Przejdź do treści

Śmiertelność wcześniaków kontra jakość opieki szpitalnej. Zobacz, co mówią badania!

śmiertelność wcześniaków
fot. Pixabay

Czarnoskóre wcześniaki są bardziej narażone na przedwczesną śmierć niż dzieci białoskóre – twierdzą naukowcy z Nowego Jorku. Badacze podkreślają, że śmiertelność wcześniaków w dużej mierze wynika z opieki świadczonej przez szpitale. 

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Badania w tym kierunku przeprowadzono w 39 szpitalach w Nowym Jorku, gdzie przyjrzano się w sumie 7177 wcześniakom urodzonym pomiędzy 24. a 31. tygodniem ciąży. Dane gromadzono od 2010 roku do roku 2014.

28 proc. obserwowanych dzieci zmarło lub doświadczyło poważnych komplikacji zdrowotnych. W porównaniu do białych dzieci, czarnoskóre wcześniaki były niemal dwa razy bardziej narażone na przedwczesną śmierć lub problemy zdrowotne. Szanse na tego rodzaju komplikacje były również o 50 proc. wyższe u wcześniaków pochodzenia latynoskiego.

Zobacz także: Najmłodszy wcześniak świata – padł nowy rekord

Śmiertelność wcześniaków – skąd tak duże dysproporcje?

Dlaczego tak się dzieje? Dysproporcje wynikają częściowo z faktu, że białe dzieci w Nowym Jorku częściej trafiają do szpitali, w których mają zapewnioną lepszą opiekę- wynika z raportu JAMA Pediatrics.

–  Jakość opieki szpitalnej jest ważną przyczyną rasowych i etnicznych różnic w statystykach dotyczących noworodków – mówi dr Elizabeth Howell, dyrektorka Ośrodka Badań Zdrowia Kobiet w Icahn School of Medicine w Nowym Jorku.

To, że u czarnoskórych noworodków w USA zauważa się wyższy wskaźnik śmiertelności wynika również z faktu, że ich mamy częściej są narażone na przedwczesny poród– zauważa dr Howell.

W toku badań naukowcy podzielili szpitale na trzy grupy według wzoru: od najmniejszego do najwyższego wskaźnika zgonów noworodków.

Okazało się, że czarnoskóre i latynoskie dzieci najczęściej rodziły się w szpitalach oferujących gorszej jakości usługi medyczne niż ich białoskórzy rówieśnicy.

Tu kupisz najnowszy magazyn Chcemy Być Rodzicami

Źródło: Daily Mail

Anna Wencławska

Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego. Dziennikarka, pasjonatka kultur i języków orientalnych.

Naukowcy pracują nad metodą zwiększającą skuteczność in vitro. Wykorzysta badanie genów

Naukowiec pracuje na próbce preparatu /Ilustracja do tekstu Większa skuteczność in vitro już niedługo?
Fot.: Pixabay.com

Pomimo stałych postępów medycyny, skuteczność procedury in vitro wciąż wynosi ok. 30%. Nowe badania, w których wykorzystano profilowanie genetyczne, już wkrótce mogą przyczynić się do znacznego podwyższenia tych wskaźników.

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Niejednokrotnie poczęcie dziecka zajmuje parom długie lata, a wynik tych starań wciąż jest negatywny. Szansę dla części z nich stanowi procedura in vitro, ale i ona obarczona jest ryzykiem niepowodzenia.

– Niezwykle ważne jest zrozumienie, z czego wynika problem z poczęciem, i opracowanie odpowiednich terapii – powiedział Joris Vermeesch, profesor na Wydziale Cytogenetyki Molekularnej i Badań nad Genomem Katolickiego Uniwersytetu Lowańskiego (KUL) w Belgii.

Wyniki wstępnych badań przeprowadzonych przez kierowany przez niego zespół sugerują, że w uzyskaniu lepszych wyników procedury in vitro może pomóc profilowanie genetyczne. Metoda ta umożliwiłaby ustalenie, czy zarodek powstały w wyniku zapłodnienia in vitro może zostać z powodzeniem przeniesiony do macicy i czy w wyniku tego transferu rozwinie się w zdrowa ciąża. Jak to możliwe?

Otóż już w 2009 r. naukowcy z KUL odkryli, że u większości wczesnych zarodków uzyskanych za pomocą procedury in vitro występuje niestabilność chromosomowa. To sprawia, że istnieje więc duże ryzyko, że w wybranym do transferu embrionie wystąpią aberracje chromosomalne (translokacje, delecje). Prawdopodobieństwo prawidłowego rozwoju takiego zarodka jest niewielkie, co skutkuje mniejszą skutecznością in vitro.

CZYTAJ TEŻ: Skuteczność in vitro. 4 rzeczy, które warto wiedzieć

Większa skuteczność in vitro już niedługo? Haplotypowanie pomoże wybrać rokujące zarodki

W ramach najnowszych analiz prof. Vermeesch i jego zespół próbowali znaleźć sposób, by na wczesnym etapie rozwoju zarodka wykryć te mutacje genetyczne, a tym samym – skuteczniej wybierać rokujące embriony. Wykorzystali do tego technikę preimplantacyjnego haplotypowania, określającą, który zbiór genów pochodzi od danego rodzica. Badaczom udało się w ten sposób przeanalizować skład genetyczny komórek embrionu. Zaawansowane wykorzystanie haplotypowania pozwoliło im określić, które z powstałych zarodków mają większe szanse na rozwój.

Warto dodać, że tę samą technologię stosuje się w celu wyeliminowania zarodków z mutacjami genetycznymi.

– Jeśli takie badanie wykonamy na wszystkich zarodkach, jest duża szansa, że skuteczność zabiegów in vitro wzrośnie. Można byłoby wówczas transferować jedynie te embriony, które mają jak najmniejszą liczbę nieprawidłowości lub są ich całkowicie pozbawione  – mówi prof. Vermeesch.

Opracowując nowe metody selekcjonowania zarodków, naukowcy pracowali na embrionach krów. Jak podkreślają, zarodki tych zwierząt są na wczesnym etapie rozwoju embrionalnego bardzo zbliżone do ludzkich.

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ: Niepłodność wtórna. Czy komplikacje podczas porodu mogą uniemożliwić zajście w kolejną w ciążę?

Źródło: horizon-magazine.eu

Natalia Łyczko

Absolwentka filologii polskiej na Uniwersytecie Warszawskim. Redaktorka i korektorka – z zawodu i pasji. Miłośniczka kawy, kotów i podróży.

Trwa nabór do badań klinicznych nowego leku, zwiększającego skuteczność inseminacji

Kliniki leczenia niepłodności InviMed prowadzą rekrutację par do badań klinicznych leku, którego celem jest zwiększenie skuteczności zabiegu inseminacji. Badania prowadzone będą w  klinikach InviMed w Warszawie, Wrocławiu i Poznaniu.

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Co roku w naszych klinikach kilkaset par zawdzięcza swoje spełnione marzenie o dziecku właśnie zabiegowi inseminacji. Mamy nadzieję, że dzięki badaniom, które prowadzimy ta procedura będzie jeszcze bardziej skuteczna. – mówi dr n. med. Tomasz Rokicki, dyrektor medyczny klinik leczenia niepłodności InviMed.

W procesie badań klinicznych, w trakcie zabiegu inseminacji jajowody kobiety będą przepłukiwane roztworem zawierającym lek, który może zwiększyć szansę na zajście w ciążę. Substancja wpływa bowiem korzystnie na żywotność męskiego nasienia.

Pary zakwalifikowane do badania muszą spełniać szereg warunków, które zapewnią pełną zgodność z wymaganiami Dobrej Praktyki Klinicznej (GCP). Ostateczną decyzję o kwalifikacji pary podejmuje lekarz nadzorujący badania. Informujemy, że nie każda zgłaszająca się para będzie mogła zostać włączona do badania klinicznego. 

 

Czytaj też: Inseminacja: na czym polega: krok po kroku – wyjaśnia ekspert Invimed

Do udziału w badaniach zapraszamy pary:

  • którym przez rok nie udało się zajść w ciążę i które do tej pory nie wykonywały żadnych badań w kierunku niepłodności;
  • którym nie udało się zajść w ciążę przez rok i stwierdzono u nich niepłodność idiopatyczną (z nieznanej przyczyny), tzn.:
    • wyniki badania nasienia z ostatniego roku są prawidłowe według norm WHO (sprawdź),
    • u kobiety nie stwierdzono żadnej przyczyny niepłodności – ma drożne jajowody, nie ma endometriozy średniego lub dużego stopnia, regularnie miesiączkuje i ma owulację.

Podczas kwalifikacji do badania klinicznego będą też brane pod uwagę dodatkowe kryteria:

  • wiek kobiety mieści się w przedziale od 20 do 38 lat;
  • kobieta ma regularne cykle (26 – 35 dni).

Do programu nie zostaną zakwalifikowane pary, które mają za sobą w sumie 2 nieudane próby wspomaganego rozrodu (inseminacje lub in vitro).

– Każda z par, które zakwalifikujemy do badania przejdzie diagnostykę, zgodną z Ustawą o leczeniu niepłodności, obejmującą badanie dróg rodnych oraz drożności jajowodów Sono-HSG, a także analizę nasienia. Wszystkie badania oraz zabiegi niezbędne do wykonania zabiegu będą wykonane bezpłatnie. U kobiet, które spełnią wymagane kryteria zostanie wykonana inseminacja wewnątrzmaciczna z wykorzystaniem nasienia partnera – wyjaśnia dr n. med. Tomasz Rokicki, dyrektor medyczny klinik leczenia niepłodności InviMed.

InviMed jest jedyną kliniką w Polsce, która przeprowadzi badanie kliniczne. Badanie zostało zatwierdzone przez Komisję Bioetyczną przy Okręgowej Izbie Lekarskiej w Warszawie oraz Urząd Rejestracji Produktów Leczniczych, Wyrobów Medycznych i Produktów Biobójczych.

POLECAMY: Czy leżenie z nogami w górze po inseminacji zwiększa szanse na zajście w ciążę? – wyjaśnia ekspert Invimed

* * *

Pary, które chciałyby uzyskać więcej informacji lub umówić się na wizytę kwalifikacyjną w klinice InviMed w Warszawie, Wrocławiu lub Poznaniu, mogą zgłaszać się telefonicznie, dzwoniąc pod numer 500 900 888 lub za pośrednictwem e-mail, pod adresem badania.kliniczne@invimed.pl. Kontaktując się w tej sprawie, bardzo prosimy o wskazanie nazwy miasta (Warszawa, Wrocław lub Poznań), do którego macie Państwo najbliżej.

Aneta Grinberg-Iwańska

Absolwentka dziennikarstwa i politologii. Pasjonatka technik video. Redaktor prowadząca serwis.

Laboratorium medyczne bez tajemnic

Kobieta w laboratorium chemicznym
Fot.: Pixabay.com

Laboratorium medyczne – dla pacjentów brzmi to niezwykle tajemniczo. Czym na codzień zajmuje się laboratorium diagnostyczne? O misjach, planach i pracy od kuchni opowiada ekspert: dr n. med Iwona Kozak – Michałowska, dyrektor ds. Nauki i Rozwoju Synevo.

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Czym zajmuje się laboratorium diagnostyczne?

Laboratorium medyczne wykonuje oznaczenia w wielu materiałach biologicznych, tj. pobranych od człowieka. Są to zarówno krew, mocz, kał, wymazy, czyli takie materiały, o których każdy z nas słyszał jeżeli choć przez chwilę stawał się pacjentem, choćby przy wykonywaniu badań okresowych lub profilaktycznych. Pobieranie krwi lub przekazywanie do badania moczu lub kału może odbywać się w warunkach ambulatoryjnych, po zgłoszeniu się pacjenta do punktu pobrań lub podczas pobytu w szpitalu. 

W szpitalu, zwykle przez lekarza, mogą być pobierane także inne materiały, płyny z jam ciała, np. z jamy otrzewnej, opłucnowej, czy płyn owodniowy, może to być płyn mózgowo-rdzeniowy, szpik, fragmenty tkanek i wiele innych. Badania w nich wykonywane mają na celu potwierdzenie lub wykluczenie wstępnej diagnozy lekarskiej. Często są to badania bardzo specjalistyczne, wykonywane tylko w dużych, szpitalnych laboratoriach.

Każdego pacjenta należy zawsze traktować jak wielką indywidualność. Pamiętajmy, że często wyniki badań nie idą w parze z objawami klinicznymi, które w wielu chorobach mogą być często bardzo niecharakterystyczne, szczególnie w początkowym okresie. Zmiany wartości badanych składników mogą wyprzedzać wystąpienie objawów nawet o kilka miesięcy.  Bywa jednak i tak, że badania zupełnie nie pokrywają się z objawami. Przyczyn tego jest wiele i mogą zależeć także od osobniczych cech samego pacjenta. 

Odpowiadając zatem na postawione pytanie – tak, każdy pacjent i każda pobrana od niego próbka mogą nieść wiele niespodzianek. W diagnostyce laboratoryjnej, tak jak w całej medycynie, należy bardzo się bronić przed rutyną.

Jaka jest motywacja do pracy w laboratorium. Czy jest to przede wszystkim ciekawość? A jeśli tak, to jest to zaciekawienie głównie nauką, czy może człowiekiem w ogóle?

Diagnostyka laboratoryjna, to bardzo szeroka dziedzina wiedzy. Diagności laboratoryjni, czyli pracownicy laboratoriów posiadający wyższe wykształcenie, są kształceni na uniwersytetach medycznych lub na innych uniwersytetach, np. mikrobiolodzy lub biotechnolodzy. Podczas studiów poznają wiele zagadnień dotyczących problemów klinicznych. Bez tej wiedzy trudno mówić o diagnostyce ze zrozumieniem. 

Nasi pracownicy często konsultują pod względem analitycznym wyniki badań laboratoryjnych z lekarzami, ale też na prośbę samych pacjentów. Możemy też podpowiedzieć jakie dodatkowe badania można wykonać przy kontynuowaniu diagnostyki.  Do tego jest niezbędna duża wiedza, a to wymaga ustawicznego kształcenia. Diagnostyka laboratoryjna rozwija się bardzo dynamicznie. Wciąż mamy nowe rozwiązania techniczne, a tym samym nowe możliwości diagnostyczne. Lekarz, nawet wybitny specjalista, ma prawo nie wiedzieć o wszystkim, co dzieje w diagnostyce, szczególnie jeśli dotyczy to wąskich specjalności. Dlatego tak ważna jest rola diagnosty laboratoryjnej, jego wiedza i doświadczenie jako współpartnera lekarza. W naszych laboratoriach pracują także lekarze patomorfolodzy i genetycy. Stanowią oni dodatkowo ogromne wsparcie diagnostyczne i służą pomocą w doborze badań, szczególnie genetycznych.

Praca specjalistów w laboratoriach niewątpliwie łączy się z nieustanną koniecznością rozwoju i kształcenia. Podstawą wydaje się więc zespół ludzi, którzy mają do tego pasję. Czy to właśnie stoi za działaniem laboratoriów Synevo?

Tak jak wspomniałam wcześniej, diagnostyka laboratoryjna stale się rozwija. Jestem już diagnostą od ponad 30 lat i mam doskonałe porównanie jak wyglądały laboratoria na początku mojej kariery zawodowej, a jak teraz. Szczerze mówiąc jest to nieporównywalne. Obecne laboratorium to mnóstwo specjalistycznych aparatów i szeroki panel badań, począwszy od tych podstawowych po wysoce specjalistyczne. Ale, żeby nasza praca miała sens, czyli była przydatna pacjentowi i lekarzowi, to za tym musi stać człowiek dobrze przygotowany do pracy. Myślę tu nie tylko o przygotowaniu technicznym, ale przede wszystkim o wiedzy, którą pracownik laboratorium musi posiadać.

W naszym zespole mamy wielu specjalistów, czyli pracowników, którzy zdali bardzo trudne, kilku etapowe egzaminy specjalistyczne. Są to specjaliści laboratoryjnej diagnostyki laboratoryjnej, mikrobiologii medycznej, transfuzjologii klinicznej, cytomorfologii medycznej, a także laboratoryjnej toksykologii medycznej oraz genetyki i patomorfologii. W naszym gronie mamy także osoby z tytułem naukowym doktora.

Kilkadziesiąt kolejnych osób ma otwarte specjalizacje. Staramy się im jak najbardziej ułatwić ich kontynuowanie. Jesteśmy jedną z grup zawodowych w ochronie zdrowia, która za specjalizację musi płacić. Koszty są naprawdę duże i stąd staramy się naszym pracownikom pomagać również finansowo. W naszych laboratoriach mamy akredytowane w Centrum Medycznym Kształcenia Podyplomowego większość obowiązkowych staży. Dzięki temu nasi pracownicy nie muszą za nie płacić. W niektórych regionach jesteśmy jedynym miejscem, do którego diagności, nie tylko będący naszymi pracownikami, mogą się zgłaszać w celu odbycia staży.  Pomagamy w załatwieniu noclegów, często wykorzystując nasze umowy z hotelami lub inne możliwości, żeby obniżyć do minimum koszty pracownika. 

Pracownicy biorą też udział w spotkaniach towarzystw naukowych, konferencjach naukowych organizowanych w Polsce i na świecie. W tym także staramy się im pomagać finansowo.
Dodatkowo w laboratoriach lub na warsztatach wyjazdowych prowadzone są wykłady na różne tematy diagnostyczne, a także dotyczące jakości w diagnostyce, pracy w zespole i wiele innych. Takie spotkania sprzyjają integracji zespołu. 

Pytam o to także dlatego, iż wiem o Państwa zaangażowaniu w rozmaite projekty badawcze i naukowe. Czy rozwój naukowy to jeden z elementów misji Synevo?

Synevo jest prekursorem wykładów internetowych o tematyce medycznej, które się cieszą dużą popularnością zarówno wśród diagnostów, jak i lekarzy, studentów, a nawet pacjentów. Na naszej stronie internetowej jest baza wiedzy, w której są umieszczone zarówno publikacje jak i informacje o tym co dzieje się w diagnostyce laboratoryjnej. Organizowane są też spotkania z dziennikarzami zajmującymi się problematyką medyczną, w tym diagnostyką laboratoryjną. Zależy nam na jak najszerszym informowaniu o możliwościach diagnostyki laboratoryjnej, szczególnie o badaniach profilaktycznych.

Bierzemy udział jako wykładowcy i współorganizatorzy kursów specjalizacyjnych organizowanych przez uczelnie medyczne dla diagnostów laboratoryjnych i lekarzy oraz sesji i warsztatów podczas konferencji naukowych. Jesteśmy zapraszani przez uczelnie do współudziału w projektach dotyczących kształcenia studentów.

W tym roku ukazały się liczne publikacje naukowe przygotowane przez naszych pracowników, w tym także wydania książkowe, w których są współautorami,
Spółka uczestniczy także w wielu badaniach klinicznych.

Czy obecnie w Polsce poziom zarówno samych laboratoriów, np. pod względem technologii, jak i wiedzy specjalistów odbiega od tego, co prezentuje świat? A może to świat powinien uczyć się od nas?

Nie czujemy się tutaj w żaden sposób gorsi od „reszty świata”. Aparatura diagnostyczna, którą wykorzystujemy jest dostarczana przez międzynarodowe firmy i jest to taka sama jak ta, którą możemy zobaczyć w laboratoriach na całym  świecie. Dotyczy to także wykorzystywanych odczynników, a nasz panel oferowanych badań można porównać tylko z ofertą dużych wysokospecjalistycznych laboratoriów na świecie. Synevo posiada laboratoria nie tylko w Polsce. To także jest naszym ogromnym atutem, bo możemy zaproponować badania, których w Polsce się nie wykonuje, bo np. dotyczą diagnostyki rzadkich chorób, w tym uwarunkowanych genetycznie,

Jakie są inne elementy misji laboratoriów medycznych Synevo. Co z Pani perspektywy jest najważniejszą częścią waszych działań?

Staramy się poszerzać ofertę wykonywanych badań i świadczonych usług, szczególnie w zakresie badań specjalistycznych i nowoczesnych metod diagnostycznych. W przyszłym roku z pewnością poszerzymy ofertę badań genetycznych i wdrożymy rozwiązania z zakresu patologii cyfrowej. Inwestycje związane z otwieraniem nowych laboratoriów i punktów pobrań są konsekwencją wzrostu zapotrzebowania na badania laboratoryjne i spodziewamy się, że w przyszłym roku wzrośnie ilość zarówna naszych laboratoriów, jak i punktów pobrań.

Synevo szeroko angażuje się w liczne działania promujące wiedzę o zdrowym stylu życia i zachowania prozdrowotne. Dla przykładu wymienię jedynie kilka akcji z ubiegłych miesięcy. W tym roku trzynastu biegaczy z naszej drużyny „Synevo – badamy dla sportu” wzięło udział w Półmaratonie Zielonogórskim i pokonało łącznie 274 kilometry. Wykorzystaliśmy tę okazję, aby objąć badaniami profilaktycznymi ponad 250 osób. Oznaczano stężenie glukozy i ciśnienia tętniczego u biegaczy i kibiców. Nasza drużyna wzięła także udział w rajdzie rowerowym przeciwko cukrzycy typu 2 zorganizowanym przez Fundację Medicover, a także wspiera Fundację w realizacji Ogólnopolskiego Programu Profilaktyki Cukrzycy i Chorób Cywilizacyjnych „PoZdro!”. Byliśmy platynowym sponsorem IV edycji akcji społecznej „Daję Głowę”. Każdy uczestnik akcji otrzymał kupon na bezpłatne badanie PSA do wykonania w Laboratoriach Synevo. Naszym patronatem objęliśmy też V edycję tej akcji, która odbyła się 24 września. Razem z Centrum Metamorfoz przygotowaliśmy akcję „Super Mama”, której celem jest pomoc przy wprowadzaniu zmian w życiu młodych mam. Wszystkie uczestniczki dostały od nas kupony na badania laboratoryjne. Jesteśmy także sponsorem III edycji BRA DAY 2017. Akcja zwana także Dniem Informacji o Rekonstrukcjach Piersi, jest inicjatywą ogólnoświatową, mającą na celu profilaktykę zdrowotną, edukację w zakresie wiedzy dotyczącej nowotworów piersi i, co bardzo istotne, promowanie zabiegów rekonstrukcji piersi po mastektomii.

Gdyby w tym kontekście mogła Pani wyobrazić sobie pracę laboratoriów za 20 lat – co pojawia się w Pani wyobraźni? A może nawet nie w wyobraźni, a wręcz w planach?

Odniosę się do tego co już wspominałam. Jak zaczynałam pracę o wielu badaniach nie śniło się nawet największym autorytetom. Ogromny postęp wiedzy o przyczynach wielu chorób spowodował, że w laboratoriach, tzw. rutynowych, wykonuje się badania kiedyś uważane za niemożliwe do wykonania lub o których nawet nie wiedzieliśmy.  Jesteśmy otwarci na wszystkie nowinki technologiczne i diagnostyczne. Proszę jednak pamiętać, że od pomysłu do jego realizacji może upłynąć wiele czasu zanim stanie się to badaniem pomocnym w diagnostyce. Często jest też tak, że mimo początkowo dobrych wyników eksperymentalnych okazuje się, że badanie u człowieka nie spełnia swoich zadań, albo ktoś odkryje jeszcze doskonalszy marker.

Możliwości ludzkiego umysłu są nieograniczone, a  znalezienie nowych rozwiązań czasem okazuje się tak oczywiste, że aż dziwi iż nikt do tej pory na to nie wpadł.
Marzenia mamy wszyscy. Nasi pacjenci również. Zostawmy więc im możliwość rozwinięcia wyobraźni…

Logo Synevo

materiał prasowy

Materiały prasowe to teksty przesyłane podmioty zewnętrzne do publikacji w różnych mediach, informują o wydarzeniach, osiągnięciach, bywają zaproszeniami na spotkania.

Rak jajnika – jakie badania laboratoryjne należy wykonać?

chlamydia
Feeling awful stomachache. Frustrated young woman holding hands on stomach and keeping eyes closed while lying in bed

Rak jajnika jest na 4. miejscu według częstości zgonów na nowotwory wśród kobiet na świecie. Główną przyczyną umieralności z powodu nowotworów jajnika jest bezobjawowy przebieg – aż do późnych stadiów zaawansowania – oraz brak metod wczesnego wykrywania choroby. Z tego powodu 70-75% raka jajnika jest wykrywane w późnym stadium choroby. Jakie badania zatem wykonać, by sprawdzić, czy jesteśmy w grupie ryzyka?

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Rak jajnika to najgorzej rokujący nowotwór ginekologiczny, notujący najniższy wskaźnik przeżycia 5- letniego – ze względu na brak charakterystycznych objawów i umiejscowienie anatomiczne. Nowotwory jajnika są też jedynymi nowotworami w obrębie narządów płciowych występującymi u dzieci – co roku notuje się w Polsce 6-8 nowych zachorowań przed 15. rokiem życia.

Największą liczbę zachorowań na nowotwory jajnika obserwuje się między 50. a 59. rokiem życia. Ponad 60% zachorowań i prawie 50% zgonów na nowotwory jajnika przypada przed osiągnięciem 65. roku życia. Liczba zachorowań i zgonów z powodu raka jajnika wzrasta po 35. roku życia, a począwszy od szóstej dekady życia częstość występowania tego nowotworu zmniejsza się.

Badanie laboratoryjne obejmują wykonanie dwóch ważnych w diagnostyce tego raka markerów nowotworowych – CA125 i HE4 oraz wyliczenie algorytmu ROMA.

Diagnostyka raka jajnika: podwyższone wartości antygenu CA125

Podwyższone wartości antygenu CA125 są zazwyczaj wykrywane u chorych:

  • z nabłonkowym nowotworem jajnika (80-85%), w tym mniej niż u 50% chorych w stadium I (początkowym) zaawansowania klinicznego, u 80-90% w stadium II i u ponad 90% chorych w stadium III-IV
  • z gruczolakorakiem w stadiach zaawansowanych
  • w raku piersi, nowotworach przewodu pokarmowego, trzonu macicy i w raku płuc.

W chorobach nienowotworowych podwyższone stężenie CA125 stwierdza się u chorych z endometriozą, ostrym stanem zapalnym trzustki, marskością wątroby, w chorobach zapalnych narządów miednicy u kobiet, zapaleniem otrzewnej, torbielach jajników, stanach zapalnych szyjki macicy i przewodu pokarmowego, a także w ciąży i podczas menstruacji.

U zdrowych kobiet stężenie CA125 nie przekracza 35 U/ml. Z wiekiem obserwuje się tendencje do niższych wartości antygenu. U kobiet po menopauzie stężenie z reguły wynosi poniżej 30 U/ml.

Diagnostyka raka jajnika: kiedy wykonać badanie antygenu CA125?

Oznaczanie CA125 nie jest rekomendowane jako badanie przesiewowe u kobiet bez objawów klinicznych i bez ryzyka dziedzicznego ze względu na brak odpowiedniej czułości we wczesnym okresie choroby i swoistości w szczególności u kobiet przed menopauzą. U kobiet z obciążeniem rodzinnym zaleca się wykonanie oznaczenia CA125 raz do roku wraz z przezpochwowym USG.

Obecnie podstawowym zalecanym zastosowaniem antygenu CA125 w procesie diagnostycznym jest monitorowanie leczenia pacjentek z zaawansowanym rakiem jajnika. Całkowitą remisję można stwierdzić, jeżeli po zakończeniu chemioterapii wartości antygenu nie przekraczają 15 U/ml.

Nowy marker raka jajnika – antygen HE4

HE4 (WAP way-acidic protein, four-disulfide core domain 2), glikoproteina będąca prekursorem ludzkiego białka komórek nabłonkowych najądrza (czwarta podfrakcja), jest nowym potencjalnym markerem raka jajnika. Rola HE4 nie jest do końca poznana. Prawdopodobnie bierze udział w procesach spermatogenezy u mężczyzn, choć podobne stężenia u obu płci pozwalają wysnuć hipotezę o innej jego roli w organizmie.

Obecność HE4 wykryto w nabłonku najądrzy, górnych dróg oddechowych, śluzówce nosa i jamy ustnej, jelita grubego, jajowodów, endometrium, nerek, płuc, gruczołu krokowego. Stężenie HE4 fizjologicznie wzrasta wraz z wiekiem. Wyższe stężenia obserwuje się także u kobiet palących papierosy. Wykazano, że antygen HE4 rośnie u pacjentek z niewydolnością nerek, ponieważ HE4 usuwany jest z organizmu drogą filtracji kłębkowej.

Wzmożoną ekspresję stwierdza się często w nowotworach nabłonkowych jajnika oraz  w innych nowotworach, np. jelita grubego, piersi, nerek, płuc. Antygen HE4 charakteryzuje się najwyższą czułością i swoistością diagnostyczną (72,9% i 95%) w wykrywaniu raka jajnika we wczesnym stadium choroby jako pojedyncze badanie.

Czy poziom hormonów wpływa na wartości HE4?

Stężenie antygenu HE4 nie wzrasta u kobiet chorych na endometriozę, w przeciwieństwie do powszechnie podwyższonych wartości CA125 w tej grupie pacjentek. W stanach zapalnych dróg rodnych, niezłośliwych nowotworach jajników, znacznie częściej obserwuje się podwyższone wartości antygenu CA125 aniżeli HE4. Wykazano także, że prawidłowy poziom HE4 przy podwyższonych wartościach CA125 u kobiet z obecnym guzem wewnątrzmiedniczym wyklucza w 98% przypadków postać złośliwą nowotworu.

W przeciwieństwie do CA125, nie wykazano także, aby stan hormonalny kobiety znacząco wpływał na poziom HE4. Z tego powodu oznaczeniom HE4 przypisywane jest istotne znaczenie w diagnostyce różnicowej zmian złośliwych i niezłośliwych w jajnikach, szczególnie w grupie kobiet przed menopauzą.

Algorytm ROMA w diagnostyce wczesnych postaci raka jajnika

W diagnostyce wczesnych postaci raka jajnika szczególnie interesujący wydaje się algorytm ROMA (Risk of Ovarian Malignancy Algorithm) wyliczany na podstawie stężeń CA125 i HE4 oraz z uwzględnieniem statusu menopauzalnego kobiety. Na jego podstawie  można zaklasyfikować kobiety do wysokiej lub niskiej grupy ryzyka rozwoju raka jajnika. Algorytm ROMA nie jest zalecany do diagnostyki kobiet poniżej 18. roku życia, wcześniej leczonych na nowotwór lub aktualnie poddawanych chemioterapii.

Algorytm ROMA jest wyliczany na podstawie wzoru:

Kobiety przed menopauzą
Wartość ROMA ≥ 11,4% = wysokie ryzyko wystąpienia raka jajnika

Wartość ROMA < 11,4% = niskie ryzyko wystąpienia raka jajnika

 

Kobiety po menopauzie
Wartość ROMA ≥ 29,9% = wysokie ryzyko wystąpienia raka jajnika

Wartość ROMA < 29,9% = niskie ryzyko wystąpienia raka jajnika

Ocena ryzyka zachorowania na raka jajnika oparta jest na interpretacji ROMA w zależności od wieku kobiety.


synevo

materiał prasowy

Materiały prasowe to teksty przesyłane podmioty zewnętrzne do publikacji w różnych mediach, informują o wydarzeniach, osiągnięciach, bywają zaproszeniami na spotkania.