Przejdź do treści

Rasa i orientacja seksualna a pomoc medyczna w ciąży

438.jpg

Według ostatnich badań, opublikowanych przez American Psychological Association, białe heteroseksualne kobiety będąc w ciąży dwukrotnie częściej uzyskują pomoc medyczną, niż kobiety z mniejszości rasowych lub seksualnych.

Podczas gdy dochody i brak ubezpieczenia tylko częściowo wyjaśniają ten stan rzeczy w przypadku kobiet należących do mniejszości rasowych, w przypadku lesbijek i kobiet biseksualnych brak ubezpieczenia wydaje się odgrywać kluczową rolę w kwestii otrzymywania pomocy medycznej w zakresie płodności.

Mgr Bernadette wraz z dr Charlotte Patterson przeanalizowali dane z dwóch badań, jednego – z 2002 roku i drugiego, prowadzonego w latach 2006-2010. W pierwszym badaniu, okazało się, że 13% białych heteroseksualnych kobiet poinformowało, że otrzymało pomoc medyczną w czasie trwania ciąży, w porównaniu z 7% w przypadku heteroseksualnych kobiet z mniejszości rasowych, 7% w przypadku białych kobiet należących do mniejszości seksualnych. Natomiast, jeśli chodzi o lesbijki i kobiety biseksualne należące do mniejszości rasowych – jedynie 1% otrzymał pomoc medyczną. W drugim badaniu, liczby te wynosiły odpowiednio: 13%, 6%, 7% i 7%.

Naukowcy wyselekcjonowali dane pochodzące od 19 922 kobiet w wieku 21-44 lat, zebrane podczas najnowszego National Survey of Family Growth. Próbki wybrano w taki sposób, by odzwierciedlały populację w USA.

Badanie polegało na tym, że przeszkoleni ankieterzy prowadzili wywiady z kobietami w ich domach. Niektóre prywatne pytania były zadawane za pośrednictwem komputera.

 

Źródło: www.medicalnewstoday.com

Marlena Jaszczak

absolwentka SWPS, kobieta o wielu talentach.

Czy adopcja jest dobrą opcją? – rozmowa z dr Agnieszką Regulską

adopcja

Zagadnienie adopcji rodzi szereg pytań. Na wiele z nich odpowiedziała nam Agnieszka Regulska, doktor nauk humanistycznych w zakresie pedagogiki

Czy adopcja jest dobrą opcją?

Zdecydowanie tak. O rodzicielstwie nie świadczy bowiem jedynie fakt biologicznego poczęcia, ale miłość do dziecka, zaangażowanie w jego wychowanie, traktowanie go podmiotowo, a nie przedmiotowo. To zadanie na wiele lat, czego trzeba być świadomym przed podjęciem decyzji o adopcji. Należy spodziewać się zarówno pozytywnych, jak i negatywnych konsekwencji, które niejednokrotnie mogą nas zaskoczyć. Pamiętajmy chociażby o doświadczeniu przez dziecko negatywnych postaw w środowisku pochodzenia. W momencie adopcji nikt nie „wykasuje” jego wcześniejszych problemów, nikt nie wymaże jego przeżyć. Z tym trzeba będzie się dojrzale zmierzyć. I najważniejsze – adopcja ma być przede wszystkim odpowiedzią na potrzeby dziecka, a dopiero w dalszej kolejności przysposabiających, o czym wielu dorosłych niestety zapomina.

Pomówmy o genach, o osobowości dziecka. Wielu z nas obawia się adopcji właśnie dlatego, że spodziewamy się najgorszego.

Jestem pedagogiem i mogę z całym przekonaniem powiedzieć, że na osobowość dziecka wpływa bardzo wiele czynników, nie tylko dziedziczenie. Czynniki genetyczne są modyfikowane przez środowisko, w którym człowiek się wychowuje (zarówno to najbliższe – rodzice, rodzeństwo, jak i dalsze – koledzy, nauczyciele). W pedagogice mówimy jeszcze o czynnikach osobowościowych, czyli indywidualnych cechach i predyspozycjach, np. asertywność albo pewność siebie bądź przeciwnie – konformizm, uległość. Wszystkie te czynniki oddziałują na nas przez całe życie. Czynniki genetyczne z pewnością nie są dominujące.

Nie decydujemy się na adopcję w obawie przed reakcjami społecznymi. Zgadza się pani z tym stwierdzeniem?

Nie wydaje mi się, aby tego rodzaju obawy mogły być najważniejszym czynnikiem stawiającym adopcję pod znakiem zapytania. Jeśli w pełni świadomie zdecydowaliśmy się na ten krok, reakcje społeczne nie mogą nas powstrzymywać. Poza tym chcę podkreślić, że adopcja nie ma w społeczeństwie negatywnych konotacji. Raczej podziwiamy osoby, które zdecydowały się na przyjęcie niespokrewnionego dziecka.

Czasem słyszą one jednak od najbliższych: „Nie wiadomo kogo masz w domu, co z niego wyrośnie, a może to będzie alkoholik, narkoman, okradnie cię albo zamorduje”…

Adoptując niemowlę, nie powinniśmy się tego obawiać. Oddziaływania wychowawcze rozpoczynamy „od początku”, zatem to rodzice adopcyjni będą mieli decydujący wpływ na funkcjonowanie społeczne dziecka. Wiele zależy od tego, czy będzie ono kochane, akceptowane, dobrze traktowane. Problemy, o których pani mówi, mogą się pojawić natomiast, jeśli zdecydujemy się na przykład na adopcję nastolatka. Zasadnicze zręby jego osobowości zostały już ukształtowane.

Na niepłodność w Polsce cierpi ok. 1,5 mln par. Dlaczego tak niewiele z nich decyduje się na adopcję?

Jest to splot różnych czynników. Poczynając od tych związanych z niezrozumieniem istoty adopcji, a kończąc na decyzji o życiu bez dzieci, co trzeba uszanować. Brak potomstwa nie przekreśla szans na spełnione życie, na realizację siebie i szczęście.

Czy to prawda, że samotne kobiety często otrzymują bardziej chore, obciążone dzieci?

Nie mam informacji, aby samotne matki z zasady były gorzej traktowane przy adopcji. To pod kątem potrzeb dziecka weryfikuje się aktualnych kandydatów. Wybiera się takich, którzy najpełniej zabezpieczą potrzeby dziecka. Pamiętajmy, dziecko nie może być traktowane przez nowych rodziców jak ich wymarzony „projekt”.

Czy dziecko powinno wiedzieć, że jest adoptowane?

Każdy z nas ma prawo do wiedzy o swoim pochodzeniu, tożsamości. Zatajenie faktu adopcji jest równoznaczne z okłamywaniem dziecka w najbardziej fundamentalnych kwestiach. Również od strony formalno-prawnej dopuszcza się udostępnienie dziecku – kiedy osiągnie pełnoletniość – utajnionego aktu urodzenia, czyli tego, w którym wpisani są rodzice biologiczni – może poznać ich personalia, nawiązać kontakt. Te spotkania często kończą się niestety rozczarowaniem.

Są też względy psychologiczne i pedagogiczne. Już w trakcie przygotowań do adopcji kandydaci uczeni są, kiedy i jak informować dziecko o fakcie adopcji. Dobrym momentem na rozpoczęcie rozmów na ten temat jest już okres wczesnoprzedszkolny. Co bardzo ważne, w żadnym wypadku nie należy przekazywać dziecku negatywnych informacji o rodzicach biologicznych, to dostarczyłoby mu jedynie niepotrzebnych cierpień. Jeśli otoczymy dziecko miłością, damy mu poczucie bezpieczeństwa, łatwiej będzie mu poradzić sobie ze zrozumieniem i akceptacją takiej formy rodzicielstwa.

Czy w pierwszej fazie po adopcji rodzice mogą liczyć na szczególne wsparcie?

Rodzina adopcyjna jest traktowana tak jak każda inna. Ma takie same prawa do wszystkich form poradnictwa rodzinnego, pomocy socjalnej, finansowej jak rodzina naturalna. I na tych samych zasadach rozliczana jest z ewentualnych zaniedbań. Wiele ośrodków adopcyjnych wspiera nowe rodziny w początkowych okresach ich funkcjonowania. Od opieki po adopcji ważniejsze jest właściwe przygotowanie kandydatów.

Jakie dostrzega pani problemy w polskim prawie adopcyjnym?

Adopcja jest procedurą sądową i wiąże się z tym problem zbyt długiego weryfikowania sytuacji prawnej dziecka, wskutek czego postępowania adopcyjne toczą się nieraz latami. To jedno. Kolejna kwestia to przygotowanie kandydatów. Tu oczywiście pewnych rzeczy nie można przyspieszyć. Wyobraźmy sobie takie sytuacje jak zaburzenia psychiczne – czasem zaświadczenia, które przedstawiają kandydaci, nie odzwierciedlają stanu faktycznego. Ważny jest więc kontakt […]

Aneta Polak-Myszka

Dziennikarka, absolwentka polonistyki Uniwersytetu Warszawskiego

In vitro z dofinansowaniem dla poznanian w InviMed

Narodziny ycia

Od sierpnia w klinice leczenia niepłodności InviMed w Poznaniu rozpoczną się kwalifikacje do miejskiego programu dopłat do in vitro. Zainteresowani już teraz mogą zgłaszać chęć skorzystania z dofinansowania, dzwoniąc pod numer 500 900 888.

Zasady kwalifikacji do programu
Do programu mogą zgłaszać się pary, które lecząc się co najmniej rok wyczerpały już inne metody leczenia lub zgodnie z aktualną wiedzą medyczną nie mają szans na zajście w ciążę w żaden inny sposób niż dzięki metodzie in vitro. Partnerzy nie muszą pozostawać w związku małżeńskim, ale ważne, by przedstawili oświadczenie lub dokument potwierdzający miejsce zamieszkania w Poznaniu. Dodatkowym kryterium jest wiek kobiety, mieszczący się w przedziale 20-43 lata.

Zakwalifikowane pary będą mogły przystąpić do maksymalnie trzech cykli in vitro. Jeśli próba zakończy się ciążą i urodzeniem dziecka, wówczas pacjenci kończą udział w programie.
Program uwzględnia możliwość skorzystania z komórek rozrodczych dawców ze wskazań medycznych.

Wysokość dofinansowania w klinice leczenia niepłodności InviMed pokrywa cały koszt procedury.
– Pacjenci, którzy wybiorą leczenie u nas nie będą dopłacać do in vitro. Poniosą jedynie koszty koniecznych badań oraz monitoringu podczas stymulacji hormonalnej. Jest to 1,5 tys. złotych – mówi Beata Pawłowska, dyrektor zarządzająca kliniką leczenia niepłodności InviMed w Poznaniu.

Klinika InviMed do końca 2017 roku może przyjąć około stu par. O kwalifikacji zadecyduje również kolejność zapisywania się, dlatego chętni mogą już zgłaszać chęć udziału w programie, dzwoniąc pod numer 500 900 888 lub wysyłając e-mail na adres invimed@invimed.pl.

materiał prasowy

Materiały prasowe to teksty przesyłane podmioty zewnętrzne do publikacji w różnych mediach, informują o wydarzeniach, osiągnięciach, bywają zaproszeniami na spotkania.

4 składniki, które warto suplementować w czasie starań – poznaj porady lekarza

suplementacja w czasie starań o dziecko

Jałowa żywność, szybki tryb współczesnego życia, stres, mało ruchu na świeżym powietrzu – wszystko to wpływa na niedobory witaminowe, które ma niemal każdy z nas. Szczególnie w czasie planowania ciąży i starań o dziecko warto zadbać o uzupełnienie podstawowych składników.

Dlaczego właśnie wtedy? Bowiem dieta uboga w witaminy i mikroelementy wpływa szkodliwie nie tylko na zdrowie rodziców, ale także ich przyszłych dzieci. Co więcej, oddziałuje również na kolejne pokolenia! Mówi o tym dziedzina nauki nazywana epigenetyką, czyli programowanie żywieniowe: „Są badania wskazujące na to, że jeżeli kobieta w ciąży źle się odżywia, nie bierze witamin, to wpływa na zdrowie nie tylko swojego dziecka, ale także kolejnych pokoleń, czyli wnuków. Dobre odżywianie obniża tendencję u dzieci do cukrzycy, miażdżycy, nadciśnienia, czy choroby niedokrwiennej serca. Co więcej, branie odpowiednich witamin wpływa na nasze geny” – mówi w rozmowie z nami dr n. med. Beata Makowska, specjalista ginekolog-położnik z Kliniki leczenia niepłodności InviMed w Gdyni.

Nasze ekspertka jest zwolenniczką wprowadzania witamin do diety swoich pacjentów. Co jest szczególnie ważne?

Oto 4 składniki, które warto suplementować:
1. Witamina D

Witamina D jest jedną niewielu witamin, które potrafimy produkować sami pod wypływem promieni słonecznych, ale mieszkamy w takim klimacie, gdzie dni słonecznych jest mało. Swego czasu badałam wszystkie trafiające do mnie kobiety właśnie pod tym kątem. Sto procent z nich miało olbrzymie niedobory witaminy D. Jest to niezwykle ważne, bowiem to nie tylko witamina, która wpływa na wchłanianie wapnia i odkładanie się go w kościach, czy w zębach, co jest bardzo ważne w ciąży, przed ciążą i dla małego dziecka. Wpływa ona także na naszą odporność i pomaga chronić przed wystąpieniem nowotworów” – podkreśla dr Makowska.

Co więcej, witamina D zmniejsza też ryzyko wystąpienia wcześniejszej menopauzy, o czym pisaliśmy w naszym portalu [TUTAJ]. Jest to niezwykle ważne, bowiem jak wskazują niektóre dane, około 10 proc. kobiet przechodzi menopauzę już przed 45. rokiem życia.

2. Kwas foliowy

Największe zapotrzebowanie na kwas foliowy mają kobiety w ciąży, ale warto zacząć suplementować go już wcześniej. Warto jednak wiedzieć, jak to robić: „Dużo osób wie, że kwas foliowy trzeba  suplementować, ponieważ jest to witamina zmniejszająca prawdopodobieństwo wystąpienia wad płodu. Jednak już mało kto wspomina o tym, że jest to witamina z grupy B. Witaminy z grupy B lubią  działać „grupowo”. Biorąc kwas foliowy powinno się tak naprawdę przyjmować witaminę B complex, ponieważ obecność kilku witamin z tej grupy zapewnia im lepsze wchłanianie” – słyszymy od dr Makowskiej.

3. Jod

„Jod to mikroelement, którego głównym zadaniem jest regulowanie hormonów tarczycy – na ten cel jest przeznaczanych około 70-80% jodu przyjmowanego z pokarmem” – pisaliśmy w naszym portalu. Podobny wpływ jodu na zdrowie podkreśla ekspertka: „Chodzi tu przede wszystkim o tarczycę, której nieprawidłowe działanie sprawia, że problemy ma cały organizm. Rzadko się o tym mówi, ale jod jest niezwykle potrzebny między innymi jajnikom i piersiom. Co ważne, jest to kolejny składnik, którego wszyscy mamy niedobory” – słyszymy.

4. Cholina

Jest to związek chemiczny niezwykle ważny dla kobiet w ciąży. Pomaga w prawidłowym rozwoju dziecka, ale wpływa też na zdrowie kobiety. „Cholina to także witamina z grupy  B – witamina B4. Wpływa na rozwój łożyska, jego czynność hormonalną, rozwija mózg płodu, wpływa na jego pamięć i oczywiście pomaga także zdrowiu mamy” – mówi dr Makowska. Co ważne, jest to też substancja, która pomaga redukować poziom homocysteiny. „Jest to aminokwas, który powstaje w trakcie przemiany metioniny do cysteiny. Jednym z powodów jego nadwyżki jest mutacja genu MTHFR. Co się wtedy dzieje? Zbyt wysoki poziom tego aminokwasu uszkadza śródbłonek naczyń i jest prawdopodobnie pierwszą przyczyną powstawania miażdżycy tętnic. Jeśli chodzi o problemy z ciążą, to utrudnia zagnieżdżanie się zarodka. Zarodek albo w ogóle nie ma szans na zagnieżdżanie, albo pojawiają się poronienia” – dodaje ekspertka.

A jakie składniki ty suplementujesz?

 

Katarzyna Miłkowska

Dziennikarka, absolwentka UW. Obecnie studiuje psychologię kliniczną na Uniwersytecie SWPS oraz Gender Studies na UW.

#ZamachLipcowy a Twoje prawa reprodukcyjne

zamach lipcowy

Myślisz, że bieżące wydarzenia wokół łamania zasad praworządności Ciebie nie dotyczą? No to jesteś w ogromnym błędzie! Choć mniej niż co 100. obywatel był kiedykolwiek w Sądzie Najwyższym czy Trybunale Konstytucyjnym, ich orzeczenia są podstawą orzecznictwa sądów powszechnych oraz decyzji podejmowanych przez organy administracji państwowej. Nadal brzmi abstrakcyjnie? W takim razie zapoznaj się z przykładami do czego prowadzą obecne bezprawne działania rządu, parlamentu i Prezydenta i do czego mogą prowadzić obecne zdarzenia czyli tzw. zamach lipcowy. Chronologicznie od zmian już wprowadzonych, poprzez obecnie procedowane, a skończywszy na zapowiedziach obozu władzy.

Pogarda i lekceważenie obywateli


Błąd przez który koalicja PO-PSL przegrała wybory parlamentarne. Politycy mają zwyczaj kierować się wyłącznie własnym interesem, który czasami jest zbieżny z potrzebami obywateli, szczególnie, gdy jest nośny, medialny i trendy.
Poprzedni minister zdrowia, dr Bartosz Arłukowicz, poprzez swoje lekceważenie obywateli i pogardę dla singielek i par nieheteroseksualnych wprowadził ustawę o leczeniu niepłodności wykluczającą wspomniane grupy z możliwości leczenia niepłodności metodami rozrodu wspomaganego.
Dokładnie tak samo postąpił obecny minister zdrowia, dr Konstanty Radziwiłł, likwidując rządowy program leczenia niepłodności metodą in vitro. Był to swoisty hołd lenny wobec ruchów anti-choice. Minister ma liczną gromadkę dzieci, to co go obchodzą chorzy?

Upolitycznienie i uzależnienie od Kościoła Katolickiego

To Trybunał Konstytucyjny zgotował nam hucpę z klauzulą sumienia, czego nigdy nie przebaczę prof. Rzeplińskiemu i ówczesnym sędziom TK. Postawienie prawa jednostki do wolności sumienia ponad prawo ogółu do świeckości i opieki zdrowotnej okazało się być “wodą na młyn” ruchów anti-choice, które rozpanoszyły się i wprost zawładnęły umysłami pracowników ochrony zdrowia. Konsekwencje są powszechnie widoczne: odmowa świadczeń z zakresu zdrowia reprodukcyjnego, farmaceuci i technicy farmacji powołujący się (nielegalnie!) na klauzulę sumienia. Również zakaz aborcji jest “dziełem” konserwatywnego TK w latach ‘90.
Do tej pory mieliśmy do czynienia tylko z silnym wpływem światopoglądu sędziów TK, a i tak kwestie zdrowia reprodukcyjnego były traktowane w sposób urągający podstawowym prawom człowieka. Aż strach pomyśleć jak będzie się w takich sprawach wypowiadał obecny skład sędziowski, który oprócz owładnięcia ideologią, pochodzi z partyjnego nadania.

Brak kontroli nad tworzeniem prawa

Koalicja rządząca nie ma większości wymaganej do zmiany Konstytucji, jednakże zmienia jej postanowienia zwykłymi ustawami (vide ustawa o Sądzie Najwyższym). Dziś zamach na trójpodział władzy, a na kolejnym posiedzeniu sejmu może posłowie wpadną na pomysł zlikwidować prawo do ochrony zdrowia albo podniosą składkę na ubezpieczenie zdrowotne o 100% czy 200%.
Równie dobrze może przejść ustawa o zakazie o zakazie IVF. W poniedziałek projekt poselski przejdzie przez sejm, we wtorek przez senat, w środę podpisze go Prezydent i wejdzie w życie z dniem podpisania, więc już w czwartek policja będzie aresztować lekarzy i pacjentów w klinikach leczenia niepłodności.

Brak kontroli wyroków sądów powszechnych


Skoro w Polsce jakieś leczenie jest/będzie nielegalne to możesz chcieć poddać mu się za granicą. Powiedzmy, że byłaś w niechcianej ciąży, przyjechałaś do Szwecji i po konsultacji dostałaś leki na wywołanie poronienia. Wszystko poszło zgodnie z planem. Wracasz do kraju już nie będąc w ciąży. Kolejnego dnia do Twoich drzwi puka policja, aresztuje Ciebie i Twojego partnera. Pisowski prokurator stawia Wam zarzuty zabójstwa dziecka poczętego. Sąd stosuje wobec Was areszt, na początek na 3 m-ce, ale później przedłuża w nieskończoność. Po latach procestu zostajecie uznani winnymi popełnienia zbrodni zabójstwa dziecka poczętego. Sądy wszystkich instancji są ogarnięte zygotariańską ideologią. Nikt i nic nie powstrzyma ich przed ich szaleństwem. Odsiadujecie dożywocie. Sądu Najwyższego w praktyce nie ma, Trybunał Konstytucyjny uznaje karę dożywocia za aborcję za granicą za zgodną z Konstytucją RP. Prezydent Was nie ułaskawi, bo nie jesteście jego partyjnymi kolesiami.

Brzmi nieprawdopodobnie? Tak samo myślano, że nieprawdopodobny jest demontaż Trybunału Konstytucyjnego czy Sądu Najwyższego w trybie niezgodnym z Konstytucją.

Zniesienie kontroli nad wyborami


Upolitycznienie Państwowej Komisji Wyborczej (skutek wymiany kadry w m.in. w Sądzie Najwyższym), spowoduje, że era wolnych i demokratycznych wyborów się skończyła. Niezależnie jak zagłosuję obywatele, pisowska PKW i tak stwierdzi zwycięstwo PiSu. Wtedy będą mogli uchwalać dokładnie takie prawo, jakie sobie wymarzą. Ich marzeń możemy sie domyślać: zakaz leczenia niepłodności, antykoncepcji, aborcji, edukacji seksualnej i może zgodnie z prawem szariatu publiczna chłosta albo i ukamienowanie za seks przed/pozamałżeński (ale karze podlegać będzie tylko kobieta).

Rządowa kontrola nad mediami

Już niedługo państwo policyjne ministrów Błaszczaka i Ziobry spowoduje, że nie będziecie czytać moich zgryźliwych ripost. Będzie cenzura znana naszym dziadkom i rodzicom z czasów PRL. Nawet przeniesienie strony na zagraniczne serwery nic nie da, bo Polska będzie jak Korea Północna, odcięta od światowej sieci.

Wyjscie/wyrzucenie z EU


Skutkiem notorycznego łamania zasad praworządności, władze Unii Europejskiej nałożą na Polskę gigantyczne kary finansowe, a w razie ich nieskuteczności może się skończyć na wyrzuceniu z Unii Europejskiej. Co to oznacza? Koniec z bezpłatnym leczeniem w innych krajach UE, zniesienie swobody przepływu towarów (np. już nie otrzymasz leków do aborcji farmakologicznej od Women on Web, zamówionego nasienia do domowej inseminacji z duńskiego banku spermy Cryos), kontrole paszportowe (a może nawet i wizy) do krajów strefy Schengen, czy wzrost cen leków sprowadzanych z zagranicy.

Totalitaryzm puka do drzwi…


Wszyscy wielcy (sławą) dyktatorzy XX wieku szczycili się łamaniem praw reprodukcyjnych: Nicolae Ceausescu jest ikoną zmuszania kobiet do rodzenia dzieci i terroru ginekologicznego (obowiązkowe testy ciążowe co miesiąc), Hitler zdelegalizował aborcję (tylko dla Aryjek), Stalin surowo karał wszystkich zaangażowanych w planowanie rodziny, a Mussolini wdrożył konserwatywny i nieskuteczny projekt “Battle for Birth” (dzieło szarej eminencji vel hierarchów Kościoła Katolickiego kolaborujących z faszystami). Jedynie płk. Muammar Kadafi, znany “miłośnik” kobiet zezwalał na antykoncepcję i aborcję.
Cóż, Jarosławowi Kaczyńskiemu wydają się być bliskie niektóre z tych rozwiązań. Nienawiść do obcych/innych, homoseksualistów, łamanie praw człowieka, antysemityzm, niezważanie na nic w drodze po władzę absolutną. Tylko patrzeć jak upozoruje katastrofę porównywalną do pożaru Reichstagu, byśmy w pełni poznali prawdziwe oblicze Prezesa…

Mam nadzieję, że udało mi się troszkę przybliżyć dlaczego przestrzeganie praworządności jest tak ważne dla każdego. Pamiętać należy, że każde łamanie prawa przez instytucje państwowe prowadzi do tego, że w starciu z władzą obywatel nie ma szans, a jego prawa są łamane… Poza tym, czy chcemy zgotować naszym dzieciom piekło totalitaryzmu, a nie daj Boże, 3. Wojny Światowej?

 

#ZamachLipcowy

Karina Sasin

Lekarka, naukowiec, aktywistka na rzecz praw reprodukcyjnych. Wielokrotna stypendystka m.in. Organizacji Narodów Zjednoczonych, Rządu USA (NIH) i Krajowego Funduszu Na Rzecz Dzieci. Organizatorka konferencji International Meeting on MRKH Syndrome w Warszawie. Po godzinach miłośniczka cukiernictwa i dalekich podróży ;-)