Przejdź do treści

Rząd zapomina o pacjentach, kliniki nie – jak sfinansować in vitro?

Fot. fotolia

– In vitro tak, pod warunkiem, że jest to jeden zarodek, a innych się nie mrozi i pod warunkiem, że nie jest finansowane z pieniędzy publicznych, a jeżeli już ma być finansowany to, proszę bardzo, twórzcie fundacje – tłumaczy Paweł Kukiz i doradza niepłodnym parom zrezygnować z wakacji czy samochodu.

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Wiele par starających się o dziecko, zrezygnowało już ze wszystkich dodatków. Zamieniło samochody na gorsze, odmówiło sobie urlopu, pozaciągali pożyczki w bankach i u rodziny. In vitro nie tanieje, rząd nie robi nic, żeby pomóc finansowaniu in vitro. Wspomaga wąski fragment medycyny prokreacyjnej, zapominając o tych, którym naturalne działanie nie pomogą.

Invicta pomaga

Magazyn Chcemy Być Rodzicami w porozumieniu z kliniką Invicta przygotował dla Was specjalny prezent. Wiemy, ile kosztuje leczenie niepłodności i wiemy, jakim jest nadszarpnięciem dla domowego budżetu. Mamy dla Was 30 imiennych voucherów o wartości 1 tys. zł. do wykorzystania w klinice Invicta.

Vouchery dotyczą 2 programów – In Vitro Optimum oraz In Vitro All Inclusive:

Program In Vitro Optimum

Program In Vitro All Inclusive

 

Co zrobić, aby dostać voucher? Po prostu do nas napisz na Facebooku.

FB Chcemy Być Rodzicami

Chcemy Być Rodzicami

Jedyny magazyn poradnikowy dla starających się o dziecko. Starania naturalne, inseminacja, in vitro, adopcja.

Minister Arłukowicz pyta o efekty programu prokreacyjnego. Resort odpowiada, ale… nie na to pytanie

Kobieta w ciąży z małymi bucikami na brzuchu /Ilustracja do tekstu: Arłukowicz pyta o efektu programu prokreacyjnego
fot. Pixabay

Ministerstwo Zdrowia odniosło się do pytania byłego ministra Bartosza Arłukowicza o efekty programu prokreacyjnego, który zastąpił wygaszony w 2016 r. rządowy program dofinansowania in vitro. Odpowiedzi, choć długie, nie usatysfakcjonowały ani ministra, ani mediów.

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Bartosz Arłukowicz, który w rządzie PO pełnił funkcję ministra zdrowia, zauważył w swoim wpisie w serwisie Twitter, że dzięki programowi refundacji in vitro, który prowadzony był na szczeblu centralnym, urodziło się aż 8 tys. dzieci. Mimo to rząd PiS zdecydował się na zastąpienie go programem ochrony zdrowia prokreacyjnego, który nie uwzględnia dofinansowania procedury zapłodnienia procedury zapłodnienia pozaustrojowego.

CZYTAJ RÓWNIEŻ: Chcesz przywrócenia refundacji in vitro? Podpisz petycję obywatelską!

Ile dzieci urodziło się dzięki programowi prokreacyjnemu? Resort zdrowia nie odpowiada wprost

Wdrożony przez ministra Konstantego Radziwiłła  program kosztował 23 mln zł, a zgłosiło się do niego – według Arłukowicza – 100 par. „Proszę o odpowiedź, ile par jest w ciąży i ile dzieci urodziło się dzięki waszemu programowi?” – pytał minister.

Na odpowiedź Ministerstwa Zdrowia nie trzeba było długo czekać. Zaledwie pół godziny później rzecznik resortu napisał, że programy te mają odmienne założenia i trudno je oceniać według tych samych kryteriów.

„Program ochrony zdrowia prokreacyjnego to kompleksowa diagnostyka niepłodności par. Program in vitro to wyłącznie dofinansowanie jednej z metod leczenia, pomijający diagnostykę” – czytamy na profilu Ministerstwa Zdrowia.

ZOBACZ TAKŻE: Diagnostyka niepłodności: o czym warto pamiętać? [WIDEO]

Liczba chętnych par: 600, liczba ciąż: nieznana

Resort dodaje, że liczba par, które przystąpiły do programu kompleksowej opieki zdrowia prokreacyjnego, jest podawana kwartalnie. ”Ostatnie dane na koniec I kwartału: 600 par” – głosi wpis na Twitterze. Odpowiedź ta jednak nie odnosi się wprost do pytania, które zadał Bartosz Arłukowicz. Co ciekawe, to samo pytanie zadała Ministerstwu Gazeta Wyborcza. Do tej pory nie otrzymała na nie odpowiedzi.

Przypomnijmy, że program ochrony zdrowia prokreacyjnego, który zastąpił dotychczasowe rządową refundację procedury zapłodnienia pozaustrojowego, wystartował we wrześniu 2016 r. Opiera się na  naprotechnologii i – zdaniem ministra – „nie budzi takich emocji etycznych jak in vitro”. W tej sytuacji na dofinansowanie in vitro zdecydowały się niektóre samorządy – m.in. w Warszawie, Poznaniu, Łodzi, Gdańsku i Słupsku.

POLECAMY TEŻ: Dofinansowanie in vitro 

Źródło: gazeta.pl, twitter.com

Natalia Łyczko

Absolwentka filologii polskiej na Uniwersytecie Warszawskim. Redaktorka i korektorka – z zawodu i pasji. Miłośniczka kawy, kotów i podróży.

Radni walczą o darmowe in vitro dla mieszkańców Gorzowa. Jest już decyzja AOTMiT

in vitro w Gorzowie
fot. Pixabay

Po likwidacji państwowego programu dofinansowania in vitro część miasto postanowiła dopłacić do zabiegów z własnego budżetu . Być może niedługo do tego grona dołączy również Gorzów Wielkopolski. 

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Radni Platformy Obywatelskiej przygotowali właśnie projekt uchwały dotyczącej programu: „Leczenie niepłodności metodą zapłodnienia pozaustrojowego – in vitro dla mieszkańców Gorzowa w latach 2019-2021”.

– Wiele miast i samorządów województw w Polsce zdecydowało się na wsparcie programów leczenia niepłodności. W ślad za tym i my zrobiliśmy spore rozpoznanie. Mamy dokumenty, że ten program jest potrzebny – cytuje słowa poseł Krystyny Sibińskiej „Gazeta Lubuska”

Program został już wysłany do Agencji Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji, która wydała pozytywną ocenę.

Zobacz także: Ile kosztuje in vitro w Polsce? Cennik vs rzeczywistość

In vitro w Gorzowie

Wiceprzewodniczący rady miasta Rober Surowiec ujawnił, że rocznie miasto powinno znaleźć w swoim budżecie 470 tys. zł na dofinansowanie zabiegów. Głosowanie nad projektem uchwały odbędzie się prawdopodobnie w sierpniu.

Szacuje się, że problem niepłodności dotyczy w Gorzowie ok. 4,8 tys. par. Dzięki inicjatywie radnych z programu leczenia niepłodności metodą in vitro będzie mogło skorzystać 97 par.

Tu kupisz najnowszy magazyn Chcemy Być Rodzicami

Źródło: Gazeta Lubuska

Anna Wencławska

Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego. Dziennikarka, pasjonatka kultur i języków orientalnych.

Po męsku o płodności – InviMed zaprasza pary na warsztaty

Mężczyźni często nie zdają sobie sprawy jak bardzo styl życia wpływa na jakość nasienia. Ponadto, nie zawsze chcą i potrafią rozmawiać o płodności. Zdaniem ekspertów, co druga para w ogóle nie porusza tematów związanych z płodnością. Wiedza to podstawa świadomego starania się o dziecko, szczególnie w sytuacji, gdy coraz więcej Polaków zmaga się z problemem niepłodności.

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

W odpowiedzi na wyzwanie, jakim jest rozmowa o płodności, sieć klinik InviMed organizuje cykl bezpłatnych warsztatów dla par, gdzie w niewielkim i anonimowym gronie można porozmawiać z wysokiej klasy specjalistami – andrologami i embriologami – na temat płodności, badań nasienia czy o wpływie stylu życia i czynników zewnętrznych na męską płodność. 

Podczas warsztatów zwykle rozmawiamy o tym, jak wiele czynników wpływa na parametry nasienia. Przybliżamy samą procedurę badania nasienia, na czym polegają wykonywane testy dodatkowe, funkcjonalne plemników oraz jak należy interpretować wynik badania nasienia, co jest szczególnie istotne w erze „doktora Google” – zachęca do uczestnictwa w warsztatach, prowadzący spotkania, Sebastian Dąbrowski, embriolog. 

Niepłodność męska – warsztaty w Warszawie

Najbliższe spotkanie z cyklu „Męskie sprawy” obędzie się z okazji Dnia Ojca, 23 czerwca w klinice InviMed w Warszawie. Udział w spotkaniu jest bezpłatny. Uczestnicy warsztatów otrzymają vouchery na badania nasienia i zniżki na wizyty u androloga.Zapisy pod numerem 500 900 888.

POLECAMY: Inny Dzień Ojca

Chcemy Być Rodzicami

Jedyny magazyn poradnikowy dla starających się o dziecko. Starania naturalne, inseminacja, in vitro, adopcja.

Dofinansowanie in vitro zagrożone? Kościół straszy wiernych i przedstawia skandaliczne tezy

Mężczyzna pokazuje Biblię do obiektywu /Ilustracja do tekstu: Dofinansowanie in vitro w Kołobrzegu zagrożone? Kościół straszy wiernych
Fot.: Ben White /Unsplash.com

Rada powiatowa SLD w Kołobrzegu przedstawiła w ubiegłym założenia projektu ws. dofinansowania in vitro, który miałby odpowiedzieć na potrzeby niepłodnych par z tego miasta. Choć poparcie dla tej inicjatywy zapowiedzieli też inni radni, na drodze do przyjęcia programu mogą staną katoliccy działacze. Pomysł refundacji in vitro nie spodobał się bowiem lokalnej Akcji Katolickiej.

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Za planowanym programem dofinansowania in vitro w Kołobrzegu stoją Porozumienie dla Kołobrzegu Wioletty Dymeckiej oraz Sojusz Lewicy Demokratycznej. Projekt zakłada wsparcie finansowe w wysokości do 5 tys. zł dla par w wieku 19-45 lat, które zmagają się z niepłodnością. Aby można było z niego skorzystać, jedno z partnerów musi być zameldowane na terenie miasta Kołobrzegu.

Lokalni działacze SLD wskazują, że program dofinansowania in vitro w Kołobrzegu to ważna i niezwykle potrzebna inicjatywa.

– Przełamała się pewna bariera. Wcześniej samorządy argumentowały swoje odmowy faktem, że przecież rząd finansuje in vitro. Teraz wiemy, że rząd się z tego wycofał. Cała nadzieja w tym, że samorząd wesprze te rodziny, które naturalnie nie mogą mieć dziecka, ale [mają szansę – przyp. red.] dzięki metodzie in vitro – zaznaczył Bogdan Błaszczyk, były poseł i radny SLD.

ZOBACZ TEŻ: Będzie dofinansowanie in vitro w województwie zachodniopomorskim! Zobacz szczegóły

Jak dodał, liczy, że przy współpracy radnych uda się osiągnąć założony cel. Wydaje się to realne – podczas niedawnej konferencji prasowej za poparciem tego projektu opowiedzieli się także radni Platformy Obywatelskiej.

–  Jesteśmy pewni, że na sesji będzie bardzo wiele emocji i dyskusji […]. Ale proszę pamiętać, że my nikogo do niczego nie zmuszamy, my dajemy możliwość – wyjaśniała wówczas radna PO Aneta Cieślicka.

Okazuje się jednak, że deklaracja poparcia projektu przez dwa kluby może nie wystarczyć. Do sumień radnych, którzy wezmą udział w głosowaniu w sprawie dofinansowania in vitro w Kołobrzegu, postanowili bowiem zaapelować… kołobrzescy działacze katoliccy.

Manipulacje ws. dofinansowania in vitro w Kołobrzegu. „Czy Kościół może być za?”

Członkowie Parafialnego Oddziału Akcji Katolickiej przy Parafii pw. Wniebowzięcia NMP w Kołobrzegu skierowali do lokalnych mediów pismo, w którym nawołują do odrzucenia projektu dofinansowania in vitro. Jak argumentują, większość mieszkańców Kołobrzegu to „ludzie ochrzczeni – czyli katolicy, dla których życie ludzkie powinno stanowić jedną z najwyższych wartości”.

Autorzy kontrowersyjnego listu dodają, że „miarą kształtowania myślenia, postępowania i podejmowania właściwych decyzji”  winno być dla wiernych stosowanie zasad zgodnych z dekalogiem i nauką Kościoła.

„Jako członkowie Akcji Katolickiej, którzy mają m.in. za zadanie reprezentować katolicką naukę społeczną, czuwać i bronić podstawowych zasad i norm życia chrześcijańskiego, zdecydowanie sprzeciwiamy się planom Sojuszu Lewicy Demokratycznej! Pragniemy […] przypomnieć wszystkim ludziom wierzącym, w tym kołobrzeżanom, co Kościół mówi na temat metody in vitro, i odpowiedzieć sobie na pytanie: czy katolik może być za?” – piszą.

CZYTAJ RÓWNIEŻ: „Ja wolę podziękować Bogu za ten wielki cud”. Postępowy ksiądz mówi o in vitro

Pytanie nie jest jednak retoryczne – w kolejnym zdaniu przedstawiciele Akcji Katolickiej zdają się nie pozostawiać wiernym wyboru.

„Osobisty stosunek osoby wierzącej do tej metody jest dzisiaj mocnym dowodem wierności wobec Chrystusa i Kościoła! Mimo pozornie szlachetnych powodów,  in vitro nie może być przez katolika zaakceptowane, bowiem zła moralnego, choć w „humanitarnym opakowaniu”, pod żadnym pozorem nie można uważać za dobro!” – czytamy w dalszej części pisma.

Skandaliczne tezy. In vitro jako „życie za życie”

Aby uzasadnić to radykalne stanowisko, autorzy listu nie ograniczają się jednak do straszenia bożą karą. Używają też argumentów pozornie merytorycznych – w rzeczywistości jednak niezgodnych z prawdą naukową i procedurami wynikającymi z polskich przepisów regulujących in vitro:

„Należy pamiętać, że w tej metodzie, aby powołać do życia jedno dziecko – niszczy się statystycznie 5-6 innych istnień ludzkich! In vitro to więc życie za życie, bowiem walczymy o jedno dziecko, ale kosztem drugiego, a nawet wielu innych! […] W minioną niedzielę słyszeliśmy tekst z Księgi Rodzaju i rozmowę Boga z Adamem i Ewą. Bóg pyta: ”Czy może zjadłeś z drzewa, z którego ci zakazałem jeść?” (Rdz 3,11). Słowo Boże przypomniało nam i pokazało analogiczną sytuację, bo Bóg dał nam Dekalog, a w nim przykazanie „Nie zabijaj”, a my właśnie teraz –  poprzez in vitro –  chcemy sięgnąć po zakazany przez Boga owoc! Nie mamy prawa zmieniać i poprawiać Bożych nakazów – to pycha i bałwochwalstwo!” – piszą przedstawiciele Akcji Katolickiej.

PRZECZYTAJ TAKŻE: Trudna rozmowa z Bogiem. O in vitro przy konfesjonale

To wcale nie koniec manipulacji, którymi członkowie Akcji Katolickiej próbują wpłynąć na mieszkańców i radnych Kołobrzegu.

„Wiele badań wskazuje również na to, że dzieci poczęte poza ustrojem matki są niestety częściej chore lub rodzą się z wadami. Na koniec dodajmy, że legalizacja in vitro oznacza konieczność finansowania tej metody z pieniędzy obywateli, którzy się tej procedurze zdecydowanie sprzeciwiają – tak, jak np. członkowie Akcji Katolickiej. Nie możemy i nie będziemy więc milczeć wobec łamania Bożych Praw i Dekalogu! Apelujemy, by ludzie wierzący byli tu jednomyślni!” – piszą, nie przedstawiając żadnych dowodów na głoszone tezy. Podkreślają też, że „moralnie właściwą” metodą leczenia niepłodności jest naprotechnologia.

Z podobnymi mitami na temat in vitro rozprawiła się niedawno Małgorzata Wójt, kierowniczka laboratorium embriologicznego Salve Medica w Łodzi. Żadna z tych szkodliwych społecznie tez nie okazała się prawdziwa. Więcej na ten temat przeczytasz TUTAJ.

Źródło: miastokolobrzeg.pl, okkolobrzeg.pl, gk24.pl, sld.org.pl

POLECAMY TEŻ: Masz tatuaże? Ten film przestrzega: otwierasz się na zło i niepłodność

Natalia Łyczko

Absolwentka filologii polskiej na Uniwersytecie Warszawskim. Redaktorka i korektorka – z zawodu i pasji. Miłośniczka kawy, kotów i podróży.