Przejdź do treści

Regulacja prawne in vitro – konferencja Wandy Nowickiej

66.jpg

16 października w Sejmie odbyła się konferencja prasowa poświęcona regulacjom prawnym in vitro. W spotkaniu zorganizowanym przez marszałkinię Sejmu Wandę Nowicką wzięły udział także Anna Krawczak, szefowa Stowarzyszenia Nasz Bocian, oraz Magdalena Nieckarz z organizacji Równość i Nowoczesność.

„Polska może zostać ukarana za brak wdrożenia unijnej dyrektywy dotyczącej in vitro” – rozpoczęła Wanda Nowicka. Przypomniała, że choć kraj członkowski nie ma obowiązku stosowania u siebie procedur zapłodnienia pozaustrojowego, to jeśli się na to zdecyduje, ma obowiązek wdrożenia dyrektywy dotyczącej stosowania in vitro. Nowicka zwróciła także uwagę na to, że wciąż nie wdrożono konwencji bioetycznej. Za to wprawdzie nie grożą kary, ale konwencja taka regulowałaby ważne – z punktu widzenia leczenia niepłodności – problemy. „Premier Tusk od wielu lat nie podejmuje żadnych działań w tej kwestii, a obecny rządowy program refundacyjny nie obejmuje wszystkich zagadnień związanych z in vitro” – uważa Nowicka. Podczas spotkania zaprezentowała list do premiera. W piśmie nawołuje do podjęcia inicjatywy ustawodawczej w tej sprawie, gdyż bez woli premiera taka inicjatywa jest de facto niemożliwa. Jej zdaniem rząd nie jest w stanie stworzyć dobrych regulacji – choć na początku kadencji partia, w której była Nowicka (Ruch Palikota), złożyła do Sejmu projekty ustaw.

Obecna na spotkaniu Anna Krawczak ze Stowarzyszenia Nasz Bocian podkreśliła, że konsekwencje braku wdrożenia dyrektywy unijnej to nie tylko ogromne kary, które mogą być nałożone na Polskę, lecz także brak bezpieczeństwa dla pacjenta oraz dla zarodków. Przypomniała, że nawet kliniki uczestniczące w programie refundacyjnym nie są zobowiązane do posiadania certyfikatów czy do wpuszczania na swój teren kontroli. Tym samym pacjenci są często skazani na dobrą wolę klinik. „Znam przypadek pary, której w klinice znikły cztery zarodki, a ta nie była w stanie udokumentować, co się z nimi stało” – mówiła Krawczak.

Magda Nieckarz z organizacji Równość i Nowoczesność pokazała też inną stronę starań o dziecko: opowiadając historię swojej koleżanki, uzmysłowiła, że zmaganie z niepłodnością nie jest tylko problemem danej pary, lecz także odbija się na jej relacjach z rodziną i przyjaciółmi. I że nadal wysokie koszty leczenia niepłodności mają wpływ na to, czy dana para będzie miała szansę skorzystać w procedury in vitro.

 

 

Jolanta Drzewakowska

redaktor naczelna Chcemy Być Rodzicami, jedynego pisma poradnikowego dla osób starających się o dziecko. Z wykształcenia prawnik i coach. Matka dwójki dzieci.

Dieta na zimową porę

67.jpg

Późna jesień to okres, w którym jest łatwo o przeziębienie i choroby. Brak słońca i spadek temperatury zniechęcają do aktywności fizycznej, wolimy za to solidnie się najeść w ciepłym zaciszu domu. Warto ułożyć dietę tak, aby nie przytyć i zachować pełnię zdrowia!

Zima sprzyja tyciu: mniej czasu spędzamy na świeżym powietrzu, przesiadując częściej przed telewizorem lub komputerem, siedząc w domu, podjadamy. Dlatego dobrym pomysłem jest wykupienie w tym czasie karnetu na basen albo siłownię i na przekór pogodzie ćwiczenie, by utrzymać, a nawet poprawić formę. Najlepiej połączyć to jednak z racjonalną dietą, ponieważ dobór pożywienia ma decydujący wpływ zarówno na sylwetkę, jak i zdrowie człowieka.

Co jeść, by nie przytyć ani nie czuć głodu?

Wbrew popularnej opinii, że jesienią i zimą najlepiej spożywać tłuste potrawy, lepiej postawić na konsekwentną dietę. Objadanie się tłustymi daniami kończy się nadwagą i poczuciem ociężałości, co wcale nie sprzyja lepszemu samopoczuciu lub ochronie przed mrozem. Znacznie rozsądniejsze jest wprowadzenie w życie różnorodnej diety opartej na warzywach, tłuszczach roślinnych, rybach, nasionach i owocach. Lepiej też jeść częściej niż 2-3 razy, ale do przesady. Mądrze byłoby też porzucić jedzenie fast foodów. Gdy jest zimno, czeka na nas już wystarczająco wiele pokus ze strony domowych przekąsek.

Zmiana nawyków żywieniowych nie jest łatwa, ale przeważnie już po kilku próbach z lekką rybką, np. mintajem lub łososiem zamiast kotleta mielonego, i ryżem lub makaronem zamiast ziemniaków, kolacja okazuje się dużo smaczniejsza.

Oto kilka praktycznych wskazówek:

  • Jedz często, co 2-3 godziny – utrzymasz w ten sposób tempo metabolizmu i równowagę cieplną organizmu,
  • Dostarczaj organizmowi witaminy, jedząc pokarmy zawierające witaminy A, B, C i E, np. brokuły, pomidory, pomarańcze, kalafior, seler, oraz ryby, fasolę, orzechy, ziarna,
  • Zadbaj o dopływ żelaza, jedząc np. kasze, warzywa strączkowe, żółtka jaj, twaróg,
  • Pamiętaj o piciu wody – ponad 2 l wypitej w ciągu dnia wody to gwarancja lepszego samopoczucia, szybkiej przemiany materii i odporności (ważne m.in. gdy trenujemy lub dużo czasu spędzamy przed komputerem, oczy potrzebują nawilżania!).

Najlepsze wsparcie treningu

Kto zdecydował się na regularny trening w okresie zimowym, potrzebuje stałego źródła energii. Najlepiej poszukiwać go w pokarmach z dużą ilością węglowodanów, takich jak: mąka, ryż, płatki owsiane, kasze, makarony, a także marchew, cebula, buraki i brukselka. Te produkty zawierają węglowodany – cukry złożone, tzw. disacharydy i wielocukry. Zastąpienie tymi produktami tych, które zawierają cukier prosty (np. białe pieczywo), to milowy krok na drodze do wypracowania atrakcyjnej sylwetki.

Wysiłek fizyczny sprzyja jednak osłabieniu naszej odporności – zmęczeni i spoceni możemy się nabawić porządnego przeziębienia w drodze z siłowni lub basenu do domu. Warto więc rozejrzeć się za suplementami diety oraz naturalnymi pokarmami, które pomagają chronić nasze zdrowie.

Dieta dla zdrowia

Aby uchronić się przed przeziębieniem lub infekcją, warto stosować sprawdzone, domowe sposoby. W dzisiejszych czasach przesadnie przywiązuje się wagę do leków i chemicznych preparatów, mających podnieść naszą odporność. A wystarczy sięgnąć po kilka naturalnych, dostępnych pod ręką produktów.

Oto kilka niezawodnych porad:

  • Pij mleko z miodem – nic lepiej nie rozgrzewa po mroźnym spacerze. Dobrze jest zastąpić cukier miodem przy słodzeniu. Przy wysokiej temperaturze traci on jednak korzystne właściwości, np. łagodzenia gorączki czy kaszlu. Można więc go mieszać z letnim mlekiem.
  • Działaniem bakteriobójczym wyróżnia się cebula oraz czosnek. Podnoszą one odporność organizmu człowieka, polecamy dodawanie ich jak najwięcej do potraw oraz przekąsek, np. pokrojoną w malutkie kosteczki cebulę wsuwać pod ser na kanapce (leczone tak dzieci często nawet nie odnotowują, że właśnie zjadły kawałki cebuli). Czosnek warto natomiast zetrzeć do ziemniaków, kanapek i sałatek.
  • Witamina C to podstawa efektywnego działania układu immunologicznego. Dobrym źródłem tej witaminy są owoce cytrusowe, ważnym składnikiem diety powinna więc być chociaż jedna pomarańcza, zjadana w ciągu dnia, a do tego jabłko i warzywa.

Zdrowotna żywność dla każdego

W ramach urozmaicenia diety możemy też sięgnąć po żywność funkcjonalną, czyli produkty o właściwościach zdrowotnych. Żywność funkcjonalna wciąż jest branżą niszową w naszym kraju, warto jednak zwrócić uwagę na produkty tego typu, szczególnie jeśli zależy nam na przemyślanej diecie.

 

Joanna Rawik

15 października: Dzień Dziecka Utraconego

64.jpg

Dzień Dziecka Utraconego obchodzony jest na świecie od 20 lat. Także w Polsce od kilku lat rodzice, którzy doświadczyli takiej straty, organizują spotkania osieroconych rodziców, imprezy, wystawy, pokazy filmowe.

Grupa rodziców, która doświadczyła śmierci swoich dzieci, zorganizowała się i działa pod nazwą „Dlaczego” Organizacja Rodziców po Stracie oraz Rodziców Dzieci Chorych. Z czasem do projektu Dnia Dziecka Utraconego dołączyły kolejne instytucje, stowarzyszenia, hospicja. Spotkania, które organizują, mają charakter zarówno świecki, jak i religijny.

Poronienia to najczęstsza przyczyna śmierci dzieci. Aż 50 proc. ciąż kończy się w ten sposób. Z punktu widzenia medycznego to fizjologiczna konieczność, z punktu widzenia ludzkiego to jedna z największych tragedii, jakiej doświadcza połowa wszystkich rodziców. Statystyki alarmują również, że z powodu narastających zagrożeń cywilizacyjnych coraz więcej dzieci ginie w wypadkach komunikacyjnych i popełnia samobójstwa. Rosną również zagrożenia związane z narkotykami i alkoholem.

Grupy wsparcia dla rodziców po stracie dzieci to w Polsce nowość. – Wcześniej problem ten jakby nie istniał. Panowało przekonanie, że „małe dziecko – mała strata”, a osieroceni rodzice nie znajdywali pomocy ani u psychologów, ani u teologów. Temat był wstydliwy, a wszelka uwaga mediów, psychologów i teologów była skupiona na sensacyjnych i ideologicznych aspektach problemu aborcji – mówi Anna Banasiak z organizacji Dlaczego.

Od kilku lat w różnych miastach powstają grupy wsparcia dla rodziców po stracie. Część z nich to profesjonalne warsztaty terapeutyczne prowadzone przez instytucje specjalizujące się w pomocy psychologicznej i hospicja. Zdecydowana większość jednak to spontanicznie tworzące się grupy osób, które postanowiły pomagać sobie wzajemnie. Jednym z punktów kontaktowych dla tych osób jest serwis internetowy dla rodziców po stracie www.dlaczego.org.pl.

Spotkania, które odbywają się nie tylko na forum internetowym, to okazja, by stanąć ze swoim problemem twarzą w twarz. „Tak wielkiego żalu i smutku, jaki pojawia się po stracie dziecka, nie da się przeżyć w samotności. W samotności problem narasta aż do stanu głębokiej depresji. Kiedy się okaże, że są inni, którzy cierpią podobnie, mamy szansę stracić to poczucie wyjątkowości i zacząć żyć znów od nowa, tak aby nasze życie nabrało nowej jakości” – można przeczytać na stronie.

 

Z Anną Banasiak z „Dlaczego” Organizacji Rodziców po Stracie oraz Rodziców Dzieci Chorych rozmawia Joanna Rawik

 

Od kiedy działa Wasza organizacja?

Portal www.dlaczego.org.pl powstał w 2004 roku i został założony przez „Dlaczego” Organizację Rodziców po Stracie Dziecka. Była to pierwsza tego typu inicjatywa w Polsce oraz pierwszy portal o tematyce dotyczącej śmierci dziecka i wsparcia osieroconych rodziców. Skupia on rodziców po stracie dziecka w każdym wieku, niezależnie od przyczyny śmierci.

Skąd pomysł na taki portal?

Rodzice, którym zdarzyło się podobne nieszczęście, często spotykają się ze społecznym ostracyzmem, niezrozumieniem i brakiem tolerancji. Chcieliśmy im pomóc. Założenie takiego stowarzyszenia oraz portalu internetowego wynikało również z konieczności poprawy sytuacji, w której znalazły się kobiety po poronieniu oraz rodzące martwe dzieci. Chodzi tu o traktowanie takich kobiet w szpitalu, pozostawianie ich bez pomocy psychologicznej, bez możliwości zobaczenia własnego dziecka po porodzie, pożegnania się z nim czy wreszcie pochowania. Te i dziesiątki innych myśli napływają, gdy zostaniemy dotknięci stratą dziecka.

Do tego dochodzi poczucie osamotnienia i wyobcowania, potęgujące ból. Organizacja Dlaczego skupia rodziców zranionych utratą dziecka. Są wśród nas zarówno rodzice dzieci, które odeszły przed narodzeniem, tacy, których dzieci zmarły w trakcie porodu, rodzice dzieci starszych odchodzących w wyniku choroby bądź nieszczęśliwego wypadku, jak i rodzice dzieci z nieoperacyjnymi wadami.

Działamy z potrzeby serca, na zasadzie wolontariatu. Poczucie ciążącej wyjątkowości, której doświadczaliśmy, stało się początkiem intensywnych poszukiwań osób w podobnej sytuacji. Chcemy stanowić pomost pomiędzy ludźmi takimi jak my a resztą społeczeństwa. Dzięki temu zaistnieliśmy również medialnie, budząc zainteresowanie nie tylko wśród rodziców, a lecz także dziennikarzy, reżyserów, lekarzy, położnych. Dlaczego założyło kilka mam z Warszawy, Krakowa i Poznania, które poznały się po tym, jak straciły swoje dzieci (w różnym wieku i różnych okolicznościach) i postanowiły wspierać się nawzajem, a potem pomagać również innym rodzicom w podobnej sytuacji.

Jak duża jest skala problemu?

Ok. 50 proc. ciąż na wczesnym etapie kończy się poronieniem. Dla lekarzy – to tylko statystyka i fizjologia – nie szukają przyczyny – po prostu przyjmują obojętnie ten fakt. Dla matek to tragedia, z której czasem bardzo trudno się otrząsnąć. A jeśli chodzi o liczby, to rocznie ok. 40 tys. ciąż kończy się poronieniem. Łącznie z ojcami i dziadkami, którzy z tego powodu cierpią to ok. 60 tys. osób.

Jakie możliwości uzyskania wsparcia ma w Polsce kobieta/para, która straciła ciążę?

Pomocy można szukać np. w internecie: polecamy książki związane z tym tematem, możliwości nawiązania kontaktów z osobami, które znalazły się w podobnej sytuacji, umożliwiamy wzajemne wspieranie się, wymianę doświadczeń. Można tu znaleźć porady prawne, teksty, artykuły, informacje na temat grup wsparcia – telefony, adresy, kontakty do osób prowadzących i zakładających takie grupy.

Poza tym powstają grupy wsparcia, których otwarte spotkania odbywają się regularnie w wielu większych i mniejszych miastach Polski, do której można w każdej chwili dołączyć.

Joanna Rawik