Przejdź do treści

Sukces programu refundacyjnego w Częstochowie

38.jpg

Urząd miasta w Częstochowie poinformował o pierwszych sukcesach swojego programu refundacyjnego in vitro.

Pod koniec zeszłego roku Częstochowa uruchomiła program refundacyjny in vitro pod nazwą Program Zdrowotny „Leczenie niepłodności metodą zapłodnienia pozaustrojowego dla mieszkańców miasta Częstochowy w latach 2012-2014″. Do tego programu kwalifikowane są pary spełniające następujące kryteria:

  1. wiek kobiety mieści się w przedziale 20-37 lat wg rocznika urodzenia,
  2. pozostają w związku małżeńskim;
  3. są mieszkańcami miasta Częstochowy,
  4. poddały się wcześniej leczeniu niższego rzędu, które zakończyło się niepowodzeniem lub posiadają bezpośrednie wskazania do zapłodnienia pozaustrojowego,
  5. zostały zakwalifikowane do leczenia niepłodności metodą zapłodnienia pozaustrojowego przez Realizatora Programu, zgodnie z wytycznymi Polskiego Towarzystwa Medycyny Rozrodu.

Uczestnikom programu przysługuje możliwość jednorazowego dofinansowania do zabiegu zapłodnienia pozaustrojowego w okresie trwania Programu tj. w latach 2012 – 2014, w wysokości nie więcej niż 3000 zł pod warunkiem przeprowadzenia co najmniej jednej procedury. Pozostałe koszty procedury ponoszą pacjenci.

W zeszłym roku do programu zakwalifikowało się 12 par w wyniku czego urodziło się już troje dzieci: dwie dziewczynki i chłopak. Prezydent Częstochowy każdemu urodzonemu w ramach tego programu dziecku ofiarowuje wózek ufundowany przez firmę Deltim. 

 

źródło: PAP i czestochowa.pl

Jolanta Drzewakowska

redaktor naczelna Chcemy Być Rodzicami, jedynego pisma poradnikowego dla osób starających się o dziecko. Z wykształcenia prawnik i coach. Matka dwójki dzieci.

Suplementacja w ciąży. Czy to konieczność?

Suplementacja witaminami u kobiety w czasie ciąży odgrywa niezwykle istotną rolę w prawidłowym funkcjonowaniu organizmu matki, ale przede wszystkim odpowiednim rozwoju jej dziecka. Wybór witamin jest bardzo ważny, ponieważ wpływa na zdrowie i dobre samopoczucie ciężarnej oraz dziecka. Jakie witaminy będą odpowiednie dla przyszłej mamy i jej dziecka radzi Anna Sapiejewska, położna i Ambasadorka kampanii „Położna na medal”.

Ważna rola witamin

Witaminy to grupa związków chemicznych, które są niezbędne do prawidłowego rozwoju i funkcjonowania organizmu, dlatego ważne jest, żeby były dostarczane do niego wraz z pożywieniem lub w postaci odpowiednich preparatów witaminowych. Warto pamiętać, że jeśli lekarz zleci suplementację witaminami i minerałami kobiecie w ciąży, to dobrze jest przyjmować takie preparaty witaminowe, które są odpowiednio przystosowane dla ciężarnych i zawierają najważniejsze wybrane składniki takie jak m.in.: kwas foliowy, żelazo, jod, kwas DHA, witamina D3 i K.

Kwas foliowy

Kwas foliowy jest witaminą z grupy B, którą należy przyjmować zarówno przed planowaną ciążą, jak i podczas pierwszych jej miesięcy, żeby zapobiec powstawaniu wad cewy nerwowej u dziecka. Natomiast przyjmowanie kwasu foliowego przez kobietę w późniejszych etapach ciąży wiąże się ze zmniejszonym ryzykiem wystąpienia anemii u ciężarnej.

Żelazo

Przyjmowanie żelaza w czasie ciąży pozytywnie wpływa na produkcję krwi. Zapotrzebowanie na żelazo w tym okresie wzrasta ze względu na zwiększającą się objętość krwi w organizmie kobiety, co może doprowadzić do anemii. W praktyce, sama dieta może okazać się niewystarczająca, a suplementacja żelaza zapobiega jej powstawaniu. U niektórych kobiet konieczne jest podawanie preparatów z żelazem.

Witamina D3 i K

Witamina D3 jest substancją odgrywającą bardzo ważną rolę w regulacji poziomu wapnia i fosforu w organizmie oraz wspiera proces mineralizacji kości. Wzmacnia również odporność. Od witaminy D3 zależy praca hormonów. Witamina ta wpływa również na pracę tarczycy, która ma ogromny wpływ na rozwój dziecka podczas ciąży. Jeżeli więc organizm matki jest odpowiednio nasycony witaminą D3, zmniejsza się ryzyko nieprawidłowego rozwoju dziecka.

Ponadto, witamina D3 wpływa na produkcję naturalnych antybiotyków w organizmie, co powoduje zmniejszone ryzyko powstawania chorób u matki i jej dziecka. Zgodnie z obecnymi zaleceniami specjalistów, kobiety ciężarne powinny przyjmować preparat witaminy D3, który uzupełnia niezbędną dawkę zapotrzebowania tej witaminy dla organizmu.

Witamina K ma natomiast wpływ na proces krzepnięcia i przemianę materii organizmu kobiety w ciąży. Zapobiega krwawieniom wewnętrznym oraz krwotokom. Obecność witaminy K jest istotna w mineralizacji tkanek oraz umożliwia prawidłowe funkcjonowanie układu kostnego.

DHA

To kwas należący do grupy omega-3, odpowiadający za prawidłowy rozwój mózgu
i wzroku nienarodzonego dziecka, zmniejsza ryzyko porodu przedwczesnego i wystąpienia depresji poporodowej. Kobiety ciężarne powinny zadbać o suplementację kwasów omega-3 przyjmując odpowiednie preparaty DHA lub wzbogacić swoją dietę o spożywanie ryb. Przy ich wyborze należy jednak pamiętać, że niektóre z nich mogą być skażone metalami ciężkimi, dlatego niezwykle ważne jest zachowanie rozsądku i zasięgnięcie np. u dietetyka bądź specjalisty ds. żywienia, odpowiedniej wiedzy, które z nich wybrać.

Jod

W ciąży wzrasta zapotrzebowanie na jod, ponieważ zwiększa się produkcja hormonu produkowanego przez tarczycę – tyroksyny, który jest niezbędny do odpowiedniego funkcjonowania hormonalnego tarczycy. W późniejszym okresie jod transportowany jest też do dziecka (płodu) w celu produkcji hormonów tarczycy dziecka. Zapotrzebowanie na jod wzrasta, ponieważ zwiększa się również jego wydalanie wraz z moczem. Pierwiastek ten pełni ważną rolę w rozwoju ośrodkowego układu nerwowego u dziecka, a jego niedobór może powodować upośledzenie umysłowe i zaburzenia neurologiczne u noworodka. Dlatego niezwykle ważne jest, aby kobieta w okresie ciąży zadbała o odpowiedni poziom jodu w organizmie.

Witaminy dla noworodków?

Suplementację witaminami stosuje się również u noworodków. Są to witaminy, których nie dostarcza się w odpowiedniej ilości w mleku matki. Witaminę D3 stosuje się u noworodków od pierwszych dni życia w dawce 400 j.m. na dobę. Źródłem witaminy D3 nie jest tylko suplementacja doustna. Organizm syntetyzuje ją również na skutek kontaktu ze światłem słonecznym. Niemniej jednak nie zaleca się wystawiania dzieci do 6 miesiąca życia na bezpośrednie działanie mocnych promieni słonecznych, zalecając tym samym suplementację witaminy D3.

Jeszcze jedną witaminą podawaną noworodkom jest wspomniana witamina K. Wszystkie noworodki, niezależnie od tego, w jaki sposób przyszły na świat (poród fizjologiczny czy cesarskie cięcie), otrzymują w szpitalu jednorazową dawkę tej witaminy. Jej podanie zabezpiecza przed krwawieniem (również wewnętrznym), które może być spowodowane jej niedoborem. Ponadto w jelicie grubym noworodka znajdują się tzn. bifidobakterie, które nie produkują witaminy K, a jest ona bardzo potrzebna do ich prawidłowego funkcjonowania.

Jeżeli suplementacja witaminami i minerałami jest niezbędna, należy pamiętać, że muszą być one podawane w ściśle określonych i przestrzeganych ilościach. Ich nadmiar może powodować hiperwitaminozę, niedobór hipowitaminozę, a ich brak awitaminozę. Standardy suplementacji witaminami wciąż się zmieniają, dlatego należy pamiętać, że każde ich stosowanie powinno być poprzedzone konsultacją z lekarzem specjalistą.

 

Położna na Medal to prowadzona od 2014 roku kampania społeczno-edukacyjna zwracająca uwagę na kwestie związane z koniecznością podnoszenia standardów i jakości opieki okołoporodowej

Jednym z kluczowych elementów kampanii jest konkurs na najlepszą położną w Polsce. Zgłoszenia do tegorocznej, czwartej edycji konkursu przyjmowane są od 1 kwietnia do 31 lipca 2017 r. Głosy na nominowane położne można oddawać od 1 kwietnia do 31 grudnia 2017 roku. Nominacje i głosy odbywają się na stronie www.poloznanamedal2017.pl

 

materiał prasowy

Materiały prasowe to teksty przesyłane podmioty zewnętrzne do publikacji w różnych mediach, informują o wydarzeniach, osiągnięciach, bywają zaproszeniami na spotkania.

Plusy i minusy lata – czy przed i po transferze można się opalać?

czy można się opalać po transferze zarodka

Sezon wakacyjny trwa – nawet jeżeli póki co pogoda nie dopisuje, warto zastanowić się nad bezpieczeństwem korzystania z uroków lata. Cóż wtedy jest najbardziej kuszące? Opalanie. Czy można się opalać przed i po transferze zarodka? Jak powinny podejść do niego panie już będące w ciąży? Sprawdź, co mówi specjalistka.

Czy można się opalać przed i po transferze zarodka? Czy jest to bezpieczne?

„Nie powinno się opalać” – mówi w rozmowie z nami dr n.med. Patrycja Sodowska, ginekolog-położnik z kliniki leczenia niepłodności InviMed w Katowicach.

Z czym wiąże się nadmierne wystawianie się na promienie słoneczne?

Wystawianie się na największe słońce, bycie narażonym przez wiele godzin na jego promienie i brak odpowiednich środków zabezpieczających – takich jak kremy z filtrem, kapelusz, czy okulary przeciwsłoneczne – nigdy nie jest najlepszym pomysłem. Promieniowanie UV może powodować nie tylko doraźne szkody, takie jak oparzenia, ale także zwiększa ryzyko nowotworów skóry.

Dane wskazują, że promieniowanie UV obniża także poziom kwasu foliowego, który jest niezbędny dla zdrowia przyszłej mamy i jej dziecka. Ważne jest to także w kontekście kobiet dopiero planujących ciążę. Pytanie więc, czy można się opalać przed i po transferze zarodka jest zasadne. Jak pokazują wnioski z badań: „Częsta ekspozycja na słońce spowodowała obniżenie stężenia kwasu foliowego w organizmie nawet o 20 proc. Szczególnie dotyczyło to kobiet, które zażywały kąpieli słonecznych w godzinach 10–15” – pisaliśmy w naszym portalu >>KLIK<<

W czasie ciąży kobieta jest dodatkowo obciążona, a jej ciało ma podwyższoną temperaturę. Co za tym idzie, ma mniejszą odporność na upały. Szybciej się męczy, rozszerzające się naczynia krwionośne mogą powodować opuchliznę, a zwiększona wrażliwość skóry może prowadzić do przebarwień i pojawiających się „pajączków”. Może pojawić się też niebezpieczne krwawienie. Co więcej, przegrzanie organizmu może prowadzić nawet do zaburzeń w prawidłowym rozwoju dziecka, a także poronienia. Jak pokazują badania, przebywanie w wysokich temperaturach zwiększa też ryzyko wystąpienia cukrzycy ciążowej [więcej: TUTAJ].

 

Katarzyna Miłkowska

Dziennikarka, absolwentka UW. Obecnie studiuje psychologię kliniczną na Uniwersytecie SWPS oraz Gender Studies na UW.

Rusza program in vitro w Gdańsku. Wojewoda nie zgłosił uwag do projektu

in vitro w Gdańsku

10 lipca minął termin, do kiedy wojewoda pomorski mógł uchylić uchwałę lub wnieść zastrzeżenia do „Programu wsparcia prokreacji dla mieszkańców Gdańska na lata 2017-2020”.  Oficjalnie rusza program dofinansowania in vitro w Gdańsku.

To bardzo dobra wiadomość dla gdańszczan tym bardziej, że program został przyjęty przez Radę Miasta już pod koniec lutego. Kilka tygodni później natomiast wojewoda Dariusz Drelich unieważnił uchwałę, argumentując swoją decyzję faktem, że miasto nie zastosowało odpowiednich procedur. Uzasadniał także tym, że założenia programu nie zostały zaopiniowane przez Agencję Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji.

Pozytywna opinia z AOTMiT dotarła ostatecznie 30 maja. Radni PO na nadzwyczajnej sesji rady złożyli wniosek o głosowanie nad uchwałą dotyczącą uruchomienia programu bez dyskusji. W ten sposób odebrano opozycji prawo zabrania głosu, co spotkało się ze sprzeciwem i oburzeniem. Uchwała został przyjęta liczbą 16 głosów, 12 radnych głosowało przeciw, a 4 wstrzymało się od głosu.

Gdańskie pary już jesienią będą mogły skorzystać z częściowej refundacji in vitro.

Jak w wielu innych miastach, tak samo przy in vitro w Gdańsku, program zakłada dofinansowanie w kwocie 5 tys. zł do trzech kolejnych prób. Został rozpisany na lata 2017-2020. W każdym z nich gdańszczanie otrzymają łącznie od samorządu wsparcie w wysokości miliona złotych. A zatem program pozwoli na przeprowadzenie około 200 procedur in vitro rocznie.

Chcemy Być Rodzicami

Jedyny magazyn poradnikowy dla starających się o dziecko. Starania naturalne, inseminacja, in vitro, adopcja.

Niewinne dziecko żywą tarczą – adopcja na wojnie. Historia, która dała nowe życie!

adopcja na wojnie
Foto: Ivor Prickett for The New York Times / Facebook The New York Times

Pomimo tego, że iracki rząd oficjalnie ogłosił w lipcu zwycięstwo nad Państwem Islamskim, trudno jest mówić o zakończeniu wojny. Przerażające doniesienia, chwytające za serce brutalne fotografie i historie ludzi, którzy pomimo wszystko starają się funkcjonować. Jednak ta historia: adopcja na wojnie chwyta za serce. 

Jedni nazwą to szczęściem w nieszczęściu, inni równowagą we wszechświecie, kolejnych uderzy za to kontrast – budowanie rodziny vs. brutalne niszczenie ludzkiej egzystencji. W jakkolwiek doniosłych słowach nie mówić o tej historii, trudno jest oddać towarzyszące jej emocje. Dlatego też najprościej wydaje się w tym przypadku najlepiej.

Nowy dom – nowe życie

The New York Times” opublikował zdjęcia i artykuł opisujące aktualny stan rzeczywistości panującej w Mosulu. Żołnierze wciąż ścierają się tam z bojownikami ISIS. Gdy jeden z mężczyzn przekroczył linię frontu, siły specjalne skierowały na niego swoją uwagę. Okazało się, że mężczyzna niósł przed sobą chłopca, który miał nie więcej niż 2 lata.

Dziecko ubrane było w zakrwawioną kamizelkę, brudne spodenki, nie miał butów. Niosący go człowiek nie wiedział kim jest malec. Jako, że od razu stał się podejrzanym o współpracę z Państwem Islamskim, dowódca przejął opiekę nad chłopcem. Niestety od razu zwątpił w to, że jego rodzice żyją. Postanowił więc, że chłopca adoptuje jeden z jego ludzi. Wiedział, że żołnierz i jego żona nie mogą mieć dzieci – powinni więc przyjąć chłopca.

Wciąż będąc na polu bitwy, wojskowi zdjęli z dziecka zakrwawione ubrania i umyli je. Maluch oczekiwał tam na przybycie oficera, który stworzy mu nowy dom i stanie się jego ojcem.

Jest to zapewne tylko jedna z tysięcy, jeśli nie milionów, tego typu historii, które dzieją się podczas przeróżnych wojen na całym świecie. Oby nowa rodzina okazała się de facto nowym życiem dla chłopca, który mając niespełna dwa lata przeżył tyle, ile nikt nie powinien zobaczyć nawet na filmach. Trudno jest wyobrazić sobie takie doświadczenia. Wydają się być one niezwykle odległe od naszej rzeczywistości. Z drugiej strony, cierpienie i okrucieństwo zdają się być uniwersalne. Dobrze jest więc dostrzegać nawet tak małe okruchy ciepła i miłości, które wyłaniają się spod wojennych gruzów.

 

Źródło:The New York Times

Katarzyna Miłkowska

Dziennikarka, absolwentka UW. Obecnie studiuje psychologię kliniczną na Uniwersytecie SWPS oraz Gender Studies na UW.