Przejdź do treści

Sporadyczne zażywanie narkotyków, a mózg płodu – nowe badania

Brytyjscy naukowcy przeprowadzili badanie, którym udowadniają wpływ narkotyków na rozwój dziecka. Okazuje się, że wady mózgu mogą być wywołane ich zażywaniem. Potrzebne jest jednak potwierdzenie wyników testu, by dowieść stawianych tez.

Matki, których dzieci mają wady mózgu, prawdopodobnie spożywały substancje  chemiczne tuż przed zajściem w ciążę lub w jej trakcie . Tak brzmią wyniki badania, przeprowadzonego przez naukowców z londyńskiego University College. Stwierdzili oni, że nawet sporadyczne sięganie po środki odurzające lub leki zwiększa ryzyko uszkodzenia mózgu płodu. Dr Anna David z Instytutu Zdrowia Kobiet, kierująca zespołem, opublikowała interesujące wnioski w czasopiśmie PLoS ONE. Badanie przeprowadzano na próbkach włosów 517 matek. Zespół wyjaśnił, że kiedy człowiek bierze narkotyki, ślady po nich gromadzą się właśnie we włosach –  a te około 1 cm miesięcznie, zatem pobrano 9 cm od każdej kobiety.

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

213 uczestniczek miało dziecko z wadą wrodzoną, której przyczyną mogło być spożywanie narkotyków, a 143 – z wadą tym niewywołaną. 161 matek urodziło dziecko bez wad wrodzonych. Z kolei stosowanie leku w ciąży ma szansę wiązać się z niedorozwojem lub torbielami mózgu u potomstwa Zespół stwierdził, że 77 (14,9%) kobiet z pozytywnym wynikiem spożywało co najmniej jeden lek, 68 kobiet paliło marihuanę, 18 brało kokainę, jedna – ketaminę, a kolejna MDMA (ecstasy). Najwyższy poziom zażywanie narkotyków przypadał około momentu poczęcia, w pierwszym i drugim trymestrze zmniejszał się.

Naukowcy odkryli, że 35% kobiet, których dziecko urodziło się z wadą mózgu, spożywało substancje w czasie poczęcia lub ciąży. Naukowcy twierdzą, że takie wady są problemem. Mogą mieć  poważne skutki i prowadzić do takich zaburzeń, jak porażenie mózgowe.

Dr David tak skomentowała wyniki: „Wskazują (one) na związek pomiędzy wadami mózgu płodu i sporadycznym zażywaniem narkotyków przez przyszłe matki. Nie byliśmy w stanie zidentyfikować istotnych powiązań z konkretnymi lekami. Dlatego chciałabym zniechęcić kobiety, starające się zajść w ciążę i te na początku ciąży, do zażywania jakichkolwiek narkotyków, w tym marihuany.” Dodała jednak, że tylko 20 badanych matek urodziło chore dziecko,  dlatego uzasadniona jest większa ilość badań, aby potwierdzić wyniki.

„Ryzyko związane z alkoholem i tytoniem w czasie ciąży jest stosunkowo dobrze zbadane”, powiedziała, „Mamy nadzieję, że badania nad zażywaniem narkotyków potwierdzi, że dowiedliśmy ich znaczenie dla zdrowia oraz rozwoju małych dzieci.”

 

Karolina Błaszkiewicz

dziennikarka. Związana z magazynem Chcemy Być Rodzicami i z natemat.pl

Słuchawki, domino, telefon… Oto najdziwniejsze przedmioty wydobyte przez lekarzy z narządów płciowych w 2017 roku!

Najdziwniejsze przedmioty wydobyte przez lekarzy z narządów płciowych
fot. Pixabay

Koniec roku to świetny czas na wszelakie podsumowania. O takie pokusili się również eksperci z amerykańskiej Komisji Bezpieczeństwa Produktów Konsumenckich, którzy opracowali listę… najdziwniejszych przedmiotów wydobytych przez lekarzy z męskich i damskich narządów płciowych!

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Niektórzy rok 2017 przetrwali bez uszczerbku na zdrowiu. Ci, którzy mieli mniej szczęścia lądowali w szpitalach i na izbach przyjęć. Znaleźli się i tacy, którzy musieli być hospitalizowali ze względu na obecność co najmniej dziwnych i nietypowych przedmiotów... w swoich narządach płciowych.

Wśród obiektów znalezionych przez lekarzy w waginach pacjentek były np. światła rowerowe, telefony i pieniądze. Z penisów medycy musieli natomiast wyciągać kostki domina, elementy butelki od szamponu, czy niewielkich rozmiarów śrubki.

Przeciętna długość pochwy waha się w granicach 9,6 cm, zatem wyjęcie z niej świecznika, światełka rowerowego, czy słuchawek wymaga interwencji lekarza.

Zobacz także: Lekarka przyjęła poród 14 godzin po własnym porodzie

Oto najdziwniejsze przedmioty wydobyte przez lekarzy z narządów płciowych u kobiet w 2017 roku:

1. Mydło
2. Zatyczka do dezodorantu
3. Nakrętka od butelki
4. Kolczasta nakładka na penisa
5. Silikonowe kulki
6. Piłeczka
7. Światełko rowerowe
8. Gąbka
9. Słuchawki
10. Gorący ręcznik
11. Pieniądze i telefon
12. Glina
13. Świeczka
14. Lizak
15. 15 kamiennych kulek – odnaleziono tylko 14
16. Zabawkowa różdżka

Nie tylko w przypadku pań lekarze musieli wydobywać niecodzienne ciała obce. Mężczyźni eksperymentowali z kolei ze śrubkami, łyżkami, czy kablami.

Zobacz także: Zaburzenia erekcji – jak sobie pomóc?

Najdziwniejsze przedmioty wydobyte przez lekarzy z narządów płciowych u mężczyzn w 2017 roku:

1. Śrubki
2. Ostre zabawki
3. 8-centymetrowa metalowa zabawka z sex shopu
4. Plastikowa łyżeczka
5. Domino
6. Część butelki po szamponie
7. Spinacz
8. Kabel koncentryczny

Tu kupisz najnowszy magazyn Chcemy Być Rodzicami

Weronika Tylicka

dziennikarka, związana od początku z magazynem Chcemy Być Rodzicami

Dowiedziała się, że jest w ciąży 45 minut przed porodem

Dowiedziała się, że jest w ciąży 45 minut przed porodem
fot. Fotolia

Kobieta trafiła do szpitala ze skurczami porodowymi. Sęk w tym, że nie miała pojęcia, że jest w ciąży.

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

35-letnia Lisa Leathard z Plympton w Wielkiej Brytanii po powrocie z pracy źle się poczuła. Po nieprzespanej nocy postanowiła iść do lekarza, jednak ból brzucha był na tyle silny, że nie mogła wstać z łóżka.

Wtedy Lisa zdecydowała się wezwać karetkę. Sanitariusze nie byli w stanie określić, co stało się z kobietą, Brytyjkę przewieziono zatem do szpitala. Po wykonaniu badania USG lekarze nie mieli wątpliwości – kobieta była w ciąży.

Lisa i jej 45-letni mąż Nick nie planowali jednak potomstwa. Co więcej, przez cały okres ciąży kobieta nie zauważyła, że spodziewa się dziecka. Jak tłumaczyła później w rozmowie z gazetą „Plamouth Herald”, była zaabsorbowana pracą i przeprowadzką, przez co mogła nie zauważyć objawów.

Zobacz także: Jak liczyć tydzień ciąży po transferze?

Dowiedziała się, że jest w ciąży 45 minut przed porodem

– To była scena niczym z serialu „Na sygnale”. Wszyscy dookoła biegali i zaczęli przenosić mnie na porodówkę – wspomina niezwykłe wydarzenia Lisa.

Kobieta obawiała się, w jakim stanie przyjdzie na świat jej dziecko. W trakcie ciąży nie była przecież pod opieką lekarza. Wszystko skończyło się jednak dobrze i zaledwie po 45 minutach od „diagnozy” na świat cały i zdrowy przyszedł Toby.

Toby był pierwszym dzieckiem pary. Kilka lat później Lisa i Nick zostali rodzicami drugiego chłopca o imieniu Noah.

Tu kupisz najnowszy magazyn Chcemy Być Rodzicami

Źródło: The Sun

Anna Wencławska

Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego. Dziennikarka, pasjonatka kultur i języków orientalnych.

Kobieta po przeszczepie macicy urodziła dziecko. Pierwszy taki przypadek w USA

urodziła dziecko po przeszczepie macicy
fot. Fotolia

Kobieta, której przeszczepiono macicę, wydała właśnie na świat dziecko.  Jest to pierwszy taki przypadek w Stanach Zjednoczonych.

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Niezwykły poród odbył się w Centrum Medycznym Uniwersytetu Baylor w Dallas. Niezwykły, ponieważ mama chłopczyka miała przeszczepioną macicę. Lekarze określają ten poród jako przełomowe wydarzenie dla medycyny.

Przygotowywaliśmy się do tego od dawna – mówi ginekolog dr Liza Johannesson, ekspertka z Baylor.

Dziecko przyszło na świat dzięki cesarskiemu cięciu. Chłopczyk jest zdrowy. – Przyjąłem już wiele porodów w swoim życiu, ale ten był wyjątkowy – mówi dr Robert T. Gunby Jr. z Centrum Medycznego w Dallas.

– Kiedy zacząłem karierę lekarską nie mieliśmy nawet USG, a teraz przeszczepiamy macice i przyjmujemy takie porody – dodaje.

– Oprócz przyjścia na świat moich dzieci, to jest najbardziej ekscytujący poród, w jakim uczestniczyłem – mówi z kolei transplantolog dr Gregory J. McKena.

Zobacz także: Urodziła dziecko po przeszczepie macicy, teraz znów jest w ciąży!

Kobieta w USA urodziła dziecko po przeszczepie macicy

Dawczynią macicy jest 36-letnia pielęgniarka Taylor Siler, matka dwójki dzieci. Kobieta i jej mąż nie planowali już powiększenia rodziny i zdecydowali, że pomogą innej kobiecie pragnącej zostać mamą. – W mojej rodzinie są osoby, które walczyły o ciążę, to nie jest w porządku – podkreśla Siler. Biorczyni macicy pragnęła pozostać anonimowa.

W Baylor pacjentki są w wieku od 20 do 35 lat, natomiast wiek dawczyni powinien się wahać od 30 do 60 lat. Wyjęcie narządu z ciała dawczyni zajmuje zazwyczaj ok. 5 godzin, następnie pięć trwa przeszczepienie macicy do ciała pacjentki.

– Sam przeszczep macicy od żywej dawczyni jest wyjątkowo trudną operacją chirurgiczną wymagającą niezwykle doświadczonego zespołu ginekologów, transplantologów oraz wspierających ich anestezjologów, patologów, położników oraz pielęgniarek i położnych. Kluczowym etapem jest połączenie naczyń krwionośnych z pobranego narządu z naczyniami krwionośnymi biorczyni- to właśnie na tym etapie najczęściej dochodzi do powikłań skutkujących koniecznością usunięcia przeszczepionej macicy – tłumaczy dr Karina Sasin, lekarka, naukowczyni i aktywistka na rzecz praw reprodukcyjnych.

Zobacz wywiad z dr Lizą Johannesson

Sukces okupiony wieloma nieudanymi próbami

W Baylor zaplanowano w sumie 10 przeszczepów macicy. Do tej pory przeprowadzono osiem operacji, niestety trzy z nich się nie powiodły. W rozmowie z magazynem „Time” klinika potwierdziła, że kolejna kobieta po przeszczepie jest w ciąży.

– Sukces amerykańskiego zespołu kierowanego przez dr. Lizę Johannesson został okupiony wieloma nieudanymi próbami. Szczegółowe dane nie zostały jeszcze opublikowane, jednak nieoficjalnie wiemy, że u nawet połowy z 10 pacjentek poddanych przeszczepowi nastąpiła konieczność usunięcia przeszczepionego narządu właśnie z powodu wspomnianych zaburzeń ukrwienia. Narodziny zdrowego chłopca są jednak niebagatelnym sukcesem, a jeżeli ciąża u kolejnej pacjentki również zakończy się sukcesem potwierdzi to, że zespół z Teksasu osiągnął biegłość w przeszczepach macicy i może w pełni konkurować ze Szwedami – dodaje dr Karina Sasin.

Udane przeszczepy macicy przeprowadzono już w Szwecji. Lekarze z Uniwersytetu w Goteborgu pracują nad tym od kilkunastu lat, a dzięki ich pracy urodziło się już kilkoro dzieci.

Zobacz także: Co nowego w przeszczepach macicy?

Co mówią lekarze na temat tego niezwykłego porodu?

O opinię na temat porodu po udanym przeszczepie macicy zapytaliśmy dr Karinę Sasin oraz amerykańską naukowczynię, badaczkę MRKH i założycielkę fundacji Beautiful You – Amy Lossie.

Jestem zachwycona pracą całego zespołu. To świetna wiadomość,  po raz pierwszy procedura została (skutecznie – red.) powtórzona. W naukowym ujęciu kolejna udana próba ma kluczowe znaczenie dla zrównoważonego rozwoju przeszczepów macicy na całym świecie – mówi o narodzinach chłopca Amy Lossie.

Nasuwa się pytanie, czy przeszczep macicy może okazać się szansą na posiadanie potomstwa dla kobiet z MRKH, czy też ze względu na bardzo duże koszty leczenia pozostanie jedynie eksperymentalną metodą leczenia.  – To trudne pytanie. W USA in vitro z pomocą surogatki jest legalne. Kobiety z zespołem MRKH, które zdecydują się na in vitro i surogację nie będą w stanie nosić pod sercem swojego dziecka i doświadczyć porodu. Jednak jest to bezpieczny sposób na posiadanie biologicznego potomstwa.

Amy Lossie uważa, że przeszczepy macicy przestaną być jedynie eksperymentalną metodą leczenia. Ekspertka zwróciła jednak uwagę na wysokie koszty leczenia, które nie są refundowane przez państwo.

– W USA większość ubezpieczeń zdrowotnych zapewnia pracodawca. Istnieje tylko kilka firm (np. Apple, Google itp.), które pokrywają koszty leczenia niepłodności. Większość ubezpieczeń dostępnych w USA nie obejmuje takich usług – dodaje. – W Baylor poszukuje się sposobów na refundację procedury, która waha się w granicach 350 tys. do 500 tys. dolarów (nie wliczając badań klinicznych).

– Jestem optymistką. Uważam, że przeszczepy będą szerzej dostępne. Obawiam się jednak powstania pewnego rodzaju medycznej dysproporcji, w której procedura będzie możliwa wtedy, gdy masz odpowiednie fundusze – zaznacza ekspertka.

„Rok 2014 przyniósł prawdziwy przełom w medycynie rozrodu”

 Głos w sprawie przełomowego wydarzenia zajęła dr Karina Sasin.
Do niedawna jedyną postacią niepłodności, której nie potrafiliśmy leczyć był brak macicy. Rok 2014 przyniósł prawdziwy przełom w medycynie rozrodu: narodziny pierwszego dziecka z przeszczepionej macicy. Dokonał tego zespół prof. Matsa Brannstroma z Sahlgrenska Academy/Sahlgrenska University Hospital w Goteborgu. Do dnia dzisiejszego jego zespół przyczynił się do przyjścia na świat ośmiorga dzieci u kobiet, które uprzednio uznawano za bezpłodne. Podobne badania kliniczne prowadzone są w wielu krajach na całym świecie, a liczbę dokonanych przeszczepów szacuje się na około 50. Sukcesem, czyli narodzinami zdrowego dziecka pochwalić mogą się tylko zespoły ze Szwecji i USA, choć w Brazylii i Czechach udało się osiągnąć ciąże kliniczne – mówi dr Karina Sasin.
– Reasumując, każde kolejne narodziny po przeszczepie macicy są wydarzeniem wyjątkowym dla pacjentki, jej rodziny, oraz dla wszystkich pacjentek z zespołem MRKH, gdyż przybliża nas do wprowadzenia przeszczepu macicy jako standardowej metody leczenia. Na razie nie w Polsce, ale u najbliższych sąsiadów (Czechy, Niemcy, Szwecja) już tak – dodaje.

Zespół MRKH

Większość kobiet, które kwalifikują się do przeszczepu macicy cierpi na zespół Mayera-Rokitansky’ego-Küstera-Hausera, czyli w skrócie MRKH. Jest to zespół wad rozwojowych, obejmujący wrodzony brak lub znacznego stopnia niedorozwój macicy i pochwy.

Wada ta dotyka jedną na cztery do pięciu tysięcy kobiet, nie jest to więc niezwykle rzadkie schorzenie. Wykrywa się je zazwyczaj dopiero w wieku nastoletnim, gdy dziewczynka nie dostaje miesiączki.

Tu kupisz najnowszy magazyn Chcemy Być Rodzicami

Źródło: Time

Anna Wencławska

Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego. Dziennikarka, pasjonatka kultur i języków orientalnych.

Szczecinek: Pierwsze pary skorzystają z dofinansowania in vitro

Ciąża
Fot. fotolia

Pierwsze cztery pary złożyły wnioski o dofinansowanie zabiegu in vitro ze środków szczecineckiego programu, który ruszył w lipcu – informuje Głos Koszaliński. Szczecinek jest jedyną miejscowością na terenie dawnego województwa koszalińskiego, która zaoferowała mieszkańcom dotacje na zabieg zapłodnienia pozaustrojowego.

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Jak wyjaśnił na łamach Głosu Koszalińskiego Mateusz Ludewicz, rzecznik prasowy urzędu miasta w Szczecinku, do tej pory po dofinansowania in vitro zgłosiły się cztery pary, które spełniły wymogi formalne. Dwie z nich przechodzą procedury medyczne w klinice leczenia niepłodności w Szczecinie, a dwie kolejne – w Gdyni. Gdy ścieżka formalna zostanie zakończona, ratusz dopłaci do zabiegów in vitro po 5 tys. zł.

Przeczytaj również: W Łodzi najwięcej narodzin od dekady. Też dzięki dofinansowaniu in vitro

Dofinansowania in vitro – jedyny taki program w regionie

Program „Dofinansowanie do leczenia niepłodności metodą zapłodnienia pozaustrojowego dla mieszkańców miasta Szczecinek na lata 2017-2019” ruszył w lipcu br. Pary (pozostające w związkach małżeńskich lub partnerskich), które chciałyby skorzystać z dotacji, nie muszą wypełniać wniosków przed urzędnikiem ratusza. Wystarczy, że zgłoszą się do jednej z klinik wybranych w konkursie, przedstawią dokumentację medyczną poświadczającą dwuletnie, bezowocne starania o dziecko i wykonają niezbędne badania.

Dane osób starających się o dofinansowanie procedury in vitro są chronione.

Szczegółowe informacje o programie dofinansowania in vitro w Szczecinku można znaleźć na stronie ratusza.

Źródło: gk24.pl

Polecamy: Jakie badania musi wykonać kobieta, która przez rok bezskutecznie stara się zajść w ciążę?

Natalia Łyczko

Absolwentka filologii polskiej na Uniwersytecie Warszawskim. Redaktorka i korektorka – z zawodu i pasji. Miłośniczka kawy, kotów i podróży.