Przejdź do treści

Tarnów: projekt mający na celu zwiększenie liczby urodzeń

493.jpg

W Tarnowie właśnie rusza projekt „Świadoma mama – zdrowe dziecko – lepsze jutro – program zwiększenia liczby urodzeń w mieście Tarnowie i powiecie tarnowskim”, którego realizacją zajmuje się specjalistyczny Szpital im. E. Szczeklika.

Celem projektu jest zwiększenie liczby urodzeń w powiecie poprze poprzez poprawę jakości i dostępności opieki okołoporodowej, a także upowszechnianie podstaw prozdrowotnych. Podczas trwania projektu planuje się unowocześnienie wyposażenia oddziałów pionu matki i dziecka w placówce, zakup aparatury i sprzętu medycznego dla oddziału ginekologiczno-położniczego oraz bloku porodowego i sali cięć cesarskich. Wśród nowego wyposażenia mają się znaleźć m.in. najnowszy typ aparatu USG z głowicami do badań ginekologicznych oraz neonatologicznych, koło porodowe (specjalny typ łóżka porodowego, którego konstrukcja pozwala rodzącym kobietom na przybranie dowolnej pozycji). Natomiast oddział noworodków zostanie wyposażony w inkubatory i respiratory.

Ponadto, zostanie rozszerzona  działalność Szkoły Rodzenia – planuje się wprowadzenie nowych form zajęć, także dedykowanych młodym matkom, które chciałyby przychodzić na zajęcia z dziećmi, W planach jest także uruchomienie edycji weekendowych. Co więcej, przy Szkole Rodzenia uruchomiona zostanie także poradnia rodzinna dla młodych rodziców. Będą mogli bezpłatnie korzystać z porad lekarzy, psychologa, położnych oraz doradców laktacyjnych.

W projekcie przewiduje się także realizację programów ukierunkowanych na edukację i profilaktykę. We wszystkich szkołach ponadgimnazjalnych Tarnowa i powiatu tarnowskiego oraz na uczelniach wyższych planowane są spotkania z udziałem lekarzy ginekologów. Celem wykładów będzie obalanie mitów dotyczących seksualności, ciąży i macierzyństwa,a  także przekonanie młodych kobiet do prowadzenia zdrowego i aktywnego stylu życia. W ramach spotkań przewidziane są także praktyczne ćwiczenia, podczas których dziewczęta zostaną przeszkolone z samokontroli piersi.

Włączone do programu, mieszkanki subregionu tarnowskiego, będą mogły skorzystać z bezpłatnych badań profilaktycznych, zarówno przed zajściem w ciążę, jak i w okresie ciąży. Dobrany pakiet badań specjalistycznych pozwoli zminimalizować ryzyko ewentualnych komplikacji podczas ciąży i wystąpienia wad rozwojowych dziecka.

Kolejnym istotnym elementem projektu będą badania przesiewowe w kierunku wczesnego wykrycia wad serca i dysplazji stawów biodrowych, którymi objęte zostaną wszystkie noworodki urodzone w Szpitalu im. E. Szczeklika. Specjaliści w dziedzinie kardiologii i ortopedii (dla dzieci) wykonywać będą badania echo serca oraz USG stawów biodrowych tak, by wcześnie wykrywając wadę u noworodka można było niezwłocznie podjąć dalsze specjalistyczne leczenie. Podczas całego okresu trwania projektu prowadzona będzie aktywna promocja karmienia piersią.

Źródło: http://www.zdrowie.abc.com.pl/

Marlena Jaszczak

absolwentka SWPS, kobieta o wielu talentach.

Kiedy zajście w ciążę staje się dramatem…

bigstock-distressed-couple-finding-out-35806196-2244x1496.jpg

Pary, które starają się o dziecko, najpierw precyzyjnie wyznaczają dzień owulacji, potem szukają odpowiedniego momentu na zbliżenie i niecierpliwe oczekują aż do zakończenia cyklu, pojawienia się dwóch kresek na teście i pierwszych mdłości, które w 100% potwierdzą, że w końcu im się udało! Niestety, co 5. para ma problemy z zajściem w ciążę, co miesiąc przeżywając małą żałobę, opłakując dziecko, które zrodziło się tylko w ich głowach i sercach, ale do jego poczęcia w rzeczywistości znowu nie doszło…

Dziecko pękiem świata

Badania udowodniły, że osoby, które doświadczyły niepłodności, przeżywają takie same emocje, jak pacjenci cierpiący na choroby nowotworowe i kardiologiczne, uczestnicy katastrof czy wypadków komunikacyjnych. Stres związany z każdą nieudaną próbą zapłodnienia, obarczanie się winą, obawy, wszechogarniająca niepewność i bezsilność sprawia, że życie zaczyna kręcić się tylko i wyłącznie wokół jednej rzeczy, a niepłodność męska lub żeńska gra główne skrzypce. To właśnie w takich momentach seks między partnerami bardzo często traci na swojej wartości, zaczyna być mechaniczny, a spontaniczność z każdym miesiącem maleje, stając się obowiązkiem i środkiem do upragnionego celu.

Depresja na horyzoncie

Kiedy ilość prób zakończonych niepowodzeniem ciągle wzrasta, a na rodzinnych spotkaniach rodzice zadręczają powtarzającym się niczym mantra pytaniem: „Kiedy zdecydujecie się na dziecko?”, pary, które starają się o powiększenie rodziny, mają po prostu dosyć. W wielu takich przypadkach do niepłodności można śmiało dodać pierwsze oznaki depresji. Statystyki pokazują, że średnio aż 30% kobiet, które poddały się leczeniu niepłodności, mając problemy z zajściem w ciążę, obserwuje u siebie objawy depresyjne, a 40% czuje potrzebę konsultacji psychologicznej.

Męsko-damskie dramaty i pomoc specjalisty

Psychika partnerów ma ogromny wpływ na funkcjonowanie całego układu hormonalnego. U kobiet stres spowoduje zwiększone wydzielanie prolaktyny, uniemożliwiające zajście w ciążę. Działa to jednak w dwie strony. Bywa, że z pozoru silny i stanowczo stąpający po ziemi mężczyzna w starciu ze stresem związanym z niepłodnością, nie potrafi poradzić sobie z otaczającą go rzeczywistością, szczególnie kiedy problem dotyka jego komórek rozrodczych. Obniżone poczucie własnej wartości i męskości bierze górę, a perspektywa rodzicielstwa oddala się z każdym dniem. Niekiedy jest to jeden z powodów spięć partnerów, nieporozumień i kryzysu w związku, który potrzebuje pomocy specjalisty. Osoba z zewnątrz w wielu przypadkach po prostu pomaga zdystansować się do całej sytuacji i doradza, jak pozbyć się poczucia winy za każde kolejne niepowodzenie, dając psychologiczny patent na to, jak zajść w ciążę.

Niepłodność idiopatyczna – co dalej?

Statystycznie ustalenie przyczyny niepłodności udaje się w około 20% – 50% przypadków. U pozostałych par nawet wnikliwa diagnostyka nie wykazuje przyczyny starań, które kończą się niepowodzeniem. To dlatego warto mieć świadomość, co wpływa na damską i męską płodność. Być może jest to po prostu źle dobrana dieta, brak aktywności fizycznej, nadwaga albo stres.  W takiej sytuacji z pomocą przychodzą tabletki na płodność dla meżczyzn (np. Parenton) oraz suplementy diety dla kobiet. Ogromne znaczenie ma także zdrowy tryb życia. Bezcenna jest również wiedza na temat samego leczenia niepłodności. Na tym etapie kluczowe są szczere rozmowy między partnerami, obopólne zrozumienie, akceptacja sytuacji, w jakiej się znaleźli oraz nieustanne wsparcie. Dla wielu przyszłych matek i ojców jest to jeden z ważniejszych momentów w ich życiu, ponieważ przejście przez nawet kilkuletnie leczenie niepłodności potrafi mocno scementować ich relację bądź też pozostawia ją mocno nadszarpniętą…

Jak radzić sobie z niepłodnością?

Co roku niepłodność dotyka około 1,5 mln par w Polsce. Zazwyczaj to kobieta jako pierwsza zauważa problem niepłodności. To ona na bieżąco i z wielką uwagą monitoruje swój cykl menstruacyjny i każdy sygnał, który wysyła jej organizm, potwierdzający gotowość do zapłodnienia. Leczenie in vitro w wielu przypadkach jest ostatecznością. Wcześniej zawsze warto poszukać przyczyn dookoła siebie i próbować zniwelować je do minimum. Pomocna może okazać się terapia indywidualna lub terapia dla par. Rozwiązaniem dla chronicznego stresu, regularnego mierzenia temperatury, kontrolowania konsystencji śluzu i położenia szyjki macicy będzie w wielu przypadkach po prostu chwila oddechu od ciągłego napięcia i starań. Choć bywa to trudne, czasami warto zwolnić tempo, skupić się wyłącznie na partnerze i odnaleźć wewnętrzny spokój między kolejnymi owulacjami. Zamiast ciągle zastanawiać się, jak zajść w ciążę, warto dać sobie chwilę oddechu. Wiele par zaszło w ciążę dopiero po zaakceptowaniu niepłodności i sytuacji, w jakiej się znaleźli, co było dla nich ewidentnym przejściem przez syndrom akceptacji innego rozwiązania.

materiał prasowy

Materiały prasowe to teksty przesyłane podmioty zewnętrzne do publikacji w różnych mediach, informują o wydarzeniach, osiągnięciach, bywają zaproszeniami na spotkania.

Poronienie i strata dziecka – fotografie, które rzucają na te trudne doświadczenia światło szczerości

Foto: The Honest Body Project Facebook
Foto: The Honest Body Project Facebook

Kobiecość, macierzyństwo, ciało – to dla wielu osób niemal jedność. Nie sposób pominąć żadnego z tych aspektów w momencie, w którym okazuje się, jak ważnym elementem życia staje się strata. Oto fotografie, które rzucają światło na przeżycia związane z poronieniem i stratą dziecka. Widać na nich cierpienie, ale też piękno i ogromną siłę.

Prawda z obrazu

O dziele fotografki Natalie McCain pisaliśmy już na naszym portalu. The Honest Body Projectbo taki nosi tytuł, pokazuje piękno kobiecego ciała niezależnie od rozmiaru, wagi, doświadczeń. Szczególnie podkreślony jest fakt zmiany wyglądu, którego niemal nie da się uniknąć po urodzeniu dziecka. „Nasze ciała są silne, sprawne, piękne i niesamowite… a my wciąż nie jesteśmy zadowolone, gdy patrzymy w lustro. Posiadanie dzieci zmienia nasze ciało w sposób, którego byśmy się nigdy nie spodziewały. Ta zmiana jest PIĘKNA – przytaczaliśmy słowa autorki.

Jeszcze w tym roku wydany zostanie cały album z tymi jakże wzruszającymi fotografiami. Jeden z rozdziałów dotyczyć będzie doświadczeń związanych ze stratą – poronieniem oraz śmiercią. Mało kto jest na tyle silny, by dzielić się swoimi historiami. Tym bardziej chwytają one za serce. Jednak zdjęcia i przeżycia, które będzie można poznać w albumie, mają na celu właśnie dodanie odwagi, nadziei i wsparcia ludziom, którzy są w podobnych sytuacjach.

ZOBACZ: Piękno nie zawsze jest perfekcyjne

 

„Strata nie sprawia, że jesteś matką chociaż odrobinę mniej. Ludziom trudno jest zrozumieć ten koncept, czuję i rozumiem, że strata nie definiuje mnie, ani mojego ciała, ani tego, co o sobie sądzę, kiedy się budzę. Chciałabym i mam nadzieję, że będę w stanie pokazać, że kobiety, które doświadczyły straty, tak jak ja, mogą objąć swoje dzieci i siebie same, oraz mogą spojrzeć ponad swoje doświadczenie i wyciągnąć z niego lekcję, zamiast uciekać – pisze jedna z kobiet.

Padają mocne i trudne słowa. Obrazy nadają temu wszystkiemu jeszcze bardziej rzeczywisty kształt. Co najważniejsze, sięgają do doświadczeń, które dotykają wielu osób, a pomimo tego, wciąż są tematami tabu. Dzięki nim, wszyscy ludzie mający podobne przeżycia, mogą dostrzec, że nie są sami ze swoim bólem.

„Myślę, że strata dziecka, co jest czymś niezwykle nienaturalnym, nigdy nie odchodzi. Niektóre dni były gorsze niż inne. Chciałam głośno krzyczeć i płakać, ale nie dało się usłyszeć z moich ust żadnego dźwięku. Czułam fizyczny ból w oczach, które przytrzymywały palące mnie łzy. Wraz z upływem dni, zaadaptowałam się i nauczyłam się żyć z bólem. Ból nigdy nie umiera, ale przeradza się w ciężar, który mogę nieść z moim sercu.”

 

Źródło: „Popsugar”

Foto: The Honest Body Project Facebook

Katarzyna Miłkowska

Dziennikarka, absolwentka UW. Obecnie studiuje psychologię kliniczną na Uniwersytecie SWPS oraz Gender Studies na UW.

Dietetyczka od niepłodności – wizyta domowa: co to jest i jakie są korzyści

DIETETYCZKA Z WIZYTĄ DOMOWĄ

Spotykamy się w Warszawie i już jej pojawianie się rozjaśnia całe wnętrze. Szczupła, zadbana, uśmiechnięta i z pozytywnym ładunkiem energii. Chce się żyć. O specyfice wizyt domowych, diecie i niepłodności rozmawiam z dietetyczką. Na moje pytania odpowiada Zofia Mazurek – Dudek.

Jak długo zajmujesz się dietetyką?

Moja przygoda z dietetyką zaczęła się właściwie już dawno. Można powiedzieć, że najpierw byłam dietetykiem dla siebie. Szukałam porad u osób zajmujących się żywieniem ale nie znalazłam nikogo, kto byłby w stanie mi pomóc. Musiałam więc wziąć sprawy we własne ręce i dostosować swoje żywienie do chorób, których ciągle przybywało. Całe szczęście w każdym ze schorzeń, które mam (wciąż w pakiecie z nieustannym uśmiechem) dietoterapia miała duże znaczenie. Miałam więc świadomość, że moje działanie ma duży wpływ na stan zdrowia a przede wszystkim – CZUŁAM TO!

I tak już zostało. Mam to szczęście, że dietetyka oprócz tego, że jest moją pracą jest też przede wszystkim moją pasją. Od lat uzupełniam swoją wiedzę na studiach, kursach, kongresach, konferencjach.

W jaki sposób pracujesz?

Z każdym inaczej. Nie mam sztywnych reguł. Sposób prowadzenia danej osoby klaruje się po dokładnym wywiadzie. Jedni potrzebują kontaktu ze mną praktycznie codziennie, a są tacy, którym wystarcza raz na tydzień. To wszystko też się zmienia w toku pracy – sposób, forma i częstotliwość kontaktów. Rzeczywiście często bywa tak, że pacjenci na początku czują się zagubieni i potrzebują wsparcia częściej. Ale z upływem czasu wiedzą więcej i czują się pewniej.

Z czym najczęściej zgłaszają sie klientki?

Ze specyfiki moich zainteresowań wynika fakt, że mam najwięcej pacjentek, które starają się o dziecko, tylko ‘coś’ im to utrudnia (najczęściej PCOS, Hashimoto, endometrioza).

Presja środowiskowa, modowa i coraz częściej zdrowotna generuje pragnienie szczupłej sylwetki i prawidłowej masy ciała –  każdy chciałby być zgrabny. Osoby, które poddają się temu pragnieniu stanowią drugą liczną grupę pacjentów – czyli ci, którzy chcą schudnąć.  

A na trzecim miejscu jeśli chodzi o częstotliwość uplasowałabym diabetyków, którzy też muszą nauczyć się wiele o prawidłowym odżywianiu.

W czym się specjalizujesz?

Wspomniałam o tym już wcześniej więc teraz dodam tylko to, że ze względu na to, że w temacie niepłodności nie jestem tylko teoretykiem – naprawdę rozumiem problemy z jakimi mierzą się moje pacjentki. Wiem jak mogą reagować na leki, wiem jak ciężko może im być sprostać nowym wyzwaniom. Wiem też jak wiele mogły ostatnio stracić i przez to w jakim stanie psychicznym być. Przerobiłam to wszystko na sobie więc myślę, że mogę nazwać siebie praktykiem. Rozumiem też ich usilne pragnienie spełniania marzeń i staram się przekuć całą, często ogromną determinację w osiągnięcie celu.

Najbardziej interesuje mnie jednak Twój pomysł na wizyty domowe. Jak to właściwie wygląda?

Wygląda to tak, że po prostu umawiamy się w domu osoby zainteresowanej, zamiast w gabinecie. Jest to z reguły trudne bo wymaga przełamania granicy intymności i zupełnie obnaża pacjenta. O ile w gabinecie pacjenci mogą zatajać pewne fakty i nie do końca szczerze odpowiadać na pytania, to w domu widać wszystko czarno na białym.

Natomiast jeżeli już ktoś przełamie te opory, to dzięki tej metodzie jesteśmy w stanie osiągnąć bardzo dużo i stosunkowo szybko. Jeśli pacjent/ka jest otwarta na zmiany lub wystarczająca zmotywowana to pozwala mi zajrzeć do szafek, lodówki i powyrzucać rzeczy niezdrowe i tuczące. Przypomina to wizytę osobistej stylistki, która zagląda do szafy. Ja również dbam o wygląd danej osoby, ale przede wszystkim dbam o jej zdrowie.

Takie spotkanie w domu jest też furtką dla tych osób, które z różnych względów mają pewne opory przed pokazaniem się w gabinecie dietetyka, czują się skrępowani albo nie chcą, żeby ktoś ich tam zobaczył.

No i nie oszukujmy się – jest to też wygodne. To dietetyk dojeżdża do Ciebie a nie Ty do niego, dzięki czemu oszczędzasz czas, nie musisz angażować opiekunki do dziecka itd.

Zaglądasz ludziom do szafek i wyrzucasz z nich rzeczy. Nie protestują?

Ale zaglądamy tylko tym którzy tego chcą! Chciałabym, żebyś mnie dobrze zrozumiała- to nie jest tak, że moja wizyta w domu pacjenta zawsze kończy się kompletną penetracją wszystkich szafek i lodówki. Robię to wyłącznie za pozwoleniem i zgodą drugiej strony. Często bywa też tak, że wizyta w domu jest taką zwykłą wizytą, jak ta w gabinecie.

Ale owszem, jeśli ktoś się zdecyduje, żeby wpuścić mnie do domu i do swoich szafek, musi się liczyć z tym, że będę robić w nich rewolucję, ponieważ wcześniej jasno i konkretnie ustalamy zasady.

Co zawsze z nich wyrzucasz i czym to zastępujesz?

Zawsze, ale to zawsze, z dzika rozkoszą wyrzucam z nich cukier. I najchętniej nie zastępowałabym go niczym ale jeśli już muszę to wybieram erytrol, ksylitol, stewię.

Do kosza trafia też wszystko co przesadnie sztuczne i mocno przetworzone – produkty zawierające tłuszcze trans czy szkodliwe dodatki do żywności. Niektóre z nich są dla pacjentów zaskoczeniem.

Wchodzisz komuś do domu, wyrzucasz rzeczy z szafki i co ta osoba ma teraz zjeść?

Szafki świecą pustkami raczej rzadko. Najczęściej pozostaje w nich jednak trochę produktów, które są wartościowe, ale rzeczywiście – kolejnym krokiem muszą być zakupy.

Przy zakupach też staram się zapewnić moim podopiecznym wsparcie. Mogą skorzystać ze wspólnego wyjścia do sklepu, bądź przygotowanej przeze mnie listy zakupów. Jednak zdecydowanie bardziej cenne dla pacjentów jest wspólne wyście do marketu niż gotowe rozwiązanie w postaci karteczki z listą zakupów. To kolejna okazja gdzie mogę ich czegoś nauczyć, wyłapać błędy czy pokazać zdrowszą alternatywę.

Ostatnim krokiem, przy którym da się coś poprawić i wprowadzić ulepszenia jest gotowanie. To też jeden z moich ulubionych etapów, zdecydowanie najbardziej twórczy i wesoły. Wprowadzam ostatnie zmiany, poprawki, wyłapuję błędy i daję praktyczne wskazówki.

Jakie jeszcze zalety ma ta metoda oprócz tych, o których już wspomniałaś?

W moim odczuciu jest to forma wnosząca najwięcej wartości na długo, mam nadzieję, że na zawsze. Dzięki tej metodzie nie dam Ci gotowej kartki z jadłospisem, tylko nauczę Cię jak masz robić zakupy, gotować i jeść, żeby czuć się i wyglądać lepiej. Nie musisz trzymać się sztywnych reguł, nie potrzebujesz też nieustannego kontaktu z dietetykiem, sam wiesz co, kiedy i w jakich proporcjach jeść. A moje wsparcie jest Ci potrzebne tylko od czasu do czasu.

Oczywiście są też pacjenci, którzy lubią reguły, lubią wypełniać plan, pewien ustalony schemat, nad którym panują – u takich jadłospis sprawdza się lepiej.

Jaką radę dietetyczną dałabyś każdemu?

Zdecydowanie – pij więcej wody!

 

Zofia Mazurek DudekZofia Mazurek-Dudek 

Dyplomowana dietetyczka, absolwentka Uniwersytetu Przyrodniczego w Lublinie. W temacie niepłodności i walki z nią jest nie tylko teoretykiem – wszystko przerobiła na sobie. Propagatorka zdrowego podejścia do żywienia, przeciwniczka nieuzasadnionych diet eliminacyjnych. Pomaga osobom niepłodnym w osiągnięciu celu wpierając je od strony dietetycznej. Przyjmuje w Radzyniu Podlaskim, Lublinie i Radomiu. (a na Skype – w całej Polsce)

 

Jolanta Drzewakowska

redaktor naczelna Chcemy Być Rodzicami, jedynego pisma poradnikowego dla osób starających się o dziecko. Z wykształcenia prawnik i coach. Matka dwójki dzieci.

Atrakcyjne nagrody w konkursie fotograficznym SEN DZIECKA – który jeszcze trwa

konkurs sen dziecka nagrody

Konkurs Sen dziecka organizowany przez Samiboo to konkurs skierowany do każdego. (pisaliśmy już o tym). Zwycięzców wyłoni profesjonalne jury m.in. w składzie: Paulina Sykut- Jeżyna, Odeta Moro, Monika Mrozowska i Sabina Pajdowska. Pula znakomitych nagród trafi aż do sześciu osób a zgłoszenia można przesyłać jeszcze do 14 kwietnia 2017 roku.

Pierwsza edycja konkursu wystartowała z tematem SEN DZIECKA. Konkurs polega na sfotografowaniu snu maluszka wg indywidualnej kreacji. Właścicielka Samiboo – Sabina Pajdowska, podkreśla, iż na zdjęciu nie muszą być tylko dzieci, mogą to być przedmioty związane ze snem lub pewne symbole a szczególnie w kategorii SEN DZIECKA Z SAMIBOO – do wykorzystania jest pełna gama produktów marki.

Katarzyna Kowrygo – fotograf, jurorka konkursu przyszłym uczestnikom udziela takich wskazówek:

„ W Waszych pracach chciałabym zobaczyć jak piękna może być taka „podróż w nieznane”; zmobilizujcie siły i znajdźcie czas by „zachować wspomnienia”. Bawcie się światłem naturalnym, zastanym – ono najlepiej oddaje ulotność chwili”.

Organizatorki mówią, że są bardzo zaskoczone mnóstwem zdjęć napływających w konkursie. Zobacz czy i Twoje śpiące dziecko może wygrać nagrodę.

 

 Nagrody w konkursie Samiboo – SEN DZIECKA:

1) kategoria SEN DZIECKA

I miejsce:

  • voucher 1000 złotych do wykorzystania w sklepie Samiboo
  • komoda trzydrzwiowa z kolekcji I’GA ufundowana przez markę Pinio
  • sesja zdjęciowa dla maluszka od fotowyprawka.pl

2)  kategoria SEN DZIECKA Z SAMIBOO

I miejsce:

– voucher 1500 złotych do wykorzystania w sklepie Samiboo

            – łóżeczko dziecięce I’GA ufundowane przez markę Pinio

  • – sesja zdjęciowa dla maluszka od fotowyprawka.pl

 

Za zajęcie II i III miejsca przyznawane są także vouchery w wysokości 500 zł i 300 zł, które można wykorzystać w sklepie organizatora.

 

zgłoszenia można przesyłać do 14 kwietnia 2017 roku do godz. 12:00

regulamin konkursu dostępny na www.konkurs- samiboo.com lub www.samiboo.com. Tutaj też można wysłać swoje zgłoszenie 🙂

 

partnerzy: PINIO, fotowyprawka.pl

Magazyn Chcemy Być Rodzicami jest patronem medialnym wydarzenia.

Tutaj więcej informacji

materiał prasowy

Materiały prasowe to teksty przesyłane podmioty zewnętrzne do publikacji w różnych mediach, informują o wydarzeniach, osiągnięciach, bywają zaproszeniami na spotkania.

Przeczytaj również

Karmienie piersią w Polsce – opinie polskich mam i fakty

Polskie mamy pragną karmić piersią. Są coraz bardziej świadome wagi karmienia piersią, znaczenia tego faktu dla dziecka, a także dla nich samych. W ramach kampanii Mleko Mamy Rządzi mogą liczyć na dodatkową edukację, informację i wsparcie w tym zakresie. Mamy spotykają się z wieloma przeszkodami, od braku własnych umiejętności i doświadczenia, niedostatecznej ilości pokarmu, poprzez słaby dostęp do edukacji, brak pomocy i profesjonalnej porady laktacyjnej, aż do niechęci społeczeństwa do publicznego karmienia piersią. W raporcie KARMIENIE PIERSIĄ W POLSCE. RAPORT 2015 powstałym pod patronatem merytorycznym Centrum Nauki o Laktacji, na zlecenie organizatora kampanii Mleko Mamy Rządzi, prezentujemy wybrane aspekty tego ważnego tematu, m.in. opinie samych mam.

Karmienie piersią w Polsce – opinie polskich mam i fakty

Polskie mamy pragną karmić piersią. W ramach kampanii Mleko Mamy Rządzi mogą liczyć na dodatkową edukację, informację i wsparcie w tym zakresie. W raporcie KARMIENIE PIERSIĄ W POLSCE. RAPORT 2015 powstałym pod patronatem merytorycznym Centrum Nauki o Laktacji, na zlecenie organizatora kampanii Mleko Mamy Rządzi, prezentujemy opinie samych mam.

Ruszył ogólnopolski program edukacyjny „ABC Zdrowego Żywienia”

Wydział Nauk o Żywieniu Człowieka i Konsumpcji Szkoły Głównej Gospodarstwa Wiejskiego w Warszawie i Carrefour Polska uruchomili projekt „ABC Zdrowego Żywienia” skierowany do dzieci i młodzieży oraz osób powyżej 65. roku życia.