Przejdź do treści

Ponad 100 tys. osób chce 500 zł na dziecko

1 kwietnia ruszył długo oczekiwany program PiS „Rodzina 500+”. Przez Internet wnioski złożyło już ponad 100 tys. osób, dziesiątki ustawiają się już przed wyznaczonymi punktami.

– Dla wielu rodzin to wsparcie finansowe ma też inny wymiar, wymiar godnościowy, wymiar poczucia bezpieczeństwa przyszłości swojej rodziny – powiedziała premier Beata Szydło, która towarzyszyła jednej z rodzin w składaniu wniosku w Zatorach w województwie mazowieckim. Po raz kolejny zaznaczyła, że władza wywiąże się z danego słowa – nie tylko przed wnioskodawcami. Rząd obiecał, iż nie podniesie podatków, by sfinansować program na 2016 rok. Mówi się jednak o zaciąganiu pożyczek. 

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Szydło zachęca, by pojechać do swoich ośrodków gminnych, ośrodków pomocy społecznej i innych punktów wyznaczonych do realizacji „Rodziny 500+”. Apelowała też do składania wniosków za pośrednictwem internetowych stron. Składając w taki sposób, otrzyma się pakiet 500 plus, a w nim kartę ze wszystkimi potrzebnymi informacjami o programie Prawa i Sprawiedliwości.

E-wersja magazynu Chcemy Być Rodzicami do kupienia tutaj!

Karolina Błaszkiewicz

Karolina Błaszkiewicz

dziennikarka. Związana z magazynem Chcemy Być Rodzicami i z natemat.pl

5 tys. plus na każde dziecko. Wyjątkowe wsparcie dla rodziców wieloraczków

Niemowlę na rękach mamy; trzyma tatę za palec /Ilustracja do tekstu: Bon opiekuńczy: wieloraczki - nowe świadczenie dla rodziców
Fot.: Joshua Reddekopp /Unsplash.com

Po 5 tys. złotych na każde dziecko otrzymają rodzice, którym urodzą się wieloraczki – to świadczenie, które zaoferowały swoim mieszkańcom władze Szczecina. Jest jednak jeden warunek: ciąża musi być mnoga, a w jej wyniku na świat musi przyjść minimum troje dzieci.

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

W ramach nowego programu „Bon opiekuńczy – wieloraczki”, który został przyjęty przez miejskich radnych 26 czerwca br., jednorazowe świadczenie w wysokości 5 tys. złotych otrzymają rodzice wieloraczków urodzonych po 1 stycznia 2018 r. Otrzymanie bonu nie jest uzależnione od kryterium dochodowego.

Wychowanie jednego dziecka nie jest łatwe, a co dopiero trójki – zauważył w rozmowie z portalem Onet.pl  prezydent Szczecina Piotr Krzystek.

Dodał, że z uwagi na mały procent takich ciąż program nie obciąży budżetu, a zapewni ogromne wsparcie dla rodzin wieloraczków.

„Bon opiekuńczy – wieloraczki”: z wnioskiem możesz wystąpić do 12 miesięcy po porodzie

Jak informują przedstawiciele samorządu, wnioski w sprawie świadczenia można składać przez cały rok, jednak nie później niż 12 miesięcy od dnia narodzin dzieci.

Warto dodać, że to nie pierwsza inicjatywa władz województwa na rzecz rodziców wieloraczków. Przy oddziale Towarzystwa Przyjaciół Dzieci w Szczecinie powstaje właśnie wypożyczalnia sprzętu (m.in. wózków, przewijaków, nosidełek), z którego na szczególnych warunkach będą mogły korzystać rodzeństwa w tym samym wieku.

PRZECZYTAJ TEŻ: Bezpłatne leki dla kobiet w ciąży. Minister zdradził szczegóły prac nad programem „Mama+”

Ciąża jedna na pół miliona

Choć prawdopodobieństwo urodzenia wieloraczków jest bardzo małe, na świat przyszli już pierwsi beneficjenci nowego programu. W szczecińskim szpitalu Zdroje urodziły się bowiem… czworaczki. Rodzicami dwójki chłopców i dwóch dziewczynek zostali państwo Natalia i Mateusz. Dzięki pomocy samorządu otrzymają 20 tys. zł wsparcia finansowego na opiekę, która z pewnością pochłonie znacznie więcej kosztów niż w przypadku mniejszej liczby potomstwa.

W maju tego roku w tym samym szpitalu urodziły się też trojaczki.

Źródło: mamadu.pl, PAP, polsatnews.pl

POLECAMY RÓWNIEŻ: Rozwój płodu. Co się dzieje w organizmie mamy w drugim miesiącu ciąży?

Natalia Łyczko

Absolwentka filologii polskiej na Uniwersytecie Warszawskim. Redaktorka i korektorka – z zawodu i pasji. Miłośniczka kawy, kotów i podróży.

Adele czy Mozart? Zobacz, jakiej muzyki woli słuchać dziecko w łonie mamy!

wpływ muzyki na płód
fot. Fotolia

Nie od dziś wiadomo, że muzyka świetnie wpływa na rozwój płodu w łonie matki. Jednak jaką muzykę wybrać? Lepiej sięgnąć po klasykę czy może warto postawić na muzykę nowoczesną? Zbadali to naukowcy.

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Płód słucha wszystkich dzięków, które go otaczają. Radzi sobie z tym doskonale, ponieważ właśnie ten zmysł ma najlepiej rozwinięty.

Wśród przyszłych mam popularna jest praktyka puszczania muzyki nienarodzonym jeszcze maluszkom. Ma to pozytywnie wpływać na rozwój dziecka. Jednak czy dobór muzyki ma dla niego znaczenie? Okazuje się, że tak!

Zobacz także: Gwiazda The Corrs zaśpiewała dla zarodków z in vitro. „To dla mnie zaszczyt”

Wpływ muzyki na płód

Naukowcy  z kliniki leczenia niepłodności Institut Marques w Barcelonie badali ruchy ust i języka u ponad 300 płodów w okresie od 18 do 38 tygodnia ciąży.

Przyszłym mam puszczano składankę 15 różnych piosenek z trzech gatunków muzycznych: klasyki, muzyki tradycyjnej oraz pop rocka.

Największym „powodzeniem” cieszyła się muzyka klasyczna (84 proc. pozytywnych reakcji), następnie muzyka tradycyjna (79 proc.) i na końcu pop-rock (59 proc).

Zobacz także: Muzyka wspomaga zapłodnienie in vitro – film

Po które utwory warto sięgać?

Okazało się, że u 91 proc. płodów pojawiła się pozytywna reakcja na tradcyjne kolędy oraz utwór „Eine kleine Nachtmusik” Mozarta.

Równie dużą „popularnością” cieszyła się piosenka „Bohemian Rapsody” zespołu Quenn oraz utwór „YMCA” autorstwa Village People.  Z kolei twórczość Adele i Shakiry niezbyt przypadła maluchom do gustu.

Jak podkreśla dyrektor instytutu- dr Marisa López-Teijón, takie upodobanie do muzyki może mieć związek z „melodiami, które przetrwały przez lata”.

Zobacz także: Babypod – dopochwowy odtwarzacz muzyki

Muzyka odwieczna formą międzyludzkiej komunikacji

– Muzyka to forma odwiecznej komunikacji między ludźmi – skomentowała odkrycie López-Teijón.
– Komunikacja poprzez dźwięki, gesty i tańce poprzedzała język mówiony – dodała ekspertka.

Podkreśliła, że pierwsze języki, które pojawiły się na świecie, były oparte w większej mierze na melodii, niż na słowach. Ludzie wciąż instynktownie mają skłonność do mówienia wysokim głosem, zwłaszcza zwracając się do dzieci.

Odkrycie naukowców zostało zaprezentowane w czerwcu br. na piątym Międzynarodowym Kongresie Stowarzyszenia Muzyki i Medycyny w Barcelonie.

Tu kupisz najnowszy magazyn Chcemy Być Rodzicami

Źródło: Daily Mail

Anna Wencławska

Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego. Dziennikarka, pasjonatka kultur i języków orientalnych.

Rola położnej jest nieoceniona – nie tylko podczas porodu!

Pielęgniarka przy łóźku pacjentki - opieka okołoporodowa

Trwa piąta jubileuszowa edycja kampanii „Położna na medal”. O tym, jaki jest cel kampanii, dlaczego rola położnej jest tak ważna oraz jak zmieniała się ona na przestrzeni ostatnich lat, opowiada Iwona Barańska, pomysłodawczyni i organizatorka kampanii i konkursu „Położna na medal”.

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

To już piąta edycja kampanii i konkursu „Położna na medal”. Od pięciu lat organizator – Akademia Malucha Alantan edukuje społeczeństwo na temat roli, jaką położne odgrywają w opiece okołoporodowej. Jakie różnice w postrzeganiu położnej i jej pracy zauważa pani na przestrzeni tych lat?

Iwona Barańska: Jeszcze kilka lat temu rola położnej ograniczała się tylko do sali porodowej. Dziś położna ma coraz więcej kompetencji. Jest towarzyszką kobiety przez całe jej życie. Służy wsparciem, pomocą i edukacją nie tylko w trakcie ciąży, porodu, połogu, ale również w zakresie opieki nad noworodkiem.

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ: Hiperlaktacja: co to jest i jak jej przeciwdziałać? Radzi „Położna na medal”

Jaki jest cel kampanii „Położna na medal”?

Poza głównymi celami kampanii, takimi jak podnoszenie świadomości w opiece okołoporodowej, edukacją kobiet i ich rodzin, zależy nam na tym, aby medialnie pokazać rolę położnej w życiu kobiety. Dzięki współpracy z położnymi – ambasadorkami kampanii – powstają materiały edukacyjne, które pokazują, jak ważna jest praca położnej, jaki jest zakres jej działań i ile wnosi ona do opieki nad kobietą i jej rodziną.

W swoich artykułach położne prezentują nie tylko fakty dotyczące ciąży, porodu, połogu, ale również obalają mity, które przez lata narosły w społeczeństwie. Współpracując z ambasadorkami kampanii, możemy poruszać tematy, które do tej pory nie były szczegółowo poruszane w mediach. Podkreślamy, że w okresie okołoporodowym zdrowie dziecka jest bardzo ważne, ale nie możemy zapominać również o matce, jej stanach emocjonalnych, obawach, o tym, że w tym czasie potrzebuje bliskich osób. Tym samym podkreślamy rolę partnera, a jednocześnie taty – który odgrywa bardzo ważną rolę w życiu maluszka i młodej mamy.

CZYTAJ TEŻ: Tato, wspieraj mamę! O roli ojca podczas ciąży i po porodzie

W ramach kampanii prowadzony jest konkurs na położną na medal. Czym powinna wyróżniać się dobra położna?

Konkurs „Położna na medal” ma za zadanie wyłonić najlepsze położone w kraju i w poszczególnych województwach. Dzięki kobietom i ich rodzinom, które są najbliżej położnych, wybieramy i nagradzamy położne wyróżniające się nie tylko swoim zaangażowaniem, ale również empatią i oddaniem do wykonywanego zawodu.

ZOBACZ TAKŻE: Wybierz swoją położną na medal! Ruszyła piąta edycja kampanii

Czy kampania edukuje też w zakresie uprawnień położnej w Polsce?

Dzięki partnerom merytorycznym: Naczelnej Radzie Pielęgniarek i Położnych, Polskiemu Towarzystwu Położnych, Fundacji Rodzić po Ludzku i Dobrze Urodzeni, możemy na bieżąco pokazywać, jakie zmiany zachodzą w opiece okołoporodowej. Podczas tegorocznego śniadania prasowego szeroko omówiony został temat nowych standardów opieki okołoporodowej oraz uprawnień położnej. Zwrócono uwagę na rozporządzenie Ministra Zdrowia, dzięki któremu położna może samodzielnie prowadzić ciążę kobiety, zastępując w tej roli lekarza ginekologa.

Dodatkowym miejscem edukacji mam jest profil kampanii i konkursu „Położna na medal” na Facebooku. Ma już ponad 10 tysięcy fanów i z miesiąca na miesiąc zyskuje na popularności. Mamy – obecne i przyszłe – mogą tam nie tylko uzyskać porady związane z opieką nad dzieckiem, edukacją z zakresu laktacji czy prawami przysługującymi kobiecie podczas porodu, ale również bezpośrednio poprosić o fachową opinię ambasadorek kampanii „Położnej na medal”.

Konkurs wyłonił już 12 najlepszych położnych w kraju i 128 z poszczególnych województw. Jaki, pani zadaniem, wpływ na działania położnych ma ta inicjatywa? Czy to jest jednorazowe wyróżnienie, czy coś więcej?

Wygrana w konkursie otwiera położnej drzwi do nowych działań. Od czterech lat obserwujemy, że wyróżnienie w konkursie „Położna na medal” motywuje położne do realizowania dodatkowych szkoleń, rozwijania swoich kwalifikacji zawodowych. Położne są bardziej zauważane, nie tylko przez pacjentki, ale również przez pracodawców. Otrzymują nowe szanse i propozycje współpracy w zakresie doradztwa w temacie okołoporodowym.

Trwa piąta edycja konkursu. Do kiedy i gdzie mamy mogą zgłaszać położne?

Nominacje do tegorocznej edycji konkursu „Położna na medal” można składać do 31 lipca tego roku poprzez stronę www.poloznanamedal2018. W tym celu należy wypełnić formularz, podając dane swoje i nominowanej położnej Jest również miejsce na uzasadnienie wyboru. Samo zgłoszenie zajmuje chwilę.

Głosować na położne można do 31 grudnia tego roku.

POLECAMY RÓWNIEŻ: Wcześniak w domu – jak się o niego zatroszczyć? Sprawdź, co radzi położna

materiał prasowy

Materiały prasowe to teksty przesyłane podmioty zewnętrzne do publikacji w różnych mediach, informują o wydarzeniach, osiągnięciach, bywają zaproszeniami na spotkania.

Szokujące nagranie ze chrztu. Ksiądz spoliczkował niemowlę

Niemowlę na rękach mamy
Fot.: Brytny.com /Unsplash

W ostatnich dniach sieć obiegł skandaliczny film nagrany amatorską kamerą, który dokumentuje uroczystość chrztu małego chłopca. Widać na nim, jak zniecierpliwiony płaczem dziecka ksiądz stosuje wobec niego przemoc.

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Na niespełna minutowym filmie widzimy fragment mszy, podczas której ksiądz udziela płaczącemu niemowlęciu sakramentu chrztu.

– Poleję wodą czoło, a następnie obejmę tego małego człowieka, ponieważ właśnie staje się nowym chrześcijaninem – mówi ksiądz, wykonując kolejne kroki kościelnej ceremonii.

Ponieważ jednak dziecko, przerażone nieznanym otoczeniem, nie przestaje płakać, duchowny postanawia je w agresywny sposób „napomnieć”: podduszając, a potem wymierzając mu siarczysty policzek.

ZOBACZ TEŻ: Masz tatuaże? Ten film przestrzega: otwierasz się na zło i niepłodność

Ksiądz spoliczkował dziecko. Rodzice skonsternowani

Poruszona sytuacją matka natychmiast nakazuje 87-letniemu księdzu, by przestać bić zapłakanego chłopczyka. Kilka sekund później stojący z tyłu mężczyzna, najprawdopodobniej tata chłopca, po chwilowej konsternacji i niedowierzaniu, zdecydowanym ruchem próbuje wyrwać dziecko z rąk duchownego. Nie obywa się jednak bez szarpaniny, bo ksiądz początkowo nie chce dziecka oddać. Chwilę później film się kończy. Nie wiemy, jaki był dalszy ciąg tej historii.

Szokujące nagranie, które pochodzi z Francji, rozprzestrzenia się w internecie z prędkością światła. Obejrzało je już kilka milionów użytkowników, którzy nie kryją swojego oburzenia. Pod filmem pojawiają się setki negatywnych komentarzy. Zdaniem internautów, to kolejny przykład daleko idących nadużyć przedstawicieli Kościoła katolickiego.

– Pokazał, jaki jest naprawdę. Ciekawe, do czego byłby zdolny, gdyby miał ku temu okazję – zastanawia się jeden z użytkowników. – Ten ksiądz ma diabła za skórą – dodaje inny.

Niektórzy internauci starają się jednak wykazać empatią w stosunku do księdza.

– Ksiądz jest starym człowiekiem, prawdopodobnie wiek wpłynął na jego stan psychiczny. Uderzenie nie było silne, a dziecku szybko pomogli rodzice. Wybaczcie staremu biednemu człowiekowi z alzheimerem. Czy żadne z was nie ma dziadków, nie wiecie, jak to działa? – pyta retorycznie jeden z użytkowników serwisu YouTube.

Takie komentarze są jednak w zdecydowanej mniejszości. Większość komentatorów jest oburzona sceną ukazaną na filmie i żąda, by ksiądz poniósł za swoje zachowanie odpowiedzialność karną.

Gdy oglądałam to wideo, płakałam, miałam w sobie mnóstwo gniewu i smutku. Gdybym to była matką tego dziecka, nie zawahałbym się, by oddać temu przeklętemu księdzu – pisze internautka o pseudonimie K-uzuki.

Przed kilkoma tygodniami głośno było o podobnym incydencie, który miał miejsce w Polsce. W trakcie mszy w pułtuskim kościele proboszcz spoliczkował 10-letniego chłopca, gdy ten podczas komunii świętej wyjął z ust opłatek, by mu się przyjrzeć. Wcześniej nie brakowało doniesień o podobnych sytuacjach z innych miejscowości.

POLECAMY TEŻ: Ksiądz przestrzega przed kandydatem wspierającym antykoncepcję awaryjną oraz in vitro. Będzie „gorzej niż z Sodomą”.

Weronika Tylicka

dziennikarka, związana od początku z magazynem Chcemy Być Rodzicami