Przejdź do treści

Sztuczna inteligencja wykryje niepłodność. Nad algorytmem pracuje polska firma [WIDEO]

Rozwiązania oparte na sztucznej inteligencji mogą pomóc kobietom jeszcze dokładniej wyznaczać dni płodne, a także wykryć problemy z płodnością na wczesnym ich etapie. Potrzebne są do tego algorytmy oparte na uczeniu maszynowym, które przetworzą dane setek tysięcy przypadków i pozwolą postawić trafniejsze diagnozy. Nad pierwszym tego typu systemem na świecie pracuje polska firma.

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Sztuczna inteligencja w walce z niepłodnością

Na rynku istnieje już szereg rozwiązań, które ułatwiają kobietom planowanie rodziny, pomagając im w wyznaczeniu dni płodnych. To m.in. inteligentne kalendarze, które gromadzą dane setek tysięcy kobiet i przetwarzają je w oparciu o zaawansowane algorytmy. Twórcy jednego z takich projektów idą o krok dalej. Chcą sprawić, by sztuczna inteligencja nie tylko pomagała kobietom precyzyjnie analizować cykl miesiączkowy, ale także na wczesnym etapie wykrywała problemy z płodnością.

– Mamy miliony danych dotyczących zdrowia, płodności, cykli i objawów kobiet. To ponad 100 tys. cykli miesiączkowych, które są unikalne na skalę światową. Te dane są idealne do wykorzystania algorytmiki i sztucznej inteligencji. Chcemy być w stanie jeszcze dokładniej pokazywać, kiedy występują dni płodne. Co ważne, będzie to wymagało wprowadzania mniejszej liczby danych. System poprawnie zinterpretuje cykle i wykryje ewentualne problemy z płodnością, a także wstępnie je zakwalifikuje – zapowiada Joanna Fedorowicz, współzałożycielka i prezes OvuFriend, w rozmowie z agencją informacyjną Newseria Innowacje.

CZYTAJ TAKŻE: Jak obliczyć dni płodne? [WIDEO]

Jak przekonuje przedstawicielka OvuFriend, algorytmy sztucznej inteligencji są w stanie przetwarzać dużo więcej zróżnicowanych danych niż człowiek.

– Potrafią również kwalifikować te dane i stawiać często trafniejsze wstępne diagnozy – wyjaśnia.

Realizacja projektu systemu przewidywania dni płodnych opartego na sztucznej inteligencji zaplanowana jest na 2,5 roku. Twórcy zapowiadają jednak, że przynajmniej część algorytmów powstanie wcześniej.

PriyaRing: osobisty asystent cyklu

Na świecie powstają także inne nowatorskie rozwiązania do monitoringu cyklu. W USA trwają właśnie prace nad osobistym czujnikiem temperatury pochwy PriyaRing, łączącym się bezprzewodowo z aplikacją mobilną w telefonie. Dzięki stałej wymianie danych dotyczących temperatury wewnątrz pochwy możliwe będzie monitorowanie subtelnych zmian występujących przed owulacją. Dane o płodności mają być wyświetlane na smartfonie w formie alertu. Rozwiązanie jest aktualnie badane i czeka na fazę testowania.

Światowa Organizacja Zdrowia ocenia niepłodność jako chorobę społeczną. Według szacunkowych statystyk problem ten dotyczy 10-18 proc. populacji na świecie.

Źródło: lifestyle/newseria.pl

POLECAMY TEŻ: Cykl miesiączkowy – zobacz, jak przebiega krok po kroku

materiał prasowy

Materiały prasowe to teksty przesyłane podmioty zewnętrzne do publikacji w różnych mediach, informują o wydarzeniach, osiągnięciach, bywają zaproszeniami na spotkania.

Miasto sfinansuje badania w kierunku niepłodności. Ruszyła rejestracja!

Badania w kierunku niepłodności pierwotnej
Fotolia

Zielonogórzanie mają niezwykłą szansę na skorzystanie z bezpłatnej, specjalistycznej diagnostyki medycznej w kierunku niepłodności pierwotnej. Na badania można zgłaszać się do Szpitala Uniwersyteckiego w Zielonej Górze. Kto i jak może z nich skorzystać? Przeczytaj!

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Bezpłatne badania w kierunku niepłodności pierwotnej

W ramach projektu, który stanowi kontynuację programu rozpoczętego w 2011 roku, mieszkańcy Zielonej Góry (zameldowani na pobyt stały lub czasowy) mogą nieodpłatnie zgłosić się na diagnostykę niepłodności pierwotnej. Świadczenia, z których skorzysta 60 osób, będą oferowane w Poradni Diagnostyki Niepłodności funkcjonującej przy Ginekologiczno-Położniczej Izbie Przyjęć Szpitala Uniwersyteckiego im. Karola Marcinkowskiego w Zielonej Górze.

Wśród specjalistów, którzy zajmują się realizacją programu, znaleźli się lekarze kilku specjalności: ginekolodzy, urolodzy i psycholodzy. Planowane są m.in.:

  • konsultacje medyczne dla par doświadczających trudności w poczęciu dziecka,
  • diagnostyka USG,
  • diagnostyka laboratoryjną i mikrobiologiczną.

Ponadto pacjenci mogą liczyć na laparoskopię, badania HSG, konsultacje urologiczno-andrologiczne, a także opiekę psychologiczną. Wszystkie świadczenia wykonywane są w ścisłej współpracy z ośrodkami leczenia niepłodności.

Poradnia Diagnostyki Niepłodności w Szpitalu Uniwersyteckim w Zielonej Górze działa w poniedziałki i piątki w godz. 11.00-13.00. Osoby zainteresowane udziałem w programie proszone są o wcześniejszą rejestrację pod nrem tel.: 68 329 64 30 lub 68 329 63 05 (w dniach działania poradni, w godz. 7.00-14.30).

POLECAMY RÓWNIEŻ: Diagnostyka niepłodności. O czym warto pamiętać? [WIDEO]

Mieszkańcy skorzystają też z diagnostyki w kierunku nowotworów i niedosłuchu

Mieszkańcy Zielonej Góry mogą również skorzystać z bezpłatnej diagnostyki w kierunku niedosłuchu (skierowanej do dzieci i młodzieży) oraz nowotworów głowy i szyi (dla osób w wieku 40-65 lat).

Więcej informacji można uzyskać, kontaktując się z personelem szpitala.

Źródło: zielonagoranews.pl, onet.pl

ZOBACZ TAKŻE: Badania kliniczne w leczeniu niepłodności. Szansa na poprawę skuteczności inseminacji

Natalia Łyczko

Absolwentka filologii polskiej na Uniwersytecie Warszawskim. Redaktorka i korektorka – z zawodu i pasji. Miłośniczka kawy, kotów i podróży.

Nie tylko ginekolog. 7 specjalistów, do których warto się udać, gdy starania się przedłużają

Para u lekarza /Ilustracja do tekstu: Nie tylko ginekolog. 7 specjalistów od niepłodności

Z niepłodnością zmaga się nawet dziś 15-20% par starających się o dziecko. W wielu przypadkach odpowiadają za to czynniki fizjologiczne, które można skutecznie leczyć. Ale czy zawsze wiemy, gdzie szukać pomocy, gdy pojawiają się problemy z zajściem w ciążę lub poczęciem dziecka?

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Problemy z płodnością u kobiet i mężczyzn mogą mieć szereg różnych przyczyn. Należą do nich zarówno zaburzenia fizjologiczne, wady anatomiczne w obrębie układu rozrodczego, jak też czynniki o podłożu psychicznym, nieprawidłowy styl życia czy przebyte choroby. Dlatego w skutecznym leczeniu niepłodności niezwykle ważne jest kompleksowe podejście, które uwzględnia konsultacje z lekarzami różnych dziedzin.

Poznaj 7 specjalistów od niepłodności:

POLECAMY RÓWNIEŻ: Niepłodność męska: temat tabu. Mężczyźni nie dopuszczają myśli o zaburzeniach płodności

Natalia Łyczko

Absolwentka filologii polskiej na Uniwersytecie Warszawskim. Redaktorka i korektorka – z zawodu i pasji. Miłośniczka kawy, kotów i podróży.

Zmęczenie to częsty objaw endometriozy. Zobacz, dlaczego

zmęczenie objawem endometriozy
fot. Pixabay

Naukowcy odkryli, że zmęczenie może być objawem choroby powodującej niepłodność. Na czym polega ta zależność?

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Kobiety chorujące na endometriozę dwa razy częściej, niż zdrowe kobiety, doświadczają przewlekłego zmęczenia – dowiedli szwajcarscy naukowcy. Wyczerpanie to częsty objaw endometriozy, czyli stanu, w którym komórki błony śluzowej macicy zamiast opuścić organizm, wędrują w jego głąb.

W efekcie tworzą się torbiele, zrosty i stany zapalne, które powodują silny ból. Endometrioza to również jedna z najczęstszych przyczyn kobiecej niepłodności. Szacuje się, że połowa chorych na endometriozę doświadcza tak silnego zmęczenia, że nawet długi sen nie regeneruje organizmu

Zobacz także: Endometrioza – leczenie, diagnoza, objawy. Sprawdź, co mówi lekarz!

Zmęczenie objawem endometriozy

Nad zagadnieniem zmęczenia w kontekście damskiej niepłodności pracowali naukowcy ze Szpitala Uniwersyteckiego w Zurychu. Badacze mają nadzieję, że ich odkrycie pomoże lekarzom trafniej diagnozować pacjentki i poprawić tym samym ich jakość życia.

Oprócz bolesnych miesiączek, niepłodności i podwyższonego ryzyka depresji, również zmęczenie jest częstym objawem choroby, o czym wcześniej niewiele się mówiło.

Choć chroniczne zmęczenie to jedno z najbardziej wyniszczających objawów endometriozy, nie jest szeroko omawiane i nie poświęcono mu dotychczas wiele badań – zauważa prof. Brigitte Leeners, autorka badań.

Wyczerpanie może być następstwem urazów w organizmie, które aktywują układ odpornościowy i w efekcie powodują większe zmęczenie.

Zobacz także: Stan psychiczny w endometriozie

Depresja, ból i bezsenność

Naukowcy wykazali też, że panie chorujące na endometriozę są aż cztery raz bardziej narażone na depresję i bezsenność oraz częściej odczuwają stres związany z pracą. – Nasze odkrycie sugeruje, że endometrioza ma wpływ na zmęczenie, które jest niezależne od innych czynników – zauważa prof. Leeners.

W badaniu przeprowadzonym w latach 2010-2016 wzięło 1120 kobiet: 560 chorujących na endometriozę oraz 560 zdrowych. Panie były poproszone o wypełnienie kwestionariusza dotyczącego jakości życia i endometriozy, spraw rodzinnych i zdrowotnych oraz stylu życia i chorób psychicznych.

Kobiety musiały określić w skali od 1 do 5, jak często dopada je wyczerpanie i bezsenność. Ponad połowa badanych z endometriozą przyznała, że cierpi na chroniczne zmęczenie. Taka sama odpowiedź padła ze strony 22,4 proc. zdrowych ankietowanych.

Tu kupisz najnowszy magazyn Chcemy Być Rodzicami

Źródło: Daily Mail

Anna Wencławska

Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego. Dziennikarka, pasjonatka kultur i języków orientalnych.

Medycyna po chrześcijańsku. Katolicki uniwersytet wykształci lekarzy przeciwnych in vitro?

Lekarz przeprowadza ankietę medyczną /Ilustracja do tekstu: Wydział lekarski na UKSW. Wykształci medyków z klauzulą sumienia?
Fot.: Rawpixel /Unsplash,com

Uniwersytet Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie stanie się jedną z 20 szkół wyższych w Polsce, które wykształcą przyszłych lekarzy. Zielone światło dla tego pomysłu dały Sejm i Senat, a przed kilkoma dniami oficjalny podpis pod ustawą w tej sprawie złożył prezydent Andrzej Duda. Inicjatywa ta budzi wiele kontrowersji – uczelnia podkreśla bowiem swój chrześcijański fundament.

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Uniwersytet Kardynała Stefana Wyszyńskiego powstał na gruncie Akademii Teologii Katolickiej, utworzonej w 1954 r. Od momentu przekształcenia w uniwersytet (w 1999 r.) edukuje studentów w zakresie nauk teologicznych, humanistycznych i społecznych. Teraz zajmie się również nauczaniem medycyny i pielęgniarstwa. Proces legislacyjny w tej sprawie został oficjalnie zakończony 13 lipca br., gdy prezydent Andrzej Duda złożył swój podpis pod ustawą o zmianie ustawy o utworzeniu Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie.

– Zawsze jestem dumny, kiedy mogę pomóc w jakiś sposób światowi nauki. To również dla mnie radość osobista, że to właśnie w uczelni opartej na fundamencie chrześcijańskim, w zakresie etyki i tego, czego i jak młodych ludzi uczycie, będą się kształcić przyszli lekarze – zaznaczył wzruszony prezydent.

Kierunek lekarski na UKSW: decyzja po opinii Polskiej Komisji Akredytacyjnej

Decyzję o przyznaniu uczelni uprawnień do prowadzenia studiów na kierunku lekarskim musi jeszcze podjąć Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego – na podstawie opinii Polskiej Komisji Akredytacyjnej (PKA). Wypowiedź Jarosława Gowina, szefa tego resortu, wskazuje, że to tylko formalność.

– Absolwenci Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego będą się odznaczać nie tylko wybitnymi kwalifikacjami. Będą też mieli jasny kręgosłup i system wartości, co jest szczególnie ważne w takim zawodzie – tajemnicy życia i śmierci. Tajemnicy godności człowieka i człowieczeństwa – zaznaczył minister podczas uroczystości podpisania nowelizacji.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: „Dzieci zamrażane i wylewane do zlewu”. Jarosław Gowin o in vitro

Kierunek lekarski, ale po bożemu. Co z in vitro i antykoncepcją?

Zgodnie z deklaracją władz UKSW, program studiów na kierunku lekarskim został przygotowany zgodnie z wytycznymi Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego oraz Ministerstwa Zdrowia. Rektor uczelni ks. prof. Stanisław Dziekoński podkreślił, że UKSW ma szansę stać się szkołą medyczną na światowym poziomie: zarówno pod względem jakości kształcenia, jak i zakresu prowadzonych badań naukowych i innowacji. Ale profil uczelni i wypowiedzi jej przedstawicieli nie pozostawiają wątpliwości, że edukacja medyczna będzie oparta na etyce chrześcijańskiej.

– W rozwoju uniwersytetu najgłębszą inspirację czerpiemy z nauki kardynała Stefana Wyszyńskiego i naszego doktora honoris causa św. Janowi Pawłowi II, który […] mówił: „Europa potrzebuje nowego ożywienia intelektualnego, nowej śmiałości w myśleniu wolnym i twórczym, wykazującym w perspektywie wiary zrozumienie pytań i wyzwań, jakie niesie życie, aby w końcu wydobywać ostateczne prawdy o człowieku. Te słowa kieruję dziś do was, wierząc, że ta uczelnia […] będzie kształtować duchowe oblicze nie tylko Polski, ale i Europy” – zaznaczył rektor ks. prof. Dziekoński podczas przemówienia towarzyszącego uroczystości podpisania nowelizacji przez prezydenta.

POLECAMY: Masz tatuaże? Ten film przestrzega: otwierasz się na zło i niepłodność

Medycyna kontra „świętość życia”

Co dokładnie zwiastuje ta deklaracja, na razie trudno przewidzieć. Nie sposób jednak nie dostrzec, że kościelne dogmaty stoją w sprzeczności z neutralnymi religijnie i światopoglądowo dokumentami medycznymi przyjętymi przez Radę Europy, Światową Organizację Zdrowia (WHO), Światowe Zgromadzenie Lekarzy i Krajowe Zjazdy Lekarzy. Nauka chrześcijańska zakłada bowiem m.in. koncepcję świętości życia, która wiąże się z oceną moralną takich procedur medycznych, jak in vitro, mrożenie i transfer zarodków, badania prenatalne i aborcja (również z uwagi na wady płodu), a także z brakiem zgody na antykoncepcję awaryjną.

Światopogląd ten od lat znajduje odzwierciedlenie w kształceniu oferowanym przez jednostki UKSW. Przykładem tego są choćby tezy do rozmów kompetencyjnych dla kandydatów na kierunki realizowane na Wydziale Studiów nad Rodziną. Uwzględniają one m.in. takie pytania, jak: „Co oznacza postawa za życiem?”, „Jak oceniasz antykoncepcję, aborcję, in vitro?” czy „Jakie są metody rozpoznawania płodności?”.

CZYTAJ TEŻ: „Ja wolę podziękować Bogu za ten wielki cud”. Postępowy ksiądz mówi o in vitro

Kierunek lekarski na UKSW, czyli studia bez precedensu

Warto dodać, że zgodnie z ustawą Prawo o szkolnictwie wyższym, uczelnia, która planuje utworzyć kierunek ogólnoakademicki, musi spełnić szereg wymogów. Jednym z nich jest uzyskanie pozytywnej opinii Polskiej Komisji Akredytacyjnej w odniesieniu do prowadzonych wcześniej studiów I lub II stopnia na takim samym kierunku. Warunek ten nie mógł zostać spełniony przez UKSW, które dotąd nie miało wydziałów medycznych.

To jednak nie przeszkodziło w nadaniu warszawskiemu uniwersytetowi praw do wprowadzenia kierunku lekarskiego z kształceniem w formie jednolitej. Wspomniany wymóg został zniesiony na mocy przyjętej noweli. Wzbudziło to istotne zastrzeżenia opozycji, która w głosowaniu wyraziła sprzeciw wobec projektu.

– Nie można rządzić przy pomocy wyjątków, precedensów. Uczelnie powinny mieć takie same prawa – mówiła Katarzyna Lubnauer, członkini komisji edukacji i przewodnicząca Nowoczesnej, w rozmowie z „Gazetą Stołeczną”.

Wnioskodawcy nowelizacji (posłowie PiS) odpierają ten zarzut, twierdząc, że ta formalna przeszkoda to jedynie błąd legislacyjny. Ma on zostać naprawiony w tzw. ustawie 2.0.

Marek Ruciński z Nowoczesnej uważa jednak, że szukając pomysłu na rozwiązanie problemu niedostatecznej liczby lekarzy, nie można zapominać o standardach. Tymczasem w sytuacji, gdy PKA nie ma możliwości kontroli jakości kształcenia, studenci nie otrzymają gwarancji, że zdobyta przez nich wiedza nie będzie odbiegać od norm europejskich.

– Jeśli zdecydujemy się obejść standardy akredytacyjne, zagwarantowanie prawidłowej opieki pacjentom może być zagrożone – wskazywał Ruciński.

Źródło: uksw.edu.pl, PAP, wysokieobcasy.pl

POLECAMY RÓWNIEŻ: Ksiądz przestrzega przed kandydatem wspierającym antykoncepcję awaryjną oraz in vitro. Będzie „gorzej niż z Sodomą”.

 

Natalia Łyczko

Absolwentka filologii polskiej na Uniwersytecie Warszawskim. Redaktorka i korektorka – z zawodu i pasji. Miłośniczka kawy, kotów i podróży.