Przejdź do treści

Tęczowa dieta

293.jpg

Wraz z nastaniem wiosny wracają intensywne barwy wokół nas. Poza podziwianiem budzącej się do życia przyrody, powinniśmy zadbać o kolory na naszym talerzu. Z troski o tą różnorodność, powstała tęczowa dieta.

Główną zasadą tęczowej diety jest różnorodność barw produktów, które spożywamy, szczególnie owoców i warzyw. Związki odpowiedzialne za barwę tych produktów wywierają istotny wpływ na nasz organizm:

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

  • Karotenoidy, odpowiedzialne są za kolory: żółty, pomarańczowy oraz czerwony – do tej grupy należy β-karoten, będący prekursorem witaminy A, który działa przeciwutleniająco, korzystnie wpływa na wzrok, układ immunologiczny, opóźnia procesy starzenia się skóry; oraz likopen, który opóźnia procesy starzenia się, zapobiega chorom serca, obniża poziom cholesterolu, zmniejsza ryzyko nowotworów,
  • Luteina, należąca do ksantofili, odpowiedzialna za kolor żółty – jest silnym przeciwutleniaczem, kumuluje się w plamce żółtej oka, gdzie chroni przed działaniem promieniowania UV, jest niezbędna do prawidłowego widzenia,
  • Antocyjany, odpowiedzialne za kolory od czerwonego do niebieskiego – bardzo różnorodna grupa przeciwutleniaczy, działa we współpracy z licznymi związkami obecnymi w roślinach, przez co trudno określić konkretny wpływ tych substancji na organizm; uważa się jednak, że zapobiegają rozwojowi chorób cywilizacyjnych,
  • Chlorofil, odpowiedzialny za kolor zielony – ma budowę podobną do ludzkiej hemoglobiny, jednak zamiast atomu żelaza, zawiera atom magnezu; oczyszcza organizm z toksyn, ale jego działanie nie jest do końca poznane,
  • Betalainy (fioletowa betalaina i żółta wulgaksantyna), odpowiadające za kolor buraka – antyoksydanty, wymiatające rolne rodniki; spożywane w czasie ciąży, zapobiegają wadom wrodzonym dziecka, ponadto zmniejszają ryzyko chorób serca.

Pamiętajmy więc o zdrowej i kolorowej diecie, która zaspokoi zapotrzebowanie na wszystkie niezbędne witaminy oraz mikroelementy, przez co pełni energii powitamy lato.

Genialnymi MEMAMI w niepłodność – ta kobieta śmiechem rozbraja ból, jak ona to robi?!

"Jeśli praktyka prowadzi do perfekcji, to nasze dzieci będą doskonałe." / Fot. hilariously_infertile  Instagram
"Jeśli praktyka prowadzi do perfekcji, to nasze dzieci będą doskonałe." / Fot. hilariously_infertile Instagram

Bez poczucia humoru i dystansu nieraz trudno byłoby wytrzymać. Przykład? Oto seria komicznych Instagramowych postów, którą stworzyła jedna ze staraczek. Nie sposób się przy nich nie uśmiechnąć. Nawet jeśli początkowo ma to być śmiech przez łzy!

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Sarah (internetowy pseudonim, który powstał by kobieta mogła zachować prywatność) ma 35 lat i jest nauczycielką pochodzącą z Nowego Jorku. hilariously_infertile [red. zabawnie_niepłodna] – bo tak nazywa się jej konto, to sposób nie tylko na wyrażenie własnych emocji, ale też wsparcie i danie nadziei innym zmagającym się z niepłodnością parom.

Sarah wykorzystuje konwencję memów i video do otwartego mówienia o wszelkich aspektach jej niepłodności. Począwszy od niewygodnych momentów, w których członkowie rodziny wciąż pytają, kiedy będzie miała kolejne dziecko, kończąc na tym, ile wkładek higienicznych powinna kupić kobieta stosująca progesteron w czopkach” – czytamy na „Daily Mail”.

Otwartość z jaką Sarah dzieli się swoim doświadczeniem jest rzeczywiście dla wielu osób nie do przeskoczenia. Stąd też postanowiła ona używać w sieci pseudonimu. Nie sądzi bowiem, że „szkolne środowisko doceniłoby [jej] otwarte mówienie o pochwie na łamach całego internetu”. Nie zaprzestaje jednak swoim działaniom i ma nadzieję, że wniesie tym choćby odrobinę światła do i tak ciężkiego świata niepłodnych. Dzięki własnym doświadczeniom zdaje sobie sprawę, jak wiele niezrozumienia i poczucia osamotnienia może się z tym wiązać. Memami pokazuje, że nikt nie musi być z problemem sam. „Reprezentuję każdą kobietę, która przeszła lub jest w trakcie przechodzenia przez leczenie niepłodności” – mówi Sarah.

Kobieta ma obecnie dwoje dzieci. Jedno ma 4 lata i na świecie pojawiło się dzięki inseminacji. Drugie – roczne – urodziło się dzięki metodzie in vitro. Jednymi z przyczyn jej trudności są zmagania z PCOS i niedoczynnością tarczycy. Starania o dziecko nie były więc w jej przypadku łatwe. W prawdziwie kryzysowym momencie mąż zaproponował by napisała książkę o tym, co przeżywa w trakcie leczenia. Postanowiła zacząć właśnie od internetu – dziś wydaje się, że była to słuszna decyzja!

Jest to kolejny przykład na to, jakie wsparcie można znaleźć w sieci: „Poronienie i strata dziecka – fotografie, które rzucają na te trudne doświadczenia światło szczerości–  widziałaś już te fotografie?

 

Jeśli jesteś w ciąży, przez chwilę nie będę z tobą rozmawiać. To nic osobistego, po prostu nienawidzę twojej macicy!

 

Powinnam znaleźć jakieś hobby? Czy hobby kiedykolwiek wyleczyło raka lub cukrzycę? Nie? Zgadnij co… niepłodności też to nie wyleczy!

 

Wciąż czekam na pozytywny wynik testu ciążowego.

 

Jaki mamy dziś dzień? 15 dzień cyklu… tzn. dziś jest wtorek.

 

Ktokolwiek powiedział: „Za pieniądze szczęścia nie kupisz”, nie musiał nigdy płacić za in vitro.

Źródło: „Daily Mail”hilariously_infertile Instagram

 

Zobacz też:

Poród okiem matki – perspektywa, która chwyta za serce!

Ciało po porodzie – szczere zdjęcia! Kobiecość, piękno, macierzyństwo niejedno ma imię

Piękno nie zawsze jest perfekcyjne – zdjęcia, które każda kobieta powinna zobaczyć!

 

Katarzyna Miłkowska

Dziennikarka, absolwentka UW. Obecnie studiuje psychologię kliniczną na Uniwersytecie SWPS oraz Gender Studies na UW.