Przejdź do treści

Rozmowa z psychologiem – co nas czeka w ośrodku adopcyjnym?

Rozmowa z psychologiem w ośrodku adopcyjnym

Drogi do rodzicielstwa mogą być bardzo różne. Niektóre z nich prowadzą do ośrodków adopcyjnych, w których czeka nas rozmowa z psychologiem. Dla wielu jest ona wielką niewiadomą, być może stresującą sytuacją. Czy jest się czego obawiać i czego możemy się po takim spotkaniu spodziewać? Więcej opowiedziała nam Marta Baranowska, psycholog ze szczecińskiego ośrodka adopcyjnego Fundacji Mam Dom.

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Czego możemy spodziewać się po rozmowie z psychologiem w ośrodku adopcyjnym?

Marta Baranowska: Każdy ośrodek ma inną specyfikę prowadzenia badań pedagogicznych i psychologicznych. Bez względu na ich tryb i stosowane metody, wszędzie rozmowa z psychologiem dotyczy intymnych, niezwykle ważnych, nieraz bolesnych kwestii. Między innymi drogi ku rodzicielstwu, jaką przebyli małżonkowie, zanim przyszli do ośrodka adopcyjnego. Rozmowa ta, mniej lub bardziej wprost, porusza problem akceptacji bezpłodności swojej czy też partnera, przeżywanej często jako niesprostanie roli kobiety/mężczyzny, niekiedy zaś jako niesprawiedliwość losu. Albo, w przypadku osób samotnych chcących adoptować dziecko, dotykamy problemu akceptacji – także w kontekście społecznym – siebie jako kogoś, kto nie zdołał lub nie chciał związać się na stałe z innym dorosłym, a mimo to pragnie stworzyć rodzinę.

Czy w jakimś sensie rozmowa z psychologiem podczas procesu adopcyjnego jest wyjątkowa, różni się od każdej innej rozmowy psychologicznej?

Tak, to rozmowa jedyna w swoim rodzaju. Po pierwsze pamiętajmy, że jest to rozmowa służąca postawieniu diagnozy, a nie np. wsparciu człowieka w trudnej sytuacji, w której w istocie się znajduje. Niemniej jednak diagnosta musi dbać o komfort diagnozowanego. Z reguły moi rozmówcy kończą te spotkania, mimo ich wagi i tematyki, z pozytywnymi odczuciami.

W przeciwieństwie do badań psychologicznych wykonywanych dla innych celów, tematyka rozmów w diagnozie kandydatów dotyczy tego, co może być powiązane z zakładanym adoptowaniem dziecka. Dotyczy zatem głównie małżonków, jako pary pragnącej być rodzicami, oraz ich motywacji do tego rodzaju rodzicielstwa. Bardzo specyficzne dla tej rozmowy jest jej usytuowanie w ramach szerszego procesu diagnostyczno-szkoleniowego, prowadzącego do kwalifikacji. Diagnozuje i kwalifikuje zespół, łącząc informacje z rozmów, z dokumentów i z obserwacji, a nie poszczególni specjaliści oddzielnie, pomimo sporządzania oddzielnych opinii. Ponadto dzieje się to wszystko w czasie co najmniej kilku miesięcy spotkań pracowników ośrodka z kandydatami.

O co podczas takiej rozmowy może nas pytać psycholog?

W zasadzie, może zapytać o wszytko 🙂 Na pewno w każdym ośrodku psycholog zapyta o historię związku i starania się o potomstwo. Prawie na pewno o rodziny pochodzenia obojga kandydatów, czyli ich rodziców, rodzeństwo, a także o oczekiwania, czy wyobrażenia dotyczące adoptowanego dziecka. Psycholog lub pedagog może zapytać też przykładowo o doświadczenia w opiece nad dziećmi – siostrzeńcami czy bratankami. O wizję właściwego wychowania. O wartości i zwyczaje, jakie kandydaci chcą dziecku przekazać, choć te ostatnie obszary są raczej przedmiotem diagnozy pedagogicznej.

Czy powinniśmy się do takiej rozmowy, spotkania z psychologiem w jakiś szczególny sposób przygotować?

Myślę, że nie. Nie warto z góry obmyślać, co się powie, ani tym bardziej szukać u znajomych i w internecie wskazówek. Mogą się one okazać chybione i jeszcze pogrążyć „przygotowanego” kandydata. Spontaniczne wypowiedzi badanych najlepiej prowadzą do celu, jakim jest trafna psychologiczna diagnoza kandydatów.

Pamiętajmy, że pełna, oparta na szczerej rozmowie diagnoza służy nie tylko proponowanemu w przyszłości dziecku. W nie mniejszym stopniu służy też samym kandydatom, ukierunkowując ich dalsze działania, a niekiedy chroniąc przed niewłaściwym czy przedwczesnym wyborem.

Pomyślałam jednak o przygotowaniu się w innym znaczeniu. Warto być w momencie diagnozy w miarę możliwości wypoczętym, spokojnym, i nie spieszyć się nigdzie.Siedzenie „jak na szpilkach”, bo za godzinę mam pociąg albo spotkanie w firmie, nie sprzyja swobodnej i szczegółowej rozmowie. Dobrze się sprawdza, gdy kandydaci biorą dzień urlopu na spotkanie z psychologiem w ośrodku. Choć nie zajmuje ono oczywiście ośmiu godzin.

Wynika z tego, że może właśnie lepiej, żebyśmy wnieśli do takiej rozmowy siebie, bez żadnego przygotowania, być może nawet swego rodzaju kreacji?

Im więcej otwartości kandydatów w trakcie rozmów z pracownikami ośrodka, tym lepiej diagności poznają ich faktyczne zasoby osobowościowe, rodzinne, materialne. Lepiej określą mocne i słabe strony rodziny, do której trafi dziecko. Pamiętajmy, że jest ono zawsze w jakiś sposób obciążone. Jeśli nie aż deficytami rozwojowymi, czy też FAS, to przynajmniej faktem porzucenia przez rodziców biologicznych, z którym i dziecko i jego nowi rodzice będą musieli się zmagać.

Ta uczciwość i otwartość są istotne nie tylko dla doboru najbardziej odpowiedniej rodziny dla danego dziecka. W razie ewentualnych problemów małżeńskich, czy wychowawczych w przyszłości, nieraz kilka lat po adopcji, łatwiej będzie obu stronom – adopcyjnym rodzicom i pracownikom ośrodka – podjąć dialog. Szybciej będzie można znaleźć rozwiązania trudnej sytuacji.

Czy jest coś, czego możemy się podczas takiej rozmowy obawiać?

Kobiety i mężczyźni, których badam jako psycholog ośrodka Fundacji Mam Dom, często na koniec wyznają, że idąc na spotkanie z psychologiem bali się, iż źle wypadną. Że nie będą się nadawali, bo np. są za mało wykształceni, niewiele zarabiają, albo pochodzą z przemocowej czy rozbitej rodziny. I na ogół, co zrozumiałe, mają tendencję przedstawiać siebie, swoich małżonków i dalszą rodzinę w jak najlepszym świetle. Tam gdzie tylko da się coś „podkolorować” bez możliwości weryfikacji. Tymczasem wiadomo, że małżeństwa idealnie dobrane, oraz rodziny bez konfliktów, oraz ludzie niemający dalekich krewnych, których można by się powstydzić, należą do rzadkości.

Oczywiste też dla doświadczonego psychologa jest to, że każdy człowiek ma jakieś słabsze strony. I że jeśli nie stale, to przynajmniej okresowo, jego samopoczucie, funkcjonowanie, wybory odstają od tego, co uważa się potocznie za „normalne”. W diagnozie więzi między małżonkami pamiętam o tym, że para, która przetrwała razem rozczarowanie i ból związane z bezpłodnością, stres i napięcia towarzyszące trudnej i nieraz wieloletniej walce o poczęcie dziecka, już samym tym faktem daje świadectwo trwałości więzi. Jest to prawdopodobnie najważniejszy aspekt „nadawania się” kandydatów na rodziców adopcyjnych. Chodzi przecież o stworzenie dziecku bezpiecznego, stabilnego, pełnego miłości domu.

Jedyne czego kandydaci mogą się realnie „obawiać” ze strony psychologa, a można by też powiedzieć przewrotnie: na co powinni mieć nadzieję, to że w trakcie diagnozy wyjdzie na jaw rodzaj ich motywacji. Być może zupełnie nie odpowiada on celowi jakim jest adopcja.

Może okazać się też, że jedno z nich w gruncie rzeczy tego nie chce, a pozornie zgodziło się „dla świętego spokoju”. Uchwycenie takiej niespójności może uchronić tę rodzinę, powiem bez przesady, przed nieszczęściem. Nie wspominając o powierzonym dziecku. Są to sytuacje w praktyce bardzo rzadkie.

Pary, które do nas trafiają, mają zwykle motywację silną, obopólną i prawidłową. Nieco częściej zdarza się, że podczas rozmowy z psychologiem okazuje się, iż na wszczęcie procedur prowadzących do kwalifikacji jest z jakiegoś względu za wcześnie. Nie wyklucza to kontynuacji procesu diagnostyczno-szkoleniowego w późniejszym czasie, potrzebnym kandydatom np. na przeżycie żałoby po utracie dziecka biologicznego lub uporządkowanie jakiś istotnych spraw. To także jest z korzyścią dla kandydatów. Chociaż widoczną dla nich z perspektywy czasu, ponieważ nieraz z początku sądzą, że im szybciej otrzymają kwalifikację, tym lepiej.

Jaki jest cel takich rozmów, zarówno z punktu widzenia przyszłych rodziców, jak i z punktu widzenia specjalistów z ośrodka?

W zasadzie diagnoza psychologiczna jest bardzo istotnym elementem, choć zajmującym kandydatom relatywnie niewiele czasu, przygotowania ich do adopcji. Pierwszym naszym celem jest określenie gotowości kandydatów do przysposobienia dziecka. Ściślej – do rozpoczęcia pełnej procedury diagnostyczno-szkoleniowej w tym kierunku. Pozwala to włączyć kandydatów na listę oczekujących na szkolenie, poprzedzone jeszcze tak zwanym wywiadem środowiskowym, czyli wizytą pracownika ośrodka w ich miejscu zamieszkania. Jest to połączone z wystandaryzowaną rozmową na różne tematy. Związane są one również z zasobami materialnymi, zdrowiem i stylem życia kandydatów.

Drugim celem psychologa jest zebranie danych koniecznych do sporządzenia opinii. Zawiera ona taki opis funkcjonowania kandydatów, który pozwoli nie tylko na ich pozytywną kwalifikację, ale też na oddanie ich indywidualnych cech – jako jednostek i jako pary. Pozwoli to w przyszłości na przewidywanie, czy dane dziecko czułoby się dobrze w tej rodzinie.

Trzecim, może nie tyle celem, co dodatkowym efektem diagnozy, bywa określenie obszarów, w których warto coś „poprawić”. Często konieczna jest modyfikacja błędnych wyobrażeń o specyfice adopcji, co z założenia powinno nastąpić w trakcie szkolenia.

Niekiedy wskazane jest uzgodnienie między małżonkami, już w ramach „zadania domowego”, oczekiwań związanych z reorganizacją ich życia domowego i zawodowego po przyjęciu dziecka do rodziny. Czasami diagnoza pokazuje np. tendencje neurotyczne, pracoholizm, czy nieprzepracowane problemy związane z historią życia, albo zbyt ścisłe więzi któregoś z małżonków z rodzicami, w sensie nieodseparowania emocjonalnego. Nie dyskwalifikuje to automatycznie osoby, czy pary pragnącej przysposobić dziecko. W czasie oczekiwania na kwalifikację, a potem na propozycję dziecka, można i nad tym popracować. Zarówno z pomocą terapeuty, jak i samodzielnie, jeśli problem nie jest zbyt głęboki.

Im dłużej kandydaci „wybierali się” do ośrodka od momentu ich pierwszej rozmowy o możliwości adopcji, tym więcej zwykle mają omówionych oczekiwań wobec dziecka. Konkretnie jego wieku, płci, stanu zdrowia. W toku diagnozy powinni dojść do uzgodnienia między sobą tych oczekiwań. Z wielu względów warto też, aby nie były one zbyt ścisłe, zbyt wąskie. Niestety duża część dzieci szukających domu nie cieszy się stuprocentowym zdrowiem. W tym obszarze badana jest w ośrodkach, niekoniecznie przez psychologów, gotowość kandydatów oraz ich możliwości poradzenia sobie z opieką nad dzieckiem z deficytami, z zaburzeniami emocjonalnymi, przewlekle chorym czy choćby bardziej wymagającym np. wcześniakiem, alergikiem. Poszukiwane są też osoby pragnące stworzyć rodzinę dla rodzeństw i dzieci starszych. Taka gotowość w praktyce znacznie skraca czas oczekiwania do adopcję. Zadaniem diagnosty nie jest jednak skłanianie kandydatów do określonych rozwiązań, tylko badanie, na ile byliby oni zdolni i gotowi podołać takim wyzwaniom i czy ewentualna tego typu deklaracja jest dobrze przemyślana.

Marta Baranowska – psycholog, psychoterapeutka, absolwentka Uniwersytetu Jagiellońskiego. Od 15 lat pracuje przede wszystkim z dziećmi i młodzieżą oraz ich rodzicami. 

 

Katarzyna Miłkowska

Dziennikarka, absolwentka UW. Obecnie studiuje psychologię kliniczną na Uniwersytecie SWPS oraz Gender Studies na UW.

Renata Przemyk opowiada o adopcji. „Przełom w moim życiu”

Renata Przemyk
Wikipedia: Lilly M - CC BY-SA 3.0

Polska wokalistka Renata Przemyk na swoim koncie ma ponad 500 tys. sprzedanych płyt, jest laureatką wielu nagród i aktywnie koncertuje. O swoim życiu prywatnym mówi jednak niewiele. W najnowszym wywiadzie dla magazynu „Viva!” dzieli się przeżyciami związanymi z adopcją córeczki – Klary.

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Renata Przemyk: nie mogłam przestać się zachwycać

– Nie mogłam przestać się zachwycać i dziękować Bogu, że to się dzieje. I zaczął się kolejny przełom w moim życiu. Po całości. Od spraw głęboko duchowych na najwyższym poziomie po te na najniższym – zmienianie brudnych pieluch – ujawniła artystka.

Piosenkarka jest zdania, że decyzja o adopcji była najlepszą, jaką kiedykolwiek podjęła. Artystka zabrała córkę z pogotowania rodzinnego, gdy ta miała tylko osiem tygodni. – Myślę, że byłam tylko wykonawcą boskiego planu – mówiła na łamach Wysokich Obcasów Extra w 2012 roku.

Przemyk zdradziła również, że pierwsza zmiana pieluchy córeczki nie należała do przyjemności. – Zwymiotowałam! – ujawniła.

Renata Przemyk urodziła się w 1966 r. w Bielsku-Białej. Ma nie tylko ma adoptowaną córkę, gdy była dzieckiem, była przekonana, że rodzice ją adoptowali. Wynikało to z jej poczucia wyobcowania.

Gwiazdy i adopcja

Wśród polskich gwiazd, które zdecydowały się na adopcję można wymienić Agatę Młynarską, która wraz z mężem wychowała dwie córki z domu dziecka, czy Małgorzatę Foremniak, która również ma dwójkę adoptowanych dzieci – Milenę i Partyka.

Do zagranicznych sław, które adoptowały dzieci, zalicza się choćby amerykańska aktorka filmowa Sandra Bullock, czy aktorka i ambasadorka dobrej woli UNCHR Angelina Jolie.

Zobacz także:

Polskie gwiazdy, które adoptowały dzieci

Światowe gwiazdy adoptują dzieci – zestawienie, które wzrusza

Adopcja w 7 krokach. Jesteś zdecydowany? Poznaj szczegóły
Źródło: Viva!, Onet,

Anna Wencławska

Dziennikarka, pasjonatka kultur i języków orientalnych. W wolnym czasie gra na gitarze i śpiewa w zespole.

Międzynarodowa adopcja. Jak się do niej przygotować?

międzyrasowa adopcja
Fotolia

Dla zdecydowanej większości przyszłych rodziców adopcja nie polega na odnalezieniu dziecka, które będzie w sposób fizyczny do nich podobne. O wiele większe znaczenie ma natomiast proces budowania więzi rodzinnych. Niektórzy decydują się na adopcję dziecka o odmiennym kolorze skóry, co nadal budzić może w społeczeństwie kontrowersje i sensację. Jak się do tego przygotować?

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

„Międzyrasowe adopcje” to skompilowana sprawa. Pod koniec XX wieku, kiedy adopcja nie była aż tak powszechna jak dziś, potencjalni rodzice zdecydowanie rzadziej rozważali opiekę nad dziećmi odmiennego pochodzenia. Pierwsza odnotowana międzyrasowa adopcja pojawiła się w Stanach Zjednoczonych dopiero po roku 1948.

Przez wiele lat również ośrodki adopcyjne zalecały adopcję dzieci tego samego pochodzenia co przyszli rodzice. Wynikało to z przeświadczenia, że tacy dorośli nie byliby w stanie wychować dziecka w zgodzie z jego spuścizną kulturowo-rasową. Wierzono wręcz, że taka relacja będzie „wypaczona” i „nienaturalna”.

Dziś, choć międzyrasowa adopcja jest już zjawiskiem o wiele bardziej powszechnym, rodzina taka może napotkać szereg trudności na swojej drodze. Jeżeli i ty rozważasz ten rodzaj adopcji, warto odpowiedzieć sobie na kilka pytań, aby jak najlepiej przygotować się do roli rodzica.

Międzynarodowa adopcja a rasizm

Pomimo ogromnych zmian i liberalizacji społeczeństwa, rasizm zawsze będzie istniał. Musisz być przygotowany na pytania ludzi, czasem zupełnie obcych, dotyczących pochodzenia twojego dziecka. Niemiłe komentarze mogą pojawić się również ze strony rodziny. Może się okazać, że dla dobra dziecka trzeba będzie zrezygnować z kontaktów z niektórymi członkami rodziny i znajomymi.

Międzynarodowa adopcja i odbiór społeczeństwa

Zapewnienie dziecku sprawnego funkcjonowania w twoim społeczeństwie jest niezwykle ważne. Warto odpowiedzieć sobie na następujące pytania:

  • czy w moim środowisku zjawisko rasizmu jest powszechne?
  • czy do szkół w mojej miejscowości uczęszczają dzieci innej narodowości?
  • czy masz przyjaciół innego pochodzenia lub znasz kogoś, kto poślubił osobę odmiennej rasy?

Kultura, z której wywodzi się dziecko

Mówi się, że kiedy decydujesz się na adoptuję dziecka innego pochodzenia, adoptujesz również jego kulturę. Nie oznacza to, że od tej pory musisz diametralnie zmienić wszystkie aspekty swojego życia. Należy jednak dziecku przybliżać jego spuściznę. Czy będziesz potrafił wychować go w poczuciu dumy ze swojego pochodzenia?

Podobieństwa i różnice

Pamiętaj, dzieci zaczynają zauważać różnice w wyglądzie zewnętrznym około 3 lub 4 roku życia. Jedną z pierwszych rzeczy, na które zwracają uwagę, jest kolor skóry.

Zjawisko coraz bardziej powszechne

Ostatnie badania przeprowadzone w Institute of Family Studies w Charlottesville w Stanach Zjednoczonych pokazują, że zjawisko międzyrasowej adopcji w USA wzrosło aż o 50 proc. w porównaniu z minioną dekadą.

Z badań wynika, że aż 44 proc. adoptowanych dzieci było wychowywanych przez rodziców innego pochodzenia. Eksperci przewidują, że liczba ta wciąż będzie rosnąć.

Jak wygląda sytuacja w Polsce?

– Generalnie adopcja w naszym kraju ma niekorzystną konotację – mówi Agnieszka Grudzień, psycholog z Wojewódzkiego Ośrodka Adopcyjnego w Warszawie. – To, że celebryci coraz częściej adoptują dzieci – często zza zagranicy – może przełożyć się na lepsze postrzeganie adopcji w naszym kraju. Ale nie powinno też przekładać się na zbyt pochopne podejmowanie decyzji odnośnie adopcji.

Pary w Polsce, które chcą adoptować dziecko z innego kraju, powinny udać się ośrodka adopcyjnego w swoim województwie. Zgromadzona dokumentacja zostanie następnie przesłana do jednego z upoważnionych warszawskich ośrodków w celu dokonania kwalifikacji. Następny krok to przesłanie dokumentów do polskiego organu centralnego ds. adopcji zagranicznych, którego funkcję wykonuje Departament Polityki Rodzinnej w Ministerstwie Pracy i Polityki Społeczne.

Pośrednictwo w procedurze adopcji międzynarodowej prowadzą w Polsce trzy ośrodki wyznaczone przez Ministra Polityki Społecznej:

1. Publiczny Ośrodek Adopcyjny w Warszawie, przy ulicy Nowogrodzkiej

2. Krajowy Ośrodek Adopcyjny TPD w Warszawie, przy Krakowskie Przedmieście

3. Katolicki Ośrodek Adopcyjny w Warszawie, przy ul. Grochowskiej.

Zobacz także:

Adopcja w 7 krokach. Jesteś zdecydowany? Poznaj szczegóły

Niewinne dziecko żywą tarczą – adopcja na wojnie

Tu kupisz najnowszy magazyn Chcemy Być Rodzicami

Źródło: americanadoptions.comthespruce.commarriage.com

Anna Wencławska

Dziennikarka, pasjonatka kultur i języków orientalnych. W wolnym czasie gra na gitarze i śpiewa w zespole.

Adopcja w 7 krokach. Jesteś zdecydowany? Poznaj szczegóły

Adopcja jest długim, często uczącym cierpliwości procesem. Wymaga od przyszłych rodziców dużo poświęcenia i zaangażowania. W poniższym artykule postaramy się w uproszczony sposób przedstawić procedurę adopcyjną.

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

krok pierwszy:

W pierwszej kolejności należy podjąć współpracę z ośrodkiem adopcyjnym, w którym przyszli rodzice adopcyjni dowiedzą się wszystkiego, co jest związane z adopcją:

• w jaki sposób formalnie ona przebiega,

• czy kandydaci mają „predyspozycje” do bycia rodzicami adopcyjnymi,

• jakie mają wymagania co do dziecka,

• na czym polega szkolenie rodziców adopcyjnych itd.

Podczas takiej rozmowy prosi się rodziców o złożenie w ośrodku wymaganych dokumentów, którymi są:

• życiorys,

• zaświadczenia o zatrudnieniu i dochodach, opcjonalnie opinię z miejsca pracy,

• odpis aktu małżeństwa, a także – kserokopia wyroku rozwodowego, jeżeli któreś z rodziców brało wcześniej rozwód,

• odpis aktu urodzenia – dla rodziców niepozostających w związku małżeńskim,

• zaświadczenia lekarskie o ogólnym stanie zdrowia z adnotacją poświadczającą brak przeciwwskazań do opieki nad dzieckiem, opcjonalnie zaświadczenia lekarskie z poradni zdrowia psychicznego,

• aktualne zdjęcie,

• kserokopię dowodu osobistego,

• zaświadczenie o niekaralności przyszłych rodziców, o które występuje do odpowiedniego rejestru karnego sam ośrodek adopcyjny (rodzice nie muszą się tym martwić).

W ośrodku adopcyjnym rodzice muszą przejść pierwszą weryfikację. Zostają oni poddani badaniom psychologicznym prowadzonym przez psychologów zatrudnionych w danym ośrodku.

Krok drugi:

Drugim krokiem podjętym przez ośrodki adopcyjne wobec przyszłych rodziców zastępczych jest „wgląd” w ich życie prywatne – analiza i sprawdzenie ich warunków bytowo-materialnych, w tym mieszkania, a także zapoznanie się z ich sposobem życia. Ma to charakter „wywiadu wewnętrznego”. Ten etap również kończy się zakwalifikowaniem (lub nie) rodziców do dalszego postępowania.

Krok trzeci:

Kolejnym krokiem jest dopuszczenie starających się o adoptowanie dziecka do szkoleń przygotowujących przyszłych rodziców do zostania rodzicami zastępczymi. Szkolenia te odbywają się w grupie, wśród osób, które starają się o adopcję. W tym czasie przyszli rodzice mogą korzystać także z indywidualnych porad psychologów i pedagogów z ośrodka. Cykl tych szkoleń ma przygotować przyszłych rodziców do odpowiedzialnej roli rodziców, a może i trudniejszej roli rodziców zastępczych. Zajęcia te mają uzmysłowić starającym się o adopcję potencjalne problemy związane z wychowywaniem dzieci adoptowanych. W trakcie tych zajęć rodzice są również obserwowani przez personel ośrodka.

Szkolenie jest nieodpłatne. Po tym etapie ma miejsce formalna kwalifikacja kandydatów do przysposobienia dziecka.

Krok czwarty:

Krok czwarty związany jest z przedstawieniem rodzicom przez ośrodek dziecka. Zanim jednak dojdzie do bezpośredniego spotkania rodziców z dzieckiem, rodzice otrzymują dokumentację dziecka. Dokumentacja ta zawiera opis dziecka, jego charakteru, opinię lekarza i psychologa. Jeżeli rodzice wyrażą wolę spotkania się z dzieckiem, ośrodek organizuje spotkanie.

Pierwsze spotkanie rodziców adopcyjnych z dzieckiem ma miejsce w placówce/rodzinie zastępczej, gdzie przebywa dziecko. Towarzyszą mu opiekunowie i wychowawcy danej placówki. Chodzi o zapewnienie dziecku bezpieczeństwa i komfortu. Następnie spotkania przyszłych rodziców z dzieckiem powinny stać się systematyczne. Rodzice powinni zacząć nawiązywać kontakt z dzieckiem, oswajać je, przyzwyczajać do siebie, głównie poprzez zabawę i przebywanie ze sobą.

Krok piąty:

Po nawiązaniu kontaktu z dzieckiem rodzice powinni złożyć wniosek do Sądu Rejonowego w Wydziale Rodzinnym oraz Wydziale dla Nieletnich o przysposobienie dziecka. Mogą oni liczyć przy tym na pomoc i wsparcie ośrodka adopcyjnego, który wysyła do sądu zebraną dokumentację na temat rodziców.

Krok szósty:

Na tym etapie, po spełnieniu wszystkich koniecznych formalności, dziecko przebywa już w domu rodziców adopcyjnych do czasu zakończenia rozprawy i otrzymania zgody sądu na zmianę miejsca pobytu dziecka. W tym czasie rodzice informowani są o możliwej wizycie kuratora sądowego lub pracowników ośrodka w celu zbadania nowej sytuacji dziecka, jego adaptacji w nowym domu oraz tego, jak radzą sobie rodzice.

Krok siódmy:

Gdy rodzice uzyskają zgodę sądu na przysposobienie, muszą załatwić formalności w urzędzie stanu cywilnego w mieście urodzenia dziecka i sporządzić tam nowy akt urodzenia.

UWAGA:

Procedury mogą się nieco różnić, jednak trzon pozostaje ten sam. Wszystko zależy od wewnętrznych ustaleń ośrodków adopcyjnych, które zawsze mają na uwadze przede wszystkim dobro dziecka.

Autor: Jagoda Łączyńska

Chcemy Być Rodzicami

Jedyny magazyn poradnikowy dla starających się o dziecko. Starania naturalne, inseminacja, in vitro, adopcja.