Przejdź do treści

Ruszyła specjalistyczna infolinia dla pacjentów. Informacji udzielą eksperci NGO

Narzędzia lekarskie, karta pacjenta i telefon /Ilustracja do tekstu" Ruszył projekt Łączy nas pacjent. Infolinia dla pacjentów
Fot. Pixabay.com

Rzecznik Praw Obywatelskich we współpracy z największymi polskimi organizacjami pacjentów uruchomił projekt „Łączy nas pacjent”. W jego ramach specjaliści z różnych dziedzin oraz eksperci Rzecznika będą udzielać pacjentom telefonicznych informacji i porad dotyczących możliwości leczenia wielu chorób.

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Projekt „Łączy nas pacjent”, który ruszył na początku marca br., ma na celu wsparcie pacjentów w walce z problemami zdrowotnymi, w tym pomoc we właściwej realizacji ich praw. Zaproszenie do wspólnej realizacji tego zadania przyjęły cenione polskie stowarzyszenia pacjenckie.

– Razem z organizacjami pacjentów będziemy mogli działać skuteczniej. Eksperci będą przekazywać informacje zarówno od strony praktycznej, jak i właściwej realizacji praw pacjenta – wyjaśnia Bartłomiej Chmielowiec, Rzecznik Praw Pacjenta.

Porady m.in. dla pacjentów z HPV i nietrzymaniem moczu

W trzecim tygodniu marca na infolinii Rzecznika Praw Pacjenta dyżurować będą przedstawiciele: Stowarzyszenia na rzecz Osób z Niedoborem Alfa-1 Antytrypsyny w Polsce, Polskiego Stowarzyszenia na Rzecz Dzieci Chorych na Padaczkę, Unii Stowarzyszeń Chorych na Łuszczycę, Fundacji StomaLife, oraz Fundacji Urszuli Jaworskiej. W kolejnych tygodniach poradę uzyskają pacjentki i pacjenci zmagający się  m.in. z nietrzymaniem moczu, nowotworami oraz zaburzeniami psychicznymi.

Szczegółowy grafik najbliższych dyżurów przedstawicieli poszczególnych organizacji znajduje się na oficjalnej stronie RPP.

Dodatkowe informacje o projekcie „Łączy nas pacjent” można uzyskać pod numerem bezpłatnej ogólnopolskiej infolinii Rzecznika Praw Pacjenta:  800 190 590, czynnej w dni powszednie w godz. 8.00-20.00.

POLECAMY TEŻ: Starasz się o dziecko? Poznaj prawa, które przysługują kobietom w ciąży!

Natalia Łyczko

Absolwentka filologii polskiej na Uniwersytecie Warszawskim. Redaktorka i korektorka – z zawodu i pasji. Miłośniczka kawy, kotów i podróży.

Nie tylko ginekolog. 7 specjalistów, do których warto się udać, gdy starania się przedłużają

Para u lekarza /Ilustracja do tekstu: Nie tylko ginekolog. 7 specjalistów od niepłodności

Z niepłodnością zmaga się nawet dziś 15-20% par starających się o dziecko. W wielu przypadkach odpowiadają za to czynniki fizjologiczne, które można skutecznie leczyć. Ale czy zawsze wiemy, gdzie szukać pomocy, gdy pojawiają się problemy z zajściem w ciążę lub poczęciem dziecka?

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Problemy z płodnością u kobiet i mężczyzn mogą mieć szereg różnych przyczyn. Należą do nich zarówno zaburzenia fizjologiczne, wady anatomiczne w obrębie układu rozrodczego, jak też czynniki o podłożu psychicznym, nieprawidłowy styl życia czy przebyte choroby. Dlatego w skutecznym leczeniu niepłodności niezwykle ważne jest kompleksowe podejście, które uwzględnia konsultacje z lekarzami różnych dziedzin.

Poznaj 7 specjalistów od niepłodności:

POLECAMY RÓWNIEŻ: Niepłodność męska: temat tabu. Mężczyźni nie dopuszczają myśli o zaburzeniach płodności

Natalia Łyczko

Absolwentka filologii polskiej na Uniwersytecie Warszawskim. Redaktorka i korektorka – z zawodu i pasji. Miłośniczka kawy, kotów i podróży.

Niepłodność i choroby serca mogą mieć wspólne podłoże. Naukowcy odkryli nowe powiązania

Kobieta układa ręce na sercu /Ilustracja do tekstu: wysoki cholesterol a ciąża. Niepłodność i choroby serca mogą mieć to samo podłoże
Fot.: Giulia Bertelli /Unsplash.com

Niepłodność kobieca to często problem złożony, za który odpowiada wiele czynników. Najważniejsze z tych, które dziś znamy, związane są z zaburzeniami pracy organizmu, narażeniem na przewlekły stres  czy niewłaściwym stylem życia. Najnowsze badania norweskich naukowców wskazują, że pośredni wpływ na trudności z zajściem w ciążę mogą mieć też te same czynniki, które zwiększają ryzyko chorób serca i udaru mózgu.

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Dr Aleksandra Pirnat wraz z zespołem naukowców z Uniwersytetu Bergen przeanalizowała informacje zdrowotne z dwóch największych rejestrów medycznych w Norwegii, z lat 1994-2003. Z danych, które pozyskała w ten sposób, szczegółowym badaniom poddano 4 322 kobiet. 2 157 z nich miało dwójkę lub więcej dzieci, 488 – tylko jedno dziecko, a  1 677 było bezdzietnych.

POLECAMY TEŻ: Szkoda im na vitro, ale mają pieniądze na króliki. Czyli jak Ministerstwo Zdrowia dba o dzietność

Wysoki cholesterol utrudnia zajście w ciążę?

Analizując stan zdrowia pań z każdej z tych grup naukowcy odkryli, że istnieją powiązania pomiędzy dzietnością a wynikiem profilu lipidowego. Okazało się, że u kobiet, które miały maksymalnie jedno dziecko, znacznie częściej występowały zaburzenia gospodarki lipidowej. Z kolei panie, które urodziły dwójkę lub więcej dzieci, często już przed pierwszą ciążą miały prawidłowy poziom cholesterolu we krwi.

– Wyniki badań są interesujące i rodzą wiele pytań – komentuje nowe doniesienia dr Katie Berlacher, kardiolożka z centrum medycznego Uniwersytetu w Pittsburgu i dyrektorka programu „Serce Kobiety” w Szpitalu Kobiecym UPMC.

Lekarka podkreśla jednocześnie, że choć czynniki ryzyka chorób serca wydają się wiązać z niepłodnością, nie oznacza, że są jej bezpośrednią przyczyną.

Warto także zauważyć, że przeprowadzone badania cechowały się istotnym ograniczeniem: przeprowadzono je wyłącznie na populacji norweskiej. Nie analizowano w nich również, ile spośród badanych nie decydowało się na dzieci z wyboru, a ile – z powodu niepłodności.

CZYTAJ TAKŻE: Dieta w ciąży a alergia u dziecka. Czy istnieje związek?

Wysoki cholesterol a ciąża: zadbaj o dietę i styl życia przed rozpoczęciem starań

Mimo że analizy norweskich naukowców wymagają uzupełnienia, już na podstawie wstępnych wniosków można sformułować kilka wskazań dla kobiet, które starają się o dziecko.

– Istotne [w diagnostyce niepłodności – przyp. red] może okazać się wykonanie lipidogramu, zwłaszcza jeśli w rodzinie pacjentki występują problemy z wysokim cholesterolem – mówi dr Pirnat w rozmowie z Reuters Health. – Dzięki temu panie przygotowujące się do ciąży będą mogły porozmawiać z lekarzami o wdrożeniu korzystnych diet, np. diety śródziemnomorskiej,  i wprowadzeniu innych zmian w stylu życia […], np. aktywności fizycznej – dodaje.

PRZECZYTAJ TEŻ: Dieta śródziemnomorska: sposób na długowieczność i większe szanse in vitro

Wysoki cholesterol – czynnik ryzyka chorób serca

Lipidogram, czyli badanie krwi na obecność lipidów, mierzy poziom „dobrego” cholesterolu (HDL), „złego” cholesterolu (LDL), cholesterolu całkowitego i triglicerydów. Według American Heart Association niewłaściwy poziom lipidów we krwi jest jednym z głównych modyfikowalnych czynników ryzyka chorób serca i udaru mózgu.

Organizacja ostrzega, że ​​u osób, które palą papierosy, mają wysokie ciśnienie krwi lub cukrzycę, wysoki poziom lipidów wiąże się z dodatkowym wzrostem ryzyka tych schorzeń.

Źródło: Reuters

POLECAMY RÓWNIEŻ: 8 naturalnych sposobów, które pomogą ci zajść w ciążę. Które z nich stosujesz?

Natalia Łyczko

Absolwentka filologii polskiej na Uniwersytecie Warszawskim. Redaktorka i korektorka – z zawodu i pasji. Miłośniczka kawy, kotów i podróży.

Płodność a wiek mężczyzny. Zobacz, co na ten temat mówi lekarz

płodność a wiek mężczyzny
fot. Fotolia

Czy w przypadku mężczyzn wiek wpływa na zdolności reprodukcyjne? Jak, wraz z upływem lat, zmienia się jakość nasienia? Wyjaśnia dr Wojciech Dziadecki, androlog i ginekolog-położnik z Centrum Płodności FertiMedica. 

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Powszechnie znanym faktem jest negatywny wpływ wieku kobiety na procesy zapłodnienia i rozrodu. Wieloośrodkowe badania jednoznacznie przekonują,  że przekroczenie przez kobietę 35 roku życia związane jest bezpośrednio ze zmniejszeniem potencjału rozrodczego. Zwiększa się wydatnie ryzyko komplikacji ciążowych, samoistnych poronień, wad wrodzonych i wzrasta odsetek patologii perinatalnych.

W badaniach z 2011 roku średni wiek kobiety zgłaszającej się do ośrodka leczenia niepłodności wynosił 31,4 lat, natomiast dla mężczyzny było to odpowiednio 33,2 lat. Jednakże w ostatnich latach wyraźnie można zaobserwować, że ta granica wieku się zwiększa.

Przeglądając literaturę (nie tylko specjalistyczną) można uzyskać bardzo wiele informacji na temat korelacji zaburzeń płodności z wiekiem kobiety, natomiast brak jest podobnych danych jeśli mówimy o mężczyznach. Nawet jeśli jesteśmy w stanie je znaleźć, są one bardzo lakoniczne i szczątkowe. Dlatego ten temat wymaga znacznego rozszerzenia.

W ciągu ostatnich dekad obserwuje się znaczny wzrost wieku mężczyzny, w którym dochodzi do poczęcia jego pierwszego dziecka. Uważa się, że jest to związane ze zwiększeniem średniej długości życia, szeroką dostępnością środków antykoncepcyjnych, późną decyzją o małżeństwie i innymi tak zwanymi czynnikami „lifestyle-owymi”.

Zobacz także: Normy nasienia według WHO, czyli męska płodność pod lupą

Płodność a wiek mężczyzny

Wpływ wieku mężczyzny na jakość nasienia i funkcje reprodukcyjne jest trudny do oceny ze względu brak uniwersalnej definicji późnego ojcostwa. W  literaturze przyjmuje się, że jest to okres powyżej 35-40 roku życia przyszłego ojca (w przypadku naturalnego zapłodnienia). Jednakże dzięki szerokiej dostępności metod wspomaganego rozrodu granicę tą należy przesunąć do poziomu 45-50 roku życia, a w niektórych przypadkach jeszcze nieco wyżej.

Zaczynając od podstaw, należy skupić się na stopniowym wygasaniu czynności osi podwzgórze-przysadka-jądro oraz na zwiększeniu stężenia globulin wiążących hormony płciowe (SHBG), przyczyniających się do zmniejszenia stężenia męskich hormonów płciowych. Obserwowany jest zanik komórek Leydiga i zmniejszenie objętości jąder.

Zasadę tę można bezpośrednio przełożyć na parametry nasienia, które z wiekiem ulegają znaczącemu pogorszeniu. Tendencję tę możemy obserwować porównując normy nasienia wg WHO z 1999  i 2010 roku. Zmniejsza się nie tylko objętość nasienia i liczba plemników, ale również pogarsza się ich ruchliwość i morfologia (budowa plemnika).

Zobacz także: Mała liczba plemników to nie jedyny problem. Zobacz, na co jeszcze narażeni są niepłodni mężczyźni

Pogorszenie funkcjonalności plemników

Zmiany te idą w parze ze zwiększoną fragmentacją chromatyny plemnikowej „SCD” (uszkodzenia DNA plemnika) oraz pogorszeniem funkcjonalności plemników – zmniejszony indeks HBA (plemniki nie łączą się z kwasem hialuronowym i niemożliwa jest ich prawidłowa interakcja z komórką jajową).

Nasila się także zjawisko apoptozy (programowanej śmierci komórek), a mechanizmy naprawcze plemników przestają spełniać swoja rolę. Dla przykładu indeks fragmentacji chromatyny plemnikowej „DFI” u mężczyzn w przedziale wiekowym 30-35 lat wynosi około 19%, a dla mężczyzn w przedziale 40-45 jest to już 26,4%. Należy zaznaczyć, że przy wartości około 30% i więcej zapłodnienie naturalne jest praktycznie niemożliwe.

Zostało udowodnione, że wraz ze wzrostem wieku przyszłych ojców wzrasta odsetek aneuploidii (zaburzeń chromosomalnych) u płodu.

Typowymi przykładami takich zaburzeń są: wzrost częstości występowania trisomii 21 chromosomu (zespół Down’a), trisomii 18 chromosomu (zespół Edwards’a) oraz trisomii 13 chromosomu (zespół Patau). W przypadku trisomii chromosomów 13 i 16 takiej zależności nie znaleziono, ale zaobserwowano wzrost częstości występowania zespołu Klinefeltera (47,XXY) i zespołu Turnera (45,X)

starzenie reprodukcyjne

Główne czynniki odpowiedzialne za pogorszenie płodności w relacji do wieku.

Zobacz także: Grozi nam epidemia niepłodności?

Wiek ojca a zaburzenia u dziecka

Można pomyśleć, że informacje opisane powyżej są oczywiste, ale naukowcy w swoich badaniach skupili się nie tylko na wpływie wieku ojców na czynniki genomowe. Ukazało się kilka prac mówiących o wzroście zapadalności dzieci takich ojców na choroby psychiczne.

Dla przykładu ryzyko wystąpienia autyzmu u dzieci ojców powyżej 45 roku życia wynosi 3,3%, ale dla wieku powyżej 50 r.ż. jest to już 5,75%. Ryzyko wystąpienia zaburzeń dwubiegunowych wynosi odpowiednio 24,7%, natomiast nie obserwowano takiej zależności w przypadku schizofrenii.

Zauważono również statystycznie znaczący wzrost występowania achondroplazji, nerwiakowłókniakowatości, wrodzonej łamliwości kości i siatkówczaka.

Z wiekiem ojca można również połączyć częstsze występowanie bezmózgowia, przełożenia wielkich pni tętniczych, wad zastawkowych serca i ubytków w przegrodzie międzyprzedsionkowej.

Zobacz także: Azoospermia: Brak plemników w nasieniu

Szanse na zapłodnienie

Jeśli spojrzymy na wiek mężczyzny przez pryzmat skuteczności zapłodnienia, również na tej płaszczyźnie możemy obserwować podobne zależności. Znaczna różnica występuje już pomiędzy mężczyznami w wieku 30 i 40 lat, gdzie dla tej drugiej grupy szanse na zapłodnienie są prawie dwukrotnie niższe. Szansa na zapłodnienie przy pomocy inseminacji domacicznej również jest znacząco mniejsza (odpowiednio 12,3% i 9,3%).

Pogarszająca się z wiekiem jakość nasienia nie pozostaje bez wpływu na niepowodzenia w donoszeniu ciąży. Znacząco wzrasta ryzyko poronień. W grupie mężczyzn poniżej 30 roku życia odsetek poronień u ich partnerek wynosi jedynie 13,7%, ale dla mężczyzn w wieku +45 może on wzrastać do 32,4%.

Późne ojcostwo  ma wpływ nie tylko na powyższe patologie. Może się ono także przyczyniać do występowania ciężkich powikłań w czasie ciąży, takich jak stan przedrzucawkowy i rzucawka.

Znamiennie statystycznie wzrasta częstość porodów przedwczesnych i odsetek dzieci z niska masą urodzeniową. Dla grup mężczyzn 25-29 lat i powyżej 50 lat jest to różnica niemal dwukrotna. Niestety patrząc na statystyki również częstość martwych urodzeń i obumarcia wewnątrzmacicznego płodu nie napawa optymizmem.

Ze względu na fakt, że zaawansowane badania nad płodnością toczą się już od trzech dekad, programami badawczymi zostali objęci również synowie „starszych” ojców.  W tej grupie pacjentów również zaobserwowano pogorszenie płodności i wydłużenie czasu potrzebnego do uzyskania ciąży,

Tu kupisz najnowszy magazyn Chcemy Być Rodzicami

dr Wojciech Dziadecki

Ekspert

Dr Wojciech Dziadecki

Specjalista ginekolog-położnik, androlog. Zawodowo związany z Centrum Płodności FertiMedica.

Chcemy Być Rodzicami

Jedyny magazyn poradnikowy dla starających się o dziecko. Starania naturalne, inseminacja, in vitro, adopcja.

„Moim marzeniem jest normalne życie”. Wesprzyj zbiórkę Ani na operację endometriozy

Anna Suchecka
Anna Suchecka, fot.: /www.facebook.com/AdamTelegaPhotography/

Endometrioza to podstępna choroba, która atakuje w najmniej oczekiwanym momencie i podporządkowuje sobie całe dotychczasowe życie dotkniętych nią kobiet. Dla wielu osób szansą na poprawę funkcjonowania jest innowacyjna, lecz kosztowna operacja w klinice Miracolo w Dortmundzie (Niemcy). W takiej sytuacji znalazła się nasza współpracowniczka, Anna Bajkowska-Suchecka, która postanowiła zawalczyć o swoje szczęście, organizując zbiórkę w serwisie Pomagam.pl.

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Endometrioza, z którą od 10 lat zmaga się Anna, to schorzenie, które charakteryzuje się występowaniem endometrium poza jamą macicy. W wyniku tego powstają nacieki endometrialne, guzy i torbiele. Ich konsekwencją są zrosty, unieruchomienie narządów wewnętrznych, a co za tym idzie – przewlekły, dotkliwy ból, z którym często nie sposób poradzić sobie poprzez standardowe metody leczenia.

– Stosowałam i stosuję wszelkie metody leczenia. Od metod oferowanych przez lekarzy i medycynę akademicką po metody niekonwencjonalne. Za mną serie stosowanych środków farmaceutycznych: od hormonów, przez środki przeciwbólowe po środki na padaczkę, których zadaniem jest zniwelowanie bólu – mówi Anna Bajkowska-Suchecka.

Niestety, farmakologia – wbrew zapewnieniom lekarzy – nie dawała oczekiwanych efektów. Niewystarczające okazały się także standardowe zabiegi chirurgiczne.

– Łącznie mam za sobą cztery operacje, w tym dwie laparoskopowe. Ostatnią przeszłam w marcu 2016 roku; podczas zabiegu straciłam lewy jajowód. Bóle po zabiegu były mniejsze, ale nie zniknęły. Choroba skutecznie wpłynęła na moje życie codzienne. Dolegliwości bólowe wyłączyły mnie na ponad dwa lata z życia zawodowego.

Sytuacja jest coraz poważniejsza

Dzięki metodom alternatywnym, które od lat stosuje w walce z chorobą, udało jej się poprawić codziennie funkcjonowanie – tak, by choroba nie zdominowała każdej sfery jej życia. Ale redukcja objawów nie oznacza, że choroba nie postępuje. Niepokojące wyniki rezonansu magnetycznego pokazują jasno, że z każdym dniem sytuacja jest coraz poważniejsza. Lekarze zalecają kolejną interwencję chirurgiczną – tutaj jednak zaczynają się schody.

– W Polsce jest zaledwie kilku dobrych specjalistów, którzy przeprowadzają zabiegi usuwania endometriozy. Niestety, operacje wykonują w głównej mierze prywatnie. NFZ na refundację operacji endometriozy przeznacza jedynie ok. 3 000 zł. To zdecydowanie za mało. Skutkuje to tym, że zabiegi operacyjne są przeprowadzane niedokładnie. Sama przeszłam w ten sposób dwie laparoskopie, które niewiele poprawiły jakość mojego życia. Tym razem sprawa jest na tyle poważna, że każdy kolejny zabieg chirurgiczny niesie wysokie ryzyko powikłań. W związku z tym, że mam zaatakowaną lewą stronę miednicy mniejszej, grozi mi wyłonienie stomii. Ponieważ choroba zaatakowała pęcherz moczowy, jest wysokie prawdopodobieństwo rozcinania pęcherza oraz jego rekonstrukcji – mówi Ania.

Zbiórka na operację endometriozy w klinice Miracolo. Wspólnie zdobądźmy nieosiagalne

Mimo że żaden z lekarzy nie daje gwarancji, że operacja w polskim szpitalu okaże się pomocna, Anna zapisała się na listę oczekujących do jednej z warszawskich placówek.

– Czekam od maja ubiegłego roku, kolejka się wydłuża i termin operacji wciąż jest odległy – zaznacza.

W tej sytuacji Ania zdecydowała się zawalczyć o swoje zdrowie, organizując zbiórkę na operację endometriozy w renomowanej klinice Miracolo w niemieckim Dortmundzie. Pracuje tam polski lekarz, dr Jan Olek, który specjalizuje się w usuwaniu endometriozy m.in. za pomocą noża plazmowego. W Polsce ta metoda nie jest dostępna.

– Poznałam wiele pacjentek z Polski, które jeżdżą do tej kliniki i szczęśliwie wracają do życia po przeprowadzonych tam operacjach. Jest jedno ALE – koszt operacji za granicą to ok. 20 000 zł. NFZ nie refunduje operacji. Nie mam możliwości wyprowadzenia się za granicę, aby podjąć pracę oraz skorzystać z operacji na tamtejszą kasę chorych. Nie mam też możliwości zaciągnięcia kredytu, gdyż już posiadam tego typu obciążenia finansowe. Dla mojej rodziny jest to kwota nieosiągalna – przyznaje Anna.

Moim marzeniem jest normalne życie. Możliwość pracy zawodowej, pomaganie innym, chorym kobietom. Kładzenie się spać bez bólu i strachu o życie. Budzenie się o poranku bez obaw, że nie stać mnie na leczenie, i myśli, że w brzuchu noszę bombę zegarową, która może w każdej chwili wybuchnąć, zagrażając mojemu życiu – przyznaje Ania.

Wspieramy Anię i wierzymy, że dzięki prowadzonej zbiórce już wkrótce uda jej się zrealizować swój cel. Chcesz w tym pomóc? Dorzuć swoją cegiełkę tutaj: https://pomagam.pl/annassss.


Zbiórka na Pomagam.pl

Zbiórka na operację endometriozy na Pomagam.pl


CZYTAJ RÓWNIEŻ: Zbiórka na in vitro. „Wierzę, że nasze łzy bezradności kiedyś zamienią się na łzy radości”

Natalia Łyczko

Absolwentka filologii polskiej na Uniwersytecie Warszawskim. Redaktorka i korektorka – z zawodu i pasji. Miłośniczka kawy, kotów i podróży.