Przejdź do treści

Świadome samoleczenie w Polsce

242.jpg

W Centrum Prasowym PAP odbyło się spotkanie, na którym przedstawiono raport z badania „Świadome samoleczenie w Polsce – www.lekiczysuplementy.pl 2014”, przeprowadzonego przez TNS Polska. Raport miał na celu wyjaśnienie czy Polacy leczą się świadomie, czy rozumieją różnicę pomiędzy lekiem, a suplementem diety, a takżeczy rozumieją jakie konsekwencje zdrowotne niesie za sobą przyjmowanie suplementów diety. Wyniki badań skomentowała prof. dr hab. n. med. Małgorzata Kozłowska – Wojciechowska, kierownik Zakładu Farmacji Klinicznej i Opieki Farmaceutycznej, z Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego.

 

Samoleczenie

W dzisiejszych czasach coraz większą rolę odgrywa samoleczenie. Jest to proces stawiania samodzielnie diagnozy na skutek posiadanej wiedzy i odczuwanych objawów. Poza samodzielnym leczeniem np. w stanach przeziębienia, przyjmujemy profilaktycznie wiele leków dostępnych bez recepty oraz suplementów diety. Czy widzimy różnice pomiędzy tymi kategoriami produktów? Jakie to niesie za sobą konsekwencje?

Co to jest suplement diety?

Wyniki badań były zaskakujące. Raport wykazał, że tylko 27% badanych odpowiedziało prawidłowo na pytanie czym jest suplement diety, czyli „dodatek/uzupełnienie diety”. Co trzeci respondent uważa suplementy diety za witaminy, 8% minerały, 6% preparat na schudnięcie, 5% lek. Padły również odpowiedzi, takie jak tabletki, dieta, chemia, odżywki, placebo/oszustwo, zamiennik, zioła. 

Ponadto wiele osób myli suplement diety z lekiem – aż 41% respondentów przypisuje suplementom działanie lecznicze. Tylko połowa Polaków zdaje sobie sprawę, że suplementy diety są przeznaczone dla ludzi zdrowych, jedynie do uzupełniania niedoborów diety.

Co wiemy o suplementach diety?

Zaskakująca jest również wiedza o konsekwencjach przyjmowania suplementów diety. Około 25% pacjentów uważa, że suplementów nie da się przedawkować, co może skutkować ich nadużywaniem i wpływać niekorzystnie na zdrowie. Ponadto duża grupa respondentów nie wie o tym, że suplementy diety podlegają innym przepisom niż leki i w związku z tym, nie są poddawane takiej samej kontroli, jak leki.

Głównym wnioskiem płynącym ze spotkania jest zwrócenie uwagi na uświadamianie i edukowanie społeczeństwa, aby byli świadomymi pacjentami oraz konsumentami.  Należy pamiętać, że w razie wszelkich wątpliwości należy zwrócić się o pomoc do lekarza, farmaceuty lub dietetyka. Więcej o suplementach oraz opisywanych badaniach będą mogli Państwo przeczytać już wkrótce na łamach naszego magazynu.

 

Źródło: Raport „Świadome samoleczenie w Polsce – www.lekiczysuplementy.pl” 

Katarzyna Wielgus

farmaceutka

Zatrzymanie akcji serca w trakcie porodu

240.jpg

Według nowego badania, opublikowanego w czasopiśmie Anesthesiology (Anestezjologia) zatrzymanie akcji serca w trakcie porodu jest rzadkością, jednak dane o częstości jego występowania mogą być mocno zaniżane.

Do zatrzymania krążenia dochodzi wtedy, gdy serce przestaje bić, a tym samym pompować krew do naczyń krwionośnych. Może to być spowodowane nadmiernym krwawieniem w trakcie porodu, niewydolnością serca, atakiem serca, stanem przedrzucawkowym itd. Wszystkie powyższe stany mogą być przyczyną wystąpienia nieprawidłowego rytmu serca, a co za tym idzie zmniejszenia przepływu krwi i zatrzymanie w dostarczaniu tlenu do serca.

Zatrzymanie akcji serca matki może mieć także fatalne skutki dla dziecka, które właśnie przychodzi na świat. Noworodek może się urodzić martwy, chociaż lekarze zazwyczaj decydują się na cesarskie cięcie, by ocalić dziecko. Według badań, lekarze mają 5 minut, by uratować dziecko, u którego matki doszło do zatrzymania krążenia. Po upłynięciu tego czasu, u noworodka może dojść do nieodwracalnych zmian neurologicznych.

Badacze przeanalizowali dane dotyczące ponad 56 mln porodów szpitalnych. Wśród nich znajdowały się 4843 przypadki, w których u kobiety doszło do zatrzymania akcji serca. Oznacza to, że 1 na 11749 urodzeń spowodowało zatrzymanie krążenia krwi u matki. Wartość ta jest dwukrotnie wyższa, niż dane, które widnieją w literaturze medycznej. Naukowcy zauważyli również, że liczba matek, które przeżyły zatrzymania krążenia w trakcie porodu wzrosła z 52% w roku 1998 do 60% w roku 2011.

Zespół dr Mhyre wykazał, że ​​główną przyczyną zatrzymania akcji serca było nadmierne krwawienie (47,7 %).

Według dr Jill M. Mhyre, która jest profesorem anestezjologii na Uniwersytecie Nauk Medycznych w Arkansas, 60% to dobry wynik, jednak poziom śmiertelności matek w trakcie porodów w Stanach Zjednoczonych jest wciąż bardzo wysoki. Dodaje także, że kluczem do powodzenia akcji reanimacyjnej jest odpowiednie przygotowanie zespołu, przyjmującego poród, w tym anestezjologów.

 

Źródło: http://www.medicalnewstoday.com

Marlena Jaszczak

absolwentka SWPS, kobieta o wielu talentach.

Ciąża: Debiut vs Doświadczenie

237.jpg

Polski Bank Komórek Macierzystych przeprowadził w lutym tego roku panel dyskusyjny pt. „Ciąża: Debiut vs Doświadczenie”, na którym zaprezentowano wyniki badań społecznych dotyczących różnic w postawach wśród mam debiutantek oraz mam doświadczonych. Badania przeprowadzono pod patronatem Polskiego Towarzystwa Ginekologicznego oraz Fundacji „Szczęśliwe Macierzyństwo”.

Badania pokazują, że wiedzę podczas pierwszej ciąży czerpiemy przede wszystkim z gabinetu ginekologicznego. Zaś podczas kolejnych ciąż, wiedza płynie w szerszym stopniu od pediatrów niż ginekologów. Wg prof. dr hab. n. med. Przemysława Oszukowskiego jest to spowodowane tym, że kobiety często przychodzą do pediatry z chorobami dziecka i przy okazji pytają o problemy związane z ciążą. Środowisko ginekologiczne zwraca uwagę na ważną rolę profilaktyki i edukacji, którą powinni przyjąć na siebie pediatrzy, ponieważ to właśnie do nich częściej przychodzą kobiety z chorobami dzieci niż z własnymi problemami do ginekologa.

Ponadto, ponad 90 % przyszłych mam nie uważa profilów społecznościowych za wiarygodne źródło informacji.

Znana jest opinia, że matki najbardziej obawiają się problemów zdrowotnych swoich dzieci. Jednocześnie, wg przeprowadzonych badań, tylko 5 % kobiet decyduje się na bankowanie krwi pępowinowej, które uważane są za „polisę na życie”. Wg psychologa Marii Rotkiel, ma to związek z małą świadomością społeczeństwa w tej kwestii. Mało osób zdaje sobie sprawę z wielu zalet płynących z bezpiecznego i bezbolesnego zabiegu pobrania. Krew pępowinowa może pomóc nie tylko dziecku, u którego ją pobrano, ale może również być wykorzystana przez jego rodzeństwo w bardzo wielu, trudnych schorzeniach. Badanie wykazało, że więcej kobiet decyduje się na bankowanie podczas drugiej ciąży, która jest ciążą bardziej świadomą.  Optymistyczne jest również zjawisko powolnego zwiększania się ilości kobiet korzystających z bankowania krwi pępowinowej.  Jednak w Polsce ten odsetek nadal jest jednym z najniższych w Europie. Najbardziej zaangażowane w bankowanie są kraje południowe, z których doświadczenia powinniśmy czerpać.

Katarzyna Wielgus

farmaceutka