Przejdź do treści

Święto Niepodległości erotycznie

506.jpg

Jak pisze Joanna Keszka z Barbarella.pl, świętować można na wiele sposobów i niekoniecznie jednym z nich jest gapienie się w telewizor. Jako, że przed nami długi weekend, możemy wykorzystać wolny czas na sztukę kochania. Jak pisał klasyk naszej literatury Adam Mickiewicz: Kochajmy się! Także za ojczyznę.

Hasłem nadchodzących dni będzie: Kochaj się ku chwale ojczyzny! Warszawa chwali się pięknym Stadionem Narodowym, więc ty również możesz zmienić nazwę ulubionego miejsca – prawie tak dobrze wyposażonego jak Czerwony Pokój Bólu z „50 twarzy Greya” – na Sypialnię Narodową. Takie miano jednak nadaje się, gdy zostaną spełnione pewne warunki.

Po pierwsze, twoim (patriotycznym) obowiązkiem jest się zabawić. Jak? Swawolnie, choć zgodnie ze staropolskim zwyczajem powiemy: rubasznie i chutliwie. Pokaż też – parafrazując -że Polacy, nie gęsi, i swój język miłości mają. Temperament narodu wyraża się w łóżku, przy takiej okazji musi być to więc szczególnie widoczne. Przede wszystkim otwórz się na nowe rzeczy, eksperymentuj, bo w końcu masz chwilę by się temu naprawdę poświęcić. Ważne, by za drzwiami sypialni nie stosować reguł, nie trzymać się każdego punktu doskonałego planu – puść wodze fantazji, a uwierz, poczujesz ulgę i …ekstatyczną radość.

„Te sprawy” nie mogą być traktowane ze zbyt dużą powagą, więc  odpuść sobie metodę „pod kołderką”. Sypialnia to nie miejsce dla piżamy w króliczki, chociaż te na pewno znajdują amatorów. Atmosferę podkrecą erotyczne gadżety – wybór jest ogromny, więc masz pole do popisu. W wolnej chwili zajrzyj do odpowiedniego sklepu, a na pewno wyjdziesz stamtąd z torbą pełną pomysłów.

Zaskocz partnera, ale pamiętaj o barwach narodowych! Erotyczna zabawa pod flagą biało – czerwoną, dlaczego nie? Patriotyzm musi być na pierwszym miejscu. Na koniec oddajemy głos wspomnianej wcześniej, Joannie Keszcze: Francuzi mają francuskie pocałunki, Brazylia – brazylijską depilację, a my będziemy mieć seks w polskich sypialniach w ten długi listopadowy weekend. Hura My!

 

 

Materiały prasowe, redakcja

Chcemy Być Rodzicami

Jedyny magazyn poradnikowy dla starających się o dziecko. Starania naturalne, inseminacja, in vitro, adopcja.

„Kto się czubi, ten się lubi – rozmowy o seksie i nie tylko”. III Śląska Konferencja Seksuologiczna już 6 maja

konferencja

Seksuologia to zdecydowanie niedoceniania dziedzina medycyny, co znajduje swoje odbicie w programach nauczania dla kierunków lekarskich. W dodatku to wciąż temat tabu w naszym życiu codziennym.

Organizatorzy konferencji postanowili przełamać stereotypy i pokazać, że ludzka seksualność jest niesamowicie złożonym tematem i ważnym aspektem codzienności, o którym można i warto rozmawiać.

Konferencja będzie miała miejsce 06.05.2017 na auli im. Prof. W. Zahorskiego na Ligocie w Katowicach i jest organizowana przez Międzynarodowe Stowarzyszenie Studentów Medycyny IFMSA-Poland Oddział Śląsk (w ramach Programu Stałego ds. Zdrowia Reprodukcyjnego i AIDS) oraz Studenckie Koło Naukowe przy Klinice Ginekologii i Położnictwa WLK SUM.

Wśród prelegentów nie zabraknie najwybitniejszych autorytetów w dziedzinie seksuologii.

 

Swoje wykłady poprowadzą:

Prof. dr hab n. med. Zbigniew Lew-Starowicz – „Seksualność kobiet w ciąży i po 60-tce”

Dr hab. n. med. Dariusz Kałka – „Kilka słów o twardości”

Dr hab. n. med. Krzysztof Nowosielski – „Ryzykowne zachowania seksualne”

Dr Marlena Banasik – „Seksualność psychopatów”

Członek Zarządu Fundacji Trans-Fuzja, Julia Kata – „Seksualność osób transpłciowych”

Wstęp na Konferencję jest darmowy. Start o godzinie 9.00

 

Dla wszystkich tych, którzy z różnych powodów do Katowic nie dotrą, przygotujemy obszerny materiał z wydarzenia.

materiał prasowy

Materiały prasowe to teksty przesyłane podmioty zewnętrzne do publikacji w różnych mediach, informują o wydarzeniach, osiągnięciach, bywają zaproszeniami na spotkania.

Drodzy panowie – wczesne chodzenie spać może pomóc wam zostać tatą!

jakość spermy

Na jakość spermy wpływ ma bardzie wiele czynników. Dieta, wysiłek fizyczny, brak używek, a także… sen! O tym, że jest on niezwykle ważny dla naszego zdrowia w ogóle, wiedzą chyba wszyscy. Teraz okazuje się, że ma także wpływ na męskie nasienie.

Naukowcy z Harbin Medical University w Chinch odkryli, że mężczyźni zasypiający w godzinach 20-22 mają najlepszą ruchliwość spermy, co zwiększa szansę na zapłodnienie. Monitorowali oni wzorce snu u 981 zdrowych mężczyzn. Jedna grupa dostała za zadanie zaśnięcie właśnie w powyższych godzinach. Druga musiała zaś zasnąć pomiędzy 22-24, a trzecia po północy. Uczestnicy badania byli poproszeni także o nastawienie budzików tak, by mogli spać sześć godzin lub mniej, siedem do ośmiu lub dziewięć godzin i dłużej. Naukowcy regularnie pobierali przy tym próbki nasienia w celu sprawdzenia liczebności plemników, ich kształtu i ruchliwości, o czym donosi „Daily Mail”.

Jakie były wyniki? Mężczyźni, którzy chodzili spać po północy, mieli niższą liczbę plemników, a czas ich życia być krótszy niż w innych grupach. Jeszcze gorsze parametry wykazywali jednak mężczyźni, którzy spali sześć godzin lub mniej. Podobnie wpływało spanie przez dziewięć godzin i dłużej.

Eksperci uważają, że niewłaściwy czas odpoczynku jest szkodliwy bowiem zwiększa poziom przeciwciał antyspermowych. Jest to typ białka wytwarzany przez układ odpornościowy, który może niszczyć zdrowe plemniki.

Chcesz wiedzieć więcej o męskich sprawach?

Sperma – czy ma płeć? Fakty i mity o męskim nasieniu

Plemniki – 9 zaskakujących faktów na temat męskich pływaków

7 interesujących faktów o spermie – warto wiedzieć!

Źródło: „Daily Mail”

Katarzyna Miłkowska

Dziennikarka, absolwentka UW. Obecnie studiuje psychologię kliniczną na Uniwersytecie SWPS oraz Gender Studies na UW.

Nie ochrzczę swojego dziecka. To fanaberia czy coraz częstsza decyzja? Prawdziwa historia

chrzest dziecka z in vitro

Chrzest dziecka to w Polsce niemal obowiązek. Czy powiedzieć księdzu, że nie zostało poczęte drogą naturalną? Rozmawiamy z Anetą, mamą Alana – dziecka urodzonego dzięki metodzie in vitro.

Powiedziałaś mi jakiś czas temu, że nie ochrzcisz Alana. Czy pozostajesz przy tej decyzji?

Tak, Alan nie będzie ochrzczony. Często słyszę od znajomych: „przecież nie musisz mówić, że twoje dziecko jest z in vitro”. Ale dlaczego mam to ukrywać? Nie zrobiliśmy nic złego. Czy in vitro to jakaś dżuma, powód do wstydu? W trakcie procedury dużo czasu spędzałam na forach i czytałam wypowiedzi wielu praktykujących katoliczek, które jak my zdecydowały się na tę metodę, bo pragnęły dziecka, bo mają do niego pełne prawo. To metoda leczenia niepłodności, która moim zdaniem jest etapem w rozwoju ludzkości i jak inne, na przykład przeszczepy serca, daje nam szansę na szczęśliwe życie. Czy niedowidzący ma zrezygnować z okularów, bo działa wbrew woli Boga?

Pewnie znalazłby się ksiądz, który ochrzciłby wasze dziecka bez zadawania pytań

Zacznę może od tego, że czuję się bardzo skrzywdzona tymi komentarzami i opiniami, że decydując się na in vitro zabijam nienarodzone dzieci. To mnie odpycha od kościoła.

Nie chcę łaskawej zgody. Nie chcę usłyszeć, że ktoś w drodze wyjątku ochrzci moje dziecko, bo to przecież nie jego wina, ale tych bezbożników, którzy sprowadzili je na świat. Kiedyś usłyszałam, że zadziałaliśmy wbrew woli Boga, być może w jego zamyśle mieliśmy nie mieć dzieci. A już zupełnie powaliło mnie stwierdzenie, że Alan jest dzieckiem szatana.

A metoda in vitro jest coraz częściej ostatnią szansą na rodzicielstwo.

Tak, my mamy wielu znajomych, którym nie udało się począć dziecka w sposób naturalny. Czy kościół będzie mógł sobie pozwolić na odrzucenie tylu potencjalnych wiernych? Mam nadzieję, że atmosfera wokół in vitro zmieni się. Może nie za rok czy dwa, jestem realistką, ale jednak w najbliższych latach. Zaczniemy postrzegać metodę przez pryzmat medycyny, a nie religii. Uważam, że podjęliśmy słuszną decyzję. Każde dziecko, którego się pragnie, jest darem od Boga dla katolików i darem od losu dla pozostałych.

Cofnijmy się o kilka lat. Dlaczego zdecydowaliście się in vitro?

Bardzo chcieliśmy mieć dziecko,  niestety mimo prób nie udawało się. Jak wiele par trafiliśmy do lekarza. Moje badanie USG wyszło dobrze. Zasugerowano nam, że najrozsądniej będzie rozpocząć diagnostykę od Michała. Okazało się, że ma zbyt mało plemników zdolnych do zapłodnienia. Stanęliśmy przed dylematem – albo decydujemy się na leczenie, które może potrwać nawet dwa lata, albo rozpoczynamy procedurę in vitro. Wybraliśmy drugie rozwiązanie. Udało się dopiero za czwartym razem. Wykorzystaliśmy wszystkie zarodki. Każda kolejna próba była dla mnie wielkim przeżyciem. Te trzy straty mogłabym porównać do poronień, myślę, że to takie uczucie,  jak po stracie dziecka.

Rozumiem, że gdybyś mogła cofnąć czas, nie zmieniłabyś decyzji?

W żadnym wypadku.

Czy zdecydowałabyś się na przekazanie zarodków do adopcji?

Ależ oczywiście. Gdyby sukcesem zakończyła się któraś z wcześniejszych prób, jak najbardziej. Jest tylu ludzi, którzy marzą o dziecku. Wiem, jakie to uczucie. Zrobiłabym to bez wahania. Może dlatego tak bardzo denerwuje mnie, kiedy słyszę słowa księży i niektórych polityków o mordowaniu dzieci. Przeraża mnie ta obłuda lub niewiedza – nie wiem, co gorsze.

Aneta Polak-Myszka

Dziennikarka, absolwentka polonistyki Uniwersytetu Warszawskiego

Możesz mieć in vitro za darmo – sprawdź jak to zrobić.

in vitro za darmo

Po tym, jak minister Radziwiłł zlikwidował rządowy program finansowania in vitro, wiele kobiet utraciło możliwość ubiegania się o dofinansowanie leczenia. Pojawiła się jednak szansa na darmową procedurę in vitro. Przychodnia Lekarska nOvum rozpoczyna realizację kolejnych badań klinicznych. Co zrobić, by wziąć w nich udział?

Masz od 18 do 36 lat i jesteś w trakcie leczenia bezpłodności metodą IVF/ICSI? To propozycja dla ciebie. Co oferuje klinika? Jeśli zostaniesz zakwalifikowana, koszty wszystkich procedur związanych z badaniem klinicznym (terapia badanym lekiem, testy laboratoryjne, konsultacje lekarskie), a także część kosztów zabiegu IVF lub ICSI oraz podróży do ośrodka badawczego pokryje sponsor badań klinicznych. Udział w badaniu potrwa od 11 do 19 tygodni i wymagał będzie kilku dodatkowych wizyt w ośrodku.

Badania mają na celu ocenę, czy nowy lek podwyższy wskaźnik ciąż u kobiet w trakcie procedury in vitro IVF lub procedury wstrzyknięcia zawartości plemnika bezpośrednio do oocytu (ICSI). Badania zostaną przeprowadzone w porównaniu z placebo.

 

Więcej informacji na temat badania TUTAJ

 

 

 

 

— — —

Treść ogłoszenia dot. naboru do ww. badań może być podana tylko w formie ustalonej przez podmiot organizujący badania. Nie ponosimy odpowiedzialności za użyte w nim sformułowania.

Aneta Polak-Myszka

Dziennikarka, absolwentka polonistyki Uniwersytetu Warszawskiego