Przejdź do treści

Prokreacyjna grupa specjalna

Coraz więcej wiemy o planach programu z zakresu zdrowia prokreacyjnego. Ma być wieloaspektowo, a pomagać będą wszyscy – naukowcy, lekarza i wielodzietne rodziny.

Kompleksowo

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Program z zakresu zdrowia prokreacyjnego obejmie więcej działań niż moglibyśmy przypuszczać. – Ministerstwo Zdrowia planuje utworzenie klinik referencyjnych, w których w sposób kompleksowy wspierane będą osoby zmagające się z niepłodnością  –  tłumaczy Milena Kruszewska, Rzecznik Prasowy Ministra Zdrowia. W ministerialnym pakiecie znajdzie się tylko sławetna edukacja, ale również diagnostyka. Być może nawet opieka psychologia i socjologa, bo jak podkreśla Kruszewska – Problemy w zakresie zdrowia prokreacyjnego wynikają z problemów natury biologicznej, medycznej, ale również psychologicznej czy socjologicznej. Ministerstwo Zdrowia chce zapewnić wieloaspektową pomoc i edukację w możliwie najszerszym zakresie, biorąc pod uwagę wszystkie te dziedziny.

Łódź przykładem            
Wiele kontrowersji wzbudził pomysł utworzenia ośrodków referencyjnych, z których pierwszym ma być placówka, która nigdy nie miała nic wspólnego z leczeniem niepłodności, czyli klinika Matki Polki w Łodzi. Już niedługo pacjenci będą mogli zobaczyć efekty pracy nowopowołanego zespołu – Prace nad strukturą organizacyjną kliniki rozpoczną się jeszcze w tym roku. Najprawdopodobniej pod koniec bieżącego roku lub na początku roku przyszłego pacjenci będą mogli korzystać z programu – zapewnia rzecznik resortu. Łódzki Instytut ma być pierwszym, ale nie jedynym. Jednym z założeń w dalszej perspektywie jest stworzenie po jednym takim ośrodku w większości województw. Nie wiadomo jeszcze, które województwa będą miały swoje ośrodki, a które nie, ale dla każdego z nich to Łódź ma być przykładem, bo jak tłumaczy Kruszewska to właśnie tam – powstaną standardy procedur, które następnie będą mogły być stosowane w innych ośrodkach. Powstałe kliniki będą stosowały uznane na świecie metody diagnostyczne i terapeutyczne. Wdrożone zostaną te technologie, które są uzasadnione klinicznie.- Jednak to nie koniec ministerialnych bonifikat – Oprócz leczenia łódzka placówka będzie również prowadziła działalność edukacyjną, w ramach której mogłyby się odbywać szkolenia dla personelu medycznego, ale także i dla pacjentów. W planach w tym zakresie jest podjęcie współpracy z Ministerstwem Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej – zapowiada rzecznik ministra.

Super skład
W składzie zespołu ds. projektu programu z zakresu zdrowia prokreacyjnego znalazło się 19 osób. Na jego czele stanął Jarosław Pinkas, sekretarz stanu w Ministerstwie Zdrowia, a zastępować go będzie prof. dr hab. n. med. Krzysztof Kula, Kierownik Katedry Andrologii i Endokrynologii Płodności Uniwersytetu Medycznego w Łodzi. Oprócz tego w zespole znajdzie się również kilkunastu konsultantów krajowych w dziedzinach: pielęgniarstwa ginekologicznego i położniczego; położnictwa i ginekologii; endokrynologii ginekologicznej i rozrodczości; perinatologii oraz naukowcy, m.in.: prof. Krzysztof Sodowski ze Śląskiego Uniwersytetu Medycznego, prof. Krzysztof Szaflik z Kliniki Ginekologii, Rozrodczości i Terapii Płodu Instytutu Centrum Zdrowia Matki Polki w Łodzi oraz dr n. med. Magdalena Nehring-Gugulska.
Ministerstwo Zdrowia do konsultacji nie zaprosiło żadnych przedstawicieli pacjentów leczących niepłodność. Nasz Bocian, choć otwarcie wspiera in vitro, zapowiada chęć współpracy. – Uważamy, że bez względu czy dana inicjatywa jest nam bliska, czy daleka, warto usłyszeć głos pacjentów. Podobno w zespole mają zasiadać przedstawiciele rodzin wielodzietnych, a zdaje się, że program ma być kierowany do niepłodnych… – zapewniała w wywiadzie z nami Marta Górna, Przewodnicząca Stowarzyszenia Nasz Bocian (cały wywiad czytaj tutaj…). Paradoksalnie w zespole nie będzie nikogo, kto będzie reprezentował osoby borykające się bezdzietnością, ale znajdzie się w nim prezes Związku Dużych Rodzin Trzy Plus Joanna Krupska oraz członek zarządu Fundacji Mamy i Taty Paweł Woliński.
Magda Dubrawska

Chcemy Być Rodzicami

Jedyny magazyn poradnikowy dla starających się o dziecko. Starania naturalne, inseminacja, in vitro, adopcja.

Objawy zagnieżdżenia się zarodka. Co mówi lekarz?

leczenie niepłodności

Czy kobieta jest w stanie odczuć objawy implantacji zarodka? Co dzieje się w kobiecym ciele po zapłodnieniu? Na pytania odpowiada prof. dr hab. n. med. Krzysztof Łukaszuk, specjalista endokrynologii ginekologicznej i rozrodczości w Klinice Leczenia Niepłodności INVICTA.

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Do implantacji zarodka w macicy dochodzi w kilka dni po zapłodnieniu. Zdaniem eksperta, jeśli para stara się o potomstwo w sposób naturalny, bardzo wczesna ciąża nie będzie w żaden sposób odczuwalna.

– Pierwsze objawy, inne niż brak miesiączki, mogą się pojawić dopiero po kilku tygodniach od zapłodnienia, najczęściej więc kobieta wcześniej dowie o swoim stanie wykonując test ciążowy lub badanie z krwi motywowana opóźnieniem spodziewanego krwawienia – mówi prof. dr hab. n. med. Krzysztof Łukaszuk, specjalista endokrynologii ginekologicznej i rozrodczości, kierownik Klinik Leczenia Niepłodności INVICTA.

Objawy zagnieżdżenia się zarodka – co radzi lekarz

W przypadku leczenia niepłodności, objawy, które przez pacjentki często kojarzone są z tymi ciążowymi, takie jak uczucie zmęczenia, dolegliwości ze strony układu pokarmowego, obrzmienie, tkliwość i powiększenie piersi, wahania nastroju czy bóle podbrzusza najczęściej wynikać będą z przebiegu samej terapii i efektów działania podawanych hormonów (progesteronu). W mniejszym nasileniu część kobiet może je u siebie obserwować w normalnych cyklach.

W wielu publikacjach pojawia się informacja, że u 25 proc. kobiet wynikiem zagnieżdżenia się zarodka jest krwawienie implementacyjne, często mylone z menstruacyjnym. Jakie inne objawy mogą wskazywać na implementację zarodka?

Choć rzeczywiście w źródłach – głównie popularnonaukowych – można spotkać informacje o tym, że po implantacji czasem pojawia się niewielkie krwawienie – zdaniem eksperta – trudno jest znaleźć jednoznaczne potwierdzenie tej tezy w doniesieniach naukowych.
Plamienia na różnych etapach cyklu mogą mieć bardzo wiele przyczyn – wyjaśnia lekarz. – Ich pojawienie może wynikać np. z zaburzeń hormonalnych, infekcji, podrażnień w wyniku stosunku seksualnego. Trudno jest w sposób rzetelny wiązać plamienie z momentem zagnieżdżenia zarodka. Jeśli już, musiałoby ono występować ok. 6-7 dni po owulacji, a więc na ogół na mniej więcej tydzień przed spodziewaną miesiączką.

Zdaniem eksperta nie można wskazać objawów, po których kobieta mogłaby poznać, że doszło do implantacji. Optymalnie jest zweryfikować to, czy doszło do ciąży poprzez wykonanie odpowiednich badań, a potem pozostawać pod opieką lekarza w czasie jej rozwoju. Statystycznie największe ryzyko ew. utraty ciąży istnieje do 3 miesiąca. Po 12 tygodniu większość ciąż rozwija się dalej, prowadząc do narodzin dziecka.

Konsultacja: prof. dr hab. n. med. Krzysztofa Łukaszuka, specjalisty endokrynologii ginekologicznej i rozrodczości, kierownika Klinik Leczenia Niepłodności INVICTA.

POLECAMY: 

7 rzeczy, które musisz wiedzieć o poronieniu

Aneta Grinberg-Iwańska

Absolwentka dziennikarstwa i politologii. Pasjonatka technik video. Redaktor prowadząca serwis.

Z owulacją na bakier – jak przywrócić ją do normy?

zaburzenia owulacji
Fot. fotolia
Wiele kobiet starających się o przechodzi przez zaburzenia owulacji. Mają one związek z wahaniami hormonalnymi. Często pojawia się wtedy diagnoza lub podejrzenie zespołu policystycznych jajników, przyczyną mogą być również stres, zaburzenia odżywiania czy też nieprawidłowa dieta. Niezależnie jednak od tego, co leży u ich podstaw, warto wiedzieć, jakie metody leczenia na zaburzenia owulacji możemy wypróbować.

Owulacja, czyli inaczej jajeczkowanie, jest jednym z elementów kobiecego cyklu. Co ważne, nie zawsze przypada w jego 14. dniu, chociaż przy cyklu trwającym 28 dni rzeczywiście można tak założyć. W czasie starań o dziecko jest to niezwykle istotny czas, właśnie wtedy bowiem pęka pęcherzyk Graafa, a uwalniana komórka jajowa jest gotowa do zapłodnienia. Dlatego też wszelkie zaburzenia cyklu powinny być obserwowane i poddane konsultacji ze specjalistą.

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Co może pomóc, gdy mamy zaburzenia owulacji?

Przede wszystkim warto zwrócić uwagę na to, co znajduje się na naszych talerzach. Jest to szczególnie ważne, gdy cierpimy na PCOS, czyli wspomniany już zespół policystycznych jajników. Dane wskazują, że może dotyczyć on nawet 15% wszystkich kobiet! Często wiąże się z nieprawidłowościami w poziomie insuliny, a niektóre badania mówią, że nawet 50–70% kobiet zmagających się z PCOS ma także insulinooporność.

W takim przypadku pomocne jest przede wszystkim odstawienie cukrów prostych. Dodatkowo poleca się spożywanie produktów, które są źródłem magnezu, kwasów omega-3 (pomagają one regulować cykl i zmniejszyć poziom androgenów) czy też chromu.  Ostatni z wymienionych tu składników jest niezbędnym dla nas minerałem, wspiera bowiem organizm w regulowaniu poziomu cukru we krwi.

Warto szukać go w małżach, orzechach, gruszkach oraz krewetkach.

Na zaburzenia owulacji – nie tylko jedzenie

Jak wskazują badania, stosowana dieta powinna być szczególnie bogata także w składnik zwany mio-inozytolem (MI). Jest on m.in. elementem błon komórkowych, bierze udział w syntezie lipidów oraz niektórych przekaźników hormonalnych takich jak TSH i insulina. Gdzie możemy go znaleźć?

W owocach cytrusowych, orzechach, roślinach strączkowych czy produktach pełnoziarnistych. To może okazać się jednak niewystarczające. Z pomocą przychodzą wtedy przygotowane przez ekspertów leki.

Zastosowano je właśnie w przywoływanych tu badaniach klinicznych, które z udziałem polskich pacjentek przeprowadzono w naszym kraju. Stosowały one przez 3 miesiące produkt (Inofem®, Establo Pharma), który podawano w dawce, jaką rekomenduje Polskie Towarzystwo Ginekologiczne właśnie dla leczenia PCOS – 4 000 mg mio-inozytolu i 400 μg kwasu foliowego dziennie. Okazało się, że u kobiet przyjmujących dany preparat udawało się przywrócić regularne miesiączki, występowanie prawidłowej owulacji czy też obniżyć poziom testosteronu. Co za tym idzie? Poprawa w zakresie nie tylko objawów PCOS, wyników parametrów diagnostycznych, ale i płodności. Potwierdzają to także inne badania, które przeprowadzono w Niemczech na grupie ponad 3 600 pacjentek z PCOS. Przyjmowanie MI oraz kwasu foliowego przez 2–3 miesiące spowodowało, że u 70% uczestniczek badania pojawiła się owulacja, a ok. 15% z nich zaszło w ciążę.

Mio-inozytol jest kolejnym z alternatywnych środków, którym przyglądają się eksperci, jeśli chodzi o walkę z zespołem policystycznych jajników. Najbardziej znana wydaje się metformina, która także poprawia wrażliwość na insulinę i stosowana jest w leczeniu cukrzycy. Ona również ma działanie obniżające poziom glukozy we krwi. W połączeniu z odpowiednią dietą działa korzystnie także na stężenie cholesterolu, wpływa na regulację cyklu oraz ogranicza nadmierne owłosienie, które może być jednym z symptomów PCOS.

Na zaburzenia owulacji – metoda prób i błędów

Warto pamiętać, że prawidłowa owulacja to składowa wielu elementów. Przede wszystkim należy rozpoznać przyczynę, dlaczego coś działa w naszym organizmie nieprawidłowo. Dlatego tak istotna jest specjalistyczna opieka i odpowiednia diagnostyka. Może się okazać, że niewielkie zmiany w diecie i stylu życia pomogą nam przywrócić równowagę. Jeśli jednak potrzebujemy wsparcia farmaceutyków, przytaczane wyżej badania wskazują, iż mamy przynajmniej kilka opcji. Nie bójmy się zasięgnąć wtedy porady lekarza. Jeśli w łatwy sposób możemy poprawić owulację – warto próbować!

POLECAMY:

Owulacja bez tajemnic 

materiał prasowy

Materiały prasowe to teksty przesyłane podmioty zewnętrzne do publikacji w różnych mediach, informują o wydarzeniach, osiągnięciach, bywają zaproszeniami na spotkania.

Brak rozwoju zarodka – przyczyny i objawy

Badanie USG - przyczyny braku rozwoju zarodka

Niekiedy po zapłodnieniu dochodzi do braku rozwoju zarodka. Czy kobieta odczuwa objawy braku zagnieżdżenia się zarodka? Co może być tego przyczyną – radzi lekarz.

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Brak rozwoju zarodka – objawy

Niestety w przypadku starań naturalnych, na etapie zapłodnienia, podziałów komórkowych i implantacji zarodka, kobieta nie odczuwa żadnych symptomów, które mogłyby mówić o tym, czy procesy przebiegają właściwie lub nie.

– W sytuacji, gdy para poddawana jest procedurze in vitro, możliwości weryfikacji jest nieco więcej – przede wszystkim po transferze zarodka co kilka dni przeprowadza się badania laboratoryjne, które lekarzowi umożliwiają ocenę wczesnej ciąży i ewentualne podanie leków, które będą sprzyjały jej rozwojowi – prof. dr hab. n. med. Krzysztof Łukaszuk, specjalista endokrynologii ginekologicznej i rozrodczości, kierownik Klinik Leczenia Niepłodności INVICTA.

Przyczyny niezagnieżdżenia się zarodka

Zdaniem eksperta należy rozróżnić dwa czynniki, które na tym etapie mogą wpływać na brak ciąży:

  • nieprawidłowości w rozwoju zarodka, które na ogół prowadzą do zatrzymania podziałów i jego obumarcia,
  • zaburzenia implantacji, czyli problemy z zagnieżdżeniem się zarodka w śluzówce macicy.

Czytaj też: Kiedy widać zarodek na badaniu USG?

Nieprawidłowy rozwój zarodka

W pierwszym przypadku, przyczyną najczęściej jest jakość gamet – komórek jajowych i plemników. Znaczenie w tym kontekście może mieć wiek partnerów (szczególnie kobiety), obciążenie genetyczne, nieprawidłowości parametrów nasienia.

– Jeśli para nie była dotąd leczona z powodu niepłodności, zalecana jest kompleksowa diagnostyka i kobiety i mężczyzny – mówi prof. dr hab. n. med. Krzysztof Łukaszuk, specjalista endokrynologii ginekologicznej i rozrodczości, kierownik Klinik Leczenia Niepłodności INVICTA. – W tym przeprowadzenie badań nasienia (ogólne i specjalistyczne, np. fragmentacja DNA plemników), badań ogólnych, hormonalnych (u pacjentki m.in. poziom AMH i Inhibiny B), obrazowych (USG narządu rodnego, ocena liczby pęcherzyków antralnych).

W przypadku pacjentów leczonych metodą in vitro, bardzo wiele wniosków nt. przyczyn zaburzeń w rozwoju zarodka można wyciągnąć z przebiegu procedury i procesów obserwowanych w laboratorium embriologicznym.

Najczęstszym powodem zaburzeń rozwoju zarodków są czynniki genetyczne. Jeśli lekarz potwierdzi ryzyko takich problemów, w kolejnych programach zapłodnienia pozaustrojowego rozważyć można przeprowadzenie diagnostyki preimplantacyjnej PGD i podanie do macicy zarodków bez stwierdzonych nieprawidłowości w DNA. Takie rozwiązanie znacznie zwiększa szansę na ciążę i narodziny zdrowego dziecka. Jeśli przyczyny leżą gdzie indziej, w zależności od sytuacji można np. rozważyć zastosowanie specjalnie wzbogaconych podłóż hodowlanych lub innych zaawansowanych procedur w czasie leczenia.

Wśród najczęstszych przyczyn zaburzeń na etapie implantacji – poza nieprawidłowościami genetycznymi, gdzie rozwiązaniem są badania PGD zarodków – wymienić należy:

  1. zaburzenia hormonalne w poziomach estradiolu lub progesteronu,
  2. nieprawidłowe tzw. okno implantacyjne – to sytuacja, gdy nie ma synchronizacji między dojrzałością śluzówki macicy a momentem rozwoju zarodka,
  3. nadmierna aktywność skurczowa macicy, która uniemożliwia lub znacznie utrudnia rozwój wczesnej ciąży.

    Zaburzenia implantacji a problemy z zagnieżdżeniem zarodka

    W przypadku podejrzenia zaburzeń implantacji należy przeprowadzić szczegółowe badania – poza weryfikacją ryzyka genetycznego (najczęstszą przyczyną braku implantacji są problemy genetyczne), przeprowadza się badania hormonalne, ocenę receptywności endometrium (histopatologiczną., molekularną), a także badanie kurczliwości macicy.
    – W zależności od stwierdzonej przyczyny, w leczeniu wprowadza się odpowiednią suplementację np. hormonalną, indywidualnie wyznacza moment transferu, a także stosuje dodatkowe procedury np. wlewy z leków, które hamują nadmierną kurczliwość – informuje prof. dr hab. n. med. Krzysztof Łukaszuk, specjalista endokrynologii ginekologicznej i rozrodczości, kierownik Klinik Leczenia Niepłodności INVICTA. – W nielicznych przypadkach niepowodzenie po transferze może wynikać z czynnika immunologicznego. Przyczynę niepowodzeń należy zweryfikować w pogłębionej diagnostyce i ew. wprowadzić odpowiednią do wniosków terapię.

W każdym przypadku możliwość kontynuacji działań oceniana jest indywidualnie przez lekarza. Czasem wskazane jest szybkie rozpoczęcie dalszego leczenia, a w niektórych przypadkach warto zastosować dodatkowe procedury (np. wpływające na jakość komórek jajowych – podanie czynników wzrostowych do jajników lub aktywacja tkanki jajnikowej), które mogą wydłużyć okres przerwy między stymulacjami nawet do 5 miesięcy. Dużo zależy od tego, czy mówimy o cyklach ze stymulacją (pełny program in vitro), czy podaniu zarodków wcześniej poddanych mrożeniu.

Konsultacja: prof. dr hab. n. med. Krzysztof Łukaszuk, specjalista endokrynologii ginekologicznej i rozrodczości, kierownik Klinik Leczenia Niepłodności INVICTA.

POLECAMY: Ciąża pozamaciczna i jej wpływ na płodność

Aneta Grinberg-Iwańska

Absolwentka dziennikarstwa i politologii. Pasjonatka technik video. Redaktor prowadząca serwis.

Jak szybko zajść w ciążę?

jak szybko zajść w ciążę?
fot. Fotolia

Jak szybko zajść w ciążę? Odpowiedź na to pytanie może nie być wcale taka oczywista, jak się wydaje. Podpowiadamy, jak szybko zwiększyć szanse na macierzyństwo!

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

1. Udaj się do ginekologa lub lekarza rodzinnego

Fachowa wiedza lekarza pomoże ci przygotować się do ciąży. Specjalista może zlecić serię badań i podpowie, jakie suplementy i witaminy powinny się znaleźć w twojej diecie.

2. Rozważ badania genetyczne

Badania te pozwolą rozwiać obawy dotyczące ewentualnych chorób genetycznych dziecka. Jest to szczególne ważne, jeżeli w rodzinie przyszłych rodziców pojawiały się tego typu problemy.

3. Korzystaj z kalendarzyka

Jak szybko zajść w ciążę? Obserwuj swój organizm! Sprawdź, kiedy ostatnio miałaś miesiączkę, zapisuj długość cykli i dowiedz się, kiedy przechodzisz owulację. Istnieje wiele aplikacji, które pomogą ci znaleźć najkorzystniejsze dni na zajście w ciążę.

4. Ogranicz szkodliwe napoje

Alkohol ma istotny wpływ na płodność, ponieważ powoduje brak równowagi w układzie hormonalnym. Długotrwałe spożywanie alkoholu bywa przyczyną nieregularnych miesiączek, a nawet może wywołać przedwczesną menopauzę.

Powinnaś również ograniczyć picie kawy i herbaty. U kobiet, które spożywają w ciąży 200 mg kofeiny dziennie, istnieje wyższe ryzyko poronienia. Warto zaznaczyć, że filiżanka kawy może mieć nawet 100 mg kofeiny!

Zobacz także: Chcesz zajść w ciążę? Tych napojów zdecydowanie unikaj!

5. Unikaj lubrykantów

Warto wiedzieć, że część lubrykantów może powodować problemy z płodnością. Po ich zastosowaniu naturalny śluz w pochwie zmienia się, co wpływa na zdolność przedostania się plemników przez jajowody.

6. Zadbaj o swoją wagę

Nieprawidłowości w cyklach mogą być spowodowane zbyt niskim lub zbyt wysokim wskaźnikiem masy ciała. Idealne BMI dla kobiet starających się o dziecko waha się w granicach 24 a 30.

7. Nie przesadzaj z treningami

Ćwiczenia fizyczne są zawsze istotne dla zdrowia. Należy jednak pamiętać, że nadmierny wysiłek podczas ćwiczeń może wpływać na płodność i powodować zaburzenia równowagi hormonalnej. Wśród niepowołanych następstw zbyt intensywnych treningów można wymienić opóźnienie miesiączki, brak owulacji, czy obniżony poziom estrogenu.

8.Nie pal!

Palenie papierosów oddziałuje na ogólny stan zdrowia i dobre samopoczucie. Co więcej, może wpływać na płodność, ponieważ papierosy powodują przedwczesne starzenie jajników. U palaczek istnieje też większe prawdopodobieństwo poronienia z powodu ograniczenia ilości tlenu w łożysku.

Zobacz także: Bierne palenie zabija płodność i prowadzi do wcześniejszej menopauzy

9.Kontroluj śluz szyjki macicy

Jak szybko zajść w ciążę? Obserwuj śluz! Intensywniejsze wydzielanie śluzu jest charakterystyczne dla okresu największej płodności. Jego konsystencja powinna przypominać białko nieugotowanego jaja. Po owulacji zmienia się natomiast w kremową, gęstą wydzielinę (wtedy szanse na zajście w ciążę są mniejsze).

10. Uprawiaj regularnie seks

Paradoksalnie, kiedy całą swoją uwagę koncentrujesz na zajściu w ciążę i kalendarzyku łatwo zapomnieć o najważniejszej sprawie, dla której planuje się powiększyć rodzinę – o miłości. Postaraj się, by w ferworze walki o upragnioną ciążę nie stracić przyjemności z bliskości z partnerem.

Tu kupisz najnowszy magazyn Chcemy Być Rodzicami

Anna Wencławska

Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego. Dziennikarka, pasjonatka kultur i języków orientalnych.