Przejdź do treści

Poznań dokończy rządowe in vitro

Poznańscy radni porozumieli się w kwestii in vitro. Miasto sfinansuje zabiegi wszystkim parom, które rozpoczęły procedurę, ale nie mogą jej zakończyć z powodu wygaszenia rządowego programu.

Decyzją poznańskich samorządowców procedurę in vitro będzie mogło dokończyć blisko 100 par.

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

– Wydawało się, że porozumienie między liberałami a konserwatystami jest niemożliwe, ale jednak doszło do skutku – powiedział Marek Sternalski, przewodniczący klubu PO. – Podczas wczorajszego spotkania m.in. z ekspertami ze szpitala mieszczącego się na ul. Polnej, udało się nam osiągnąć kompromis – dodaje. 

Miasto zdecydowało się opłacić zabiegi in vitro tylko tym parom, które zostały zakwalifikowane do rządowego programu, ale nie mogą go dokończyć przed końcem czerwca (wtedy wygasa ministerialny program). Taki układ jest wynikiem kompromisu między konserwatywnymi a liberalnymi samorządowcami. Finansowanie in vitro ze środków ratusza będzie możliwe tylko dla pacjentów, które już są w posiadaniu zamrożonych zarodków.

Jak podaje portal wp.pl, w poznańskim szpitalu ginekologiczno-położniczym przy ul. Polnej przechowuje się 108 zamrożonych zarodków. Koszt ich transferu szacowany jest na 160 tys. złotych.

– Wszyscy zgadzamy się, że ten program nie powinien być finansowany z pieniędzy samorządu, ale w sytuacji, w której rząd zaniechał jego kontynuowania, musimy się tym zająć – przekonuje Sternalski. 

E-wersja magazynu Chcemy Być Rodzicami do kupienia tutaj!

Magda Dubrawska

Chcemy Być Rodzicami

Jedyny magazyn poradnikowy dla starających się o dziecko. Starania naturalne, inseminacja, in vitro, adopcja.

„In vitro dla krakowian” nie wystartuje? Ponad połowa głosów nieważna

"In vitro dla krakowian"
fot. Pixabay

Ponad połowa głosów oddanych pod obywatelskim projektem uchwały w sprawie projektu „In vitro dla krakowian” jest nieważna. Fakt ten stawia sprawę refundacji zabiegów pod dużym znakiem zapytania.

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

W grudniu urzędnicy rozpoczęli weryfikację projektu uchwały „In vitro dla Krakowian” i dołączonych do niego podpisów. Ostatecznie uchwała nie trafi teraz pod obrady Rady Miasta, ponieważ ponad połowa z 4,5 tysiąca głosów była nieważna.

Okazało się, że dużą część podpisów złożyły osoby, które nie mieszkały w Krakowie. Dodatkowo wiele ludzi podało błędny pesel, czy nieprawidłowy adres.

Zobacz także: Kraków znów walczy o in vitro. Jest obywatelski projekt

„In vitro dla Krakowian” – drugie podejście

Na początku tego roku radni odrzucili w głosowaniu uchwałę w sprawie finansowania zabiegów zapłodnienia pozaustrojowego w Krakowie.

Drugą próbą był właśnie projekt „In vitro dla krakowian”, pod którym od kwietnia 2017 r. podpisy mogli składać mieszkańcy miasta. Uchwałę przygotowała Małgorzata Jantos z Nowoczesnej.

Inicjatywę poparły Nowoczesna, Sprawa Kobiet, Inicjatywa Polska i Sojusz Lewic Demokratycznej. Łącznie uzbierano 4,5 tys. głosów.

Inicjatorzy projektu mają teraz trzy tygodnie na uzupełnienie wymaganych podpisów. Aby projekt trafił pod obrady, muszą ich zebrać aż 1800.

Tu kupisz najnowszy magazyn Chcemy Być Rodzicami

Źródło: Gazeta Krakowska

Anna Wencławska

Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego. Dziennikarka, pasjonatka kultur i języków orientalnych.

Kriokonserwacja – pod troskliwą opieką 

Wiele osób nadal nie zdaje sobie sprawy, jak ważnym etapem zabiegu in vitro jest zabezpieczenie zarodków w celu ich przechowywania, czyli kriokonserwacja. Wiedza i doświadczenie embriologów, którzy zajmują się właśnie tym etapem zapłodnienia pozaustrojowego, są szczególnie istotne. W nOvum uważa się, że procedura in vitro zostaje zakończona dopiero po transferze ostatniego zamrożonego zarodka. 

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Zarodki, które nie zostały wykorzystane, czyli podane do macicy podczas transferu w 2.–3. lub 5. dobie od zapłodnienia, poddaje się procesowi zamrożenia w ciekłym azocie – jest to właśnie tzw. kriokonserwacja. Zarodki przebywają w kriostatach, czyli wielkich termosach utrzymujących temperaturę ok. -190 stopni, w warunkach monitorowanych 24h/ dobę, i czekają na odpowiedni moment na transfer.

Czas przechowywania embrionów nie wpływa na powodzenie leczenia, czego najlepszym dowodem są narodziny zdrowej dziewczynki po leczeniu rodziców w warszawskiej klinice nOvum. W 2001 roku urodził się jej „brat bliźniak”, ona zaś przyszła na świat… 11 lat później!

Kriokonserwacja zarodków – dlaczego wszystkie laboratoria embriologiczne mrożą zarodki?

„Dlatego, że jest to obecnie jedyna znana nauce metoda umożliwiająca przechowywanie i przeżycie zarodków poza organizmem matki – mówi dr Katarzyna Kozioł, Senior Clinical Embryologist ESHRE, embriolog kliniczny PTMRiE, dyrektor ds. medycznych nOvum. –Zarodki bardzo dobrze znoszą przechowywanie. Mamy już w nOvum ponad 5200 ciąż po kriotransferach i dzieci urodzone z zarodków, które były przechowywane 10, 11, a nawet 15 lat!”.

Jak odbywa się proces przywracania zarodków do życia?

Kriobiolog przygotowujący do transferu przechowywane zarodki ociepla je do temperatury naturalnie panującej w macicy kobiety. Następnie zarodki są przenoszone do inkubatorów i specjalistycznych pożywek. Przez kolejne godziny biolog obserwuje je, czekając na sygnały świadczące o podjęciu przez nie funkcji życiowych. W nOvum ponad 90% zarodków pomyślnie przechodzi ten etap” – mówi dr Kozioł. Zarodki, podobnie jak w naturze, mogą rozwijać się wzorcowo lub trochę mniej sprawnie. Embriolog ocenia je zgodnie ze standardami PTMRiE. Oceny tej nie należy jednak traktować jako „wyroczni” co do dalszego rozwoju zarodka i ciąży. W nOvum obserwujemy zdrowe i pięknie rozwijające się dzieci urodzone z zarodków, których szanse (oceniane zgodnie ze standardami laboratoryjnymi) nie były zbyt wielkie.

Czytaj też: Jakość i bezpieczeństwo priorytety w in vitro

Czy decyzja o in vitro jest równoznaczna z koniecznością zamrożenia większej liczby zarodków?

Niekoniecznie, chociaż nawet przy zapłodnieniu jednej komórki należy liczyć się z ewentualnością zamrożenia zarodka. Dzieje się tak np. gdy z powodu choroby kobiety lub innych wydarzeń losowych transfer nie może się odbyć. Przed zapłodnieniem komórek jajowych każda para powinna podjąć przemyślaną decyzję, jaką liczbę zarodków chce utworzyć, jak wyobraża sobie swoją rodzinę, ile dzieci chciałaby i może mieć. Oprócz zarodków można zamrozić komórki jajowe – należy jednak podkreślić, że nie przechowują się one równie dobrze. Działania związane z planowaniem rodziny powinny być podejmowane świadomie, najlepiej po rozmowie z lekarzem prowadzącym, który może pomóc w podjęciu wyważonych decyzji.

Co może dać parze zamrożenie zarodków? 

„Oczywiście zwiększa szansę na pierwszą i kolejne ciąże z jednej pełnej procedury leczenia, bez konieczności powtarzania stymulacji i punkcji jajników – mówi dr Kozioł. – W nOvum uznajemy procedurę zapłodnienia pozaustrojowego za zakończoną, gdy wykorzystane zostaną wszystkie zarodki oczekujące na transfer. Wtedy oceniamy tzw. cummulative pregnancy rate, czyli odsetek ciąż na cykl leczenia z wykorzystaniem świeżych i mrożonych zarodków. Jak wynika z danych Ministerstwa Zdrowia, cumulative pregnancy rate w nOvum utrzymywał się na poziomie 61%! To ogromny sukces zespołu!” – słyszymy.

Co, jeśli para po latach zdecyduje jednak, że nie chce lub nie może mieć więcej dzieci, a w klinice znajdują się ich zamrożone zarodki?

Taka para przekazuje je do przyjęcia przez inną parę starającą się o dziecko. Jest to jedyne – poza autologicznym wykorzystaniem – rozwiązanie, ponieważ zarodki nigdy nie są niszczone. Dla pary bezskutecznie starającej się o ciążę możliwość przyjęcia darowanego zarodka to często jedyna szansa na donoszenie ciąży i urodzenie dziecka.

Konsultacja: mówi dr Katarzyna Kozioł, Senior Clinical Embryologist ESHRE, embriolog kliniczny PTMRiE, dyrektor ds. medycznych nOvum.

POLECAMY: Niezwykłe badania nad ludzkim zarodkiem

Katarzyna Miłkowska

Dziennikarka, absolwentka UW. Obecnie studiuje psychologię kliniczną na Uniwersytecie SWPS oraz Gender Studies na UW.

In vitro w Częstochowie w 2018 roku – miasto szuka klinik

in vitro w Częstochowie w 2018 roku
fot. Pixabay

W Częstochowie ogłoszono konkurs dla klinik leczenia niepłodności, które w 2018 będą uczestniczyć w miejskim programie dofinansowania do zabiegów in vitro. Termin zgłoszeń upływa 4. stycznia.

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Częstochowa program dofinansowania do zabiegów zapłodnienia pozaustrojowego prowadzi od 2012 roku. Dzięki tej inicjatywie na świat przyszło 23 dzieci, a 16 jest w drodze. W tym roku z dopłat skorzystało 47 par.

22 grudnia br. radni przyjęli budżet miasta na przyszły rok, w którym uwzględniono 150 tys. zł na leczenie niepłodności. Kwota ta wystarczy na pomoc dla 30 par, a program ma potrwać do 2020 roku.

Zobacz także: Piąty rok dofinansowania in vitro w Częstochowie

In vitro w Częstochowie w 2018 roku – warunki

Z pomocy miasta mogą skorzystać pary i małżeństwa z Częstochowy. Warunkiem przystąpienia do programu jest:

  • wiek kobiety w przedziale 20-40 lat (dopuszczalnie 42 lata, jeżeli stężenie AMH jest powyżej 0,7 ng/ml)
  • poddanie się wcześniejszemu leczeniu niższego rządu, zakończonego niepowodzeniem lub posiadanie bezpośrednich wskazań do zapłodnienia pozaustrojowego
  • kwalifikacja do leczenia niepłodności metodą zapłodnienia pozaustrojowego przez realizatora programu, zgodnie z wytycznymi Polskiego Towarzystwa Medycyny Rozrodu

Refundacji vitro w Częstochowie sprzeciwiają się radni Prawa i Sprawiedliwości. Pieniądze woleliby przeznaczyć na zwalczanie dopalaczy.

Tu kupisz najnowszy magazyn Chcemy Być Rodzicami

Źródło: Wyborcza

Anna Wencławska

Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego. Dziennikarka, pasjonatka kultur i języków orientalnych.

In vitro w województwie łódzkim będzie refundowane

in vitro w województwie łódzkim
fot. Fotolia

Województwo łódzkie będzie miało swój program dofinansowania zabiegów in vitro. Obecnie trwają prace nad programem.

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Do tej pory w regionie tylko Łódź miała miejski program in vitro. Od przyszłego roku pary z całego województwa będą miały szansę skorzystać z możliwości zapłodnienia pozaustrojowego.

Zobacz także: Absurdy dotyczące in vitro 2017 roku

In vitro w województwie łódzkim dzięki inicjatywie radnego

Kiedy program zostanie przygotowany, w przyszłym roku radni planują przeznaczyć na dofinansowanie in vitro 200 tys. zł.

Program będzie mógł wejść w życie dzięki umowie jedynego w Sejmiku radnego SLD z koalicją PO-PSL  – Piotra Borsa. To właśnie ten radny jest pomysłodawcą refundacji zabiegów zapłodnienia pozaustrojowego w samorządzie.

Budżet województwa został już przegłosowany. Poparło go 18 radnych z PO, PSL i Sojuszu. 12 radnych PiS głosowało przeciw.

Tu kupisz najnowszy magazyn Chcemy Być Rodzicami

Źródło: Onet, Radio Łódź

Anna Wencławska

Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego. Dziennikarka, pasjonatka kultur i języków orientalnych.