Przejdź do treści

Sterydy pomogą utrzymać ciążę

50.jpg

Uczeni z Uniwersytetu Warwick z Wielkiej Brytanii przekonują, że dokonali przełomowego odkrycia wyjaśniającego, dlaczego niektóre kobiety często tracą ciążę. Być może wkrótce będzie można im pomóc.

Statystycznie więcej niż jedna ciąża na siedem kończy się poronieniem. I chociaż większość kobiet z powodzeniem zajdzie w ciążę, podczas następnej próby część z nich będzie traciła dziecko za każdym razem. Taki dramat spotka jedną na 100 kobiet. Naukowcy od lat próbują znaleźć wytłumaczenie tej sytuacji. Ostatnie prace sugerowały, że odpowiedzialny za to może być układ odpornościowy – w macicach części kobiet, które poroniły, znaleziono dużą liczbę komórek NK (tzw. naturalnych zabójców). Wciąż nie wiadomo jednak, w jaki sposób miałyby one wywoływać poronienie.

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Zdaniem brytyjskich lekarzy pomóc mogą sterydy, które mają działanie przeciwzapalne i hamujące pracę układu odpornościowego. „Gazeta Wyborcza” przytacza wyniki obserwacji naukowców z Uniwersytetu Warwick opublikowane w piśmie „The Journal of Clinical Endocrinology and Metabolism”. Wynika z nich, że komórki NK rzeczywiście mają związek z poronieniem. Nie są one jednak bezpośrednio odpowiedzialne za przedwczesne zakończenie ciąży, lecz są jedynie objawem jakiegoś innego procesu toczącego się w macicy. Brytyjczycy przekonują, że to niski poziom sterydów powoduje, iż macica jest „mniej chętna” na przyjęcie zarodka. Nie chce go odżywiać, a wtedy przybywa komórek NK.

Według Brytyjczyków wyniki ich obserwacji są ekscytujące, ponieważ po latach poszukiwań wreszcie nastąpił przełom. Liczą na to, że uda im się opracować skuteczną terapię. Jednak zanim do tego dojdzie, konieczne jest przeprowadzenie testów klinicznych sprawdzających, czy sterydy rzeczywiście mogą pomóc utrzymać ciążę.

źródło: „Gazeta Wyborcza”

 

Testy płodności kobiet nie są do końca wiarygodne – twierdzą naukowcy. Zobacz dlaczego?

Fot. fotolia
Fot. fotolia

Testy płodności oceniające zdolność kobiety do zajścia w ciążę, nie spełniają tej obietnicy – twierdzą autorzy badań, o których informuje „Journal of the American Medical Association”.

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Testy rezerwy jajnikowej zostały opracowane na potrzeby klinik wykonujących zabiegi in vitro. Dzięki pomiarowi poziomu odpowiednich hormonów we krwi (AMH, FSH), miały oceniać ilość dostępnych komórek jajowych, a co za tym idzie – podatność kobiety na terapię. W tej roli się sprawdzają. Jednak zaczęto je reklamować jako metodę przewidywania szans na zajście w ciążę. I to pojawia się pewna nieścisłość!

Dlaczego testy na płodność mogą być nie do końca wiarygodne?

Badania na testach AMH przeprowadził zespół prof. Anne Z. Steiner z University of North Carolina w Chapel Hill, USA. Włączono do nich 750 kobiet w wieku od 30 do 44 lat, u których nie stwierdzono wcześniej niepłodności i które próbowały zajść w ciążę od nie więcej niż trzech miesięcy.

Jak się okazało, niski poziom AMH lub wysoki poziom FSH – hormonów związanych z rezerwą jajnikową – nie miały związku z prawdopodobieństwem zajścia w ciążę w ciągu najbliższego miesiąca, półrocza czy roku.

Eksperci podkreślają, że wiele kobiet z niską rezerwą jajnikową zachodzi w ciążę bez problemu, podczas gdy mające znacznie lepsze wyniki testu mogą potrzebować wiele czasu i wymagać leczenia. Wyniki testu są więc niemiarodajne, jeśli chodzi o samo stwierdzenie niepłodności, mogą natomiast być przydatne przy wyborze odpowiedniej terapii in vitro.

Źródło: PAP, Rynekzdrowia.pl

POLECAMY:
Rezerwa jajnikowa – czyli po co robić test AMH?

5 faktów o testach owulacyjnych

5 nietypowych objawów niepłodności

Aneta Grinberg-Iwańska

Absolwentka dziennikarstwa i politologii. Pasjonatka technik video. Redaktor prowadząca serwis.

Insulinooporność a starania o dziecko

Fot. fotolia
Fot. fotolia

Insulinooporność ma wpływ na zajście w ciążę i może być przeszkodą w staraniach o dziecko – mówi Dominika Musiałowska, autorka książki „Insulinooporność – zdrowa dieta i zdrowe życie”.

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Co łączy insulinooporność i niepłodność?

Insulinooporność łączy się z wieloma zaburzeniami i chorobami. Są to m.in. PCOS, choroby tarczycy, cukrzyca, nadwaga i otyłość czy rzadko choroba Cushinga. Organizm jest skomplikowaną maszyną i w każdej chorobie działa inny mechanizm odpowiadający za pojawienie się insulinooporności. W niektórych przypadkach można mówić o czynniku genetycznym, a w innych ogromny wpływ na to wszystko ma styl życia.

5 czynników, które sprawiają, że insulinooporność źle wpływa na płodność i dlaczego tak się dzieje?


U wielu osób z insulinoopornością pojawia się nadmiar tkanki tłuszczowej, która często wpływa na poziom hormonów, utrudniając zajście w ciążę.

Wrażliwość tkanek na działanie insuliny wpływa na pracę jajników, tam również znajdują się receptory insulinowe, które mogą być „oporne” na jej działanie. Insulinooporność wpływa na cykle menstruacyjne, może rozregulować cykl lub być przyczyną braku miesiączek.

Oczywiście mówię w dużym uproszczeniu, bo na to wszystko składa się wiele czynników. Kolejny czynnik to ryzyko cukrzycy ciążowej, które towarzyszy kobietom z insulinoopornością. Dlatego tak ważne jest wyrównanie wyników badań.

 

Czy wysoki poziom insuliny przekreśla szanse na dziecko? 

Nie, nie przekreśla, ale szanse mogą być mniejsze. Zmniejsza się również szansa na utrzymanie ciąży, chociaż znam przypadki, w których mimo wysokiej insuliny kobiety rodziły. Wówczas częściej pojawiała się jednak cukrzyca ciążowa, nadciśnienie albo dochodziło do szybszego przyrostu masy ciała, co powodowało również większą skłonność do utrzymania nadwagi po ciąży.

 

W jaki sposób z tej książki mogą skorzystać osoby starające się o dziecko?


Jest przede wszystkim rozdział o aspektach ginekologicznych, jest wywiad z endokrynologiem dr. n. med. Maciejem Jędrzejowskim, który wyjaśnia wiele tematów dotyczących starań o ciążę. Jest też moja historia, która może być inspiracją dla innych, oraz wskazówki, jak zadbać o zdrowie, żeby starania zakończyły się sukcesem. Ostatnia część książki kierowana jest do rodziców, ale też przyszłych rodziców, wskazuję tam, o co warto zadbać w ciąży i przed nią.

 

Czy wiele dziewczyn z insulinoopornością stara się o dziecko? 

Starających się insulinoopornych jest bardzo dużo, co widać również na naszych grupach wsparcia w mediach społecznościowych Zwykle, gdy dochodzą do grupy, są załamane i zrezygnowane, ale z czasem ich nadzieje rosną. Czytają nasze historie, widzą, że leczenie przynosi efekty, a potem same chwalą się dodatnim testem ciążowym!

Fragment wywiadu autorstwa Jolanta Drzewakowska, oprac. Aneta Grinberg-Iwańska

POLECAMY:

Insulinooporność a niepłodność

 

Aneta Grinberg-Iwańska

Absolwentka dziennikarstwa i politologii. Pasjonatka technik video. Redaktor prowadząca serwis.

„Zdrowie na Szpilkach” – jak dbać o siebie w codziennym pędzie

Fot. Aneta Grinberg-Iwańska
Fot. Aneta Grinberg-Iwańska

Aktywne kobiety na co dzień łączą rolę matki, atrakcyjnej kobiety oraz odnoszą sukcesy zawodowe. Ciągła presja i życie w biegu sprawiają, że za swoje wysiłki płacą wysoką cenę – zdrowiem. Jak zadbać o siebie we współczesnym świecie? Opowiadały lekarki oraz gwiazdy: m.in. dziennikarka Beata Sadowska i wokalistka Patrycja Markowska.

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Polki – piękne – odnoszące sukcesy – zabiegane. Ale czy zdrowe?

Statystyki są bezlitosne. Pokazują, że aż 74 proc. z nas odczuwa silny stres przynajmniej raz w tygodniu, a przeszło co piąta walczy z nim codziennie, co negatywnie wpływa na ogólną kondycję psycho-fizyczną kobiet. Z myślą o nich G-Pharma Consulting przygotowała kampanię społeczną „Zdrowie na Szpilkach”. Celem akcji jest edukacja oraz budowanie świadomości w zakresie profilaktyki oraz konieczności kompleksowego podejścia do zdrowia kobiet. Intensywne życie oraz nadmiar obowiązków odbiją coraz większe piętno na samopoczuciu kobiet.

Polki przyzwyczaiły się do nadmiaru obowiązków i nie potrafią znaleźć czasu dla siebie. Jest on jednak niezbędny do utrzymania równowagi w życiu. W ramach kampanii „Zdrowie na Szpilkach” chcemy zmotywować kobiety do aktywnego dbania o swoje zdrowie – regularnego wykonywania badań profilaktycznych, dbania o prawidłową dietę i aktywność fizyczną oraz realizowania swoich pasji i ambicji – mówiła Marta Pelc, założycielka firmy G-Pharma Consulting, inicjatora kampanii społecznej „Zdrowie na Szpilkach.

Statystyki są przerażające! Kobiety badajcie się!

Depresja dotyka kobiety dwukrotnie częściej niż mężczyzn (jak podaje WHO). Przeszło co druga choruje na nadwagę lub otyłość Instytut Żywienia i Żywności), powodujące poważne schorzenia kariologiczne, będące przyczyną 51 proc. wszystkich zgonów Polek (źródło GUS).
– A czy wiecie, że w Polsce kobiety częściej umierają na choroby krążenia niż na raka ?! A czego boją się bardziej? Zapytane o profilaktykę będą myślały o badaniu piersi niż serca – mówiła na konferencji prof. dr hab. n. med. Janina Stępińska, kardiolog.
Podane dalej informacje odnośnie badań profilaktycznych wprawiały w osłupienie uczestników konferencji. Okazuje się, że tylko ok. 20 proc. z nich korzysta z darmowych badań cytologicznych, a przeszło co trzecia w ogóle nie bada się pod kątem raka piersi (Ośrodek badawczy DELab UW).
Słyszałam, że tak jest, że nawet jeśli zrobią bezpłatne badania, to nie odbierają wyników badań – zabrała głos Beata Sadowska, dziennikarka.
– A mnie krew zalewa, jak na pytanie, czy badała ostatnio pani piersi, kobieta odpowiada, mój facet mi bada – mówi prof. dr hab. n. med. Violetta Skrzypulec-Plinta, ginekolog – położnik, seksuolog.

Czytaj też: 6 symptomów raka jajnika 

Jak podano na konferencji Polki mają również zaniżoną samoocenę dotyczącą wyglądu. Ze swojej sylwetki w pełni zadowolona jest jedynie 20 proc. kobiet.
– Pamiętajcie, że nie ma diety cud, która sprawi, że będziecie czuły się cudownie i wyglądały pięknie – mówiła prof. dr hab. n. med. Małgorzata Kozłowska-Wojciechowska – gastroenterolog. – Tu nie można działać akcyjnie, tylko zbilansowana dieta i przemyślany sposób odżywiania i sposób życia gwarantuje równowagę organizmu.

Start kampanii Zdrowie na Szpilkach

– Jestem zaszczycona, że w gronie tak wybitnych kobiet możemy zapoczątkować akcję i przekazać innym kobietom przesłanie. Jakie? Że troska o siebie, to klucz do spełnienia się we wszystkich pozostałych wymiarach życia. Dlatego do udziału w naszym projekcie zostały zaproszone kobiety, które odniosły sukces w różnych dziedzinach życia i które podzielą się swoimi doświadczeniami z Polkami – ponieważ kobieta sukcesu, to kobieta zdrowa.” – mówi Marta Pelc, założycielka firmy G-Pharma Consulting, inicjatora kampanii społecznej „Zdrowie na Szpilkach”.

Gwiazdy, które cenią zdrowie i czas tylko dla siebie

„Ty jesteś tutaj dobrym przykładem” – powiedziała Agata Młynarska, dziennikarka telewizyjna do Beaty Sadowskiej.
– Mam dwóch małych synków, jestem aktywna zawodowo, biorę udział w treningach, startuję w trithlonach, prowadzę z przyjaciółmi kawiarnię w Gdańsku, więc mam bardzo dużo ról do połączenia, ale znajduję w tym wszystkim czas dla siebie – mówi Beata Sadowska, dziennikarka. – Nauczyłam się tego zdrowego egoizmu, bo to ważne dla ciała i dla mojej głowy. Zdarza się czasem, że synek szarpie mnie za nogawkę, żebym nie wychodziła, ale wiem, że wrócę bardziej spokojna, spełniona, to będę miała więcej energii na zabawę z nim.
– Zazdroszczę ci, bo ja tak nie potrafię, jestem jednym wielkim wyrzutem sumienia, jak robię coś dla siebie – skwitowała Patrycja Markowska, wokalistka.

Chodzi o to, by umieć zatrzymać się w tym biegu i pomyśleć o sobie i być w tym wszystkim szczęśliwą- mówiła prowadząca Agata Młynarska zapowiadając kolejną rozmówczynię.
– Czuję się szczęściarą, bo tak wybrałam. Bez względu na to czy miałam pieniądze, czy ich nie miałam, czy byłam porzucana, jak mi się wiodło, czy upadałam, zawsze wyznawałam filozofię szczęściary i to przyniosło rezultaty – opowiadała Beata Kapcewicz, coache i autorka książki. – Nadal jednak szukam sposobu, by żyć jeszcze pełniej, bardziej świadomie i szczęśliwie. Wierzę, że szczęście to wybór i można je sobie wypracować, dzielić się swoim doświadczeniami i praktykami, by inni też mogli spróbować i zdecydować, czy chcą wejść na tę ścieżkę.

Ambasadorkami projektu „Zdrowie na Szpilkach” zostały Agata Młynarska – dziennikarka i publicystka, Patrycja Markowska – piosenkarka, Beata Sadowska – dziennikarka oraz Paulina Koziejowska – prezenterka telewizyjna.
W gronie ekspertek wspierających projekt znalazły się m.in. prof. dr hab. n. med. Dominika Dudek – psychiatra, prof. dr hab. n. med. Małgorzata Kozłowska-Wojciechowska – gastroenterolog, prof. dr hab. n. med. Violetta Skrzypulec-Plinta – ginekolog, endokrynolog, seksuolog oraz prof. dr hab. n. med. Janina Stępińska – kardiolog, które podzielą się z Polkami swoją wiedzą z zakresu profilaktyki oraz ochrony zdrowia.

Ponadto w ramach kampanii w Warszawie, Gdańsku, Łodzi, Wrocławiu i Krakowie odbędą się warsztaty ,,Zdrowie na Szpilkach”, podczas których uczestniczki będą mogły osobiście spotkać się z ambasadorkami oraz ekspertkami i ekspertami z zakresu różnych obszarów medycyny, kosmetologii, zdrowego żywienia, aktywności fizycznej oraz rozwoju osobistego.

Bieżące informacje na temat kampanii ,,Zdrowie na Szpilkach” można śledzić na stronie internetowej zdrowienaszpilkach.com oraz na Facebooku.

Organizatorem kampanii ,,Zdrowie na Szpilkach” jest firma G-Pharma Consulting. Partnerami projektu są: Prudential, Soti Natural, LaQ, Panache, Klinika Methode oraz Fundacja MSD dla Zdrowia Kobiet. Kampania organizowana jest pod patronatem portalu Chcemy Być Rodzicami.

POLECAMY:

12 objawów raka piersi- tę grafikę powinna znać każda kobieta 

 

Aneta Grinberg-Iwańska

Absolwentka dziennikarstwa i politologii. Pasjonatka technik video. Redaktor prowadząca serwis.

Badanie drożności jajowodów: kiedy je wykonać i jak się przygotować?

Fot. fotolia
Fot. fotolia

Badanie metodą Sono-HSG wykonuje się, by ocenić stan macicy oraz drożność jajowodów. Badanie wykonuje się w celu diagnostyki płodności kobiety, która ma problemy z zajściem w ciążę. Jak się do niego przygotować, o czym warto pamiętać? – radzi ekspert.

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Badanie drożności jajowodów – na czym polega?

Przy badaniu zakładany jest wziernik, w celu rozszerzenia ścian pochwy. Następnie, lekarz przemywa szyjkę macicy roztworem odkażającym i wprowadza specjalny cewnik zakończony balkonikiem. Po wypełnieniu balonika roztworem soli fizjologicznej lekarz wstrzykuje płyn kontrastujący, który wypełnia jamę macicy, a następnie przechodzi do jajowodów. Wszystkie czynności wykonywane są pod stałą kontrolą sonograficzną. Na monitorze USG lekarz obserwuje kształt i wielkość jamy macicy oraz przepływ płynu przez jajowody.

Podczas badania pacjentka może odczuwać skurcz macicy, podobny do skurczów w czasie miesiączki – informuje dr n. med. Dariusz Mercik, Klinika Leczenia Niepłodności i Diagnostyki Prenatalnej Gyncentrum w Katowicach.

Badanie trwa około 15-20 minut. Kiedy najlepiej wykonać badanie metodą Sono-HSG?
Badanie metodą Sono-HSG wykonuje się w pierwszej połowie cyklu – między 8 a 12 dniem, po całkowitym ustąpieniu krwawienia i plamienia, a przed wystąpieniem owulacji.

Czytaj też: Jakie badania powinna wykonać kobieta od roku starająca się o zajście w ciążę?

 

Jak się przygotować do badania metodą Sono-HSG ?

W cyklu poprzedzającym badanie pacjentka musi wykonać:

  • wymaz z pochwy,
  • badania bakteriologiczne (ureaplasma, mycoplasma i chlamydia)
  • badania wirusologiczne (HIV, antygen HCV, przeciwciała HBS, VDRL).

O czym pamiętać przed badaniem?

– Pacjentka musi stawić się na badanie na czczo, jeżeli badanie będzie wykonywane w znieczuleniu ogólnym – dodaje dr Dariusz Mercik.
W przypadku wykonywania badania bez znieczulenia ogólnego, pacjentka może zjeść lekki posiłek.
Konsultacja: dr n.med. Dariusz Mercik, Klinika Leczenia Niepłodności i Diagnostyki Prenatalnej Gyncentrum w Katowicach.

POLECANE:

Chlamydia ogranicza płodność kobiet?

Jak obliczyć dni płodne? [WIDEO]

Tu kupisz najnowszy numer magazynu Chcemy Być Rodzicami

Aneta Grinberg-Iwańska

Absolwentka dziennikarstwa i politologii. Pasjonatka technik video. Redaktor prowadząca serwis.