Przejdź do treści

Premiera książki „Białe kruki” Christera Mjaseta

497.jpg

Wydawnictwo Smak Słowa ma nową propozycję dla fanów thrillerów medycznych. Książka norweskiego pisarza, autora bestsellera „Lekarza, który wiedział za dużo”, właśnie trafiła do księgarń.

Do lektury zachęcają recenzje rodaków Mjaseta. :” … w każdy wieczór wybrałabym tę książkę zamiast «Chirurgów»” pisze jedna z recenzentek, inna osoba dodaje, że lektura „obrazuje podstawowe przeżycia i dylematy, przed którymi może stanąć każdy lekarz.”

 Jeśli ktoś chciałby poczuć, jak wygląda codzienność na sali operacyjnej, ma teraz ku temu okazję. Ponadto wątki medyczne przeplatają się z tymi politycznymi, więc mocne przeżycia gwarantowane. O Mjasecie mówi się : „sprytny dramaturg, który wie jak kończyć sceny – a za tym, co widzimy, często kryje się coś zupełnie innego”. Ta rekomendacja zachęca do przyjrzenia się nowej lekturze. Lektura na chłodne wieczory jak znalazł!

Karolina Błaszkiewicz

dziennikarka. Związana z magazynem Chcemy Być Rodzicami i z natemat.pl

Męska płodność

500.jpg

W naszym społeczeństwie dość powszechnie panuje przekonanie, że leczenie mężczyzny nie ma większego sensu, a jedyną drogą leczenia pary jest zastosowanie technik wspomaganego rozrodu.

Mężczyzna, przychodząc do lekarza, najczęściej zupełnie nie zdaje sobie sprawy z tego, że on także może mieć pewne trudności w spłodzeniu dziecka.  Według prof. dr hab. n. med. Lechosława Putowskiego, mężczyźni w zasadzie wchodzą do gabinetu tylko i wyłącznie do towarzystwa partnerki.

Mimo to, ginekolog powinien przeprowadzić krótki wywiad także z mężczyzną. Partner zostanie zapytany o styl życia, odpoczynku, a także poproszony o analizę nasienia (spermiogram). Wykonuje się ją po 3-7 dniach tzw. „urlopu małżeńskiego”, czyli czasu, w którym para nie odbywała stosunków. W tym okresie nie należy także pić alkoholu oraz mocnej kawy.

Po otrzymaniu wyników, lekarz sprawdza takie parametry, jak: liczba plemników, gęstość plemników w 1 ml, objętość nasienia, liczba leukocytów, budowa nasienia – to wszystko ma ogromne znaczenie dla płodności. Jeśli wśród tych parametrów pojawiają się jakieś nieprawidłowości, pierwszym krokiem jest zasugerowanie ponownej analizy nasienia. Wynika to z faktu, iż wynik takiego badania nie jest wartością stałą. Zawsze istnieje możliwość, iż pojawił się jakiś błąd, który w kolejnym badaniu się już nie powtórzy. Kolejną analizę nasienia wykonuje się nie wcześniej niż po upływie 4-6 tygodni od uprzedniego badania.

Jeżeli wartości nie odbiegają od przyjętych w marcu 2010 roku norm Światowej Organizacji Zdrowia, a także wywiad nie wskazuje na to, że występują jakiekolwiek problemy w prawidłowym odbywaniu stosunków, nie należy szukać dalej.

 

Inne badania

Jeżeli wyniki powtórzonego spermiogramu ponownie wykazują pewne odchylenia od normy, przeprowadza się badania bardziej specjalistyczne, nastawione na wyjaśnienie zasadniczych nieprawidłowości. 

Mogą to być problemy hormonalne, związane z nieprawidłową grą hormonalną, niepoprawną czynnością hormonalną. Później lekarz może zasugerować badanie ultrasonograficzne, w tym wypadku należy bazować na badaniu jąder czyli całych przewodów wyprowadzających – jak to wygląda w badaniu manualnym.

Jeżeli powyższe badania coś wykazały, rozpoczyna się odpowiednie leczenie.

Jeżeli nie, przeprowadza się jeszcze bardziej dokładne badania, nie mniej jednak wszelkie kolejne pomiary muszą wynikać z badania z spermiogramu.

Najważniejsze jest to, by nie robić zbędnych badań, ponieważ dla obojga partnerów najczęściej stanowią one źródło stresu.

Na podstawie rozmowy z prof. dr hab. n. med. Lechosławem Putowskim (ginekolog, endokrynolog). 

Chcemy Być Rodzicami

Jedyny magazyn poradnikowy dla starających się o dziecko. Starania naturalne, inseminacja, in vitro, adopcja.

Sporadyczne zażywanie narkotyków, a mózg płodu – nowe badania

495.jpg

Brytyjscy naukowcy przeprowadzili badanie, którym udowadniają wpływ narkotyków na rozwój dziecka. Okazuje się, że wady mózgu mogą być wywołane ich zażywaniem. Potrzebne jest jednak potwierdzenie wyników testu, by dowieść stawianych tez.

Matki, których dzieci mają wady mózgu, prawdopodobnie spożywały substancje  chemiczne tuż przed zajściem w ciążę lub w jej trakcie . Tak brzmią wyniki badania, przeprowadzonego przez naukowców z londyńskiego University College. Stwierdzili oni, że nawet sporadyczne sięganie po środki odurzające lub leki zwiększa ryzyko uszkodzenia mózgu płodu. Dr Anna David z Instytutu Zdrowia Kobiet, kierująca zespołem, opublikowała interesujące wnioski w czasopiśmie PLoS ONE. Badanie przeprowadzano na próbkach włosów 517 matek. Zespół wyjaśnił, że kiedy człowiek bierze narkotyki, ślady po nich gromadzą się właśnie we włosach –  a te około 1 cm miesięcznie, zatem pobrano 9 cm od każdej kobiety.

213 uczestniczek miało dziecko z wadą wrodzoną, której przyczyną mogło być spożywanie narkotyków, a 143 – z wadą tym niewywołaną. 161 matek urodziło dziecko bez wad wrodzonych. Z kolei stosowanie leku w ciąży ma szansę wiązać się z niedorozwojem lub torbielami mózgu u potomstwa Zespół stwierdził, że 77 (14,9%) kobiet z pozytywnym wynikiem spożywało co najmniej jeden lek, 68 kobiet paliło marihuanę, 18 brało kokainę, jedna – ketaminę, a kolejna MDMA (ecstasy). Najwyższy poziom zażywanie narkotyków przypadał około momentu poczęcia, w pierwszym i drugim trymestrze zmniejszał się.

Naukowcy odkryli, że 35% kobiet, których dziecko urodziło się z wadą mózgu, spożywało substancje w czasie poczęcia lub ciąży. Naukowcy twierdzą, że takie wady są problemem. Mogą mieć  poważne skutki i prowadzić do takich zaburzeń, jak porażenie mózgowe.

Dr David tak skomentowała wyniki: „Wskazują (one) na związek pomiędzy wadami mózgu płodu i sporadycznym zażywaniem narkotyków przez przyszłe matki. Nie byliśmy w stanie zidentyfikować istotnych powiązań z konkretnymi lekami. Dlatego chciałabym zniechęcić kobiety, starające się zajść w ciążę i te na początku ciąży, do zażywania jakichkolwiek narkotyków, w tym marihuany.” Dodała jednak, że tylko 20 badanych matek urodziło chore dziecko,  dlatego uzasadniona jest większa ilość badań, aby potwierdzić wyniki.

„Ryzyko związane z alkoholem i tytoniem w czasie ciąży jest stosunkowo dobrze zbadane”, powiedziała, „Mamy nadzieję, że badania nad zażywaniem narkotyków potwierdzi, że dowiedliśmy ich znaczenie dla zdrowia oraz rozwoju małych dzieci.”

 

Karolina Błaszkiewicz

dziennikarka. Związana z magazynem Chcemy Być Rodzicami i z natemat.pl