Przejdź do treści

Specjaliści alarmują: Choroby weneryczne zbierają żniwo

Chory u lekarza /Ilustracja do tekstu: dofinanansowanie in vitro
fot. Fotolia

W Polsce z roku na rok rośnie liczba zakażeń chorobami przenoszonymi drogą płciową – wynika z danych przedstawionych przez Narodowy Instytut Zdrowia Publicznego – Państwowy Zakład Higieny.

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) podaje z kolei, że każdego dnia na świecie odnotowywanych jest ponad 1 milion zakażeń chorobami wenerycznymi. Specjaliści biją na alarm – wiele osób lekceważy objawy i zaraża swoich partnerów seksualnych. Tymczasem nieleczone choroby weneryczne mogą prowadzić do groźnych dla zdrowia, a nawet życia, powikłań.

Swoboda seksualna, różnorodność praktyk seksualnych oraz brak elementarnej wiedzy na temat chorób wenerycznych – to główne przyczyny wzrostu liczby zakażeń. Niestety choroby weneryczne to wciąż temat tabu. Choć współczesna medycyna umożliwia dokładną diagnostykę oraz skuteczne leczenie, wstydzimy się pójść do lekarza i wykonać badania.

Choroby weneryczne i czynniki ryzyka

Choroby weneryczne przenoszone są poprzez kontakty seksualne. Wywołują je wirusy, bakterie, grzyby, pierwotniaki oraz niektóre pasożyty człowieka. Można się nimi zarazić nie tylko podczas tradycyjnego stosunku ale również podczas kontaktów analnych i oralnych.

Niestety nie ma metody, która w 100 proc. zabezpieczałaby przed zakażeniem. Zatem każda osoba aktywna seksualnie jest potencjalnie narażona na zakażenie i może stać się nosicielem choroby wenerycznej. Ryzyko zakażenia wzrasta wraz z liczbą partnerów seksualnych oraz liczbą stosunków bez użycia prezerwatywy.

Zobacz także: Dlaczego chlamydia ogranicza płodność – radzi ekspert!

Nie tylko HIV

Poziom wiedzy na temat chorób przenoszonych drogą płciową jest wciąż niski. Profilaktyka, wśród osób aktywnych seksualnie, ogranicza się zwykle do testów wykrywających zakażenie wirusem HIV.

Wielu nie zdaje sobie jednak sprawy z tego, że istnieje szereg chorób wenerycznych, do zakażenia którymi dochodzi dużo łatwiej i o wiele częściej niż wirusem HIV. WHO szacuje, że każdego roku 357 mln nowych zakażeń chorobami wenerycznymi dotyczy jednaj z czterech chorób: chlamydiozy (131 mln), rzeżączki (78 mln), kiły (5,6 mln) i rzęsistkowicy (143 mln).

Nie lekceważ objawów

Typowymi objawami chorób wenerycznych, które powinny wzbudzić Twoją czujność są:

  • ból pieczenie, swędzenie w okolicach narządów płciowych
  • ból i pieczenie podczas oddawania moczu
  • zmiany skórne w okolicach narządów płciowych (krosty, pęcherzyki, owrzodzenia, zaczerwienienia)
  • zmiana konsystencji i zapachu wydzieliny z pochwy/penisa
  • ból podczas stosunku
  • bóle podbrzusza
  • powiększenie węzłów chłonnych, szczególnie pachwinowych

W przypadku wystąpienia któregoś z powyższych objawów należy niezwłocznie udać się do lekarza (ginekologia, dermatologa, urologa) i poddać się leczeniu. Do czasu całkowitego wyleczenia należy unikać kontaktów seksualnych.

Mężczyźni na celowniku

Choroby weneryczne, szczególnie u mężczyzn, mogą przebiegać bezobjawowo przez długi czas a ewentualne symptomy są przez nich ignorowane. Mężczyźni niechętnie mówią o swoich dolegliwościach i unikają lekarza.

Dodatkowo, kiedy pojawia się problem intymny, nie wiedzą dokąd powinni się udać. Kobieta w takiej sytuacji idzie do ginekologa, a mężczyzna często udaje, że problem nie istnieje. Objawów chorób wenerycznych nie można lekceważyć! Nieleczone mogą prowadzić do pogorszenia jakości życia seksualnego, problemów zdrowotnych, niepłodności, a niektóre mogą okazać się groźne dla życia.

Zobacz także: Biorę, piję, palę i… chcę być rodzicem! 

Sprawdź czy jesteś nosicielem

Prowadzisz aktywne życie seksualne? Masz więcej niż jedną partnerkę seksualną? Przydarzył Ci się przypadkowy seks bez zabezpieczenia? Przynajmniej raz w roku profilaktycznie wykonaj badania w kierunku chorób wenerycznych! Wczesna diagnoza i podjęte leczenie dają większe szanse na wyleczenie.

Obecnie medycyna dysponuje nowoczesnymi metodami diagnostycznymi i skutecznymi sposobami leczenia, które pozwalają skutecznie wyleczyć bądź zahamować rozwój choroby u zakażonej osoby.

Nosicielstwo większości patogenów wywołujących choroby weneryczne można łatwo zdiagnozować przy pomocy badań molekularnych wykonanych techniką PCR (ang. polymerase chain reaction, reakcja łańcuchowa polimerazy). Jest to obecnie jedna z najczulszych metod wykrywania zakażeń mikroorganizmami. Co więcej, badanie to może być wykonane z moczu. Próbkę do badania możesz więc pobrać sam!

#Zbadaj się, bądź pewny siebie

Trwa kampania „Zbadaj się, bądź pewny siebie” organizowana przez Gyncentrum Laboratoria Genetyczne oraz Śląskie Laboratoria Analityczne. Celem kampanii jest szczerzenie wiedzy na temat ryzyka zakażeń oraz konsekwencji chorób wenerycznych wśród mężczyzn aktywnych seksualnie. Akcja ma także zachęcić mężczyzn do wykonywania badań w kierunku chorób wenerycznych.

W pakiecie taniej! Tylko teraz badania w kierunku chorób wenerycznych w korzystnych pakietach aż do 65% taniej! Szczegóły akcji na www.profilaktyczni.pl

Tu kupisz najnowszy magazyn Chcemy Być Rodzicami

materiał prasowy

Materiały prasowe to teksty przesyłane podmioty zewnętrzne do publikacji w różnych mediach, informują o wydarzeniach, osiągnięciach, bywają zaproszeniami na spotkania.

Nowy test krwi ciężarnej oceni ryzyko przedwczesnego porodu?

Naukowcy z Uniwersytetu Stanforda pracują nad innowacyjnym badaniem krwi, które pozwoli ustalić, czy kobiecie ciężarnej grozi przedwczesny poród. Na razie test sprawdził się w 80 proc. przypadków. Czy nowe badanie będzie przełomem dla wcześniaków i ich mam?

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Przed 37. tygodniem ciąży na całym świecie, co roku rodzi się około 15 mln wcześniaków. Przedterminowe narodziny prowadzą do około miliona zgonów noworodków rocznie. To główna przyczyna śmierci dzieci poniżej 5. roku życia.

Skalę tego problemu może ograniczyć nowa metoda opracowana przez naukowców z Uniwersytetu Stanforda w Stanach Zjednoczonych. Nowy test mierzy aktywność materiału genetycznego (RNA) trafiającego do krwiobiegu i pozwala na ocenę ryzyka przedwczesnego porodu.

Test krwi ciężarnej oceni ryzyko przedwczesnego porodu?

Badacze zaczęli pobierać próbki krwi od ciężarnych kobiet w każdym kolejnym tygodniu ciąży i sprawdzali, jaki wpływ mają zmiany poziomu RNA na wiek ciąży i szacowany termin porodu. Wyniki testów krwi były zbliżone do danych, które potwierdzono za pomocą badań ultrasonograficznych. Za ich pomocą z około 80 proc. skutecznością dało się przewidzieć, że dana kobieta może urodzić nawet do 2 miesięcy przed wyznaczonym terminem porodu.
Naukowcy zaznaczają, że na razie prowadzone są jedynie badania pilotażowe innowacyjnej metody i zanim test krwi wejdzie do powszechnego użytku wśród ciężarnych minie jeszcze pewnie sporo czasu (niezbędne są dalsze badania kliniczne). Wierzą jednak, że wkrótce ich odkrycie może zacząć być wykorzystywane na szerszą skalę.

Czytaj też: Wcześniak mniejszy od iPada – zobacz niesamowitą historię walecznej dziewczynki

Wiedza z innowacyjnych badań przyczyni się do pomocy wcześniakom

Mira Moufarrej, jedna z autorek badania, zdradziła w rozmowie z BBC, że jest bardzo podekscytowana potencjałem, jaki mają nowe testy i ma nadzieję, że wykorzystywanie krwi matki do przewidywania ryzyka przedwczesnego porodu będzie zwiększało szansę na to, by jeszcze skuteczniej pomagać zarówno ciężarnym, jak i wcześniakom.

Z kolei prof. Basky Thilaganathan, członek Królewskiego Stowarzyszenia Położników i Ginekologów (RCOG), podkreśla, że powikłania związane z przedwczesnymi narodzinami są główną przyczyną śmiertelności wśród niemowląt i dotykają około 7-8 proc. wszystkich urodzeń (w Wielkiej Brytanii). Jego zdaniem nowy test krwi pozwalający ocenić ryzyko urodzenia wcześniaków ma spory potencjał, jednak „potrzebne są dalsze badania, aby potwierdzić ich skuteczność – jeszcze zanim będzie można rozważyć wykorzystanie ich w warunkach klinicznych”

Źródło: BBC – Science

POLECAMY: Wcześniak w domu – jak się o niego zatroszczyć

Aneta Grinberg-Iwańska

Absolwentka dziennikarstwa i politologii. Pasjonatka technik video. Redaktor prowadząca serwis.

Chciałabyś zaplanować czas porodu? Zapomnij! Dzieci najczęściej przychodzą na świat o TEJ godzinie

O której godzinie rodzą się dzieci?
fot. Pixabay

Każda przyszła mama chciałaby perfekcyjnie przygotować się do porodu. Gdy nadchodzi wielki dzień, większość ciężarnych marzy o szybkim, bezbolesnym porodzie, który odbędzie się o określonej godzinie. To jednak ciężko zaplanować, ponieważ większość dzieci przychodzi na świat o konkretnej porze.

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Tematem zainteresowali się naukowcy z Uniwersytetu Londyńskiego. Ich odkrycie opublikowano na łamach magazynu „PLOS one”.

Zobacz także: Tak wygląda cud narodzin. Najpiękniejsze zdjęcia z porodów z 2018 roku [GALERIA]

O której godzinie rodzą się dzieci?

Jak odkryli badacze, aż siedem na dziesięć porodów kończy się ok. godziny… 4. nad ranem! Takie porody najczęściej występują w dni powszednie, rzadziej w weekendy.

Tylko  28,5 proc. porodów odbywa się między godziną 9. rano a 5. po południu od poniedziałku do piątku.

Z kolei sztucznie wywołane porody najczęściej mają miejsce około północy w czwartki i soboty oraz w dni poprzedzające okresy świąteczne.

– Wieloletnie doświadczenie i badania pokazały, że narodziny człowieka występują najczęściej w nocy lub we wczesnych godzinach porannych – powiedział autor badań dr Peter Martin.

Zobacz także: Trzymanie za rękę może łagodzić ból podczas porodu? Zobacz wyniki eksperymentu

Ciekawe wytłumaczenie

Naukowcy podejrzewają, że jest to część ewolucyjnego dziedzictwa. Nasi przodkowie gromadzili się w nocy, po polowaniu. Poród w nocy dawał też matkom większe szanse ochrony dziecka przed zagrożeniami czyhającymi na zewnątrz.

– Nasi przodkowie żyli w grupach, które były aktywne i rozproszone w ciągu dnia i spotykali się na odpoczynek w nocy – wyjaśnił ekspert.

Jak zaznacza dr Martin, badanie nie wyjaśnia jednak niektórych kwestii. Trudno zrozumieć, dlaczego liczba porodów spontanicznych, bez żadnej interwencji położniczej, była niższa w dzień Bożego Narodzenia i w drugi dzień świąteczni, niż w inne dni w roku.

Ta sprawa wymaga dalszych badań.

Tu kupisz najnowszy magazyn Chcemy Być Rodzicami

Źródło: Daily Mail

Anna Wencławska

Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego. Dziennikarka, pasjonatka kultur i języków orientalnych.

Alergia a ciąża

alergia a ciąża
fot. Pixabay

Wiele kobiet rozpoczyna ciążę już z chorobami alergicznymi. Niestety alergia może pojawić się również po raz pierwszy w okresie ciąży, nawet jeśli objawy uczulenia nigdy wcześniej nie występowały.

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

O alergii w ciąży

Około 18–30% kobiet w wieku rozrodczym cierpi na chorobę alergiczną. Astma występuje u 8–9% ciężarnych. Inne choroby alergiczne, które mogą skomplikować ciążę, to zapalenie spojówek, ostra pokrzywka, anafilaksja, alergia pokarmowa i alergie na leki.

Dolegliwości alergiczne u kobiet w czasie ciąży mogą się zaostrzyć albo ustąpić. Natomiast u jednej trzeciej kobiet objawy uczuleniowe pojawiają się po raz pierwszy właśnie w ciąży.

Zobacz także: Przerost Candida a niepłodność: co mają ze sobą wspólnego?

Alergia czy objaw ciąży

W czasie ciąży, wskutek zmian hormonalnych, często dochodzi do obrzęku śluzówek nosa, zazwyczaj w drugim trymestrze ciąży. Wysokie poziomy estrogenu rozpulchniają śluzówkę nosa, a to powoduje pojawienie się wysięku i wodnistej wydzieliny.

Oprócz kataru może pojawić się krwawienie z nosa. Nieżyt nosa w czasie ciąży uznaje się za typowy objaw fizjologiczny. Jeżeli dochodzą do niego dodatkowo symptomy takie jak kichanie, kaszel, swędzenie, łzawienie oczu, duszności, pokrzywka, wysypka, wtedy możemy podejrzewać alergię.

Zobacz także: Dieta w ciąży a alergia u dziecka. Czy istnieje związek?

Jak zapobiegać alergii?

Najlepszym sposobem na walkę z uczuleniem jest unikanie alergenów, dlatego dobrze jest wiedzieć, na które alergeny i konkretne ich białka jesteśmy uczuleni.

Do najczęstszych alergenów należą: pyłki drzew, traw, roztocza kurzu domowego, sierść zwierząt domowych, zarodniki pleśni, karaluchy, pokarmy (orzeszki ziemne, mleko, jajka, ryby, skorupiaki) oraz leki, lateks i jad owadów błonkoskrzydłych.

Zobacz także: Starasz się o dziecko? Zrób badanie na obecność wirusa HPV! [WIDEO]

Jak jednym badaniem wykryć przyczynę alergii?

W ofercie ALAB laboratoria znajduje się kompleksowy test in vitro w kierunku diagnostyki alergii IgE zależnej na poziomie molekularnym – ALEX Panel 282.

Jest to najbardziej zaawansowana generacja testów, która pozwala uzyskać kompletny obraz uczulenia każdego pacjenta. Ocenia aż 282 składowe testu ze 156 źródeł alergenów, oferując jednoczesny pomiar całkowitej i swoistej IgE.

Określa prawdziwy profil uczuleniowy poprzez wykluczenie reakcji krzyżowych i ustalenie właściwej cząstki uczulającej. Pozwala przewidzieć ryzyko ciężkich reakcji ogólnoustrojowych bądź łagodnych reakcji miejscowych.

Dodatkowo można także dopasować indywidualne wskazówki dietetyczne i terapeutyczne dla każdego pacjenta.

Pomiar przeciwciał IgE swoistych dla alergenów w surowicy ma podobną wartość diagnostyczną jak testy skórne, ale ma znacznie wyższą powtarzalność, a na wyniki nie mają wpływu trwające objawy czy leczenie, np. leki przeciwhistaminowe.

Diagnostyka in vitro jest bezpieczna zarówno dla kobiet w ciąży, jak i tych cierpiących na choroby skóry, a także w przypadku podejrzenia reakcji anafilaktycznej w alergii pokarmowej i uczulenia na jady owadów.

ALEX Panel 282 to kompleksowe, spersonalizowane postępowanie w alergologii. Po więcej informacji o teście zapraszamy na naszą stronę: https://www.alablaboratoria.pl/19704-alex

Autorka: mgr Martyna Lewandowska, Product Manager w Alab laboratoria

Chcemy Być Rodzicami

Jedyny magazyn poradnikowy dla starających się o dziecko. Starania naturalne, inseminacja, in vitro, adopcja.

Bezpieczeństwo i precyzja. Test alergiczny nowej generacji- ALEX Panel 282

Choroby alergiczne to coraz częstsze zjawisko w krajach wysoko rozwiniętych. Szacuje się, że na różnego rodzaju alergie może cierpieć nawet 30-40 proc. populacji. Czy wiesz, które testy zapewniają największe bezpieczeństwo i najdokładniej identyfikują źródło alergenu?

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Termin alergia został użyty po raz pierwszy w 1906 r.  przez wiedeńskiego pediatrę Clemensa Petera von Pirqueta i oznacza dosłownie odmienną reakcję (z greckiego allos – inny, ergos – reakcja).

Alergia to inaczej nieprawidłowy przejaw odporności, który charakteryzuje się uszkodzeniem własnych tkanek w wyniku typowej odpowiedzi odpornościowej.

Zobacz także: Alergia a ciąża

Alergie plagą współczesnych czasów

Według „Białej Księgi Alergii” z 2011 roku, choroby alergiczne dotyczą ok. 30-40 proc. populacji. Wśród najczęstszych czynników predysponujących się do pojawienia alergii zaliczamy zarówno czynniki genetyczne, jak i środowiskowe.

– Zgodnie z opinią Światowej Organizacji Zdrowia, reakcje alergiczne znajdują się na trzecim miejscu wśród najczęściej występujących schorzeń przewlekłych i dotyczą około 40 procent Polaków – mówi dr n. med. Anna Strumnik-Filipek, kierownik Pracowni Badań Specjalistycznych w ALAB Laboratoria.

Do typowych objawów alergii należy kichanie, katar, łzawienie i swędzenie spojówek (symptomy mogące wskazywać na katar sienny), napady kaszlu, duszności, świszczący oddech (symptomy mogące wskazywać na astmę), czy zaczerwienienie skóry, świąd i bąble po zjedzeniu konkretnych pokarmów (symptomy mogące świadczyć o alergii pokarmowej) oraz inne.

Zobacz także: Jak wybrać laboratorium diagnostyczne?

Bezpieczny i precyzyjny test alergiczny

W diagnostyce alergii najważniejszymi elementami są rzetelnie przeprowadzony wywiad oraz testy alergiczne.

– Obecnie złotym standardem diagnostyki alergologicznej są punktowe testy skórne oraz próby prowokacyjne, które niestety posiadają szereg ograniczeń i wiążą się z podaniem alergenu, co nie zawsze jest bezpieczne dla zdrowia – wyjaśnia dr Anna Strumnik-Filipek

Jak podkreśla ekspertka, bardzo dobrym, wiarygodnym i całkowicie bezpiecznym uzupełnieniem diagnostyki alergologicznej jest molekularna diagnostyka alergii.

– Molekularne testy alergologiczne różnią się od klasycznych testów diagnostycznych tym, że nie tylko identyfikują źródło alergenu, ale wskazują na które konkretne białko alergenu, czyli komponent, pacjent jest uczulony. Jest to szczególnie istotne przed planowanym odczulaniem, w monitorowaniu rozwoju tolerancji na wybrane alergeny pokarmowe, przed wprowadzeniem zaleceń dietetycznych oraz do oceny ryzyka wystąpienia reakcji anafilaktycznych – tłumaczy ekspertka.

Zobacz także: Co umożliwia analizę wyników badań? [WIDEO]

Test alergiczny ALEX

Takim testem jest panel Alex, w którego skład wchodzą 282 składowe, w tym 156 ekstraktów alergenowych oraz aż 126 komponentów alergenów. Jest to pierwszy test w kierunku molekularnej diagnostyki alergii o tak szerokim zakresie.

– Dodatkowo, bardzo dużą zaletą panelu Alex jest obecność w jego składzie inhibitora CCD, dzięki któremu może wyeliminować ryzyko wystąpienia reakcji krzyżowych oraz wyników fałszywie dodatnich – wymienia dr Strumnik-Filipek.

Materiałem do badania jest krew. Pacjent nie musi być na czczo, przed badaniem należy jednak unikać posiłków wysokotłuszczowych. Odstawienie leków sterydowych i przeciwhistaminowych (podawanych ustnie i miejscowo) nie jest wymagane.

Tu kupisz najnowszy magazyn Chcemy Być Rodzicami

Anna Wencławska

Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego. Dziennikarka, pasjonatka kultur i języków orientalnych.