Przejdź do treści

Poronienie z perspektywy lekarza – dr Estera Kłosowicz: „Potrzeba wiele czasu, rozmowy i wsparcia”

Poronienie to doświadczenie, o które należy zatroszczyć się holistycznie. Zarówno od strony psychologicznej, jak i medycznej. Jak z punktu widzenia lekarza wygląda opieka nad kobietą, która utraciła ciążę i co pomoże nam w prewencji poronień? Na nasze pytania odpowiedziała dr Estera Kłosowicz, ginekolog z Centrum Leczenia Niepłodności PARENS.

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Czy z perspektywy lekarza inaczej pracuje się z kobietą, która doświadczyła poronienia, niż z pacjentką, która nie ma takiej historii?

Dr Estera Kłosowicz: Zdecydowanie, chociaż wiele zależy od tego, czy jest to pierwsza utrata ciąży, czy kolejna. Na pewno taka pacjentka wymaga szczególnego podejścia psychologicznego, ponieważ dla kobiety poronienie jest szokującym wydarzeniem. Przygotowuje się ona na przyjęcie nowego życia, a zderza się z nieoczekiwaną, często pozbawioną sensu stratą. Co ważne, pacjentki reagują w bardzo zróżnicowany sposób. Pojawia się szok, złość, gniew, bardzo często poczucie winy. Kobiety szukają, gdzie popełniły błąd lub też czy błąd popełnił lekarz.

Pary, które utraciły ciążę, potrafią przeżywać to w taki sam sposób, jakby straciły dziecko, z którym się już związali, zżyli, z którym wiąże ich więź emocjonalna. Dlatego też aspekt psychologiczny ma czasami początkowo większe znaczenie, niż medyczny. Takiej pacjentce na pewno trzeba poświęcić bardzo dużo czasu, rozmowy i wsparcia.

Jeśli zaś chodzi o działanie jakie obserwuję, to część pacjentek ze wzmożoną intensywnością chce starać się o kolejną ciążę i nie poddaje się. Inne zaś nie potrafią udźwignąć swoich przeżyć i rezygnują.

A jak wygląda to w takim razie od strony medycznej?

Z medycznego punktu widzenia bardzo ważne jest znalezienie przyczyny utraty ciąży i wytłumaczenie pacjentce, gdzie może znajdować się problem. Jeżeli jest to pojedyncza utrata ciąży należy wytłumaczyć, że najczęstszą przyczyną tego typu poronienia jest czynnik genetyczny – błąd w zarodku, który w naturalny sposób, jako mechanizm doboru naturalnego, jest eliminowany. Inną grupą są pacjentki, u których występują tzw. poronienia nawykowe. Jest to wąska grupa, bowiem dotyczy około 5 proc. par w wieku rozrodczym i wymaga szerokiej diagnostyki. O poronieniach nawykowych mówimy, gdy kobieta doświadcza trzech lub więcej poronień, które występują po sobie. W takim wypadku najczęstszą przyczyną jest czynnik immunologiczny. Stanowi on aż 70 proc przypadków. Należy wtedy zintensyfikować diagnostykę m.in. w kierunku zespołu antyfosfolipidowego.

Co w takim razie z przyczynami, na które zdaje się, że mamy większy wpływ – dieta, styl życia, stres?

W trakcie naszego życia materiał genetyczny ulega zmianom pod wpływem niekorzystnych czynników zewnętrznych takich jak nieprawidłowa dieta, używki czy nadmiar stresu, które prowadzą powstawania i namnażania błędów w materiale genetycznym.

Najważniejszym elementem zdrowego stylu życia jest odpowiednio zbilansowana dieta, która dostarczy składników odżywczych, zapewniając prawidłowe funkcjonowanie organizmu.

W codziennej praktyce obserwujemy dwie skrajności. Pacjentki, które popadają w nadmierne dbanie o dietę i  często niedowagę, co generuje zaburzenia hormonalne. Z drugiej strony są pacjentki z nadwagą i otyłością, u których występuje szereg zmian w organizmie, mogących prowadzić nie tylko do poronienia, ale także istotnych problemów w przebiegu ciąży. Jest to związane z występującą u otyłych pacjentek insulinoopornością. Pojawiać się u nich może także zwiększona produkcja androgenów. Część kobiet z otyłością to także pacjentki z zespołem policystycznych jajników, czy z zaburzeniami funkcji tarczycy.

W kontekście diety ryzyko poronień mogą zwiększać wszelkiego rodzaju niedobory, np. witaminy B, selenu, czy cynku. Niewątpliwie wiąże się z tym także styl życia. Bardzo istotny jest wpływ używek – takich jak alkohol, papierosy czy kofeina. Zbadano, iż wysokie dzienne spożycie kofeiny (powyżej 300mg), zwiększa prawdopodobieństwo utraty ciąży. Trzeba przy tym pamiętać, że kofeina to nie tylko kawa, ale i inne produkty, na które często pacjentki nie zwracają uwagi jak herbata, cola czy czekolada.

Jeśli zaś chodzi o stres, badania wskazują, iż występujący w pierwszych trzech tygodniach ciąży zwiększa prawdopodobieństwo utraty dziecka aż trzykrotnie. Badacze udowadniają, że jest to skutek nadmiaru kortyzolu, czyli hormonu stresu, który jest sygnałem alarmowym – pokazuje, że warunki są na tyle niekorzystne, iż organizm nie da rady utrzymać ciąży.

Coś, co jest podkreślane przez ekspertów, jako czynnik ryzyka poronień, to także wiek kobiety.

Ryzyko poronienia samoistnego zwiększa się wraz z wiekiem, co związane jest ze zmniejszającą się liczbą i jakością pozostałych w jajnikach komórek jajowych.  Szacuje się, że u pacjentek do 35. roku życia ryzyko poronienia wynosi około 5 proc. Pomiędzy 35., a 39. rokiem życia  co dziesiąta pacjentka może utracić ciążę. Powyżej 40. roku życia już co druga. Należy pamiętać, że czynnikiem ryzyka poronienia jest również zaawansowany wiek ojca – powyżej 40. roku życia. Warto w tym kontekście pamiętać, by decyzji o rodzicielstwie nie odkładać „na później”.

 

Fot. Centrum Leczenie Niepłodności PARENS

Lek. med. Estera Kłosowicz

Absolwentka Wydziału Lekarskiego Collegium Medicum Uniwersytetu Jagiellońskiego w zakresie medycyny oraz dietetyki.

Ginekolog z Centrum Leczenia Niepłodności PARENS.

Warto przeczytać:

Poronienie – czy jest jakiś „złoty środek”? Psychoterapeutka: „Nie ma jednego, słusznego przeżywania straty”

Strata po stracie – poronienia nawracające jako doświadczenie traumy

Poronienie i strata dziecka – fotografie, które rzucają na te trudne doświadczenia światło szczerości

Katarzyna Miłkowska

Dziennikarka, absolwentka UW. Obecnie studiuje psychologię kliniczną na Uniwersytecie SWPS oraz Gender Studies na UW.

30 lat więzienia za „aborcję”. Na pomoc czekała 4 godziny

30 lat więzienia za "aborcję"
Fot. Fotolia

Teodora Vasquez odsiaduje karę 30 lat więzienia. Kobietę oskarżono o celowe wywołanie przedwczesnego porodu i spowodowanie śmierci płodu. Vasques w więzieniu spędziła już 10 lat, teraz prosi sąd o ponowne rozpatrzenie sprawy.

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

W 2007 roku 24-letnia wówczas Teodora del Carmen Vasquez była w ciąży. Pewnego dnia poczuła silny ból brzucha. Kobieta zaczęła krwawić i zanim straciła przytomność udało jej się jeszcze wezwać pomoc.

Zobacz także: Opowiadała o in vitro, pójdzie za to do więzienia. Dramat egipskiej prezenterki

30 lat więzienia za „aborcję”

– Mówiłam im, że jestem w ciąży i że urodzę dziecko – wspomina tragiczne wydarzenia. – Prosiłam ich o pomoc… Wciąż wybierałam numer [pogotowia – red.], ale karetka nie przyjeżdżała – dodaje Vasquez i ujawnia, że na pomoc czekała ponad cztery godziny.

W amoku i ogromnym bólu pobiegła do toalety w szkole, w której pracowała. Tam zemdlała. Kiedy się ocknęła, nie otrzymała niezbędnej pomocy lekarskiej. Zamiast tego kobieta została skuta kajdankami i zatrzymana przez policję. Oskarżono ją o aborcję. W efekcie sąd skazał Teodorę na 30 lat więzienia.

Całkowity zakaz aborcji w Salwadorze

Od 1998 roku aborcja w Salwadorze jest zupełnie zakazana, nawet w przypadkach, kiedy ciąża zagraża życiu kobiety lub dziecka. O tamtego czasu co najmniej 19 kobiet odbywa karę więzienia za dokonanie aborcji. Ile z nich naprawdę przerwało ciążę? Nie wiadomo.

– Całkowity zakaz przerywania ciąży narusza prawa kobiet i dziewcząt – mówi cytowany przez Daily Mail Sekretarz Generalny Amensty International w Norwegi John Peder Egenaes.
– Żądamy natychmiastowego uwolnienia Teodory Vasguez oraz innych kobiet, które zostały skazane na karę więzienia za komplikacje związane z ciążą – dodaje.

Zobacz także: Użyła lustra, by wyrazić ból po śmierci dziecka

Nadzieja dla Teodory Vasquez

8. grudnia sprawa Teodory została rozpatrzona ponownie przez tych samych sędziów, którzy skazali ją na wieloletnią karę więzienia. Jak ujawniają bliscy Vasquez, jej największym marzeniem jest ponowne zamieszkanie z jej 13-letnim synem Angelo. Dziecko do tej pory nie mogło odwiedzić swojej matki w więzieniu.

Tu kupisz najnowszy magazyn Chcemy Być Rodzicami

Źródło: Latin Times, Daily Mail, Al-Jazeera, Rzeczpospolita

Anna Wencławska

Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego. Dziennikarka, pasjonatka kultur i języków orientalnych.

Użyła lustra, by wyrazić ból po śmierci dziecka. Poruszające zdjęcia rodziców po stracie [FOTO]

Empty Photo Project
Sesja Susany ma przełamać tabu wokół tematu śmierci dziecka / fot. Fotolia

Susana Butterworth w 36 tygodniu ciąży urodziła swojego pierwszego syna. Niestety chłopczyk przyszedł na świat martwy. Susana, która z zawodu jest fotografem, postanowiła przełamać ciszę wokół dramatu, którego doświadczyła. Stworzyła niesamowitą sesję zdjęciową, w której udział wzięli rodzice z podobnymi doświadczeniami.

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Będąc w ciąży, Susana dowiedziała się, że jej synek ma zespół Edwardsa. Jest to rzadka choroba genetyczna, która bardzo często powoduje samoistne poronienia. 8 marca w 36. tygodniu ciąży kobieta urodziła swojego synka Waltera. Dziecko niestety nie żyło.

To było tak druzgocące. Czułam się bardzo samotna i odizolowana. Ludzie wokół mnie nie chcieli rozmawiać o mojej stracie, ponieważ nie chcieli widzieć, jak płaczę. W rzeczywistości, to właśnie mogło być dla mnie najbardziej pomocne w tym czasie – powiedziała w rozmowie z HuffPost.

Zobacz także: Poronienie – one też to przeżyły! Dziś ich zdjęcia dają siłę i nadzieję

Empty Photo Project

Dramatyczne przeżycia skłoniły Susanę do stworzenia pracy, która przełamałaby tabu wokół straty dziecka. Zgodnie z zamysłem fotografki, strata ta odnosi się zarówno do poronienia, śmierci dziecka, niepłodności, czy rozłąki związanej np. z rozwodem.

Takim sposobem powstał Empty Photo Project. Jest to seria zdjęć, która przedstawia rodziców po stracie. Osoby na fotografiach trzymają w miejscu brzucha lustro, symbolizujące utratę dziecka. Zobacz poniżej poruszające prace Butterworth.

Instagram @emptyphotoproject

Instagram @emptyphotoproject

Instagram @emptyphotoproject

Instagram @emptyphotoproject

Instagram @emptyphotoproject

Instagram @emptyphotoproject

Instagram @emptyphotoproject

Instagram @emptyphotoproject

Instagram @emptyphotoproject

Instagram @emptyphotoproject

Instagram @emptyphotoproject

Instagram @emptyphotoproject

Tu kupisz najnowszy magazyn Chcemy Być Rodzicami

Źródło: Huffington Post

Anna Wencławska

Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego. Dziennikarka, pasjonatka kultur i języków orientalnych.

Straciła bliźnięta. Trzy miesiące później dowiedziała się, że urodzi bliźniaki!

fot. Pixabay

Angel Hind z Wielkiej Brytanii urodziła we wrześniu 2015 roku bliźnięta – Annabelle i Blake. Niestety dzieci zmarły kilka dni po przedwczesnym porodzie. Trzy miesiące po tragicznym wydarzeniu Angel dowiedziała się, że… znów jest w ciąży z bliźniętami.

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Dzieci – chłopiec i dziewczynka – urodziły się zdrowe i otrzymały drugie imiona po zmarłym rodzeństwie. Ava Annabelle Smailes i Mason Blake Smailes przyszli na świat w sierpniu 2016 roku. – Te imiona to najlepszy sposób na zachowanie pamięci o Blaku i Anabelle. Nie dopuścimy, żeby zostali zapomniani – mówi matka rocznych już bliźniaków.

– Dzieci na pewno będą miały świadomość o swoim zmarłym rodzeństwie. Cała moja miłość do Blake i Annabelle żyje teraz w Avie i Masonie – mówi matka. Jak ujawnia, pierwsze miejsce, w które zabrała dzieci po opuszczeniu szpitala, był grób bliźniąt.

Zobacz także: 13 lat temu urodziła bliźniaki, dziś kończy… 70 lat!

Chce dawać nadzieję innym

Angel poprzez swoją historię chce dać nadzieję ludziom z podobnymi doświadczeniami.

– Kiedy moja dwójka odeszła, marzyłam tylko o tym, żeby odejść razem z nimi. Nie chciałam już dłużej być na tym świecie – mówi.

– Masz wrażenie, że to wszystko to jest jakaś kara. Jednak są osoby z takimi samymi przeżyciami i wtedy łatwiej jest to przejść. Nigdy nie zapomnisz, ale staje się to trochę łatwiejsze do zniesienia – dodaje.

Tu kupisz najnowszy magazyn Chcemy Być Rodzicami

Anna Wencławska

Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego. Dziennikarka, pasjonatka kultur i języków orientalnych.

Pogrzeb po poronieniu. Zobacz, jakie dokumenty musisz złożyć?

www.chbr.pl

Jak zorganizować pogrzeb dziecka po poronieniu? Jakie formalności należy wypełnić? Dlaczego znajomość płci dziecka ma znaczenie przy pochówku?

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Pogrzeb po poronieniu a karta zgonu dziecka

Jeżeli rodzice chcą pochować dziecko, powinni odebrać ze szpitala kartę martwego urodzenia dziecka oraz kartę zgonu. Te dokumenty są potrzebne do rejestracji dziecka w Urzędzie Stanu Cywilnego. Rodzice mogą też zwrócić się do szpitala z prośbą o przekazanie tych dokumentów bezpośrednio do USC. Kiedy dziecko jest już zarejestrowane kobieta otrzymuje akt urodzenia z adnotacją, że urodziło się martwe. Na podstawie tego dokumentu przedstawiciel domu pogrzebowego może odebrać ciało dziecka ze szpitala.

Dalsza procedura polega na przedstawieniu w Zakładzie Ubezpieczeń Społecznych dokumentów potwierdzających prawo do świadczeń oraz aktu urodzenia dziecka.

Pogrzeb po poronieniu – miejsce i koszt pochówku

Kolejnym krokiem jest wybranie miejsca pochówku.  Dzieci po poronieniu zazwyczaj spoczywają w mogile wspólnej (jeśli jest taka na wybranym przez nich cmentarzu). Czasem rodzice życzą sobie jednak  pochować dziecko w oddzielnym lub rodzinnym grobie. Koszt pogrzebu może oscylować w graniach 1 tys. 1,5 złotych.

Po pogrzebie powinniście udać się do Zakładu Ubezpieczeń Społecznych, by przedłożyć wszystkie niezbędne dokumenty. Wówczas ZUS wypłaci rodzicom zasiłek pogrzebowy w wysokości 4 tys. zł.

Polecamy: Prawo do urlopu i zasiłku po poronieniu

Pogrzeb po poronieniu a płeć dziecka

Kwestia pogrzebu komplikuje się kiedy płeć dziecka jest nieznana. W takiej sytuacji rodzice nie mogą liczyć na wsparcie finansowe od ubezpieczyciela. Aby móc skorzystać z pełni praw, konieczne jest przeprowadzenie badań genetycznych, które ustalą płeć dziecka niezależnie od czasu trwania ciąży. Ich koszt to około 400 złotych. Jednak trzeba na wyniki poczekać kilka dni. Dopiero kiedy płeć zostanie sprawdzona, szpital będzie mógł wydać wszystkie stosowne dokumenty, które pozwolą kontynuować procedurę pogrzebową.
Posiadanie kompletu dokumentów umożliwia również skorzystanie z urlopu macierzyńskiego w ograniczonym do 56 dni wymiarze.

Pochówek dziecka po poronieniu a prawo w Polsce

W Polsce do 2002 roku dzieci urodzone martwe przed 22. tygodniem ciąży określane były jako szczątki i spopielano je jak odpady medyczne. Zmieniło to rozporządzenie Ministra Zdrowia, które weszło w życie w styczniu 2007 roku. Od tego czasu rodzice dzieci martwo urodzonych i tych, które zmarły w wyniku poronienia, mogą je godnie pochować. W ciągu 48 godzin rodzice mogą wystąpić o wydanie zwłok swojego zmarłego przed narodzeniem dziecka i mają prawo otrzymać jego kartę zgonu.

Źródło: poronilam.pl, babyonline.pl

POLECAMY: Pochówek płodu po poronieniu – szykują się zmiany przepisów

Aneta Grinberg-Iwańska

Absolwentka dziennikarstwa i politologii. Pasjonatka technik video. Redaktor prowadząca serwis.