Przejdź do treści

System domowej profilaktyki raka piersi – zadbaj o siebie już dziś!

Według raportu Światowej Organizacji Zdrowia, jedna na osiem Amerykanek zmierzy się w swoim życiu z diagnozą raka piersi. Czy podobny los czeka Polki? Niemal każdy z nas zna osobę, która miała raka piersi lub jego podejrzenie. Z roku na rok w naszym kraju diagnozuje się coraz więcej nowych przypadków nowotworów. Najnowsze dane mówią o 18 tys. przypadków rocznie, co gorsza prognozy WHO przewidują, że do 2025 roku wynik ten podwoi się.

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

W naturze ludzkiej leży usprawiedliwianie zaniedbań wobec własnego organizmu i notoryczne lekceważenie badań kontrolnych, jeśli nie zmusza nas do nich ból. Tłumaczymy to zazwyczaj nadmiarem obowiązków, czy brakiem czasu. A tymczasem statystki dotyczące raka piersi są zatrważające – w Polsce to najczęściej występujący nowotwór złośliwy u kobiet (22%). Dla porównania, jedynie 5% zapada na nowotwór jajnika, a 4% na raka szyjki macicy.

To sygnał, że pora zmienić nastawienie i pomyśleć o tym, co możemy zrobić, by wspólnie ze specjalistami wzmocnić system tzw. czujności. Kobiety nadal zbyt często są zaskakiwane zmieniającą życie całej rodziny diagnozą, a lekarze poznają je w zaawansowanym stadium choroby, kiedy niewiele można już zrobić. Rak piersi potrafi pozostać długo niewykryty, a dopiero ból i zmiany widoczne na powierzchni piersi, pokazują, że coś jest nie tak.  Boimy się badań kontrolnych, nie rozmawiamy o nich z naszymi matkami, córkami, przyjaciółkami. Niestety, nawyk zapobiegania nie został nam wpojony jako naturalny element dbania o siebie.

W tym może pomóc Brasterautorski projekt polskich specjalistów wywodzących się z najlepszych ośrodków badawczych, który ma szansę stać się ważnym ogniwem ochrony przed rakiem piersi dla kobiet w każdym wieku i być cennym uzupełnieniem badań przesiewowych szczególnie dla tych przed 40. rokiem życia.

 

Jak się badamy

Urządzenie wykorzystujące termografię kontaktową, w celu rejestracji zmian o podwyższonej temperaturze, które mogą świadczyć o niepokojących zmianach złośliwych. Należy je przyłożyć do piersi, prostopadle do linii ciała i w zależności od rozmiaru piersi wykonać 1, 3 lub 5 przyłożeń tak, aby pokryć całą ich powierzchnię. Prosta aplikacja na smartfon i tablet w czytelny sposób wprowadza nas w kolejny etap badania, a zarejestrowane obrazy przesyła do analizy.

W procesie  interpretacji wyników badania ważny jest udział lekarzy radiologów, którzy w razie wykrycia niepokojących zmian, otaczają kobiety opieką i udzielają im niezbędnych zaleceń odnośnie dalszego postępowania.

– W przypadku raka piersi, do rozwoju komórek nowotworowych przyczyniają się dwa procesy: proliferacja i neoangiogeneza. Ze względu na nie komórki nowotworowe charakteryzują się wyższym metabolizmem i temperaturą niż otaczające je zdrowe komórki  – mówi ginekolog dr n. med. Alina Krychowska-Ćwikła.  Tworzące się w ten sposób ogniska hipertermiczne, które mogą być oznaką początkowych stadiów nowotworu, są rejestrowane przez użytą w Brasterze bezpieczną matrycę termograficzną.

Wystarczy kwadrans miesięcznie – tylko tyle trwa bezbolesne badanie urządzeniem Braster, którego przewodnikiem jest intuicyjna aplikacja mobilna, a wszystko może się odbyć w przyjaznych wnętrzach własnego domu. Warto podkreślić, że Braster w odróżnieniu od badania palpacyjnego wykrywającego guzy powyżej 1 centymetra, rejestruje już 3 milimetrowe zmiany. Pomaga też wypracować nawyk comiesięcznego badania.

Wcześnie wykryty rak piersi jest niemal w 100% wyleczalny. Badanie systemem Braster uzupełnia dostępne metody diagnostyczne. Jak podkreślają lekarze, żadna metoda nie daje 100% gwarancji, dlatego tak ważne jest, by je łączyć i tym samym zwiększać skuteczność wczesnego wykrywania zmian patologicznych.

materiał prasowy

Materiały prasowe to teksty przesyłane podmioty zewnętrzne do publikacji w różnych mediach, informują o wydarzeniach, osiągnięciach, bywają zaproszeniami na spotkania.

Estrogeny – hormony kobiecości

Fot. fotolia

Regulują cykl miesiączkowy kobiety, wpływają na procesy krzepnięcia krwi, podtrzymują ciążę, ale też zapewniają odpowiednią ruchliwość plemników. To estrogeny, czyli grupa hormonów, bez której prawidłowe funkcjonowanie organizmu (nie tylko kobiecego!) nie byłoby możliwe.

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Estrogeny to grupa podstawowych hormonów płciowych o budowie sterydowej, w której skład wchodzą estradiol, estriol, estron oraz produkowany tylko w okresie ciąży estetrol. W organizmie kobiety estrogeny wytwarzane są głównie przez komórki tekalne i ziarniste jajnika, ale ich produkcja odbywa się też w nadnerczach i komórkach tkanki tłuszczowej. W czasie ciąży hormony te powstają w łożysku oraz wątrobie płodu. Co ciekawe, niewielkie ilości estrogenów produkowane są też przez organizm męski – w jądrach i korze nadnerczy.

Estrogeny – jak działają?

W organizmie kobiety estrogeny pełnią bardzo ważną rolę – szczególnie w okresie dojrzewania płciowego. Hormony te odpowiedzialne są m.in. za:

  • wytworzenie II- i III-rzędowych cech płciowych,
  • kształtowanie się emocji i psychiki oraz rozwój seksualny,
  • regulację cyklu miesiączkowego,
  • zdolność do zajścia w ciążę.

Ryzykowny niedobór estrogenów

Stężenie estrogenów w organizmie kobiety jest zmiennie. Najniższy ich poziom odnotowuje się podczas menstruacji. Od połowy cyklu miesiączkowego ilość estrogenów sukcesywnie wzrasta i umożliwia odbudowanie się nabłonka pochwy.

Prawidłowy poziom tych elementarnych hormonów płciowych jest niezwykle ważny – ich niedostateczne stężenie prowadzi bowiem do zakłócenia wielu procesów w kobiecym organizmie. Niedobór estrogenów może wywołać m.in. zaburzenia miesiączkowania, a także prowadzić do zaniku III-rzędowych cech płciowych (a w konsekwencji – do niepłodności). Zdaniem badaczy, niedostateczna ilość estrogenów ma również związek z rozwojem osteoporozy.

Choć estrogeny należą do żeńskich hormonów płciowych, warto wiedzieć, że są niezbędne również mężczyznom. Zbyt niska ilość estrogenów w jądrach może prowadzić do problemów z libido, a także do obniżenia jakości nasienia i ruchliwości plemników.

Czytaj też:

Hormony – sprzymierzeńcy płodności

 

Natalia Łyczko

Absolwentka filologii polskiej na Uniwersytecie Warszawskim. Redaktorka i korektorka – z zawodu i pasji. Miłośniczka kawy, kotów i podróży.

Wysoki poziom prolaktyny – kiedy występuje?

Ból menstruacyjny u kobiety
Fot.: Pixabay.com

Zbyt wysoki poziom prolaktyny to zaburzenie, które dotyka zarówno kobiety, jak i mężczyzn. Przeczytaj, co je wywołuje i czym się objawia.

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Prolaktyna to hormon wytwarzany przez przysadkę mózgową, który pełni w organizmie wiele funkcji. Odpowiedni poziom prolaktyny stymuluje wzrost piersi u kobiet w okresie dojrzewania oraz kontroluje rozrost gruczołu piersiowego u mężczyzn. Hormon ten oddziałuje również na centralny układ nerwowy i bierze udział w reakcji stresowej.

W czasie ciąży prolaktyna odpowiada u kobiety za pobudzenie wzrostu gruczołów sutkowych i podtrzymanie pracy ciałka żółtego, produkującego progesteron. Po porodzie prawidłowy poziom prolaktyny umożliwia wywołanie laktacji i produkcję mleka.

Wysoki poziom prolaktyny – objawy

Istnieje szereg niepokojących symptomów, które powinny skłonić cię do sprawdzenia stężenia prolaktyny we krwi. Należą do nich przede wszystkim:

  • nieregularny cykl miesiączkowy lub trudności z zajściem w ciążę,
  • skąpe miesiączki,
  • zmniejszone libido,
  • u mężczyzn: impotencja lub ginekomastia,
  • u obu płci: mlekotok.

Poziom prolaktyny: wysoki, niski czy w normie?

Stężenie prolaktyny można określić na podstawie badania próbki krwi. Pamiętaj jednak, że poziom prolaktyny w surowicy krwi jest zmienny – zależy od fazy cyklu miesiączkowego, a także od pory dnia. Aby badanie było miarodajne, należy zgłosić się na nie w godzinach porannych.

Prolaktyna – normy:

Prawidłowy poziom prolaktyny:       5-25 ng/ml – u kobiet

2-15 ng/ml – u mężczyzn

Dla kobiet w ciąży norma prolaktyny to 34-286 ng/ml.

Zbyt wysoki poziom prolaktyny – przyczyny

Jeżeli na podstawie wykonanego badania wykryty zostanie wysoki poziom prolaktyny, wskazane jest określenie jego przyczyn. Najczęściej są to:

  • przewlekły stres,
  • choroby tarczycy, np. hashimoto,
  • przyjmowanie leków antydepresyjnych (i innych oddziałujących na układ nerwowy),
  • gruczolaki przysadki mózgowej lub inne guzy wewnątrzczaszkowe.

Wysoka prolaktyna – po wysiłku i podczas karmienia piersią

Musisz wiedzieć, że wysoki poziom prolaktyny nie zawsze jest symptomem zaburzeń pracy organizmu. Zwiększone stężenie tego hormonu występuje naturalnie m.in. podczas snu (w fazie REM), po stosunku, wysiłku fizycznym i spożyciu posiłku.

Ponadto poziom prolaktyny we krwi wzrasta podczas karmienia piersią, a po jego zakończeniu stopniowo się obniża. Jeżeli liczba karmień w ciągu doby jest duża, wysoki poziom prolaktyny może utrzymywać się przez dłuższy okres, utrudniając tym samym zajście w ciążę. Podwyższona prolaktyna hamuje bowiem wydzielanie hormonów: folikulotropowego (FSH) i luteinizującego (LH), odpowiedzialnych za owulację i menstruację.

Czytaj też: Przyczyny i objawy niepłodności

Natalia Łyczko

Absolwentka filologii polskiej na Uniwersytecie Warszawskim. Redaktorka i korektorka – z zawodu i pasji. Miłośniczka kawy, kotów i podróży.

Sperma pomocna w leczeniu raka szyjki macicy. Zobacz niesamowite odkrycie naukowców

sperma pomocna w leczeniu raka
fot. Fotolia

Sperma pomocna w leczeniu raka? Do takiego wniosku doszli niemieccy naukowcy, którzy przeprowadzili badania w tym kierunku. Wyniki ich badań zdumiewają.

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

W swoim eksperymencie Haifeng Xu oraz jego zespół z Leibniz-Institut für Festkörper- und Werkstoffforschung wykorzystali plemniki do transportu doksorubicyny do komórek rakowych w kobiecym układzie rozrodczym.

Doksorubicyna jest lekiem przeciwnowotworowym, który jak się okazało, aktywne wnika w główkę plemnika. Tak „zaopatrzonym” plemnikiem naukowcy sterowali następnie za pomocą pola magnetycznego.

Zobacz także: Plemniki – 9 zaskakujących faktów na temat męskich pływaków

Sperma pomocna w leczeniu raka – odkrycie naukowców

Zaobserwowano, że kiedy plemnik dotarł już do chorej tkanki, przyklejał się do komórki rakowej. Tym sposobem doksorubicyna wnikała w komórkę nowotworową.

Naukowcy dowiedli, że dzięki tej metodzie w ciągu trzech dni udało się zniszczyć aż 87 proc. komórek rakowych. Wśród innych zalet metody wylicza się również bezpieczeństwo, ponieważ „klasyczna” chemioterapia niszczy zarówno komórki rakowe, jak i te zdrowe.

Zobacz także: Endometrioza – leczenie, diagnoza, objawy. Sprawdź, co mówi lekarz!

Nowa terapia nadzieją dla kobiet z endometriozą?

Badacze podejrzewają, że plemniki można wykorzystać również w leczeniu endometriozy. Możliwe, że  metoda znajdzie też zastosowanie w transporcie metotreksatu do jaja płodowego w przypadku ciąży pozamacicznej.

Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) podaje, że rocznie na raka szyjki macicy umiera 300 tys. kobiet. Według raportu z roku 2016, Polska plasuje się na jednym z ostatnich miejsc w Europie pod względem skutecznego leczenia raka szyjki macicy.

Tu kupisz najnowszy magazyn Chcemy Być Rodzicami

Źródło: newscientist.com, sputniknews.com

Anna Wencławska

Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego. Dziennikarka, pasjonatka kultur i języków orientalnych.

Przez celiakię wielokrotnie poroniła. Lekarze nie umieli powiedzieć, co jej dolega

Przez celiakię wielokrotnie poroniła
fot. Pixabay

„Wiedziałam, że coś jest nie tak, ale lekarze uspokajali, że wszystko jest ze mną w porządku”. Kobieta, nie wiedziała, że choruje na celiakię, dopiero po kilku poronieniach została prawidłowo zdiagnozowana.

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Historia działa się w połowie lat 80’.  Alice Bast w wieku 26 lat zaczęła chorować. Bezustannie męczyły ją biegunki, chroniczne migreny, osłabienie, czy wzdęcia.

– Odwiedzałam lekarzy z powodu dolegliwości żołądkowych , jednak oni leczyli tylko objawy, a nie przyczynę choroby – opowiada kobieta. Leki, które dostawała, pomagały krótkoterminowo.

Zobacz także: Celiakia a niepłodność: sprawdź, co mają wspólnego!

Przez celiakię wielokrotnie poroniła

Kiedy Alice zaszła w ciążę, objawy wróciły ze zdwojoną siłą. Niestety, dla ciężarnej skończyło się to tragicznie – doszło do wewnątrzmacicznego zahamowania wzrostu płodu (IUGR). Przyczyn mgło być wiele- od infekcji po wysokie ciśnienie krwi – jednak w przypadku Alice nie było jasne, co spowodowało IUGR. W dziewiątym miesiącu ciąży kobieta straciła dziecko.

Chociaż było to niezwykle traumatyczne przeżycie, Alice zaczęła walczyć o dziecko. Trzy kolejne ciąże również poroniła. Ponownie, przyczyny nie udało się ustalić.

Po wielu nieudanych próbach największe marzenie Alice ziściło się i na świat przyszła jej długo wyczekiwana córeczka Linnea.

Bast potrzebowała jednak odpowiedzi. Chodziła od specjalisty do specjalisty, wykonała dziesiątki badań, jednak nikt nie potrafił jej pomóc. W sumie leczyła się u 23 lekarzy!

Zobacz także: Płodność a celiakia

Kobiecie pomógł weterynarz

Lekarze ignorowali stan zdrowia Alice. „Ludzie czasem mają biegunki” – usłyszała kiedyś w gabinecie lekarskim.

Zainteresowanie okazał dopiero…. dentysta. Specjalista zauważył, że coś jest nie tak – wystarczyło mu jedno spojrzenie w jamę ustną kobiety, żeby zauważyć problem. Jej zęby były kruche, a dziąsła krwawiły.

Kolejna wskazówka nadeszła od przyjaciela Bast, który był…. weterynarzem.

– Czasami zwierzęta mają problem ze spożywaniem zbóż. Zapytaj lekarza o badania związane z nietolerancją glutenu. Ta choroba to celiakia– powiedział Alice.

Przypuszczenia weterynarza okazały się prawdą. W 1994 roku wieku 34 lat u Alice Bast zdiagnozowano celiakię. W tamtych czasach trudno jednak było o produkty bezglutenowe, więc kobieta musiała je sprowadzać z Kanady.

Aby pomóc innym chorym, założyła fundację „Beyond Celiac”. Między innymi również dzięki staraniom Alice, produkty gluten-free stały się powszechnie dostępne.

Zobacz także: Dieta bezglutenowa na płodność

Co to jest celiakia?

Celiakia to choroba autoimmunologiczna, która powoduje trwałą nietolerancję glutenu. Spożycie tego białka (występującego w licznych zbożach) przez osobę chorą na celiakię sprawia, że jej organizm zaczyna zwalczać własne komórki. Dochodzi wtedy do niszczenia śluzówki jelit i zaniku kosmków jelitowych – te zaś odpowiadają za pobranie składników odżywczych z pożywienia.

Jak powszechnie wiadomo, niedobory żywieniowe (m.in. cynku, selenu i kwasu foliowego) mogą obniżyć jakość komórek jajowych i wywołać szereg trudności z zajściem w ciążę. To jednak niejedyna zależność pomiędzy celiakią a niepłodnością. Spożycie glutenu przez kobietę, która nie wie o swojej chorobie, prowadzi też do wielu zaburzeń hormonalnych, m.in. rozregulowania cyklu miesiączkowego i zatrzymania owulacji.

Tu kupisz najnowszy magazyn Chcemy Być Rodzicami

Źródło: www.delish.com

Anna Wencławska

Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego. Dziennikarka, pasjonatka kultur i języków orientalnych.