Przejdź do treści

Tabletki antykoncepcyjne dla mężczyzn

141.jpg

Kwestia farmakologicznego podejścia do męskiej antykoncepcji jest wyzwaniem dla naukowców z całego świata. Badacze z Dana-Farber Cancer Institute (Boston) oraz Baylor College of Medicine (Teksas) odkryli związek JQ1, który był początkowo uważany za pomocny jedynie przy leczeniu nowotworów. Jednak według najnowszych testów, może mieć także wpływ na płodność.

JQ1 to odwracalny inhibitor spermatogenezy. Innymi słowy: jest w stanie wpływać na produkcję oraz ruchliwość plemników. Związek ten po wstrzyknięciu zostaje przetransportowany przez krew do moszny, w której działa hamująco na aktywność białka BRDT. Jest to bardzo istotne, ponieważ BRDT odpowiada za odtwarzanie struktury chromatyny plemnikowej (substancji znajdującej się w jądrze komórkowym plemnika, zawierającej głównie DNA), a w rezultacie – za płodność.

W celu sprawdzenia tej hipotezy, przeprowadzono badania, polegające na podawaniu szczurzym samcom zastrzyków z substancją JQ1. Okazało się, że związek wpłynął na zmniejszenie u badanych szczurów powierzchni kanalików nasiennych oraz wielkości jąder. Spowodował także spadek liczby i ruchliwości plemników.

Brzmi zachęcająco? Niestety, te badania wciąż nie są dowodem na to, że męska antykoncepcja farmakologiczna może być możliwa. Potrzebne są kolejne testy, także w celu stworzenia środka oddziałującego jedynie na białko BRDT. 

 

 

Źródła:

www.cell.com

www.facet.interia.pl

Marlena Jaszczak

Chcemy Być Rodzicami

Jedyny magazyn poradnikowy dla starających się o dziecko. Starania naturalne, inseminacja, in vitro, adopcja.

Dwie godziny gadania o seksie. Polecam.

143.jpg

Joanna Keszka wymyśliła Narodowy Programu Zaprzyjaźniania się z Kobiecą Seksualnością. W jego ramach organizuje cykl warsztatów w swoim butiku przy ul. Hożej w Warszawie. Byłam na jednym z nich.

Maleńki sklepik wypełniony erotycznymi gadżetami. Przytulny, co jest nie bez znaczenia, biorąc pod uwagę temat jakim mamy się zajmować. Było nas kilka w różnym wieku i z różnych – jak się okazało – stron Polski. Kobiety bez zahamowań, albo właśnie z nimi. I Joanna Keszka, która o seksie potrafi mówić w taki sposób, jakby to był najbardziej naturalny temat na świecie. Bo w sumie jest. Ale weź powiedz cipka tak zupełnie na luzie. A ona potrafi. I zaśmiać się przy tym tak, że i Tobie od razu chce się śmiać. I czujesz radość, że siedzisz tak sobie w miłym miejscu, z kobietami, które widzisz pierwszy raz w życiu i nie czujesz skrępowania rozmawiając na TE tematy. Po prostu przyjemna sobota.

Ale do rzeczy. Było o mięśniach Kegla, które wyćwiczone ułatwiają poród zapobiegają wysiłkowemu nietrzymaniu moczu oraz opuszczaniu się kobiecych narządów rodnych. A przy tym zwiększają satysfakcję seksualną zarówno kobiet jak i ich partnerów. Cóż, nikogo chyba nie trzeba chyba przekonywać, że warto je ćwiczyć. Było więc o tym jak robić to prawidłowo, jakich błędów nie popełniać. Każda z pań dostała pracę domową – zestaw ćwiczeń na najbliższe tygodnie. „Jeśli nauczysz się zaciskania mięśni dna miednicy, możesz je trenować stojąc w kolejce po kawę, czekając na autobus na przystanku lub porządkując dokumenty w biurze. Zapewniam was, że zyskają na tym i twoje zdrowie i życie seksualne” – przekonywała nas Joanna.

Pomóc w osiągnięciu odpowiednich efektów mogą kulki gejszy. Działają one na dwa sposoby. Po pierwsze, samo utrzymanie kulek w pochwie wymaga od mięśni dna miednicy zaciśnięcia się i uniesienia przedmiotu w górę pochwy – żeby nie wypadł. Tak więc kulki gejszy działają na mięśnie Kegla, nawet jeśli nie wkładamy w to specjalnego wysiłku. Samo ich utrzymanie w środku jest naturalnym obciążeniem dla naszego ciała i mięśni. Po drugie, ćwiczenia wykonywane wtedy, kiedy mamy w środku kulki, są dużo bardziej efektywne niż ta sama gimnastyka bez żadnych ciężarków. Ale dość o kulkach – więcej napisze sama Joanna Keszka do 2 numeru Magazynu „Chcemy Być Rodzicami”.

Dwie godziny minęły jak biczem strzelił, skłonna więc jestem uwierzyć, że zainteresowanie styczniowymi warsztatami n.t kulek gejszy jest tak duże, że Joanna podwoiła liczbę spotkań. A i tak zabrakło miejsc. Na kolejne spotkania: „Szkoła Kochania dla Kobiet” oraz warsztaty dla panów pt. „Jak dopieścić kobietę” podobno zostało jeszcze kilka miejsc. Ale niedługo to się zmieni. Gdy rozniesie się, jakie to fajne spotkania. Dwie godziny mówienia o przyjemnościach – kto nie lubi?

Joanna Rawik

Dlaczego warto zimą jeść zupy i ogórki kiszone

140.jpg

Krótkie dni i długie zimowe wieczory sprawiają, że organizm przełącza się na wolniejszy tryb, regeneruje siły i przygotowuje się do wiosny. O tej porze roku warto zadbać o siebie i nieco zmodyfikować dietę – sięgnąć po produkty bogate w białko i witaminę C, E oraz A.

Zimowa dieta powinna zawierać owoce i warzywa z witaminami C, E i A, które wzmacniają odporność i pobudzają metabolizm. Warto uzupełnić niedobory żelaza i witamin z grupy B. Witamina C, A i E znajduje się w czerwonej papryce, buraki zawierają żelazo, marchew zawiera dużo witaminy A, zaś produkty zbożowe uzupełniają niedobór witaminy B. 

”Kolejnym krokiem w układaniu zimowej diety powinno być zwrócenie uwagi na ciepłe zupy. Nie dość, że dają one możliwość uzupełnienia witamin w organizmie, bo przygotowywane są z warzyw, to jeszcze rozgrzewają nasz organizm. Szczególnie, gdy mamy wyjść na mróz” – mówi dr n. med. Małgorzata Lewitt, dietetyk z Centrum Treningu Osobistego i Dietetyki EGO.

W jadłospisie na najzimniejszą porę roku nie może zabraknąć chudego białka zwierzęcego, znajdującego się w rybach, drobiu, jajkach lub twarogu. Zawierają one także bardzo potrzebne w zimie żelazo. Warto również sięgnąć po kwaśne dania i produkty zawierające bakterie probiotyczne, które wzmacniają odporność.

”Dieta zimowa powinna obfitować w napoje fermentowane oraz w kiszonki, czyli w kapustę kiszoną, ogórki kiszone. Należy sięgnąć po jogurty i kefiry, które zawierają bakterie probiotyczne, naturalne antybiotyki. Cebula i czosnek również mają właściwości naturalnego antybiotyku” – tłumaczy Małgorzata Lewitt.

Dieta bogata w witaminy, chude białko, ciepłe napoje oraz produkty zbożowe, w połączeniu z odpowiednim ciepłym ubiorem powinna skutecznie uchronić przed zimowym przeziębieniem i wspomóc regenerację organizmu.

 

Źródło: Newseria Lifestyle

Joanna Rawik