Przejdź do treści

Suplementacja diety

Suplementy diety, to przede wszystkim witaminy i minerały, które mają za zadanie uzupełniać naszą dietę we wszystko, czego potrzebuje nasz organizm do prawidłowego funkcjonowania. O tym, dlaczego są ważne i na co wpływają opowiedział dr n. med Krzysztof Kamiński ginekolog – położnik w rozmowie z Karoliną Kryś.

Które witaminy i minerały są najważniejsze dla człowieka?

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Wszystkie składniki diety są ważne. Jeżeli człowiek jest zdrowy i prawidłowo się ożywia to nie wymaga bezwzględnie żadnej suplementacji witaminowo-minerałowej. Natomiast rzeczywiście w pewnych sytuacjach takich jak ograniczanie nasłonecznienia, stosowania diet eliminacyjnych np. wegetariańskiej czy wegańskiej, w stanach chorobowych bądź w okresie rekonwalescencji wymagają suplementacji witamino-minerałowej. Stanem szczególnym jest ciąża i okres przygotowania się do ciąży ponieważ zwiększa się wtedy zapotrzebowanie na niektóre czynniki odżywcze. Zatem ta piramida żywieniowa musi być zmieniona dla kobiet w ciąży, bo zwiększa się zapotrzebowanie energetyczne u tych pacjentek oraz zmienia się struktura spożywanych pokarmów. A więc zmienia się zapotrzebowanie na białko, na wielonienasycone kwasy tłuszczowe czy węglowodany.

Czyli rozumiem, że uzupełnianie składników odżywczych tj. kwas foliowy, witamina D, żelazo, jod czy też kwas DHA  jest dla nich niezbędne?

Tak,  w szczególności jest to ważne dla pacjentek, które szykują się do ciąży lub są w ciąży. Bo trudno na przykład nastolatce, która nie współżyje i nie jest aktywna seksualnie zalecać suplementacji powiedzmy kwasem foliowym od 15 roku życia. Bo jeżeli odżywia się prawidłowo to nie potrzebuje tego. Natomiast jeżeli kobieta podejmuje współżycie, nawet młoda, a więc zakłada, że może zajść w ciążę to oczywiście takim kobietom aktywnym seksualnie, które są w okresie rozrodczym – zalecamy codzienną suplementacje właśnie kwasem foliowym.

Dlaczego akurat kwas foliowy i inne minerały?

Już wyjaśniam. Mamy właśnie te pięć elementów, których suplementacja  jest udokumentowana naukowo i dzięki temu wiemy, że stosowanie ich u kobiet w ciąży czy szykujących się do ciąży może istotnie poprawić warunki rozwojowe wewnątrzmaciczne dziecka. Do tych elementów należy właśnie kwas foliowy, który  redukuje ryzyko występowania wad cewy nerwowej, twarzoczaszki i kończyn i zmniejsza ryzyko chorób cywilizacyjnych po urodzeniu dziecka takich jak miażdżyca czy nowotwory. Dlatego zalecamy suplementację diety kwasem foliowym minimum 3 miesiące przed zajściem w ciążę by uzupełnić deficyty diety w foliany. 

Jod – zaleca się zwłaszcza w regionach endemicznych tj. świętokrzyska, sudecka i podkarpacka, powoduje to poprawę potencjału intelektualnego u dzieci, ponieważ w tych regionach notujemy zmniejszoną ilość jodu w wodzie. Dlatego w Polsce od wielu lat dodaje się jod do soli kuchennej. A ponieważ my położnicy ograniczamy ilość spożywanej soli przez kobiety ciężarne, bo tak jak mówimy chlorek sodu obciąża ładunkiem  osmotycznym nerkę. Zresztą Polacy dzisiaj za dużo spożywają soli w codziennej diecie i zalecenie powinno brzmieć „nie dosalaj potraw”. 

W związku z tym mogą istnieć deficyty jodu również na terenach nieendemicznych, dlatego w okresie ciąży, laktacji zalecamy suplementacje jodu.

Żelazo – dlatego, że zwiększa się na nie zapotrzebowanie u kobiet w ciąży, tak by nie występowała niedokrwistość z niedoboru żelaza. Zalecamy suplementację żelazem nie tylko po to aby ustrzec się niedokrwistości niedoborowej, ale także by poprawić odporność immunologiczną, która drastycznie spada w przypadkach zmniejszonych rezerw żelaza w organizmie. 

Zwiększone zapotrzebowanie na żelazo jest spowodowane też tym, ze powiększająca się macica w ciąży wymaga dodatkowej ilości tego pierwiastka do syntezy mioglobiny – białka mięśniówki macicy zawierającego w swojej strukturze hem. Deficyty żelaza mogą  zaburzać kurczliwość mięśnia macicy w czasie porodu bądź połogu. Dlatego tak istotna jest suplementacja żelaza.

Witamina D – od września do kwietnia mamy zmniejszoną ilość nasłonecznienia i powinniśmy stosować prewencyjnie witaminę D z uwagi na to, że ona nie tylko uwapnia kościec u matki i dziecka, ale również jest w pewnym sensie „hormonem tkankowym”, który działa multipotencjalnie wywierając korzystny efekt metaboliczny w wielu narządach tj. wątroba, układ immunologiczny, nerwowo-mięśniowy, pokarmowy. Istnieją przekonujące dane, że suplementacja witaminy D poprawia odporność immunologiczną oraz skutkuje zmniejszeniem częstości występowania takich schorzeń cywilizacyjnych jak nadciśnienie tętnicze czy nowotworzenie u potomstwa w jego życiu dorosłym. 

DHA – czyli kwasy omega 3, wielonienasycone kwasy tłuszczowe. To są te składniki które możemy znaleźć w olejach ryb morskich, których spożycie w Polsce nie jest duże. Dzięki nim zmniejsza się ryzyko porodów przedwczesnych, wydłuża się czas trwania ciąży, zmniejsza się ryzyko zaburzeń potencjałów intelektualnych u dzieci. Mam na myśli zmniejszoną częstość nadpobudliwości ruchowej czyli ADHD. Dzieci są bardziej inteligentne w skali werbalnej i niewerbalnej. Współczynnik inteligencji dzieci, których mamy suplementowały DHA jest zdecydowanie wyższy. Zmniejsza się również zapadalność na choroby alergiczne oraz u tych dzieci notuje się mniej wad wzroku. 

A co z kofeiną? bo jak wiadomo wiele kobiet pije bardzo dużo kawy. 

Ma Pani słuszność, mimo iż kawa ani herbata nie są przeciwwskazane w ciąży. Aczkolwiek staramy się aby ta dawka kofeiny nie wywoływała tachykardii, czyli oczywiście to nie może być pięć czy sześć filiżanek mocnej kawy dziennie, ale jedną, dwie  z mlekiem jak najbardziej można wypić.

Z kolei większe ilości spożywanej kawy mogą być nie tyle przeciwwskazaniem co niepożądane ponieważ wywołują dwa stany. Po pierwsze kofeina zwiększa akcję serca matki, a w ciąży i tak obserwujemy krążenie hiperkinetyczne tzn. pobudzenie układu sercowo naczyniowego. Serce szybciej bije i objętość wyrzucanej krwi przez komory serca jest zdecydowanie większa. W związku z tym dołożenie takich substancji psychoaktywnych jaką jest kofeina w kawie czy teina w herbacie mogą spowodować pojawienie się tachykardii i zaburzeń rytmu serca. Dwa, kofeina i teina w dużych ilościach będą zwiększały filtrację kłębkową nerek, przez co będzie zwiększone wydalanie moczu i tutaj może dojść do wypłukiwania istotnych mikroelementów w ciąży takich jak magnez czy wapń przez co mogą się pojawiać skurcze mięśni.

Co z kobietami, które są w okresie prokreacyjnym, ale nie planują jeszcze ciąży. Czy one również powinny przyjmować suplementy diety?

Tak, mimo wszystko zalecany jest prewencyjnie kwas foliowy. Bo jeżeli kobieta jest aktywna seksualnie i nie zabezpiecza się w sposób pewny, czyli nosi implant, domaciczny system antykoncepcyjny lub przyjmuje na stałe tabletki antykoncepcyjne, to zalecamy jej przez cały okres reprodukcyjny przyjmowanie kwasu foliowego, a jak wiadomo większość ciąż w Polsce to ciąże nieplanowane. W związku z tym nie ma zaleceń, żeby młoda dziewczyna, która się opala, odżywia prawidłowo i nie stosuje diet eliminacyjnych oraz nie jest chora na przewlekłe choroby stosowała suplementy poza kwasem foliowym.

Kobiety, kobiety, a co z mężczyznami, czy oni również powinni dostarczać te wszystkie składniki odżywcze  dla organizmu i czy może to być powodem niepłodności ?

Jak najbardziej. Owszem, suplementacja niektórych witamin w pewnych stanach chorobowych, gdy jakość nasienia jest zła, rzeczywiście może wpływać na poprawę płodności  u mężczyzn. A kwas foliowy też powinien być spożywany przez panów, aczkolwiek nie wpływa to bezpośrednio na jakość plemników, ich żywotność, czy też fazy rozwojowe u dziecka czyli ta prewencja nie przekłada się np. wady rozwojowe potomstwa. Za to na pewno działa zmniejszając ryzyko chorób układu sercowo-naczyniowego czy nowotworzenie.

A u kobiet?

Też nie. Innymi słowy zmniejszenie podaży kwasu foliowego w diecie nie wpływa na płodność u kobiet. Natomiast w stanach zwiększonego zapotrzebowania jakim jest ciąża może powodować ujemne skutki biologiczne dla potomstwa. 

W jakich produktach możemy znaleźć te składniki, i czy są one wystarczająco bogate w minerały tak aby pokryć dobowe zapotrzebowanie?

Rzeczywiście wszystkie występują w diecie. Kwasy DHA to oczywiście ryby morskie oraz niektóre oleje roślinne, wapń – to nabiał, jod – znajdziemy w wodzie pitnej i jodowanej soli kuchennej , witamina D- to słońce oraz jako witamina rozpuszczalna w tłuszczach będzie obecna w takich produktach jak jajka, ryby, tłuszcze roślinne. I jeszcze jedna rzecz, a mianowicie zalecamy stosowanie diety bogato-żelazowej czyli mięsa i podrobów. Kwas foliowy – to zielone części roślin, szpinak sałata. To wszystko można znaleźć w diecie tylko niestety według badań Instytutu Żywności i Żywienia dieta Polek jest niedoborowa. 

Co jeśli ktoś przyjmuje inne leki np na serce, nadciśnienie i inne dolegliwości 

To już są stany chorobowe, wtedy lekarz który leczy przewlekle pacjentów musi modyfikować dietę. Jest to zupełnie inna
działka suplementologii.

dr n. med Krzysztof Kamiński ginekolog – położnik

                                                                       
                                                             

                                                                                                                                                                                                       
                                                                                                                                                   

Karolina Kryś

Chcemy Być Rodzicami

Jedyny magazyn poradnikowy dla starających się o dziecko. Starania naturalne, inseminacja, in vitro, adopcja.

Na cykle bezowulacyjne i problemy z miesiączką. Siemię lniane na płodność

pytanie
fot. Fotolia

Można spożywać je w formie sproszkowanej lub w postaci całych ziarenek. Działa na szereg dolegliwości, a naukowcy udowodnili, że po jego spożyciu pojawia się więcej cyklów owulacyjnych. Siemię lniane na płodność.

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Jego właściwości doceniano już w starożytnym Egipcie, Chinach, i Babilonie ok. 3 tysięcy lat p.n.e. Siemię lniane to nic innego jak nasiona lnu zwyczajnego i stosowane jest jako zielarski środek leczniczy. To niewielkie, 2-3 mm płaskie nasiona, barwy szarobrązowej. Po zalaniu wodą ciemnieją i zwiększają się kilkakrotnie. Wokół ziarenek pojawia się również dużo charakterystycznego śluzu.

Zobacz także: To zioło zadba o twoje zdrowie! Wiesiołek na płodność

Niezwykła moc nasion

To jeden z najpopularniejszych środków medycyny naturalnej. Siemię lniane jest stosowane do łagodzenia dolegliwości układu pokarmowego, oddechowego i do użytku zewnętrznego. Ma działanie osłonowe i stabilizujące.

Zawiera w sobie białka o korzystnym zestawie aminokwasów. Spożywany dostarcza organizmowi wielu cennych substancji, takich jak mikroelementy, czy cholina. Obniża poziom złego cholesterolu. Ma również największą, wśród żywności, zawartość lignanów, czyli fitoestrogenów o aktywności przeciwutleniaczy, przez co polecany jest jako środek wspomagający w leczeniu nowotworów.

Siemię lniane posiada wiele składników odżywczych, dlatego jego zastosowanie jest tak szerokie. Roślina najczęściej stosowana przy chorobach serca, chorobach układu pokarmowego, chorobach onkologicznych, czy też przy obniżonej płodności – mówi znawczyni ziół i mistrz naturopata Violetta Gdańska.

Siemię lniane znakomicie działa na płodność. Jest bowiem źródłem wspomnianych wyżej fitoestrogenów, dzięki czemu wspomaga równowagę hormonalną w organizmie.

Zobacz także: Popularny chwast na kobiece problemy. Koniczyna czerwona na płodność

Siemię lniane na płodność

– Warto skorzystać z siemienia lnianego przy nieregularnych miesiączkach, ponieważ spożywanie tej rośliny zachowuje równowagę układu hormonalnego, co wpływa na jakość cykli miesiączkowych (jakość śluzu szyjkowego, regulacja ilości estrogenu i progesteronu). Zastosowanie znajdzie również w celu złagodzenia napięcia przedmiesiączkowego – wymienia ekspertka.

Skuteczność siemienia lnianego potwierdzają badania naukowe. Badacze z University of Rochester w Nowym Jorku obserwowali trzy cykle miesiączkowe kobiet, które nie spożywały siemienia lnianego.

W następnej fazie eksperymentu przez kolejne trzy miesiące paniom podawano siemię. Okazało się, że po spożyciu nasion, we wszystkich cyklach pojawiła się owulacja (chociaż wcześniej pojawiały się również cykle bezowulacyjne). Zauważono również dłuższą fazę lutealną i większy stosunek progesteronu do estradiolu.

Zobacz także: Głóg czarny na płodność. Zobacz, jak działa i w jakich dawkach stosować

Jak stosować siemię lniane na płodność?

Siemię lniane można stosować w postaci całych ziaren lub proszku. Składniki odżywcze ze zmielonych nasion są jednak lepiej przyswajalne przez organizm. Warto pamiętać, że siemię powinno się mielić tuż przed spożyciem, ponieważ zawarty w nim tłuszcz szybko się utlenia, przez co traci część właściwości.

Ziarna można zalać wodą i wypić po napęcznieniu. Dobrym pomysłem jest również dodanie nasion do jogurtu, owsianki, koktajlu, czy sałatki. Zdrowotnych właściwości siemienia lnianego możemy doświadczyć przy spożyciu 10 g dziennie. Nie powinno się jednak przekraczać 50 g dziennie.

Tu kupisz najnowszy magazyn Chcemy Być Rodzicami

Źródło: jncbi.nlm.nih.gov, poradnikzdrowie.pl, bonavita.pl

Anna Wencławska

Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego. Dziennikarka, pasjonatka kultur i języków orientalnych.

Czy powinnam zrezygnować z glutenu? Zobacz najpopularniejsze objawy celiakii

objawy celiakii
fot. Unsplash - Raw Pixe

Często miewasz bóle brzucha, czujesz się osłabiona, a może masz problem z zębami? Uważaj, to mogą być objawy celiakii! Zobacz inne charakterystyczne symptomy choroby i sprawdź, czy problem dotyczy również ciebie. 

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Przeglądając Instagrama znajdziemy ponad 14 mln postów z hashtagiem #glutenfree (czyli żywność bez glutenu). Nic dziwnego, w ostatnich latach coraz częściej słyszy się o nietolerancji glutenu, a ludzie świadomie rezygnują z pokarmów zawierających gluten.

Zobacz także: Płodność, ciąża a celiakia – dieta bezglutenowa w staraniach o dziecko

Co to jest celiakia?

Celiakia to choroba autoimmunologiczna, która polega na nieprawidłowej reakcji organizmu na gluten. Zamiast go trawić produkuje przeciwciała atakujące jelita, a dokładniej kosmki jelitowe. Są one odpowiedzialne za wchłanianie składników z pożywienia, suplementów, czy leków.

W konsekwencji choroby organizm nie jest odpowiednio odżywiony. Pojawiają się np. niedobory żelaza, kwasu foliowego, wapnia, cynku, selenu i innych mikroelementów i witamin.

Nieleczona celiakia obniża płodność kobiety aż  40 proc. Prowadzi do zaburzeń owulacji i miesiączkowania, m.in. ze względu na niedobory cynku, które zmniejszają wydzielanie hormonów FSH i LH.

Zobacz także: Produkty bezglutenowe mają więcej tłuszczu, soli i cukru niż produkty z glutenem

Zobacz najpopularniejsze objawy celiakii

 

Tu kupisz najnowszy magazyn Chcemy Być Rodzicami

Źródło: Daily Mail

Anna Wencławska

Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego. Dziennikarka, pasjonatka kultur i języków orientalnych.

10 produktów, które poprawią męską płodność na wiosnę

Talerz z estetycznie podanymi produktami śniadaniowymi /Ilustracja do tekstu: Dieta na męską plodność
Fot.: Pixabay.com

Stres, używki i niezbilansowana dieta to częste przyczyny obniżenia parametrów nasienia – jednego z głównych wyznaczników płodności mężczyzny. Początek wiosny to dobry czas, by zerwać ze złymi nawykami i przebudzić plemniki z zimowego snu. Pomogą ci w tym m.in. orzechy, warzywa i owoce, które coraz chętniej pokazują się na sklepowych półkach.

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Przygotowując się do wiosennych zmian w diecie, zadbaj o eliminację czynników zagrażających płodności. Jednym z nich są ksenoestrogeny, które zaburzają męską płodność. Chociaż wielu osobom kojarzą się tylko ze smogiem, niemałe ich ilości znajdują się także w tworzywach sztucznych dopuszczonych do kontaktu z żywnością i produktach konserwowanych. Dlatego wiosenny detoks warto zacząć od zastąpienia gotowej, przetworzonej żywności starannie dobranymi, zdrowymi produktami. Po które z nich sięgnąć?

Dieta na męską płodność: awokado, figi i banany

Te trzy owoce są jednymi z najbogatszych źródeł potasu, który pozytywnie oddziałuje na męską płodność. Obfitują również w magnez oraz mangan – pierwiastek wpływający na prawidłowe funkcjonowanie jąder i popęd seksualny.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Oto twój nowy sprzymierzeniec w walce z PCOS: MAGNEZ!

Dieta na męską płodność: boczniaki

Boczniaki są źródłem białka, witamin z grupy B i soli mineralnych, a dodatkowo obniżają poziom złego cholesterolu. Jedna porcja boczniaków aż w 15% pokrywa dzienne zapotrzebowanie na witaminę C, która wspomaga produkcję plemników. Wiosenny przypływ energii zapewni twoim pływakom również L-karnityna.

CZYTAJ TEŻ: Chcesz poprawić jakość nasienia? Pamiętaj o antyoksydantach i witaminach!

Dieta na męską płodność: pomidory

Te aromatyczne warzywa zawierają likopen – silny przeciwutleniacz, który chroni plemniki przed działaniem wolnych rodników. Badania sugerują, że związek ten poprawia też ruchliwość plemników i strukturę nasienia – warto zatem uwzględnić go w wiosennej diecie.

Dieta na męską płodność: oliwa z oliwek, orzechy włoskie i pistacje

Oliwa z oliwek, orzechy włoskie i pistacje to bogate źródła kwasów omega-3 i omega-6. Te nienasycone kwasy tłuszczowe są niezbędne w diecie mężczyzny, który stara się o dziecko – wpływają bowiem na witalność, ruchliwość i budowę plemników.

Za prozdrowotne działanie tych produktów wpływa również witamina E – tzw. witamina płodności. To dzięki niej obniżeniu ulega poziom hormonu gonadotropowego, zwiększającego ryzyko wad budowy plemników.

DOWIEDZ SIĘ WIĘCEJ: Witamina E na płodność

Dieta na męską płodność: orzechy brazylijskie i owoce cytrusowe

Orzechy o egzotycznej nazwie są bogatym źródłem selenu i cynku – cennych pierwiastków, które regulują proces produkcji plemników i chronią przed zaburzeniami potencji. Czemu zestawiono je z cytrusami? Otóż soczyste pomarańcze i cytryny zawierają kwas foliowy oraz duże ilości witaminy C – ta zaś wspomaga wchłanianie cynku i selenu, a tym samym przyczynia się do poprawy jakości nasienia.

Dieta na męską płodność: pamiętaj o wodzie!

Prostym sposobem, by w nowym sezonie poprawić płodność, jest picie odpowiedniej ilości wody. 8-10 szklanek tego życiodajnego napoju dziennie dostarczy organizmowi niezbędnej energii i pomoże plemnikom pokonać długą drogę do komórki jajowej.

POLECAMY RÓWNIEŻ: Dieta śródziemnomorska: sposób na długowieczność i większe szanse in vitro

Natalia Łyczko

Absolwentka filologii polskiej na Uniwersytecie Warszawskim. Redaktorka i korektorka – z zawodu i pasji. Miłośniczka kawy, kotów i podróży.

Koniec z bolesnymi miesiączkami! Dziki pochrzyn przywróci równowagę hormonalną organizmu

fot. Pixabay

Masz dosyć bolesnych miesiączek? A może chciałabyś pobudzić swoje libido? Spożywając nawet jedną dawkę dzikiego pochrzynu dziennie możesz przywrócić równowagę hormonalną organizmu.

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Dziki pochrzyn (Wild Yam) to roślina występująca na terenie Ameryki Północnej, Meksyku oraz Azji. Był m.in. stosowany w chińskiej medycynie ludowej, gdzie służył jako środek zaradczy na sztywnienie nóg i stóp, bóle mięśni, czy kręgosłupa, napięcia mięśni oraz reumatyzm. Uważano, że pomaga również w leczeniu osteoporozy i chorób związanych z kośćmi.

W wieku XVII i XIX zielarze zaczęli wykorzystywać dziki pochrzyn w leczeniu bóli menstruacyjnych i porodowych oraz w łagodzeniu rozstroju żołądka i kaszlu. W 1950 roku naukowcy odkryli, że roślina ta posiada diosgeninę.

Zobacz także: Na cykle bezowulacyjne i problemy z miesiączką. Siemię lniane na płodność

Zbawienne działanie diosgeniny

Diosgenina to substancja, która niszczy niektóre rodzaje komórek nowotworowych (nowotwór kości, krtani, czerniak, białaczka). Działa rozkurczowo, przeciwzapalnie i antyseptycznie. Ponadto jest pomocna w usuwaniu przebarwień skóry, poprawia jędrność skóry i opóźnia procesy starzenia.

– Do zastosowania leczniczego używane jest głównie pnącze rośliny (bulwiaste kłącza) ponieważ zawiera największe ilości diosgeniny – wyjaśnia mistrz naturopata i znawczyni ziół Violetta Gdańska.

Zobacz także: To zioło zadba o twoje zdrowie! Wiesiołek na płodność

Dziki pochrzyn na płodność

Diosgenina wykazuje podobieństwo działania do ludzkich hormonówprogesteronu i estrogenu. Spożywanie preparatów z dzikiego pochrzynu pomaga zatem przywrócić równowagę hormonalną organizmu. Skutecznie poprawia również samopoczucie i łagodzi wszelkie dolegliwości związane z zespołem napięcia miesiączkowego i menopauzą.

– Dzięki zawartości fitoestrogenów pochrzyn reguluje pracę układu hormonalnego. Stosowany u kobiet w okresie menopauzy działa podobnie jak progesteron, dzięki czemu łagodzi nieprzyjemne dolegliwości, takie jak drażliwość, uderzenia gorąca, czy nadmierne pocenie się – wylicza Violetta Gdańska.

– Ponadto stosowanie rośliny wzmaga libido, działa antyoksydacyjnie oraz korzystnie wpływa na pracę układu nerwowego – dodaje ekspertka. – U kobiet starających się o dziecko spożywanie rośliny należy skonsultować z lekarzem, ponieważ posiada ona również działanie antykoncepcyjne – podkreśla.

Dziki pochrzyn można zażywać w formie tabletek, kropli, czy zmielonego proszku.

Tu kupisz najnowszy magazyn Chcemy Być Rodzicami

Źródło: biosna.pl, sklepkokosowy.pl

Anna Wencławska

Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego. Dziennikarka, pasjonatka kultur i języków orientalnych.