Przejdź do treści

Śląsk: Ruszyły zapisy na bezpłatne badania płodności

516.jpg

Jak podaje Fundacja Gyncentrum 88 proc. Polek nigdy nie badało swojej płodności. Okazuje się, że co czwarta kobieta odkłada dziś macierzyństwo i planuje ciążę po 30-tce. Dla wielu z nich okazuje się ona jednak niemożliwa. Mieszkanki Śląska mające problemy z zajściem w pierwszą lub kolejną ciążę, mogą się zgłaszać do końca listopada na bezpłatne badania hormonalne. Odbywają się one w ramach II-odsłony akcji profilaktycznej „Zdrowa mama”, organizowanej przez wspomnianą fundację i Śląskie Laboratoria Analityczne. Jej celem jest podniesienie świadomości kobiet na temat diagnostyki płodności, zwłaszcza wśród kobiet po 30-ce.

Na razie przebadano 50 ślązaczek, a w Katowicach ruszyła właśnie II-odsłona projektu. Wraz z nią kolejna pula 50-ciu bezpłatnych badań i konsultacji ginekologicznych. Na badania mogą zgłaszać się  kobiety w wieku od 25 do 40 lat, które od pewnego czasu bezskutecznie próbują zajść w pierwszą lub kolejną ciążę, a także kobiety chcące profilaktycznie zbadać swoją płodność. W ramach kampanii u kobiet wykonywane są aż 4 bezpłatne badania poziomu hormonów – AMH, FSH, LH i estradiolu.

– To proste badanie polegające na analizie krwi, dzięki któremu jesteśmy w stanie zdiagnozować u kobiety przyczynę problemów z zajściem w ciąże oraz poznać lepiej swoje możliwości. Jest to badanie, które każda kobieta powinna wykonać profilaktycznie przynajmniej raz w życiu. Pozwala ono bowiem nawczesne wykrycie problemów z płodnością, a co za tym idzie podjęcie  w porę odpowiedniego leczenia. Badaniu mogą poddawać się już 20-latki, bezwzględnie natomiast 30-latki odkładające macierzyństwo – mówi dr n. med. Dariusz Mercik, ginekolog z Kliniki Leczenia Niepłodności Diagnostyki Prenatalnej Gyncentrum, w którym badane są kobiety.

 

Dzięki uzyskanym wynikom, kobiety mają szanse dowiedzieć się jaki jest ich poziom płodności, jaką dysponują rezerwą jajnikową oraz czy nie cierpią przypadkiem na przedwczesne wygasanie jajników lub wczesną menopauzę.  Z badań powinny skorzystać w pierwszej kolejności te panie, które mają nieregularne cykle miesiączkowe, palą papierosy, żyją w silnym stresie, mają nieunormowany tryb dnia, źle się odżywiają – namawiają specjaliści.

 

Oprócz bezpłatnych badań, każda z kobiet ma także okazję skonsultować nieodpłatnie wyniki z ginekologiem.  – Nie chcemy pozostawiać kobiety samej z wynikami, zwłaszcza tymi negatywnymi. Konsultacja ma im za zadanie pomóc, w jakim kierunku należy podjąć leczenie. Czasami konieczna jest tylko zmiana diety i trybu życia, czasami konieczna jest interwencja chirurgiczna. Ta konsultacja ma za zadanie objaśnić kobietom, jaki powinien być ich kolejny krok – mówi dr Mercik.

 

To pierwszy tego typu projekt na Śląsku promujący profilaktykę płodności i jeden z nielicznych w Polsce. Tymczasem z płodnością Polek jest coraz gorzej. Z roku na rok rośnie liczba niepłodnych kobiet. Problem z zajściem w ciążę ma już 20 proc. par. W 45 proc. przypadków winny jest tzw. czynnik żeński. Kiepsko wypada także profilaktyka. Aż 88 proc. nigdy nie diagnozowało swoje płodności. Badania poziomu hormonów ma za sobą zaledwie 6 proc. Polek, z czego ponad 70 proc. przyznało, że do diagnostyki skusiły je dopiero problemy z zajściem w ciążę. Profilaktyka to wciąż rzadkość – wynika z sondy Fundacji Gyncentrum.

Na badania i wizytę z wynikami u ginekologa należy umówić się telefonicznie w Klinice Leczenia Niepłodności i Diagnostyki Prenatalnej Gyncentrum w Katowicach dzwoniąc pod nr tel. 32 359 09 32 lub 32 359 09 33. Specjaliści zalecają aby przyjść na nie najlepiej w 3 dniu cyklu menstruacyjnego – wtedy należy wykonać badania poziomu hormonów LH, FSH i estradiolu.

Materiały prasowe

Chcemy Być Rodzicami

Jedyny magazyn poradnikowy dla starających się o dziecko. Starania naturalne, inseminacja, in vitro, adopcja.

„POŁOŻNA NA MEDAL” poszukiwana – Trwają zgłoszenia do konkursu na najlepszą położną

położna na medal

Trwa 4. edycja kampanii społeczno-edukacyjnej „Położna na medal”. W ramach kampanii realizowany jest konkurs na najlepszą położną w Polsce. Jeszcze tylko do 31 lipca można zgłaszać położne do plebiscytu, a głosy na nominowane kandydatki oddawać można do 31 grudnia. Nominacje i głosy przyjmowane są za pośrednictwem strony www.poloznanamedal2017.pl. Organizatorem kampanii i konkursu jest Akademia Malucha Alantan.

Położna na medal

1 lipca minęły trzy miesiące od startu 4. edycji kampanii i konkursu Położna na medal. Jeszcze tylko przez miesiąc można zgłaszać położne do tegorocznej edycji plebiscytu. Konkurs ma na celu wyłonienie najlepszej położnej w kraju oraz wyróżnienie najlepszych położnych w poszczególnych województwach. Głównym celem kampanii jest zwiększenie społecznej świadomości roli położnej, jej kompetencji i odpowiedzialności pracy, jaką na co dzień wykonuje, jak również propagowanie nowoczesnych standardów opieki okołoporodowej i podniesienie standardów pracy położnych.

„Kampania wywołuje pozytywne dyskusje w środowisku położnych. Zauważamy, jak ważne jest dla nich podkreślanie ich roli w opiece okołoporodowej. Praca, którą wykonują położne często jest niezauważana i mało doceniana, w porównaniu do tego jaki wkład i zaangażowanie muszą włożyć wspierając nie tylko kobietę w jednym z najważniejszych okresów jej życia, ale często są przyjacielem całej rodziny. Przyszłe i młode mamy zgłaszają położne do konkursu, ponieważ w ten sposób chcą podziękować im za opiekę” – mówi Iwona Barańska z Akademii Malucha Alantan, pomysłodawcy i organizatora kampanii „Położna na medal”.

W ramach kampanii edukujemy również kobiety o ich prawach w okresie okołoporodowym. Współpracujemy z położnymi, które są Ambasadorkami Kampanii „Położna na medal”. Dzięki ich wiedzy poruszamy tematy, które są bliskie kobietom w ciąży, obalamy mity, pokazujemy fakty związane z pielęgnacją i opieką nad noworodkiem. Zwracamy również uwagę na to, że po porodzie młoda mama także wymaga zainteresowania ze strony rodziny. Kobiety w tym czasie często borykają się z depresją poporodową i potrzebują wsparcia ze strony najbliższych – dodaje Iwona Barańska.

Zgłoszenia położnych można składać poprzez formularz znajdujący się na stronie internetowej kampanii – www.poloznanamedal2017.pl w zakładce „Zgłoś położną”. W celu zgłoszenia kandydatki należy wypełnić wymagane pola z danymi osobowymi zgłaszanej położnej oraz dołączyć jej zdjęcie, a także podać imię i nazwisko oraz email osoby zgłaszającej kandydatkę. Położne nominować można do 31 lipca b.r., a głosy oddawać przez cały czas do 31 grudnia b.r.

Patronat honorowy na czwartą edycją objęła Naczelna Rada Pielęgniarek i Położnych. Partnerami merytorycznymi zostali: Polskie Towarzystwo Położnych, Fundacja Rodzić po Ludzku, Stowarzyszenie Dobrze Urodzeni. Mecenasem kampanii jest marka Alantan Plus.

 

Położna na Medal to prowadzona od 2014 roku kampania społeczno-edukacyjna zwracająca uwagę na kwestie związane z koniecznością podnoszenia standardów i jakości opieki okołoporodowej

w Polsce poprzez edukację i promocję dobrych praktyk. Istotną kwestią kampanii jest również podnoszenie świadomości społecznej na temat roli położnych w opiece okołoporodowej.

Jednym z kluczowych elementów kampanii jest konkurs na najlepszą położną w Polsce. Zgłoszenia do tegorocznej, czwartej edycji konkursu przyjmowane są od 1 kwietnia do 31 lipca 2017 r. Głosy na nominowane położne można oddawać od 1 kwietnia do 31 grudnia 2017 roku. Nominacje i głosy odbywają się na stronie www.poloznanamedal2017.pl

Patronat honorowy nad kampanią i konkursem objęła Naczelna Rada Pielęgniarek i Położnych. Patronat merytoryczny sprawują: Polskie Towarzystwo Położnych, Fundacja Rodzić po Ludzku oraz Stowarzyszenie Dobrze Urodzeni. Mecenasem kampanii jest marka Alantan Plus.

materiał prasowy

Materiały prasowe to teksty przesyłane podmioty zewnętrzne do publikacji w różnych mediach, informują o wydarzeniach, osiągnięciach, bywają zaproszeniami na spotkania.

Prestiżowe odznaczenie dla dr Preeti Agrawal – lekarki, która do płodności podchodzi holistycznie

dr Preeti Agrawal
Fot. Dolnośląski Urząd Wojewódzki we Wrocławiu

Prezeska Fundacji Kobieta i Natura otrzymała odznaczenie państwowe – Złoty Krzyż Zasługi od Prezydenta RP. Działania dr Preeti Agrawal docenione zostały na płaszczyźnie działalności społecznej na rzecz rozwoju świadomości zdrowotnej społeczeństwa.

Człowiek jako całość

Uroczystość odbyła się w Urzędzie Wojewódzkim we Wrocławiu, gdzie odznaczenia dostali właśnie mieszkańcy Dolnego Śląska. Dr Preeti Agrawal zajmuje się pacjentami w Żernikach Wrocławskich, tam też mieści się siedziba Fundacji Kobieta i Natura.

Lekarka promuje holistyczne podejście do zdrowia, dbanie o harmonię i dostęp do wewnętrznej mądrości ciała. Jest doktorem nauk medycznych, specjalistką II stopnia z ginekologii i położnictwa. Odznaczenia wręczone zostały przez Wojewodę Dolnośląskiego – ważni ludzie, znakomite działania, znaczące idee. Gratulujemy!

Tekst o holistycznym leczeniu niepłodności przez dr Preeti Agrawal poniżej:

Podejście holistyczne w leczeniu niepłodności – dr Preeti Agrawal z Wrocławia opowiada o swoim podejściu do leczenia niepłodności

Źródło: „Fundacja Kobieta i Natura”

Katarzyna Miłkowska

Dziennikarka, absolwentka UW. Obecnie studiuje psychologię kliniczną na Uniwersytecie SWPS oraz Gender Studies na UW.

Jan Turnau o biblijnym „cudzie ginekologicznym” i in vitro: „Prawo nie może kształtować się w taki sposób jak etyka”

Jan Turnau

Dyskusja i wszelkie spory toczące się o in vitro są w Polsce mieszanką argumentów prawnych, medycznych i ideologicznych. Szczególnie dotyczy to religii rzymskokatolickiej, która w naszym kraju staje się przez niektórych bazą do budowy państwowości i prawa właśnie. Jan Turnau, publicysta i pisarz katolicki, w swoim cyklu „Turnau na niedzielę” poruszył dzisiaj ten właśnie temat.

Ważne słowa

„Czym jest cud ginekologiczny?” – stało się to kluczowym pytaniem, które skomentował Turnau. Jest to o tyle bieżąca sprawa, bowiem przeznaczony przez kościół na najbliższe dni fragment Biblii mówi właśnie o takim cudzie. Fabuła tekstu opowiada o parze małżeńskiej, która przezwycięża bezpłodność. Nie mają syna, a mąż jest w sędziwym wieku. Bóg dokonuje cudu i za sprawą jednego z proroków udaje im się zostać rodzicami.

Mój komentarz dotyczy sprawy aktualnej: in vitro – tej metody zapobiegania niepłodności. Nie rozumiem zastrzeżeń, że in vitro jest metodą sztuczną, a przez to niewłaściwą” – mówi Jan Turnau. Zaznacza, iż jest to jeden z elementów rozwoju ludzkiej wiedzy, w tym medycyny, że „różne rzeczy dzieję się w sposób, w jaki nie działy się wcześniej”. Czy trzeba jednak nazywać to „sztucznością”? Z drugiej jednak strony podkreśla, że rozumie zastrzeżenia dotyczące losu zamrożonych zarodków. Nie jest to bowiem wg niego osoba ludzka, ale „jest to życie ludzkie”. Pojawiają się głosy, także w gronie duchownych, które zastanawiają się, czy nie można zatem uznać, że człowiek powstaje dopiero wtedy, kiedy zarodek zagnieździ się w macicy. „Mam wątpliwość, czy ten argument za in vitro jest słuszny, bo oczywiście bardzo dużo zarodków ginie (…) jeszcze mniej dzieci po urodzeniu umiera, ale czy ta statystyka jest ważna?”.

Kluczowe wydaje się jednak zakończenie komentarza Jana Turnaua, który podkreśla najbardziej dyskusyjne różnice: „Jest to kwestia etyki rzymskokatolickiej. Osobnym problemem – zaznaczam – jest prawo, które nie może kształtować się w taki sposób jak etyka, bo prawo i etyka to są jednak różne rzeczy” – podsumowuje swoje nagranie dla „Gazety Wyborczej”.

W Polsce jest to temat kontrowersyjny i przez wielu jednak niepodlegający podziałowi. Religia i prawo zdają się w wielu kwestiach przenikać. Jest to o tyle trudne, że: „Poza Kościołem Katolicki, wszystkie inne religie monoteistyczne i inne Kościoły Chrześcijańskie dopuszczają in vitro jako metodę leczenia niepłodności” – pisaliśmy w naszym portalu >>KLIK<<

Źródło: „Gazeta Wyborcza”

Katarzyna Miłkowska

Dziennikarka, absolwentka UW. Obecnie studiuje psychologię kliniczną na Uniwersytecie SWPS oraz Gender Studies na UW.

Męski zegar biologiczny – 40-stka zmniejsza szansę na bycie tatą nawet o 1/3

zegar biologiczny

W kontekście płodności mówi się przede wszystkim o kobiecym, głośno tykającym zegarze biologicznym. Coraz częściej eksperci ostrzegają także mężczyzn, który przekładając ojcostwo na tzw. „później”, zmniejszają swoje szanse o nawet 1/3. Co jest wskazywane jako powód? Jednym z argumentów są pojawiające się z wiekiem uszkodzenia DNA spermy, które mogą skutkować także innymi problemami.

Amerykańskie badania wskazują, że u mężczyzn w przedziale wiekowym 40-42 lata, których partnerka nie przekroczyła 30-ego roku życia, średni współczynnik urodzeń wynosi 46 proc. Dla porównania, u mężczyzn w wieku 30-35 lat, wynosi on 73 proc. Dane wskazały też, iż w przypadku par starających się o dziecko dzięki metodzie in vitro, kobiety mają większe szanse na zostanie matkami jeśli ich partner jest w tym samym wieku lub jest od nich młodszy, o czym donosi „Daily Mail”.

Skąd takie wnioski? Naukowcy przeanalizowali dane 7,753 par, które pojawiły się w latach 2000-2014 w bostońskiej klinice. Jeden z brytyjskich profesorów skomentował wyniki: „Ze społecznego punktu widzenia, widzę w tym wartość nie tylko w doradztwie parom, które mają sięgnąć po techniki wspomagające rozród, ale może to być także pomocne kobietom w zachęceniu partnerów do podjęcia odpowiednich kroków” – czytamy.

Nawiązując do ewentualnych mutacji w plemnikach: „Wykazano, że u potomstwa mężczyzn zostających tatą po 45 roku życia, dwukrotnie wzrosło ryzyko psychoz (będących jednym z objawów schizofrenii), zauważono trzykrotnie większe ryzyko autyzmu, a także trzynastokrotnie większe ryzyko ADHD” – pisaliśmy w naszym portalu. Z drugiej jednak strony, eksperci wskazują także na działanie ochronne dla psychiki dziecka, jakie przynosi dojrzalszy wiek ojca. Warto wziąć pod uwagę napływające doniesienia. 

Więcej o wieku i płodności:

Dlaczego płodność kobiet z wiekiem maleje? Poznaj najnowsze doniesienia ekspertów!

Wiek mężczyzny a płodność – nowe badania

Płodność a wiek mężczyzny

 

Źródło: Daily Mail

Katarzyna Miłkowska

Dziennikarka, absolwentka UW. Obecnie studiuje psychologię kliniczną na Uniwersytecie SWPS oraz Gender Studies na UW.