Przejdź do treści

Starasz się o dziecko? Poznaj prawa, które przysługują kobietom w ciąży!

Kobieta caluje niemowlę
fot. Pixabay

Korzystanie ze świadczeń zdrowotnych poza kolejnością i bez ubezpieczenia, opieka laktacyjna oraz bezpłatne wsparcie prawne – to tylko niektóre z katalogu świadczeń, które przysługują kobietom w ciąży. Co jeszcze znalazło się na tej liście?

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Możesz korzystać ze świadczeń bez ubezpieczenia

W czasie ciąży, porodu i przez pierwsze sześć tygodni połogu nie trzeba być ubezpieczonym, by móc korzystać ze świadczeń w ośrodkach medycznych finansowanych z budżetu państwa. Aby odbyć wizytę u lekarza danej specjalizacji lub skorzystać z opieki szpitalnej, wystarczy okazać:

  • zaświadczenie o ciąży wystawione przez ginekologa lub lekarza pierwszego kontaktu,
  • skierowanie (jeśli jest niezbędne),
  • dokument tożsamości.

Nie musisz czekać w kolejce do specjalisty

Gdy jesteś w ciąży, nie musisz obawiać się wielomiesięcznego czekania na wizytę u endokrynologa, kardiologa i  stomatologa. Zgodnie z przepisami, które obowiązują od 2017 r., do lekarzy tych powinnaś zostać przyjęta tego samego dnia lub najpóźniej w ciągu 7 dni roboczych. Aby skorzystać z tej możliwości, potrzebujesz jedynie zaświadczenia o ciąży (wraz z informacją, który to tydzień) wystawionego przez ginekologa. Odmowę wyznaczenia krótkiego terminu wizyty można zaskarżyć do regionalnego oddziału NFZ.

Masz prawo do bezpłatnych porad prawnych

Zgodnie z ustawą o wsparciu kobiet w ciąży i rodzin „Za życiem”, która weszła w życie 1 stycznia 2017 r. , kobiety w ciąży mają prawo uzyskać nieodpłatne wsparcie prawne w zakresie praw rodzicielskich i uprawnień pracowniczych.

Adresy ośrodków, które udzielają takiej pomocy, dostępne są na stronie Ministerstwa Sprawiedliwości.

Możesz (i powinnaś!) robić przerwy w pracy

Jak wynika z aktualnego wykazu prac uciążliwych, niebezpiecznych lub szkodliwych dla zdrowia kobiet w ciąży i kobiet karmiących dziecko piersią, kobiety te nie mogą pracować w pozycji siedzącej dłużej niż 50 minut w każdej godzinie pracy. W przypadku 8-godzinnego dnia pracy konieczne jest więc zapewnienie ciężarnej ośmiu 10-minutowych przerw, które wliczają się do czasu pracy. Jeśli na stanowisku pracy, na którym pracuje kobieta w ciąży, używane są monitory ekranowe, czas pracy nie może przekraczać 8 godzin.

Możesz skorzystać ze wsparcia psychologicznego

W sytuacji niepowodzenia położniczego (gdy dojdzie do poronienia lub martwego urodzenia) bądź gdy dziecko przyjdzie na świat bardzo wcześnie lub/i z wagą urodzeniową poniżej 1500 g, kobiecie przysługuje wsparcie psychologiczne.

Ponadto jeśli młoda mama doświadcza depresji porodowej, może bez skierowania zgłosić się do poradni psychiatrycznej, która ma podpisaną umowę z NFZ. Zgodnie z przepisami, powinna zostać przyjęta  bez kolejki – w ciągu maksymalnie 7 dni roboczych od zapisu.

Przeczytaj też: Liczba ciężarnych, u których wykrywa się raka, będzie rosnąć

Możesz ubiegać się o opiekę laktacyjną

Karmienie piersią w początkowym okresie opieki nad noworodkiem nie zawsze jest łatwe. Gdy doświadczysz trudności, możesz poprosić personel medyczny o odpowiednią pomoc. Położna lub doradczyni laktacyjna powinny udzielić ci porad w zakresie prawidłowej laktacji oraz sposobów na przystawienie noworodka do piersi.

Masz prawo stworzyć swój plan porodu

Plan porodu to dokument, w którym wspólnie z medykiem prowadzącym ciążę – lekarzem lub położną – określasz swoje oczekiwania dotyczące porodu. Odnoszą się one do etapów porodu i aspektów opieki okołoporodowej – takich, jak metody łagodzenia bólu czy nacięcie krocza. Punkty planu są, oczywiście, weryfikowane przez okoliczności, które pojawiają się podczas porodu. Dokument ten jest jednak niezwykle ważny, by poród był wydarzeniem jak najmniej uciążliwym. Plan porodu powinien zostać włączony do dokumentacji medycznej. Wzory takiego dokumentu można znaleźć na stronach szpitali.

Masz prawo do intymności w czasie porodu

Zgodnie z treścią art. 22 ust. 2 ustawy o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta, ciężarna ma prawo wymagać, by w sali porodowej był obecny tylko personel medyczny, który jest niezbędny do odbioru porodu. Jeśli lekarzom mieliby w tym czasie towarzyszyć studenci, konieczne jest uzyskanie zgody rodzącej. Wyjątkiem od tej reguły są szpitale kliniczne, których zapis ten nie obowiązuje.

Twój partner lub doula mogą wesprzeć cię podczas porodu

Kobieta ma prawo zażądać, by podczas porodu oraz w gabinecie lekarskim towarzyszył jej ktoś bliski: małżonek, osoba pozostająca we wspólnym pożyciu, krewny lub powinowaty do drugiego stopnia w linii prostej, przedstawiciel ustawowy lub dowolna osoba wskazana przez ciebie (np. doula).

Personel medyczny może jednak nie zgodzić się na obecność osoby bliskiej, gdy zachodzi obawa o bezpieczeństwo zdrowotne pacjentki. Odmowę taką należy zanotować w dokumentacji medycznej.

Twoją ciążę może poprowadzić położna

Jeśli ciąża przebiega prawidłowo, masz prawo poprosić, by poprowadziła ją położna o odpowiednich kwalifikacjach. Taką możliwość zapewniają regulacje prawne, które weszły w życie przed rokiem.

Prowadzenie ciąży przez położną wygląda tak samo, jak wtedy, gdy opiekuje się tobą ginekolog. Z wykwalifikowaną położną można konsultować kolejne etapy ciąży, rozwój płodu, analizować wyniki badań i zasięgać porady na temat łagodzenia dolegliwości ciążowych. Wspólnie z nią przygotujesz także plan porodu.

Jeśli jednak pojawią się komplikacje, prowadzenie ciąży przejmie ginekolog.

Źródło: zdrowie.pap.pl

Polecamy również: Planujesz zajść w ciążę? Zadbaj o dziąsła!

Natalia Łyczko

Absolwentka filologii polskiej na Uniwersytecie Warszawskim. Redaktorka i korektorka – z zawodu i pasji. Miłośniczka kawy, kotów i podróży.

10 produktów, które poprawią męską płodność na wiosnę

Talerz z estetycznie podanymi produktami śniadaniowymi /Ilustracja do tekstu: Dieta na męską plodność
Fot.: Pixabay.com

Stres, używki i niezbilansowana dieta to częste przyczyny obniżenia parametrów nasienia – jednego z głównych wyznaczników płodności mężczyzny. Początek wiosny to dobry czas, by zerwać ze złymi nawykami i przebudzić plemniki z zimowego snu. Pomogą ci w tym m.in. orzechy, warzywa i owoce, które coraz chętniej pokazują się na sklepowych półkach.

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Przygotowując się do wiosennych zmian w diecie, zadbaj o eliminację czynników zagrażających płodności. Jednym z nich są ksenoestrogeny, które zaburzają męską płodność. Chociaż wielu osobom kojarzą się tylko ze smogiem, niemałe ich ilości znajdują się także w tworzywach sztucznych dopuszczonych do kontaktu z żywnością i produktach konserwowanych. Dlatego wiosenny detoks warto zacząć od zastąpienia gotowej, przetworzonej żywności starannie dobranymi, zdrowymi produktami. Po które z nich sięgnąć?

Dieta na męską płodność: awokado, figi i banany

Te trzy owoce są jednymi z najbogatszych źródeł potasu, który pozytywnie oddziałuje na męską płodność. Obfitują również w magnez oraz mangan – pierwiastek wpływający na prawidłowe funkcjonowanie jąder i popęd seksualny.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Oto twój nowy sprzymierzeniec w walce z PCOS: MAGNEZ!

Dieta na męską płodność: boczniaki

Boczniaki są źródłem białka, witamin z grupy B i soli mineralnych, a dodatkowo obniżają poziom złego cholesterolu. Jedna porcja boczniaków aż w 15% pokrywa dzienne zapotrzebowanie na witaminę C, która wspomaga produkcję plemników. Wiosenny przypływ energii zapewni twoim pływakom również L-karnityna.

CZYTAJ TEŻ: Chcesz poprawić jakość nasienia? Pamiętaj o antyoksydantach i witaminach!

Dieta na męską płodność: pomidory

Te aromatyczne warzywa zawierają likopen – silny przeciwutleniacz, który chroni plemniki przed działaniem wolnych rodników. Badania sugerują, że związek ten poprawia też ruchliwość plemników i strukturę nasienia – warto zatem uwzględnić go w wiosennej diecie.

Dieta na męską płodność: oliwa z oliwek, orzechy włoskie i pistacje

Oliwa z oliwek, orzechy włoskie i pistacje to bogate źródła kwasów omega-3 i omega-6. Te nienasycone kwasy tłuszczowe są niezbędne w diecie mężczyzny, który stara się o dziecko – wpływają bowiem na witalność, ruchliwość i budowę plemników.

Za prozdrowotne działanie tych produktów wpływa również witamina E – tzw. witamina płodności. To dzięki niej obniżeniu ulega poziom hormonu gonadotropowego, zwiększającego ryzyko wad budowy plemników.

DOWIEDZ SIĘ WIĘCEJ: Witamina E na płodność

Dieta na męską płodność: orzechy brazylijskie i owoce cytrusowe

Orzechy o egzotycznej nazwie są bogatym źródłem selenu i cynku – cennych pierwiastków, które regulują proces produkcji plemników i chronią przed zaburzeniami potencji. Czemu zestawiono je z cytrusami? Otóż soczyste pomarańcze i cytryny zawierają kwas foliowy oraz duże ilości witaminy C – ta zaś wspomaga wchłanianie cynku i selenu, a tym samym przyczynia się do poprawy jakości nasienia.

Dieta na męską płodność: pamiętaj o wodzie!

Prostym sposobem, by w nowym sezonie poprawić płodność, jest picie odpowiedniej ilości wody. 8-10 szklanek tego życiodajnego napoju dziennie dostarczy organizmowi niezbędnej energii i pomoże plemnikom pokonać długą drogę do komórki jajowej.

POLECAMY RÓWNIEŻ: Dieta śródziemnomorska: sposób na długowieczność i większe szanse in vitro

Natalia Łyczko

Absolwentka filologii polskiej na Uniwersytecie Warszawskim. Redaktorka i korektorka – z zawodu i pasji. Miłośniczka kawy, kotów i podróży.

Filiżanka kawy w ciąży nie taka bezpieczna dla płodu. Naukowcy odkryli alarmujące powiązania

Filiżanka estetycznie podanej kawy, a na niej kobieca dłoń /Ilustracja do tekstu: Kawa w ciąży a nadwaga dziecka
Fot.: Robert Nelson/Unsplash.com

Otrzymawszy pozytywny wynik testu ciążowego, wiele przyszłych mam zmienia swoje nawyki żywieniowe z myślą o zdrowiu rozwijającego się płodu. Często najtrudniej jest im jednak całkowicie zrezygnować z kawy – szczególnie, że na temat jej wpływu na rozwój dziecka co rusz pojawiają się sprzeczne opinie. Ostatnie badania skandynawskich naukowców wykazały jednak działanie, o którym nikt dotąd nie informował.

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

W swoich najnowszych analizach naukowcy ze Sahlgrenska Academy na Uniwersytecie w Göteborgu oraz z Norweskiego Instytutu Zdrowia Publicznego przyjrzeli się nawykom żywieniowym blisko 51 tys. kobiet w ciąży i późniejszemu stanowi zdrowia ich dzieci. Przedmiotem badania było określenie wpływu spożycia kofeiny przez ciężarne na przyszłe potomstwo.

Jedna kawa w ciąży nie taka bezpieczna, jak się wydawało?

Wnioski z tych analiz okazały się alarmujące. Z pozyskanych danych wynika, że potomstwo kobiet, które w czasie ciąży spożywały od 50 do 199 miligramów kofeiny dziennie, miały o 15% wyższe ryzyko otyłości w porównaniu do ciężarnych, które w codziennych napojach dostarczały mniej niż 50 mg tego składnika. Oznacza to, ze ryzykowne dla przyszłego zdrowia dzieci może być nawet picie jednego espresso dziennie.

Nadmierny przyrost wagi u dziecka obserwowany był już przed ukończeniem przez nie 1. roku życia i utrzymywał się w wieku przedszkolnym i szkolnym. Dzieci obserwowano przez 8 lat.

CZYTAJ TEŻ: Płodność, ciąża a celiakia. Dieta bezglutenowa w staraniach o dziecko

Więcej kawy to wyższe ryzyko dla zdrowia dziecka

Co więcej, wzrost masy ciała dziecka był proporcjonalny do wcześniejszego spożycia kawy przez ciężarną. Gdy przyszła mama codziennie dostarczała organizmowi wyższe dawki kofeiny (200-299 mg), późniejsze zagrożenie nadwagą u jej dzieci wzrastało do 22 procent. W przypadku bardzo wysokich dawek (minimum 300 mg) ryzyko to osiągało nawet poziom 45%.

Szwedzko-norweska analiza uwzględniła różne źródła kofeiny: kawę, czarną herbatę, czekoladę i napoje energetyczne. –  [W przypadku wszystkich tych napojów] odkrywaliśmy podobny wpływ na masę ciała dzieci – wyjaśniła Verena Sengpiel z Uniwersytetu w Göteborgu, współautorka badań.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Poród skraca życie? Zobacz najnowsze badania naukowców

Kawa w ciąży a ryzyko chorób dziecka

Warto zauważyć, że zgodnie z zaprezentowanymi wynikami badań nadwaga lub otyłość mogą pojawić także u dzieci, których matki spożywały w czasie ciąży dopuszczalne ilości kofeiny. Według norm Europejskiego Urzędu Bezpieczeństwa Żywności (EFSA) bezpieczny limit tego składnika wynosi 200 mg dziennie. W krajach skandynawskich jest to nawet 300 mg.

Szczególny powód do niepokoju stanowi fakt, że w innych badaniach wykazano powiązanie pomiędzy nadwagą w dzieciństwie a podwyższonym ryzykiem choroby sercowo-naczyniowej i cukrzycy typu 2. w późniejszych latach życia.

Źródło: Reuters, PAP, kopalniawiedzy.pl

POLECAMY: Katarzyna Skrzynecka o poronieniach: Czterokrotnie byłam w ciąży i nie udało mi się urodzić

Natalia Łyczko

Absolwentka filologii polskiej na Uniwersytecie Warszawskim. Redaktorka i korektorka – z zawodu i pasji. Miłośniczka kawy, kotów i podróży.

Resort zdrowia zaprasza do dyskusji o opiece zdrowotnej. Znamy harmonogram spotkań

Stetoskop i karta pacjenta /Ilustracja do tekstu: Całodobowy gabinet ginekologiczny we Wrocławiu
Fot.: Pixabay.com

– Chciałbym, żebyśmy wspólnie określili, czego oczekujemy od systemu opieki zdrowotnej, w jaki sposób chcemy go zmieniać, jakich mierników używać, jaki system finansowania stosować – powiedział minister zdrowia Łukasz Szumowski, inaugurując ogólnonarodową debatą o ochronie zdrowia. Kto zostanie zaproszony do dyskusji?

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Inicjatorem ogólnonarodowej debaty o ochronie zdrowia, zatytułowanej „Wspólnie dla Zdrowia”, jest minister zdrowia Łukasz Szumowski. Jak zaznacza, decyzja ta wynika z planowanego zwiększenia wydatków państwowych na służbę zdrowia – do 6% PKB.

„W latach 2018-2024, zgodnie z ustawą 6 procent, planujemy przekazanie na zdrowie ponad 830 miliardów złotych. Dla porównania, w latach 2008-2014 publiczne wydatki na zdrowie wyniosły 465 miliardów złotych. Chcemy, aby te ogromne środki finansowe były dobrze i efektywnie wydane – czytamy na stronie Ministerstwa Zdrowia.

ZOBACZ TEŻ: Bezpłatne leki dla kobiet w ciąży. Minister zdradził szczegóły prac nad programem „Mama+”

Ogólnonarodowa debata o ochronie zdrowia odpowie na oczekiwania społeczeństwa?

Jak podkreśla Łukasz Szumowski, przyszły system ochrony zdrowia w Polsce ma odpowiadać na oczekiwania społeczeństwa, formułowanie podczas szeroko zakrojonych badań społecznych oraz analiz eksperckich.

– Zapraszam do dyskusji pacjentów, pracodawców, lekarzy, pielęgniarki i przedstawicieli innych zawodów medycznych, samorządy, wyższe uczelnie i ekspertów. Słowem – zapraszam do dialogu wszystkich, którym zależy na poprawie sytuacji zdrowotnej Polaków. Ustalmy wspólnie, jak chcemy kształtować system ochrony zdrowia, jakie wytyczyć priorytety i jak je osiągnąć – zaapelował minister.

Przygotowując nowy kształt systemu opieki zdrowotnej, specjaliści wezmą również pod uwagę doświadczenia innych krajów europejskich – po to, by  „wyciągnąć wnioski i poszukiwać najlepszych wzorców do naśladowania”.

Wspólny plan na wieloletni rozwój

Minister Szumowski wyraził nadzieję, że w wyniku debaty powstanie wieloletni plan rozwoju służby zdrowia, oparty na porozumieniu różnorodnych środowisk i sił społecznych. Zależy mu, „aby konsekwentnie dążyć do osiągnięcia wytyczonych celów, niezależnie od zmian politycznych i ekonomicznych”.

Jak podsumowuje resort zdrowia, celem ogólnonarodowej debaty „Wspólnie dla Zdrowia” jest więc wypracowanie systemu, który „zrównoważy potrzeby społeczne z możliwościami finansowymi i gospodarczymi państwa oraz zaangażowaniem kapitału społecznego”. Chodzi o wskazanie, w jaki sposób rosnące, ale wciąż ograniczone nakłady na zdrowie wydawać najbardziej efektywnie – by poprawić zdrowie Polaków, wydłużyć ich życie i podnieść skuteczność leczenia. 

Gdzie odbędą się debaty?

Na ogólnonarodową debatę o ochronie zdrowia „Wspólnie dla Zdrowia” złoży się siedem osobnych spotkań:

  • czerwiec 2018, Warszawa – „Pacjent i system: zasady działania opieki medycznej”
  • wrzesień 2018, Krynica Zdrój – „Medycyna, finanse, gospodarka”
  • październik 2018, Łódź – „Własność, zarządzanie, odpowiedzialność”
  • grudzień 2018, Lublin – „Kadry w ochronie zdrowia: wyzwania i rozwój”
  • luty 2019, Gdańsk – „Profilaktyka i zdrowie publiczne: świadomość, odpowiedzialność i bezpieczeństwo pacjenta”
  • kwiecień 2019, Białystok – „Innowacje, technologie, efektywność”
  • czerwiec 2019, Warszawa – „Społeczny Program Zdrowie 2020+”

 

Źrodło: mz.gov.pl

POLECAMY TEŻ: Ministerstwo Zdrowia nie zna wyników programu prokreacyjnego. Znają za to dziennikarze

Natalia Łyczko

Absolwentka filologii polskiej na Uniwersytecie Warszawskim. Redaktorka i korektorka – z zawodu i pasji. Miłośniczka kawy, kotów i podróży.

To proste ćwiczenie zwiększa szanse na ciążę u kobiet po poronieniach. Wystarczy 10 minut dziennie!

Ścieżka, na niej kobiece nogi w sportowym obuwiu /Ilustracja do tekstu: Spacer pomoże zajść w ciążę kobietom po poronieniach
Fot.: Pixabay.com

Regularna aktywność fizyczna poprawia wydolność organizmu, samopoczucie, a nawet płodność. Z najnowszych badań wynika, że może również istotnie zwiększyć szansę na ciążę u kobiet, które doświadczyły poronienia. Największe korzyści mogą przynieść nie wymagające sporty, ale proste ćwiczenie, którego wiele osób o taką moc nie podejrzewa.

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Badanie, przeprowadzone przez naukowców z Uniwersytetu Massachusetts, objęło 1214 kobiet w wieku 18-40 lat, które jedno- lub dwukrotnie straciły ciążę. Każda z nich wypełniła międzynarodowy kwestionariusz aktywności fizycznej i została poddana stałemu monitoringowi zdrowotnemu (w podstawowym zakresie). Trwał on przez sześć cykli miesiączkowych. Te z pań, które w międzyczasie zaszły w ciążę, podlegały dalszej obserwacji.

Eksperci chcieli sprawdzić, jaki wpływ na zdolność kobiecego organizmu do zajścia w ciążę mają takie modyfikowalne czynniki, m.in. aktywność fizyczna.

ZOBACZ TAKŻE: Sport i in vitro. Czy przed i po transferze zarodków można ćwiczyć?

Spacerem po płodność

Jak donosi pismo „Human Reproduction”, analizy uzyskanych wyników przyniosły zaskakujące wnioski. Okazało się, że 10-minutowe lub dłuższe spacery mogą przyczynić się do 82-procentowego zwiększenia szans na ciążę u kobiet z nadwagą i otyłych, które w przeszłości doświadczyły poronienia.

Podobnych związków nie wykazano w odniesieniu do większości innych rodzajów aktywności fizycznej.

CZYTAJ TEŻ: Aktywnością w męską niepłodność!

Aktywność fizyczna – skuteczny pomocnik w staraniach o dziecko

Z wtórnej analizy pozyskanych danych wynika natomiast, że kobiety z wysokim BMI (powyżej 25), które wykonywały energiczne ćwiczenia fizyczne przez minimum cztery godziny w tygodniu, miały o 68% wyższą skuteczność w staraniach o dziecko. Ten rodzaj aktywności sprzyjał też kobietom z prawidłowym BMI – odsetek uzyskanych ciąż był w tej grupie o 57% wyższy niż wśród pań, które nie wykonywały ćwiczeń.

Autorzy badania postawili hipotezę, że pozytywny efekt ćwiczeń fizycznych może wynikać z ich wpływu na układ endokrynny i obniżenie poziomu stresu. Zwracają jednak uwagę, że niezbędna jest też zbilansowana dieta, która wpływa na zdolność organizmu kobiety do zajścia w ciążę już na poziomie molekularnym.

– To, jak żyjemy i co jemy, stanowi czynnik modyfikowalny, poprzez który możemy wpływać na swoje zdrowie – podkreśla Brian Whitcomb, profesor biostatystyki i epidemiologii na wydziale zdrowia publicznego i nauk o zdrowiu Uniwersytetu Massachusetts, który wraz z Lindsey Russo prowadził badania. – Jesteśmy szczęśliwi, że udało nam się znaleźć dowody naukowe na słuszność dotychczasowych zaleceń w zakresie aktywności fizycznej. Szczególne znaczenie mają wyniki odnoszące się do spacerowania. Ze względu na powszechną dostępność i niski koszt aktywność ta pozwoli w łatwy sposób zmienić styl życia – dodaje.

Naukowcy podkreślili, że ze względu na ograniczony zakres przeprowadzonego badania jego wynik może nie być reprezentatywny dla ogółu populacji. Planują jednak kolejne, głębsze analizy, by poznać dokładny powód pozytywnego wpływu spacerowania i energicznych ćwiczeń na możliwość poczęcia dziecka.

Źródło: academic.oup.com, medicaldaily.com, sciencedaily.com, ndtv.com

POLECAMY TEŻ: Sport to zdrowie, ale… nie zawsze. Czy intensywny trening może obniżyć płodność mężczyzny?

Natalia Łyczko

Absolwentka filologii polskiej na Uniwersytecie Warszawskim. Redaktorka i korektorka – z zawodu i pasji. Miłośniczka kawy, kotów i podróży.