Przejdź do treści

Projekt ws. in vitro nie ruszył z miejsca

Ponad tydzień temu pisaliśmy o zakończeniu prac podkomisji nad projektem o in vitro. Jednak radość i rozbudzone nadzieje były nieco przedwczesne. Sejmowa Komisja ponownie skierowała projekt do prac podkomisji.

Dziś, w Dzień Matki, w Sejmie odbyło się posiedzenie Komisji Zdrowia dotyczące in vitro. Obrady zaczęły się burzliwie. W atmosferze wzajemnego przekrzykiwania posłowie przez pierwszą godzinę spierali się o sam tytuł ustawy. Jako pierwszy poprawki zgłosił poseł Czesław Hoc (PiS). Pierwszą z nich była zmiana brzmienia tytułu. Według niego jest on nieodpowiedni, ponieważ in vitro nie jest jedną z metod leczenia niepłodności. Ostatecznie tytuł nie został zmieniony.

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

W następstwie doszło do wymiany zdań między posłem Hocem, a posłanką Krystyną Skowrońską (PO). Politycy spierali o wiarygodność danych dotyczących skuteczności in vitro oraz o porządek samego posiedzenia. Zdaniem Skowrońskiej wszelkie poprawki powinny być zgłaszane wcześniej, a uczestnicy posiedzenia winni mieć do nich dostęp w formie pisemnej. Zanim więc doszło do merytorycznej debaty na temat samego in vitro ogłoszono godzinną przerwę.

Gdy Komisja Zdrowia z powrotem zebrała się w sali, na nowo rozgorzała dyskusja… o sposobie prowadzenia Komisji. Nim rozpatrzono pierwszy artykuł ustawy przewodniczący komisji, Grzegorz Sztolcman (PO), zgłosił wniosek, aby projekt wraz z poprawkami posła Hoca ponownie trafił do rozpatrzenia podkomisji. Również Jarosław Gowin (ZP) zapowiedział, że przygotował liczne poprawki do projektu. W wyniku głosowania posłowie zdecydowali o powrocie prac nad projektem do podkomisji.

Przygotowanie spójnego pakietu poprawek ma umożliwić Komisji pracę na najbardziej zwartym projekcie, co w efekcie pozwoli uniknąć technicznych wpadek. Nie znaczy to jednak, że na kolejnym posiedzeniu Komisji posłowie nie będą mieli możliwości zgłaszania kolejnych poprawek. Termin zakończenia prac podkomisji przewidywany jest na 1 czerwca, zaś czas na przegotowanie sprawozdania przez Komisję mija 9 czerwca.

Najistotniejsze założenia projektu przewidują, iż in vitro nie będzie pierwszą metodą wyboru. Dopiero po 12 miesiącach udokumentowanej i nieskutecznej terapii innymi sposobami można będzie z niej skorzystać. W projekcie znalazł się również zapis o prawnej ochronie zarodków (m.in. przed niszczeniem, eksperymentami, klonowaniem i niszczeniem). Ustawa przewiduje możliwość tworzenia maksymalnie sześciu zarodków, przy czym decyzja o ich ilości należeć ma do przyszłych rodziców.
Magdalena Dubrawska

Chcemy Być Rodzicami

Jedyny magazyn poradnikowy dla starających się o dziecko. Starania naturalne, inseminacja, in vitro, adopcja.

Dofinansowanie in vitro z budżetu miasta? Zielona Góra ma już projekt

dofinansowanie in vitro z budżetu miasta w Zielonej Górze
Fotolia

Działacze SLD, Lubuskie Stowarzyszenie na Rzecz Kobiet BABA oraz mieszkańcy Zielonej Góry chcą dofinansowania in vitro z budżetu miasta. Liczą, że stworzony przez nich projekt uchwały podpiszą wkrótce zielonogórscy radni.

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Jak wyjaśnił Radosław Brodzik z Sojuszu Lewicy Demokratycznej, inicjatywa skierowana jest do mieszkańców miasta pomiędzy 20 a 42 rokiem życia. – To przede wszystkim szansa dla par, które od kilku lat bezskutecznie próbują powiększyć rodzinę – tłumaczy.

Dochody osób chętnych do wzięcia udziału w programie nie byłyby brane pod uwagę. Pary powinny natomiast pozostawać w związku małżeńskim lub partnerskim i być mieszkańcami Zielonej Góry.

– Jedną z pierwszych decyzji, jaką podjął rząd PiS było wstrzymanie leczenia niepłodności metodą in vitro w Polsce – mówi Cezary Wysocki, wiceprzewodniczący Sojuszu Lewicy Demokratycznej w Zielonej Górze.

– Dlatego wiele samorządów w Polsce postanowiło wziąć to obciążenie na swoje barki. Z tego miejsca apeluję również do radnych klubu Platforma Obywatelska i Zielona Razem o wsparcie tego projektu. Widzieliśmy, jak dumnie uczestniczyli oni w protestach, organizowanych przez kobiety w obronie ich praw. Ze względu na to powinni się podpisać pod tym projektem.

Dofinansowanie in vitro z budżetu miasta

Na temat dofinansowania procedury in vitro z budżetu miasta wypowiedział się prezydent Zielonej Góry Janusz Kubicki. – Mamy w mieście od kilku lat program leczenia niepłodności – mówi prezydent. – Corocznie wspieramy szpital w tej kwestii. Z sukcesami, bo z tego wsparcia urodzili się już zielonogórzanie. Nie robimy tego po to, żeby się chwalić, ale po to, by rozwiązywać problemy. Nikt z tych osób, które stworzyły projekt uchwały, ze mną nie rozmawiał. A przecież wtedy moglibyśmy pokazać, co robimy w tej dziedzinie. I nie mówię tu już tylko o wsparciu leczenia niepłodności, ale i wyprawce dla każdego małego mieszkańca miasta czy o karcie zgranej rodziny.

Pomysłodawcy szacują, że z programu leczenia niepłodności metodą pozaustrojowego zapłonienia skorzysta ok. 60 par. Projekt uchwały być może trafi pod obrady już w listopadzie.

Zobacz także:

Refundacja in vitro w Szczecinku. Zobacz, czy spełniasz wymogi

Miejski program in vitro rusza w październiku w Gdańsku

Tu kupisz najnowszy magazyn Chcemy Być Rodzicami

Źródło: Gazeta Lubuska, Rynek Aptek, Radio Zachód

Anna Wencławska

Dziennikarka, pasjonatka kultur i języków orientalnych. W wolnym czasie gra na gitarze i śpiewa w zespole.

Akupunktura – czy można ją stosować przed i po transferze zarodków?

transfer zarodków

Leczenie niepłodności można wspierać różnymi metodami. Dzisiaj postanowiliśmy przyjrzeć się akupunkturze. Jaki jest jej wpływ na transfer zarodków i powodzenie in vitro? Czy warto ją stosować, dlaczego i gdzie?

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Czy przed / po transferze można stosować akupunkturę? Czy jest to bezpieczne lub może wręcz pomocne?

Tak, może to być pomocne pod warunkiem, że wykonuje ją doświadczona i wykwalifikowana osoba – odpowiedziała nam dr n.med. Patrycja Sodowska, ginekolog-położnik z kliniki leczenia niepłodności InviMed w Katowicach.

Czym właściwie jest akupunktura?

Jest to umieszczenie cienkich, sterylnych igieł w konkretnych częściach ciała – specyficznych punktach akupunktury. Są to miejsca zakończeń nerwowych w skórze , tkance podskórnej , które poddane nakłuciom przenoszą bodźce do określonych narządów. Celem terapii jest udrożnienie meridianów, czyli kanałów energetycznych, pobudzenie krążenia krwi i wzmocnienie energii. Stosowanie akupunktury przywraca równowagę fizjologiczną ciała, wzmacnia funkcje układu immunologicznego, pobudza układ krwionośny, łagodzi ból i wspomaga regenerację tkanek.

Akupunktura może być wsparciem w leczeniu niepłodności. Należy jednak pamiętać, że nie na wszystkie dolegliwości może pomóc. Korzystna będzie m.in. przy wsparciu pracy tarczycy – zarówno przy niedoczynności, jak i nadczynności.

Kiedy powinno zacząć się terapię akupunkturą? „Pacjenci często zaczynają terapię na trzy do czterech miesięcy przed przystąpieniem do inseminacji, zapłodnieniem in vitro, czy też przed transferem. Taki rodzaj stymulowania leczenia zdaje się mieć efekt terapeutyczny” – czytamy na „americanpregnancy.org”. Przytaczane tam badania, przeprowadzone w jednym z Departamentów Położnictwa i Ginekologii na University of Gothenburg, mówią o zachęcaniu kobiet do stosowania zabiegów akupunktury m.in. przed i po transferze zarodków właśnie.

Męska sprawa

Co ciekawe, akupunktura okazuje się być także korzystną metodą wsparcia leczenia zaburzeń erekcji u mężczyzn, co niewątpliwie łączy się z ich płodnością. „Najnowsze doniesienia wskazują, że ten rodzaj medycyny alternatywnej może pomóc między innymi w problemie związanym z przedwczesnym wytryskiem” – pisaliśmy w naszym portalu >>KLIK<<.

Warto jednak przede wszystkim pamiętać, że jest to metoda wspierająca, a nie zastępująca, leczenie medyczne. Co więcej, wykonywać powinni ją specjaliści, o czym wspominała nasza ekspertka.

Zobacz też:

Co warto jeść, a co nie powinno znaleźć się w diecie przed i po transferze?

Urodowe znaki zapytania – czy przed i po transferze można farbować włosy?

Plusy i minusy lata – czy przed i po transferze można się opalać?

 

Katarzyna Miłkowska

Dziennikarka, absolwentka UW. Obecnie studiuje psychologię kliniczną na Uniwersytecie SWPS oraz Gender Studies na UW.

Nie dla in vitro. To miasto nie dofinansuje programu

In vitro w Gdyni
Pixabay

Rada miasta Gdyni nie wyraziła zgody na plan Platformy Obywatelskiej (PO) i Nowoczesnej mówiącej o dofinansowanie z budżetu miasta procedur in vitro. Projekt uchwały z porządku obrad zdjęła rządząca Samorządność oraz Prawo i Sprawiedliwość (PiS).

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Na początku tego roku z inicjatywy PO kilka samorządów w kraju zdecydował się na dopłacenie do programu in vitro. Władze Gdyni odmówiły wówczas „wzięcia udziału w politycznych rozgrywkach„.

Apel o dofinansowanie in vitro

W lutym 2017 roku przedstawiciele PO, Nowoczesnej, Kukz’15 i Sojuszu Lewicy Demokratycznej złożyli w magistracie apel do prezydenta Gdyni i rady miasta. Wnioskowali o opracowanie i drożenie programu dofinansowania leczenia niepłodności metodą in vitro. Inicjatywę odrzucono.

„In vitro nie powinno być finansowane z budżetu miasta”

Rządzący tłumaczyli decyzję ogromnymi, liczącymi kilkaset tysięcy złotych rocznie, kosztami dotacji, które mieliby ponieść mieszkańcy miasta. Władze dały wówczas jasno do zrozumienia, że nie wdrożą programu wsparcia zapłodnienia pozaustrojowego w Gdyni. Beata Szadziul, pełnomocniczka prezydenta miasta Wojciecha Szczurka do spraw rodziny, argumentowała, że in vitro nie powinno być finansowane z miejskiego budżetu.

Opozycja domagała się, aby z kasy miasta przeznaczyć 800 tys. zł rocznie na dofinansowanie programu. Program ten miał trwać w Gdyni w latach 2018-2020.

Zobacz także:

Dofinansowanie in vitro w Częstochowie. Radni zadecydowali

In vitro w Bydgoszczy. Refundacji na razie nie będzie

Dofinansowanie in vitro w Pile – radni za

Źródło: Gazeta Polska Codziennie

Anna Wencławska

Dziennikarka, pasjonatka kultur i języków orientalnych. W wolnym czasie gra na gitarze i śpiewa w zespole.

Sport i in vitro – czy przed i po transferze zarodków można ćwiczyć?

czy przed i po transferze zarodków można ćwiczyć

Proces, który wiąże się z zapłodnieniem metodą in vitro, składa się z kilku etapów. Jednym z ostatnich jest transfer zarodków. Warto wspomóc w tym czasie pracę swojego organizmu. Postanowiliśmy przyjrzeć się wysiłkowi fizycznemu i teoretycznie korzystnych dla nas ćwiczeniom – czy także w okresie około transferowym są wskazane?

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Czy w trakcie / po transferze zarodków można ćwiczyć? Czy jest to bezpieczne? 

Po transferze zaleca się spoczynkowy tryb życia, z tego względu należy wyłączyć aktywność sportową i ćwiczenia fizyczne – odpowiedziała nam dr n.med. Patrycja Sodowska, ginekolog-położnik z kliniki leczenia niepłodności InviMed w Katowicach.

Warto jednak pamiętać, że wskazówki te dotyczą głównie pierwszego-dwóch tygodni po transferze. Wiąże się to między innymi z podwyższoną temperaturą ciała, którą powoduje wysiłek fizyczny. Może negatywnie wpłynąć to na implantację zarodka. Pamiętajmy też, że szczególnie niewskazana jest w tym czasie jedna z bardziej popularnych aktywności – basen.

Co więcej, intensywne ćwiczenia mogą wprowadzać organizm w stan stresu i podwyższać poziom hormonów odpowiedzialnych właśnie za niego. Nie jest to korzystne w okresie około transferowym.

Sport to zdrowie

Generalnie umiarkowany sport jest jednak polecany na każdym innym etapie starań o dziecko. Przygotowuje ciało zarówno do ciąży, jak i późniejszego wysiłku związanego z dbaniem o maluszka.Wcale nie musi być to wysiłek bardzo intensywny – ma sprawiać przyjemność, a przy tym poprawić ogólną sprawność. Ma także zwiększyć wydolność organizmu oraz przygotować na zmiany, jakie niesie ze sobą ciąża. Trening taki ma także za zadanie przygotować kobietę do ogromnego wysiłku, jakim jest poród” – mówiła w rozmowie z nami Patrycja Glińska – położna, instruktorka fitness, trenerka kobiet w ciąży i po porodzie >>KLIK<<.

Warto o siebie dbać, a sport jest niewątpliwie jednym z elementów zdrowego stylu życia. Co ważne, wpływa korzystnie zarówno na zdrowie fizyczne, m.in. prawidłowy przepływ krwi w organizmie, ale pomaga wspierać także jakość zdrowia psychicznego (endorfiny!). Oba te czynniki są niezwykle ważne w czasie starań o dziecko.

Zobacz też:

Co warto jeść, a co nie powinno znaleźć się w diecie przed i po transferze?

Urodowe znaki zapytania – czy przed i po transferze można farbować włosy?

Plusy i minusy lata – czy przed i po transferze można się opalać?

Akupunktura – czy można ją stosować przed i po transferze zarodków?

Współżycie przed i po transferze zarodków – co na to lekarz?

 

Katarzyna Miłkowska

Dziennikarka, absolwentka UW. Obecnie studiuje psychologię kliniczną na Uniwersytecie SWPS oraz Gender Studies na UW.