Przejdź do treści

Świąteczny Sygnał SOS

503.jpg

Trzy sygnały krótkie, trzy długie i znów trzy krótkie, to międzynarodowy sygnał SOS nadawany alfabetem Morse’a, oznaczający wołanie o pomoc. Towarzyszy ludziom już od ponad 100 lat. Najczęściej rozwija się go do słów „save our souls” (uratujcie nasze dusze).

Tradycyjnie, w listopadzie i grudniu, Stowarzyszenie SOS Wioski Dziecięce wysyła świąteczny sygnał SOS w imieniu osieroconych dzieci. Zebrane podczas kampanii fundusze pozwalają na zorganizowanie Świąt Bożego Narodzenia dla podopiecznych SOS. Stowarzyszenie będzie prowadzić intensywne działania promocyjne przede wszystkim w prasie, telewizji i na outdoorze. W pozyskiwaniu i planowaniu reklam Stowarzyszeniu pomaga dom mediowy MediaVest. Patronem medialnym akcji jest Program Pierwszy Polskiego Radia. 

W Polsce jest ponad 78 tysięcy dzieci pozbawionych opieki rodzicielskiej, a blisko półtora miliona najmłodszych żyje w niedostatku i biedzie. Święta kojarzą im się z samotnością, głodem i tęsknotą za rodzinnym domem. W ferworze świątecznych zakupów i przygotowań, pamiętajmy, że te dzieci czekają na naszą pomoc.

Do akcji SOS Wiosek Dziecięcych przyłączyli się operatorzy sieci komórkowych Orange, T-Mobile Polska, Play i Plus. Dzięki ich pomocy można pomóc dzieciom wysyłając charytatywny SMS o treści SOS na numer 74 565 (koszt 4zł + VAT). Operatorzy cały przychód przekażą SOS Wioskom Dziecięcym. Akcję SMS obsługuje technicznie Digital Virgo SA.

Można też zasilać konto akcji: 07 1240 6247 1111 0000 4975 0683

Stowarzyszenie ma pod opieką 1427 dzieci i działa w Polsce już od 30 lat. W tym czasie powstały cztery Wioski, czyli osiedla domów dla rodzin SOS. W każdej rodzinie wychowuje się 5 – 8 dzieci. Bardzo często są to liczne, biologiczne rodzeństwa. W Wiosce odnajdują to czego nie zaznały w rodzinie pochodzenia – miłość i bezpieczeństwo. Do Wiosek SOS trafiają dzieci opuszczone i osierocone. Stowarzyszenie prowadzi również świetlice dla dzieci z rodzin ubogich i zagrożonych rozpadem oraz programy wsparcia dla ich rodziców.

za: Media Innovation PR

Materiały prasowe, redakcja

Chcemy Być Rodzicami

Jedyny magazyn poradnikowy dla starających się o dziecko. Starania naturalne, inseminacja, in vitro, adopcja.

Najlepsze przyjaciółki i zsynchronizowana miesiączka – czyżby to był mit?!

zsynchronizowana miesiączka

Zapewne spotkaliście się z przekonaniem, że cykl kobiet, które są sobie bliskie lub mieszkają ze sobą, potrafi się zsynchronizować. Część dziewczyn szczerze zarzeka się, że tak właśnie jest! Najnowsze badania obalają jednak ten mit. Okazuje się to być naprawdę mało prawdopodobne.

Sprawdźmy!

Badania przeprowadzała dr Alexandra Alvergne z University of Oxford. Opierała się między innymi na aplikacji Clue, która pomagała kobietom śledzić cykl menstruacyjny. Dodatkowo, zadała uczestniczkom badania pytania dotyczące ich stylu życia. Wzięło w nich udział 1500 kobiet. O co pytano? Czy uważają, że ich cykl jest zsynchronizowany z cyklem innej kobiety. Zapytano także o relacje z tą osobą – czy jest to siostra, matka, przyjaciółka, partnerka, współlokatorka – oraz czy razem mieszkają. Znaczącą była też informacja o tym, czy stosują hormonalną antykoncepcję.

Analizie poddano trzy kolejne cykle w 360-ciu parach kobiet, które były ze sobą blisko. Okazało się, że aż w 273 parach cykl podczas trwania badania stawał się coraz mniej spójny. Spośród badanych tylko 79 doświadczyło zminimalizowania różnić w datach rozpoczęcia cyklu.

Skąd zatem pojawiło się takie przekonanie? W latach 70-tych przedstawiono badanie, które pokazało, że miesiączki amerykańskich kobiet rozpoczynających wspólne mieszkanie podczas studiów, synchronizują się. Istnieje także teoria, że jednoczesny cykl kobiet żyjących w danej grupie ma być sposobem na „kontrolę” mężczyzn. Miałoby to utrudniać mężczyźnie seksualny dostęp do wielu partnerek w tym samym czasie.

Jeden z ekspertów, dr Alvergne, wyjaśniał: „Jako ludzie, nieustannie lubimy ekscytujące historie. To, co obserwujemy, chcemy wyjaśnić w sposób, który ma sens. Pomysł, że coś jest kwestią przypadku, nie jest po prostu aż tak interesujący” – czytamy w „IFL Science!”.

Pewnie, że wszelkiego rodzaju „teorie spiskowe” są fascynujące. Jeśli jeszcze pomagają nam spełniać potrzebę bliskości – jesteśmy niczym jeden organizm! – tym bardziej chcemy w nie wierzyć. Warto jednak zdawać sobie sprawę, że wpływ na cykl ma szalenie wiele czynników. Bliska relacja z przyjaciółką, czy też siostrą, niekoniecznie musi być jednym z nich.

Zobacz koniecznie:

Kobiecy cykl w 2 minuty – ten FILMIK wyjaśnia więcej, niż tysiąc słów!

Źródło: „IFL Science!”

Katarzyna Miłkowska

Dziennikarka, absolwentka UW. Obecnie studiuje psychologię kliniczną na Uniwersytecie SWPS oraz Gender Studies na UW.

Leki, tabletki, zastrzyki – jak możesz pomóc swojej wątrobie przetrwać walkę z niepłodnością?

czy warto brać coś osłonowo

Należy pamiętać, że organizm człowieka funkcjonuje jako całość. Wpływając na jeden aspekt fizjologii, siłą rzeczy wpływamy też na inny. Podczas leczenia niepłodności często zarówno kobiety, jak i mężczyźni, sięgają po rozmaite leki, które niestety mogą nie być bez znaczenia dla zdrowia układu trawiennego. Czy warto brać coś osłonowo?

Przy przyjmowaniu leków, zawsze warto zadbać o wsparcie żołądka, czy też wątroby. W aptekach dostępne są odpowiednie ku temu suplementy, o które warto zapytać farmaceutę, lub swojego lekarza. Postanowiliśmy jednak przedstawić kilka naturalnych produktów, które pomogą osłonić twój układ trawienny i wesprzeć funkcjonowanie organizmu podczas leczenia.

1. Olej z ostropestu

Ostropest – roślina ta od wieków uznawana jest jako lek na wątrobę. Można znaleźć zarówno jej nasiona, jak i używać jej w formie oleju.

Jakie ma właściwości? Badania wskazują, że obniża poziom cukru we krwi, wzmacnia system odpornościowy, ma działanie przeciwzapalne, a także antynowotworowe. Co jednak ważne w kontekście osłonowym, pracuje stabilizująco, ale też stymulująco na rozwój i regenerację komórek wątroby właśnie. Działa na nią regenerująco, ale dodatkowo tworzy też „barierę” przed wszelkimi trującymi składnikami, które mogą trafić do narządu. Olej z ostropestu polecany jest również m.in. w zaburzeniach dróg żółciowych, zapobiega też powstawaniu kamieni żółciowych.

Lecznicze spożywanie: 3 razy dziennie łyżeczka oleju przed posiłkiem.

W formie nasion: można je samodzielnie zmielić i dodawać do soków lub koktajli.

2. Jogurty

Jest to chyba najbardziej znany produkt, który poleca się osłonowo szczególnie podczas przyjmowania antybiotyków. Jednak nie każdy jogurt wiąże się właśnie z takim działaniem. Należy za każdym razem sprawdzić, czy dany produkt zawiera w sobie odpowiednie bakterie – pochodzące z naturalnej mikroflory bakteryjnej człowieka. Są to przede wszystkim pałeczki kwasu mlekowego, co przeważnie jest podkreślane przez producentów na opakowaniach nabiału.

Należy też sięgać przy tym po produkty, które nie zawierają w sobie cukru. Jest on bowiem czynnikiem, który może wpływać na namnażanie się niekorzystnych dla nas zarazków i grzybów.

3. Kiszona kapusta

Nie każdy dobrze reaguje na nabiał. Ratunkiem może być wtedy kiszona kapusta, która jest łatwo dostępna i tania. Co jednak najważniejsze, fermentacja kapusty pozwala na uaktywnienie się takich bakterii, jak na przykład Lactobacillus plantarum, czyli kwasu mlekowego. Jest to naturalny probiotyk, który dodatkowo stymuluje odporność. Kiszonki są bowiem znakomitym źródłem witaminy C. Jeśli jednak nie przepadasz za kapustą, sięgnij po ogórki kiszone – samo zdrowie!

Katarzyna Miłkowska

Dziennikarka, absolwentka UW. Obecnie studiuje psychologię kliniczną na Uniwersytecie SWPS oraz Gender Studies na UW.

Pas 4D pokazujący dziecko w brzuchu matki – HIT, czy KIT?

Fot. Screen Futurism Facebook
Fot. Screen Futurism Facebook

Wielu rodziców oczekujących dziecka chciałoby jak najszybciej zobaczyć swoje maleństwo. Tradycyjne USG wydaje się być przeżytkiem, gdy na rynku pojawiają się takie oto smaczki – specjalny pas 4D pozwalający wyobrazić sobie dziecko jeszcze będące w brzuchu mamy.

Projekt autorstwa Melody Shiue, projektantki z University of New South Wales, przedstawił między innymi „Futurism”. Maszyna miałaby być pomocna nie tylko w obserwacji dziecka, ale też w stymulacji jego rozwoju, bowiem jeszcze podczas bycia w łonie matki można przekazać maluchowi wiele umiejętności i emocji. Ważny jest też aspekty zdrowotny – wyłapywanie ewentualnych wad rozwojowych.

Komentarza internautów są jednak w ocenie mocno podzielone:

To wygląda śmiesznie, nie mogę sobie nawet wyobrazić kobiety zgadzającej się na noszenie przez dłuższy czas jeszcze większego ciężaru wokół brzucha. Dodatkowo, możliwe efekty nieustannego bombardowania rozwijającego się płodu ultradźwiękami, to eksperyment, którego raczej nie przeprowadzę.

Natura znalazła najlepszy sposób na tę zagadkę i wszystkie inne są bezużyteczne. Nie wiem dlaczego lubimy zmieniać naturę, ponieważ ona sama w sobie jest najwyższą i najpraktyczniejszą formą techniki!

Gdy humanizujesz płód, starasz się postrzegać go takim, jaki naprawdę jest. Wyobrażam sobie, że będzie to najbardziej efektywne narzędzie pro-life, jakie możemy kiedykolwiek wymyślić.

Może być to urządzenie przydatne w ciążach wysokiego ryzyka, ale w większości przypadków kiedy ludzie chcieliby go używać, przypuszczam, że byłoby to niepotrzebne.

Jest potencjał w czasowym użyciu, ale prawdopodobnie potrzeba więcej badać odnośnie fal i ich efektów oddziaływania. Może dawać wiele istotnych możliwości, bądźmy cierpliwi, to jest wspaniały pomysł

Jest się nad czym zastanawiać

To tylko niektóre z mocnych słów, jakie pojawiły się w dyskusji internautów. Widzimy, jak wiele wątków zostało poruszonych. Zdrowie dziecka, „naturalność” ciąży, podejście pro-life, trudy związane ze zmieniającym się kobiecym ciałem. Niby tylko kolejna idea naukowców, a tak wiele tematów do przemyślenia!

Pisaliśmy niedawno w naszym portalu o projekcie innego urządzenia – Oculus Rift: „Dzięki niemu, rodzice będą mogli obserwować, jak rozwija się ich dziecko i jednocześnie słyszeć bicie jego serca >>KLIK<<. Jest to sprzęt, który wykorzystuje wirtualną rzeczywistość i pomaga uzyskać niezwykle wyraźny obraz płodu. Czyżby czekał nas w niedługim czasie prawdziwy skok techniczny?

Źródło: „Futurism” Facebook

Katarzyna Miłkowska

Dziennikarka, absolwentka UW. Obecnie studiuje psychologię kliniczną na Uniwersytecie SWPS oraz Gender Studies na UW.

System domowej profilaktyki raka piersi – zadbaj o siebie już dziś!

Braster

Według raportu Światowej Organizacji Zdrowia, jedna na osiem Amerykanek zmierzy się w swoim życiu z diagnozą raka piersi. Czy podobny los czeka Polki? Niemal każdy z nas zna osobę, która miała raka piersi lub jego podejrzenie. Z roku na rok w naszym kraju diagnozuje się coraz więcej nowych przypadków nowotworów. Najnowsze dane mówią o 18 tys. przypadków rocznie, co gorsza prognozy WHO przewidują, że do 2025 roku wynik ten podwoi się.

W naturze ludzkiej leży usprawiedliwianie zaniedbań wobec własnego organizmu i notoryczne lekceważenie badań kontrolnych, jeśli nie zmusza nas do nich ból. Tłumaczymy to zazwyczaj nadmiarem obowiązków, czy brakiem czasu. A tymczasem statystki dotyczące raka piersi są zatrważające – w Polsce to najczęściej występujący nowotwór złośliwy u kobiet (22%). Dla porównania, jedynie 5% zapada na nowotwór jajnika, a 4% na raka szyjki macicy.

To sygnał, że pora zmienić nastawienie i pomyśleć o tym, co możemy zrobić, by wspólnie ze specjalistami wzmocnić system tzw. czujności. Kobiety nadal zbyt często są zaskakiwane zmieniającą życie całej rodziny diagnozą, a lekarze poznają je w zaawansowanym stadium choroby, kiedy niewiele można już zrobić. Rak piersi potrafi pozostać długo niewykryty, a dopiero ból i zmiany widoczne na powierzchni piersi, pokazują, że coś jest nie tak.  Boimy się badań kontrolnych, nie rozmawiamy o nich z naszymi matkami, córkami, przyjaciółkami. Niestety, nawyk zapobiegania nie został nam wpojony jako naturalny element dbania o siebie.

W tym może pomóc Brasterautorski projekt polskich specjalistów wywodzących się z najlepszych ośrodków badawczych, który ma szansę stać się ważnym ogniwem ochrony przed rakiem piersi dla kobiet w każdym wieku i być cennym uzupełnieniem badań przesiewowych szczególnie dla tych przed 40. rokiem życia.

 

Jak się badamy

Urządzenie wykorzystujące termografię kontaktową, w celu rejestracji zmian o podwyższonej temperaturze, które mogą świadczyć o niepokojących zmianach złośliwych. Należy je przyłożyć do piersi, prostopadle do linii ciała i w zależności od rozmiaru piersi wykonać 1, 3 lub 5 przyłożeń tak, aby pokryć całą ich powierzchnię. Prosta aplikacja na smartfon i tablet w czytelny sposób wprowadza nas w kolejny etap badania, a zarejestrowane obrazy przesyła do analizy.

W procesie  interpretacji wyników badania ważny jest udział lekarzy radiologów, którzy w razie wykrycia niepokojących zmian, otaczają kobiety opieką i udzielają im niezbędnych zaleceń odnośnie dalszego postępowania.

– W przypadku raka piersi, do rozwoju komórek nowotworowych przyczyniają się dwa procesy: proliferacja i neoangiogeneza. Ze względu na nie komórki nowotworowe charakteryzują się wyższym metabolizmem i temperaturą niż otaczające je zdrowe komórki  – mówi ginekolog dr n. med. Alina Krychowska-Ćwikła.  Tworzące się w ten sposób ogniska hipertermiczne, które mogą być oznaką początkowych stadiów nowotworu, są rejestrowane przez użytą w Brasterze bezpieczną matrycę termograficzną.

Wystarczy kwadrans miesięcznie – tylko tyle trwa bezbolesne badanie urządzeniem Braster, którego przewodnikiem jest intuicyjna aplikacja mobilna, a wszystko może się odbyć w przyjaznych wnętrzach własnego domu. Warto podkreślić, że Braster w odróżnieniu od badania palpacyjnego wykrywającego guzy powyżej 1 centymetra, rejestruje już 3 milimetrowe zmiany. Pomaga też wypracować nawyk comiesięcznego badania.

Wcześnie wykryty rak piersi jest niemal w 100% wyleczalny. Badanie systemem Braster uzupełnia dostępne metody diagnostyczne. Jak podkreślają lekarze, żadna metoda nie daje 100% gwarancji, dlatego tak ważne jest, by je łączyć i tym samym zwiększać skuteczność wczesnego wykrywania zmian patologicznych.

materiał prasowy

Materiały prasowe to teksty przesyłane podmioty zewnętrzne do publikacji w różnych mediach, informują o wydarzeniach, osiągnięciach, bywają zaproszeniami na spotkania.