Przejdź do treści

Jak wygląda „klauzula sumienia” w Szwecji – wyrok sądu i komentarz lekarki

W ubiegłym tygodniu szwedzki sąd pracy wydał precedensowy wyrok ws. korzystania z klauzuli sumienia przez pracowników ochrony zdrowia. Sąd, w imieniu Królestwa Szwecji, uznał za nadrzędne prawo pacjentek do opieki zdrowotnej w zakresie zdrowia reprodukcyjnego nad prawem położnej do odmowy wykonywania procedur niezgodnych z jej sumieniem.

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Prof. Kristina Gemzell-Danielsson z Karolinska Institutet w Sztokholmie specjalnie dla naszego portalu podzieliła się swoimi refleksjami w sprawie ws. Ellinor Grimmark vs. region Jönköping.

W tym miejscu należy podkreślić, że skandynawski porządek prawny (z poparciem znamienitej większości społeczeństwa) nie przewiduje „klauzuli sumienia” jako legalnej podstawy do nieudzielenia pacjentce/pacjentowi zgodnych z wiedzą medyczną i prawem świadczeń opieki zdrowotnej. Odmowa wykonania świadczenia jest traktowana jako przewinienie dyscyplinarne i pracownik systemu ochrony zdrowia nie może zasłonić się sumieniem, światopoglądem czy wyznawaną religią odmawiając wykonywania swoich obowiązków służbowych. Te kwestie uznawane są za życie prywatne, które nie mają prawa wpływać na zachowanie w pracy. Upraszczając, „Sumienie nie pozwala Ci wykonywać aborcji? Nie bądź ginekologiem czy położną!”.

Ellinor Grimmark, położna, której nie zatrudniły trzy szpitale w regionie Jönköping, gdyż odmówiła ona wykonywania aborcji powołując się na pobudki religijne. Rzecznik ds. Równouprawnienia (DO) i Sąd Okręgowy dla Jönköping zgodnie orzekły, że nie doszło do dyskryminacji. W ubiegłym tygodniu Szwedzki Sąd Pracy, będący najwyższą instancją dla spraw w zakresie prawa pracy, doszedł do dokładnie takich samych wniosków.

Ujawniono, że Alliance Defending Freedom (ADF), konserwatywna chrześcijańska organizacja z USA, udziela finansowego i prawnego wsparcia niektórym szwedzkim położnym [korzystającym z klauzuli sumienia – przyp. red.], m.in. Ellinor Grimmark. Sprawa ta jest podawana jako część międzynarodowej kampanii mającej na celu wpłynąć na realizację prawa do aborcji w Europie.Jest oczywistym, że wyraziste szwedzkie wsparcie dla zdrowia kobiet i ich praw jest prowokujące wobec tych, którzy nie uznają równości płci i najwyższych standardów w opiece zdrowotnej, włącznie z aborcją.

W Szwecji towarzystwa naukowe, m.in. Szwedzkie Towarzystwo Ginekologiczno-Położnicze (SFOG), Szwedzkie Towarzystwo Lekarskie (SLF), Szwedzki Związek Położnych oraz Szwedzkie Stowarzyszenie Pracowników Ochrony Zdrowia zgodnie stwierdziły, że istnieje fundamentalna różnica pomiędzy „klauzulą sumienia” a „odmową leczenia”. Aborcja jest ratującą życie i jedną z najczęściej wykonywanych procedur w ginekologii i położnictwie, dlatego też szkolenie w zakresie terminacji ciąży jest niezbędne i jest obowiązkową częścią programu kształcenia położnych i ginekologów. Jest to umiejętność niezbędna dla specjalisty [ginekologa-położnika – przyp. red.] i musi umieć poradzić sobie z przeprowadzeniem procedury.

Leczenie, m.in. terminacja ciąży to ratowanie życia i podstawowe prawo człowieka, kiedy prawo do kształcenia się jako położna lub ginekolog już nie. Ten punkt widzenia i prawo aborcyjne znajdują silne poparcie społeczne w Szwecji, co pomaga zredukować społeczne piętno związane z aborcją, co również poprawia jakość opieki i bezpieczeństwo.

Potencjalny problem może wystąpić, gdy osoba wykształcona za granicą i nie mająca kompetencji w zakresie opieki okołoaborcyjnej szuka pracy. Pomimo to kierownik kliniki jest zobowiązany do zapewnienia pacjentkom dostępu do opieki bez opóźnień. Aborcja należy do zakresu obowiązków ginekologów i jest zawsze zawarta w ogłoszeniu o pracę w poradni dla kobiet, a odmowa leczenia kobiet zgłaszających się na aborcję prowadzi do tego, że klinika nie może zatrudnić osoby, która odmawia wykonywania obowiązków jasno określonych już w ogłoszeniu.

Szwecja, Finlandia i Islandia to tylko niektóre kraje sprzeciwiające się „odmowie leczenia” (klauzuli sumienia) w opiece zdrowotnej. Mamy szczerą nadzieję, że każdy [kraj – przyp. red.] powinien pójść w nasze ślady, by zapewnić zapewnić najwyższy standard opieki dla wszystkich.

Więcej informacji od prof. Kristiny Gemzell – Danielsson znajdziecie TUTAJ

Kristina Gemzell Danielsson o prawie Klawitera

Prof. Kristina Gemzell-Danielsson

Kierownik, Klinika Położnictwa i Ginekologii, Katedra Zdrowia Kobiet i Dzieci,

Karolinska Institutet,

Dyrektor, WHO Collaborating Centre for Research in Human Reproduction,

Sztokholm, Szwecja

Karina Sasin

Lekarka, naukowczyni, aktywistka na rzecz praw reprodukcyjnych. Redaktor Naukowa "Chcemy Być Rodzicami". Wielokrotna stypendystka m.in. Organizacji Narodów Zjednoczonych, Rządu USA (NIH) i Krajowego Funduszu Na Rzecz Dzieci. Organizatorka konferencji International Meeting on MRKH Syndrome. Po godzinach miłośniczka cukiernictwa i dalekich podróży ;-)

9 rzeczy, których NIE CHCE SŁUCHAĆ para starająca się o dziecko

9 rzeczy, których nie chce słuchać para starająca się o dziecko

Zmagania z niepłodnością są wyczerpujące zarówno pod względem fizycznym, jak i psychicznym. Do tego często dochodzi również niezrozumienie ze strony otoczenia. Każdy zasypuje nas nagle złotymi radami, które zamiast pomóc, jeszcze bardziej ranią. Oto 9 rzeczy, których nie chce słuchać para starająca się o dziecko.

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Która z nich denerwuje was najbardziej?

1. To kiedy wreszcie dziecko?

Nie wiemy. Bardzo byśmy chcieli, ale nie wiemy kiedy to nastąpi. I nie bardzo po raz kolejny mamy ochotę tłumaczyć się wścibskiej cioci, czy nietaktownej koleżance.

2. Zrelaksujcie się i wrzućcie na luz – wtedy się uda!

Łatwiej powiedzieć, trudniej zrobić. Niepłodność to stan wymagający leczenia. Relaks może wspomóc terapię, jednak nie rozwiąże problemu.

Zobacz także: 11 najgorszych tekstów, które możesz usłyszeć podczas walki z niepłodnością

3. Ja zaszłam w ciążę nawet się nie starając!

To świetna wiadomość, bardzo się cieszę. W naszym przypadku sprawa jest jednak skomplikowana. Trochę przykro nam słuchać takich komentarzy, bo mogą sugerować, że nie warto się starać.

4. A próbowaliście tego suplementu?

Owszem, tego i dziesiątek innych specyfików. Wydaliśmy również setki złotych na badania, testy i zastrzyki, ale jak do tej pory nie dało to żadnych efektów. Uwierz, wypróbowaliśmy chyba wszystkie dostępne suplementy i babcine sposoby na poprawę płodności.

5. Za długo czekaliście, to teraz macie!

Skąd wiesz, od jak dawna staramy się o dziecko? Może nasze starania trwają już 10 lat, nie mamy jednak potrzeby informowania całego świata o naszym życiu intymnym.

Zobacz także: Czego nie mówić kobiecie, która stara się o kolejne dziecko?

6. Taka jest wola Boga.

Cóż, mamy XXI wiek, na wiele spraw możemy mieć wpływ. Leczenie ludzi chorych na raka jest normą. Bezdzietność spowodowaną niepłodnością postrzega się już jako wolę bożą. Jakim prawem?!

7. Przynajmniej wysypiacie się w weekendy.

Uwierz, wiele byśmy dali, żeby weekendy spędzać na opiece nad dzieckiem niż na rozmyślaniu, kiedy wreszcie się uda.

8. A może pies?

Pies potrafi być wspaniałym przyjacielem człowieka, ale nigdy nie zastąpi dziecka. Chyba nie ciężko to zrozumieć?

9. Nie możesz mieć własnych? Adoptuj!

Ciekawe, czy tak łatwo na adopcję zdecydowałby się pomysłodawcą tej rady.

Tu kupisz najnowszy magazyn Chcemy Być Rodzicami

Weronika Tylicka

dziennikarka, związana od początku z magazynem Chcemy Być Rodzicami

„Żebyś poroniła, suko”. Obrzydliwy atak na Joannę Koroniewską

Obrzydliwy atak na Joannę Koroniewską
fot. Instagram @joannakoroniewska

Joanna Koroniewska i jej mąż Maciej Dowbor spodziewają się dziecka. Ten z założenia radosny czas oczekiwania uprzykrzył im ostatnio bezczelny i nienawistny wpis internauty.

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Joanna i Maciej są już rodzicami ośmioletniej Janiny. Niebawem na świat przyjdzie ich drugie dziecko – aktorka jest już w 9. miesiącu ciąży.

Kilka dni temu Koroniewską spotkała niesamowita przykrość ze strony anonimowego internauty. Ktoś zamieścił na profilu aktorki obraźliwy wpis, w którym życzył śmierci nienarodzonemu dziecku gwiazdy. Żebyś poroniła, suko”, „Żeby twój bękart urodził się martwy” – brzmi treść nienawistnych komentarzy zamieszczonych na Instagramie Joanny.

Obrzydliwy atak na Joannę Koroniewską

fot. Instagram @joannakoroniewska

Zobacz także: Joanna Koroniewska w ciąży

Obrzydliwy atak na Joannę Koroniewską i odpowiedź gwiazdy

Koroniewska zdecydowała się odnieść do wypowiedzi hejtera.

„Skala hejtu i ludzkiej głupoty sięga zenitu – szczyt chamstwa i kompletny rynsztok. Czy można upaść niżej??!!! Jak można zdobyć się na takie komentarze??!! #stophejtom #chamstwonieznagranic #wstyd” – odpisała anonimowemu użytkownikowi Instagrama.

Szokująca sytuacja odbiła się echem wśród celebrytów. Do wpisu odniosła się m.in. ciężarna Edyta Pazura, która poradziła koleżance wykasowanie obraźliwych komentarzy.

Z kolei Tamara Arciuch ujawniła wizerunek kobiety, która w internecie życzyła śmierci jej najmłodszemu dziecku. „Żeby ci bachor zdechł na AIDS. Chodzi o córkę” – napisała hejterka pod jednym ze zdjęć Tamary. „Oto Julia Sara Kowalczyk. Życzy, by nasza mała córeczka umarła na AIDS. Jeśli ktoś coś wie o tej dziewczynie, proszę o informacje. Takiego hejtu nie będę darować nikomu” – napisała Arciuch.

Tu kupisz najnowszy magazyn Chcemy Być Rodzicami

Źródło: jastrzabpost.pl, kobieta.wp.pl

Weronika Tylicka

dziennikarka, związana od początku z magazynem Chcemy Być Rodzicami

„Kobiety dla kobiety”. Pomóżmy samotnej mamie pokonać białaczkę!

"Kobiety dla Kobiety"

Nazywam się Ola. Mam 37 lat. Cztery lata temu, w dniu porodu dowiedziałam się, że mam ostrą białaczkę limfoblastyczną.

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Na szczęście mój synek urodził się zdrowy, ale ja zamiast iść z nim do domu, trafiłam na Oddział Hematologii na długą chemioterapię. W szpitalu spędziłam z krótkimi „przepustkami” pół roku.

Potem wróciłam do domu i kontynuowałam leczenie ambulatoryjnie. Niecałe trzy lata temu miałam autologiczny przeszczep szpiku. Ze względu na to, że nie mam dawcy w banku szpiku nie mogłam mieć przeszczepu allogenicznego czyli od dawcy.

Pół roku temu moje wyniki zaczęły się pogarszać i w październiku wynik trepanobiopsji szpiku wykazał, że mam ostrą białaczkę szpikową. Zaczęłam leczenie ambulatoryjnie. Nadal nie mam dawcy w banku, ale pojawiła się możliwość przeszczepu haploidentycznego czyli od dawcy z rodziny, który jest tylko w połowie zgodny ze mną.

Jest to innowacyjna metoda, ale dla mnie jedyna. 19 stycznia miałam przeszczep szpiku od jednego z moich braci. Po pobycie w szpitalu czekają mnie intensywne kontrole i leczenie ambulatoryjne co najmniej przez rok. Mam nadzieję, że wszystko potoczy się dobrze i będę mogła być z synkiem, kiedy będzie dorastał.

Zobacz także: Rak a ciąża 

„Kobiety dla kobiety” akcja Fundacji 3-4-Start

Przedstawiciele Fundacji 3-4-Start organizują charytatywne spotkanie głównie dla blogujących kobiet pod hasłem „Kobiety dla Kobiety”. Spotkanie odbędzie się 10-11 marca w Hotelu Górski Raj w Porębie Wielkiej.

Głównym celem wydarzenia jest zbiórka pieniędzy na leczenie 38-letniej mamy samotnie wychowującej małego chłopca. Zbiórka realizowana będzie przez licytację przedmiotów pozyskanych od sponsorów. Spotkanie będzie również okazją do zapoznania się z najnowszą kampanią „Za zamkniętymi drzwiami”, która dotyczy przemocy psychologicznej i emocjonalnej.

Patronem medialnym wydarzenia jest magazyn Chcemy Być Rodzicami.

Tu kupisz najnowszy magazyn Chcemy Być Rodzicami

materiał prasowy

Materiały prasowe to teksty przesyłane podmioty zewnętrzne do publikacji w różnych mediach, informują o wydarzeniach, osiągnięciach, bywają zaproszeniami na spotkania.

Uzależnienie czy zwykła obawa? Dlaczego powtarzamy testy ciążowe?

Mężczyzna trzyma w ręku test ciążowy
Fot.: Pixabay.com

Czy jeden test ciążowy wystarczy, by potwierdzić ciążę? Chociaż producenci mówią o 95% skuteczności tych prostych narzędzi, wiele kobiet dla pewności woli je powtórzyć. Według najnowszych badań niektóre kobiety wykonują testy regularnie aż do końca pierwszego trymestru.

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Jak wynika z analizy przeprowadzonej w Wielkiej Brytanii, aż 62 proc. kobiet przyznaje, że gdy pierwszy test wykaże ciążę, dla pewności wolą jeszcze go powtórzyć. 8% kobiet wykonuje testy ciążowe do końca pierwszego trymestru, a 7% i 5% badanych potrzebuje odpowiednio 10 lub 16 takich testów, by uzyskać pewność, że są w ciąży. Wynikami testów dzielą się z internetową społecznością – nierzadko podczas transmisji na żywo.

Testy ciążowe to uzależnienie? Niekoniecznie

Choć brytyjskie serwisy mówią o nowym uzależnieniu Brytyjek, wielokrotne wykonywanie testów ciążowych ma też inne podłoże. Wiele kobiet ponawia testy w obawie przed poronieniem – często kolejnym. Ponowny widok upragnionych dwóch kresek pomaga rozwiać ich obawy i poprawić samopoczucie.

Badacze podkreślają jednak, że trend ten wiąże się z wysokimi kosztami. Jeden test ciążowy w Wielkiej Brytanii kosztuje aż 8 funtów (ok. 40 zł), a wiele kobiet nabywa jednorazowo nawet 10-15 sztuk. Potrzeba upewnienia się, ze ciąża się rozwija, jest jednak silniejsza niż troska o oszczędności.

Nowy fenomen z internetu: testy ciążowe typu „zrób to sam”

Choć wielokrotne wykonywanie profesjonalnych testów ciążowych zyskuje na popularności, wśród ciężarnych pojawiło się tez zgoła odmienne zjawisko: przygotowywanie tzw. testów DIY. Świat niedawno obiegł film w serwisie YouTube, który przedstawia praktyczne porady, jak wykonać test ciążowy z… pasty do zębów. Zgodnie z przedstawionymi informacjami, należy w tym celu przygotować pojemnik, wycisnąć do niego pastę do zębów, a następnie dodać próbkę moczu. Jeżeli uzyskana masa po wymieszaniu nabierze niebieskiej barwy, ma to oznaczać, że w moczu znajduje się hormon ciążowy – hCG.

Mimo że wideo jest niezwykle popularne (dotąd obejrzało je niemal 4,5 mln osób), naukowcy podkreślają, że takie testy są równie skuteczne, co wróżenie z fusów.

Twierdzenie, że można wykryć ciążę za pomocą mieszanki pasty do zębów i moczu, nie ma żadnych podstaw naukowych – wyjaśnia ginekolog Alex Eskander w rozmowie z brytyjskim dziennikiem Independent. – Obecność hormonu hCG w moczu można wykryć tylko przy użyciu nowoczesnych, aptecznych testów ciążowych – dodaje.

Źródło: independent.co.uk

Przeczytaj również6 rzeczy, których nie wiesz o kobietach zmagających się z niepłodnością

 

Weronika Tylicka

dziennikarka, związana od początku z magazynem Chcemy Być Rodzicami