Przejdź do treści

Powstrzymaj rotawirusy!

programpowstrzymaj.jpg

Rotawirusy to jedna z głównych przyczyn ostrych wymiotów i biegunki wśród niemowląt, a wiele zachorowań prowadzi do hospitalizacji1, Rotawirus łatwo się rozprzestrzenia podczas codziennych kontaktów z innymi dziećmi, osobami dorosłymi, lub przez styczność z przedmiotami2. 11. edycja kampanii „Powstrzymaj rotawirusy” jest okazją, aby przypomnieć, jak przebiega zakażenie rotawirusowe.

Niepokojące dane

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Warto wiedzieć, że zarówno w Polsce, jak i na całym świecie, rotawirus jest najczęstszą przyczyną zachorowań na ostrą biegunkę u dzieci do 5. roku życia oraz jest bardzo częstą przyczyną hospitalizacji maluchów1. Według danych PZH w Polsce w 2014 roku, ponad 93 proc. zgłoszonych przypadków zakażenia wywołanego przez rotawirusy to przypadki hospitalizowane3.W okresie od stycznia. do sierpnia 2015r. odnotowano około 800 więcej nowych przypadków zachorowań niż w analogicznym okresie poprzedniego roku, a zapadalność z 75  na 100 000 ludności wzrosła do 77 na 100 000.4.

Jak przebiega zakażenie rotawirusowe?

Rotawirus jest wysocezakaźny, trudno jest  go wyeliminować  zwykłymi środkami dezynfekującymi, a jego przeżywalność na skórze i powierzchniach przedmiotów jest wysoka1. Wirus może przetrwać około 4. godzin na dłoniach, na innych częściach ciała przez kilka dni, a na suchych, gładkich powierzchniach (np. zabawek) nawet do 10 dni2. Szczególnie łatwo rozprzestrzeniają się w warunkach bliskiego kontaktu np. w zbiorowiskach dziecięcych 2.

Gdy wirusy dostaną się drogą pokarmową  do jelita cienkiego,5,6, pozbywają się zewnętrznej warstwy i wnikają do kosmków jelitowych,6,7. Dochodzi do namnażania cząstek wirusa w komórkach nabłonka kosmków jelitowych ,uszkodzenia pozostałych „zdrowych” kosmków2. Elektrolity , glukoza i płyny nie są wchłaniane w świetle jelita6. Wirusy niszczą także komórki nabłonkowe kosmków jelitowych, powodując nadmierną utratę płynów7.

Na kogo czyhają rotawirusy?

Najbardziej prawdopodobne jest, że dziecko zachoruje z powodu infekcji rotawirusowej w pierwszych 3 latach  życia. W klimacie umiarkowanym najwięcej zachorowa obserwuje się w okresie od późnej jesieni do wiosny.1. Niektóre dzieci mogą się chorować nawet kilkakrotnie10. Choroba wywołana przez rotawirusy objawia się zazwyczaj gwałtownymi, intensywnymi wymiotami, wodnistą biegunką i wysoką gorączką1. Takie objawy zwykle utrzymują się od 3 do 8 dni, dodatkowo może im towarzyszyć brak apetytu oraz odwodnienie, szczególnie dotkliwe w przypadku niemowląt i małych dzieci8. Są to jednak objawy niespecyficzne, które mogą pojawić się również w przypadku innych chorób, dlatego jeśli zaobserwujemy je u naszego dziecka, powinniśmy pilnie skonsultować się ze specjalistą9.
 
Jak można chronić dziecko przed  zakażeniami rotawirusowymi?

W ochronie dziecka przed zakażeniem rotawirusowym mogą pomóc m.in. częste mycie rąk przed kontaktem z maluchem oraz unikanie kontaktu z osobami chorującymi na biegunkę rotawirusową1. Jednak zakażeniom rotawirusowym u dzieci najskuteczniej można zapobiegać  dzięki szczepieniom ochronnym1. Takie szczepienie przebiega bezboleśnie: szczepionkę podaje się doustnie  dzieciom od ukończenia 6. do 24. tygodnia życia (w zależności od producenta)10.
Informacja prasowa

Chcemy Być Rodzicami

Jedyny magazyn poradnikowy dla starających się o dziecko. Starania naturalne, inseminacja, in vitro, adopcja.

5 powodów, dla których twój mężczyzna nie powinien brać sterydów

wpływ sterydów na płodność
Pixabay

Sterydy anaboliczne stosowane są często przez sportowców w celu szybkiego przyrostu masy mięśniowej. Oprócz tej właściwości mają jednak szereg skutków ubocznych. Są szczególnie niebezpieczne przy staraniach o dziecko, gdyż ich przyjmowanie ma negatywny wpływ na męską płodność. Oto 5 powodów, dla których twój mężczyzna nie powinien brać sterydów.

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Wpływ sterydów na płodność

Przyjmowanie przez mężczyzn sterydów anabolicznych zwiększa ilość testosteronu, co niesie za sobą poważne konsekwencje. Zostaje zaalarmowany system obronny regulujący poziom tego hormonu, przez co dochodzi do zaburzenia naturalnego wydzielania hormonów. Następuje obniżenie płodności z powodu wstrzymania produkcji plemników, co z klei przyczynia się do obniżenia jakości nasienia.

Impotencja i zanik jąder

W wyniku dużej ilości testosteronu organizm próbuje ją zmniejszyć przez przekształcanie do żeńskich hormonów płciowych, czyli estrogenów, które pobudzają wydzielanie prolaktyny. Poskutkować to może zaburzeniami erekcji, impotencją, zmniejszeniem się lub zanikiem jąder, powiększeniem gruczołów sutkowych, zmian zwyrodnieniowych w kanalikach nasiennych, a nawet chorobami nowotworowymi.

Ogólny wpływ na zdrowie

Stosowanie sterydów anabolicznych cechuje się też szeregiem innych negatywnych skutków na zdrowie. Po zażyciu bardzo dużych dawek dochodzi do problemów z wątrobą, nerkami, odwapnienia kości, czy zaburzeń gospodarki hormonalnej.

Zaburzenia układu krwionośnego

Pod wpływem sterydów organizm jest podatny na choroby układu krążenia, do których zaliczyć można nadciśnienie tętnicze, kołatanie serca, zmniejszenie zdolności do krzepnięcia krwi i inne.

Wpływ na psychikę

Sterydy anaboliczne powodują silne zaburzenia nastroju. Do najczęstszych objawów zalicza się wzmożoną agresję, depresję, myśli samobójcze, zanik popędu seksualnego u mężczyzn, natomiast u kobiet wzmożenie popędu płciowego. Dodatkowo niezwykle niebezpieczne jest uzależnienie, które może się rozwinąć przy stosowaniu dużych dawek. W takim wypadku nie należy dopuścić do wystąpienia objawów odstawienia.

Sterydy zaczęto stosować w latach 40 XX wieku, jednak efekty uboczne częściej były bardziej uciążliwe od samej choroby. Dlatego znacznie ograniczono ich stosowanie, a dziś używa się ich w bardzo wąskim zakresie, np. w stymulowaniu wzrostu kości, regulowania tempa wzrostu u dzieci, czy rekonwalescencji po ciężkich chorobach w celu odbudowania masy ciała.

Zobacz także:

Suplement poprawiający smak spermy. Wymyślili go Polacy!

Dawca nasienia poznał „swoje dzieci”. Ta liczba robi wrażenie

Tu kupisz najnowszy magazyn Chcemy Być Rodzicami

Źródło: Chcemy Być Rodzicami

Anna Wencławska

Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego. Dziennikarka, pasjonatka kultur i języków orientalnych.

A co jeśli wakacje nie pomogły?

A co jeśli wakacje nie pomogły?
Pixabay

Często pary starające się o dziecko jako pierwszą wskazówkę słyszą: „wrzućcie na luz”. A co jeśli wakacje nie pomogły, lato i czas pełen relaksu za nami, a efektów ciągle brak? Dlaczego może być to złudna porada i jak można uchronić się przed dodatkowym stresem?

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

„Emocje i stan psychiczny mają duże znaczenie w trakcie starań o dziecko. Są jednak przyczyny niepłodności, które nie miną nawet na najpiękniejszych wakacjach. Niepłodność to choroba. Czy w przypadku innych chorób znajomi również mówią „wrzućcie na luz”? Raczej nie. Bez właściwej diagnostyki czas bezowocnych zmagań może powodować frustrację i ostatecznie wydłużyć czas starań o dziecko” –  mówi dr Hanna Starosławska z warszawskiej Przychodni Novum.

Jest to tym ważniejsze, gdy weźmiemy pod uwagę fakt, że upływający czas zdecydowanie nie jest sprzymierzeńcem płodności: „O tym czy i o ile możemy przedłużyć naturalne starania, można zdecydować po badaniach oceniających potencjał rozrodczy pary. Wiek kobiety – głównie ten biologiczny, a nie metrykalny – zawsze ma znaczenie. Czasami metrykalnie kobieta jest w najlepszym okresie rozrodczym, lecz jej komórki jajowe są dużo „starsze” (obniżona rezerwa jajnikowa). Jest ich coraz mniej,  mogą mieć obniżoną zdolność do zapłodnienia i prawidłowego rozwoju, mimo, że dochodzi do owulacji. Wtedy nawet jeśli wiek nie jest zaawansowany naprawdę trzeba szybko rozpocząć specjalistyczną diagnostykę i nie odwlekać leczenia” – podkreśla nasza ekspertka.

Tak – potrzebujemy specjalisty!

Niepłodność, podobnie jak inne choroby, najskuteczniej diagnozuje się i leczy się w ośrodkach specjalistycznych. Dlatego, nawet jeśli do tej pory korzystałyśmy z pomocy „swojego” zaprzyjaźnionego ginekologa, warto wybrać się do takiej kliniki, chociażby na konsultacje. Jednoczesna ocena płodności kobiety i mężczyzny, specjalistyczne badania i ocena wyników przez zespół lekarzy zajmujących się płodnością, pomoże w ustaleniu na jakim etapie jest para, czy już potrzebna jest interwencja medycyny i w jakim stopniu.

Zdarza się słyszeć opinie i obawy, że skorzystanie z pomocy kliniki leczenia niepłodności jest równoznaczne z in vitro. Czy często specjaliści spotykają się z tego typu obawami? „Przede wszystkim, dla wielu par przekroczenie progu kliniki leczenia niepłodności jest swego rodzaju postawieniem kropki nad „i”, zmierzeniem się z trudnym faktem: jesteśmy niepłodni.

Jednak w specjalistycznym ośrodku wszyscy pacjenci w poczekalni są z tego samego powodu; nikt  nikogo nie ocenia a personel stara się pomóc. W klinice, która zatrudnia zespół specjalistów związanych z medycyną rozrodu i w której dostępne są wszystkie metody leczenia niepłodności, rodzaj terapii dopasowywany jest do potrzeb pary, a nie ograniczany możliwościami ośrodka.

In vitro to najbardziej zaawansowana technika leczenia, która proponowana jest tylko w uzasadnionych przypadkach i ze wskazań medycznych” – mówi dr Starosławska i uspokaja zaniepokojonych: „Rzeczywiście wykonujemy w nOvum bardzo dużo zabiegów zapłodnienia pozaustrojowego. Wynika to z faktu, że nasze efekty i ponad 20-letnie doświadczenie powodują, że  zgłaszają się do nas pacjenci, którym tylko ta metoda leczenia może pomóc. Jednak droga od progu ośrodka z całą pewnością nie wiedzie prosto do in vitro!”.

Wakacje i postanowienia

Podejmując decyzję o rozpoczęciu diagnostyki i leczenia niepłodności warto zastanowić się jakie są kluczowe argumenty przemawiające za wyborem specjalistycznej kliniki. Czy korzystny dla nas będzie dostęp do wielu specjalistów jednocześnie, a co za tym idzie skrócenie czasu diagnostyki? Czy może też holistyczne podejście do problemu?

Specjalistyczny ośrodek to przede wszystkim zespół współpracujących ze sobą lekarzy, embriologów i diagnostów. Przyspiesza to diagnostykę, a po konsultacjach z ekspertami różnych specjalizacji,  pozwala wybrać najwłaściwszą metodę leczenia. Wszystko dzieje się szybciej i często korzystniej finansowo, niż rozłożone w czasie kolejne i kolejne badania.

No i najważniejsze: klinika to miejsce, gdzie wiedza, doświadczenie i sprzęt pozwalają na zastosowanie odpowiedniego leczenia na każdym etapie niepłodności. W tym kontekście decyzja o przekroczeniu progu specjalistycznego ośrodka wydaje się być bardziej konkretną propozycją, niż „wrzucenie na luz”. Szkoda tracić czas, warto o siebie skutecznie zadbać!

Zobacz także:

Dla kogo zapłodnienie in vitro jest właściwą metoda leczenia

A tak poza tym…wakacje, czyli urlop od niepłodności

Plusy i minusy lata – czy przed i po transferze można się opalać?

Katarzyna Miłkowska

Dziennikarka, absolwentka UW. Obecnie studiuje psychologię kliniczną na Uniwersytecie SWPS oraz Gender Studies na UW.

Kontrast do rentgena przywraca płodność! Naukowcy są w szoku!

Fot.fotolia
Fot.fotolia

Prosta technika może przywrócić płodność niektórym kobietom – wyniki zaskoczyły naukowców z Australii. Choć nie wiedzą, jak to działa, to okazuje się skuteczne.

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Badacze z University of Adelaide przetestowali element histerosalpingografii – procedury, która już od początku XX w. stosowana jest w diagnostyce budowy macicy i jajowodów. Polega ona na wprowadzeniu do nich specjalnego roztworu, który działa jak kontrast dla wykonywanych później zdjęć rentgenowskich.

 

Szanse na dziecko dzięki stuletniej metodzie

Wcześniej istniały podejrzenia, że metoda ta może pomagać przy niepłodności.

Według pewnych doniesień w ubiegłym wieku częstość ciąż wśród niepłodnych kobiet wzrastała po przemyciu ich jajowodów opartym na wodzie lub oleju kontrastem dla badań RTG. Do teraz nie było wiadomo, czy to rodzaj roztworu wpływał na zmianę płodności – tłumaczy kierujący projektem prof. Ben Mol.

Badacze sprawdzili dwa tego rodzaju środki – jeden oparty na oleju z maku lekarskiego, o nazwie Lipiodol Ultra-Fluid oraz kontrast wodny (Telebrix Hystero). W eksperymencie wzięło udział ponad tysiąc niepłodnych ochotniczek z normalnym cyklem miesięcznym, drożnymi jajowodami, bez zaburzeń hormonalnych, wysokiego ryzyka chorób jajowodów, endometriozy, ani przebytej infekcji bakteriami z rodzaju chlamydia czy zapalenia narządów miednicy mniejszej.

 

Kontrast do RTG na płodność: wyniki zaskoczyły naukowców

Wyniki zaskoczyły autorów doświadczenia – prawie 40 proc. niepłodnych kobiet zaszła w ciążę po zastosowaniu roztworu olejowego i 29 proc. po terapii roztworem wodnym.

Rezultaty okazały się bardziej ekscytujące, niż mogliśmy przypuszczać, co pomogło w potwierdzeniu, że licząca już cały wiek metoda ma nadal swoje miejsce w nowoczesnej medycynie – mówi prof. Mol.

Jak dotąd nie wiadomo jednak, dlaczego metoda działa. Naukowcy na razie spekulują, że wprowadzany płyn usuwa zanieczyszczenia utrudniające zapłodnienie.

Potrzebne będą dalsze badania, aby wyjaśnić mechanizm stojący za tym, co zobaczyliśmy. Na chwilę obecną – biorąc pod uwagę, że technika ta była wykorzystywana przez sto lat bez żadnych znanych skutków ubocznych – sądzimy, że jest ona warta stosowania w leczeniu niepłodności przed wykorzystaniem przez pary zapłodnienia pozaustrojowego – twierdzi ekspert.

CIEKAWOSTKA: Prof. Mol być może sam przyszedł na świat dzięki badanej przez niego metodzie. Po rozpoczęciu eksperymentu dowiedział się bowiem, że jego uznawana za niepłodną matka była poddana diagnostyce z użyciem Lipiodolu.

Jest bardzo prawdopodobne, że mój brat i ja, urodziliśmy się dzięki odzyskaniu przez naszą matkę płodności z pomocą tej metody – opowiada australijski badacz.

Źródło: naukawpolsce.pap.pl

POLECAMY:

Podejście holistyczne w leczeniu niepłodności

5 rzeczy o niepłodności, których nikt ci nie powie 

Tu znajdziesz najnowszy magazyn Chcemy być rodzicami

Aneta Grinberg-Iwańska

Absolwentka dziennikarstwa i politologii. Pasjonatka technik video. Redaktor prowadząca serwis.

Reproductive exodus- Quo vadis Polonia?

IMG_8207

It has been a year since millions of Poles took to the streets to protest the barbaric plan of total abortion, contraception and IVF ban. It was the first and only time when the ruling party, PiS (Law and Justice) gave up. In the last two years they destroyed all Constitutional basis of the country: the rule of law is no longer in action, Armed Forces and Military Police are just tools to oppress the citizens, public healthcare system is just a sad joke and human rights are a slogan valid abroad. How do Poles deal with limiting their reproductive rights? Yes, right! Go abroad!

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

The war on our reproductive rights has begun shortly after the fall of communism when the new government had to pay off to the Roman Catholic Church for its support in getting communists a rid. Bishops very much wanted to pursue their crazy vision of „protection of unborn babies” and they got what they asked for. In 1993 abortion ban got into force. In theory it allows abortion in 3 situations: (I) maternal life is in danger, (II) fetus has serious and untreatable disease/defect(s), and (III) pregnancy is a direct effect of crime (rape, incest, etc.). In real life obtaining legal abortion is a kind of „mission impossible”.

Catholic extremists didn’t stop their war on women and have been asking for more and more: no evidence-based sex ed, no access to healthcare for unaccompanied minors, no coverage for contraception and fertility treatments. They got it all. In 2015 they pursued centrist government to implement IVF law which bans single and homosexual women from accessing assisted reproductive technologies. It was a milestone for many of us who were personally hurt by the new law. While the public healthcare budget is tight we understand that there are other priorities than state-funded IVF but how the hell can anyone limit how I spend my own, hard-earned and highly-taxed money?! It was a kind of slap on the face and the straw which broke the camel’s back. At that time no one listened to us when we were protesting! Literally, no one…

Today the ex-health minister Dr Bartosz Arłukowicz, author of this draconian law is the first one who cries out loud that PiS may limit county councils’ financial support for infertile couples to obtain IVF (which is less than circa 5% of money earned by the fertility clinics). How double-faced it is to be such arrogant misogynist in 2015 and pretend to be a friend and savior of women in 2017 just because it’s trendy?! My stomach turns upside-down when I see him „fighting” for the reproductive rights!

Paper-pushers from the government and opposition are arguing with each other at the Parliament but what does it mean to an average woman? NOTHING! If you become pregnant but you don’t want to become a mother or your baby has lethal birth defects there is no way you can get a legal termination of pregnancy in Poland. You can either risk being caught and imprisoned for using Women on Web telemedicine service or simply go abroad and be treated with dignity and respect. When you give birth to a child with a serious disease you most likely will go abroad for his/her treatment. If you’re affected by infertility you can get basic treatments for a huge price in Poland but if you need more advanced treatment options you’ll fly out to Denmark, Sweden, The Netherlands or the UK. The government won’t help you at all but would happily take legal actions against you and send you to the prison.

Quoting my ex-boss „Why do you care? You make money, speak foreign languages and have contacts abroad, so you will get whatever you need. It’s not your business that „the dark mass” can’t get fertility treatments while you’re working for the gov and are privileged.” is probably what all the politicians think. I left my supposedly privileged position to be never associated with the PiS regime. I become one of the first political refugees but many have followed. For some it is too late and now they are imprisoned for political and social activities. Somehow I understand those who still work for the government: they have rent to pay, children to feed and dress, elderly parents to take care of. I don’t know if there was no conflict between me and my boss because of the Minister of Health I might still be holding a senior position at one of the ministries and live my happy privileged life and going abroad for reproductive care… Who knows…

Now, here I am working on the totally not prestigious position but I no longer fear that I am a part of the Kaczyński’s regime and- God forbid!- I am one of the SRHR oppressors! Has it changed anything in my very own war with infertility? Not yet. Current place of residence should potentially help or at least I thought so when I furiously resigned from my all so fancy job in Poland. I admit I was expecting to have my dreams come true as soon as I put my feet on the Swedish soil but I now know it was far from realistic plan. Hopefully it will happen as soon as I win the not yet finished war with the MoH and the National Health Fund to clear out my mind and feel free from the Polish oppressive system. Fingers crossed for a baby in two years 🙂

On this 1st anniversary of the Black Protest I wish all of us a full access to free reproductive healthcare!

No woman can call herself free who does not own and control her body. No woman can call herself free until she can choose consciously whether she will or will not be a mother.

Margaret Sanger

Karina Sasin

Lekarka, naukowiec, aktywistka na rzecz praw reprodukcyjnych. Wielokrotna stypendystka m.in. Organizacji Narodów Zjednoczonych, Rządu USA (NIH) i Krajowego Funduszu Na Rzecz Dzieci. Organizatorka konferencji International Meeting on MRKH Syndrome w Warszawie. Po godzinach miłośniczka cukiernictwa i dalekich podróży ;-)