Przejdź do treści

Świąteczna dżungla

święta i niepłodność
fot. Fotolia

Święta to czas szczęścia, serdecznych życzeń, dobrych początków i nowej energii. Z drugiej strony, jest to również okres podsumowań i zderzenia z niespełnionymi marzeniami. Wszystko wokół mówi nam o radości płynącej z narodzin. Jakże trudno jest sobie z tym poradzić, trwając w wielkiej niewiadomej i oczekiwaniu.

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Podczas długich starań o dziecko zmagamy się nie tylko z własnymi uczuciami, lecz także z całą masą bodźców płynących z zewnątrz – począwszy od emocji innych ludzi, przez nietrafione komentarze, po przekaz docierający z mediów, reklam i idealnych zdjęć znajomych na Facebooku.

Boże Narodzenie to w tym kontekście szczególny okres. Kulturowo związany z silnym poczuciem bliskości, wybaczania, więzi rodzinnych. Obrazek wielopokoleniowej rodziny, koniecznie z biegającymi dookoła maluchami, może wpędzić nas w jeszcze większy żal i poczucie straty – kolejny utraconych nadziei, szans, umykającego czasu.

Zobacz także: 5 porad, jak przeżyć święta z niepłodnością

Święta i niepłodność – jak przetrwać ten czas?

Niestety nie wszyscy są w stanie to zrozumieć. Warto pamiętać, że brak empatii nie zawsze musi wynikać ze złych intencji. Nie zmienia to jednak faktu, że – niezależnie od przyczyny – boli tak samo. Komentarze zamartwiającej się babci: „Kochani, ja bym tak chciała, żeby wam się w końcu udało” – należą do kategorii tych przyjemniejszych.

Aluzje wścibskiej kuzynki: „Moja sąsiadka właśnie urodziła synka, a jest w tym samym wieku co wy” – sprawiają, że robi się coraz mniej miło. Niewybredny żart wujka: „Może trzeba nauczyć was, jak to się robi?” – najczęściej przelewa czarę goryczy. Nagle okazuje się, że cała rodzina siedzi w waszej sypialni, towarzyszy wam podczas wizyt lekarskich i każdemu do pełni szczęścia brakuje tylko WASZEGO dziecka.

6 porad jak przetrwać święta w staraniach o dziecko

Święta mogą być prawdziwą szkołą życia dla pary mającej problemy z zajściem w ciążę. Dobrze jest nie zapominać wtedy, jak wielki jest nasz wpływ na to, czego doświadczamy. Zaopiekujmy się sobą w tym szczególnym okresie, a może uda nam się zakosztować prawdziwej magii.

Zobacz także: Wystarczająco dobre święta podczas starań o dziecko – radzi terapeuta

1. Skup się na tym, co dobre i pozytywne

Nawet jeśli z ust mamy padają trudne komentarze, a za oknem zamiast białego puchu siąpi szara mżawka, zawsze możemy znaleźć obok coś dobrego. Co ważne – da się to wytrenować. Wyszukiwanie pozytywów powinno wejść nam w nawyk, a zacząć można od prawdziwych drobiazgów. Ładnie udekorowany stół – cieszy oczy. Pyszne potrawy – mogę się dziś najeść za cały rok. Odświętna sukienka – w końcu mam okazję, by ją założyć.

2. Zapewnij sobie masę atrakcji

Stosowanie strategii ucieczkowych nie jest na dłuższą metę dobrą metodą rozwiązywania problemów, ale może podczas tych kilku dni warto zapewnić sobie dodatkowe, pochłaniające czas i uwagę atrakcje? Rano śniadanie z rodziną, w południe spacer w parku, w porze obiadu odwiedziny u znajomych, po południu koncert kolęd na miejskim rynku, wieczorem gorąca kąpiel, przygotowany zawczasu ulubiony film i moc planów na kolejny dzień.

3. Spędzaj czas z właściwymi ludźmi

Pozwól sobie na powiedzenie „NIE”. Jeśli czujesz, że zostałaś zaproszona przez mało wrażliwą ciotkę tylko po to, aby mogła wypytać cię o sytuację rodzinną, zawodową, materialną… nie rób sobie tego. Jeśli wiesz, że nie ominą cię pytania o dziecko, odpuść. Nie musisz na siłę spełniać czyichś oczekiwań, szczególnie jeśli ponosisz przy tym tak ogromne koszty.

Zobacz także: Bez cudu pod choinką – niepłodność i święta

4. Odetnij się od mediów

Czasami dobrze jest zrobić sobie przerwę od zewnętrznego świata. Na co dzień dopływają do nas tysiące informacji, których mózg nie jest w stanie na bieżąco przetrawić. Co więcej, jeśli kojarzą się z trudnymi przeżyciami i bombardują nas z każdej strony, łatwo mogą zrobić nam prawdziwą krzywdę. Wspomniane już wyidealizowane reklamy, stereotypowo przedstawiana perfekcyjna rodzina, uśmiechnięte przyszłe mamy w strojach „pań Mikołajek” – STOP!

5. Skup się na swoich potrzebach

Zapytaj samą siebie: czego właściwie potrzebuję, żeby poczuć się lepiej? Dobra książka – proszę bardzo. Kubek kakao – nie ma problemu. Cisza i spokój pod ulubionym kocem – robi się. Daj sobie przestrzeń na małe przyjemności. W dużej mierze to one budują wielki spokój.

6. Nie ukrywaj emocji

Pewien rodzaj obojętności bardzo dobrze sprawdza się w trudnych sytuacjach, co do tego nie ma wątpliwości. Jednak udawanie, że coś cię nie denerwuje, nie rani, nie boli szybko może odbić się czkawką. Duszone łzy i tak znajdą w końcu ujście, często w najmniej oczekiwanych sytuacjach. A najpiękniejsze jest to, co ze sobą niosą – wielką ulgę. Pozwól sobie na nią.

Tu kupisz najnowszy magazyn Chcemy Być Rodzicami

Katarzyna Miłkowska

Dziennikarka, absolwentka UW. Obecnie studiuje psychologię kliniczną na Uniwersytecie SWPS oraz Gender Studies na UW.

Ona i On – jak się wspierać w trakcie leczenia niepłodności? Bezpłatny warsztat psychologiczny

InviMed bezpłatny warsztat psychologiczny
fot. Pixabay

Jak dbać o związek i dobre relacje? Jak się zrozumieć i wspierać, aby zwiększyć swoje szanse na poczęcie dziecka? 26.11.2017 r. (niedziela) w godz. 10:00 – 15:00 w InviMed Warszawa odbędzie się bezpłatny warsztat psychologiczny „Ona i On – jak się wspierać w trakcie leczenia niepłodności?”

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Zapraszamy na warsztaty wszystkie pary będące w trakcie diagnostyki i leczenia niepłodności, które chciałyby wiedzieć więcej o różnicach w doświadczaniu niepłodności przez kobietę i mężczyznę oraz lepiej poznać wzajemne oczekiwania i reakcje.

InviMed bezpłatny warsztat psychologiczny

W trakcie spotkania chcemy zająć się następującymi zagadnieniami:

  • Przed diagnozą: mężczyzna i badania

Dlaczego mężczyźni czasem niechętnie poddają się badaniom? Jaką rolę na etapie decyzji i diagnostyki może pełnić partnerka mężczyzny?

  • Już znamy przyczynę naszej niepłodności

Co oznacza diagnoza niepłodności dla kobiety i dla mężczyzny?

  • Co dalej: jak to jest z tą kobiecością i męskością?

Czy istnieje związek pomiędzy parametrami nasienia a seksualnością i tożsamością mężczyzny? Czy istnieje związek pomiędzy niemożnością zajścia w ciążę a kobiecością? Jak sobie radzić z emocjami towarzyszącymi diagnozie z perspektywy kobiety i mężczyzny?

  • Niepłodność widziana oczami kobiety i mężczyzny: strategie radzenia sobie z chorobą stosowane przez kobietę i mężczyznę

Różnice związane z płcią w zakresie postrzegania niepłodności. Jakimi strategiami radzenia sobie z problemem posługują się najczęściej kobiety i mężczyźni doświadczając niepłodności? Dlaczego mężczyźni mogą mniej angażować się w proces leczenia? Jak Ona i On mogą spotkać się w przeżywaniu i leczeniu niepłodności?

  • Postrzeganie siebie i związku przez pryzmat płodności

Jak to jest być osobą płodną w niepłodnej parze? Jak to jest być osobą niepłodną w parze niepłodnej?

  • Konflikty i kryzysy w parze z perspektywy kobiety i mężczyzny

Jakie emocje towarzyszą konfliktom i jak sobie z nimi radzić? Czy mężczyzna i kobieta inaczej przeżywają kryzys ? Etapy i warunki wychodzenia z kryzysów.

  • Intymność seksualna jako priorytet – radzenie sobie z trudnościami w sferze seksualnej

Jak podtrzymywać bliskość i ją rozwijać? Co zrobić, aby naszym życiem intymnym nie rządził kalendarz? Jak radzić sobie z trudnymi wspomnieniami? Co to znaczy zachować łączność ze swoim ciałem?

Aby zapisać się na warsztaty należy zadzwonić pod numer 500 900 888 lub wysłać maila na adres d-gawlikowska@invimed.pl z dopiskiem „Warsztaty”.

Warsztaty są bezpłatne. Decyduje kolejność zgłoszeń!

Anna Wencławska

Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego. Dziennikarka, pasjonatka kultur i języków orientalnych.

„Dziewczyna w windzie” – niesamowicie osobisty i poruszający felieton o niepłodności

Po pięciu latach walki, łez, bólu, stanów depresyjnych, po dziesiątkach jak nie setkach wizyt u lekarzy różnej maści, po badaniach, kłuciach, niezliczonych razach rozkładania nóg na fotelach ginekologicznych – po tych cholernie ciężkich pięciu latach starania się o dziecko… jestem w ciąży.  W końcu, nareszcie jestem w ciąży. Od ośmiu miesięcy kołyszę swój rosnący jak balon brzuch, głaszczę, przytulam, otulam, trzęsę się nad nim, łzę szczęścia uronię, chronię, kocham, tak bardzo ubóstwiam…

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Tego dnia zbyt wzniosłych czynności nie wykonuję – ot, toczę się po galerii handlowej, ostatnie zakupy wyprawkowe poczynam. Poruszam się kaczym chodem, charakterystycznym dla kobiet tuż przed rozwiązaniem. Tym razem znajduję się po drugiej stronie tafli ze szkła. Stronie, do której tak długo nie miałam dostępu. Stronie, gdzie ludzie się uśmiechają, posiadają lub spodziewają się dziecka, prowadzą tak zwane zwyczajne życie – a tak bardzo niedostępne i nadzwyczajne dla tych, którzy tego wymarzonego dziecka mieć nie mogą, którzy na nie czekają, modlą się o nie… i tkwią po szarej i smutnej stronie tafli ze szkła.

Czytaj też: Radar niepłodności

Dobrze znam to spojrzenie… na imię ma: chcę mieć dziecko a nie mogę

Z torbami z zakupami w dłoni wciskam przycisk windy. Po chwili otwierają się rozsuwane drzwi, a ja, kołysząc się na boki, wchodzę do środka. Przycisk na parking samochodowy jest już wciśnięty, wygląda na to, że wszyscy jadący windą, wysiadają na tym samym poziomie. Kątem oka zauważam, że dziewczyna stojąca obok wciska guzik na poziom pierwszy. Gdy tylko winda się zatrzymuje, a drzwi się otwierają, dziewczyna jak z katapulty wypada na zewnątrz, a za nią biegnie jej mąż czy partner z bardzo zdezorientowaną miną. On może być zdezorientowany – ja nie. Znam to z własnego doświadczenia aż nazbyt dobrze, jeszcze do niedawna zadziwiłabym swojego męża takim samym zachowaniem.

Gdy winda zatrzymuje się na poziomie drugim, wychodzę i powoli kołyszę się w kierunku parkomatu. Ona już tam jest. Dziewczyna z windy. Musiała w tym samym czasie przejechać ten odcinek ruchomymi schodami. Powinnam się zatrzymać, poczekać, teraz to wiem, ale wtedy stanęłam obok niej i zaczęłam opłacać swój bilet parkingowy. Dziewczyna z windy szybko, nerwowo wciskała guziki, co najmniej jakby ją parzyły w palce. Chwyciła swój bilet i nie oglądając się na swojego partnera, pognała przed siebie. Biegł za nią, wołał: „Hej! Zaczekaj!”

Uciekała przede mną a raczej moim brzuchem

A ona uciekała. Uciekała przede mną. Przed moim brzuchem. Przed swoimi marzeniami i przed swoim bólem. Chciałam za nią zawołać, zupełnie jak jej partner: „Hej! Zaczekaj!”… to nie tak… ja też kiedyś tak cierpiałam… ja też kiedyś uciekałam przed ciężarnymi, wózkowymi, tymi wszystkimi szczęśliwymi, uśmiechniętymi, macierzyńskimi… ja też kiedyś byłam po twojej stronie tafli ze szkła… ja tak bardzo cię rozumiem…

Dziewczyna z windy zniknęła z mojego pola widzenia. Wciąż stałam, oszołomiona tym co właśnie się wydarzyło. Tak bardzo cię rozumiem… I tamtą dziewczynę sprzed tygodnia, która przez chwilę wlepiała wzrok w mój brzuch, by za chwilę odwrócić się od niego z grymasem bólu na twarzy…

Widzę was. Wiem jak to boli. Jak pali do żywego. Jak serce rozrywa na kawałki. I czekam tu na was. Czekam po drugiej stronie tafli ze szkła.

Agnieszka Mans, fragm. najnowszej książki „Samotność w niepłodności” 

KSIĄŻKA W PRZEDSPRZEDAŻY DO KUPIENIA TYLKO U NAS TUTAJ

POLECAMY:

Genialnymi memami w niepłodność

Agnieszka Mans

Autorka książki „Samotność w niepłodności". Przez pięć długich i bolesnych lat zmagała się z niepłodnością, ogromnym smutkiem i pustką, poczuciem braku sensu życia, w końcu z depresją. Ostatecznie walkę z niepłodnością wygrała wraz ze swoim mężem w 2014 roku. Książka „Samotność w niepłodności" powstała z potrzeby serca – aby zatrzymać ważne, choć bardzo trudne wspomnienia z tamtego okresu oraz ku pokrzepieniu udręczonych serc tych, którzy nadal walczą.

Jakie problemy zdrowotne mogą utrudniać zajście w ciążę?

przyczyny i objawy niepłodności

Co powinnaś zrobić, by zostać matką? Drogę do świadomego macierzyństwa zacznij od odstawienia środków antykoncepcyjnych. Następnie pomyśl, co możesz zmienić w swoim trybie życia na lepsze – nawet niewielkie modyfikacje, takie jak poprawa nawyków żywieniowych, rezygnacja z używek czy stosowanie technik relaksacyjnych, mogą zwiększyć twoje szanse na zajście w ciążę. W okresie starań o dziecko myśl pozytywnie, ale pamiętaj, że dobre chęci mogą nie wystarczyć, gdy przeszkodą w poczęciu dziecka są problemy zdrowotne, z  którymi zmaga się przyszła mama.

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Uwaga, choroba!

Trudności z zajściem w ciążę wynikające ze złego stanu zdrowia najczęściej mają związek ze schorzeniami i przypadłościami dotyczącymi układu rozrodczego:

  • endometrioza (schorzenie polegające na wzroście tkanki endometrialnej poza macicą), zrosty wewnątrzmaciczne i zewnątrzmaciczne oraz choroby przenoszone drogą płciową wywołujące stan zapalny jajowodów i mogące powodować ich niedrożność lub trwałe uszkodzenie;
  • endometrioza może także zaburzać czynność jajników i pracę macicy;
  • nieprawidłowości w budowie macicy oraz mięśniaki mogą utrudniać implantację zarodka w organizmie kobiety;
  • przedwczesne wygaśnięcie czynności jajników, czyli tak zwana przedwczesna menopauza (ustąpienie miesiączkowania przed 40. rokiem życia) może nastąpić na skutek przebytych chorób autoimmunologicznych, leczenia onkologicznego lub operacyjnego;
  • stany zapalne narządów miednicy lub wyrostka robaczkowego mogą prowadzić do wystąpienia zrostów (zarośnięte jajowody utrudniają zapłodnienie komórki  jajowej) i blizn w macicy (są przeszkodą podczas implantacji zarodka);
  • nadmierne stężenie prolaktyny (hiperprolaktynemia) lub testosteronu skutkuje zaburzeniami jajeczkowania, które zaburzają lub całkowicie hamują uwalnianie jajeczek;
  • cukrzyca, choroby nerek, celiakia i choroba Cushinga (nadczynność kory nadnerczy przejawiająca się nadmiarem kortyzolu w organizmie) mogą obniżać płodność kobiety;
  • schorzenia gruczołu tarczycy zakłócają cykl menstruacyjny i mogą skutkować wystąpieniem niepłodności u kobiet.

Po pierwsze, leczyć

Może się zdarzyć, że choroba stanowiąca źródło problemów z płodnością będzie przebiegać bezobjawowo lub wywoła mało charakterystyczne, typowe dla różnych schorzeń objawy. Wówczas moment rozpoznania odłoży się w czasie, a co za tym idzie, leczenie choroby rozpocznie się później niż powinno. W tym czasie bezowocne starania o dziecko mogą doprowadzić do pojawienia się frustracji u obojga partnerów. Stres, jak wiadomo, nie sprzyja zajściu w ciążę, mamy więc do czynienia z błędnym kołem – im bardziej nam zależy na posiadaniu dziecka, tym trudniej jest nam zapanować nad emocjami, przez co szanse na poczęcie go jeszcze bardziej maleją.

Co zatem można zrobić? Kobieta, która chce zostać mamą powinna poważnie potraktować to zadanie i jeszcze na etapie planowania macierzyństwa zrobić podstawowe badania krwi i moczu, które dają obraz ogólnego stanu jej zdrowia. Z testów powinien skorzystać także jej partner. Jeśli wyniki badań będą w normie, ale po upływie kilku miesięcy kobiecie nie uda się zajść w ciążę, należy skonsultować się ze specjalistą z zakresu leczenia niepłodności. Pierwsza wizyta w klinice zajmującej się zaburzeniami płodności może być stresująca.

– Mimo że jest to zwykła konsultacja, niektórzy pacjenci odkładają ją tak długo jak to możliwe. Przekroczenie progu ośrodka leczenia niepłodności to dla nich powiedzenie na głos: „Mamy problem”, a to nie jest łatwe. Warto jednak przemóc się i nie zwlekać z wizytą, ponieważ każdy kolejny miesiąc może działać na niekorzyść przyszłych rodziców – mówi lek. med. Marcin Trzeciak, specjalista ginekolog-położnik z kliniki leczenia niepłodności InviMed we Wrocławiu.

Nieregularne miesiączki, dolegliwości bólowe w okolicy podbrzusza i objawy wskazujące na zaburzenia hormonalne, takie jak nadmierne owłosienie lub trądzik, to jedne z najczęstszych symptomów nieprawidłowości w obrębie układu rozrodczego. Jeśli problemy tego typu nie są ci obce, zanim pomyślisz o powiększeniu rodziny, odwiedź lekarza i podejmij stosowne leczenie. W ten sposób unikniesz sytuacji, w której problemy zdrowotne pokrzyżują twoje plany.

 

materiał prasowy

Materiały prasowe to teksty przesyłane podmioty zewnętrzne do publikacji w różnych mediach, informują o wydarzeniach, osiągnięciach, bywają zaproszeniami na spotkania.

Grozi nam epidemia niepłodności?

epidemia niepłodności
fot. Pixabay

Upadek cywilizacji na skutek utraty zdolności reprodukcji to częsty temat powieści i filmów fantastycznych. Być może ta wizja spełni się szybciej, niż nam się wydaje. Do takiego wniosku doszli naukowcy z Uniwersytetu Hebrajskiego w Jerozolimie. Czy grozi nam epidemia niepłodności?

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Zgodnie z wynikami badań przeprowadzonych przez naukowców w Izraelu, w ciągu ostatnich 40 lat liczba pełnowartościowych plemników u mężczyzn żyjących na Zachodzie zmniejszyła się więcej niż o połowę. Co więcej, trend spadkowy utrzymuje się na poziomie 1,4 proc. rocznie. – Ludzkość może wkrótce wyginąć – twierdzą niektórzy komentatorzy cytowani przez brytyjski dziennik „Guardian”.

Zobacz także: Dlaczego nie mogę być ojcem? Niepłodność idiopatyczna – jak radzi sobie z nią mężczyzna?

Epidemia niepłodności

Badania, w których naukowcy analizowali jakość spermy, przeprowadzono na przełomie lat 1973 – 2011. – Wyniki są szokujące – mówi Hagai Levine, epidemiolog i autor badań z Uniwersytetu Hebrajskiego w Jerozolimie.

W testach wzięło udział 43 tys. mężczyzn z Australii, Nowej Zelandii, Ameryki Północnej i Europy. Po przyjrzeniu się próbkom nasienia naukowcy stwierdzili, że w roku 1973 liczba plemników wynosiła 99 mln na ml ejakulatu. W roku 2011 zmniejszyła się ona do 47 mln, co oznacza spadek o 52,4 proc.

Uczyniono postęp w kierunku leczenia niepłodności np. metodą in vitro, jednak wciąż mało zrobiono w kierunku eliminacji problemu- podkreśla dr Levine. Jak zauważa, obniżona jakość spermy może być współcześnie również powodem ogólnego pogorszenia stanu zdrowia mężczyzn.

Prognozy nie są pocieszające

Nie są to pierwsze tego typu badania. Wcześniejsze prace były jednak krytykowane. Pojawiały się zarzuty, że do analiz wykorzystywano różne metody laboratoryjne, a badania uwzględniały głównie osoby z problemami z płodnością.

Naukowcy z Jerozolimy zaznaczają jednak, że do przeprowadzenia swoich badań użyli tylko jednej metody i skupili się na zdrowych, nie mających problemow z płodnością mężczyznach.

Wyniki badań opublikowano na łamach magazynu Human Reproduction. Niestety prognozy naukowców nie są pocieszające. Według nich, tendencji spadkowej nie da się zatrzymać.

Tutaj kupisz najnowszy magazyn Chcemy Być Rodzicami

Anna Wencławska

Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego. Dziennikarka, pasjonatka kultur i języków orientalnych.