Przejdź do treści

Sympatyczka Naszego Bociana w liście otwartym do Jana Klawitera

Stowarzyszenie „Nasz Bocian” na swoim fanpage’u opublikowało list otwarty do Jana Klawitera, wnioskodawcy  projektu zmian w ustawie in vitro. List wysłała oburzona sympatyczka Bociana. Poruszająca lektura, polecamy.

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Szanowny panie pośle!

Miałam wątpliwą przyjemność obejrzeć wczoraj (czyli 21.09.16) pana występ w TVN. I muszę przyznać jedno: takiego pokazu egocentryzmu, przekonania o własnej słuszności, zafiksowania na własnym światopoglądzie i nieumiejętności wysłuchania argumentów specjalistów dawno nie słyszałam. Ale do rzeczy.

Cały czas twierdził pan, że walczy o godność „poczętego dziecka” i jego „zrównanie” w prawach z matką. Proszę mi powiedzieć, w jaki sposób przejawia się owa tajemnicza godność kilkudziesięciu komórek? Czym ona tak naprawdę jest? W jaki sposób mrożenie zarodka zaprzecza owej godności lub ją narusza? Czy taki zarodek wtedy cierpi? Odczuwa dyskomfort psychiczny lub fizyczny? W jaki sposób kilkadziesiąt komórek i dorosła kobieta lub mężczyzna mają mieć takie same prawa? A może również obowiązki – płacenie podatków, obowiązek szkolny, wydanie dowodu osobistego…

Jeśli pan nie zauważył, to nawet dziecko nie ma pełni praw osoby dorosłej, nie może np. prowadzić samochodu. I najważniejsze – które z tych mitycznych praw jest umniejszane w trakcie mrożenia zarodków? Na pytanie prowadzącego, kogo wybrałby pan do uratowania (kobietę czy zbiornik z zarodkami), nie umiał pan odpowiedzieć. Dlatego też proszę teraz o konkretne odpowiedzi, a nie pustosłowie.

Na podstawie jakiej wiedzy medycznej i na podstawie jakiego kryterium wskazuje pan granicę maksymalnie 72 godzin od zapłodnienia do momentu wszczepienia zarodka? Co powoduje według pana, że akurat 72 godziny, a nie np. 73 są takie decydujące dla owej tajemniczej godności zarodka? Co zastanawiające, w audycji nie upierał się pan tak bardzo, że te 72 godziny są akurat takie nieprzekraczalne, że można to zmienić… Zatem dlaczego w ogóle pan ma o tym decydować, skoro sam się pan z tego wycofuje? Dysponuje pan jakimiś konkretnymi argumentami, czy tylko panu się tak zdaje?

W związku z argumentem, że ograniczenie liczby zapłodnionych komórek gwałtownie zredukuje prawdopodobieństwa ciąży, stwierdził pan, że tak nie uważa i przywoływał swoje dziewiętnastoletnie badania. Proszę mi powiedzieć, kiedy i w jaki sposób, będąc chemikiem, prowadził pan owe tajemnicze badania? Kiedy i w jakim recenzowanym i uznanym międzynarodowym czasopiśmie pan je ogłosił? Jakimi metodami się pan posługiwał? Stosował pan jakąś analizę statystyczną? Jak wielka była próba? A może jakieś inne metody? Kiedy i gdzie nabył pan doświadczenia w medycynie i metodach in vitro, że tak lekko i z taką nonszalancją dezawuuje pan wiedzę fachowców?

Powiedział pan coś na temat niszczenia nadprogramowych zarodków. Proszę sprawdzić sobie obowiązujące prawo i powiedzieć, czy jest to w ogóle w Polsce możliwe? W rozmowie z TOK FM wspominał pan coś o możliwym braku prądu i zagrożeniach dla zarodków z tego wynikających. Słyszał pan kiedyś o wynalazku rezerwowego zasilania? Dopuścił pan do siebie możliwość skonstruowania przepisów narzucających odpowiednie rozwiązania bankom zarodków?

Stwierdził pan, że przecież nie zabrania stosować metody in vitro. Równie dobrze można powiedzieć, że każdy może mieć ferrari. Jest tylko jedno ale – trzeba na taki samochód zarobić. Czy pan nie rozumie, jak trudny, skomplikowany, czasochłonny i kosztowny jest zabieg in vitro?

Ludzie nie stosują tej metody, bo ją lubią i nie mają co robić z pieniędzmi, a lekarze nie tworzą więcej zarodków, bo chcą się pobawić nimi w laboratorium. Celem in vitro jest walka z niepłodnością, a zarodki tworzy się, aby zwiększyć szansę na ciążę. Proszę sprawdzić, jak wiele najpierw komórek jajowych, potem zarodków, a wreszcie płodów kończy się odpowiednio pustą komórką, brakiem zagnieżdżenia w macicy czy poronieniem. I pan chce te szanse jeszcze zmniejszyć? W imię czego? Własnego światopoglądu? Wie pan, ile czasu i nerwów trzeba poświęcić, aby podejść do zabiegu in vitro? Z jakim trudnościami dla kobiety to się wiąże? Z iloma parami i fachowcami pan na ten temat rozmawiał? Czy będzie pan refundował z własnej kieszeni część kosztów parom, skoro ogranicza pan ich szanse na posiadanie potomstwa? Czy będąc wybranym przez 7,5 tysiąca osób czuje się pan dostatecznie ważny, aby narzucać swój światopoglądom 20 procentom par, które mają problemy z niepłodnością?

Skoro tak bardzo martwi się pan o los i godność nadliczbowych zarodków, to proszę mi powiedzieć, co pan osobiście zrobił, aby się nimi zająć? Włączył się pan w akcję ich adopcji? Propagował pan informacje na ten temat? Przekazał pan część swojej diety na rzecz par, które chciałyby się tego podjąć? A może jedynym pana wysiłkiem jest napisanie kilku zdań projektu ustawy i wygłoszenie komunałów w radiu i telewizji? I uważa to pan pewnie za wystarczające dla uspokojenia swojego sumienia…

Jesteśmy w Polsce regularnie straszeni wizją islamistów, narzucających nam swoją wiarę i ideologię. Powiem panu prawdę – nie widzę większych różnic między fundamentalistą islamskim, który zabrania kobietom prowadzenia samochodu (oczywiście, w obronie ich godności i niewinności!), a panem, który w imię swojego światopoglądu umie tylko zakazywać i nakazywać, aby utrudnić lub uniemożliwić innym posiadanie dzieci, niszcząc przy tym ich marzenia. Pan – chemik, katolik, poseł wie przecież więcej o medycynie niż fachowcy, wie więcej o miłosierdziu niż papież i wie dokładniej, jaką godność mają zamrożone zarodki składające się z kilkudziesięciu komórek. Choć one tego nawet nie czują – nie mają jak.

Gdybym była złośliwa, życzyłabym panu, aby odczuł pan (i pana rodzina) na własnej skórze skutki rozwiązań prawnych proponowanych przez siebie. Ale mam dziwne wrażenie, że to prawo byłoby tylko dla maluczkich. Tym, którzy je stanowią, zmiana światopoglądu przecież nie uwiera, gdy chodzi o nich osobiście.

Jak pan śmie być sumieniem społeczeństwa? Kto panu dał takie prawo?

Izka

PS Przeszłam dwie inseminacje i kilka prób in vitro. W przeciwieństwie do pana znam temat z autopsji. I może dlatego nie pozwalam sobie na takie uproszczone podejście do sprawy jak pan.

Magda Dubrawska

dziennikarka Chcemy Być Rodzicami, doktorantka socjologii.

Radni walczą o darmowe in vitro dla mieszkańców Gorzowa. Jest już decyzja AOTMiT

in vitro w Gorzowie
fot. Pixabay

Po likwidacji państwowego programu dofinansowania in vitro część miasto postanowiła dopłacić do zabiegów z własnego budżetu . Być może niedługo do tego grona dołączy również Gorzów Wielkopolski. 

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Radni Platformy Obywatelskiej przygotowali właśnie projekt uchwały dotyczącej programu: „Leczenie niepłodności metodą zapłodnienia pozaustrojowego – in vitro dla mieszkańców Gorzowa w latach 2019-2021”.

– Wiele miast i samorządów województw w Polsce zdecydowało się na wsparcie programów leczenia niepłodności. W ślad za tym i my zrobiliśmy spore rozpoznanie. Mamy dokumenty, że ten program jest potrzebny – cytuje słowa poseł Krystyny Sibińskiej „Gazeta Lubuska”

Program został już wysłany do Agencji Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji, która wydała pozytywną ocenę.

Zobacz także: Ile kosztuje in vitro w Polsce? Cennik vs rzeczywistość

In vitro w Gorzowie

Wiceprzewodniczący rady miasta Rober Surowiec ujawnił, że rocznie miasto powinno znaleźć w swoim budżecie 470 tys. zł na dofinansowanie zabiegów. Głosowanie nad projektem uchwały odbędzie się prawdopodobnie w sierpniu.

Szacuje się, że problem niepłodności dotyczy w Gorzowie ok. 4,8 tys. par. Dzięki inicjatywie radnych z programu leczenia niepłodności metodą in vitro będzie mogło skorzystać 97 par.

Tu kupisz najnowszy magazyn Chcemy Być Rodzicami

Źródło: Gazeta Lubuska

Anna Wencławska

Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego. Dziennikarka, pasjonatka kultur i języków orientalnych.

Kolejne pary otrzymają dofinansowanie do in vitro. Rusza rekrutacja: sprawdź, kto może się zgłosić!

Uśmiechnięte niemowlę z plikiem banknotów /Ilustracja do tekstu: Dofinansowanie in vitro w Chojnicach. rusza rekrutacja; kto może się zgłosić?

Z początkiem lata rusza program leczenia niepłodności metodą zapłodnienia pozaustrojowego dla mieszkańców Chojnic. W toku konkursu wyłoniono trzy ośrodki, w których małżeństwa zmagające się z niepłodnością będą mogły skorzystać z dofinansowania do in vitro. Pierwsi pacjenci już zgłaszają się do kliniki INVICTA w Gdańsku, która została jednym z realizatorów programu na lata 2018-2020. O jego znaczeniu, warunkach udziału i zasadach kwalifikacji mówią eksperci z tej placówki.

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

– Bardzo się cieszę, że samorząd w Chojnicach zdecydował się pomóc niepłodnym parom w realizacji ich pragnień. Dla ok. 15-20% naszych pacjentów metoda in vitro to jedyna szansa na poczęcie potomstwa. Jednocześnie jest to procedura specjalistyczna, zatem kosztowna. Część par ze względów finansowych ma ograniczony dostęp do takiej terapii, dlatego możliwość uzyskania dopłaty do zabiegu może okazać się bezcenna – mówi prof. dr hab. n. med. Krzysztof Łukaszuk, kierownik Klinik Leczenia Niepłodności INVICTA.

Dofinansowanie in vitro w Chojnicach: sprawdź, kto może skorzystać

Program dofinansowania in vitro w Chojnicach skierowany jest do par małżeńskich bezskutecznie starających się o dziecko, które:

  • mieszkają na terenie Chojnic,
  • rozliczają się tam z podatków.

Warunkiem skorzystania ze wsparcia są stwierdzone niepowodzenia wcześniejszej diagnostyki i leczenia lub posiadanie bezpośrednich wskazań do zapłodnienia pozaustrojowego. Nie bez znaczenia jest także wiek. Kobieta musi mieć 21-40 lat (według rocznika urodzenia), choć warunkowo ( na podstawie wskazań) dopuszcza się także udział pań nieco młodszych (od 18. roku życia) i starszych (do 42. roku życia).

Kwalifikacja do programu wymaga wcześniejszej diagnostyki – wykonania badań hormonalnych (w tym AMH, LH, FSH, LTH) oraz badania USG, a także konsultacji ze specjalistą. W pierwszym roku z dopłat skorzystać będzie mogło ok. 30 par.

ZOBACZ TEŻ: Ciąża po 40-tce. Jakie mam szanse?

Dofinansowanie in vitro w Chojnicach: 5 tys. zł do pojedynczej procedury

Chojnicki projekt przewiduje dofinansowanie w wysokości 5 tys. zł do pojedynczej procedury in vitro. Świadczenia obejmują:

– Pacjenci finansować będą jedynie różnicę między dopłatą z budżetu miasta a całkowitym kosztem leczenia, w którym uwzględnić należy niezbędne badania laboratoryjne, wizyty lekarskie, leki oraz ewentualne dodatkowe procedury. To rozwiązanie bardzo korzystne, bo umożliwia spersonalizowanie terapii. Możemy uzupełnić podstawowy proces leczenia o działania, które zmaksymalizują szanse na uzyskanie ciąży u danej pary, w kontekście jej indywidualnych potrzeb – ocenia prof. Łukaszuk.

PRZECZYTAJ TAKŻE: Dofinansowanie do in vitro w województwie łódzkim

Zgłoszenia już w najbliższych dniach

Rekrutacja do programu rozpocznie się w najbliższych dniach, ale pierwsi pacjenci już zgłaszają się do kliniki INVICTA w Gdańsku, by poznać szczegóły oferowanego wsparcia.

– W wyniku realizowanego między 2013 a 2016 rokiem programu rządowego wiele rodzin może teraz cieszyć się szczęściem swoich dzieci (…).Wierzę, że program dofinansowania in vitro w Chojnicach powtórzy jego sukces – podsumowuje specjalista z INVICTA.

Pacjenci zainteresowani udziałem w programie dofinansowania in vitro w Chojnicach mogą już teraz kontaktować się z personelem kliniki INVICTA (telefonicznie: 58 58 58 801 lub przez formularz na stronie: www.klinikainvicta.pl). Para zostanie zaproszona na badania i wizytę kwalifikacyjną. Może również otrzymać wzory dokumentów, których podpisanie będzie wymagane przed rozpoczęciem leczenia.

POLECAMY RÓWNIEŻ: Badania kliniczne w leczeniu niepłodności. Szansa na poprawę skuteczności inseminacji

materiał prasowy

Materiały prasowe to teksty przesyłane podmioty zewnętrzne do publikacji w różnych mediach, informują o wydarzeniach, osiągnięciach, bywają zaproszeniami na spotkania.

Startuje X Kongres Kobiet! A na nim dyskusje m.in. o zdrowiu reprodukcyjnym, in vitro i poronieniu

Plakat X Kongresu Kobiet; na nim: grafika z tłumem kobiet i hasło: Wszystkich praw! Całego życia! /Ilustracja do tekstu: Startuje X Kongres Kobiet! A na nim dyskusje o zdrowiu, in vitro i poronieniu
mat. prasowe

Liczne centra tematyczne, sesje plenarne, debata samorządowa, a także warsztaty i atrakcje artystyczne – to tylko część bogatego programu X Kongresu Kobiet, który odbędzie się w najbliższy weekend (16-17 czerwca 2018 r.) w Łodzi. Tegoroczna edycja wydarzenia będzie szczególna – pokrywa się bowiem z setną rocznicą uzyskania praw wyborczych kobiet w Polsce.

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Kongres Kobiet to coroczne, ogólnokrajowe wydarzenie, które uwzględnia szereg paneli dyskusyjnych, warsztatów i debat. Celem tych spotkań jest podnoszenie świadomości społecznej, wymiana informacji o aktywności i problemach kobiet w Polsce, wzajemna pomoc, budowanie więzi, formułowanie postulatów oraz stwarzanie mechanizmów służących ich realizacji.

CZYTAJ TEŻ: Jak media „zwodzą” kobiety szansami na płodność. Też tak czujesz?

Kongres Kobiet: spotkania i dyskusje ponad podziałami

Każdego roku na Kongres Kobiet przyjeżdża prawie 10 tys. kobiet z całej Polski. Uczestniczą w nim m.in. przedstawicielki świata biznesu, polityki, mediów, nauki, sztuki, związków zawodowych i związków pracodawców oraz osoby indywidualne i organizacje pozarządowe.

W tym roku wśród gościń pojawią się m.in. prof. Magdalena Środa, prof. Małgorzata Fuszara, prof. Monika Płatek, a także Agnieszka Holland, Joanna Szczepkowska, Dorota Stalińska, Olga Tokarczuk, Sylwia Chutnik, Danuta Huebner i Joanna Scheuring-Wielgus.

Chcemy całego życia – w tym prawa do in vitro

Tegoroczna edycja Kongresu Kobiet, który przebiega pod hasłem: „Wszystkich praw! Całego życia”,  uwzględni kilkanaście centrów tematycznych, w których podniesione zostaną m.in. kwestie dotyczące zdrowia, również reprodukcyjnego (w tym dostępu do in vitro), edukacji, przedsiębiorczości, programu „500+”, kultury, polityki międzynarodowej i niepełnosprawności.

Nie zabraknie miejsca na rozmowy o wydarzeniach dotyczących praw i godności współczesnych kobiet (takich jak czarny protest, nowe ruchy kobiece, walka o prawa do uczestnictwa w życiu publicznym i prawa reprodukcyjne). Dodatkowo uczestniczki kongresu będą miały niecodzienną okazję, by obejrzeć na żywo odcinek kultowej już produkcji „Przy kawie o sprawie”.

„Będziemy debatować, rozmawiać, wymieniać doświadczeniami i… się wzmacniać. Bo kongresowe dni to niesamowita moc i energia” – czytamy na stronie wydarzenia.

Wierzymy, że ta moc i energia udzielą się również nam i naszym Czytelniczkom – jako redakcja portalu i magazynu „Chcemy Być Rodzicami” pojawimy się bowiem na panelu poświęconym prawu do odpowiedzialnego rodzicielstwa. Dla prowadzących dyskusję poświęconą faktom i mitom o in vitro szykujemy pewną niespodziankę. Śledźcie naszą relację z tego wyjątkowego wydarzenia, aby dowiedzieć się więcej!

Więcej informacji na temat X ogólnopolskiego Kongresu Kobiet, w tym pełny program, można znaleźć na stronie www.kongreskobiet.pl.

POLECAMY RÓWNIEŻ: Prawniczka: dyskusja o in vitro opiera się na rozbudzaniu strachu

Natalia Łyczko

Absolwentka filologii polskiej na Uniwersytecie Warszawskim. Redaktorka i korektorka – z zawodu i pasji. Miłośniczka kawy, kotów i podróży.

Po męsku o płodności – InviMed zaprasza pary na warsztaty

Mężczyźni często nie zdają sobie sprawy jak bardzo styl życia wpływa na jakość nasienia. Ponadto, nie zawsze chcą i potrafią rozmawiać o płodności. Zdaniem ekspertów, co druga para w ogóle nie porusza tematów związanych z płodnością. Wiedza to podstawa świadomego starania się o dziecko, szczególnie w sytuacji, gdy coraz więcej Polaków zmaga się z problemem niepłodności.

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

W odpowiedzi na wyzwanie, jakim jest rozmowa o płodności, sieć klinik InviMed organizuje cykl bezpłatnych warsztatów dla par, gdzie w niewielkim i anonimowym gronie można porozmawiać z wysokiej klasy specjalistami – andrologami i embriologami – na temat płodności, badań nasienia czy o wpływie stylu życia i czynników zewnętrznych na męską płodność. 

Podczas warsztatów zwykle rozmawiamy o tym, jak wiele czynników wpływa na parametry nasienia. Przybliżamy samą procedurę badania nasienia, na czym polegają wykonywane testy dodatkowe, funkcjonalne plemników oraz jak należy interpretować wynik badania nasienia, co jest szczególnie istotne w erze „doktora Google” – zachęca do uczestnictwa w warsztatach, prowadzący spotkania, Sebastian Dąbrowski, embriolog. 

Niepłodność męska – warsztaty w Warszawie

Najbliższe spotkanie z cyklu „Męskie sprawy” obędzie się z okazji Dnia Ojca, 23 czerwca w klinice InviMed w Warszawie. Udział w spotkaniu jest bezpłatny. Uczestnicy warsztatów otrzymają vouchery na badania nasienia i zniżki na wizyty u androloga.Zapisy pod numerem 500 900 888.

POLECAMY: Inny Dzień Ojca

Chcemy Być Rodzicami

Jedyny magazyn poradnikowy dla starających się o dziecko. Starania naturalne, inseminacja, in vitro, adopcja.