Przejdź do treści

Rezonans magnetyczny pomocny w diagnozowaniu raka prostaty

Próby kliniczne przeprowadzone w Australii wykazały, że przeprowadzanie biopsji pod kontrolą rezonansu magnetycznego może znacząco poprawić skuteczność rozpoznawania raka prostaty zagrażającego życiu.

Dodatkowo, może to także wpłynąć na redukcję liczby pomyłek polegających na diagnozowaniu raka zagrażającego życiu, gdy w rzeczywistości tak nie jest, co pomoże uniknąć skutków ubocznych wynikających ze zbędnego leczenia.

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Obecnie, aby dowiedzieć się, czy mężczyzna choruje na raka prostaty, przeprowadza się badanie, które pokazuje poziom antygenu specyficznego dla prostaty (PSA). W takiej sytuacji, pacjent musi przejść bolesną procedurę zwaną biopsją pod kontrolą USG (TRUSGB), która polega na pobraniu do 30 losowych biopsji prostaty poprzez odbytnicę.

Wykorzystując nowy system, lekarze przeprowadzają biopsję narzędziem połączonym z rezonansem, co umożliwia wykonanie precyzyjnej biopsji.

Następnie, jeśli skanowanie wskazuje na taką potrzebę, pobiera się dwie próbki tego obszaru, unikając konieczności pozyskania wielu biopsji.

Nowy system wykorzystuje metodę o nazwie wieloparametrowe obrazowanie metodą rezonansu magnetycznego (mpMRI).

 

Źródło: http://www.medicalnewstoday.com 

Marlena Jaszczak

absolwentka SWPS, kobieta o wielu talentach.

Wskazania do in vitro – mężczyzna [WIDEO]

Jakie są najczęstsze wskazania do wykonania procedury in vitro u mężczyzn – wyjaśnia  dr n. med. Monika Łukasiewicz, specjalista położnictwa i ginekologii, seksuolog w Przychodni Lekarskiej nOvum.

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Jeżeli chodzi o męskie wskazania do in vitro, tutaj należy podkreślić, że jak zawsze patrzymy przede wszystkim na parę:  kobietę i  mężczyznę.

– Nie patrzymy tylko na mężczyznę, nie leczymy tylko nasienia – mówi  dr n. med. Monika Łukasiewicz, specjalista położnictwa i ginekologii, seksuolog w Przychodni Lekarskiej nOvum w Warszawie. – Zawsze oceniamy potencjał rozrodczy partnerów. Błędem jest leczenie tylko mężczyzny, ponieważ czasami latami trwają starania o poprawę jakości nasienia, gdy tymczasem płodność partnerki spada, ze względu na jej wiek. I znowu, po latach jesteśmy w punkcie wyjścia. Dlatego zawsze patrzymy na oboje partnerów.

Wskazania do in vitro – mężczyzna: zaburzona ruchliwość, ilość i budowa nasienia

Głównym wskazaniem do in vitro są: zaburzona ruchliwość nasienia, nieprawidłowa ilość nasienia w ejakulacie, szczególnie jeżeli plemników jest poniżej 5 mln w jednym mililitrze oraz nieprawidłowa budowa plemników.

– Czasami mamy taką sytuację, że nie ma w ogóle plemników w ejakulacie, mówimy wtedy o tzw. azoospermii – mówi dr n. med. Monika Łukasiewicz. – Często bardzo trudno jest określić przyczyny, ale na pewno jednym z pierwszych badań w takich sytuacjach powinno być, to badanie genetyczne. Określamy kariotyp pacjenta i czy występują mutacje w dwóch genach: AZF (powoduje delecje chromosomu Y i skutkuje azoospermią u syna tego ojca) i CFTR (może skutkować mukowiscydozą u dziecka).

Jeżeli wynik pokazuje zupełnie prawidłowy kariotyp  pacjent powinien wykonać biopsję jąder w celu określenia, czy możliwe jest uzyskanie plemników.
– Jeśli podczas zabiegu udaje się znaleźć plemniki można wykorzystać je do procedury in vitro – dodaje lekarz z Przychodni Lekarskiej nOvum.

Wskazania do in vitro – mężczyzna: zachowanie płodności przed  leczeniem onkologicznym

Mężczyznom, których czeka leczenie onkologiczne, w wyniku którego staną siębezpłodnilub ich płodność zostanie w stopniu znacznym osłabiona, proponuje się zachowanie płodności. Polega to na zamrożeniu nasienia przed rozpoczęciem leczenia onkologicznego. Takie nasienie może w przyszłości zostać wykorzystane do in vitro – dodaje dr Łukasiewicz.

POLECAMY: Wskazania do in vitro – kobieta

Aneta Grinberg-Iwańska

Absolwentka dziennikarstwa i politologii. Pasjonatka technik video. Redaktor prowadząca serwis.

Polski wynalazek, który może pomóc tysiącom mężczyzn. Co potrafi CoolMen?

chłodzenie jąder CoolMen
fot. CoolMen

Polacy stworzyli właśnie niesamowity wynalazek, który ma zwiększyć płodność mężczyzny. Gadżet jest prosty w obsłudze, dyskretny i, jak zapewnia producent, w krótkim czasie poprawia parametry nasienia. Mowa o urządzeniu CoolMen.

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Jak pokazują statystyki, obecnie co piąta, a według niektórych danych, nawet co czwarta para ma problemy z płodnością.

Współczesny tryb życia związany z pracą w pozycji siedzącej, niedoborem aktywności, ubogą dietą i częstym użytkowaniem urządzeń elektrycznych sprawia, że temperatura jąder odbiega od normy.

Tymczasem nadmiar ciepła w tym miejscu w połączeniu ze stresem, czy złym odżywianiem, jest jednym z głównych czynników obniżających parametry nasienia. Okazuje się, że podwyższenie temperatury jąder o zaledwie 1 ° C prowadzi do zaburzeń produkcji plemników.

Zobacz także: Polacy mają coraz większy problem z płodnością. „Jest populacyjne pogorszenie parametrów nasienia”

Temperatura niszczy plemniki! Pomóc może chłodzenie jąder

– Podwyższona temperatura ciała, moszny, BEZWZGLĘDNIE ma wpływ na kondycję plemników, które w warunkach naturalnych muszą płynąć ruchem postępowym (do przodu) – wyjaśnia dr. n. biol. Wojciech Sierka, embriolog w Klinice Leczenia Niepłodności i Diagnostyki Prenatalnej GYNCENTRUM w Katowicach.

– DNA w główce plemnika jest bardzo wrażliwe na ciepło. Pod wpływem temperatury ulega ono fragmentacji. DNA budując chromosomy odpowiada za dziedziczenie cech, więc uszkodzone DNA to uszkodzone chromosomy, a w konsekwencji obniżona płodność lub jej zupełny brak. Badania naukowe wskazują na duże problemy rozrodcze mężczyzn wykonujących zawody takie jak spawacz, górnik, maszynista, czy kolejarz – dodaje ekspert.

Sposób na to znaleźli naukowcy z Politechniki Warszawskiej oraz Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego. Polacy opracowali właśnie urządzenie, które w znacznym stopniu ma poprawić jakość nasienia.

CoolMen to innowacyjne urządzenie stabilizujące temperaturę jąder w optymalnym zakresie. W krótkim czasie CoolMen istotnie poprawia parametry męskiego nasienia, przyczyniając się do zwiększenia płodności pary – zapewnia na swojej stronie internetowej producent.

CoolMen to urządzenie chłodzące jądra, które zamocowane jest na specjalnym pasie. Urządzenie jest całkowicie niewidoczne pod ubraniem i zapewnia całkowitą dyskrecję podczas użytkowania. Ciekawą funkcją urządzenia jest możliwość monitorowania temperatury jąder w ciągu dnia i bezprzewodowe przesyłanie danych do aplikacji w telefonie.

Wynalazek został wykonany z atestowanych materiałów o działaniu antybakteryjnym i jak obiecują twórcy, jego stosowanie często pozwala uniknąć leczenia chirurgicznego żylaków powrózka nasiennego.

Zobacz także: Polski wynalazek pomoże mężczyznom przywrócić prawidłowe parametry nasienia

CoolMen – prostota i bezpieczeństwo

Jak działa? – Urządzenia jest wyposażone w czujnik temperatury. Temperatura chłodzenia jest automatycznie regulowana tak, by uzyskać optymalny efekt. Nie ma odczucia chłodu czy zimna. Obecnie trwają badania przez lekarzy andrologów, które mają określić optymalny zakres temperatury chłodzenia – wyjaśnił nam Łukasz Konarski z COOLTEC.

Ładowanie CoolMena jest dziecinnie proste. Urządzenie jest zakończone wtykiem USB, zatem może być zasilane z powerbanku, laptopa, czy nawet gniazdka zapalniczki samochodowej.

Co z bezpieczeństwem? Czy podczas użytkowania możliwe jest zwarcie, które skończyłoby się przykrymi dla zdrowia konsekwencjami? Jak zapewnia producent, nie ma takiej możliwości.

Nie ma możliwość zwarcia. Urządzenia jest hermetyczne (w obudowie silikonowej). Można je myć pod bieżącą wodą – powiedział Konarski.

Zobacz także: Żylaki powrózka nasiennego a niepłodność

Na co pomoże CoolMen?

Wynalazcy podkreślają, że urządzenie sprawdzi się u panów, którzy zmagają się z

  • żylakami powrózka nasiennego,
  • idiopatycznym zespołem OAT,
  • oligoteratozoospermią,
  • asthenoteratozoospermią,
  • oligoasthenozoospermią,
  • oligozoospermią,
  • asthenozoospermią,
  • teratozoospermią,
  • azoospermią,
  • nekrozoospermią

Zanim CoolMen trafi do sprzedaży, musi przejść jeszcze badana kliniczne. – W chwili obecnej otrzymaliśmy grant Narodowego Centrum Badań i Rozwoju, który pozwala nam na wdrożenie produkcji tego urządzenia i przeprowadzenie – być może nawet w tym roku – badań klinicznych – wyjaśnił dr n. med. Radosław Maksym, androlog kliniczny, specjalista położnictwa i ginekologii z Zakładu Zdrowia Prokreacyjnego w Centrum Medycznym Kształcenia Podyplomowego.

Zobacz także: Jak poprawić parametry nasienia? Przeczytaj, co radzi ekspert

Dlaczego chłodzenie jąder jest tak ważne?

Tymczasem eksperci zapewniają, że nawet domowe sposoby na chłodzenie jąder w znacznym stopniu mogą pomóc panom, którzy mają niepoprawne parametry nasienia.  – Ochładzanie jąder zimną wodą pomaga, nawet jeśli do okładów użyjemy zwykłej butelki plastikowej wypełnionej wodą czy plastrów chłodzących – tłumaczy dr Sierka.

– Warto pamiętać, że oziębianie konieczne jest tak długo, jak długo powstają plemniki, czyli dłużej niż 70 dni. W tym czasie WSZELKI wysiłek fizyczny rozgrzewający ciało przy próbach prokreacji jest niewskazany, szczególnie u mężczyzn po 35 roku życia. Należy całkowicie zrezygnować z wizyt w saunie. Kondycję plemników można poprawić również dietą bogatą w antyutleniacze, witaminę C w ilościach gramowych na dobę, które usuwają wolne rodniki uszkadzające DNA plemnika – dodaje ekspert.

Tu kupisz najnowszy magazyn Chcemy Być Rodzicami

Anna Wencławska

Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego. Dziennikarka, pasjonatka kultur i języków orientalnych.

Palenie zagraża nie tylko ciężarnym. Wiesz, jak odbija się na twojej płodności?

Kobieta paląca /Ilustracja do tekstu: palenie a płodność

Szacuje się, że w Polsce tytoń pali 31% mężczyzn i 23% kobiet. Naukowcy nie pozostawiają złudzeń – wiele z nich z powodu zgubnego nałogu doświadczy problemów z płodnością. W dodatku na negatywne efekty dla zdrowia reprodukcyjnego narażeni są nie tylko palacze czynni, ale również bierni. Dym tytoniowy zawiera bowiem tysiące szkodliwych substancji chemicznych (m.in. nitrozaminę, benzopiren, nikotynę i kotyninę), które wpływają na organy naszego ciała, a tym samym zaburzają pracę całego organizmu.

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Choć dla lekarzy związek pomiędzy paleniem a niepłodnością jest oczywisty, okazuje się, że wiele osób, które starają się o dziecko, nie ma o tym pojęcia. Z ankiety, która przeprowadzili pracownicy jednej z placówek medycznych w USA, wynika, że co czwarta pacjentka nie zdaje sobie sprawy, jak poważnie dym tytoniowy wpływa na płodność. Poznajcie zatem kilka podstawowych faktów.

Palenie a płodność kobiety

Jak wynika z licznych badań, palenie nie pozostaje obojętne dla żadnego z procesów odpowiadających za płodność kobiety. Dym papierosowy powoduje zaburzenia funkcjonowania układu dokrewnego, które prowadzą do deregulacji pracy całego organizmu. Wpływa to negatywnie m.in. na:

  • proces dojrzewania komórek jajowych,
  • syntezę i sekrecję hormonów płciowych, m.in. progesteronu i estradiolu,
  • proces przygotowania macicy do ciąży.

POLECAMY TAKŻE: Jakie problemy zdrowotne mogą utrudniać zajście w ciążę?

Palenie a rezerwa jajnikowa i skuteczność in vitro

W wyniku palenia dochodzi także do akumulacji wielu toksycznych substancji w płynie pęcherzykowym. To zaś – pośrednio – stymuluje atrezję (czyli zanikanie) pęcherzyków i powoduje zmniejszenie rezerwy jajnikowej.

Okazuje się, że palenie może przyczyniać się również do zmniejszenia skuteczności in vitro. Badania przeprowadzone na pacjentkach poddających się procedurze zapłodnienia pozaustrojowego wykazały związek pomiędzy paleniem a:

  • zaburzeniami wzrostu i dojrzewania pęcherzyków jajnikowych,
  • dojrzewaniem oocytów,
  • uzyskiwaniem przez te komórki zdolności do zapłodnienia.

Toksyczne substancje zawarte w dymie tytoniowym mogą również uszkodzić powstały zarodek – jeszcze zanim zagnieździ się on w ścianie macicy.

Palenie a menopauza

Na tym jednak wpływ palenia na płodność kobiety się nie kończy. Jak wynika z badań, panie, które regularnie palą, przechodzą menopauzę przeciętnie o dwa lata szybciej niż ich niepalące rówieśniczki.

Co szczególnie alarmujące, zagrożenie przedwczesną menopauzą dotyczy też kobiet, które mają tylko bierny kontakt z dymem tytoniowym. Do trwałego zatrzymania cyklu miesiączkowego dochodzi u nich nawet o 13 miesięcy wcześniej niż w grupie nienarażonej na działanie dymu papierosowego. W obu przypadkach powodem takiego stanu rzeczy jest spadek poziomu estrogenu.

ZOBACZ TEŻ: Bierne palenie zabija płodność i prowadzi do wcześniejszej menopauzy

Palenie w ciąży a poronienie i wady płodu

Pomimo coraz ostrzejszych przepisów oraz wzrastającej świadomości społecznej w zakresie negatywnych skutków palenia papierosów, wśród palaczy wciąż nie brakuje kobiet ciężarnych. Tymczasem substancje zawarte w dymie tytoniowym mają udowodniony wpływ na  płód. Szkodliwe chemikalia przenikają do łożyska, co może doprowadzić do nieprawidłowości w rozwoju płodu.

U kobiet, które palą w czasie ciąży, dwukrotnie wzrasta ryzyko poronień samoistnych i komplikacji ciążowych. Dodatkowo dzieci, które w życiu płodowym narażone były na dym tytoniowy, mają wyższe ryzyko przedwczesnego urodzenia i osiągnięcia niskiej masy urodzeniowej. Wzrasta u nich też ryzyko wad wrodzonych.

Coraz więcej mówi się także o długofalowych skutkach palenia w czasie ciąży na zdrowie dziecka – dotyczących nawet ich przyszłej płodności.

CZYTAJ RÓWNIEŻ: Palenie w ciąży wpływa na płodność przyszłych pokoleń

Palenie a płodność męska

Dym tytoniowy wywiera również wpływ na płodność i funkcje seksualne mężczyzn. Problem z poczęciem potomka może pojawić się już na etapie starań – palenie jest bowiem znanym czynnikiem wywołującym zaburzenia erekcji.

U panów, którzy regularnie palą, obserwuje się też obniżenie parametrów nasienia i mniejszą integralność DNA plemników. To zaś przyczynia się do słabych rokowań zarodka już na etapie blastocysty.

Co więcej, badania naukowców sugerują, że palenie dużej liczby papierosów dziennie (powyżej jednej paczki dziennie) przez mężczyzn, którzy rozpoczęli starania o dziecko, zwiększa u dziecka ryzyko późniejszego rozwoju astmy. Inne analizy wskazują dodatkowo na wyższe ryzyko zachorowania przez dziecko na białaczkę.

Palenie a płodność – nie istnieje bezpieczny limit

Chociaż wielu osobom wydaje się, że umiarkowane i okazjonalne palenie nie stanowi powodu do nadmiernych obaw, naukowcy podkreślają, że nie ma bezpiecznego limitu wypalanych papierosów. Jedynym skutecznym sposobem ochrony swojego zdrowia reprodukcyjnego (a tym samym – zdrowia przyszłego dziecka) jest całkowite rzucenie palenia.

W przypadku kobiet zaleca się, by palenie rzucić na ok. 12 miesięcy przed planowanymi staraniami o dziecko. W przypadku mężczyzny okres ten powinien wynosić nie mniej niż 3 miesiące – tyle trwa bowiem proces dojrzewania plemników.

Źródło: Medycyna Środowiskowa (2015, Vol. 18, no. 2, s.11-16), yourfertility.org.au

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ: Stres w ciąży a zdrowie dziecka. Przełomowe odkrycie naukowców potwierdza długoletnią tezę

Natalia Łyczko

Absolwentka filologii polskiej na Uniwersytecie Warszawskim. Redaktorka i korektorka – z zawodu i pasji. Miłośniczka kawy, kotów i podróży.

Mała liczba plemników może być symptomem poważnych chorób. Zobacz jakich!

Mężczyzna z rozpiętą koszulą /Ilustracja do tekstu: Mała liczba plemników do symptom chorób
Fot.: Pixabay.com

Problem niepłodności dotyczy dziś nawet co czwartej pary. W wielu przypadkach przyczyną trudności z zajściem w ciążę są nieprawidłowe parametry nasienia. Naukowcy z Włoch postanowili sprawdzić, czy mała liczba plemników może być też wyznacznikiem ogólnego stanu zdrowia mężczyzny. Wyniki tych analiz są alarmujące.

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Badaniem przeprowadzonym przez zespół włoskich naukowców objęto 5177 mężczyzn, którzy wraz ze swoimi partnerkami bezskutecznie starali się o dziecko. Każdy z nich został poddany kompleksowej ocenie stanu zdrowia, która uwzględniła m.in. testy nasienia, oznaczenie parametrów metabolicznych i poziomu hormonów płciowych. To jak dotąd największa analiza poświęcona związkowi pomiędzy niepłodnością mężczyzn a ich ogólnym stanem zdrowia.

Złe parametry nasienia to ryzyko nadciśnienia, cukrzycy i osteoporozy

Okazało się, że połowa mężczyzn, u których zdiagnozowano złe parametry nasienia, była o 20% bardziej narażona na nadwagę i nadciśnienie tętnicze (skurczowe i rozkurczowe). Występował u nich także wyższy poziom złego cholesterolu (LDL) i trójglicerydów przy jednoczesnym obniżeniu poziomu dobrego cholesterolu (HDL).

W grupie tej odnotowano też częstsze występowanie zespołu metabolicznego (to czynnik ryzyka cukrzycy typu II, miażdżycy i zawału serca) oraz większą insulinooporność. Ponadto u mężczyzn, u których wykryto małą liczbę plemników, zaobserwowano dwunastokrotnie wyższe ryzyko hipogonadyzmu i obniżenia poziomu testosteronu. To zaś może wpływać na zmniejszenie masy kostnej i rozwój osteoporozy.

– Nasze badania jasno wskazują, że mała liczba plemników w nasieniu jest silnie powiązana z zaburzeniami metabolicznymi i sercowo-naczyniowymi oraz obniżeniem masy kostnej (…). Istnieje duże prawdopodobieństwo, że u niepłodnych mężczyzn współwystępują problemy zdrowotne lub czynniki ryzyka, które obniżają jakość ich życia i narażają ich na przedwczesną śmierć – mówi endokrynolog dr Alberto Ferlin, który swoje badania prowadził na włoskim Uniwersytecie Padova we współpracy z prof. Carlo Forestą.

Badacz doprecyzowuje, że o małej liczbie plemników mówimy wtedy, gdy w ejakulacie jest ich mniej niż 39 mln.

Leczenie przyczyn, nie skutków

Ferlin podkreśla, że wyniki nie wskazują na to, by mała liczba plemników sama w sobie była powodem zaburzeń zdrowotnych. Jest ona jednak lustrem ukazującym ogólny stan zdrowia mężczyzny.

Przeczytaj też: Pestycydy z owoców i warzyw utrudniają leczenie niepłodności

Odnosząc się do wyników badań, ekspert podkreśla, że w leczeniu męskiej niepłodności nie należy skupiać się wyłącznie na tym, by uzyskać ciążę. Bardzo istotne jest również wskazanie przyczyn obniżenia płodności i wyeliminowanie takich czynników ryzyka zdrowotnego, jak nadwaga, wysoki cholesterol czy wysokie ciśnienie. Jak zaznacza Ferlin, leczenie powinno być prowadzone zarówno przez specjalistów z klinik leczenia niepłodności, jak i przez lekarzy pierwszego kontaktu.

– Ocena płodności daje mężczyźnie szansę oceny ogólnej kondycji, a także prewencji chorób – dodaje badacz, który stoi na czele Włoskiego Towarzystwa Andrologii i Medycyny Seksualnej.

Szczegółowe wyniki włoskiego badania zostaną zaprezentowane na tegorocznym kongresie endokrynologicznyum w Chicago (USA).

Źródło: sciencedaily.com

POLECAMY RÓWNIEŻ: Coraz mniej męskich ginekologów. Skąd ta zależność?

Natalia Łyczko

Absolwentka filologii polskiej na Uniwersytecie Warszawskim. Redaktorka i korektorka – z zawodu i pasji. Miłośniczka kawy, kotów i podróży.