Przejdź do treści

Pyłek palmowy na męską niepłodność. Zobacz, jak działa

pyłek palmowy
Pixabay

Istnieje wiele sposobów na walkę z niepłodnością. W staraniach o dziecko niezwykle ważną rolę odgrywa również dieta. Jeżeli problem niepłodności dotyczy mężczyzn, dobrym pomysłem jest wypróbowanie pyłku palmowego.

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Szacuje się, że niepłodność dotyczy przynajmniej co piątej pary w Polsce. Z badań wynika, że czynnik męski może być powodem kłopotów w ponad połowie przypadków par bezskutecznie starających się o dziecko.

Pyłek palmowy może poprawić jakość nasienia

W walce z niepłodnością warto postawić również na naturalne środki, które mogą poprawić jakość męskiego nasienia. Na szczególną uwagę zasługuje tu pyłek palmowy z daktylowca, który może dobroczynnie wpływać na jakość plemników oraz ich DNA.

Właściwości naturalnego środka, jakim jest właśnie pyłek palmowy, przyczyniają się do poprawy jakości plemników, nie powodując przy tym żadnych skutków ubocznych – twierdzą eksperci. Daktyle bowiem zawierają estradiol i flawonoidy, które mogą pozytywnie oddziaływać na nasienie.

W 2014 roku irańscy naukowcy przeprowadzili eksperyment, w którym badali wpływ pyłku palmowego na parametry nasienia i układu rozrodczego u dorosłych samców szczurów.  Do badania wykorzystano 36 szczurów i podzielono je na różne grupy, w których podawano różne dawki pyłku. Następnie naukowcy pobrali od zwierząt próbki krwi.

Optymistyczne wyniki badań

Zgodnie z wynikami eksperymentu, doustne podanie specyfiku spowodowało poprawę liczby i ruchliwości plemników. Pozytywne skutki utrzymywały się u zwierząt przez 35 dni. Stwierdzono, że podanie dawki 120 i 240 mg/kg pyłku spowodowało znaczną poprawę jakości nasienia. Szczegóły badania ukazały się na łamach „Iranian Journa of Reproductive Medicine”. Jeżeli chodzi o ludzi, skuteczność działaniu pyłku palmowego nadal jest w fazie badań.

Dobroczynna moc daktyli

Daktyle są źródłem witamin A, B1, B2, C, soli mineralnych i błonnika. Dzięki zawartym w nich cukrom prostym, daktyle dostarczają organizmowi zastrzyk energii w krótkim czasie po spożyciu. Owoce te mają również właściwości lecznicze. Dzięki zawartości antyoksydantów wzmacniają odporność. Zawierają też dużo wapnia, dzięki czemu ich spożycie zmniejsza podatność na osteoporozę. Łagodzą również dolegliwości związane z menopauzą. Co ciekawe, w krajach arabskich daktyle uważane są za afrodyzjak.

Pyłek palmowy dostępny jest w formie sproszkowanej, przed jego zażyciem warto skonsultować się najpierw z lekarzem.

Zobacz także:

Suplement poprawiający smak spermy. Wymyślili go Polacy!

Dieta wegetariańska w staraniach o dziecko. O tym warto wiedzieć

Tu kupisz najnowszy magazyn Chcemy Być Rodzicami

Źródło: Rynek Zdrowia, NCBI

Anna Wencławska

Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego. Dziennikarka, pasjonatka kultur i języków orientalnych.

Jak media „zwodzą” kobiety szansami na płodność – też tak czujesz?

Gwiazdy, których wizerunki zdobią pierwsze strony gazet, często stają się dla wielu ludzi punktem odniesienia. Z jednej strony może to być pozytywne – w pewnych aspektach pozwala „równać w górę”. Z drugiej zaś, może skutecznie dołować, bo w końcu skoro niemal 50-letnia gwiazda bez problemu zaszła w ciąże i urodziła idealne dziecko, to dlaczego mi się nie udaje?!

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Kreowanie rzeczywistości to jedno, koloryzowanie jej to drugie, a pomijanie pewnych problemów to trzecie. Jednak wszystkie wymienione tu formy stają się swego rodzaju ucieczką od realności. Co więcej, zakłamują ją. Jeśli mamy do tego dystans, pół biedy. Gorzej, gdy ślepo i bez krzty krytycyzmu wierzymy w to, co przedstawiają nam kolorowe media. Zniekształceniom nieraz ulega też temat niepłodności.

Kolorowe magazyny lubią fascynować się ciążami gwiazd. Nieraz jednak historie kobiet, które zostają matkami w starszym wieku, opisywane są bez żadnego odniesienia do leczenia niepłodności. Może to prowadzić do powstania „wysoce szkodliwych” błędnych przekonań, co podkreślają eksperci.

Liczby nie kłamią

Badania przeprowadzone przez New York University School of Medicine objęły 416 wydań magazynu Cosmopolitan, People Magazine i US Weekly w latach 2010-2014. Tylko 2 na 240 celebrytek wspomniało w publikacjach o leczeniu niepłodności” – opisuje BBC. Badanie, do którego się tu odniesiono, wskazało, że popularne media w pewnym sensie „gloryfikują ciążę w zaawansowanym wieku” i tym samym „bagatelizują wpływ wieku na płodność”. Nie sposób się z tym nie zgodzić. Szczególnie jeśli spojrzymy, że większość  – 56 proc. – opisywanych przez wspomniane tu magazyny gwiazd, miało 35 lub więcej lat. Co ciekawe, 7 kobiet przekroczyło 44. rok życia, a przy historii ich ciąży nic nie wspomniano o trudnościach związanych z płodnością. Nie bez przyczyny o tym piszemy, bowiem „im starsi przyszli rodzice, tym większe trudności i ryzyko związane z poczęciem” – nieraz zaznaczaliśmy w naszym portalu. Świadczy o tym chociażby wyznacznik wieku, którym kierują się specjaliści.

Jeśli starasz się o dziecko i jesteś poniżej 35-ego roku życia, wyznacznikiem niepłodności staje się 12 miesięcy. Przekraczając zaś tę granicę wiekową, wystarczy już pół roku na postawienie wstępnej diagnozy” – pisaliśmy >>KLIK<<

Chrissy Teigen i John Legend będą mieli dziecko z in vitro

Instagram – @johnlegend

Chociaż liczby są przytłaczające, zdarzają się też gwiazdy otwarcie mówiące o korzystaniu ze specjalistycznych terapii. Jedną z nich jest piosenkarka Celine Dion, która dzięki in vitro ma trzech synów. Młodszych bliźniaków urodziła w wieku 42 lat, po przejściu siedmiu cykli IVF. Parą mającą córkę dzięki tejże metodzie jest także John Legend i Chrissy Teigen. Ponownie chcą oni zostać rodzicami i ponownie chcą skorzystać z metody in vitro.

Para ma już roczną córeczkę o imieniu Luna. Dziewczyna została poczęta metodą in vitro, a gwiazdy skorzystały z pomocy znanej i cenionej kliniki. Podczas procedury wyłoniono trzy zarodki, z jednego powstała Luna, z kolejnego być może już niebawem narodzi się jej braciszek – ZOBACZ WIĘCEJ >>KLIK<<

Niektóre gwiazdy mówią też o korzystaniu z pomocy surogatki. Jest to m.in. Nicole Kidman, której najmłodsza córka pojawiła się na świecie właśnie dzięki takiemu rozwiązaniu.

Rzeczywistość vs. poza

Jakie mogą być najciekawsze i najbardziej pożyteczne wnioski płynące z opisywanych tu badań? Wydaje się to być przede wszystkim złapanie odpowiedniej dawki krytycyzmu wobec zastanej rzeczywistości medialnej i dystansu. Gwiazdy to w końcu też ludzie i muszą mierzyć się z takimi samymi problemami, jak każdy inny człowiek. Nie tyczy się to zresztą tylko gwiazd, ale i innych sposobów kreowania świata. Znakomitym polem do popisu są tu social media. Czy naprawdę idealne zdjęcia prezentowane chociażby na Instagramie tworzą realne odzwierciedlenie codzienności?

Warto się nad tym zastanowić i nie starać się odnosić do kreowanych w ten sposób standardów. Możemy mieć z tego więcej szkody, niż pożytku. Pokazywaliśmy niedawno ciekawe zdjęcia, które próbują to zjawisko odczarować. Matka cierpiąca na depresję poporodową, obok idealnych zdjęć publikuje też te, które pokazują jej codzienne zmagania z chorobą. „Pracuję dwa razy ciężej, by ukryć przez wami realia, ponieważ boję się, że poczujecie się niekomfortowo. (…) Boję się, że pomyślicie, iż jestem słaba, szalona, jestem koszmarną matką, albo milion innych określeń, do których przekonuje mnie mój umysł i wiem, że nie jestem w tych myślach sama” – słowa Kathy cytuje „Daily Mail”. Warto o tym pamiętać, bo być może idealne ciąże gwiazd, w które bez żadnego problemu zachodzą po 40-stce, też mogą kryć za sobą o wiele więcej, niż nam się wydaje.

Źródło: BBC

 

Zobacz też:

Lena Dunham o wygranej z endometriozą – uwolniła się od bólu!

Małgorzata Rozenek-Majdan i starania o dziecko – oto najnowszy komentarz gwiazdy!

Światowe gwiazdy adoptują dzieci – zestawienie, które wzrusza

 

Katarzyna Miłkowska

Dziennikarka, absolwentka UW. Obecnie studiuje psychologię kliniczną na Uniwersytecie SWPS oraz Gender Studies na UW.

Ona i On – jak się wspierać w trakcie leczenia niepłodności? Bezpłatny warsztat psychologiczny

InviMed bezpłatny warsztat psychologiczny
fot. Pixabay

Jak dbać o związek i dobre relacje? Jak się zrozumieć i wspierać, aby zwiększyć swoje szanse na poczęcie dziecka? 26.11.2017 r. (niedziela) w godz. 10:00 – 15:00 w InviMed Warszawa odbędzie się bezpłatny warsztat psychologiczny „Ona i On – jak się wspierać w trakcie leczenia niepłodności?”

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Zapraszamy na warsztaty wszystkie pary będące w trakcie diagnostyki i leczenia niepłodności, które chciałyby wiedzieć więcej o różnicach w doświadczaniu niepłodności przez kobietę i mężczyznę oraz lepiej poznać wzajemne oczekiwania i reakcje.

InviMed bezpłatny warsztat psychologiczny

W trakcie spotkania chcemy zająć się następującymi zagadnieniami:

  • Przed diagnozą: mężczyzna i badania

Dlaczego mężczyźni czasem niechętnie poddają się badaniom? Jaką rolę na etapie decyzji i diagnostyki może pełnić partnerka mężczyzny?

  • Już znamy przyczynę naszej niepłodności

Co oznacza diagnoza niepłodności dla kobiety i dla mężczyzny?

  • Co dalej: jak to jest z tą kobiecością i męskością?

Czy istnieje związek pomiędzy parametrami nasienia a seksualnością i tożsamością mężczyzny? Czy istnieje związek pomiędzy niemożnością zajścia w ciążę a kobiecością? Jak sobie radzić z emocjami towarzyszącymi diagnozie z perspektywy kobiety i mężczyzny?

  • Niepłodność widziana oczami kobiety i mężczyzny: strategie radzenia sobie z chorobą stosowane przez kobietę i mężczyznę

Różnice związane z płcią w zakresie postrzegania niepłodności. Jakimi strategiami radzenia sobie z problemem posługują się najczęściej kobiety i mężczyźni doświadczając niepłodności? Dlaczego mężczyźni mogą mniej angażować się w proces leczenia? Jak Ona i On mogą spotkać się w przeżywaniu i leczeniu niepłodności?

  • Postrzeganie siebie i związku przez pryzmat płodności

Jak to jest być osobą płodną w niepłodnej parze? Jak to jest być osobą niepłodną w parze niepłodnej?

  • Konflikty i kryzysy w parze z perspektywy kobiety i mężczyzny

Jakie emocje towarzyszą konfliktom i jak sobie z nimi radzić? Czy mężczyzna i kobieta inaczej przeżywają kryzys ? Etapy i warunki wychodzenia z kryzysów.

  • Intymność seksualna jako priorytet – radzenie sobie z trudnościami w sferze seksualnej

Jak podtrzymywać bliskość i ją rozwijać? Co zrobić, aby naszym życiem intymnym nie rządził kalendarz? Jak radzić sobie z trudnymi wspomnieniami? Co to znaczy zachować łączność ze swoim ciałem?

Aby zapisać się na warsztaty należy zadzwonić pod numer 500 900 888 lub wysłać maila na adres d-gawlikowska@invimed.pl z dopiskiem „Warsztaty”.

Warsztaty są bezpłatne. Decyduje kolejność zgłoszeń!

Anna Wencławska

Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego. Dziennikarka, pasjonatka kultur i języków orientalnych.

5 powodów, dla których mężczyzna unika badania nasienia

Powody, dla których mężczyzna unika badania nasienia, są kwestią indywidualną. Jednak można z całą pewnością stwierdzić, że niektóre z nich są powszechne i niejednokrotnie bywają powodem rezygnacji z badania. 

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Powód 1: Wizyta w laboratorium i wstyd przed rozmową z personelem

Mężczyzna traktuje badanie nasienia bardzo osobiście, dlatego często już sama wizyta w placówce medycznej jest stresująca. Zaczyna się rozpisywanie w głowie scenariusza: „Na pewno spotkam kogoś znajomego i będzie niezręcznie. Nie wiem, gdzie oddać kubek z nasieniem. Kogo zapytać, gdzie mam pobrać próbkę? Co wypełnić podczas rejestracji? I jeszcze na dodatek ta miła pani w rejestracji…”.Wielu mężczyzn dodatkowo odczuwa skrępowanie w kontakcie z personelem laboratorium, którym w przeważającej części są kobiety.

Powód 2: Problemy logistyczne 

Nie w każdym laboratorium wykonuje się badanie nasienia. Najczęściej na wizytę trzeba się umówić wcześniej i dostarczyć próbkę w wyznaczonym terminie. Wiąże się to więc z dotarciem do odległego ośrodka – co generuje dodatkowe koszty i niejako wymusza pobranie próbki nasienia w tym konkretnym dniu.

Powód 3: Chciałem pobrać nasienie w domu, ale transport próbki przekracza 30 minut

Według rekomendacji WHO próbkę nasienia należy dostarczyć najpóźniej 30 minut po pobraniu. Jest to podyktowane koniecznością oznaczenia m.in. parametrów przyżyciowych plemników w czasie nie dłuższym niż 60 minut od ejakulacji. A co, jeśli dotarcie z próbką na czas jest niemożliwe?

Czytaj też: 7 sposobów na zwiększenia płodności u mężczyzn

Powód 4: Kiedy zachodzi konieczność pobrania próbki nasienia w laboratorium

Niestety, mimo zapewnienia odpowiednich zacisznych warunków większość mężczyzn nadal uznaje to za mało komfortowe. Zdarza się, że skrępowanie jest tak duże, że niemal uniemożliwia pozyskanie próbki nasienia.

Powód 5: „Mnie problem nie dotyczy”, a na wykonanie badania naciska partnerka…

 Zdarza się, że słychać głosy: „U mnie w rodzinie wszyscy są zdrowi, to ja pewnie też. Nie mam żadnych zaburzeń seksualnych, więc problem na pewno nie leży po mojej stronie!”. Oba argumenty są mocno chybione. To, że najbliżsi krewni nie są niepłodni, nie oznacza, że ten problem nie może dotyczyć ciebie. Również zachowanie prawidłowych funkcji seksualnych (erekcja, ejakulacja) nie jest równoznaczne z płodnością.

 

Badanie ruchliwości plemników – to, co do niedawna było możliwe tylko w laboratorium, można dziś wykonać w domu. Po wielu latach prac badawczych grupa naukowców z Kopenhagi opracowała pierwszy na świecie, innowacyjny test, który ocenia prawidłową ruchliwość plemników. Wynik testu jest niemal w 100% zgodny z wynikiem podstawowego badania nasienia w laboratorium, a pacjent zyskuje komfort wykonania go w domowym zaciszu.

 

Autor: Monika Byrska, Absolwentka Śląskiego Uniwersytetu Medycznego, diagnosta laboratoryjny i biotechnolog. Pracując w laboratorium medycznym, poznała praktyczny aspekt diagnostyki niepłodności, specjalizuje się głównie w badaniach z zakresu immunologii oraz autoimmunologii. Promuje wiedzę o profilaktycznych badaniach diagnostycznych, współtworząc dział Diagnostyka w „Leku w Polsce”. Blog labhome.pl.

POLECAMY:

Jakie badania ma wykonać mężczyzna przez rok bezskutecznie starający się o dziecko?

Jak przebiega wizyta u androloga

Chcemy Być Rodzicami

Jedyny magazyn poradnikowy dla starających się o dziecko. Starania naturalne, inseminacja, in vitro, adopcja.

Grozi nam epidemia niepłodności?

epidemia niepłodności
fot. Pixabay

Upadek cywilizacji na skutek utraty zdolności reprodukcji to częsty temat powieści i filmów fantastycznych. Być może ta wizja spełni się szybciej, niż nam się wydaje. Do takiego wniosku doszli naukowcy z Uniwersytetu Hebrajskiego w Jerozolimie. Czy grozi nam epidemia niepłodności?

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Zgodnie z wynikami badań przeprowadzonych przez naukowców w Izraelu, w ciągu ostatnich 40 lat liczba pełnowartościowych plemników u mężczyzn żyjących na Zachodzie zmniejszyła się więcej niż o połowę. Co więcej, trend spadkowy utrzymuje się na poziomie 1,4 proc. rocznie. – Ludzkość może wkrótce wyginąć – twierdzą niektórzy komentatorzy cytowani przez brytyjski dziennik „Guardian”.

Zobacz także: Dlaczego nie mogę być ojcem? Niepłodność idiopatyczna – jak radzi sobie z nią mężczyzna?

Epidemia niepłodności

Badania, w których naukowcy analizowali jakość spermy, przeprowadzono na przełomie lat 1973 – 2011. – Wyniki są szokujące – mówi Hagai Levine, epidemiolog i autor badań z Uniwersytetu Hebrajskiego w Jerozolimie.

W testach wzięło udział 43 tys. mężczyzn z Australii, Nowej Zelandii, Ameryki Północnej i Europy. Po przyjrzeniu się próbkom nasienia naukowcy stwierdzili, że w roku 1973 liczba plemników wynosiła 99 mln na ml ejakulatu. W roku 2011 zmniejszyła się ona do 47 mln, co oznacza spadek o 52,4 proc.

Uczyniono postęp w kierunku leczenia niepłodności np. metodą in vitro, jednak wciąż mało zrobiono w kierunku eliminacji problemu- podkreśla dr Levine. Jak zauważa, obniżona jakość spermy może być współcześnie również powodem ogólnego pogorszenia stanu zdrowia mężczyzn.

Prognozy nie są pocieszające

Nie są to pierwsze tego typu badania. Wcześniejsze prace były jednak krytykowane. Pojawiały się zarzuty, że do analiz wykorzystywano różne metody laboratoryjne, a badania uwzględniały głównie osoby z problemami z płodnością.

Naukowcy z Jerozolimy zaznaczają jednak, że do przeprowadzenia swoich badań użyli tylko jednej metody i skupili się na zdrowych, nie mających problemow z płodnością mężczyznach.

Wyniki badań opublikowano na łamach magazynu Human Reproduction. Niestety prognozy naukowców nie są pocieszające. Według nich, tendencji spadkowej nie da się zatrzymać.

Tutaj kupisz najnowszy magazyn Chcemy Być Rodzicami

Anna Wencławska

Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego. Dziennikarka, pasjonatka kultur i języków orientalnych.