Przejdź do treści

St-Majewski i UNICEF razem dla dzieci

Dwie organizacje, jeden wspólny cel. St. Majewski – producent i dystrybutor artykułów szkolnych oraz UNICEF – organizacja humanitarna i rozwojowa działająca na rzecz dzieci. O tym w jaki sposób połączyły siły
w budowaniu lepszego świata dla dzieci opowiedzą Dyrektor Generalny UNICEF Polska – Marek Krupiński oraz Prezes Zarządu St. Majewski – Michał Skolimowski.

Jakie akcje UNICEF prowadzi obecnie w Polsce?

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Dyrektor generalny UNICEF Polska: UNICEF w Polsce włącza się w projekty pomocy dzieciom w krajach rozwijających się i szeroko apeluje o ich wsparcie. W tej chwili prowadzimy zbiórkę funduszy dla dzieci poszkodowanych w wyniku trzęsienia ziemi w Nepalu oraz dla dzieci z objętej konfliktem Ukrainy.

Na bieżąco informujemy również Darczyńców o bieżących działaniach UNICEF prowadzonych w Jemenie, Syrii, Sudanie Południowym i wielu innych miejscach, gdzie dzieci pilnie potrzebują naszej pomocy.  Programy UNICEF są bardzo różnorodne – obejmują projekty ochrony zdrowia dzieci, ochrony dzieci przed przemocą i wykorzystaniem,  projekty edukacyjne, czy wodno-sanitarne.

Czy UNICEF wspierają jedynie osoby indywidualne?

Dyrektor generalny UNICEF Polska: Nie, wręcz przeciwnie, prowadzimy również współpracę z partnerami korporacyjnymi, którzy pomagają nam w realizacji misji i wypełnieniu zobowiązań wobec najmłodszych. Jesteśmy dumni, że jako wiodąca światowa organizacja działająca na rzecz dzieci, mamy możliwość współpracować z najlepszymi. Takim właśnie partnerem jest firma St. Majewski, właściciel marki Bambino i Unipap. Wiele lat doświadczenia i działań dla dobra dzieci teraz zaprocentuje podwójnie. Produkty Bambino i Unipap opatrzone logo UNICEF będą dawały radość zarówno dzieciom w Polsce, kiedy będą ich używały w szkole, czy przedszkolu, ale także pomogą zapewnić lepszą przyszłość maluchom w najbiedniejszych krajach świata, między innymi, pozwalając im uzyskać dostęp do edukacji czy opieki zdrowotnej.

Jak rozpoczęła się Wasza (St. Majewski – przyp. red) współpraca z UNICEF?

Prezes Zarządu St. Majewski: Połączyły nas DZIECI. Nasza firma jest wiodącym producentem i dystrybutorem artykułów szkolnych. W swojej ofercie posiadamy bardzo szeroki przekrój licencji, w oparciu o które produkujemy najmodniejsze przybory szkolne. Staramy się kreować wśród najmłodszych nie tylko trendy, ale również pozytywne postawy, które powinny być w każdym z nas. Wrażliwość i otwartość na drugiego człowieka, niezależnie od jego pochodzenia, koloru skóry czy wyznania, chęć niesienia pomocy na różnorakich płaszczyznach, powinna być wpajana dzieciom od najmłodszych lat. My, dorośli, jesteśmy w obowiązku tworzenia dzieciom przyjaznego, kolorowego, bezpiecznego świata. Jednak nie wszyscy dorośli o tym pamiętają i wiele dzieci nie ma równych szans rozwoju… Bieda, choroby, konflikty zbrojne czy różnego rodzaju kataklizmy odbierają najmłodszym dzieciństwo, uniemożliwiając im rozwój i edukację. Wspólnie chcemy zapewnić najbardziej potrzebującym dzieciom choć minimum możliwości.

Dyrektor generalny UNICEF Polska: UNICEF opiekuje się dziećmi bez względu na ich narodowość, status społeczny, czy wyznanie. Chcemy spełniać marzenia wszystkich dzieci. A te marzenia są naprawdę różne i czasem bardzo zaskakujące. Dzieci marzą o tym, by móc zjeść posiłek, by być zdrowym, by obudzić się i nie słyszeć huku wystrzałów, by zamiast do pracy – pójść do szkoły i mieć własne zeszyty i książki. Marzą też o tym, by bawić się razem z rówieśnikami i cieszyć dzieciństwem. Takie marzenia dzieci staramy się spełniać, nie ważne w którym zakątku świata. UNICEF jest wszędzie tam, gdzie dzieci potrzebują opieki.

Kiedy UNICEF w Polsce rozpoczął współpracę z partnerami sprzedażowymi od razu pomyśleliśmy o liderze na rynku i o szczególnym połączeniu naszych misji i celów działania – UNICEF ratuje życie dzieci, dba o ich równe szanse rozwoju, również poprzez edukację. St. Majewski od lat na polskim rynku umożliwia dzieciom rozwój i korzystanie z edukacji, dzięki swoim wyjątkowym produktom.

Od dawna spełniacie dziecięce marzenia swoimi produktami – skąd pomysł na Waszą nową akcję RAZEM IDZIEMY DO SZKOŁY? Dlaczego zdecydowaliście się w ten sposób pomóc potrzebującym maluchom?

Prezes Zarządu St. Majewski: Na co dzień jesteśmy po to, aby dawać dzieciom radość. Nasze produkty są kolorowe, stwarzają ogromne możliwości wyrażenia siebie w różnych formach plastycznych. Dzięki nam na twarzach dzieci gości uśmiech, rysując kredkami czy lepiąc z plasteliny maluchy rozwijają się, poznają siebie i otaczający je świat. Dlatego w ramach współpracy z UNICEF, organizujemy z naszym Partnerem Handlowym – siecią sklepów Biedronka – konkurs plastyczny dla dzieci, który ma na celu doskonałą, kreatywną zabawę naszymi produktami, ale również poruszenie wyobraźni i otwarcie się na rzeczywistość, jaka panuje na oddalonych od nas kontynentach. Chcemy, by polskie dzieci, które mają fantastyczne możliwości własnego rozwoju, pomyślały o swoich rówieśnikach w innych krajach. Tym samym pragniemy zachęcić najmłodszych do zgłębiania wiedzy na temat innych kultur, geografii, religii zachęcając ich do przygotowania pracy plastycznej pt. „Mój rówieśnik na drugim końcu świata”. Czas wakacji sprzyja z całą pewnością takim obserwacjom. Są na świecie miejsca, w których dzieci czują się kochane, bezpieczne, mogą realizować swoje pasje… Ale niestety, nie brakuje również tych, gdzie dzieci nie mają dostępu do elementarnych dóbr niezbędnych do ich właściwego rozwoju. Dlatego, dzięki współpracy z UNICEF i produktom opartym na tej licencji czy konkursie, który będzie obowiązywał w sklepach Biedronka już od 3 sierpnia br., chcemy mówić o konieczności niesienia pomocy innym. Piękne i wartościowe jest, kiedy dziecko sięgając po swoją ulubioną kredkę ma świadomość, że właśnie pomogło swemu rówieśnikowi, będącemu w potrzebie. Wierzymy, że świadomi rodzice zwrócą uwagę na produkty szkolne oznaczone logo UNICEF i uwrażliwią swoje pociechy na drugiego człowieka. Na produktach szkolnych UNICEF widnieje informacja o tym, że ze sprzedaży każdego artykułu przekazujemy 7% jego wartości do UNICEF.

Do kiedy klienci będą mogli wesprzeć UNICEF poprzez zakup Waszych produktów?

Prezes Zarządu St. Majewski: Współpraca z UNICEF będzie długoterminowa, podpisaliśmy wieloletni kontrakt. Rok szkolny 2015/16 to nasz debiut. Z całą pewnością oferta będzie się rozszerzać z roku na rok. Coraz więcej również będzie miejsc, gdzie produkty z logo UNICEF będą dostępne w sprzedaży.

Na czym dokładniej polega konkurs RAZEM IDZIEMY DO SZKOŁY?

Prezes Zarządu St. Majewski: Konkurs RAZEM IDZIEMY DO SZKOŁY skierowany jest do Klientów sieci Biedronka, którzy zakupią produkty szkolne z logo UNICEF. Zadanie, jakie stoi przed Uczestnikami naszego konkursu, to jak już wspomnieliśmy,  przygotowanie pracy plastycznej w formacie A4 pod tytułem: „Mój rówieśnik na drugim końcu świata”. Prace należy przesłać do naszej siedziby wraz z dokumentami wskazanymi w regulaminie w nieprzekraczalnym terminie: do 15 września 2015 r.

Czy zebrane dzięki sprzedaży produktów z logo UNICEF środki będą przekazywane na wybrane akcje, czy na ogólne wsparcie organizacji?

Prezes Zarządu St. Majewski: Fundusze zebrane z tej akcji zostaną przeznaczone na cele statutowe UNICEF. Środki te będą rozdysponowane na sfinansowanie najpilniejszych potrzeb dzieci z krajów najuboższych, między innymi na umożliwienie dzieciom dostępu do edukacji np. w czasie sytuacji kryzysowych. UNICEF dystrybuuje wtedy specjalne zestawy nazywane „Szkoła w pudełku”, dzięki którym dzieci  mogą kontynuować naukę wtedy, kiedy ich szkoła została zniszczona.

Zebrane środki mogą zostać przeznaczone również na poczet  pilnych akcji pomocowych, które akurat w danym czasie będą prowadzone przez organizację, takie  jak akcja w Nepalu, czy wcześniej na Filipinach lub Haiti. Fundusze mogą również wesprzeć długofalowe programy, realizowane dla podniesienia jakości życia dzieci w jednym ze 160 krajów, w których UNICEF realizuje swoje programy.

Czy moglibyście opowiedzieć o efektywności kampanii, które prowadzicie? Komu udało się pomóc dzięki takim akcjom jak ta prowadzona z St. Majewski? Marzenia których dzieci zostały spełnione?

Dyrektor generalny UNICEF Polska: Nigdy nie zawiedliśmy się na naszych Darczyńcach – zarówno tych indywidualnych, jak i korporacyjnych. Ogłaszając akcję pomocy dla danego kraju jesteśmy pewni, że Polacy pomogą nam zapewnić realizację projektu, który wspieramy. Przykładem może być pomoc dzieciom w zagrożonym klęską głodu Sudanie Południowym. W czasie trwającej od listopada do końca marca akcji zebraliśmy ponad 2,5 miliona złotych! Dla ofiar trzęsienia ziemi w Nepalu już zebraliśmy ponad 2,3 miliona złotych. Większość z tych środków już została wysłana do UNICEF na realizację niezbędnych działań pomocowych.

Wcześniej UNICEF Polska sfinansował m.in. program szczepień przeciwko odrze w Sierra Leone, żywność terapeutyczną dla dzieci w Etiopii, program walki z niedożywieniem na Sri Lance, czy akcję pomocy humanitarnej dla dzieci w Mali.

Czy oprócz głównego celu, jakim jest zbiórka pieniędzy, chcielibyście poprzez swoją kampanię wzbudzić w klientach chęć pomagania oraz uświadamiać ich na temat istniejących na świecie problemów?

Prezes Zarządu St. Majewski: Nadrzędnym celem naszej współpracy jest pozyskanie środków na rzecz działań UNICEF, ale także  – i to między innymi jest zadanie naszego konkursu – uświadamianie Polaków, już od najmłodszych lat o sytuacji dzieci na całym świecie. Choroby, głód, utrata rodziców, wykluczenie społeczne to główne problemy, z jakimi niestety na co dzień muszą mierzyć się najmłodsi w różnych krajach. Spójrzmy chociażby na strukturę społeczną kontynentu afrykańskiego. To stosunkowo młode społeczeństwa. Ludzie nie osiągają takiego wieku życia jak w Europie. Niestety jest też zauważalna duża umieralność wśród niemowląt i małych dzieci. Ponadto w krajach Afryki istnieje ogromny problem związany z analfabetyzmem. O tym wszystkim chcemy mówić, otwierając oczy i serca na tych bezbronnych, słabych, niekiedy bez szans na lepsze jutro. Na naszych produktach oznaczonych logo UNICEF, m.in. zeszytach, publikujemy w formie światopoglądowych ciekawostek informacje, statystyki UNICEF. Czasem brzmią one niewiarygodnie, kiedy dowiadujemy się, że w XXI wieku rzesze dzieci wykorzystywane są do ciężkiej pracy, że są na świecie miejsca, gdzie brakuje podstawowych szczepionek, bez których dzieci umierają. Nasi uczniowie często narzekają, że nie lubią chodzić do szkoły, a dzieci w wielu miejscach na ziemi, bardzo chciałyby podjąć edukację, lecz niestety, nie ma warunków, szkół, brakuje nauczycieli, pomocy edukacyjnych…

Czy myślicie już nad kolejną akcją dla UNICEF?

Prezes St. Majewski: Tak, owszem planujemy w przyszłości kolejne przedsięwzięcia związane z promocją produktów UNICEF. Zapraszamy do śledzenia naszego fanpage’a na Facebooku – Kolorowy Świat Bambino. Tam będziemy informować naszych Fanów o wszelkich działaniach związanych z marką UNICEF, jak również o pozostałych rozlicznych naszych aktywnościach.

Dyrektor generalny UNICEF Polska: I my zachęcamy do zakupu produktów, które wspierają działania UNICEF, a także do udziału w konkursach, które wzbogacą wiedzę najmłodszych o sytuacji ich rówieśników na świecie, ucząc ich empatii i postawy otwartości wobec tych, którzy potrzebują pomocy.
Informacja prasowa

Chcemy Być Rodzicami

Jedyny magazyn poradnikowy dla starających się o dziecko. Starania naturalne, inseminacja, in vitro, adopcja.

Korzystasz z telefonu w łóżku? Może ci to zaszkodzić bardziej, niż myślisz

zaburzenia rytmu okołodobowego
fot. Pixabay

Używanie telefonu w nocy sprawia, że nasz mózg dostaje fałszywe sygnały – donoszą naukowcy. Zaburzenia rytmu okołodobowego mogą prowadzić do bardzo poważnych konsekwencji zdrowotnych. Jakich?

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Ludzie, u których występują zaburzenia rytmu dobowego są bardziej narażeni na depresję i problemy psychiczne. Dotyczy to zwłaszcza tzw. nocnych marków, u których częściej występuje depresja, choroba afektywna dwubiegunowa i obniżenie nastroju.

Zobacz także: Sen dla dwóch kresek

Zaburzenia rytmu okołodobowego groźniejsze niż myślisz

Powyższe wnioski wysnuto na podstawie badania przeprowadzonego przez Uniwersytet w Glasgow. Wzięło w nim udział ponad 91 tys. ochotników z Wielkiej Brytanii w wieku od 37 do 73 lat. U badanych przez tydzień monitorowano poziomy aktywności.

– Zdrowy rytm dnia to aktywność za dnia i jej spadek nocą – tłumaczy Daniel Smith, profesor psychiatrii z Uniwersytetu w Glasgow.  – To ważne badanie wykazujące silne powiązania pomiędzy zakłóconym rytmem dobowym a zaburzeniami nastroju – dodaje ekspert.

Zobacz także: 12 nawyków, które pomogą ci zasnąć

Jak zmienić swoje nawyki?

Zgodnie z wynikami badań, osoby, które nie przestrzegały naturalnego cyklu dnia, częściej niż inni czuli się smutni, samotni. O wiele częściej cierpieli również na depresję i chorobę afektywną dwubiegunową.

W jaki sposób zmienić złe nawyki? – Jest wiele rzeczy, które możemy zrobić, zwłaszcza w zimie – zauważa profesor Smith.  – Dobrym pomysłem są poranne spacery i ekspozycja na słońce oraz poranne ćwiczenia – wylicza.

– Możesz również wyłączyć swoją komórkę około godz. 10 wieczorem, ponieważ światło telefonu daje sygnał twojemu mózgowi, że jest dzień. Czasami może być to trudne, zwłaszcza dla osób pracujących na zmiany – mówi psychiatra.

Zobacz także: Czy bezsenność w czasie ciąży to norma?

Praca zmianowa na cenzurowanym

Nie jest tajemnicą, że nasz wewnętrzny zegar jest uzależniony od kilku czynników, w tym od temperatury ciała i nawyków żywieniowych. Udowodniono, że długotrwałe nocne zmiany są związane ze zwiększonym ryzykiem zachorowania na raka, choroby serca i otyłością.

Naukowcy wciąż zastanawiają się jednak, czy to rozregulowany zegar biologiczny powoduje problemy psychiczne, czy raczej jest na odwrót.

Tu kupisz najnowszy magazyn Chcemy Być Rodzicami

Źródło: Daily Mail

Anna Wencławska

Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego. Dziennikarka, pasjonatka kultur i języków orientalnych.

Najstarsi ojcowie na świecie. Zobacz, czy zgadniesz ile wynosił rekord – galeria zdjęć

najstarsi ojcowie na świecie
fot. Pixabay

Współcześnie ludzie coraz później zakładają rodzinę. Dziś o wiele częściej niż kiedyś można spotkać tatusiów po czterdziestym roku życia. Jednakże panowie wymienieni na tej liście doczekali się potomstwa grubo po czterdziestce. 

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Obejrzyj galerię i dowiedz się, kim byli najstarsi ojcowie na świecie.

 

 

Tu kupisz najnowszy magazyn Chcemy Być Rodzicami

Źródło: www.oldest.org

Anna Wencławska

Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego. Dziennikarka, pasjonatka kultur i języków orientalnych.

Czy jesz za dużo cukru? Możesz to łatwo sprawdzić!

za dużo cukru
fot. Pixabay

Któż z nas nie lubi słodkości? Niewielkie kryształki dodawane są obecnie niemal do każdego produktu, a ich nadmierne spożycie może znacząco wpłynąć na zdrowie. Zastanawiałaś się kiedyś, czy jesz za dużo cukru? Można to łatwo sprawdzić!

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Trudno uniknąć słodzonych produktów, a do największych winowajców zaliczamy słodycze, syropy, napoje gazowane, czy płatki na mleko.

Zgodnie z danymi American Heart Association, maksymalna dzienna dawka cukru to 150 kcal (37,5 g) dla mężczyzny i 100 kcal (25 g) dla kobiety. Tę normę łatwo przekroczyć wypijając choćby puszkę Coca-Coli.

W rozmowie z „Everyday Health” pediatra z Sherii Green zwróciła uwagę, że cukier jest jednym z czynników powodujących zapalenie w organizmie. Na szczęście często możemy sami zaobserwować niepokojące symptomy i odpowiednio zareagować. Ciało daje bowiem w jasny sposób znać, że spożywamy za dużo cukru. Jak?

Zobacz także: Zbyt dużo cukru utrudnia zajście w ciążę?

Nieustanna chęć jedzenia słodkiego

Cukier działa podobnie jak narkotyk, który daje tymczasowe poczucie uniesienia. Następnie pojawia się kryzys, który sprawia, że organizm domaga się kolejnej dawki cukru.

Za dużo cukru i poczucie spowolnienia

Jeżeli  zauważysz, że bezustannie czujesz zmęczenie i brak energii, być może ma to związek z nadmiernym spożyciem cukru.

Energia ma wiele wspólnego z poziomem cukru we krwi. Zbyt duży poziom cukru we krwi może poskutkować pojawieniem się dodatkowych kilogramów, wyczerpaniem i problemami z koncentracją.

Problemy ze skórą

Trądzik może pojawić się po zwiększeniu dawki insuliny z dużych dawek cukru. Nadmierne spożycie cukru może odzwierciedlić się na twarzy w ciągu kilku dni.

Jeżeli pomimo różnych kuracji stan twojej skóry nie poprawia się, może mieć to związek z dietą.

Zobacz także: Pijesz popularne napoje? Uważaj – to szkodzi płodności!

Tycie

Cukier pozbawiony jest białka i błonnika, w efekcie może zjeść go dużo, bo nie wywołuje poczucia sytości. Cukier uwalnia insulinę- hormon, który przyczynia się do zwiększenia masy ciała.

Złe samopoczucie

Cukier może oddziaływać nie tylko na figurę, ale również na zdrowie psychiczne. Spożywanie dużej ilości cukru może się wiązać z obniżonym nastrojem.

Gwałtowny wzrost, a następnie spadek poziomu cukru we krwi może często powoduje również pogorszenie samopoczucia u osób z lękami.

Próchnica

Czy zauważyłaś, że ostatnio szybciej psują ci się zęby? To może być wina bakterii, które żywią się cukrem w twojej jamie ustnej. Produkują one kwas, który powoduje próchnicę.

Zobacz także: Produkty bezglutenowe mają więcej tłuszczu, soli i cukru niż produkty z glutenem

Przymglenie świadomości

Jest to jeden z najpopularniejszych objawów niskiego poziomu cukru we krwi. Nadmierne spożycie cukru prowadzi do gwałtownych spadków poziomu cukru we krwi. To z kolei może zwiększyć ryzyko zaburzeń poznawczych.

Nic nie jest już tak słodkie, jak przedtem

Nadmiar słodkości  pobudza kubki smakowe i podnosi tolerancję na cukier. Dochodzi  zatem do sytuacji, w której musisz zjeść coraz więcej, aby poczuć zaspokojenie. Tolerancja na cukier powróci do normy, jeżeli ograniczysz łakocie.

Tu kupisz najnowszy magazyn Chcemy Być Rodzicami

Źródło: providr.com

Anna Wencławska

Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego. Dziennikarka, pasjonatka kultur i języków orientalnych.

In vitro i ludzkie komórki na szkle? Takich witraży jeszcze nie widziałeś!

witraż z in vitro
fot. Pixabay

Fragmenty tkanek, komórki nerwowe, czy zapłodnienie in vitro – to tematy niezwykłych witraży. Ich autorką nie jest jednak plastyk, lecz profesor biologii Barbara Gawrońska-Kozak.

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Robienie witraży stało się dla pani Barbary ucieczką od stresów w pracy. Profesor Gwarońska-Kozak przez 11 lat mieszkała w Stanach Zjednoczonych, gdzie pracowała naukowo.  Od lat prowadzi badania nad bezbliznowym gojeniem ran.

Jak opowiada pani Barbara, aby utrzymać się w Stanach Zjednoczonych na stanowisku lidera grupy naukowej, trzeba zdobywać granty i przynosić pieniądze na coraz to nowsze projekty. To nie zawsze się udawało, co niosło za sobą frustracje i stresy.

Zobacz także: Endometrioza – tego bólu nie da się opisać. Oto obrazy, które mówią więcej niż tysiąc słów!

Na stresy najlepsza sztuka

W chwili zwątpienia pani Barbara postanowiła poszukać zajęcia, które ukoiłoby jej nerwy. W USA przy uczelniach często spotkać można ośrodki, w których w godzinach popołudniowych odbywają się różnorakie kursy.

Profesor od dziecka marzyła o robieniu ceramiki i to właśnie na takie zajęcia chciała się zapisać. Pech chciał, że wszystkie miejsca na kursie garncarstwa były już zajęte. Padło zatem na robienie witraży. Od pierwszych zajęć wiedziała już, że znalazła to, czego szukała.

Po powrocie do Polski profesor Gawrońska-Kozak doskonaliła swoje umiejętności. Inspirację czerpała… z pracy! Tematem jej witraży stały się mikroskopowe preparaty tkankowe.

– Preparaty są tak niesamowicie piękne, pomyślałam: a co by się stało, gdybym taki obraz przeniosła na szkło, na witraż? – cytuje słowa pani Barbary portal „Nauka w Polsce”.

Zobacz także: Malarka i niedoszła matka. Obrazy Fridy Kahlo

Witraż z in vitro

Na witraże profesor biologii przenosi m.in. tkankę tłuszczową żółtą i brązową, komórki nerwowe, tkanki ludzkiej skóry z mieszkiem włosowym, włosem i naczyniami krwionośnymi, czy komórki macierzyste tkanki tłuszczowej.

W swoim dorobku pani Barbara ma również witraż z in vitro, który przedstawia komórkę jajową z jądrem komórkowym, krążące wokół plemniki oraz igłę iniekcyjną wprowadzającą jeden z plemników do jajeczka.

Praca nad witrażem jest czasochłonna– zajmuje od jednego do trzech miesięcy. Najpierw na kartce papieru powstaje projekt, który z biegiem czasu przybiera realne kształty.

Pani Barbara podkreśla jednak, że nie jest artystką, lecz rzemieślnikiem. W roku 2015 odbyła się wystawa pt. „Tkanki ze szkła” na której można było podziwiać prace profesor.

Barbara Gawrońska Kozak – „Tkanki ze szkła”
18 września 2015 r. // fot. www.wbp.olsztyn.pl

Tu kupisz najnowszy magazyn Chcemy Być Rodzicami

Źródło: Nauka w Polsce

Anna Wencławska

Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego. Dziennikarka, pasjonatka kultur i języków orientalnych.