Przejdź do treści

Spędź rodzinne Święta z Żuczkiem Blo!

564.jpg

Ciągły pośpiech i pogoń za karierą to nieodłączne elementy życia dorosłych osób. Codzienne spotkania i nadgodziny spędzane w biurze często odbijają się na życiu rodzinnym. Nadchodzące Święta Bożego Narodzenia to wspaniały czas by spędzić go z dziećmi w ciepłej, kreatywnej atmosferze. Idealnym towarzystwem na ten czas będzie rodzina małych żuczków, bohaterów książki Margarett Borroughdame.

W dobie komputerów, Internetu i kuszących milionem możliwości, interaktywnych gier warto pokazać maluchom inne rodzaje rozrywki. Zamiast kolejnej modnej zabawki, można podarować mu coś więcej – wspólnie spędzony czas. Warto również zaprzyjaźnić dziecko z książką, pomóc mu odkryć ciekawy świat literatury.

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Naukowcy z Uniwersytetu Edynburskiego oraz Królewskiego College’u w Londynie przeprowadzili testy umiejętności czytania oraz testy na inteligencję wśród bliźniąt jednojajowych. Wg autorów badania dzieci, które nie otrzymują wystarczająco dużo wsparcia podczas nauki czytania mogą tracić szansę na rozwój ważnych, podwyższających inteligencję zdolności. Aby wspólne czytanie było przyjemne i efektywne, książka po którą sięgamy powinna mieć odpowiedni charakter.

 „Ciasteczkowa Choinka Żuczka Blo” to książka stworzona dla najmłodszych i ich rodziców. Wspaniała bożonarodzeniowa opowieść została oprawiona w czarnobiałe ilustracje, które są pretekstem do tego, aby mały czytelnik ubrał świat Żuczka Blo w barwy jakie podpowiada mu wyobraźnia. Dzięki temu każdy maluch jest współautorem książki, a bohaterowie stają się mu bliżsi. W środku książki dzieci znajdą bohaterów do wycięcia i pokolorowania, co przekłada opowieść  na bardziej namacalny obiekt. Wykreowany przez malucha bohater, może towarzyszyć mu w zabawach, może być kukiełką do tworzenia własnych historii o rodzinie Żuczków.

Interaktywność książek o Żuczku Blo polega na pobudzaniu dzieci i ich opiekunów do wspólnej zabawy, radosnego celebrowania Świąt i tworzenia własnej rodzinnej tradycji. Działania razem, pod pretekstem ubierania choinki czy pieczenia ciasteczek, w konsekwencji tworzą więzi, wartości i bezcenne wspomnienia. Elementy do kolorowania i wycinania, mają zachęcić dzieci do kreacji ich własnych historii. Mimo, iż  dorośli mogą odczuwać potrzebę podpowiadania dzieciom jak wykorzystać materiał w książce,  warto aby zaufali dziecięcej wyobraźni i pozwolili porwać się do wspólnej zabawy – mówi Margarett Borroughdame, autorka książki.

Autorka na końcu opowieści dodaje kolejny element, który jest bodźcem do zabawy z dziećmi: przepis na ciasteczka. Są one ważnym elementem Świąt w rodzinie Żuczka Blo, a dzięki łatwości ich przygotowania i nieskończonych możliwościach dekoracji mogą stać się tradycją Świąt w każdym domu. Kreatywnym chwilom w kuchni może towarzyszyć audiobook, na którym sama autorka swoim ciepłym głosem czyta „Ciasteczkową Choinkę Żuczka Blo”.

Rozwijanie w dzieciach szacunku do tradycji, czerpania radości z najprostszych rzeczy oraz odrywanie ich od cyberświata to ważna część rodzicielstwa. Czas spędzany z dziećmi jest bezcenny i warto im poświęcić każdą wolną chwilę, szczególnie w Święta. Wspólne czytanie zaszczepia w dzieciach miłość do książek, która towarzyszy im przez całe życie. Jest to miłość dająca nieskończone możliwości i pozwalająca na oderwanie się od codzienności.

Książka będzie dostępna w Internecie i wybranych księgarniach od 12 grudnia.

Materiały prasowe

Chcemy Być Rodzicami

Jedyny magazyn poradnikowy dla starających się o dziecko. Starania naturalne, inseminacja, in vitro, adopcja.

Genialnymi MEMAMI w niepłodność – ta kobieta śmiechem rozbraja ból, jak ona to robi?!

"Jeśli praktyka prowadzi do perfekcji, to nasze dzieci będą doskonałe." / Fot. hilariously_infertile  Instagram
"Jeśli praktyka prowadzi do perfekcji, to nasze dzieci będą doskonałe." / Fot. hilariously_infertile Instagram

Bez poczucia humoru i dystansu nieraz trudno byłoby wytrzymać. Przykład? Oto seria komicznych Instagramowych postów, którą stworzyła jedna ze staraczek. Nie sposób się przy nich nie uśmiechnąć. Nawet jeśli początkowo ma to być śmiech przez łzy!

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Sarah (internetowy pseudonim, który powstał by kobieta mogła zachować prywatność) ma 35 lat i jest nauczycielką pochodzącą z Nowego Jorku. hilariously_infertile [red. zabawnie_niepłodna] – bo tak nazywa się jej konto, to sposób nie tylko na wyrażenie własnych emocji, ale też wsparcie i danie nadziei innym zmagającym się z niepłodnością parom.

Sarah wykorzystuje konwencję memów i video do otwartego mówienia o wszelkich aspektach jej niepłodności. Począwszy od niewygodnych momentów, w których członkowie rodziny wciąż pytają, kiedy będzie miała kolejne dziecko, kończąc na tym, ile wkładek higienicznych powinna kupić kobieta stosująca progesteron w czopkach” – czytamy na „Daily Mail”.

Otwartość z jaką Sarah dzieli się swoim doświadczeniem jest rzeczywiście dla wielu osób nie do przeskoczenia. Stąd też postanowiła ona używać w sieci pseudonimu. Nie sądzi bowiem, że „szkolne środowisko doceniłoby [jej] otwarte mówienie o pochwie na łamach całego internetu”. Nie zaprzestaje jednak swoim działaniom i ma nadzieję, że wniesie tym choćby odrobinę światła do i tak ciężkiego świata niepłodnych. Dzięki własnym doświadczeniom zdaje sobie sprawę, jak wiele niezrozumienia i poczucia osamotnienia może się z tym wiązać. Memami pokazuje, że nikt nie musi być z problemem sam. „Reprezentuję każdą kobietę, która przeszła lub jest w trakcie przechodzenia przez leczenie niepłodności” – mówi Sarah.

Kobieta ma obecnie dwoje dzieci. Jedno ma 4 lata i na świecie pojawiło się dzięki inseminacji. Drugie – roczne – urodziło się dzięki metodzie in vitro. Jednymi z przyczyn jej trudności są zmagania z PCOS i niedoczynnością tarczycy. Starania o dziecko nie były więc w jej przypadku łatwe. W prawdziwie kryzysowym momencie mąż zaproponował by napisała książkę o tym, co przeżywa w trakcie leczenia. Postanowiła zacząć właśnie od internetu – dziś wydaje się, że była to słuszna decyzja!

Jest to kolejny przykład na to, jakie wsparcie można znaleźć w sieci: „Poronienie i strata dziecka – fotografie, które rzucają na te trudne doświadczenia światło szczerości–  widziałaś już te fotografie?

 

Jeśli jesteś w ciąży, przez chwilę nie będę z tobą rozmawiać. To nic osobistego, po prostu nienawidzę twojej macicy!

 

Powinnam znaleźć jakieś hobby? Czy hobby kiedykolwiek wyleczyło raka lub cukrzycę? Nie? Zgadnij co… niepłodności też to nie wyleczy!

 

Wciąż czekam na pozytywny wynik testu ciążowego.

 

Jaki mamy dziś dzień? 15 dzień cyklu… tzn. dziś jest wtorek.

 

Ktokolwiek powiedział: „Za pieniądze szczęścia nie kupisz”, nie musiał nigdy płacić za in vitro.

Źródło: „Daily Mail”hilariously_infertile Instagram

 

Zobacz też:

Poród okiem matki – perspektywa, która chwyta za serce!

Ciało po porodzie – szczere zdjęcia! Kobiecość, piękno, macierzyństwo niejedno ma imię

Piękno nie zawsze jest perfekcyjne – zdjęcia, które każda kobieta powinna zobaczyć!

 

Katarzyna Miłkowska

Dziennikarka, absolwentka UW. Obecnie studiuje psychologię kliniczną na Uniwersytecie SWPS oraz Gender Studies na UW.