Przejdź do treści

Regularny wysiłek fizyczny zmniejsza ryzyko rozwoju raka piersi

Hormony a rak piersi

Analizy przeprowadzone przez The European CanCer Organisation (ECCO) sugerują, że wysiłek fizyczny zmniejsza ryzyko rozwoju raka piersi, niezależnie od wieku oraz wagi.

Podczas 9th European Breast Cancer Conference (EBCC-9) ECCO zaprezentowało wyniki analiz wskazujące na to, że uprawienie sportu przez ponad godzinę dziennie może obniżyć ryzyko zachorowania na raka piersi aż o 12%.

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Naukowcy wykonali metaanalizę 37 badań, skupiających się na tym zagadnieniu. Eksperymenty zostały przeprowadzone między 1987 a 2013 rokiem. Łącznie przebadano ponad 4 mln kobiet. Oprócz powyższego wniosku, okazało się także że stosowanie hormoterapii może niwelować pozytywny wpływ ćwiczeń na zahamowanie choroby.

Kolejne badania będą miały na celu odkrycie mechanizmów, odpowiadających za zmniejszenie ryzyka rozwoju raka piersi poprzez wysiłek fizyczny. 

 

Źródło: http://www.eonkologia.pl/

Marlena Jaszczak

absolwentka SWPS, kobieta o wielu talentach.

Suplement poprawiający smak spermy. Wymyślili go Polacy!

suplement poprawiający smak spermy
Pixabay

Założyciele polskiego start-upa wpadli na niebanalny pomysł na biznes i stworzyli suplement… poprawiający smak i zapach nasienia! Pomysłodawcy zachwalają produkt i zapewniają, że działa, ponieważ preparat przetestowali na sobie.

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Jak mówi współzałożyciel start-upa Brolife Krzysztof Małysz, suplement poprawia smak nasienia oraz wydzieliny z pochwy. Pomysłodawcy są pewni sukcesu, ponieważ uważają, że nietypowość produktu przyczyni się do rozpowszechnienia ich marki.

Celem twórców preparatu o nazwie BeLove jest, jak zapewnia Małysz, poprawa jakości życia seksualnego wśród Polaków. – Seks oralny jest w Polsce tematem tabu – zauważa. Pomysł na stworzenie innowacyjnego suplementu zrodził się w głowie jednego ze współzałożycieli przedsiębiorstwa podczas zajęć na uczelni. Wtedy zaczęli działać.

Pierwsze partie gotowego suplementu członkowie Brolife przetestowali na sobie i znajomych. – Po otrzymaniu gotowego produktu rozdaliśmy próbki po znajomych i znajomych znajomych. Otrzymaliśmy same pozytywne opinie. Dodatkowo sami testowaliśmy działanie produktu – zdradza w rozmowie z portalem „Mam Biznes” Krzysztof Małysz.

Kluczem do sukcesu bromelaina

Suplement BeLove zawiera trzy główne składniki, a najważniejszym z nich jest bromelaina pozyskiwana z ananasów. Warto zauważyć, że enzym ten jest silnym środkiem przeciwzapalnym, który łagodzi bóle i opuchliznę oraz wspomaga gojenie tkanek.  Pomysł wykorzystany przez Brolife nie jest jednak nowością.

Najpopularniejszą metodą na poprawę smaku spermy jest bowiem spożywanie świeżych owoców, w tym właśnie ananasów. Smak i zapach nasienia zmienia się za sprawą zawartej w owocu fruktozie. Dodatkowo ananasy są źródłem cennych składników i minerałów, w tym witaminy A, C, B1, B2, B6, kwasu foliowego, fosforu, cynku, żelaza i manganu.

Produkt BeLove przeszedł już odpowiednie badania laboratoryjne i można go kupić w internecie. Później Polacy planują podbić rynek w Niemczech, Danii i Holandii.

Zobacz także:

Przebadaj swojego faceta! Bezpłatne badania nasienia!

Kobieta, której George Michael opłacił in vitro urodziła dziecko

Tu kupisz najnowszy magazyn Chcemy Być Rodzicami

Źródło: Mam Biznes, Smedyczny

Anna Wencławska

Dziennikarka, pasjonatka kultur i języków orientalnych. W wolnym czasie gra na gitarze i śpiewa w zespole.

Medyczna marihuana i jej zastosowanie – czy pomaga w walce z Hashimoto?

medyczna marihuana Hashimoto

Przez nasz kraj przetoczyła się (i dalej się toczy) dyskusja na temat medycznej marihuany. Odchodząc jednak od kwestii etycznych i prawnych, postanowiliśmy przyjrzeć się jej oddziaływaniu na zdrowie, chociażby w chorobie Hashimoto.

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Co mówią badania?

Warto rozpocząć od tego, jak medyczna marihuana może pomóc w różnych chorobach, niekoniecznie związanych z tarczycą. Jeśli chodzi o nowotwory, to delta-9-tetrahydrokannabinol stosuje się w leczeniu mdłości i wymiotów wywołanych chemioterapią. Kannabinoidy mają swoje wykorzystanie także w leczeniu bólu, a idąc tym tropem, wiele badań wskazuje na korzystny wpływ kanabinoli na leczenie osób cierpiących chroniczny ból. Mogą one poprawić także jakość snu podczas bezsenności. Należy wspomnieć również o chorobie Crohna. Portal www.naturalendocrinesolutions.com przytacza badanie, które obejmowało 21 pacjentów cierpiących właśnie na chorobę Leśniowskiego-Crohna. Badano występowanie remisji zarówno u osób, którym podawano konopie indyjskie, jak i u osób otrzymujących placebo. W pierwszej grupie remisja wystąpiła u 5 na 11 osób. W drugiej u 1 na 10. Co więcej, osoby wspomagające się kanabinolami mówiły o poprawie apetytu i lepszym śnie. Są to jednak niewielkie badania i niezbędna jest dalsza obserwacja. Podobnie jak w przypadku badań dotyczących chorych na Parkinsona. U nich pojawiła się poprawa funkcji motorycznych i znaczna poprawa snu oraz odczuwania bólu.

Hashimoto

Biorąc pod uwagę wpływ medycznej marihuany na zdrowie tarczycy, przytaczane są badania, które rzeczywiście wskazują, iż może przynosić ona korzyści niektórym osobom chorującym na choroby autoimmunologiczne, takie jak Hashimoto, czy choroba Gravesa. Łączą się one z podwyższoną ilością komórek Th17, które wiążą się z odpowiedzią zapalną organizmu. Wpływ kannabinoidów może zmniejszać ich działanie.

Jedną z pojawiających się w sieci historii jest opowieść Valerie Brooks, które cierpi m.in. na Hashimoto i endometriozę. Dzięki stosowaniu medycznej marihuany miała odstawić 95 proc. przyjmowanych dotąd leków. Pomogło jej to nie tylko w regeneracji wątroby i nerek, ale przede wszystkim w redukcji bólu (źródło).

Kobieta w swojej historii porusza także inna znaczącą kwestię, a mianowicie składnika marihuany, który zdaje się być w tym kontekście kluczowy. Myśląc potocznie o marihuanie kojarzymy z nią THC, czyli składnik wywołujący odurzenie i inne skutki psychoaktywne. W konopiach występuje jednak także kannabidiol – CBD, który nie posiada właściwości psychoaktywnych, a przynosić ma korzystne efekty medyczny. Jest to m.in. działanie przeciwzapalne (źródło). Specjalistyczne uprawy sprawiają, że możliwe jest wyhodowanie roślin nieposiadających niemal THC, a charakteryzujących się właśnie dużym stężeniem CBD. Wspomniana tu Valerie Brooks mówiła o tym, iż mogła dopasować do siebie i swojego problemu właśnie „odmianę o odpowiednich proporcjach THC do CBD, która powodowała ulgę w bólu, ale nie powodowała efektów psychoaktywnych” – czytamy.

Warto wiedzieć

Co ciekawe, pojawia się coraz więcej zastosowań dla substancji zawartych w konopiach indyjskich. Pisaliśmy w naszym portalu m.in. o… tamponach zawierających opisywane tu związki! „Na alternatywę dla tabletek [przeciwbólowych] składają się m.in. THB i CBD. Dla niewtajemniczonych, pierwszy składnik redukuje ból i sprawia, że mózg wydziela dopaminę, niosącej uczucie euforii. Drugi naturalnie relaksuje mięśnie oraz system nerwowy>>KLIK<<

Pamiętajmy jednak przy tym, że marihuana stosowana w celach medycznych, jest czymś innym niż regularne palenie popularnie zwanego „zioła”. Taka forma rozrywki może być szczególnie niekorzystna dla męskiej płodności. „Systematyczne palenie marihuany ma szkodliwy wpływ na plemniki, których liczba może się drastycznie zmniejszyć. Co więcej, stają się one o wiele mniej aktywne” – pisaliśmy >>KLIK<<

Zdaje się, że potrzeba jeszcze wielu badań, które mogłyby rozwiać pytania dotyczące stosowania medycznej marihuany, bowiem wciąż budzi ono wiele kontrowersji i wiąże się w ogromną dozą niewiedzy. Z drugiej strony, budzi też wiele nadziei. Warto być więc w tym temacie na bieżąco, także pod względem legislacyjnym. Co ważne, mniej więcej od połowy przyszłego roku (2018) leki z konopi będą dostępne w polskich aptekach na receptę. W czerwcu 2017 roku ustawa o medycznej marihuanie została przyjęta przez Senat, w lipcu podpisał ją prezydent. Na leki nie będzie jednak refundacji, a eksperci przewidują, iż koszt grama medycznej marihuany może wynosić ok. 50-60 zł.

Źródła: naturalendocrinesolutions.com / medycznamarihuana.com

Katarzyna Miłkowska

Dziennikarka, absolwentka UW. Obecnie studiuje psychologię kliniczną na Uniwersytecie SWPS oraz Gender Studies na UW.

Witamina C i płodność – 5 faktów, które musisz poznać!

witamina C i płodność

Odpowiedni poziom dostarczanych organizmowi witamin jest niezwykle ważny na każdym etapie życia, także podczas starań o dziecko. Postanowiliśmy przyjrzeć się WITAMINIE C – oto jaki ma związek z płodnością.

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

1. Witamina C – właściwości antyoksydacyjne

Oznacza to, że pomaga zapobiegać wielu chorobom, osłabieniu organizmu, podatności na infekcje, a nawet nowotwory i choroby serca. Wspiera też neutralizowanie wszelkich chemicznych zanieczyszczeń, które docierają do nas ze środowiska, czy też obecne są w związku z naszym stylem życia (np. palenie papierosów). U mężczyzn wpływa m.in. na ochronę DNA plemników.

2. Witamina C – zapobiega stresowi

Wymieniona wyżej właściwość – witamina C jako przeciwutleniacz – pomaga zapobiegać stresowi oksydacyjnemu. Wiąże się on z nadmierną obecnością wolnych rodników w organizmie. Taki stan wpływa niekorzystnie zarówno na płodność kobiet (negatywnie oddziałuje m.in. na cykl i pojawianie się stanów zapalnych), jak i mężczyzn (np. na uszkodzenia plemników).

Co więcej, ma to duże znaczenie w przypadku niepłodności idiopatycznej (gdy nieznana jest przyczyna niemożności zajścia w ciążę, bowiem wszystkie wyniki badań wydają się być prawidłowe). Stres oksydacyjny uważany jest za jedną z głównych jej przyczyn.

3. Witamina C – wpływa na hormony

Badania wskazują, iż u kobiet, u których występuje defekt w fazie lutealnej, suplementacja witaminy C pomaga wyrównać poziom hormonów, m.in. progesteronu.

Jedną z analiz przeprowadzono na grupie 150 kobiet, które miały problemy właśnie we wspomnianej tu fazie cyklu, o czym czytamy na „Conceiveeasy”. Części z nich nie podawano nic, reszta dostawała zaś 750 mg witaminy C każdego dnia. W ciągu sześciu miesięcy 11 proc. kobiet z grupy kontrolnej zaszło w tym czasie w ciążę. W grupie, która suplementowała witaminę C, było to aż… 25 proc.!

4. Witamina C – pomaga w produkcji plemników

Odnosząc się zaś do męskiej płodności i analiz na ten temat, także możemy wyciągnąć ciekawe wnioski. Badanie przeprowadzone na uniwersytecie w Teksasie pokazało, iż zwiększenie dziennej dawki witaminy C pomogło mężczyznom w produkcji większej ilości plemników. Były one też silniejsze i wykazywały większą ruchliwość.

Podobne wnioski wyciągnięto z badania przeprowadzonego w 2006 roku w Kentucky. Również wskazało ono, iż suplementacja dwa razy dziennie po 1000 mg witaminy C (maksymalnie przez 2 miesiące), zwiększa liczbę i ruchliwość plemników, o czym pisze „Natural Fertility and Wellness”.

5. Witamina C – gdzie ją znajdziemy

Gdzie znajdziemy witaminę C? Jest to zasadne pytanie, bowiem owszem – suplementacja jest jak najbardziej możliwa (na rynku dostępne są liczne produkty, których używanie najlepiej jest jednak skonsultować ze specjalistą). Spokojnie możemy jednak starać się dostarczyć odpowiedni poziom witaminy C dzięki pożywieniu. Dobre jej źródła to cytrusy, papryka, czarna porzeczka, natka pietruszki, brukselka, brokuły, czy też dzika róża, jarmuż lub żurawina.

Co ważne, witamina C wspomaga wchłanianie cynku i selenu, które są niezwykle ważnymi dla płodności mikroelementami.

Zobacz także:

Co jeść, aby poprawić swoją płodność?

Witaminy płodności. Zobacz, które pomogą ci zajść w ciążę

Tutaj znajdziesz najnowszy numer magazyny Chcemy Być Rodzicami

Katarzyna Miłkowska

Dziennikarka, absolwentka UW. Obecnie studiuje psychologię kliniczną na Uniwersytecie SWPS oraz Gender Studies na UW.

5 absurdów na temat kobiecego ciała

5 absurdów na temat kobiecego ciała
Fotolia

Czy wiedzieliście, że macica może wędrować po ciele kobiety, a seks z dziewicą jest świetnym sposobem na wyleczenie chorób wenerycznych? Są to oczywiście mity, jednak w niektóre z nich jeszcze do niedawna wierzyli nasi przodkowie. Poznaj 5 absurdów na temat kobiecego ciała.

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Kobiece ciało i wędrująca macica

W czasach Hiporatesa wierzono, że macica może wędrować po ciele kobiety. Przemieszczenie macicy miało być spowodowane niską aktywnością seksualną. Z powodu wysuszenia narząd wędrował w górę powodując ucisk serca, płuc i przepony. Według Hipokratesa lekiem na tę dolegliwość był stosunek płciowy.

Podczas miesiączki kobieta może zatruć jadem

W średniowieczu miesiączka była tematem tabu, a kobietę w czasie menstruacji uważano za nieczystą. Obawiano się, że mogła ona zanieczyścić kościół i skazić przedmioty liturgiczne. Niektórzy sądzili nawet, że okres powoduje wydzielanie się jadu w kobiecym ciele.

Czytanie powoduje bezpłodność

W ten mit wierzono jeszcze XIX wieku. Wtedy też coraz więcej kobiet rozpoczynało naukę na uniwersytetach, co mogło stanowić powód do niezadowolenia dla części mężczyzn. Rozpowszechniło się wówczas przekonanie, jakoby kobieta czytająca dużo książek była narażona na bezpłodność.

Seks z dziewicą leczy choroby weneryczne

Około 1500 roku Europę nawiedziła plaga kiły. Na wyleczenie choroby lekarze zalecali wówczas „cudowną kurację” – seks z dziewicą. Wierzono bowiem, że dziewica ma magiczną moc i charakteryzuje się czystością ciała i duszy, która miała uleczyć chorych.

Masturbacja a małe piersi

Niegdyś wierzono, że masturbacja u kobiet ma wpływ na.. rozmiar ich piersi. Masturbację postrzegano jako grzech, a małe piersi miały być karą za niemoralne zachowanie.

Zobacz także:

Fakty i mity na temat niepłodności

3 mity o naprotechnologii

Sperma – czy ma płeć? Fakty i mity o męskim nasieniu.

Źródło: MilionKobiet.pl, alternet.org

Anna Wencławska

Dziennikarka, pasjonatka kultur i języków orientalnych. W wolnym czasie gra na gitarze i śpiewa w zespole.