Przejdź do treści

Szansa na zachowanie płodności

U dwuletniej dziewczynki zdiagnozowano raka nerki. Niedługo zostanie poddana leczeniu, jednak najpierw przejdzie przez innowacyjną terapię, która w przyszłości pozwoli jej na posiadanie dziecka.

Leczenie nowotworów, a przede wszystkim naświetlania i chemioterapia często skutkują trwałą utratą płodności. W sytuacji, gdy rak dotyka młode osoby, które być może w przyszłości chciałyby mieć dziecko, umożliwia im się m.in. mrożenie zarodków.

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Sytuacja jest bardziej skomplikowana w przypadku dzieci, u których gonady płciowe – jajniki lub jądra – nie są jeszcze dojrzałe. Dla lekarzy i naukowców zagadnienia te wciąż pozostają w sferze eksperymentalnej. Wyzwaniem medycznym jest sprawienie, aby niedojrzałe plemniki i komórki jajowe pobrane z niedojrzałych fragmentów jąder i jajników przetrwały w formie nieuszkodzonej proces mrożenia i rozwinęły się na tyle, aby możliwa była próba doprowadzenia do zapłodnienia.

Dwuletnia Talia Pisano już od roku poddawana jest leczeniu. Odbywa się to w taki sposób, aby nie uszkodzić tkanek i narządów rozrodczych. Jedna z powodu nawrotu choroby zdecydowano rozpoczęciu naświetlania, ale zanim się to stanie lekarze postarają się zachować płodność dziewczynki.

Po pobraniu fragmentów jajnika tkanka dziewczynki zostanie zamrożona w ciekłym azocie i przekazana do centralnego laboratorium Northwestern University w Chicago. Tam pozostanie do momentu, kiedy Talia będzie dorosła i zdecyduje się na dziecko.

Chcemy Być Rodzicami

Jedyny magazyn poradnikowy dla starających się o dziecko. Starania naturalne, inseminacja, in vitro, adopcja.

Nie możesz zajść w ciążę? Sprawdź, czy to nie celiakia!

Drewniana deska w kobiecych dłoniach. Na niej: warzywa i pszenna bułka / Ilustracja do tekstu: Celiakia a płodność
Fot.: Pixabay.com

Niezdiagnozowana i nieleczona celiakia (czyli trwała nietolerancja glutenu) może powodować niepłodność zarówno kobiety, jak i mężczyzny. Zaskoczeni? Nic dziwnego. Wiele osób wciąż uważa celiakię za zwykłą alergię czy chorobę wieku dziecięcego. Tymczasem to poważne schorzenie, z którego obecności nie zdaje sobie sprawy aż 95% chorych! [1]

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Nieleczona celiakia a niedobory

Przy nieleczonej celiakii pojawiają się niedobory, które niekorzystnie wpływają na działanie organizmu, w tym właśnie możliwości rozrodcze. Jak to możliwe? Celiakia jest chorobą autoimmunologiczną, która polega na nieprawidłowej reakcji organizmu na gluten. Zamiast go trawić, produkuje przeciwciała atakujące jelita. A konkretniej – atakujące kosmki jelitowe, czyli małe wypustki odpowiedzialne za wchłanianie składników z pożywienia, suplementów czy leków.

W konsekwencji organizm nie jest odpowiednio odżywiony, pojawiają się niedobory m.in. żelaza, kwasu foliowego, cynku, selenu, wapnia i innych ważnych witamin i minerałów.

CZYTAJ TEŻ: Niedobory witamin powoduje nie tylko zła dieta. Mogą być efektem genetycznych zaburzeń metabolicznych

Nieleczona celiakia a płodność kobiet

Nieleczona celiakia obniża płodność młodych kobiet o 40% w porównaniu z populacją kobiet zdrowych [2]. Nierzadko ma również wpływ na skrócenie okresu płodności, powodując wystąpienie pierwszej miesiączki 1-2 lata wcześniej, a menopauzy – nawet 5 lat wcześniej. Niezdiagnozowana i nieleczona trwała nietolerancja glutenu może wiązać się też z zaburzeniami owulacji i miesiączkowania, m.in. ze względu na niedobory cynku zmniejszające wydzielanie hormony FSH i LH [3]. Do tego często dochodzą takie problemy, jak anemia czy zaburzona flora bakteryjna pochwy.

Szczególnie narażone na wystąpienie celiakii i wiążących się z nią kłopotów z płodnością są kobiety chore na Hashimoto – nawet połowa z nich może mieć również geny odpowiedzialne za celiakię!

Celiakia a niepłodność męska

Hipogonadyzm, dysfunkcje seksualne (np. spadek libido i kłopoty z erekcją), problemy hormonalne, niska jakość nasienia… To wszystko może wiązać się z nieleczoną celiakią u mężczyzny. Przykładowo, w jednym z włoskich badań u 46% badanych mężczyzn z celiakią wykryto zbyt niską liczbę dobrze zbudowanych plemników, a aż u 75% nieprawidłową ich ruchliwość [3].

Jak jeszcze może objawiać się celiakia?

Pewnie wydaje wam się, że objawy celiakii zwykle obejmują problemy z układem pokarmowym. To kolejny często powielany mit – biegunki, wzdęcia, wymioty czy bóle brzucha są obecne tylko u ok. 10% chorych [4]. Celiakia najczęściej przyjmuje postać skąpoobjawową lub nawet bezobjawową. Czasami jedynym symptomem są właśnie kłopoty z płodnością czy poronienia!

Przy celiakii mogą wystąpić też m.in. takie problemy, jak afty w jamie ustnej, zmęczenie, depresja, problemy skórne, bóle głowy czy bóle stawów.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Diagnostyka niepłodności: o czym warto pamiętać? [WIDEO]

Dieta bezglutenowa przy celiakii – szansa na szczęśliwe rodzicielstwo

Celiakia wcale nie przekreśla waszych szans na dziecko. Jeśli to ona wpływa na wasze problemy, konieczne będzie jednak przejście na dietę bezglutenową. Tylko ona pozwoli odbudować kosmki jelitowe. Przed eliminacją glutenu ważne jest jednak postawienie prawidłowej diagnozy. Jak to zrobić?

Diagnostykę najlepiej rozpocząć od badania genetycznego, ponieważ na celiakię można zachorować tylko wtedy, gdy ma się do niej predyspozycje genetyczne. Brak określonych genów oznacza więc, że nie ma możliwości zachorowania. Jeśli występują, badania poszerza się o badanie krwi w kierunku przeciwciał, a czasami też biopsję jelita.

Źródła:

[1] M. Pawlaczyk, S. Milewska, A. Rokowska-Waluch, K. Korzeniowska, Leczenie dietetyczne w celiakii i opryszczkowatym zapaleniu skóry, „Farmacja Współczesna”, 2012, 5, s. 10.

[2] E. Waszczuk, W. Homola, Zaburzenia rozrodczości u chorych na celiakię, „Advances in Clinical and Experimental Medicine”, 2006, 15, 6, s. 1097.

[3] T. Milewicz, M. Pulka, D. Galicka-Latała, E. Rzepka, J. Krzysiek, Choroba trzewna – celiakia a płodność, „Przegląd Lekarski”, 2011, 68, 9, s. 640-642.

[4] http://www.celiakia.pl/objawy/

Autor: Agnieszka Łapajska, www.testDNA.pl

Logo testDNA.pl

Tu kupisz najnowszy magazyn Chcemy Być Rodzicami

Chcemy Być Rodzicami

Jedyny magazyn poradnikowy dla starających się o dziecko. Starania naturalne, inseminacja, in vitro, adopcja.

Trudna droga do rodzicielstwa. Opowieści o staraniach, które dają siłę

Załamana kobieta siedzi na krześle. Za nią zmartwiony partner /Ilustracja do tekstu: #TalkAboutTrying Wsparcie, które daje siłę
Fot.: Fotolia

„Przestańcie się martwić, a ciąża sama przyjdzie”, „Wyjedźcie na wakacje, odpocznijcie”, „Starajcie się dalej, a w końcu się uda” – takie rady słyszy na co dzień wiele osób. Niestety, aż co 4-5 parze nie pomogą one w poczęciu dziecka. Aby zwiększyć świadomość społeczną na temat niepłodności i okazać realne wsparcie tym, którzy się z nią mierzą, w mediach społecznościowych uruchomiono niezwykłą kampanię. Przyłączyły się do niej już setki osób!

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Kampania „Talk About Trying” (ang. „Opowiedz o swoich staraniach”) jest elementem działań w ramach Tygodnia Świadomości Niepłodności. Zachęca ona ludzi, by podzielili się w mediach społecznościowych swoją trudną drogą do rodzicielstwa, opatrując swój wpis hashtagiem: #TalkAboutTrying.

CZYTAJ RÓWNIEŻ: Gdy starania o kolejne dziecko nie przynoszą rezultatu… Też znasz to uczucie?

Opowieści o staraniach: nie jesteście sami!

Celem tej nietypowej akcji, za którą stoi firma biofarmaceutyczna Ferring Pharmaceuticals, jest okazanie duchowego wsparcia wszystkim osobom, które walkę z niepłodnością przechodzą w ukryciu. #TalkAboutTrying ma im pokazać, że nie są ze swoim bólem same, a odpowiednie leczenie może im pomóc zbliżyć się do wymarzonego rodzicielstwa.

Taka forma pomocy jest bardzo ważna; eksperci podkreślają bowiem, że długotrwałe zmagania z niepłodnością często prowadzą do poważnych problemów emocjonalnych i psychicznych – takich, jak: depresja, stany lękowe czy izolacja społeczna. Okazuje się jednak, że kampania pomaga nie tylko adresatom słów, ale też ich nadawcom, którzy bardzo licznie włączyli się w internetowe działania.

– Był czas, gdy myślałam, że taka fotografia nigdy nie zostanie wykonana – zaczyna swój wpis Rachel, publikując zdjęcie małego synka. – Niepłodność złamała mnie, wystraszyła i zraniła. MUSIMY zacząć więcej o niej mówić. MUSIMY okazywać więcej wsparcia tym, którzy przez nią przechodzą – apeluje autorka.

– Ze względu na mój wiek skuteczność zabiegu in vitro oceniano u mnie na mniej niż 5%. Ale dzięki niemu mam dwóch chłopców, którzy właśnie skończyli 7 lat. Jestem wdzięczna, że dziś mogę podzielić się z wami moją drogą do macierzyństwa.– pisze z kolei założycielka bloga MamaInHeels.com, dodając otuchy wielu parom, które wciąż czekają na swoje rodzicielskie szczęście.

Podobnych historii pojawiły się setki.

“Your baby’s heart will soon stop beating.” I can still hear Dr. Jarrett’s scruffy, soft, sympathetic voice. I will never forget it. And he was right. Her heart did stop beating. You never get past the heartache or the loss. It’s not pleasant to talk about but it is so important. We are so thankful to be past the most heart wrenching fight we never wanted to experience. Two baby girls in Heaven. Two miracles here with us. Two smart, beautiful, stubborn, oil-and-water, hugging one minute and screaming at each other the next, alive and well girls. But four daughters. Not just two. I know I have lots of friends in the throes of infertility right now and I just want you to know I see you and I’m always thinking of you. My heart breaks with yours. You are not alone. 💞 #niaw2018 #talkabouttrying #1in8 #flipthescript

A post shared by Christina W (@christinambw) on

Christinabw: „Serce twojego dziecka wkrótce przestanie bić” – wciąż słyszę ten pełen współczucia głos doktora Jarretta. Nigdy go nie zapomnę. Miał rację. Jej serce przestało bić. Nie da się uporać z tym bólem i stratą. Mówienie o tym nie jest przyjemne, ale jest niezwykle ważne. Jesteśmy wdzięczni, że ta trudna walka, której nigdy nie chcieliśmy toczyć, już za nami. Dwie dziewczynki mamy w niebie, dwa cuda – obok nas. Dwa inteligentne, piękne, uparte, pełne kontrastów (…) dziewczynki. Ale córki mamy cztery, nie dwie.
Wiem, że wielu moich przyjaciół przechodzi teraz podobną walkę. Chcę, żebyście wiedzieli, że was widzę i o was myślę. Moje serce łamie się razem z waszym. Nie jesteście sami.

#TalkAboutTrying: wsparcie, które procentuje

Dodawanie otuchy to niejedyny cel kampanii #TalkAboutTrying. Wspomoże ona także realne działania na rzecz osób, które mierzą się z niepłodnością. Za każdy wpis, który zostanie opatrzony hashtagiem #TalkAboutTrying i opublikowany do 11 maja br., firma Ferring Pharmaceutical przekaże 1 dolara na działania statutowe organizacji RESOLVE, zajmującej się edukacją w zakresie niepłodności.

#TalkAboutTrying jest kampanią, dzięki której (…) ludzie zaczynają szczerze mówić płodności. To może pomóc innym uświadomić sobie, że ich problem wymaga konsultacji ze specjalistą – zauważa Barbara Collura, szefowa RESOLVE.

Aby dodatkowo wspomóc niepłodne pary, Ferring Pharmaceutical wprowadził dwie anglojęzyczne platformy wsparcia dla kobiet i mężczyzn zmagających się z niepłodnością: My Fertility Navigator i FertiSTRONG. Pierwsza z nich pomaga parom uzyskać cenne wskazówki dotyczące możliwych sposobów walki z niepłodnością i odpowiada na pytania, które wiele osób bało się zadać.

FertiSTRONG to z kolei aplikacja dla mężczyzn, którzy potrzebują emocjonalnego wsparcia. Eksperci medyczni, którzy uczestniczyli w tworzeniu aplikacji, podkreślają, że niepłodność jest dla wielu mężczyzn niezwykle trudnym doświadczeniem. A wielu z nich nie wie, gdzie i jak szukać pomocy.

Źródło: www.prnewswire.com

POLECAMY TEŻ: „Uderz w samą siebie, ukarz się za niepłodność!”. Jakże smutne rzeczy potrafimy robić same sobie

Natalia Łyczko

Absolwentka filologii polskiej na Uniwersytecie Warszawskim. Redaktorka i korektorka – z zawodu i pasji. Miłośniczka kawy, kotów i podróży.

Adoptowali dziewczynkę z Ugandy. Kiedy poznali jej historię, odesłali dziecko

oszustwo adopcyjne
fot. Pixabay

Para była niezwykle szczęśliwa, kiedy dziewczynka z Ugandy zamieszkała z nimi. Gdy po sześciu miesiącach małżeństwo poznało historię dziecka, było w szoku. Zdecydowali się odesłać dziewczynkę do jej ojczyzny.

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Jessica i Adam Davis z amerykańskiego stanu Ohio mieli czworo dzieci. Pragnęli jednak przyjąć do swojego domu jeszcze jedno dziecko.

Rozpoczęli procedurę adopcyjną za pośrednictwem instytucji European Adoption  Consultants (EAC), starając się o przysposobienie dziewczynki z małej wioski w Ugandzie. Za usługę zapłacili EAC 15 tys. dolarów.

Zobacz także: Pokochaj w dziecku jego korzenie. Adopcja a rodzice biologiczni

Pierwsze spotkanie i podróż do Ameryki

Organizacja poinformowała małżeństwo, że ojciec dziecka zmarł, a matka zaniedbywała swoje rodzicielskie obowiązki. Nic nie stało zatem na przeszkodzie do adopcji.

W kwietniu 2015 roku para przyleciała do Ugandy, aby spotkać się z 5-letnią Matą. – Przebywała w sierocińcu, nie było tam żadnych zabawek, a w oknach zamontowane były kraty – wspomina Jessica. Po spotkaniu dziewczynka wyruszyła z Davisami do nowego domu w Stanach Zjednoczonych.

Mata rozpoczęła naukę języka angielskiego i po sześciu miesiącach była już w stanie opowiedzieć rodzicom swoją historię. Nie mogli uwierzyć w to, co usłyszeli.

Zobacz także: Małżeństwo z Włoch adoptowało dorosłego mężczyznę

Oszustwo adopcyjne

Zgodnie ze słowami Maty, wszystkie informacje podane przez EAC były fałszywe. Dziewczynka zapewniała, że w ojczystym kraju miała troskliwą matkę i nigdy nie była maltretowana.

Jessica i Adam prześledzili historię Maty i zdali sobie sprawę, że padli ofiarą adopcyjnego oszustwa. Choć ta decyzja nie była łatwa, Davisowie postanowili odwieźć dziewczynkę do biologicznej mamy.

Na miejscu Jessica i Adam dowiedzieli się, że matka dziewczynki również została oszukana. Ośrodek poinformował kobietę, że jej dziecko wyjeżdża tylko na kilka lat do Ameryki, gdzie Davisowie będą sponsorować jej edukację. Matka Maty nie zdawała sobie sprawy, że podpisując dokumenty, zrzeka się praw rodzicielskich.

Historia Maty to nie jedyny przypadek oszustwa adopcyjnego. Co roku wiele rodzin pada ofiarą tego typu oszustw, a dzieci odbierane są niczego nieświadomym rodzicom.

Tu kupisz najnowszy magazyn Chcemy Być Rodzicami

Źródło: www.ntd.tv

Anna Wencławska

Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego. Dziennikarka, pasjonatka kultur i języków orientalnych.

Uratował noworodka przed zamarznięciem. Rodzice dziecka poszukają tajemniczego bohatera

Polak pomógł rodzącej na ulicy kobiecie
fot. Pixabay

Akcja porodowa zaskoczyła rodziców. Zanim zdążyli dojechać do szpitala, kobieta urodziła na ulicy, w mrozie. Pomógł przechodzień, którego młodzi rodzice próbują teraz odnaleźć. Mają tylko jedną poszlakę.

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Ta sytuacja wydarzyła się w Londynie. Polskie małżeństwo nie zdążyło na porodówkę, ponieważ jak wyznaje ojciec dziecka Dariusz Gajda, akcja porodowa ich zaskoczyła.

Zobacz także: Nie przyjęli jej do szpitala, urodziła na ulicy. Pomogli przechodnie

Polak pomógł rodzącej na ulicy kobiecie

Mężczyzna poprosił aptekarza, który znajdował się najbliżej, o zawiadomienie lekarzy. Sam zaczął przyjmować poród. Nagle pojawił się przechodzień, który bez zastanowienia pomógł młodemu tacie.

Kiedy Martina pojawiła się już na świecie, tajemniczy mężczyzna zdjął swój sweter i okrył nim noworodka. Na zewnątrz panował mróz, a wokół nie było niczego, czym można by przykryć dziecko.

Zobacz także: Lekarka przyjęła poród 14 godzin po własnym porodzie

Rodzice poszukują pomocnego przechodnia

Niedługo potem na miejscu zjawili się lekarze, którzy zabrali rodzinę do szpitala. Pomocny przechodzień zniknął. Wiadomo tylko, tyle że również jest Polakiem.

Rodzice Martiny chcieliby mu podziękować. W szafie czeka też jego własność – wyprany, niebieski sweter, którym okrył dziewczynkę i ocalił przed wyziębieniem.

Tu kupisz najnowszy magazyn Chcemy Być Rodzicami

Źródło: WP Kobieta

Tagi:

Anna Wencławska

Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego. Dziennikarka, pasjonatka kultur i języków orientalnych.