Przejdź do treści

Terapia dla prawdziwych mężczyzn

544.jpg

W ostatnich latach prężnie rozwija się terapia dna miednicy. Można ją określić jako zespół technik terapeutycznych i porad, które mają na celu zniwelowanie objawów w obrębie miednicy lub mających w niej swoje źródło.

W przypadku mężczyzn przykładem mogą być zaburzenia erekcji i ejakulacji, krótko mówiąc – dolegliwości uderzające  poczucie męskości. Tylko w tym przypadku problem dotyczy od 2,3 do 53,2% mężczyzn (w zależności od wieku). Szacuje się, że zaburzenia te mogą dotyczyć do 22% mężczyzn w wieku 40 lat. Inne zaburzenie – przedwczesny wytrysk – dotyczy około 31 % mężczyzn. U 15% zdarza się to regularnie – 5% przed penetracją, 10% do 15 sekund po penetracji. Te liczby pokazują, jak wielu mężczyzn boryka się z dolegliwościami w obrębie miednicy. Tymczasem problem jest znacznie większy, niż mogłoby się wydawać. Zacznijmy jednak od początku.

Po pierwsze, mężczyzna nie lubi przyznawać się do słabości i to nawet przed samym sobą. Prowadzę terapię mężczyzn i kobiet i mogę porównać ich podejście. Różnica jest zasadnicza, zwłaszcza u pacjentów z dolegliwościami dna miednicy. Kobiety zgłaszają się ze stosunkowo niewielkimi problemami. Mężczyźni proszą o pomoc, kiedy lista dolegliwości jest bardzo długa – na przykład u jednego z pacjentów to ból po ejakulacji, uczucie obrzęku prącia, ciągłe parcie na mocz, ból w okolicy krocza (między prąciem i odbytem), trudność z oddaniem stolca.

Zdarza się niechęć do poddania się terapii. Pewien mężczyzna zgłosił niekontrolowane popuszczanie stolca podczas oddawania moczu. Liczył na to, że porada słowna wystarczy. Mimo namów żony nie podjął terapii. A i tak sukcesem jest, że w ogóle wspomniał o dolegliwości.

Dalszą część tekstu Michała Koszly przeczytasz w numerze 6 naszego magazynu.

Michał Koszla

Chcemy Być Rodzicami

Jedyny magazyn poradnikowy dla starających się o dziecko. Starania naturalne, inseminacja, in vitro, adopcja.

Ekspozycja na aluminium a męska płodność

511.jpg

Nowe badania naukowców z Wielkiej Brytanii i Francji wskazują na to, że ekspozycja na działanie aluminium może być znaczącym czynnikiem spadku liczby plemników i obniżonej męskiej płodności.

Fluorescencyjna mikroskopię przy użyciu barwnika potwierdziła obecność aluminium w nasieniu mężczyzn. Wykazał także jego obecność wewnątrz pojedynczych plemników.

Z kolei, zespół naukowców na uniwersytetach w Lyonie i Saint-Etienne we Francji i Keele w Wielkiej Brytanii zauważył związek polegający na tym, że im wyższy poziom aluminium w nasieniu, tym mniejsza liczba plemników.

Badania, prowadzone przez profesora Krzysztofa Exley’a, czołowy autorytet w temacie ekspozycji ludzi na aluminium w Keele i prof. Michele Cottier, specjalistkę w cytologii i histologii w Saint-Etienne, polegały na zmierzeniu zawartości glinu w nasieniu pozyskanym od 62 dawców.

Średnia zawartość aluminium w nasieniu dawdców okazała się być bardzo wysoka -wynosila 339 ppb, natomiast u kilku dawców nawet ponad 500 ppb. Statystycznie istotnym stwierdzeniem jest odwrotna zależność między zawartością aluminiumw nasieniu a liczbą plemników – im wyższy poziom aluminium, tym mniej plemników.


Źródło: www.medicalnewstoday.com

Marlena Jaszczak

absolwentka SWPS, kobieta o wielu talentach.

Termoablacja ultradźwiękowa – przełomowa metoda leczenia mięśniaków macicy wreszcie dostępna w Polsce

542.jpg

Termoablacja ultradźwiękowa, innowacyjna metoda leczenia mięśniaków macicy przy użyciu technologii Philips HIFU, jest już dostępna w Polsce. Pierwszym ośrodkiem wykonującym tego typu zabiegi jest Szpital Specjalistyczny PRO-FAMILIA w Rzeszowie.

Nowa metoda leczenia mięśniaków jest nie tylko skuteczna i bezbolesna, ale co najważniejsze – nie wymaga operacji. Wykorzystanie technologii Philips HIFU (ang. High Intensity Focused Ultrasound) przekłada się na skrócony czas pobytu pacjentki w szpitalu i niższy wskaźnik powikłań niż w przypadku chirurgicznego usunięcia nowotworu. Zabieg prowadzony jest w trybie ambulatoryjnym, pacjentka wraca do domu jeszcze tego samego dnia.– Termoablacja jest metodą bezoperacyjną i całkowicie nieinwazyjną. Cały zabieg polega na skierowaniu wiązki energii ultradźwiękowej na chory obszar wewnątrz ciała pacjentki, nie naruszając tym samym skóry oraz tkanek miękkich. Dodatkowo, cały proces monitorowany jest w czasie rzeczywistym za pomocą map temperatury uzyskiwanych z rezonansu magnetycznego, co zapewnia bezpieczeństwo i precyzję zabiegu – wyjaśnia dr n. med. Tomasz Łoziński, ginekolog i położnik ze Szpitala Specjalistycznego PRO-FAMILIA.

Nowa metoda terapii stosowana jest m.in. w leczeniu mięśniaków macicy, które są najczęstszym rodzajem łagodnych guzów występujących u kobiet. Z najnowszych statystyk wynika, że problem może dotyczyć około 40 proc. kobiet w Polsce. Doniesienia są zatrważające, zwłaszcza, że aż połowa dotkniętych chorobą kobiet jest w wieku rozrodczym.

Stosowane do tej pory metody, jak leczenie operacyjne, wycięcie mięśniaka lub embolizacja, wymagają hospitalizacji pacjentki, a powrót do zdrowia trwa zazwyczaj kilka tygodni i obarczony jest ryzykiem licznych powikłań.

– Mięśniaki to poważny problem medyczny. Niestety choroba nierzadko powoduje bezpłodność, a także niemożność donoszenia ciąży, czyli poronienia i przedwczesne porody. Najnowsza metoda jest ogromną szansą przede wszystkim dla kobiet, które do tej pory nie decydowały się na zabieg chirurgiczny z obawy przed utartą szansy na założenie rodziny. Każda operacja przeprowadzona na narządzie rodnym ogranicza możliwość zostania matką. Po operacji usunięcia mięśniaków, szansa na potomstwo maleje do 50-60 proc. – wyjaśnia ekspert.

Terapia ultradźwiękowa jest nie tylko bezpieczna, ale również bardzo skuteczna. U kobiet, które zostały prawidłowo zakwalifikowane do zabiegu, skuteczność metody sięga aż 90 proc., co objawia się ustąpieniem dolegliwości bólowych, krwawień i obfitych miesiączek. W niespełna sześć miesięcy po zabiegu masa guza zmniejsza się o 70-80 proc.

Termoablacja mięśniaków macicy nie jest jedynym zabiegiem wykonywanym przy użyciu aparatu Philips MR-HIFU Sonalleve. Metoda wykorzystywana jest również do leczenia bólu w nowotworach kości. Na świecie trwają obiecujące projekty badawcze nad zastosowaniem systemu Philips Sonalleve MR-HIFU także w leczeniu innych schorzeń onkologicznych i neurologicznych oraz celowanym uwalnianiu leku bezpośrednio w chorobowo zmienionej tkance (tzw. Drug Delivery).

– Philips zaprezentował system Sonalleve MR-HIFU do termoablacji ultradźwiękowej po raz pierwszy w roku 2008. Dziś metoda stosowana jest w blisko 200 ośrodkach medycznych na całym świecie, m.in. w Stanach Zjednoczonych, Wielkiej Brytanii, Francji, Danii oraz Niemczech. Nowa metoda jest innowacyjna, a zarazem przyjazna dla pacjentki – powiedział Jarosław Lange, dyrektor generalny Philips Healthcare w Polsce i krajach bałtyckich.

Zabiegi termoablacji mięśniaków z wykorzystaniem systemu Philips Sonalleve MR-HIFU dostępne będą w Szpitalu Specjalistycznym PRO-FAMILIA w Rzeszowie. Jest to pierwsza klinika w Polsce oraz Europie Centralno-Wschodniej korzystająca z takiej aparatury. W planach nowo otwartego Centrum Badawczo-Rozwojowego Szpitala Specjalistycznego PRO-FAMILIA jest także przeprowadzenie badań w kierunku wykorzystania termoablacji ultradźwiękowej w leczeniu guzów piersi. Ze względu na atrakcyjność i skuteczność termoablacji ultradźwiękowej, szybko rośnie zainteresowanie tą metodą.

Karolina Błaszkiewicz

dziennikarka. Związana z magazynem Chcemy Być Rodzicami i z natemat.pl