Przejdź do treści

Suplementacja diety

Suplementy diety, to przede wszystkim witaminy i minerały, które mają za zadanie uzupełniać naszą dietę we wszystko, czego potrzebuje nasz organizm do prawidłowego funkcjonowania. O tym, dlaczego są ważne i na co wpływają opowiedział dr n. med Krzysztof Kamiński ginekolog – położnik w rozmowie z Karoliną Kryś.

Które witaminy i minerały są najważniejsze dla człowieka?

Wszystkie składniki diety są ważne. Jeżeli człowiek jest zdrowy i prawidłowo się ożywia to nie wymaga bezwzględnie żadnej suplementacji witaminowo-minerałowej. Natomiast rzeczywiście w pewnych sytuacjach takich jak ograniczanie nasłonecznienia, stosowania diet eliminacyjnych np. wegetariańskiej czy wegańskiej, w stanach chorobowych bądź w okresie rekonwalescencji wymagają suplementacji witamino-minerałowej. Stanem szczególnym jest ciąża i okres przygotowania się do ciąży ponieważ zwiększa się wtedy zapotrzebowanie na niektóre czynniki odżywcze. Zatem ta piramida żywieniowa musi być zmieniona dla kobiet w ciąży, bo zwiększa się zapotrzebowanie energetyczne u tych pacjentek oraz zmienia się struktura spożywanych pokarmów. A więc zmienia się zapotrzebowanie na białko, na wielonienasycone kwasy tłuszczowe czy węglowodany.

Czyli rozumiem, że uzupełnianie składników odżywczych tj. kwas foliowy, witamina D, żelazo, jod czy też kwas DHA  jest dla nich niezbędne?

Tak,  w szczególności jest to ważne dla pacjentek, które szykują się do ciąży lub są w ciąży. Bo trudno na przykład nastolatce, która nie współżyje i nie jest aktywna seksualnie zalecać suplementacji powiedzmy kwasem foliowym od 15 roku życia. Bo jeżeli odżywia się prawidłowo to nie potrzebuje tego. Natomiast jeżeli kobieta podejmuje współżycie, nawet młoda, a więc zakłada, że może zajść w ciążę to oczywiście takim kobietom aktywnym seksualnie, które są w okresie rozrodczym – zalecamy codzienną suplementacje właśnie kwasem foliowym.

Dlaczego akurat kwas foliowy i inne minerały?

Już wyjaśniam. Mamy właśnie te pięć elementów, których suplementacja  jest udokumentowana naukowo i dzięki temu wiemy, że stosowanie ich u kobiet w ciąży czy szykujących się do ciąży może istotnie poprawić warunki rozwojowe wewnątrzmaciczne dziecka. Do tych elementów należy właśnie kwas foliowy, który  redukuje ryzyko występowania wad cewy nerwowej, twarzoczaszki i kończyn i zmniejsza ryzyko chorób cywilizacyjnych po urodzeniu dziecka takich jak miażdżyca czy nowotwory. Dlatego zalecamy suplementację diety kwasem foliowym minimum 3 miesiące przed zajściem w ciążę by uzupełnić deficyty diety w foliany. 

Jod – zaleca się zwłaszcza w regionach endemicznych tj. świętokrzyska, sudecka i podkarpacka, powoduje to poprawę potencjału intelektualnego u dzieci, ponieważ w tych regionach notujemy zmniejszoną ilość jodu w wodzie. Dlatego w Polsce od wielu lat dodaje się jod do soli kuchennej. A ponieważ my położnicy ograniczamy ilość spożywanej soli przez kobiety ciężarne, bo tak jak mówimy chlorek sodu obciąża ładunkiem  osmotycznym nerkę. Zresztą Polacy dzisiaj za dużo spożywają soli w codziennej diecie i zalecenie powinno brzmieć „nie dosalaj potraw”. 

W związku z tym mogą istnieć deficyty jodu również na terenach nieendemicznych, dlatego w okresie ciąży, laktacji zalecamy suplementacje jodu.

Żelazo – dlatego, że zwiększa się na nie zapotrzebowanie u kobiet w ciąży, tak by nie występowała niedokrwistość z niedoboru żelaza. Zalecamy suplementację żelazem nie tylko po to aby ustrzec się niedokrwistości niedoborowej, ale także by poprawić odporność immunologiczną, która drastycznie spada w przypadkach zmniejszonych rezerw żelaza w organizmie. 

Zwiększone zapotrzebowanie na żelazo jest spowodowane też tym, ze powiększająca się macica w ciąży wymaga dodatkowej ilości tego pierwiastka do syntezy mioglobiny – białka mięśniówki macicy zawierającego w swojej strukturze hem. Deficyty żelaza mogą  zaburzać kurczliwość mięśnia macicy w czasie porodu bądź połogu. Dlatego tak istotna jest suplementacja żelaza.

Witamina D – od września do kwietnia mamy zmniejszoną ilość nasłonecznienia i powinniśmy stosować prewencyjnie witaminę D z uwagi na to, że ona nie tylko uwapnia kościec u matki i dziecka, ale również jest w pewnym sensie „hormonem tkankowym”, który działa multipotencjalnie wywierając korzystny efekt metaboliczny w wielu narządach tj. wątroba, układ immunologiczny, nerwowo-mięśniowy, pokarmowy. Istnieją przekonujące dane, że suplementacja witaminy D poprawia odporność immunologiczną oraz skutkuje zmniejszeniem częstości występowania takich schorzeń cywilizacyjnych jak nadciśnienie tętnicze czy nowotworzenie u potomstwa w jego życiu dorosłym. 

DHA – czyli kwasy omega 3, wielonienasycone kwasy tłuszczowe. To są te składniki które możemy znaleźć w olejach ryb morskich, których spożycie w Polsce nie jest duże. Dzięki nim zmniejsza się ryzyko porodów przedwczesnych, wydłuża się czas trwania ciąży, zmniejsza się ryzyko zaburzeń potencjałów intelektualnych u dzieci. Mam na myśli zmniejszoną częstość nadpobudliwości ruchowej czyli ADHD. Dzieci są bardziej inteligentne w skali werbalnej i niewerbalnej. Współczynnik inteligencji dzieci, których mamy suplementowały DHA jest zdecydowanie wyższy. Zmniejsza się również zapadalność na choroby alergiczne oraz u tych dzieci notuje się mniej wad wzroku. 

A co z kofeiną? bo jak wiadomo wiele kobiet pije bardzo dużo kawy. 

Ma Pani słuszność, mimo iż kawa ani herbata nie są przeciwwskazane w ciąży. Aczkolwiek staramy się aby ta dawka kofeiny nie wywoływała tachykardii, czyli oczywiście to nie może być pięć czy sześć filiżanek mocnej kawy dziennie, ale jedną, dwie  z mlekiem jak najbardziej można wypić.

Z kolei większe ilości spożywanej kawy mogą być nie tyle przeciwwskazaniem co niepożądane ponieważ wywołują dwa stany. Po pierwsze kofeina zwiększa akcję serca matki, a w ciąży i tak obserwujemy krążenie hiperkinetyczne tzn. pobudzenie układu sercowo naczyniowego. Serce szybciej bije i objętość wyrzucanej krwi przez komory serca jest zdecydowanie większa. W związku z tym dołożenie takich substancji psychoaktywnych jaką jest kofeina w kawie czy teina w herbacie mogą spowodować pojawienie się tachykardii i zaburzeń rytmu serca. Dwa, kofeina i teina w dużych ilościach będą zwiększały filtrację kłębkową nerek, przez co będzie zwiększone wydalanie moczu i tutaj może dojść do wypłukiwania istotnych mikroelementów w ciąży takich jak magnez czy wapń przez co mogą się pojawiać skurcze mięśni.

Co z kobietami, które są w okresie prokreacyjnym, ale nie planują jeszcze ciąży. Czy one również powinny przyjmować suplementy diety?

Tak, mimo wszystko zalecany jest prewencyjnie kwas foliowy. Bo jeżeli kobieta jest aktywna seksualnie i nie zabezpiecza się w sposób pewny, czyli nosi implant, domaciczny system antykoncepcyjny lub przyjmuje na stałe tabletki antykoncepcyjne, to zalecamy jej przez cały okres reprodukcyjny przyjmowanie kwasu foliowego, a jak wiadomo większość ciąż w Polsce to ciąże nieplanowane. W związku z tym nie ma zaleceń, żeby młoda dziewczyna, która się opala, odżywia prawidłowo i nie stosuje diet eliminacyjnych oraz nie jest chora na przewlekłe choroby stosowała suplementy poza kwasem foliowym.

Kobiety, kobiety, a co z mężczyznami, czy oni również powinni dostarczać te wszystkie składniki odżywcze  dla organizmu i czy może to być powodem niepłodności ?

Jak najbardziej. Owszem, suplementacja niektórych witamin w pewnych stanach chorobowych, gdy jakość nasienia jest zła, rzeczywiście może wpływać na poprawę płodności  u mężczyzn. A kwas foliowy też powinien być spożywany przez panów, aczkolwiek nie wpływa to bezpośrednio na jakość plemników, ich żywotność, czy też fazy rozwojowe u dziecka czyli ta prewencja nie przekłada się np. wady rozwojowe potomstwa. Za to na pewno działa zmniejszając ryzyko chorób układu sercowo-naczyniowego czy nowotworzenie.

A u kobiet?

Też nie. Innymi słowy zmniejszenie podaży kwasu foliowego w diecie nie wpływa na płodność u kobiet. Natomiast w stanach zwiększonego zapotrzebowania jakim jest ciąża może powodować ujemne skutki biologiczne dla potomstwa. 

W jakich produktach możemy znaleźć te składniki, i czy są one wystarczająco bogate w minerały tak aby pokryć dobowe zapotrzebowanie?

Rzeczywiście wszystkie występują w diecie. Kwasy DHA to oczywiście ryby morskie oraz niektóre oleje roślinne, wapń – to nabiał, jod – znajdziemy w wodzie pitnej i jodowanej soli kuchennej , witamina D- to słońce oraz jako witamina rozpuszczalna w tłuszczach będzie obecna w takich produktach jak jajka, ryby, tłuszcze roślinne. I jeszcze jedna rzecz, a mianowicie zalecamy stosowanie diety bogato-żelazowej czyli mięsa i podrobów. Kwas foliowy – to zielone części roślin, szpinak sałata. To wszystko można znaleźć w diecie tylko niestety według badań Instytutu Żywności i Żywienia dieta Polek jest niedoborowa. 

Co jeśli ktoś przyjmuje inne leki np na serce, nadciśnienie i inne dolegliwości 

To już są stany chorobowe, wtedy lekarz który leczy przewlekle pacjentów musi modyfikować dietę. Jest to zupełnie inna
działka suplementologii.

dr n. med Krzysztof Kamiński ginekolog – położnik

                                                                       
                                                             

                                                                                                                                                                                                       
                                                                                                                                                   

Karolina Kryś

Chcemy Być Rodzicami

Jedyny magazyn poradnikowy dla starających się o dziecko. Starania naturalne, inseminacja, in vitro, adopcja.

USG w domu, w podróży, na miejscu wypadku… Miej je zawsze przy sobie. Przecież mieści się w kieszeni

Ofiara wypadku drogowego czeka na pomoc. Chore na grypę dziecko leży w łóżku w pokoju z bólem brzucha. Piłkarz doznaje fatalnej kontuzji w trakcie meczu. Wszystkie te sytuacje łączy jedno – potrzeba szybkiej diagnozy, by móc niezwłocznie rozpocząć właściwe leczenie. Do tej pory wiązało się to z koniecznością transportu do szpitala. Teraz, dzięki ultramobilnemu Philips Lumify, to USG jest tam, gdzie pacjent. Badanie można wykonać „od ręki”, na miejscu. Dzięki szybkiej diagnozie, możliwa jest natychmiastowa reakcja!

USG to jedno z najbardziej efektywnych i powszechnie stosowanych badań. Pozwala lekarzowi bezinwazyjnie zajrzeć w głąb ciała pacjenta. Do tej pory USG wykonywano głównie w szpitalnej pracowni za pomocą dużego, stacjonarnego urządzenia. Od czerwca to już przeszłość. Na polskim rynku, pojawiło się urządzenie Philips Lumify – mała, mobilna głowica do USG, którą wystarczy podłączyć do smartphone’a, aby móc przystąpić do badania!

USG Zamiast stetoskopu

Ten niezwykle prosty w obsłudze sprzęt ma szansę zrewolucjonizować codzienną pracę lekarzy. Obecnie najczęściej wykonują oni podstawowe badanie stetoskopem. Dzięki możliwości sięgnięcia po ultramobilne USG, będą mogli wesprzeć swoją diagnozę na wynikach dokładnego badania obrazowego. Philips Lumify ma powszechne zastosowanie. Można nim zbadać wiele narządów i tkanek ludzkich.

Rewolucja w smartphonie

Niewielkie rozmiary to nie jedyna zaleta urządzenia. Philips Lumify jest też bardzo prosty i intuicyjny w obsłudze. Wystarczy pobrać darmową, dedykowaną aplikację. Następnie należy podłączyć głowicę do smartphone’a czy tableta z systemem Android. W tym momencie można już rozpocząć pracę! Dodatkowo, niezwykle ważną funkcją urządzenia jest system archiwizacji obrazów. Pozwala on na przesyłanie obrazów w dowolnej chwili i miejscu. Lumify przeszedł też rygorystyczne testy środowiskowe i wytrzymałościowe – również testy wstrząsowe, upadkowe, temperaturowe czy na działanie wody. Można na nim polegać w każdym, nawet najmniej sprzyjającym otoczeniu – nawet w lotniczych środkach transportu ratowniczego.

Lumify łączy kompaktowy rozmiar – mieści się w kieszeni i ultramobilność z wysoką jakością uzyskanego obrazu, która jest porównywalna z jakością tradycyjnych stacjonarnych USG stosowanych w pracowniach USG.

materiał prasowy

Materiały prasowe to teksty przesyłane podmioty zewnętrzne do publikacji w różnych mediach, informują o wydarzeniach, osiągnięciach, bywają zaproszeniami na spotkania.

Ważna rola kliniki i lekarza w emocjonalnym i praktycznym wsparciu pary

rola specjalistów

Niepłodność jest to choroba, która wpływa na każdy aspekt życia niepłodnej pary. Kłopoty z poczęciem dziecka przekładają się na relacje w związku, w życiu towarzyskim, w pracy zawodowej, w środowisku rodzinnym. Problem ten często jest bagatelizowany przez otoczenie osób niepłodnych, brak wsparcia powoduje wycofywanie się z kontaktów, izolację społeczną, co z kolei paradoksalnie  jeszcze bardziej potęguję mechanizm ucieczki i ukrywania się ze swoimi problemami.

Trudne emocje i uczucia podczas starań o dziecko

Osoby z problemem niepłodności muszą zmierzyć się z wieloma emocjami, negatywnymi uczuciami, które pojawiają się podczas kolejnych prób walki o dziecko. Wstyd, złość, smutek, poczucie beznadziei, rozgoryczenie, lęk to tylko niektóre z emocji które są codziennością pary starającej się bezskutecznie o dziecko.

Jak wspierać się i radzić sobie podczas starań o dziecko

Pierwszym elementem jest akceptacja, a więc przyznanie się przez pacjenta, że mam problem z poczęciem dziecka, „jestem w  grupie, która nie może zajść w ciążę”. Pojawia się stres, negatywne przekonania na temat własnej osoby, obniżenie poczucia własnej wartości. Konieczne jest  zaakceptowanie problemu i podjęcie działania. Doświadczenia pokazują, że wsparcie otoczenia i poczucie akceptacji jest bardzo ważne w procesie leczenia. Rozpoczyna się tu etap diagnostyki, wielu badań, które wymagają czasu i zaangażowania.  Akceptacja diagnozy i zaproponowanego przez lekarza sposobu leczenia jest bardzo ważna, dobrze wyedukowany pacjent, który posiada informacje o przebiegu leczenia, ma poczucie kontroli tego co i dlaczego się dzieje, łatwiej akceptuje poszczególne etapy, odczuwa mniejszy lęk,  niepokój i napięcie. Ważne jest tu podejście lekarza, który pozostawia pacjentom przestrzeń na zadanie pytań, wyjaśnienie  wszystkich wątpliwości, nie ma złych pytań, wszystkie są dobre jeśli otrzymanie na nie odpowiedzi pozytywnie wpłynie na pacjenta.

Zabieg zapłodnienia pozaustrojowego jest odczuwany przez pacjentów jako trudny emocjonalnie i fizycznie. Intensywne badania, wizyty lekarskie, przyjmowane leki, oczekiwanie na wynik stymulacji, punkcja, embriotransfer i wreszcie uznawany przez pacjentów za najtrudniejszy moment – oczekiwanie na wynik. Poziom stresu jest bardzo wysoki, badania pokazują, że niewielki wpływ na wynik leczenia dodatkowo potęguje przeżywany stres,  wywołuje również  lęk i często w konsekwencji dochodzi  do pojawienia się objawów depresji.

Konsultacje z psychologiem – zmiana myślenia prowadzi do poprawy nastroju

Do leczenia trzeba być przygotowanym od strony psychicznej, bardzo ważne jest tu pozytywne myślenie. A.T.Beck twórca modelu terapii poznawczej wskazuje, że zniekształcone lub nieprzystosowawcze myślenie, wpływa na nastrój i zachowanie pacjenta. Realistyczna ocena i zmiana myślenia prowadzi do poprawy nastroju i  modyfikacji zachowania, co ma bezpośrednie przełożenie na zwiększenie szans na powodzenie w procesie leczenia. Chodzi o to, aby znając swoje szanse, realnie oceniać sytuację, koncentrować się na pozytywach. Para musi też zawsze być przygotowana emocjonalnie na niepowodzenie i posiadać „plan awaryjny” na taką sytuację.

Aleksandra Gozek – Piekarska

Psycholog

Certyfikowany psychoterapeuta  polskiego towarzystwa psychoterapii poznawczo – behawioralnej. Specjalizująca się w psychologii prokreacyjnej

Klinika Gameta

Klinika Gameta ma ponad 20 lat doświadczenia w diagnozowaniu i leczeniu niepłodności. Profesor Jerzy Radwan, twórca Gamety, jest współautorem pierwszego zabiegu invitro w Polsce.

Suplementacja w ciąży. Czy to konieczność?

Suplementacja witaminami u kobiety w czasie ciąży odgrywa niezwykle istotną rolę w prawidłowym funkcjonowaniu organizmu matki, ale przede wszystkim odpowiednim rozwoju jej dziecka. Wybór witamin jest bardzo ważny, ponieważ wpływa na zdrowie i dobre samopoczucie ciężarnej oraz dziecka. Jakie witaminy będą odpowiednie dla przyszłej mamy i jej dziecka radzi Anna Sapiejewska, położna i Ambasadorka kampanii „Położna na medal”.

Ważna rola witamin

Witaminy to grupa związków chemicznych, które są niezbędne do prawidłowego rozwoju i funkcjonowania organizmu, dlatego ważne jest, żeby były dostarczane do niego wraz z pożywieniem lub w postaci odpowiednich preparatów witaminowych. Warto pamiętać, że jeśli lekarz zleci suplementację witaminami i minerałami kobiecie w ciąży, to dobrze jest przyjmować takie preparaty witaminowe, które są odpowiednio przystosowane dla ciężarnych i zawierają najważniejsze wybrane składniki takie jak m.in.: kwas foliowy, żelazo, jod, kwas DHA, witamina D3 i K.

Kwas foliowy

Kwas foliowy jest witaminą z grupy B, którą należy przyjmować zarówno przed planowaną ciążą, jak i podczas pierwszych jej miesięcy, żeby zapobiec powstawaniu wad cewy nerwowej u dziecka. Natomiast przyjmowanie kwasu foliowego przez kobietę w późniejszych etapach ciąży wiąże się ze zmniejszonym ryzykiem wystąpienia anemii u ciężarnej.

Żelazo

Przyjmowanie żelaza w czasie ciąży pozytywnie wpływa na produkcję krwi. Zapotrzebowanie na żelazo w tym okresie wzrasta ze względu na zwiększającą się objętość krwi w organizmie kobiety, co może doprowadzić do anemii. W praktyce, sama dieta może okazać się niewystarczająca, a suplementacja żelaza zapobiega jej powstawaniu. U niektórych kobiet konieczne jest podawanie preparatów z żelazem.

Witamina D3 i K

Witamina D3 jest substancją odgrywającą bardzo ważną rolę w regulacji poziomu wapnia i fosforu w organizmie oraz wspiera proces mineralizacji kości. Wzmacnia również odporność. Od witaminy D3 zależy praca hormonów. Witamina ta wpływa również na pracę tarczycy, która ma ogromny wpływ na rozwój dziecka podczas ciąży. Jeżeli więc organizm matki jest odpowiednio nasycony witaminą D3, zmniejsza się ryzyko nieprawidłowego rozwoju dziecka.

Ponadto, witamina D3 wpływa na produkcję naturalnych antybiotyków w organizmie, co powoduje zmniejszone ryzyko powstawania chorób u matki i jej dziecka. Zgodnie z obecnymi zaleceniami specjalistów, kobiety ciężarne powinny przyjmować preparat witaminy D3, który uzupełnia niezbędną dawkę zapotrzebowania tej witaminy dla organizmu.

Witamina K ma natomiast wpływ na proces krzepnięcia i przemianę materii organizmu kobiety w ciąży. Zapobiega krwawieniom wewnętrznym oraz krwotokom. Obecność witaminy K jest istotna w mineralizacji tkanek oraz umożliwia prawidłowe funkcjonowanie układu kostnego.

DHA

To kwas należący do grupy omega-3, odpowiadający za prawidłowy rozwój mózgu
i wzroku nienarodzonego dziecka, zmniejsza ryzyko porodu przedwczesnego i wystąpienia depresji poporodowej. Kobiety ciężarne powinny zadbać o suplementację kwasów omega-3 przyjmując odpowiednie preparaty DHA lub wzbogacić swoją dietę o spożywanie ryb. Przy ich wyborze należy jednak pamiętać, że niektóre z nich mogą być skażone metalami ciężkimi, dlatego niezwykle ważne jest zachowanie rozsądku i zasięgnięcie np. u dietetyka bądź specjalisty ds. żywienia, odpowiedniej wiedzy, które z nich wybrać.

Jod

W ciąży wzrasta zapotrzebowanie na jod, ponieważ zwiększa się produkcja hormonu produkowanego przez tarczycę – tyroksyny, który jest niezbędny do odpowiedniego funkcjonowania hormonalnego tarczycy. W późniejszym okresie jod transportowany jest też do dziecka (płodu) w celu produkcji hormonów tarczycy dziecka. Zapotrzebowanie na jod wzrasta, ponieważ zwiększa się również jego wydalanie wraz z moczem. Pierwiastek ten pełni ważną rolę w rozwoju ośrodkowego układu nerwowego u dziecka, a jego niedobór może powodować upośledzenie umysłowe i zaburzenia neurologiczne u noworodka. Dlatego niezwykle ważne jest, aby kobieta w okresie ciąży zadbała o odpowiedni poziom jodu w organizmie.

Witaminy dla noworodków?

Suplementację witaminami stosuje się również u noworodków. Są to witaminy, których nie dostarcza się w odpowiedniej ilości w mleku matki. Witaminę D3 stosuje się u noworodków od pierwszych dni życia w dawce 400 j.m. na dobę. Źródłem witaminy D3 nie jest tylko suplementacja doustna. Organizm syntetyzuje ją również na skutek kontaktu ze światłem słonecznym. Niemniej jednak nie zaleca się wystawiania dzieci do 6 miesiąca życia na bezpośrednie działanie mocnych promieni słonecznych, zalecając tym samym suplementację witaminy D3.

Jeszcze jedną witaminą podawaną noworodkom jest wspomniana witamina K. Wszystkie noworodki, niezależnie od tego, w jaki sposób przyszły na świat (poród fizjologiczny czy cesarskie cięcie), otrzymują w szpitalu jednorazową dawkę tej witaminy. Jej podanie zabezpiecza przed krwawieniem (również wewnętrznym), które może być spowodowane jej niedoborem. Ponadto w jelicie grubym noworodka znajdują się tzn. bifidobakterie, które nie produkują witaminy K, a jest ona bardzo potrzebna do ich prawidłowego funkcjonowania.

Jeżeli suplementacja witaminami i minerałami jest niezbędna, należy pamiętać, że muszą być one podawane w ściśle określonych i przestrzeganych ilościach. Ich nadmiar może powodować hiperwitaminozę, niedobór hipowitaminozę, a ich brak awitaminozę. Standardy suplementacji witaminami wciąż się zmieniają, dlatego należy pamiętać, że każde ich stosowanie powinno być poprzedzone konsultacją z lekarzem specjalistą.

 

Położna na Medal to prowadzona od 2014 roku kampania społeczno-edukacyjna zwracająca uwagę na kwestie związane z koniecznością podnoszenia standardów i jakości opieki okołoporodowej

Jednym z kluczowych elementów kampanii jest konkurs na najlepszą położną w Polsce. Zgłoszenia do tegorocznej, czwartej edycji konkursu przyjmowane są od 1 kwietnia do 31 lipca 2017 r. Głosy na nominowane położne można oddawać od 1 kwietnia do 31 grudnia 2017 roku. Nominacje i głosy odbywają się na stronie www.poloznanamedal2017.pl

 

materiał prasowy

Materiały prasowe to teksty przesyłane podmioty zewnętrzne do publikacji w różnych mediach, informują o wydarzeniach, osiągnięciach, bywają zaproszeniami na spotkania.

„Warto być przyzwoitym” prof. Władysław Bartoszewski. Ile trzeba zapłacić za sumienie?

Stockholm (2)

Czy zastanawialiście się kiedyś, jak zmierzyć lub wycenić własne bądź cudze sumienie? Nie stworzono jeszcze żadnej skali do oceny sumienia, więc pozostaje nam mierzyć je czynami, tj. zgodnością głoszonych poglądów z postępowaniem danej osoby.

Politycy i działacze ruchów antyaborcyjnych wypadają dość blado. Weźmy na przykład prof. Bogdana Chazana, który zgodnie z doniesieniami medialnymi wykonał tysiące aborcji, a teraz pretenduje do bycia pierwszym obrońcą „życia poczętego”. Cena jego sumienia była niewielka, jednakże po dorobieniu się pokaźnego majątku postanowił zbić fortunę na dochodowym biznesie szumnie zwanym „ruchem pro-life”.

Ostatnio pojęcia takie jak „sumienie” i „klauzula sumienia” zostały zawłaszczone przez ekspansywne i agresywne ruchy przeciwników zdrowia reprodukcyjnego oraz prawą stronę sceny politycznej. Oczywiście większość z nich nie stosuje swojego światopoglądu do samych siebie, co prof. Romuald Dębski podkreślił w wywiadzie-rzece udzielonym Magdalenie Rigamonti, który ukazał się pod tytułem „Bez znieczulenia. Jak powstaje człowiek”.

Skoro polski system prawny zezwala lekarzom odmówić wykonywania obowiązków, to dlaczego nie wolno powołać się na klauzulę sumienia wobec złego rządu i zaprzestać płacenia podatków?

 

Wspieranie finansowe rządu upodlającego kobiety było, jest i będzie wbrew mojemu światopoglądowi, dlatego w rok po ukonstytuowaniu się „dobrej zmiany” podziękowałam nadwiślańskim „władcom macic” za współpracę i wyemigrowałam za morze. Choć podatki są wyższe i klimat surowszy, normalność życia codziennego i systemu opieki zdrowotnej w Szwecji bije po oczach, a w kwestiach dostępu do realizacji praw do zdrowia reprodukcyjnego nawet nie ma porównania… To przecież ojczyzna przeszczepów macicy, bezpłatnego IUI i IVF dla singielek i par homoseksualnych oraz najbardziej przyjazny rodzicielstwu kraj na świecie.

Niestety moje sumienie jako opór i niezgoda na łamanie praw człowieka zostało ostatnio wystawione na ciężką próbę. Kusząca propozycja pracy w Warszawie, ze służbowym mieszkaniem i samochodem, pakietem obejmującym opiekę medyczną VIP (z leczeniem niepłodności i porodem, a to rzadkość!), prywatną szkołą dla potencjalnych dzieci itp. w normalnym kraju byłaby propozycją nie do odrzucenia, jednakże moje sumienie pukało do mojego rozumu, głośno krzycząc i cytując prof. Bartoszewskiego: „Warto być przyzwoitym!”. A więc zamiast „fury, skóry i komóry” w ramach warszawskiego high-life’u nadal pozostaje mi szara, sztokholmska rzeczywistość, ale w poczuciu zgodności z własnym sumieniem i światopoglądem.
Nie ma mojego przyzwolenia na publiczne poniżanie połowy społeczeństwa. Nie z moich podatków. Bez mojego udziału w hucpie straszenia zakazem antykoncepcji i leczenia niepłodności. Na razie czas na życie na wygnaniu, ale w normalności…

Karina Sasin

Lekarka, naukowiec, aktywistka na rzecz praw reprodukcyjnych. Wielokrotna stypendystka m.in. Organizacji Narodów Zjednoczonych, Rządu USA (NIH) i Krajowego Funduszu Na Rzecz Dzieci. Organizatorka konferencji International Meeting on MRKH Syndrome w Warszawie. Po godzinach miłośniczka cukiernictwa i dalekich podróży ;-)