Przejdź do treści

Stres przekazywany przez plemniki

Obecnie wiele wiemy o negatywnych czynnikach wpływających na rozwijające się dziecko w łonie matki – jest to m.in. stres, zła dieta czy niekorzystne nawyki. Coraz więcej mówi się także o istotnym wpływie stresu na jakość spermy. Naukowcy idą o krok dalej, twierdząc, że stres przeżywany przez przyszłego tatę oddziałuje na rozwój mózgu dziecka.

Badanie zostało przeprowadzone na myszach przez naukowców z Uniwersytetu w Pensywalnii i opublikowane w magazynie „Journal of Neuroscience”. Naukowcy dowiedli, że stres przeżywany zarówno przez dorastające, jak i dorosłe samce, zostawia trwały ślad w ich nasieniu. Za pomocą informacji genetycznej przekazywanej przez plemniki, ślad stresu wpływa na oś podwzgórze – przysadka – nadnercza dziecka i modyfikuje jego reakcję na stres w dalszym życiu. Badacze zauważyli znacząco niską reaktywność na stres zarówno w przypadku potomnych osobników męskich, jak i żeńskich. Oznacza to, że jeżeli ojciec doświadczał w życiu stresu, niezależnie od wieku w jakim to się zdarzyło, zachodzą zmiany w nasieniu, które zaburzają reakcję na stres jego potomstwa.

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Staje się to istotnym problemem, ponieważ jedną z cech zaburzeń psychicznych, takich jak depresja, jest nieprawidłowa odpowiedź na stres. Naukowcy podkreślają jak dalekosiężne konsekwencje stwarza prowadzenie stresującego trybu życia. 

Zanieczyszczone powietrze obniża jakość nasienia

zanieczyszczone powietrze obniża jakość nasienia
fot. Pixabay

Naukowcy znaleźli możliwe powiązanie pomiędzy zanieczyszczeniem powietrza a obniżoną jakością męskiego nasienia – donosi magazyn Independent.

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Zanieczyszczone powietrze co roku przyczynia się do milionów przedwczesnych zgonów. Teraz istnieje coraz więcej dowodów na to, że ma również negatywny wpływ na męską płodność.

Kiedy znajdujemy się na obszarze wysoce zanieczyszczonym, drobne cząsteczki zawierające toksyczne chemikalia, takie jak metale ciężkie, trafiają do naszych płuc, umożliwiając imprzedostanie się do krwioobiegu. Tym sposobem mogą powodować uszkodzenia nasienia, co zostało udowodnione w badaniach laboratoryjnych.

Zobacz także: Grozi nam epidemia niepłodności?

Zanieczyszczone powietrze obniża jakość nasienia

Badania przeprowadzone w tym roku sugerują, że to współczesny styl życia odpowiada w 60 proc. za obniżenie liczby plemników u mężczyzn żyjących w krajach zachodnich. Trend ten zaobserwowano na przestrzeni ostatnich 40 lat. Wyniki pokazują też, że „bardzo duża część par” może walczyć z niepłodnością właśnie z powodu skażenia środowiska.

Zaobserwowano, że im wyższe stężenie PM 2,5, tym wyższe ryzyko spadku jakości spermy. PM 2,5 to aerozole atmosferyczne, czyli pył zawieszony, który zdaniem Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) jest najbardziej szkodliwy dla zdrowia spośród innych zanieczyszczeń atmosferycznych.

Naukowcy z Chińskiego Uniwersytetu w Hong Kongu przebadali próbki nasienia pobrane od 6,5 tys. mężczyzn z Tajwanu, w wieku od 15 do 49 lat. Po analizie próbek eksperci odkryli związek pomiędzy wysokim poziomem zanieczyszczenia a zmienionym kształtem nasienia.

Zmiany te nie były duże, jednak naukowcy podkreślają, że w tym przypadku nawet niewielkie anomalie mogą stanowić poważne wyzwanie.

Tu kupisz najnowszy magazyn Chcemy Być Rodzicami

Źródło:  Independent

Anna Wencławska

Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego. Dziennikarka, pasjonatka kultur i języków orientalnych.

Znaczenie stresu oksydacyjnego w niepłodności męskiej

stres oksydacyjny w niepłodności męskiej
fot. Fotolia

Stres oksydacyjny to wróg płodności. Uważa się, że nawet co 4. mężczyzna może mieć tego typu zaburzenie, które w konsekwencji prowadzi do uszkodzenia budowy plemnika, a co za tym idzie do osłabienia lub całkowitego braku jego zdolności do zapłodnienia komórki jajowej. 

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Stres oksydacyjny u człowieka to brak równowagi pomiędzy tym, co powstaje w organizmie i jest złe, a tym, co jest w stanie unieszkodliwić i zwalczyć szkodliwe czynniki. W ostatnim czasie coraz większe znaczenie przywiązuje się do wpływu tego zaburzenia na płodność zarówno kobiety, jak i mężczyzny.

Zobacz także: Dlaczego nie mogę być ojcem? Niepłodność idiopatyczna – jak radzi sobie z nią mężczyzna?

Stres oksydacyjny w niepłodności męskiej

U panów problem ten związany jest głównie z ruchliwością plemnika. Badania naukowe wykazały, że zaburzenie budowy struktury plemnika występuje niezależnie od prawidłowych wyników morfologii nasienia. Tak więc prawidłowa ilość oraz  prawidłowa ruchliwość to nie zawsze dowód na prawidłową zdolność rozrodu u mężczyzny i wcale nie musi świadczyć o jego płodności.

Osłabienie płodności wiąże się z nieprawidłową zawartością mikroelementów, witamin w organizmie płci męskiej. Są one odpowiedzialne za prawidłową budowę i skład plemnika, co niejednokrotnie wpływa niejednokrotnie na skuteczność zajścia w ciążę u kobiety.

Dla przykładu nieprawidłowa zawartość selenu, koenzymu Q czy kwasu foliowego może prowadzić do problemu i uszkodzenia w zakresie dojrzewania plemnika. Z kolei tauryna i L – karnityna silnie oddziaływają na ruchliwość  plemnika w zakresie ruchu progresywnego.

Nieskuteczność – co ważne dotyczy zarówno zapłodnienia naturalnego drogą stosunku płciowego, jak również  inseminacji oraz procedur IN VITRO. Nieprawidłowy skład budowy plemnika to także jedna z przyczyn poronienia u kobiet, w tym występującego jako ciąża biochemiczna czy poronienie  niekompletne.

Jakie badania należy wykonać?

W moich ośrodkach, jak również w klinice Eurfertil w Ostrawie każda z par informowana jest o tego typu badaniu i samodzielnie podejmuje decyzję o ich przeprowadzeniu lub odstąpieniu od tej możliwości.

Badania te służą określeniu procentowej zawartości nieprawidłowej struktury chromatyny oraz procenta plemników z niedojrzałą chromatyną. Zakresy wyników przedstawiają obecność potencjału do zapłodnienia plemnika od bardzo dobrego poprzez średni do bardzo niskiego.

Im wyższy potencjał, tym większa szansa na uzyskanie ciąży i prawidłowe jej zakończenie. Bardzo niski potencjał stanowi o utajonej niepłodności pochodzenia męskiego. Zdolność do zapłodnienia ulega zmianom w ciągu życia, dlatego nie można jej traktować jako wartości ostatecznej.

Zapłodnienie komórki jajowej uszkodzonym plemnikiem jest możliwe, jednakże szansa na prawidłowy rozwój zarodka w każdej metodzie zapłodnienie jest obarczona dużym procentem niepowodzenia utrzymania ciąży.

Zobacz także: Zanieczyszczone powietrze obniża jakość nasienia

Po pierwsze zmiana trybu życia

Co w takim razie w przypadku potwierdzenia stresu oksydacyjnego u mężczyzny? Co jesteśmy w stanie zrobić i jakie należy wydać zalecenia ?

Obecnie zdecydowanie proponuje się zmianę trybu, charakteru i jakości życia pacjenta. Powinno się tutaj bezwzględnie zaprzestać palenia papierosów, spożywania alkoholu. Wskazana jest również zmiana diety z wykorzystaniem warzyw i owoców, najlepiej z niskim indeksem glikemicznym. Mężczyzna powinien ograniczyć stres, postarać się wyeliminować nadwagę i otyłość oraz zwiększyć  swą aktywność fizyczną.

Z metod farmakologicznych zalecana jest suplementacja witaminami i mikroelementami niezbędnymi do prawidłowej funkcji i budowy plemnika ściśle dobrana na podstawie uzyskanych wyników badań.

Jak wygląda leczenie?

Istnieje  wiele protokołów leczenia lekami antyoksadycyjnymi różniącymi się miedzy sobą składem  oraz czasem ich podawania u pacjenta. Każdy ośrodek ma własny protokół leczenia stosowany w danym zaburzeniu, a wynikający z przeprowadzonych wcześniej badań u mężczyzny. Opierają się one miedzy innymi na  suplementacji witaminą C , E,  A jak również selenu, cynku, koenzymu Q, czy kwasu foliowego.

W moich ośrodkach badaniom poddaje się 80 proc. mężczyzn, a u 45 proc. z nich wdrażane jest leczenie farmakologiczne. Dane dotyczą tak pacjentów po zapłodnieniu naturalnym, jak również po inseminacji, czy też rozrodzie wspomaganym. W około 50 proc. przypadków wykonywane jest to badanie celem diagnostyki poronienia.

Wprowadzona diagnostyka oraz stosowane leczenie w znaczący sposób poprawia komfort życia mężczyzny oraz poprawia skuteczność pojawienia się prawidłowo rozwijającej się ciąży, uzyskanej każdą możliwą metodą.

Dr n med. Wojciech Kluszczyk
Ośrodek Leczenia Niepłodności i Poronień ALBADT
Eurofertil In Vitro Ostrawa
kluszczyk.pl

Tu kupisz najnowszy magazyn Chcemy Być Rodzicami

dr n. med Wojciech Kluszczyk

Specjalista chorób kobiecych i położnictwa. Ginekolog zajmujący się leczeniem niepłodności oraz immunologią rozrodu. Problematyką tą zajmuje się od 1993r. początkowo w Klinice Perinatologii i Rozrodczości oraz Ginekologii w Zabrzu, następnie zaś w Klinice Leczenia Niepłodności w Opolu. Od 2004r. pełni funkcję ordynatora Oddziału Ginekologii i Położnictwa w Wodzisławiu Śląskim. Obecnie pracuje również w Klinice Eurofertil w Ostrawie.

Grozi nam epidemia niepłodności?

epidemia niepłodności
fot. Pixabay

Upadek cywilizacji na skutek utraty zdolności reprodukcji to częsty temat powieści i filmów fantastycznych. Być może ta wizja spełni się szybciej, niż nam się wydaje. Do takiego wniosku doszli naukowcy z Uniwersytetu Hebrajskiego w Jerozolimie. Czy grozi nam epidemia niepłodności?

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Zgodnie z wynikami badań przeprowadzonych przez naukowców w Izraelu, w ciągu ostatnich 40 lat liczba pełnowartościowych plemników u mężczyzn żyjących na Zachodzie zmniejszyła się więcej niż o połowę. Co więcej, trend spadkowy utrzymuje się na poziomie 1,4 proc. rocznie. – Ludzkość może wkrótce wyginąć – twierdzą niektórzy komentatorzy cytowani przez brytyjski dziennik „Guardian”.

Zobacz także: Dlaczego nie mogę być ojcem? Niepłodność idiopatyczna – jak radzi sobie z nią mężczyzna?

Epidemia niepłodności

Badania, w których naukowcy analizowali jakość spermy, przeprowadzono na przełomie lat 1973 – 2011. – Wyniki są szokujące – mówi Hagai Levine, epidemiolog i autor badań z Uniwersytetu Hebrajskiego w Jerozolimie.

W testach wzięło udział 43 tys. mężczyzn z Australii, Nowej Zelandii, Ameryki Północnej i Europy. Po przyjrzeniu się próbkom nasienia naukowcy stwierdzili, że w roku 1973 liczba plemników wynosiła 99 mln na ml ejakulatu. W roku 2011 zmniejszyła się ona do 47 mln, co oznacza spadek o 52,4 proc.

Uczyniono postęp w kierunku leczenia niepłodności np. metodą in vitro, jednak wciąż mało zrobiono w kierunku eliminacji problemu- podkreśla dr Levine. Jak zauważa, obniżona jakość spermy może być współcześnie również powodem ogólnego pogorszenia stanu zdrowia mężczyzn.

Prognozy nie są pocieszające

Nie są to pierwsze tego typu badania. Wcześniejsze prace były jednak krytykowane. Pojawiały się zarzuty, że do analiz wykorzystywano różne metody laboratoryjne, a badania uwzględniały głównie osoby z problemami z płodnością.

Naukowcy z Jerozolimy zaznaczają jednak, że do przeprowadzenia swoich badań użyli tylko jednej metody i skupili się na zdrowych, nie mających problemow z płodnością mężczyznach.

Wyniki badań opublikowano na łamach magazynu Human Reproduction. Niestety prognozy naukowców nie są pocieszające. Według nich, tendencji spadkowej nie da się zatrzymać.

Tutaj kupisz najnowszy magazyn Chcemy Być Rodzicami

Anna Wencławska

Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego. Dziennikarka, pasjonatka kultur i języków orientalnych.

Dlaczego warto starać się o dziecko zimą?

Dlaczego warto starać się o dziecko zimą?
fot. Pixabay

Czy zastanawialiście się, jaki wpływ na jakość plemników ma temperatura? Okazuje się, że ta drobna zależność może odgrywać kluczową rolę w całym procesie zapłodnienia. Naukowcy zdążyli poprzeć tę tezę licznymi badaniami.

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Pora roku i temperatura to dwa czynniki, które mają wpływ na powodzenie zapłodnienia. Udowodniono, że żywotność oraz jakość plemników zimą jest znacznie większa w porównaniu z miesiącami letnimi. Co ma na to wpływ i jakie jest zdanie naukowców na ten temat?

Wpływ temperatury a niepłodność męska

Niepłodność męska to poważny problem, z którym boryka się coraz więcej par. Statystyki pokazują, że zaburzenia jakości i funkcjonowania plemników są niemal tak samo częstą przyczyną kłopotów z zajściem w ciążę co czynniki kobiece.

Na szczęście naukowcy trzymają rękę na pulsie. Badania przeprowadzone w ośrodku Nurture Fertility przy Uniwersytecie Nottingham dowiodły, że długotrwałe przebywanie w wysokiej temperaturze ma negatywny wpływ na DNA plemników, dlatego apele specjalistów ds. leczenia niepłodności dotyczą zakazu noszenia przez mężczyzn obcisłej i nieprzewiewnej bielizny, nadmiernego korzystania z sauny czy pracy z komputerem na kolanach.

O negatywnym wpływie temperatury na płodność dobrze wie również sama natura, która w procesie ewolucji „zamknęła” męskie komórki rozrodcze w jądrach, czyli na zewnątrz organizmu, aby ich niepotrzebnie nie przegrzewać.

Płodność mężczyzny pod okiem naukowców

Badania, które zostały przeprowadzone w ośrodku Nurture Fertility w Nottingham, pokazują, że wystarczy zwiększyć temperaturę ciała o jeden stopień Celsjusza, aby ilość i jakość spermy spadła w skrajnych przypadkach nawet o 40%. Choć jednorazowe zwiększenie ciepłoty ciała nie jest problemem, to długotrwałe zmiany, gdzie główną rolę odgrywa wysoka temperatura, mogą okazać się zgubne dla morfologii i funkcjonowania plemników.

Mniej zmian patologicznych zimą

Takie wnioski potwierdzają również pomiary jakości nasienia przez naukowców z Uniwersytetu Ben-Guriona, opublikowane w czasopiśmie „American Journal of Obstetrics & Gynecology”. Badania wykazują, że najwyższa aktywność i jakość plemników przypada na przełom zimy i wiosny. Na przełomie 3 lat w badanej grupie 6,5 miliona mężczyzn w nasieniu w miesiącach letnich było średnio aż o 2 mln mniej plemników niż zimą. Latem komórki były również mniej ruchliwe i

jakościowo słabsze, a w okresie zimowym w nasieniu zaobserwowano znacznie mniej zmian patologicznych.

Parenton na problemy z płodnością

Testy i specjalistyczne badania nad jakością komórek rozrodczych mogą być zbawienne dla męskiej niepłodności oraz służą poznaniu niektórych jej źródeł. Jeżeli planujecie ciążę, warto już wcześniej pomyśleć o sprawdzonym wsparciu dla męskich komórek, aby były gotowe do zapłodnienia przez cały rok, a nie tylko zimą.

Idealnym rozwiązaniem, które wspiera męską płodność, jest suplement diety Parenton, oparty na naturalnych składnikach wspomagających proces spermatogenezy. Zawarte w kapsułce naturalne ekstrakty i minerały korzystnie wpływają na męską potencję i płodność, pozwalają zachować naturalną aktywność seksualną, stymulują ruchliwość plemników oraz pomagają w utrzymaniu prawidłowej płodności i funkcji rozrodczych.

materiał prasowy

Materiały prasowe to teksty przesyłane podmioty zewnętrzne do publikacji w różnych mediach, informują o wydarzeniach, osiągnięciach, bywają zaproszeniami na spotkania.