Przejdź do treści

System domowej profilaktyki raka piersi – zadbaj o siebie już dziś!

Braster

Według raportu Światowej Organizacji Zdrowia, jedna na osiem Amerykanek zmierzy się w swoim życiu z diagnozą raka piersi. Czy podobny los czeka Polki? Niemal każdy z nas zna osobę, która miała raka piersi lub jego podejrzenie. Z roku na rok w naszym kraju diagnozuje się coraz więcej nowych przypadków nowotworów. Najnowsze dane mówią o 18 tys. przypadków rocznie, co gorsza prognozy WHO przewidują, że do 2025 roku wynik ten podwoi się.

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

W naturze ludzkiej leży usprawiedliwianie zaniedbań wobec własnego organizmu i notoryczne lekceważenie badań kontrolnych, jeśli nie zmusza nas do nich ból. Tłumaczymy to zazwyczaj nadmiarem obowiązków, czy brakiem czasu. A tymczasem statystki dotyczące raka piersi są zatrważające – w Polsce to najczęściej występujący nowotwór złośliwy u kobiet (22%). Dla porównania, jedynie 5% zapada na nowotwór jajnika, a 4% na raka szyjki macicy.

To sygnał, że pora zmienić nastawienie i pomyśleć o tym, co możemy zrobić, by wspólnie ze specjalistami wzmocnić system tzw. czujności. Kobiety nadal zbyt często są zaskakiwane zmieniającą życie całej rodziny diagnozą, a lekarze poznają je w zaawansowanym stadium choroby, kiedy niewiele można już zrobić. Rak piersi potrafi pozostać długo niewykryty, a dopiero ból i zmiany widoczne na powierzchni piersi, pokazują, że coś jest nie tak.  Boimy się badań kontrolnych, nie rozmawiamy o nich z naszymi matkami, córkami, przyjaciółkami. Niestety, nawyk zapobiegania nie został nam wpojony jako naturalny element dbania o siebie.

W tym może pomóc Brasterautorski projekt polskich specjalistów wywodzących się z najlepszych ośrodków badawczych, który ma szansę stać się ważnym ogniwem ochrony przed rakiem piersi dla kobiet w każdym wieku i być cennym uzupełnieniem badań przesiewowych szczególnie dla tych przed 40. rokiem życia.

 

Jak się badamy

Urządzenie wykorzystujące termografię kontaktową, w celu rejestracji zmian o podwyższonej temperaturze, które mogą świadczyć o niepokojących zmianach złośliwych. Należy je przyłożyć do piersi, prostopadle do linii ciała i w zależności od rozmiaru piersi wykonać 1, 3 lub 5 przyłożeń tak, aby pokryć całą ich powierzchnię. Prosta aplikacja na smartfon i tablet w czytelny sposób wprowadza nas w kolejny etap badania, a zarejestrowane obrazy przesyła do analizy.

W procesie  interpretacji wyników badania ważny jest udział lekarzy radiologów, którzy w razie wykrycia niepokojących zmian, otaczają kobiety opieką i udzielają im niezbędnych zaleceń odnośnie dalszego postępowania.

– W przypadku raka piersi, do rozwoju komórek nowotworowych przyczyniają się dwa procesy: proliferacja i neoangiogeneza. Ze względu na nie komórki nowotworowe charakteryzują się wyższym metabolizmem i temperaturą niż otaczające je zdrowe komórki  – mówi ginekolog dr n. med. Alina Krychowska-Ćwikła.  Tworzące się w ten sposób ogniska hipertermiczne, które mogą być oznaką początkowych stadiów nowotworu, są rejestrowane przez użytą w Brasterze bezpieczną matrycę termograficzną.

Wystarczy kwadrans miesięcznie – tylko tyle trwa bezbolesne badanie urządzeniem Braster, którego przewodnikiem jest intuicyjna aplikacja mobilna, a wszystko może się odbyć w przyjaznych wnętrzach własnego domu. Warto podkreślić, że Braster w odróżnieniu od badania palpacyjnego wykrywającego guzy powyżej 1 centymetra, rejestruje już 3 milimetrowe zmiany. Pomaga też wypracować nawyk comiesięcznego badania.

Wcześnie wykryty rak piersi jest niemal w 100% wyleczalny. Badanie systemem Braster uzupełnia dostępne metody diagnostyczne. Jak podkreślają lekarze, żadna metoda nie daje 100% gwarancji, dlatego tak ważne jest, by je łączyć i tym samym zwiększać skuteczność wczesnego wykrywania zmian patologicznych.

materiał prasowy

Materiały prasowe to teksty przesyłane podmioty zewnętrzne do publikacji w różnych mediach, informują o wydarzeniach, osiągnięciach, bywają zaproszeniami na spotkania.

Krioprezerwacja pomoże kobietom odkładającym macierzyństwo na później?

Fot.fotolia
Fot.fotolia

Czy krioprezerwacja może pomóc kobietom odkładających macierzyństwo? Skoro średni wiek urodzenia pierwszego dziecka w Polsce wzrósł do 27 lat a 30 latki mają już objawy menopauzy, to kiedy powinny myśleć o zamrożeniu komórki jajowej?

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Do tej pory o krioprezerwacji mówiło się najczęściej w kontekście zabezpieczenia płodności u pacjentek z chorobami onkologicznymi. Teraz coraz częściej o mrożeniu jajeczek mówi się również w kontekście pomocy dla kobiet odkładających macierzyństwo na później...

Krioprezerwacja sposobem na późne macierzyństwo?

Kobiety coraz częściej decydują się na dziecko po 30. roku życia. Powodowane chęcią zdobycia wykształcenia, rozwoju kariery i stabilizacji ekonomicznej odkładają decyzję o posiadaniu dziecka i powiększeniu rodziny.

Jak wynika z danych GUS* w 2016 roku prawie połowa noworodków urodzona była przez kobiety w wieku 30-39 lat.

– Wzrósł także średni wiek w momencie urodzenia pierwszego dziecka do 27 lat z niespełna 24 lat w 2000 r.

Zjawiskiem towarzyszącym tym zmianom, które obserwujemy nie tylko w Polsce, ale i na całym świecie, jest mrożenie komórek jajowych z powodów niemedycznych.
– Kobiety coraz częściej świadomie zabezpieczają w ten sposób swoją płodność – mówi dr n.med. Anna Bednarska-Czerwińska, z Gyncentrum. – Najskuteczniejszą obecnie metodą mrożenia gamet jest witryfikacja, gwarantująca ich przeżywalność na poziomie 95%.

Krioprezerwacja komórek jajowych jest również wybawieniem dla pacjentek, u których zdiagnozowano chorobę nowotworową, a które mimo to nie chcą przekreślać swojej szansy na macierzyństwo.

Konsekwencjami poważnej choroby, wymagającej leczenia onkologicznego, mogą być problemy z poczęciem dziecka. Terapia onkologiczna może bowiem wpływać negatywnie na kobiecą płodność.
– Bardzo często dochodzi do uszkodzenia struktury jajników, a w rezultacie do wyniszczenia rezerwy komórek jajowych – mówi dr n.med. Anna Bednarska-Czerwińska, z Gyncentrum. -Dzięki zabezpieczeniu oocytów w ciekłym azocie, pacjentki po zakończonej sukcesem terapii, mogą w przyszłości starać się o dziecko.
Tzw. krioprezerwacja płodności popularna staje się przede wszystkim wśród kobiet cierpiących na ginekologiczne choroby nowotworowe. Wśród nich: rak szyjki macicy, rak jajnika oraz rak trzonu macicy. Wskazaniem medycznym do krioprezerwacji nie są tylko nowotwory. Do chorób i terapii, które  mogą niekorzystnie wpływać na zdolności reprodukcyjne kobiety należą również choroby autoimmunologiczne, zaawansowana endometrioza czy ryzyko wystąpienia chorób genetycznych.

Polecamy: Rak a ciąża – Boskie Matki

Mrożenie komórki jajowej – kiedy jest na to dobry czas dla kobiety?

Skoro 26-30 latki mają już objawy menopauzy, to kiedy powinny myśleć o zamrożeniu komórki jajowej? Zapytaliśmy embriologa…

Menopauza to ostatnia miesiączka w życiu kobiety. Coraz częściej dotyczy również kobiet w młodym wieku. 

– Rośnie więc potrzeba wczesnej diagnostyki płodności i krioprezerwacji komórek jajowych – uważa dr n.med. Anna Bednarska-Czerwińska, z Gyncentrum. – Z medycznego punktu widzenia przedwczesna menopauza wiąże się z wczesną niewydolnością jajników. Jeśli u pacjentki wystąpił jeden z następujących czynników: będzie poddana chemio – albo radioterapii, występuje u niej schorzenie autoimmunologiczne (np. niedoczynność tarczycy,  choroba Gravesa-Basedowa czy toczeń), od ponad roku bezskutecznie stara się o dziecko, albo też jej matka czy siostra doświadczyły przedwczesnej niewydolności jajników, można przypuszczać, że znajduje się w grupie ryzyka.
Zdaniem lekarza każdy z tych przypadków zwiększa prawdopodobieństwo wystąpienia przedwczesnej menopauzy i kobieta powinna zgłosić się do lekarza ginekologa. Wskazaniem są również nieregularne miesiączki lub ich brak, dłuższe (ponad tydzień) lub krótsze niż zwykle, plamienia.

-Pamiętajmy, że jeśli dojdzie do menopauzy, to zazwyczaj nie ma już odwrotu. Niemożliwe jest zatrzymanie tego procesu – dodaje embriolog. – Dlatego kobiety z grupy ryzyka oraz te, które odkładają decyzję o macierzyństwie na później, powinny poddać się badaniu AMH, w którym określa się rezerwę jajnikową, którego wyniki mogą być wskazaniem do zamrożenia komórki jajowej.

*Źródło: Sytuacja demograficzna Polski na tle Europy, Notatka informacyjna z konferencji prasowej Prezesa GUS, Warszawa, dnia 31.01.2017 r.

Konsultacja:  dr n.med. Anna Bednarska-Czerwińska, z Kliniki Leczenia Niepłodności i Diagnostyki Prenatalnej Gyncentrum w Katowicach.

Polecamy:

Rezerwa jajnikowa – po co robić test płodności AMH?

Aneta Grinberg-Iwańska

Absolwentka dziennikarstwa i politologii. Pasjonatka technik video. Redaktor prowadząca serwis.

Insulinooporność a starania o dziecko

Fot. fotolia
Fot. fotolia

Insulinooporność ma wpływ na zajście w ciążę i może być przeszkodą w staraniach o dziecko – mówi Dominika Musiałowska, autorka książki „Insulinooporność – zdrowa dieta i zdrowe życie”.

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Co łączy insulinooporność i niepłodność?

Insulinooporność łączy się z wieloma zaburzeniami i chorobami. Są to m.in. PCOS, choroby tarczycy, cukrzyca, nadwaga i otyłość czy rzadko choroba Cushinga. Organizm jest skomplikowaną maszyną i w każdej chorobie działa inny mechanizm odpowiadający za pojawienie się insulinooporności. W niektórych przypadkach można mówić o czynniku genetycznym, a w innych ogromny wpływ na to wszystko ma styl życia.

5 czynników, które sprawiają, że insulinooporność źle wpływa na płodność i dlaczego tak się dzieje?


U wielu osób z insulinoopornością pojawia się nadmiar tkanki tłuszczowej, która często wpływa na poziom hormonów, utrudniając zajście w ciążę.

Wrażliwość tkanek na działanie insuliny wpływa na pracę jajników, tam również znajdują się receptory insulinowe, które mogą być „oporne” na jej działanie. Insulinooporność wpływa na cykle menstruacyjne, może rozregulować cykl lub być przyczyną braku miesiączek.

Oczywiście mówię w dużym uproszczeniu, bo na to wszystko składa się wiele czynników. Kolejny czynnik to ryzyko cukrzycy ciążowej, które towarzyszy kobietom z insulinoopornością. Dlatego tak ważne jest wyrównanie wyników badań.

 

Czy wysoki poziom insuliny przekreśla szanse na dziecko? 

Nie, nie przekreśla, ale szanse mogą być mniejsze. Zmniejsza się również szansa na utrzymanie ciąży, chociaż znam przypadki, w których mimo wysokiej insuliny kobiety rodziły. Wówczas częściej pojawiała się jednak cukrzyca ciążowa, nadciśnienie albo dochodziło do szybszego przyrostu masy ciała, co powodowało również większą skłonność do utrzymania nadwagi po ciąży.

 

W jaki sposób z tej książki mogą skorzystać osoby starające się o dziecko?


Jest przede wszystkim rozdział o aspektach ginekologicznych, jest wywiad z endokrynologiem dr. n. med. Maciejem Jędrzejowskim, który wyjaśnia wiele tematów dotyczących starań o ciążę. Jest też moja historia, która może być inspiracją dla innych, oraz wskazówki, jak zadbać o zdrowie, żeby starania zakończyły się sukcesem. Ostatnia część książki kierowana jest do rodziców, ale też przyszłych rodziców, wskazuję tam, o co warto zadbać w ciąży i przed nią.

 

Czy wiele dziewczyn z insulinoopornością stara się o dziecko? 

Starających się insulinoopornych jest bardzo dużo, co widać również na naszych grupach wsparcia w mediach społecznościowych Zwykle, gdy dochodzą do grupy, są załamane i zrezygnowane, ale z czasem ich nadzieje rosną. Czytają nasze historie, widzą, że leczenie przynosi efekty, a potem same chwalą się dodatnim testem ciążowym!

Fragment wywiadu autorstwa Jolanta Drzewakowska, oprac. Aneta Grinberg-Iwańska

POLECAMY:

Insulinooporność a niepłodność

 

Aneta Grinberg-Iwańska

Absolwentka dziennikarstwa i politologii. Pasjonatka technik video. Redaktor prowadząca serwis.

4 najgorsze gafy, jakie popełnia kobieta starając się o dziecko

PARA3

Zobacz, jakie najgorsze wpadki może zaliczyć kobieta podczas długich starań o zajście w ciąże.  Czasami warto spojrzeć na starania o dziecko z dystansem i przymrużeniem oka. Znacie to?

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Starania o dziecko nieco mniej serio i z przymrużeniem oka

4 najgorzsze gafy podczas starań o dziecko to...

1. Kiedy zostawiasz mocz w szklance od drinka swojego faceta, po wykonaniu testu na owulację. Wiemy, że jesteś podekscytowana, że test wyszedł pozytywnie, ale przez swoją lekkomyślność narażasz  partnera/męża na nieprzyjemne konsekwencje. A w „tym dniu” kłótnia wam chyba nie jest potrzebna, prawda?

para 1

2. Kiedy oznajmiasz facetowi, gdy właśnie ogląda mecz z drinkiem w ręku, że czas na seks, bo masz właśnie „te dni”. Dni płodne, owszem są ważne w staraniach o dziecko, ale pamiętaj, że współżycie na żądanie i to jeszcze w „takiej chwili”, nie przyniesie upragnionego rezultatu.

PARA2

3. Kiedy rozmawiasz podczas seksu o tym, co jadłaś na lunch, zdajesz relacje z dnia i kiedy czytasz wiadomości i pocztę w komórce. Chyba nie musimy tłumaczyć, dlaczego nie sprzyja to odpowiedniej atmosferze.

PARA3

4. Kiedy zaraz po zakończonym współżyciu kładziesz nogi w górze, by nasienie miało większe szanse na to, by znaleźć się tam gdzie powinno. A może lepiej przytulić się do siebie?

PARA4

Ranking najgorszych scen pary staraczy został wyjęty z filmu opublikowanego na stronach serwisu Huffingtonpost.

Źródło: Huffingtonpost

POLECAMY:

Staraczki nie oglądajcie tego filmu

Aneta Grinberg-Iwańska

Absolwentka dziennikarstwa i politologii. Pasjonatka technik video. Redaktor prowadząca serwis.

„Zdrowie na Szpilkach” – jak dbać o siebie w codziennym pędzie

Fot. Aneta Grinberg-Iwańska
Fot. Aneta Grinberg-Iwańska

Aktywne kobiety na co dzień łączą rolę matki, atrakcyjnej kobiety oraz odnoszą sukcesy zawodowe. Ciągła presja i życie w biegu sprawiają, że za swoje wysiłki płacą wysoką cenę – zdrowiem. Jak zadbać o siebie we współczesnym świecie? Opowiadały lekarki oraz gwiazdy: m.in. dziennikarka Beata Sadowska i wokalistka Patrycja Markowska.

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Polki – piękne – odnoszące sukcesy – zabiegane. Ale czy zdrowe?

Statystyki są bezlitosne. Pokazują, że aż 74 proc. z nas odczuwa silny stres przynajmniej raz w tygodniu, a przeszło co piąta walczy z nim codziennie, co negatywnie wpływa na ogólną kondycję psycho-fizyczną kobiet. Z myślą o nich G-Pharma Consulting przygotowała kampanię społeczną „Zdrowie na Szpilkach”. Celem akcji jest edukacja oraz budowanie świadomości w zakresie profilaktyki oraz konieczności kompleksowego podejścia do zdrowia kobiet. Intensywne życie oraz nadmiar obowiązków odbiją coraz większe piętno na samopoczuciu kobiet.

Polki przyzwyczaiły się do nadmiaru obowiązków i nie potrafią znaleźć czasu dla siebie. Jest on jednak niezbędny do utrzymania równowagi w życiu. W ramach kampanii „Zdrowie na Szpilkach” chcemy zmotywować kobiety do aktywnego dbania o swoje zdrowie – regularnego wykonywania badań profilaktycznych, dbania o prawidłową dietę i aktywność fizyczną oraz realizowania swoich pasji i ambicji – mówiła Marta Pelc, założycielka firmy G-Pharma Consulting, inicjatora kampanii społecznej „Zdrowie na Szpilkach.

Statystyki są przerażające! Kobiety badajcie się!

Depresja dotyka kobiety dwukrotnie częściej niż mężczyzn (jak podaje WHO). Przeszło co druga choruje na nadwagę lub otyłość Instytut Żywienia i Żywności), powodujące poważne schorzenia kariologiczne, będące przyczyną 51 proc. wszystkich zgonów Polek (źródło GUS).
– A czy wiecie, że w Polsce kobiety częściej umierają na choroby krążenia niż na raka ?! A czego boją się bardziej? Zapytane o profilaktykę będą myślały o badaniu piersi niż serca – mówiła na konferencji prof. dr hab. n. med. Janina Stępińska, kardiolog.
Podane dalej informacje odnośnie badań profilaktycznych wprawiały w osłupienie uczestników konferencji. Okazuje się, że tylko ok. 20 proc. z nich korzysta z darmowych badań cytologicznych, a przeszło co trzecia w ogóle nie bada się pod kątem raka piersi (Ośrodek badawczy DELab UW).
Słyszałam, że tak jest, że nawet jeśli zrobią bezpłatne badania, to nie odbierają wyników badań – zabrała głos Beata Sadowska, dziennikarka.
– A mnie krew zalewa, jak na pytanie, czy badała ostatnio pani piersi, kobieta odpowiada, mój facet mi bada – mówi prof. dr hab. n. med. Violetta Skrzypulec-Plinta, ginekolog – położnik, seksuolog.

Czytaj też: 6 symptomów raka jajnika 

Jak podano na konferencji Polki mają również zaniżoną samoocenę dotyczącą wyglądu. Ze swojej sylwetki w pełni zadowolona jest jedynie 20 proc. kobiet.
– Pamiętajcie, że nie ma diety cud, która sprawi, że będziecie czuły się cudownie i wyglądały pięknie – mówiła prof. dr hab. n. med. Małgorzata Kozłowska-Wojciechowska – gastroenterolog. – Tu nie można działać akcyjnie, tylko zbilansowana dieta i przemyślany sposób odżywiania i sposób życia gwarantuje równowagę organizmu.

Start kampanii Zdrowie na Szpilkach

– Jestem zaszczycona, że w gronie tak wybitnych kobiet możemy zapoczątkować akcję i przekazać innym kobietom przesłanie. Jakie? Że troska o siebie, to klucz do spełnienia się we wszystkich pozostałych wymiarach życia. Dlatego do udziału w naszym projekcie zostały zaproszone kobiety, które odniosły sukces w różnych dziedzinach życia i które podzielą się swoimi doświadczeniami z Polkami – ponieważ kobieta sukcesu, to kobieta zdrowa.” – mówi Marta Pelc, założycielka firmy G-Pharma Consulting, inicjatora kampanii społecznej „Zdrowie na Szpilkach”.

Gwiazdy, które cenią zdrowie i czas tylko dla siebie

„Ty jesteś tutaj dobrym przykładem” – powiedziała Agata Młynarska, dziennikarka telewizyjna do Beaty Sadowskiej.
– Mam dwóch małych synków, jestem aktywna zawodowo, biorę udział w treningach, startuję w trithlonach, prowadzę z przyjaciółmi kawiarnię w Gdańsku, więc mam bardzo dużo ról do połączenia, ale znajduję w tym wszystkim czas dla siebie – mówi Beata Sadowska, dziennikarka. – Nauczyłam się tego zdrowego egoizmu, bo to ważne dla ciała i dla mojej głowy. Zdarza się czasem, że synek szarpie mnie za nogawkę, żebym nie wychodziła, ale wiem, że wrócę bardziej spokojna, spełniona, to będę miała więcej energii na zabawę z nim.
– Zazdroszczę ci, bo ja tak nie potrafię, jestem jednym wielkim wyrzutem sumienia, jak robię coś dla siebie – skwitowała Patrycja Markowska, wokalistka.

Chodzi o to, by umieć zatrzymać się w tym biegu i pomyśleć o sobie i być w tym wszystkim szczęśliwą- mówiła prowadząca Agata Młynarska zapowiadając kolejną rozmówczynię.
– Czuję się szczęściarą, bo tak wybrałam. Bez względu na to czy miałam pieniądze, czy ich nie miałam, czy byłam porzucana, jak mi się wiodło, czy upadałam, zawsze wyznawałam filozofię szczęściary i to przyniosło rezultaty – opowiadała Beata Kapcewicz, coache i autorka książki. – Nadal jednak szukam sposobu, by żyć jeszcze pełniej, bardziej świadomie i szczęśliwie. Wierzę, że szczęście to wybór i można je sobie wypracować, dzielić się swoim doświadczeniami i praktykami, by inni też mogli spróbować i zdecydować, czy chcą wejść na tę ścieżkę.

Ambasadorkami projektu „Zdrowie na Szpilkach” zostały Agata Młynarska – dziennikarka i publicystka, Patrycja Markowska – piosenkarka, Beata Sadowska – dziennikarka oraz Paulina Koziejowska – prezenterka telewizyjna.
W gronie ekspertek wspierających projekt znalazły się m.in. prof. dr hab. n. med. Dominika Dudek – psychiatra, prof. dr hab. n. med. Małgorzata Kozłowska-Wojciechowska – gastroenterolog, prof. dr hab. n. med. Violetta Skrzypulec-Plinta – ginekolog, endokrynolog, seksuolog oraz prof. dr hab. n. med. Janina Stępińska – kardiolog, które podzielą się z Polkami swoją wiedzą z zakresu profilaktyki oraz ochrony zdrowia.

Ponadto w ramach kampanii w Warszawie, Gdańsku, Łodzi, Wrocławiu i Krakowie odbędą się warsztaty ,,Zdrowie na Szpilkach”, podczas których uczestniczki będą mogły osobiście spotkać się z ambasadorkami oraz ekspertkami i ekspertami z zakresu różnych obszarów medycyny, kosmetologii, zdrowego żywienia, aktywności fizycznej oraz rozwoju osobistego.

Bieżące informacje na temat kampanii ,,Zdrowie na Szpilkach” można śledzić na stronie internetowej zdrowienaszpilkach.com oraz na Facebooku.

Organizatorem kampanii ,,Zdrowie na Szpilkach” jest firma G-Pharma Consulting. Partnerami projektu są: Prudential, Soti Natural, LaQ, Panache, Klinika Methode oraz Fundacja MSD dla Zdrowia Kobiet. Kampania organizowana jest pod patronatem portalu Chcemy Być Rodzicami.

POLECAMY:

12 objawów raka piersi- tę grafikę powinna znać każda kobieta 

 

Aneta Grinberg-Iwańska

Absolwentka dziennikarstwa i politologii. Pasjonatka technik video. Redaktor prowadząca serwis.