Przejdź do treści

Refundacja in vitro w Szczecinku. Zobacz, czy spełniasz wymogi

refundacja in vitro w Szczecinku

Radni Szczecinka zdecydowali o refundacji leczenia niepłodności metodą in vitro dla swoich mieszkańców. Na ten cel miasto przeznaczy 100 tys. złotych rocznie.

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Program polityki zdrowotnej „Dofinansowanie do leczenia niepłodności metodą zapłodnienia pozaustrojowego dla mieszkańców Miasta Szczecinek w latach 2017-2019” został przyjęty 10 lipca 2017 roku.

W 21-osobowej radzie za projektem opowiedziało się 10 radnych, przeciwnych było pięciu. Pomysłodawcą projektu refundacji był lekarz ginekolog i radny miasta dr Marek Ogrodziński.

– O tym, by refundować zabiegi, dyskutowaliśmy najpierw w klubie radnych Platformy Obywatelskiej – wyjaśnił burmistrz Szczecinka Jerzy Hardie-Douglas. – Na 16 osób dwie miały wątpliwości. Jedną przekonaliśmy, jedna pozostała przy swoim zdaniu. Na sesji rady miasta nie było w tej kwestii dyscypliny partyjnej, każdy głosował zgodnie z własnym sumieniem – dodał.

Refundacja in vitro w Szczecinku – warunki

Program zapewnia refundację parom, u których stwierdzono niepłodność, a wszystkie pozostałe metody leczenia zostały wyczerpane. O dofinansowanie mogą się ubiegać pary pozostające w związku małżeńskim lub partnerskim, które są mieszkańcami Szczecinka co najmniej od 1 stycznia 2016 roku. Wiek kobiety musi mieścić się w przedziale 20-40 lat. Szybkiej kwalifikacji podlegają pary ze schorzeniami nowotworowymi w celu zachowania płodności (mrożenie gamet lub zarodków).

Miasto pokryje 80 proc. kosztów procedury (nie więcej niż 5 tys. złotych na parę), a zakwalifikowana para może skorzystać maksymalnie z trzech zabiegów. Szczecinek nie refunduje natomiast wizyt kwalifikacyjnych i opieki po zajściu w ciążę.

Jak wyjaśnia dr Ogrodziński, w drodze konkursu wyłonione zostały trzy kliniki w całym kraju, z którymi miasto podpisało już umowę. Wybór placówki należy do osób zakwalifikowanych do programu. Pomysłodawcy projektu zaznaczają, że na niepłodność w Szczecinku może cierpieć około 1350 mieszkańców.

Na dofinansowanie metody in vitro swoim mieszkańcom zdecydowały się już m.in. Gdańsk, Poznań, Warszawa, Częstochowa, Sosnowiec, Łódź, Bydgoszcz.

Zobacz także:

Kobieta, której George Michael opłacił in vitro urodziła dziecko

Ogromne zainteresowanie programem in vitro w Poznaniu

Tu kupisz najnowszy magazyn Chcemy Być Rodzicami

Źródło: Wyborcza

Anna Wencławska

Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego. Dziennikarka, pasjonatka kultur i języków orientalnych.

Za in vitro, ale przeciw projektowi „Ratujmy kobiety”. Do kogo dziś mówi Platforma Obywatelska?

Para podczas wizyty lekarskiej u ginekologa
fot. Fotolia

Chcę rozmawiać o edukacji seksualnej, o badaniach prenatalnych, o in vitro, o sprawach godności polskiej kobiety – powiedział Grzegorz Schetyna, przewodniczący Platformy Obywatelskiej, w rozmowie z RMF24. Zaznaczył jednak, że nie oznacza to poparcia postulatów zgłaszanych w projekcie „Ratujmy kobiety”.

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Podczas rozmowy z RMF24 Grzegorz Schetyna zapowiedział spotkanie klubu parlamentarnego PO, podczas którego omówione zostaną kwestie m.in. dyscypliny partyjnej. Maja zostać wówczas podjęte decyzje w sprawie posłów, którzy zagłosowali za odrzuceniem projektu liberalizującego prawo dotyczące aborcji.

PO: in vitro – tak, aborcja – nie

Lider PO jednocześnie wyraźnie zaznaczył, że jego klub nie popiera zapisów projektu „Ratujmy kobiety”, zgłoszonego przez Barbarę Nowacką ze Zjednoczonej Lewicy. Podkreślił jednak, że należy rozmawiać o innych kwestiach związanych z prawami reprodukcyjnymi: dostępie do informacji, edukacji i leczenia, w tym m.in. do zabiegów in vitro.

– Chcę rozmawiać o edukacji seksualnej, o badaniach prenatalnych, o in vitro, o sprawach godności polskiej kobiety — mówił Schetyna.

Szef PO dodał, że choć jego klub deklarował poparcie dla skierowania projektu „Ratujmy kobiety” do prac w komisji, nie oznacza to poparcia zawartych w nim postulatów.

— Popieraliśmy tylko projekt obywatelski, żeby przekazać go do komisji. Taka była rekomendacja. Bardzo wyraźnie chcę to powiedzieć. Trzeba to zrozumieć i powiedzieć wprost – mówił w RMF24.

Czas na wyciągnięcie wniosków

W rozmowie Schetyna podkreślił, że ostatnie wydarzenia były sprawdzianem dla PO i pokazały, że potrzebne są zmiany, które pozwolą wyborcom na nowo zaufać jego partii.

– To jest trudny czas dla opozycji, dlatego musimy wyciągnąć z tego wnioski. Jest kwestia wspólnej pracy, połączenia sił opozycji i dobrego pomysłu na przyszłość – wyjaśnił.

Wspomniane połączenie opozycyjnych sił dotyczy potencjalnego porozumienia z Nowoczesną, z której szefem Schetyna prowadzi od jakiegoś czasu rozmowy.

– Rozmawiamy, o polityce także — powiedział w rozmowie z dziennikarzem RMF24.

Czy zjednoczenie opozycyjnych partii byłoby korzystne dla Polaków? Wiele osób uważa, że tak. Z najnowszych sondaży IBRiS dla „Rzeczpospolitej” wynika, że opowiada się za tym aż 42,7 proc. wyborców.

Polecamy też: „Dzieci zamrażane i wylewane do zlewu”. Jarosław Gowin o in vitro

Na potrzeby wyborów samorządowych PO i Nowoczesna połączyły już siły w Koszalinie i Opolu. Kandydata na prezydenta Warszawy Rafała Trzaskowskiego (PO) popierają zaś zarówno Nowoczesna, jak i SLD – obie te partie w ramach porozumienia wskażą swoich wiceprezydentów. W Krakowie politycy i działacze opozycji w tym tygodniu podpiszą tzw. deklarację krakowską, która określi warunki wspólnego startu w wyborach samorządowych.

Przypomnijmy, że Nowoczesna wyraźnie opowiada się za dofinansowaniem in vitro. Działacze partii  w wielu miastach prowadzili zbiórki podpisów pod projektami uchwał w sprawie dofinansowania in vitro z budżetu samorządów. Obecnie taka zbiórka trwa w Krakowie.

Źródło: RMF24, Wyborcza.pl

Tu kupisz najnowszy magazyn Chcemy Być Rodzicami

Natalia Łyczko

Absolwentka filologii polskiej na Uniwersytecie Warszawskim. Redaktorka i korektorka – z zawodu i pasji. Miłośniczka kawy, kotów i podróży.

Radni będą walczyć o dofinansowanie in vitro we Włocławku

dofinansowanie in vitro we Włocławku

Jest szansa na dofinansowanie in vitro we Włocławku. Klub radnych Sojuszu Lewicy Demokratycznej zapowiedział, że będzie zabiegał o wprowadzenie zmian w budżecie miasta.

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Wniosek do samorządu o dofinansowanie zabiegów zapłodnienia pozaustrojowego po praz pierwszy złożyli przedstawiciele Nowoczesnej.

Również w porozumieniu programowym, które zawarł z SLD prezydent miasta Marek Wojtkowski, znalazł się zapis do refundacji leczenia niepłodności metodą in vitro.

Zobacz także: Zamiast in vitro PiS promuje naprotechnologię. Eksperci krytykują

Dofinansowanie in vitro we Włocławku

Do tej pory nie udało się jednak wprowadzić projektu na sesję Rady Miasta. Jak dowiedziała się „Gazeta Pomorska,” w marcu klub SLD będzie chciał wprowadzić poprawki do budżetu. Celem jest wygospodarowanie pieniędzy na dofinansowanie in vitro we Włocławku.

Projekt, złożony w listopadzie przez Nowoczesną, przewidywał dofinansowanie do kwoty 5 tys. zł na zabiegi in vitro. Całkowity koszt inicjatywy wyliczono na ok. 390 tys. zł.

Ratusz zwrócił jednak dokument do poprawy. Jak tłumaczył wówczas przewodniczący Rady Miasta Jarosław Chmielewski, projekt nie spełniał wymogów formalnych. Nie wykazano w nim źródła finansowania, brak było również opinii branżowego instytutu.

Tu kupisz najnowszy magazyn Chcemy Być Rodzicami

Źródło: „Gazeta Pomorska”, ddwloclawek.pl

Anna Wencławska

Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego. Dziennikarka, pasjonatka kultur i języków orientalnych.

Sztuczna inteligencja oceni szanse na ciążę z in vitro. Opracowano spersonalizowany test

Kobieta w laboratorium sprawdza próbkę pod mikroskopem
fot. Fotolia

Chociaż zabiegi in vitro mają coraz wyższą skuteczność, żadna z par, które decydują się na procedurę, nie wie, która próba zakończy się sukcesem. Być może – dzięki nowej metodzie prognozowania wyniku in vitro – już niedługo będzie można to precyzyjnie obliczyć.

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Nowoczesna metoda prognozowania wyniku in vitro, którą opracowała amerykańska firma Univfy, opiera się na wykorzystaniu sztucznej inteligencji i automatyce. Analizując dane o 150 tys. cykli in vitro i 50 tys. zarodków, a także indywidualną historię medyczną osób zgłaszających się na leczenie, umożliwia bardziej precyzyjną ocenę skuteczności in vitro (nawet o 1000% w porównaniu do prognoz opartych na samym wieku kobiety). Pozwala także oszacować wiążące się z tym koszty.

Univfy zostało założone w 2009 r. przez dwójkę naukowców: Mylene Yao i Winga Wonga. Badania nad udoskonaleniem swojej metody przeprowadzali na Uniwersytecie Stanford.

– Podczas współpracy z drem Wongiem i jego zespołem zbadaliśmy różnice w skuteczności in vitro, które występowały u poszczególnych par. Ta wiedza posłużyła nam do opracowania metod prognozowania wyniku in vitro, które mogłyby być zastosowane w każdej klinice leczenia niepłodności – dodaje.

Precyzyjne prognozowanie wyniku in vitro: świadoma decyzja i większe szanse na sukces

Projekt ma pomóc parom w zwiększeniu szans na ciążę i oszacowaniu kosztów, które się z tym wiążą. Te zaś są niemałe – zarówno od strony finansowej, jak i psychologicznej.

– Każdy, kto uczestniczył w procedurze in vitro, wie, jak bardzo obciąża ona fizycznie, finansowo i emocjonalnie – wyjaśnia Mylene Yao, założycielka Univfy. – Ponad 50% kobiet, które decydują się na in vitro, poddaje się po pierwszej nieudanej próbie, mimo że mają duże szanse na ciążę po drugim lub trzecim cyklu. Kiedy pacjenci płacą za leczenie, chcą wiedzieć, jakie są ich szanse – podkreśla.

Na rozwój nowej metody prognozowania wyniku in vitro twórcy Univfy otrzymali właśnie 6 milionów dolarów. Umożliwi to parom m.in. wykonanie darmowego badania w wielu klinikach w USA, a także otrzymanie spersonalizowanej oferty refundacji in vitro.

We wprowadzeniu na rynek technologii wspomoże naukowców zespół firmy Rethink Impact.

– Cieszę się, że mogę współpracować z Rethink Impact – ich naukowcy mają świadomość, jak ważna jest nasza praca, i chcą pomóc ludziom, którzy pragną zostać rodzicami – mówiła Yao.

Więcej informacji o Univfy można znaleźć na stronie www.univfy.com.

Źródło: mobihealthnews.com, venturebeat.com, univfy.com

POLECAMY TEŻ: Coraz mniej adopcji efektem wprowadzenia programu 500 plus?

Natalia Łyczko

Absolwentka filologii polskiej na Uniwersytecie Warszawskim. Redaktorka i korektorka – z zawodu i pasji. Miłośniczka kawy, kotów i podróży.

Minister zdrowia przyjrzy się in vitro? Tak, ale nie chodzi o dofinansowanie

Nowy minister zdrowia Łukasz Szumowski
fot. Facebook - Łukasz Szumowski

Łukasz Szumowski zapowiedział usprawnienia w systemie ochrony zdrowia. Ma w nich pomóc ogólnopolska debata dotycząca tego, co pacjenci chcieliby otrzymać w ramach opieki zdrowotnej. Minister zdrowia planuje też przyjrzeć się kwestii in vitro – ale nie tak, jak życzyłyby sobie polskie pary zmagające się z niepłodnością.

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Podczas rozmowy z „Gościem Niedzielnym” minister zdrowia Łukasz Szumowski odniósł się do propozycji współpłacenia za niektóre usługi medyczne. Jak zaznaczył, obecny system nie stwarza zbyt wielu możliwości w tej kwestii. To może się jednak zmienić.

– Jednym z punktów mojego programu jest przeprowadzenie ogólnopolskiej debaty o tym, co Polacy chcą otrzymywać za pieniądze, które płacą na zdrowie: czy przede wszystkim bezpieczeństwo i stabilność, czy raczej szybkość, a może jakość, albo czy rozważają w pewnych wyjątkowych sytuacjach współpłacenie – zaznaczył.

Minister zdrowia zbada regulacje ws. in vitro

Szumowski powiedział też, że nakłady na służbę zdrowia systematycznie wzrastają – do 2025 roku mają osiągnąć poziom 6 proc. PKB.

– To jest gigantyczne obciążenie dla budżetu, które należy traktować jako inwestycję – mówi minister.

Czy podobną inwestycją może być też dofinansowanie in vitro? W tej kwestii zdanie Łukasza Szumowskiego wydaje się niezmienne. Nowy minister zdrowia przyjrzy się jednak samym regulacjom dotyczącym in vitro.

– Na razie nie planuję finansowania metody in vitro z budżetu – powiedział „Gościowi Niedzielnemu”. – Natomiast w tej ustawie są przepisy, które wymagają przyjrzenia się. Mam na myśli takie kwestie jak określenie możliwości transportu i wywozu ludzkich zarodków oraz handlu nimi, bo to nie jest do końca uregulowane – poinformował.

Łukasz Szumowski rozmawiał także o tym, czy podpisana przez niego deklaracja wiary wpływa na wartości, którymi kieruje się podczas swojej pracy.  Jak zaznaczył, system wartości każdego człowieka zawsze wpływa na decyzje, które podejmuje w życiu. Gdyby zabronić sprawowania funkcji publicznych, bo ktoś jest katolikiem, to w Polsce zakaz taki objąłby ok. 90 proc. społeczeństwa – podkreślił.

Źródło: portalsamorzadowy.pl

Przeczytaj również: In vitro w Czechach. Coraz więcej Polek wyjeżdża za granicę, by zajść w ciążę

Natalia Łyczko

Absolwentka filologii polskiej na Uniwersytecie Warszawskim. Redaktorka i korektorka – z zawodu i pasji. Miłośniczka kawy, kotów i podróży.