Przejdź do treści

Światowe gwiazdy adoptują dzieci – zestawienie, które wzrusza

adopcje gwiazd brad pitt

Mają sławę, pieniądze, urodę. Patrzą na nas z okładek kolorowych czasopism i dla wielu osób stanowią niedościgniony wzorzec stylu. Rzadko myślimy o nich w kontekście problemów, z którymi być może się borykają. Gwiazdy głównie zachwycają, media zaś wkładają wiele starań, by tak było.

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Monitorując od czasu do czasu doniesienia prasy kolorowej na temat  adopcji dzieci przez kolejne zagraniczne gwiazdy, zastanawiam się często, czy to odruch serca, czy też zapanowała wśród gwiazd jakaś moda na adopcję? Wiele z nich ma swoje dzieci biologiczne, po co więc adopcja?

Przeglądając różne media doszedłem do wniosku, że zazwyczaj adopcje w środowisku gwiazd zachodnich biorą się z nadmiaru, a w Polsce – z niedoboru lub niemocy.

Jolie – Pitt

Hollywoodzkie gwiazdy gromadzą tak nieprzyzwoicie wielkie fortuny, że na pewnym etapie odczuwają naturalną potrzebę dzielenia się nią z innymi. Oczywiście chętnych do podziału byłoby sporo, ale nie można zapominać, że artyści to w większości ludzie bardzo wrażliwi, cechujący się zarazem bardzo silną konstrukcja psychiczną. Inaczej nie poradzili by sobie w branży. Nie budzi zatem mojego zdziwienia fakt, że adoptują dzieci z obszarów biedoty i krajów ogarniętych wojną lub reżimami – tam, gdzie dzieci potrzebują szczególnego wsparcia.

Najbardziej wiarygodną pod tym względem gwiazdą jest Angelina Jolie będąca w związku z Bradem Pittem. „Piękna ona piękny on” – chciałoby się rzec parafrazując tytuł piosenki Grażyny Łobaszewskiej i dodać – również wewnętrznie piękni.

Angelina i Pitt mają szóstkę dzieci – trójkę adoptowanych i trójkę biologicznych. Adopcyjne pochodzą z Kambodży (syn Madox), Etiopii (córka Zahara) i z Wietnamu (chłopiec Pax). Pomiędzy adopcjami Angelina urodziła córeczkę Shiloh i bliźnięta Knoxa i Vivienne. Rozważa też adopcję dziecka z Syrii. Jest mistrzynią łączenia kariery z niesieniem pomocy pokrzywdzonym. W jej przypadku adopcje wiązały się ze szczerą potrzebą pomocy pokrzywdzonym i naprawiania świata.

W działalność charytatywną Angelina zaangażowała się po pobycie w Kambodży. Od tamtej pory jest wyczulona na okropności tego świata; pojawia się w obozach uchodźców na całym świecie, występuje w obronie kobiet i dzieci pokrzywdzonych przez wojny, potępiła też bezczynność Rady Bezpieczeństwa ONZ wobec wojny domowej w Syrii :

„Bezczynność Rady budzi zdziwienie i wściekłość. To hańba, że nie zostało spełnione nawet podstawowe żądanie zapewnienia pełnego dostępu dla dostaw pomocy humanitarnej, a codziennie są popełniane bezkarnie zbrodnie na syryjskiej ludności” – nie kryła swego wzburzenia.

Kiedy dowiedziała się, że znajduje się w grupie kobiet zagrożonych nowotworem piersi, na który zmarła jej matka, podjęła decyzję, na którą niewiele kobiet się decyduje. Poddała się podwójnej mastektomii:

– „Moje dzieci potrzebują mnie bardziej, niż ja moich piersi” – powiedziała zdumionym dziennikarzom.

Angelina nie jest „wyluzowaną matką”. Daje dzieciom dużo miłości, ale też – trzyma je twardą ręką. Chce chronić potomstwo przed nieodpowiednimi treściami i złem tego świata. Aktorka zabroniła swoim dzieciom np. słuchania mocno rozerotyzowanych utworów Rihanny. Ale okazała się  także stanowcza wobec swojego męża. Kiedy zdarzyło się, że Brad na pokładzie samolotu był agresywny w stosunku do Madoxa, bez wahania wniosła pozew o rozwód. Angelina broni swojej gromadki jak lwica. Dla dobra dzieci jest w stanie wiele poświęcić – nawet męża będącego obiektem westchnień wielu kobiet. Rozstanie pary martwi nie tylko fanów, ale także wiele organizacji charytatywnych. Para aktorska miała bowiem niesłychaną zdolność przyciągania pieniędzy i powodowała, że ludzie naśladowali jej postępowanie. Ten efekt jest nazywany „efektem Jolie-Pitt”.

Madonna

Królowa światowego popu – Madonna zdecydowała się na pierwszą adopcję w 2006 roku, adoptując chłopca z Malawii – Davida. Nie poprzestała jednak na tym. W tym samym roku stworzyła organizację „Rasing Malawii”, która zajmuje się porzuconymi i biednymi sierotami z tego kraju. Trzy lata później piosenkarka adoptowała malawijską  dziewczynkę Mercy James. Proces adopcyjny nie obył się bez problemów. Rząd Malawii sprzeciwiał się adopcji. O prawo do opieki nad dziećmi artystka musiała walczyć przy pomocy prawników.

U progu bieżącego roku 59 letnia gwiazda znów adoptowała dzieci z Malawii – tym razem czteroletnie bliźniaczki. Magia gwiazdy nie zadziałała i choć Madonna przechodziła już dwukrotnie procedury adopcyjne, sąd Malawii zażądał dostarczenia szeregu dokumentów, w tym – dotyczących sytuacji lokalowej (sic!). Madonna była na to przygotowana i procedurę, która zazwyczaj trwa na Malawii 3-6 miesięcy, przeszła w 2 tygodnie. Ale na tym nie kończy się malawijska procedura. Urzędnik tego państwa przez najbliższy rok będzie podróżował do Stanów Zjednoczonych, żeby  kontrolować warunki w jakich żyją dziewczynki.

madonna adopcja

Madonna, Mercy i David (bigpicturesphoto.com / bigpicturesphoto.com)

 

Madonna ma też dwójkę dzieci biologicznych: 20 letnią córkę Lourdes Maria Ciccone Leon i 16letniego syna Rocco John Ritchie, który przyszedł na świat jako wcześniak  trzy tygodnie przed planowanym terminem (czego powodem było łożysko przodujące).

Woody Allen

Geniusz komedii – Woody Allen i jego muza, Mia Farrow, tworzyli udany dwunastoletni związek, w czasie którego Mia wychowywała jedenaścioro własnych i adoptowanych dzieci. Zanim urodził się jedyny biologiczny syn pary (dziś 32 letni) Satchel, Mia zaczęła starania o adopcję nowonarodzonej i porzuconej Dylan oraz maleńkiego Mossesa. Zajęta procedurami nie zwróciła uwagi na fakt, że Woody i jedna z jej adoptowanych córek Soon-Yi znacznie się do siebie zbliżyli.

woody

Dziewczyna została w dzieciństwie porzucona przez matkę – prostytutkę. Wychowywała się w sierocińcu. Mia adoptowała ją jeszcze zanim związała się z reżyserem, kiedy Soon-YI była siedmiolatką. Dziewczynka od początku miała problemy z przystosowaniem się do życia w wielodzietnej rodzinie, przejawiała gwałtowny charakter, a kiedy Mia związała się z Woody Allenem, odnosiła się do niego z niechęcią. To się zmieniło, kiedy Soon-Yi zdradziła Allenowi, że chciałaby zostać modelką, a ten okazał zainteresowanie i zorganizował sesję fotograficzną.

Miesiąc po adoptowaniu Dylan i Mossesa, Farrow znalazła w mieszkaniu Allena roznegliżowane zdjęcia Soon-Yi.  Było pewne, że córkę łączy romans z jej partnerem. Para się rozstała, ale ze względu na sprawy zawodowe i wspólne dzieci, utrzymywała kontakty.

Oliwy do ognia dolało podejrzenie, że Woody molestował inną – 7 letnią córkę. Atmosfera medialna wokół reżysera zawrzała. Ostatecznie sąd uwolnił Allena od zarzutów, ale reżyser mocno stracił na reputacji, co paradoksalnie przełożyło się na lepszą sprzedaż jego filmów.

 

24 grudnia 1997 r. Woody Allen i Soon-Yi wzięli cichy ślub w Wenecji 24.12.1997 r. i obecnie  para wychowuje dwie córki. Jednakże ten związek nigdy nie zyskał akceptacji biologicznego syna Woody’ego, Satchela, który obecnie nazywa się Ronan Farrow. W wywiadzie dla magazynu „Life” 25-letni dziś Ronan nie krył dezaprobaty dla zachowania Allena:

Jest moim ojcem, ale poślubił moją siostrę, jest więc moim szwagrem. Przekroczył wszystkie moralne granice. Nie mógłbym utrzymywać kontaktów z ojcem i jednocześnie zachować swoje poglądy moralne. Wychowywałem się ze wszystkimi adoptowanymi dziećmi Mii, oni są moją rodziną. Stwierdzenie, że Soon-Yi nie była moją siostrą jest zniewagą dla pozostałych adoptowanych dzieci”.

Elton John

Legenda muzyki pop „cywilny” związek partnerski zawarł ze swoim wieloletnim partnerem Davidem Furnishem w 2005 r. w  Wielkiej Brytanii. Od początku wiedzieli, że chcą mieć dziecko. Brytyjskie prawo im to umożliwiło i w grudniu 2010 roku panowie zostali rodzicami – adoptowali dziecko urodzone przez surogatkę. Partner Eltona został wpisany do aktu urodzenia w rubryce „matka”. Chłopczyk otrzymał imię Zachary, a partnerzy promienieli radością.  Dwa lata później szczęśliwi rodzice myśleli już o rodzeństwie dla swego jedynaka:

„Ciężko być jedynakiem – stwierdził w jednym z wywiadów Elton John – Chcę, żeby miał rodzeństwo, które będzie go wspierać. Podjęliśmy już kroki w tym kierunku”.

23 stycznia 2013 roku Fakt 24.pl donosił już, że 66letni wokalista wystąpił na okładce magazynu „Hallo” już w towarzystwie swojego partnera, dwuletniego syna i nowo-narodzonego Elijaha.

john

Początkowo rozważano adopcję, ale ostatecznie chłopca urodziła ta sama surogatka, która urodziła Zacharego. Chłopcy noszą dwuczłonowe nazwisko  Furnish-John po obu tatusiach a oni sami – jak twierdzi przyjaciel rodziny – znaleźli w sobie nowe pokłady miłości.

Ricky Martin

Kiedy w marcu 2010 roku latynoski super gwiazdor Ricky Martin dokonał coming outu wyznając, że jest gejem, rzesze fanek osuszały policzki tygodniami. Gibki, przystojny, niezwykle sympatyczny idol o płomiennym spojrzeniu i perlistym uśmiechu przestał być dla nich osiągalny. Zupełnie inaczej, co oczywiste, zareagowali geje na całym świecie.

ricky martin

Martin przyznał się do swojej orientacji, kiedy na świecie  pojawili się jego dwaj synowie – bliźniacy urodzeni przez surogatkę, którą była kuzynka piosenkarza.

„ -To jest właśnie to, czego potrzebuję szczególnie teraz, gdy jestem ojcem dwóch pięknych chłopców, którzy są pełni światła, z ich perspektywy uczę się nowych rzeczy codziennie.” – wyznał piosenkarz w specjalnym oświadczeniu.

Ricky wspierał w amerykańskich mediach akcję informującą o adopcji i sam zaczął o niej myśleć – chciał, żeby jego synowie mieli siostrzyczkę. Wszystko wskazuje jednak na to, że uwielbiany Ricky będzie samotnym ojcem. W styczniu 2014 roku rozstał się ze swoim partnerem, ekonomista, Carlosem Gonzalezem Abellą.

W świecie amerykańskiego show biznesu  na adopcje zdecydowały się również  m.in.: Niocol Kidman i Tom Cruise, Sharon Stone, Michelle Pfeiffer, Meg Ryan i Sandra Bulock.

 

 

Artur Pastuszko

Aktor, Dyrektor Generalny i Artystyczny at Open Europe Art. Artur Pastuszko - Platforma Artystyczna. Student 5 roku dziennikarstwa na Uniwersytecie SWPS

Nie dostała zasiłku na adoptowane dziecko, bo zawiesiła działalność gospodarczą. Sąd wydał wyrok

Adopcja a zasiłek macierzyński
fot. Fotolia

Sąd Najwyższy wydał w czwartek korzystny wyrok dla osób, które planują adoptować dziecko i prowadzą własną działalność gospodarczą. Do tej pory luka w przepisach działała na niekorzyść samozatrudnionych.

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Osoby, które prowadzą własną działalność gospodarczą mogą mieć duże problemy z uzyskaniem zasiłku macierzyńskiego na takich zasadach, jakby dziecko urodziło się w ich rodzinie.

Przekonała się o tym kobieta, która w 2014 roku zdecydowała się na przysposobienie dziewczynki, która wcześniej znajdowała się w rodzinie zastępczej. Aby zająć się dzieckiem kobieta zawiesiła działalność gospodarczą. Na początku opieka odbywała się na podstawie umów zawartych z rodziną zastępczą. Po pewnym czasie sąd przyznał jej prawo do adopcji dziecka.

Zobacz także: Procedura adopcji zagranicznych słabo chroni prawa polskich dzieci

Adopcja a zasiłek macierzyński

ZUS odmówił jej jednak prawa do zasiłku macierzyńskiego. Dlaczego tak się stało? Okazało się, że podstawą takiej decyzji był fakt, że w momencie rozpoczęcia opieki nad dzieckiem działalność gospodarcza kobiety była zawieszona. 

ZUS powołał się tu na art. 29 ustawy o świadczeniach pieniężnych z ubezpieczenia społecznego w razie choroby i macierzyństwa. Świadczenie takie przysługuje w sytuacji, kiedy do adopcji doszło w czasie ubezpieczenia chorobowego.

ZUS wyszedł zatem z założenia, że skoro kobieta zawiesiła swoją działalność, to nie opłacała w tym czasie składek na ubezpieczenie chorobowe. W efekcie nie miała prawa do wypłaty zasiłku macierzyńskiego.

Zobacz także: Dwumiesięczny chłopiec znaleziony we wrocławskim oknie życia

Decyzja Sądu Najwyższego

Pełnomocnik powódki dowodził w Sądzie Najwyższym, że kobieta zawiesiła działalność po to, aby zająć się dzieckiem, więc nie powinna być z tego powodu karana. Dodatkowo w okresie sprawowania opieki nad dzieckiem na podstawie umowy z rodziną zastępczą nie było jeszcze pewne, czy do adopcji w ogóle dojdzie.

Decyzja o przysposobieniu dziecka zapadła już po odwieszeniu działalności. Pełnomocnik zwrócił również uwagę, że w prawie brakuje definicji, kiedy w myśl art. 29 ust. 1 pkt 2 ustawy zasiłkowej dochodzi do przyjęcia na wychowanie dziecka.

7 grudnia 2017 roku Sąd Najwyższy wydał decyzję uchylając niekorzystny dla kobiety wyrok i odesłał sprawę do ponownego rozpoznania przez warszawski Sąd Okręgowy.

Tu kupisz najnowszy magazyn Chcemy Być Rodzicami

Źródło: Rzeczpospolita

Anna Wencławska

Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego. Dziennikarka, pasjonatka kultur i języków orientalnych.

Ta akcja odmieniła jego życie! Strażak uratował dziewczynkę, później ją adoptował

Strażak uratował dziewczynkę, później ją adoptował.
fot. Facebook - Marc Hadden

Czyn tego strażaka stał się w ostatnich dniach tematem szeroko komentowanym przez media na całym świecie. Strażak uratował dziewczynkę. Potem po raz drugi podarował jej życie.

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Pochodzący z Karoliny Południowej strażak Marc Hadden uratował już dziesiątki ludzkich istnień. Jednak ta akcja w jego karierze była wyjątkowa i całkowicie odmieniła jego życie.

Początek historii miał miejsce 14. listopada 2011 roku. Marc Hadden był właśnie w trakcie obiadu, kiedy otrzymał zgłoszenie na numer alarmowy. Pomocy potrzebowała kobieta skarżąca się na silny ból brzucha.

Zobacz także: Policjant adoptował dziecko bezdomnej narkomanki

Strażak pomógł rodzącej

Na miejscu okazało się, że kobieta była w zaawansowanej ciąży, z czego nie zawała sobie sprawy. Tym sposobem Marc przyjął pierwszy w swoim życiu poród.

– To było niesamowite słyszeć płacz dziecka – wspomina strażak. Nie spodziewał się, że dwie doby później będzie już ojcem uratowanej dziewczynki…

Zobacz także: Dał jej życie dwa razy – najpierw adoptował, później oddał część wątroby

Strażak uratował dziewczynkę, później ją adoptował

Następnego dnia żona Marca – Beth udała się do szpitala, żeby sprawdzić stan zdrowia świeżo upieczonej mamy i jej dziecka. Okazało się, że kobieta nie czuła się na siłach, aby wychować córeczkę. Podjęła decyzję o przekazaniu dziecka do adopcji.

Marc i Beth mieli już dwoje synów, jednak od dawna marzyli o trzecim dziecku. Ze względu na komplikacje związane z dwiema pierwszymi ciążami, jedynym wyjściem dla małżeństwa była adopcja. Para podjęła decyzję w jednej chwili.

– Modliłam się o adopcję od lat – opowiada Beth. – Wtedy w szpitalu ta kobieta popatrzyła na mnie i powiedziała: „chcę, abyś adoptowała moje dziecko”. Zadzwoniłam do Marca i poznajmiłam: „chyba będziemy mieli dziecko”.

Po 48 godzinach dziewczynka o imieniu Rebecca Grace była już w domu małżeństwa. – Zawsze marzyłem o córeczce. To wspaniałe – przyznaje Hadden.

Dziewczynka ma już sześć lat i zna swoją historię. Jak śmieje się Marc, Rebecca opowiada nawet ludziom o tym, jak tatuś pomógł jej przyjść na świat.

Marc Hadden z rodziną // fot. Facebook – Marc Hadden

Tu kupisz najnowszy magazyn Chcemy Być Rodzicami

Źródło: people.com, independent.co.uk

Anna Wencławska

Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego. Dziennikarka, pasjonatka kultur i języków orientalnych.

Aby adoptować Wiktora przejechali ponad 10 tys. km

Adopcja dziecka z zespołem Downa
fot. Pixabay

2,5-letni Wiktor z zespołem Downa będzie miał nowy dom. Adopcyjni rodzicie przyjechali do niego aż ze Stanów Zjednoczonych.

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Wiktor to podopieczny fundacji „Dom w Łodzi”. Jego rodzicami zostaną Marina i Erik z Kalifornii. Małżeństwo ma już ośmioro dzieci. Najmłodsza córeczka ma zespół Downa.

– Dużo uczyliśmy się o zespole Downa. O tym co zrobić, żeby takie dziecko miała dobre życie. Wiedzieliśmy też, że wiele rodziców takich dzieci poddaje się. Dlatego zdecydowaliśmy, że jeżeli na świecie jest dziecko z zespołem Downa, które potrzebuje domu i rodziny, to możemy to być my – tłumaczy Marina.

Zobacz także: W wieku 18 lat zaszła w ciążę, zdecydowała się na otwartą adopcję

Adopcja dziecka z zespołem Downa

Pracownicy „Domu w Łodzi” bardzo się cieszą, że ich podopieczny znajdzie szczęśliwy dom.

– Z jednej strony spełnia się marzenie. Nie moglibyśmy marzyć o niczym lepszym dla Wiktora. Z drugiej strony, spędził z nami dwa lata, przez ten czas bardzo go pokochaliśmy. Jest nam bardzo bliski. Rozłąka i świadomość, że będzie daleko, są dla nas trudne. Także dzieci, które się z nim rozstają tracą takiego fundacyjnego brata –  mówi Marta Libiszowska z fundacji.

Fundacja „Dom W Łodzi” opiekuje się niepełnosprawnymi, osieroconymi dziećmi. Obecnie w placówce znajduje się dziewięcioro podopiecznych.

Tu kupisz najnowszy magazyn Chcemy Być Rodzicami

Źródło: Radio Łódź

Anna Wencławska

Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego. Dziennikarka, pasjonatka kultur i języków orientalnych.

W wieku 18 lat zaszła w ciążę, zdecydowała się na otwartą adopcję

otwarta adopcja
fot. Pixabay

Kiedy miała 18 lat niespodziewanie zaszła w ciążę. Dwa miesiące później jej partner i ojciec nienarodzonego dziecka zmarł. Młoda kobieta stanęła przed ogromnym dylematem: co zrobić, by zapewnić dziecku godną przyszłość?

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Hannah Mongie z Utah w Stanach Zjednoczonych była zwykłą nastolatką. Kiedy miała 18 lat poznała misjonarza Kadena Whitneya, z którym postanowiła dzielić przyszłość.

Po 8 tygodniach związku Hannah odkryła, że jest w ciąży. Po szczerej rozmowie przyszli rodzice stwierdzili, że nie będą w stanie zapewnić dziecku godnej przyszłości i zdecydowali, że ich synek trafi do rodziny adopcyjnej.

Niestety, dwa miesiące po tej rozmowie wydarzyła się tragedia. Partner nastolatki zmarł we śnie. Dziewczyna została sama i choć śmierć partnera totalnie ją załamała, musiała przetrwać ten trudny czas dla synka, który niebawem miał przyjść na świat.

Zobacz także: Ta akcja odmieniła jego życie! Strażak uratował dziewczynkę, później ją adoptował

Odkąd twój tatuś zmarł, jest mi bardzo ciężko

Aby złagodzić ból po śmierci ukochanego, postanowiła nagrać filmik z dedykacją dla swojego dziecka Nagranie w przyszłości miało trafić do chłopca.

Odkąd twój tatuś zmarł, jest mi bardzo ciężko – mówiła do synka na nagraniu.

Po porodzie Hannah miała 48 godzin na spędzenie czasu ze swoim synkiem Taggartem. Wykorzystała ten czas na nakręcenie kolejnego emocjonalnego nagrania, w którym tłumaczyła powód swojej decyzji.

W 9-minutowym filmiku Hanna wyjaśnia z płaczem:

Jeśli bym cię nie kochała, nie poznałbyś tej wspaniałej rodziny. Dam ci tyle całusów ile zdołam przed przekazaniem cię Bradowi i Emily. Kocham cię Taggarcie Cayden Marsh. Mój mały chłopczyku. Mój synku. Tak bardzo cię kocham.

Następnie kobieta przekazała noworodka rodzicom adopcyjnym – Emily i Bradowi.

Zobacz także: „Otwarta adopcja” – czyli co? 

Moment, w którym Hannah przekazuje synka nowej rodzinie // fot. Instagram Hannah Mongie

Otwarta adopcja

Hannah nie straciła jednak kontaktu ze swoim dzieckiem. Rodziny zgodziły się bowiem na otwartą adopcję. Dzięki temu kobieta regularnie widuje się i zajmuje chłopczykiem.

– Zawsze chciałam być mamą, jednak stało się to w bardzo nieodpowiednim czasie – tłumaczy Hannah.

Taggart ma już niemal dwa lata i jest wesołym, rezolutnym maluchem. Hannah często spędza czas z synkiem i jego dwoma adopcyjnymi braćmi Carterem Lucasem.

Hanna z synkiem Taggartem // fot. Instagram Hannah Mongie

Tu kupisz najnowszy magazyn Chcemy Być Rodzicami

Źródło: Maily Dail

Anna Wencławska

Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego. Dziennikarka, pasjonatka kultur i języków orientalnych.