Przejdź do treści

Tęczowy Facebook

W ostatnich dniach na portalach społecznościowych pojawia się coraz więcej zdjęć profilowych w kolorze tęczy LGBT. Moda opanowała cały świat, kolorowe fotografie zamieszczają zwykli użytkownicy, ale także gwiazdy i politycy. Cała akcja to skutek decyzji Sądu Najwyższego USA, które we wszystkich stanach zalegalizował związki partnerskie.

Zmiana kolorystyki zdjęcia na Facebooku to nic trudnego. Istnieje specjalna aplikacja, która robi to automatycznie. Tęczowe zdjęcie ma być gestem poparcia internautów dla wyroku sądu i w środowisk homoseksualnych. To przełomowy moment na miarę globalną. Jako pierwszy tęczą fotografię ustawił Biały Dom.

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Nie trzeba było długo czekać na odpowiedź przeciwników legalizacji związków jednej płci. Jedna z grup zorganizowała akcję „Biało czerwone profilowe”, do której już zapisało się ponad 7 tys. użytkowników. Działa również „opozycyjna” aplikacja, która zdjęcia profilowe na Facebooku pozwala przerabiać na kolory flagi państwowej.

Chcemy Być Rodzicami

Jedyny magazyn poradnikowy dla starających się o dziecko. Starania naturalne, inseminacja, in vitro, adopcja.

Korzystasz z telefonu w łóżku? Może ci to zaszkodzić bardziej, niż myślisz

zaburzenia rytmu okołodobowego
fot. Pixabay

Używanie telefonu w nocy sprawia, że nasz mózg dostaje fałszywe sygnały – donoszą naukowcy. Zaburzenia rytmu okołodobowego mogą prowadzić do bardzo poważnych konsekwencji zdrowotnych. Jakich?

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Ludzie, u których występują zaburzenia rytmu dobowego są bardziej narażeni na depresję i problemy psychiczne. Dotyczy to zwłaszcza tzw. nocnych marków, u których częściej występuje depresja, choroba afektywna dwubiegunowa i obniżenie nastroju.

Zobacz także: Sen dla dwóch kresek

Zaburzenia rytmu okołodobowego groźniejsze niż myślisz

Powyższe wnioski wysnuto na podstawie badania przeprowadzonego przez Uniwersytet w Glasgow. Wzięło w nim udział ponad 91 tys. ochotników z Wielkiej Brytanii w wieku od 37 do 73 lat. U badanych przez tydzień monitorowano poziomy aktywności.

– Zdrowy rytm dnia to aktywność za dnia i jej spadek nocą – tłumaczy Daniel Smith, profesor psychiatrii z Uniwersytetu w Glasgow.  – To ważne badanie wykazujące silne powiązania pomiędzy zakłóconym rytmem dobowym a zaburzeniami nastroju – dodaje ekspert.

Zobacz także: 12 nawyków, które pomogą ci zasnąć

Jak zmienić swoje nawyki?

Zgodnie z wynikami badań, osoby, które nie przestrzegały naturalnego cyklu dnia, częściej niż inni czuli się smutni, samotni. O wiele częściej cierpieli również na depresję i chorobę afektywną dwubiegunową.

W jaki sposób zmienić złe nawyki? – Jest wiele rzeczy, które możemy zrobić, zwłaszcza w zimie – zauważa profesor Smith.  – Dobrym pomysłem są poranne spacery i ekspozycja na słońce oraz poranne ćwiczenia – wylicza.

– Możesz również wyłączyć swoją komórkę około godz. 10 wieczorem, ponieważ światło telefonu daje sygnał twojemu mózgowi, że jest dzień. Czasami może być to trudne, zwłaszcza dla osób pracujących na zmiany – mówi psychiatra.

Zobacz także: Czy bezsenność w czasie ciąży to norma?

Praca zmianowa na cenzurowanym

Nie jest tajemnicą, że nasz wewnętrzny zegar jest uzależniony od kilku czynników, w tym od temperatury ciała i nawyków żywieniowych. Udowodniono, że długotrwałe nocne zmiany są związane ze zwiększonym ryzykiem zachorowania na raka, choroby serca i otyłością.

Naukowcy wciąż zastanawiają się jednak, czy to rozregulowany zegar biologiczny powoduje problemy psychiczne, czy raczej jest na odwrót.

Tu kupisz najnowszy magazyn Chcemy Być Rodzicami

Źródło: Daily Mail

Anna Wencławska

Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego. Dziennikarka, pasjonatka kultur i języków orientalnych.

Weź ciało w swoje ręce! Czyli jak dzięki refleksologii leczyć niepłodność

refleksologia na płodność
fot. Pixabay

Alternatywne metody leczenia niepłodności w niektórych przypadkach mogą się okazać równie skuteczne, co standardowe techniki. Nie od dziś wiadomo, że ludzki umysł jest nierozerwalnie połączony z ciałem. Jednym ze sposobów jest refleksologia. Co kryje się za tym tajemniczym terminem? 

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Zwolennicy refleksologii twierdzą, że początki tej metody sięgają starożytności. Jej ślady odkryto chociażby na malowidłach egipskiego Grobowca Lekarza w Sakkarze, na których przedstawiono starożytnych terapeutów uciskających stopy i dłonie pacjentów. Również Chińczykom nieobca była te metoda terapii.

Zobacz także: Refleksologia skuteczna na stres i walkę z niepłodnością

Co to jest refleksologia?

Refleksologia to metoda terapii holistycznej, która polega na uciskaniu odpowiednich punktów zwanych refleksami. Punkty te znajdują się w stopach, rękach oraz twarzy. Każdemu z nich odpowiada określony organ wewnętrzny lub część ciała.

Poprzez umiejętne uciskanie kluczowych punktów poprawia się krążenie i stymuluje się układ nerwowy, dzięki czemu możliwa jest regulacja zaburzonych funkcji organizmu.

Jakim sposobem tzw. „mapy” na twarzy, rękach, czy stopach łączą się z konkretnymi narządami?

– Dzieje się tak poprzez sieci nerwowe i połączenie łącznotkankowe – wyjaśnia Beata Sekuła, multi-refleksolog i mentor refleksoterapii, terapeuta czaszkowo-krzyżowy, lifecoach i praktyk integracji oddechem. Jak tłumaczy ekspertka, w układzie nerwowym występuje zjawisko łuku odruchowego.

– To dzięki niemu ciało w inteligentny sposób łączy mini-mapy z ośrodkiem w mózgu, a te z kolei wysyłają bodźce do konkretnych narządów, które wymagają pomocy.

Zobacz także: Terapia antystresowa, odnowa biologiczna ciała… poprzez twarz! O drepoterapii słów kilka…

Dla kogo refleksologia?

Przede wszystkim dla osób zestresowanych, zmęczonych i przytłoczonych codziennymi obowiązkami. 

– Nie przywykliśmy do zajmowania się stresem w zalążku, bo paradoksalnie myślimy, że jeszcze przyjdzie na to czas. Tymczasem spustoszenia w organizmie sieją też niewłaściwe odżywianie, brak wypoczynku i snu, ekspozycja na zanieczyszczenie środowiska, smog elektromagnetyczny i inne – wyjaśnia Beata Sekuła.

Jak przekonuje ekspertka, refleksologia twarzy, rąk, czy stóp to doskonała i sprawdzona metoda na odstresowanie i odreagowanie. Zapewnia rozluźnienie, uspokojenie emocjonalne, poprawę wydolności narządów i układów, wspomaga krążenie krwi i usprawnia oddychanie, detoksykację i zrównoważenie metabolizmu.

Zobacz także: Szukasz metody, by zajść w ciążę? A słyszałaś o refleksologii?

Refleksologia na płodność

Dowodów na to, że refleksologia może pomóc w problemach z płodnością jest wiele. Frank Berger, refleksolog z Danii, wykazał, że refleksologia podnosi płodność u mężczyzn, poprzez poprawę nasienia. Na podstawie swoich obserwacji udowodnił, że zabiegi optymalizują pracę narządów rozrodczych kobiet i mężczyzn.

Z kolei refleksolog Shirley Tidhar z Izraela zabiegi przeprowadzała u pacjentek przed kolejną próbą inseminacji lub in vitro. Jej celem było m.in. oczyszczenie organizmu z pozostałości hormonalnych po wcześniejszych procedurach.

Według obserwacji Tidhar, refleksologia była doskonałym uzupełnieniem konwencjonalnego leczenia niepłodności. Kobiety były bardziej zrelaksowane i emocjonalnie lepiej znosiły zabiegi in vitro. Okazało się również, że refleksologia wywarła znaczący wpływ na grubość i jakość endometrium!

Tu kupisz najnowszy magazyn Chcemy Być Rodzicami

Anna Wencławska

Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego. Dziennikarka, pasjonatka kultur i języków orientalnych.

Pluszowy przyjaciel Plemnik, czyli edukacja z pomysłem

Gigantyczne mikroby na tle lotniska
Fot.: Instagram @GIANTmicrobes

Mierzą kilkanaście centymetrów, są miękkie, kolorowe i wykonane z pluszu. Od tradycyjnych maskotek różnią się jednak tym, że przedstawiają mikroby i komórki ciała – na co dzień niewidoczne dla ludzkiego oka. W barwnej kolekcji znalazły m.in. chlamydia, kandydoza, ale też plemnik i komórka jajowa. Do kogo adresowane są te pomysłowe zabawki?

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Niemal każdego dnia słyszymy, jak ważną rolę w organizmie sprawują poszczególne komórki i tkanki, a także ile spustoszenia sieją chorobotwórcze drobnoustroje. Nie widząc ich, trudno nam jednak uzmysłowić sobie, jak rzeczywiście wpływają na nasze życie. Dzięki Giant Microbes (gigantycznym mikrobom) może się to jednak zmienić.

Gigantyczne mikroby – bawią i edukują

Gigantyczne mikroby przybyły do nas z USA. Ich twórcą jest Drew Oliver, absolwent prawa na Uniwersytecie Harvarda. Kilka pierwszych maskotek przygotował na cele prywatne – z myślą o znajomych, którym ten zabawny gadżet miał dodać otuchy w walce z infekcjami.

Wieść o tych pomysłowych zabawkach – niczym wirus – rozprzestrzeniła się wśród lokalnej społeczności, która dostrzegła ich edukacyjny potencjał. Przyjaźnie wyglądające pluszaki, przedstawiające m.in. ospę, boreliozę, komórkę mózgową, plemnika i komórkę jajową, szybko trafiły do masowej produkcji i podbiły serca całej Ameryki.

Looks like someone has an awesome Valentine… who agrees?! : @mmm.aaike#GIANTmicrobes #valentine #heartwarming #valentinesday #heart #nerdy #love

Опубліковано GIANTmicrobes 16 лютого 2018 р.

Dziś gigantyczne mikroby zamawiane są m.in. przez szkoły w USA  jako cenna pomoc naukowa. Dzieci w wieku szkolnym mogą dzięki niej połknąć bakcyla biologii, a starsi uczniowie – usystematyzować wiedzę.

– Gigantyczne mikroby pomagają mi prowadzić ciekawe zajęcia w laboratorium. Cieszę się, że zamówiłem 10 pluszaków przedstawiających bakterie – mówi Bashar, amerykański nauczyciel.

Inny kupujący zauważa, że takie zabawki są świetnym sposobem, by wspierać wysiłki badaczy z dziedziny wirusologii.

Pomysł stojący za pluszakami doceniają także lekarze. Przeskalowane drobnoustroje i komórki pomagają m.in. wyjaśnić małym pacjentom, na czym polega ich choroba.

ZOBACZ TEŻ: Odra znów zagraża – szczególnie małym dzieciom. Wszystko przez brak szczepień

Miła w dotyku profilaktyka

Okazało się, że na tym lista zastosowań sympatycznych gadżetów wcale się nie kończy. Pluszowe drobnoustroje wykorzystano m.in. w edukacji seksualnejprofilaktyce chorób przenoszonych drogą płciową. Z okazji Miesiąca Świadomości Chorób Wenerycznych producent przygotował specjalne zestawy maskotek (zawierające m.in. chlamydię, HIV i HPV), a także atrakcyjne materiały edukacyjne. Uwzględniły one gry, quizy, infografiki, a nawet… profile chorób w aplikacji Tinder.

Did you know about 75% of Americans will have HPV in their lifetime and the rate continues to increase with younger…

Опубліковано GIANTmicrobes 11 квітня 2018 р.

Na fali rosnącego zainteresowania – wśród dorosłych i dzieci – gigantyczne mikroby wypłynęły poza Amerykę i „zaraziły” cały świat, w tym Polskę. Brytyjski dystrybutor maskotek żartuje, że w jego kraju można wręcz mówić o pandemii.

W tym przypadku nie ma jednak powodów do obaw – maskotki są bezpieczne w użyciu, a do każdej z nich dołączona jest ulotka. Nie znajdziemy w niej jednak skutków ubocznych, ale dokładny opis, czemu służy dana komórka lub tkanka oraz jak rozprzestrzeniają się poszczególne bakterie i wirusy.

Gigantyczne mikroby i komórki (w tym plemnik, komórkę jajową, a nawet zarodek) można obejrzeć i nabyć na stronie polskiego dystrybutora –  www.giantmicrobes.pl.

 

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ: Wygląda jak dziecko i może wspomóc terapię po stracie. Czym jest lalka reborn?

Natalia Łyczko

Absolwentka filologii polskiej na Uniwersytecie Warszawskim. Redaktorka i korektorka – z zawodu i pasji. Miłośniczka kawy, kotów i podróży.

Najstarsi ojcowie na świecie. Zobacz, czy zgadniesz ile wynosił rekord – galeria zdjęć

najstarsi ojcowie na świecie
fot. Pixabay

Współcześnie ludzie coraz później zakładają rodzinę. Dziś o wiele częściej niż kiedyś można spotkać tatusiów po czterdziestym roku życia. Jednakże panowie wymienieni na tej liście doczekali się potomstwa grubo po czterdziestce. 

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Obejrzyj galerię i dowiedz się, kim byli najstarsi ojcowie na świecie.

 

 

Tu kupisz najnowszy magazyn Chcemy Być Rodzicami

Źródło: www.oldest.org

Anna Wencławska

Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego. Dziennikarka, pasjonatka kultur i języków orientalnych.