Przejdź do treści

Samotne matki mają gorsze zdrowie

Macierzyństwo w pojedynkę oznacza pogorszenie się stanu fizycznego i psychicznego. Pomocne może się okazać wsparcie rodziny niwelując przy tym szkodliwe efekty

Na łamach magazynu Journal of Epidemiology & Community Health zostały opublikowane dane na temat zdrowia samotnych matek. Badania zostały przeprowadzone na ponad 25 tys. kobiet powyżej 50-tego roku życia. W większości z USA, Anglii i 13 innych europejskich krajów, tym samym sprawdzając jaki jest ich stan zdrowia pod względem miejsca zamieszkania.
Okazało się się, że w większości przypadków bycie samotną matką sprawia, że ich zdrowie jest dużo gorsze. Często bywa tak, że urodzenie dziecka przed 20 rokiem życia, samotne macierzyństwo, które trwa już ponad 8 lat czy też duża liczba potomstwa oraz rozwód są najsilniejszymi czynnikami ryzyka.

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Ponadto samotne macierzyństwo często utrudnia kobiecie rozwijać się zawodowo, zdobyć wykształcenie i zgromadzić środki finansowe co ma bardzo duże przełożenie na jakość życia. 

Wsparcie rodziny dla samotnej matki, może okazać się bardzo pomocne w utrzymaniu dobrego zdrowia. Dobrym przykładem są kraje Europy Południowej, gdzie więzy rodzinne są bardzo silne.

pulsmedycyny.pl

Chcemy Być Rodzicami

Jedyny magazyn poradnikowy dla starających się o dziecko. Starania naturalne, inseminacja, in vitro, adopcja.

Piekarnia, która robi słodycze na miesiączkowe bóle. Łakocie dostarczą do twoich drzwi

piekarnia, która robi słodycze na miesiączkowe bóle
fot. Pixabay

Mało kto nie lubi słodyczy. Na słodkie przekąski jeszcze bardziej wzrasta nam apetyt podczas miesiączki. Fakt ten wykorzystała pewna piekarnia, która zaczęła produkować i dostarczać brownie do pań, które cierpią na bóle menstruacyjne!

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Piekarnia Moon Cycle Bakery w USA za cel obrała sobie ulżenie w cierpieniom kobietom, które przechodzą miesiączkę. „Moon Cycle Bakery zostało założone z prostą misja: pomagać kobietom zdefiniować na nowo „te dni miesiąca” – czytamy na stronie piekarni.

Zobacz także:  „Lekarstwo” marzenie – specjalna czekolada na… bóle menstruacyjne!

Piekarnia, która robi słodycze na miesiączkowe bóle

Tuż przed miesiączką piekarnia wysyła słodkości do klientki. Oprócz brownie panie mogą wybrać też pączki.

Raz w miesiącu wysyłamy pyszne smakołyki, które nie tylko smakują dobrze, ale też otulą Twoje ciało starannie dobranymi, wspierającymi układ hormonalny składnikami, które odżywią Cię od środka – zapewnia Moon Cycle Bakery.

moon cycle bakery

fot. Instagram @mooncyclebakery

Zobacz także: Czekoladoterapia – relaks dla ducha i ciała

Jak to działa?

Piekarnia, która robi słodycze na bóle miesiączkowe, stworzyła specjalną aplikację, która śledzi cykl miesiączkowy kobiety. Tuż przed okresem do pań wysyłana jest paczka z łakociami. Co jednak w sytuacji, gdy cykl jest nieregularny? W takim wypadku zamówienie można złożyć jednorazowo.

W określonych okienkach aplikacji klientka wpisuje ulubione produkty, a następnie piekarz tworzy dla niej pyszne łakocie. Na początek klienta dostanie brownie zgodnie z własnymi preferencjami.

Sekret czekoladowego ciastka tkwi w dwóch pierwiastkach, które mają pozytywnie wpływać na „ducha i ciało”. W brownie znajdziemy bor i magnez, dzięki czemu bóle brzucha mają być mniej dokuczliwe. Ciastko ma również zbawiennie wpłynąć na bóle głowy, pleców i zniwelować biegunkę.

Tu kupisz najnowszy magazyn Chcemy Być Rodzicami

Źródło: Cosmopolitan, mooncyclebakery.com noizz.pl

Anna Wencławska

Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego. Dziennikarka, pasjonatka kultur i języków orientalnych.

In vitro w ramach pakietu medycznego? Niektóre firmy już to oferują

Pracownicy
Fot.: Pixabay.com

Coraz więcej przedsiębiorstw oferuje dogodne warunki zatrudnienia dla młodych rodziców. Znacznie rzadszą praktyką jest wspieranie pracowników, by zostali rodzicami. Nie dla każdego jest to bowiem zadanie łatwe – szczególnie gdy zmagamy się z niepłodnością. Dobrze wiedzą o tym pomysłodawcy programu Carrot Fertility, który umożliwia firmom wsparcie pracowników na ich drodze do upragnionego rodzicielstwa.

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Carrot Fertility to kalifornijski program, który ruszył w 2016 roku. Dzięki pozyskaniu 3,6 mln dolarów od partnerów, oferuje firmom zupełnie nowy rodzaj benefitów pracowniczych. W ich ramach osoby zatrudnione w korporacjach mogą uzyskać m.in. wsparcie w zakresie diagnostyki niepłodności oraz opłacenia procedur: in vitro, mrożenia komórek jajowych, inseminacji domacicznej. Beneficjentom oferowane są także konsultacje z ekspertami.

Wierzymy, że wsparcie zdrowia reprodukcyjnego to jeden z fundamentów opieki zdrowotnej nad pracownikiem. Czas, by stało się ono równie oczywiste, co opieka medyczna, dentystyczna czy okulistycznapodkreśla Tammy Sun, współzałożycielka i CEO start-upu Carrot, który stoi za tą wyjątkową inicjatywą.

Plany Carrot Fertilityłatwe do wdrożenia i w pełni konfigurowalne. Umożliwia to firmom dopasowanie oferowanych korzyści do możliwości budżetu i poziomu zwrotu kosztów.

Świadczenie, które sprzyja integracji

Wśród potencjalnych beneficjentów programu Carrot Fertility jego twórcy wymieniają nie tylko pary heteroseksualne, ale także osoby, które pragną odłożyć rodzicielstwo w czasie lub chcą zdecydować się na surogację, oraz pary homoseksualne i transgenderowe

Zależy nam, by benefity w zakresie wspierania płodności były dostępne dla wszystkich (…). Nasze projekty planów są różnorodne i uwzględniają współczesne potrzeby pracownikówzaznacza Sun w rozmowie z magazynem Forbes.

Carrot Fertility: wsparcie, które przyciąga najlepszych pracowników

Jak zapewniają przedstawiciele start-upu Carrot, dzięki tak wzbogaconym pakietom świadczeń pracowniczych firmy stają się znacznie bardziej atrakcyjne dla najzdolniejszych pracowników. Dla wielu przedsiębiorstw to jednak niejedyny powód skorzystania z możliwości programu Carrot Fertility.

Niemal 90% przypadków niepłodności można leczyć, dlatego zdecydowaliśmy się pomóc naszym pracownikom. Naszą misją jest stworzenie świata, w którym praca zapewnia lepsze życie – wyjaśnia Katie Evans-Reber. specjalistka HR w Gusto.

To jedna z pierwszych firm, które zdecydowały się skorzystać z możliwości programu. Wprowadzając nowy pakiet świadczeń, przedstawiciele Gusto upewnili się, że korzyści będą dostępne dla wszystkich pracowników: bez względu m.in. na wiek, płeć i orientację seksualną.

Gdy ogłosiliśmy możliwości programu, niektórzy płakali ze szczęścia – mówi Evans-Reber.

Zbuduj społeczność

Wspieranie leczenia niepłodności i procedur umożliwiających rodzicielstwo to przedsięwzięcie niezwykle istotne i potrzebne społecznie. Jak zatem przekonać pracodawcę, by rozszerzył pakiet medyczny swojej firmy o takie możliwości? Evans-Rober ma na to kilka rad.

Przede wszystkim zbuduj społeczność. Im więcej osób chce określonej korzyści, tym bardziej prawdopodobne jest, że pracodawca weźmie pod uwagę wasze postulaty – mówi w rozmowie z magazynem Forbes.

Ze wsparcia Carrot korzystają też m.in. Foursquare i 500 Startups. Pozostaje nam mieć nadzieję, że w przyszłości i polskie przedsiębiorstwa zdecydują się wprowadzić podobne rozwiązania.

Źródło: forbes.com, techcrunch.com

Polecamy również: Dr Jakub Danilewicz: „Mało lekarzy chce zajmować się takimi tematami. Dla mnie jest to misja!” – blaski i cienie bycia lekarzem

Natalia Łyczko

Absolwentka filologii polskiej na Uniwersytecie Warszawskim. Redaktorka i korektorka – z zawodu i pasji. Miłośniczka kawy, kotów i podróży.

Bezdzietne gwiazdy. Dlaczego nie mają dzieci?

Jennifer Aniston
fot. Wikipedia CC BY-SA 3.0

Od małego dzieciom wpaja się, że trzeba chodzić do szkoły, znaleźć pracę, założyć rodzinę i spłodzić dzieci. Dokładnie w tej kolejności. Z biegiem lat model ten przestał jednak być uniwersalny i dotyczy to również macierzyństwa.

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Oprah Winfrey

Oprah Winfrey nie ma ani męża (choć od 1986 jest w związku z Stedman Grahamem), ani dzieci.

Jeżeli miałabym dzieci, znienawidziłyby mnie. Skończyłyby w The Oprah Winfrey Show opowiadając o mnie, ponieważ ktoś lub coś musiałoby w moim życiu ucierpieć i zapewne byłyby to dzieci – tak o swojej bezdzietności opowiada amerykańska prezenterka.

Oprah Winfrey

Fot. Wikipedia CC BY 2.0

Jennifer Aniston

Przez lata tabloidy doszukiwały się ciąży aktorki Jennifer Aniston. Te pogłoski nigdy jednak nie okazały się prawdą. Jennifer przyznaje, że tego typu insynuacje były dla niej nieprzyjemne.

Uważam, że to jest nie w porządku. Chociaż żadne dziecko nie wyszło z twojej pochwy, możesz być mamą – dla psów, przyjaciół, dzieci przyjaciół – mówiła.

Jennifer Aniston

fot. Wikipedia CC BY-SA 3.0

Zobacz także: Gwiazda „Seksu w wielkim mieście”: to przez serial nie miałam dzieci

Betty White

Amerykańska aktorka i laureatka Nagrody Emmy – Betty White świadomie zdecydowała się na bezdzietność. – Nie mam dzieci, ponieważ skupiam się na karierze – jasno postawiła sprawę„Pierwsza Dama Telewizji”.

Betty White

fot. Wikipedia CC BY 2.0

Cameron Diaz

Aktorka konsekwentnie powtarza, że macierzyństwo nie jest dla niej.

Żyjemy w społeczeństwie, w którym wszyscy mają dzieci i oczekują, że każdy powinien być rodzicem – powiedziała Diaz w rozmowie z magazynem Marie Claire.

– Jeśli założę kiedyś rodzinę, to tak będzie, po prostu się to wydarzy. Może będę też wtedy miała dzieci – dodała.

Cameron Diaz

fot. WikipediaCC BY-SA 2.0

Renee Zellweger

– Akceptuję rzeczy takimi, jakie są – zapewniła gwiazda. W 2014 roku znajomy aktorki poinformował jednak magazyny plotkarskie, że Renee bardzo chciałaby zajść w ciążę. – Jeśli nie będzie to możliwe, bierze pod uwagę także adopcję – dodał znajomy.

Renee Zellweger

fot. Wikipedia CC BY-SA 3.0

Zobacz także: Polskie gwiazdy, które adoptowały dzieci

Joanna Horodyńska

Jeżeli chodzi o Polskę, wśród naszych gwiazd  dzieci nie doczekała się m.in. stylistka Joanna Horodyńska. Przyznaje jednak, że bolą ją komentarze otoczenia na temat bezdzietności.

Kocham dzieci i marzę o nich! Spotkałam się z krzywdzącymi opiniami w stylu „Stara baba! Zajęłaby się rodzeniem dzieci, a nie ciuchami!”. Skąd wiadomo, że nad tym nie pracuję? Może jest inny powód, że nie mam jeszcze dzieci: nie mogę, nie udaje mi się, coś mi dolega? Od dłuższego czasu myślę też o adopcji – przyznała na łamach Gali.

Joanna Horodyńska

fot. Wikipedia CC BY 3.0

Agnieszka Woźniak-Starak

Dziennikarka otwarcie przyznała kiedyś, że nie pociąga ją rola matki. Opinia publiczna podzieliła się wtedy- jedni zarzucali prezenterce egoizm, drudzy chwalili za odwagę.

fot. Instagram @aga_wozniak_starak

Tu kupisz najnowszy magazyn Chcemy Być Rodzicami

Źródło: social.diply.com, plejada.pl

Anna Wencławska

Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego. Dziennikarka, pasjonatka kultur i języków orientalnych.

Pierwsze dziecko urodzone w Polsce w 2018 roku

Pierwsze dziecko urodzone w 2018 roku
fot. Pixabay

Cezary to najprawdopodobniej pierwsze dziecko urodzone w Polsce w 2018 roku. Zobacz szczegóły!

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Chłopczyk przyszedł na świat minutę po północy 1 stycznia 2018 roku. Wyjątkowe narodziny miały miejsce w Wojewódzkim Szpitalu Specjalistycznym we Wrocławiu.

Pierwsze dziecko urodzone w Polsce w 2018 roku

Zobacz także: Najmłodszy wcześniak świata – padł nowy rekord

Świeżo upieczona mama Czarka jest bardzo szczęśliwa, że synek urodził się już w nowym roku. – Gdyby to było pięć minut wcześniej, byłby jeszcze 2017 roku i musiałby iść wcześniej do szkoły – mówi z uśmiechem.

Szpital podaruje swojemu wyjątkowemu pacjentowi specjalną wyprawkę. Co ciekawsze, ojcem chrzestnym chłopczyka zostanie sam dyrektor szpitala prof. Wojciech Witkiewicz.

Tu kupisz najnowszy magazyn Chcemy Być Rodzicami

Źródło: TVN24

Anna Wencławska

Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego. Dziennikarka, pasjonatka kultur i języków orientalnych.