Przejdź do treści

Próchnica a problemy z erekcją

72.jpg

Z badań przeprowadzonych przez British Dental Health Foundation wynika, że choroby dziąseł oraz próchnica mogą mieć wpływ na zdolność osiągania pełnej erekcji. Wyniki obserwacji opublikowano w „Journal of Periodontical”.

Według specjalistów za problemy łóżkowe mogą odpowiadać bakterie rozwijające się w jamie ustnej. „Te bakterie w sytuacji, kiedy mamy zaawansowaną próchnicę lub choroby przyzębia, mogą stanowić zagrożenie dla zdrowia innych organów, m.in. serca i nerek, mogą być również przyczyną rozwoju cukrzycy. Przedostanie się bakterii do krwioobiegu może spowodować zakażenie całego organizmu, wpływając tym samym na sprawność wszystkich organów” – ostrzega dr n. med. Mariusz Duda z Duda Clinic Implantologia i Stomatologia Estetyczna w Katowicach.

Badania przeprowadzone przez brytyjskich naukowców na grupie 70 mężczyzn pokazały, że występowanie problemów ze sprawnością seksualną nasila się u osób z objawami przewlekłego zapalenia przyzębia. 4 na 5 mężczyzn cierpiących na poważne zaburzenia erekcji miało jednocześnie objawy choroby dziąseł. „Dlatego tak ważna jest higiena jamy ustnej i leczenie próchnicy, zwłaszcza u mężczyzn po 30. roku życia, kiedy pojawiają się pierwsze problemy z potencją” – podkreśla stomatolog.

Joanna Rawik

5 mln dzieci z probówki

74.jpg

Na świecie jest 5 milionów dzieci poczętych metodą in vitro – wynika z najnowszego raportu International Committee for the Monitoring of Assisted Reproductive Technology.

W tym tygodniu w Bostonie odbyła się konferencja ICMART – instytucji zrzeszającej 50 organizacji z całego świata zajmujących się problemem niepłodności. Autorzy raportu zwracają uwagę, że w ostatnim czasie nastąpił wyraźny skok w liczbie pojawiających się dzieci urodzonych tą metodą od 2007 roku. Prawie połowa dzieci z in vitro urodziła się bowiem w ciągu ostatnich sześciu lat.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna 

Joanna Rawik

Dodatkowe 7 mln zł na in vitro

70.jpg

Zainteresowanie par rządowym programem refundacji in vitro jest tak duże, że połowa klinik już prosi o dodatkowe pieniądze na ten cel – informuje PAP. Ministerstwo Zdrowia zapewniło, że na leczenie bezpłodności przeznaczy dodatkowe 7 mln zł.

Krzysztof Bąk, rzecznik resortu, ujawnił, że do tej pory wnioski o przyznanie dodatkowych środków finansowych złożyło 10 klinik, czyli prawie połowa uczestniczących w programie. Zapewnił, że kliniki, a więc i pary leczące bezpłodność, nie zostaną bez pomocy. „W tym roku planowane jest przydzielenie środków adekwatnie do zgłoszonych potrzeb” – powiedział Bąk. To około 7 mln zł. Pieniądze mają pochodzić ze specjalnej rezerwy. To aż jedna czwarta tego, co wszystkie kliniki otrzymały na refundację in vitro do końca tego roku. W sumie w tym roku Ministerstwo Zdrowia planuje zrefundować koszty zabiegu in vitro dla 2 tys. par.

Źródło: PAP

Joanna Rawik