Przejdź do treści

Prof. Szamatowicz relacjonuje 32. Kongres ESHRE

Prof. Szamatowicz - Kongres ESHRE dobiegł końca

W ubiegłym tygodnia skończył się 32. Kongres Europejskiego Towarzystwa Rozrodu i Embriologii (Annual Meeting ESHRE). Specjaliści z całego świata dzielili się wiedzą na temat leczenia niepłodności, wśród nich byli również Polacy.

Spotkania ESHRE dają możliwość wymiany doświadczeń najwybitniejszych przedstawicieli ze świata medycyny rozrodu. Kongres to nie tylko wykłady, ale również panele dyskusyjne, nowinki ze świata technologii i prezentacje najnowszych badań.

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Jak było

„Dobrze zorganizowana konferencją naukowa, około 10 tys. uczestników, bogaty program merytoryczny” – opisuje Anual Meeting ESHRE jeden z prelegentów prof. Marian Szamatowicz. Choć każdego roku spotkania odkrywają nowe możliwości, wiodący temat jest ten sam.  „Cały czas kluczowym zagadnieniem jest skuteczna pomoc niepłodnym parom. Ale wiadomo, że przy zastosowaniu metod wspomaganej prokreacji ponad 30 proc. żywych urodzin na cykl jest to bardzo wysoki odsetek (good success rate), z tym że w tym samym czasie mamy ok. 70 proc. niepowodzeń (failure rate). A zatem pilna jest potrzeba opracowania wiarygodnych wskaźników predykcyjnych i kierunek na tzw. spersonalizowane postępowanie diagnostyczne i terapeutyczne” – kometuje prof. Szamatowicz.

Najnowszy numer magazynu Chcemy Być Rodzicami do kupienia w http://www.chcemybycrodzicami.pl/sklep/ a wersja elektroniczna zawsze na e.chbr.pl

Chcemy Być Rodzicami

Jedyny magazyn poradnikowy dla starających się o dziecko. Starania naturalne, inseminacja, in vitro, adopcja.

Radni nie zgodzili się na finansowanie in vitro w Gdyni

nie będzie dofinansowania in vitro w Gdyni
fot. Pixabay

Gdynia pozostanie bez dofinansowania in vitro. Podczas środowej sesji Rada Miasta ponownie odrzuciła obywatelski projekt dotyczący refundacji zabiegów zapłodnienia pozaustrojowego.

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Gdyński projekt zakładał dofinansowanie tylko do pierwszego zabiegu. Jak przekonywała podczas sesji Rady Miasta jedna z inicjatorek uchwały, Maja Augustynek, program byłby ogromną szansą dla 160 gdyńskich par, które nie mają szans na posiadanie potomstwa w inny sposób. Zauważyła, że taką inicjatywę popiera 68 proc. Polaków oraz podobna liczba mieszkańców Gdyni.

Projektu bronił również radny z klubu Platformy Obywatelskiej Ireneusz Bekisz. Zaznaczył, że nie każdy może z własnej kieszeni opłacić kosztowne zabiegi, dlatego taką możliwość powinni mieć uboższy gdynianie.

Zobacz także: Mieszkańcy Gdyni chcą dofinansowania in vitro

Nie będzie dofinansowania in vitro w Gdyni

Za projektem opowiedzieli się radni Platformy Obywatelskiej (PO), przeciwko głosowali członkowie Prawa i Sprawiedliwości (PiS) oraz radni Samorządności. In vitro powinno być finansowane przez rząd, a nie samorząd – uzasadniła Maja Wagner, radna kluby Samorządności.

To już druga porażka miejskiego programu in vitro w Gdyni. W sierpniu tego roku głosami radnych PiS i Samorządności prezydenta miasta Wojciecha Szczurka zdjęto z porządku obrad obywatelski projekt przygotowany przez gdynian.

Po dwóch miesiącach naniesiono wymagane poprawki, aby projekt mógł być ponownie procedowany. Po raz kolejny trzeba było zebrać podpisy i tylko w ciągu dwóch godzin udało się ich zebrać 700 (zgodnie z regulaminem wystarczyłoby 500).

Pomysłodawcy inicjatywy są zaskoczeni odrzuceniem projektu. Teraz czekają na nowe wybory samorządowe, które mogą okazać się szansą na jego przywrócenie.

Tu kupisz najnowszy magazyn Chcemy Być Rodzicami

Źródło: Dziennik Bałtycki, Gazeta Wyborcza

Anna Wencławska

Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego. Dziennikarka, pasjonatka kultur i języków orientalnych.

Uniwersytet odpowiada w sprawie kontrowersyjnej wypowiedzi profesor o in vitro

„Nie mamy wiedzy, która część opinii miała charakter prywatny, światopoglądowy, a która stricte naukowy” – odpowiada rzecznik prasowy Uniwersytetu Medycznego.
Po tym, jak opublikowaliśmy tekst z wypowiedzią profesor o in vitro, w sieci zawrzało [Jeśli chcesz przeczytać tekst kliknij tu: Wypowiedź profesor o dzieciach z in vitro szokuje].

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

– Pani Profesor Midro wykazała się kompletną ignorancją. W moich oczach jako genetyk jest skończona – skomentował w mediach społecznościowych prof. dr hab. n. med. Jacek Malejczyk, kierownik Katedry i Zakładu Histologii i Embriologii Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego.

Wypowiedź prof. Midro jest tak skandaliczna, że aż ciężko to jakkolwiek skomentować. – uważa dr Karina Sasin, lekarka, naukowiec, aktywistka na rzecz praw reprodukcyjnych, doktorantka w Karolinska Institutet.Skandaliczne jest, że lekarka, profesor, pracownik naukowy i dydaktyczny uczelni opowiada publicznie tak wierutne bzdury! W żadnym z krajów Unii Europejskie nie wolno selekcjonować zarodków pod względem potencjalnych cech fenotypowych, nawet płci. W chwili obecnej brak jest wiarygodnych badań naukowych odpowiadających na pytanie czy pośród dzieci urodzonych dzięki metodom rozrodu wspomaganego częściej występują wady wrodzone. Dane literaturowe jasno wskazują, że nie sama metoda poczęcia, a przyczyna niepłodności czy inne wskazania do IVF są czynnikiem ryzyka dla wystąpienia wad wrodzonych u potomstwa. Bardzo chciałabym wiedzieć w których klinikach leczenia niepłodności laureaci Nagrody Nobla są dawcami nasienia. Marzę, aby zrobić sobie dziecko z noblistą, najlepiej z fizyki lub chemii, .”

Uniwersytet medyczny odpowiada w sprawie wypowiedzi swojego pracownika:

– Uniwersytet Medyczny w Białymstoku jest otwarty na ścieranie się naukowych poglądów w dziedzinie medycyny – Marcin Tomkiel, Rzecznik Prasowy Uniwersytetu Medycznego w Białymstoku. – Wśród kadry mamy wybitnych specjalistów zajmujących się  in vitro, jak również osiągnięcia w postaci pierwszego w Polsce dziecka poczętego tą metodą w Białymstoku. (…)  Wśród naukowców mamy także osoby sceptycznie nastawione do in vitro, a badające inne metody leczenia niepłodności. Obie strony dyskutują wymieniając naukowe argumenty, a swoje badania publikują w prestiżowych wydawnictwach w kraju i za granicą.

Następnie rzecznik prasowy „otwartej uczelni na ścieranie się naukowych poglądów” odcina się od wypowiedzi swego pracownika.
– Przytaczany wywiad dla rozgłośni radiowej oraz konferencja, podczas których Pani prof. dr hab.  A. Midro wygłosiła swoje opinie nie miał oficjalnego patronatu uczelni – dodaje rzecznik prasowy UM w Białymstoku. – Trudno jest mi komentować wybrane fragmenty wypowiedzi Pani prof. A. Midro. Nie mamy wiedzy, która część opinii miała prywatny, światopoglądowy, a która stricte naukowy charakter. Uczelnia nie ingeruje w wiarę, czy światopogląd swoich pracowników.

Pikanterii sprawie dodaje fakt, że prof. Midro jest kierownikiem Zakładu Genetyki Klinicznej Uniwersytetu Medycznego w Białymstoku.

POLECAMY:

Tezy o wadach dzieci z in vitro, które jest fanaberią obalają profesorowie z Uniwersytetu Medycznego w Białymstoku

 

Aneta Grinberg-Iwańska

Absolwentka dziennikarstwa i politologii. Pasjonatka technik video. Redaktor prowadząca serwis.

Tezy o wadach dzieci z in vitro, które jest fanaberią obalają inni profesorowie

przyszłość samorządowych programów in vitro

Do kontrowersyjnej wypowiedzi profesor o in vitro – odnieśli się dwaj profesorowie z UM w Białymstoku: Prof. dr hab. Marian Szamatowicz oraz prof. dr hab. Sławomir Wołczyński.

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Z tezami głoszonymi przez panią prof. n med. Alinę Midro trudno (ideologicznie) i łatwo (medycznie)  dyskutować – uważają prof. dr hab. Marian Szamatowicz oraz prof. dr hab. Sławomir Wołczyński poproszeni przez redakcję o zabranie głosu w sprawie.

Wypowiedź prof. dr hab. n. med. Alina Midro z Uniwersytetu Medycznego w Białymstoku dostępna po kliknięciu tu.

List z komentarzem do redakcji:

In vitro – kontrowersje – nauka vs poglądy

Trudno, bo tezy te zostały wygłoszone w środowisku oczekującym tego typu poglądów. Wynika to z tego, że sporą część społeczeństwa opanował dziś jakiś dziwny nastrój, w którym granie emocjami ma większą wartość niż racjonalne argumenty. Głoszenie poglądów niepopartych żadnymi faktami przybiera  wtedy przystępną formę, a jak jeszcze spełnia założenia ideologiczne,  łatwo znajduje swoich zwolenników. Negatywna postawa Pani Prof. Aliny Midro wobec leczenia niepłodności metodami rozrodu wspomaganego medycznie jest znana od lat i w żadnym stopniu nie wynika z wiedzy, ale z Jej przekonań światopoglądowych.

Każdy ma prawo do prezentowania swojej postawy światopoglądowej, jednak w wypowiedziach publicznych powinien wyraźnie oddzielać, to co wynika z przekonań, a co z wiedzy.   Tytuł naukowy wystarczy, by być uznanym ekspertem i można szerzyć wiarę w pseudofakty,   głosić rewelacyjne własne odkrycia i hasła żenujące z punktu widzenia nauki. Dziś nie dotyczy to tylko zagadnień związanych z medycyną rozrodu (tej dziedziny może szczególnie) ale i innych dziedzin i staje się społecznie niebezpieczne (choćby szczepionki).

„Pani Prof. Midro doskonale wie, że w leczeniu niepłodności są trzy sposoby leczenia: farmakologiczne, zabiegowe i metody prokreacji wspomaganej medycznie. Bez stosowania metod prokreacji wspomaganej medycznie  znaczna część niepłodnych par zostanie pozbawiona szansy na potomstwo. Musimy pamiętać, że problem niepłodności we współczesnym społeczeństwie dotyczy 10% populacji i to już poważny problem społeczny i demograficzny.

Polemika z Panią prof. Aliną Midro na gruncie ideologii jest bezprzedmiotowa. Tak ogromy wpływ ideologii sprawia że dziś wyzwaniem jest trafienie z racjonalnymi argumentami do znaczącej części społeczeństwa.

Medycyna to fakty – in vitro to nie fanaberia

Odpowiedzi na poglądy Pani Prof. w aspekcie medycznym są proste. Ustawa o leczeniu niepłodności z 25 czerwca 2015 w sposób jasny reguluje wskazania do leczenia metodami rozrodu wspomaganego medycznie i wyklucza sytuacje przytaczane przez Panią Profesor – są one ścigane prawem.

Leczenie niepłodności nie jest fanaberią, nie polega na doborze koloru oczu, wyborze płci czy stosowaniu nasienia Noblisty. Nie ma dowodów w piśmiennictwie, że sama procedura in vitro powoduje wady rozwojowe i można zauważyć je jako efekt leczenia tą metodą.

Obowiązkiem naukowca, jeżeli obserwuje takie wady, jest naukowe opracowanie ich opisu i przesłanie do czasopism medycznych.  Takich publikacji Pani Prof. nie ma. Słynna już  bruzda u dzieci po in vitro przeszła do niechlubnej historii. Zdecydowana większość dzieci po leczeniu metodami rozrodu wspomaganego medycznie jest zdrowa, ma normalny iloraz inteligencji a nieznaczny wzrost odsetka wad w porównaniu do populacji nieleczonej spowodowany jest wiekiem pacjentki,  czasem oczekiwania na ciążę niektórymi czynnikami niepłodnościowymi.

Zagrożenie zmianami epigenetycznymi stale dyskutowane jest w literaturze, ale wyniki badań są bardzo sprzeczne.

Skuteczność zabiegów pozaustrojowego zapłodnienia podana przez Panią Profesor nie znajduje żadnego potwierdzenia w literaturze i praktyce klinicznej.

Dzieci po in vitro nie mają zwiększonej śmiertelności. Urodziło się 6 mln dzieci i gdyby tak było, taki fakt odnotowałyby rejestry   rzetelnie prowadzone w wielu krajach. W bazie danych PubMed literatura dotycząca problemów zdrowia dzieci po wspomaganej prokreacji jest bardzo bogata i łatwo dostępna”.

Autorzy:

Prof. dr hab. Marian Szamatowicz, prof. dr hab. Sławomir Wołczyński
Klinika Rozrodczości i Endokrynologii Ginekologicznej Uniwersytet Medyczny w Białymstoku

 

Czytaj też: Uniwersytet odpowiada w sprawie kontrowersyjnej wypowiedzi profesor o in vitro

Aneta Grinberg-Iwańska

Absolwentka dziennikarstwa i politologii. Pasjonatka technik video. Redaktor prowadząca serwis.

Wypowiedź profesor o in vitro szokuje…

endometrioza

In vitro to kaprys rodziców, którzy chcą wybrać cechy i płeć dziecka lub chcą mieć dziecko z noblistą – to cytat profesora z Uniwersytetu Medycznego w Białymstoku. Zobacz, kto wypowiedział te słowa?!

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

W Białymstoku zakończyła się V edycja Międzynarodowej Konferencji Naukowej „Otoczmy Troską Życie”. Wśród tematów znalazły się m. in. kwestie związane z klauzulą sumienia. W podsumowaniu konferencji na stronie internetowej www.radiomaryja.pl pojawiła się relacja z konferencji w której prof. dr hab. n. med. Alina Midro z Uniwersytetu Medycznego w Białymstoku tak wypowiada się o kwestii in vitro.

In vitro a wady rozwojowe

Cytaty zachowane z pytaniami autorów tekstu:

– Będąc genetykiem, znając mechanizmy powstawania różnych wad rozwojowych, zauważyłam, że wśród moich pacjentów są dzieci z in vitro, które mają wady rozwojowe, które są spowodowane samą procedurą – cytujemy wypowiedź prof. dr hab. n. med. Alina Midro z Uniwersytetu Medycznego w Białymstoku.

Jak dodaje, „cała procedura tzw. in vitro nie zawsze kończy się tylko wadami rozwojowymi”.

– Mało kto bierze pod uwagę fakt, że bardzo dużo dzieci ginie z powodu tej metody, bo są uszkodzenia. Jeżeli jest właściwie tylko trzy proc. urodzeń dzieci po stu próbach, to zastanówmy się, ile dzieci ginie z powodu naszej interwencji – podkreśla lekarka.

In vitro – zwykły kaprys par, czy metoda leczenia niepłodności?

„Tak zwany zabieg in vitro to dla niektórych nie tylko rzekoma konieczność, ale w poszczególnych wypadkach zwykły kaprys.

– In vitro robi się również, żeby można było wybrać płeć, żeby można było wybrać cechy, żeby można było połączyć swoją komórkę jajową np. z jakimś wielkim noblistą. Jeden z noblistów ma teraz 258 dzieci z uwagi na wykorzystanie jego materiału – zaznacza prof. Alina Midro”.

Czytaj też: Gameta to nie zarodek?

O opinie w tej sprawie poprosiliśmy 3 lekarzy z Białegostoku zajmujących się leczeniem niepłodności. Odmówili komentarza w sprawie.

Przedstawiciele UM tak skomentowali sprawę:

– Przytaczany wywiad dla rozgłośni radiowej oraz konferencja, podczas których Pani prof. dr hab.  A. Midro wygłosiła swoje opinie nie miał oficjalnego patronatu uczelni – dodaje Marcin Tomkiel, Rzecznik Prasowy Uniwersytetu Medycznego w Białymstoku. – Trudno jest mi komentować wybrane fragmenty wypowiedzi Pani prof. A. Midro. Nie mamy wiedzy, która część opinii miała prywatny, światopoglądowy, a która stricte naukowy charakter. Uczelnia nie ingeruje w wiarę, czy światopogląd swoich pracowników.

Więcej odpowiedzi rzecznika uczelni tu: Uniwersytet odpowiada w sprawie kontrowersyjnej wypowiedzi profesor o in vitro

In vitro – kaprys, czy jedyny ratunek niepłodnych par

Tezy o wadach dzieci z in vitro, które jest fanaberią komentują:

Prof. dr hab. Marian Szamatowicz, prof. dr hab. Sławomir Wołczyński
Klinika Rozrodczości i Endokrynologii Ginekologicznej Uniwersytet Medyczny w Białymstoku

Leczenie niepłodności nie jest fanaberią, nie polega na doborze koloru oczu, wyborze płci czy stosowaniu nasienia Noblisty. Nie ma dowodów w piśmiennictwie, że sama procedura in vitro powoduje wady rozwojowe i można zauważyć je jako efekt leczenia tą metodą.

Słynna już  bruzda u dzieci po in vitroprzeszła do niechlubnej historii. Zdecydowana większość dzieci po leczeniu metodami rozrodu wspomaganego medycznie jest zdrowa, ma normalny iloraz inteligencji a nieznaczny wzrost odsetka wad w porównaniu do populacji nieleczonej spowodowany jest wiekiem pacjentki,  czasem oczekiwania na ciążę niektórymi czynnikami niepłodnościowymi.

Czytaj więcej całego komentarza profesorów w tej sprawie klikając tu.

Co o tym sądzicie? Piszcie jesteśmy ciekawi waszych opinii w tej sprawie.

Wypowiedź prof. Midro możesz obejrzeć w wywiadzie dla Telewizji Trwam:

Źródło: radiomaryja.pl

POLECAMY:
Fakty i mity o niepłodności

Aneta Grinberg-Iwańska

Absolwentka dziennikarstwa i politologii. Pasjonatka technik video. Redaktor prowadząca serwis.