Przejdź do treści

Polki nie chcą łykać pigułek?

Prezerwatywa wciąż rządzi w sypialni przeciętnego Kowalskiego. Badania przeprowadzone przez TNS Polska na rzecz kampanii informacyjnej „Nie łykam, czyli wszystko, co powinnaś wiedzieć o antykoncepcji” pokazują, że prezerwatywa to jedna z najbardziej znanych i najczęściej wybieranych metod zapobiegania ciąży. Jednak, choć jest stosunkowo skuteczna, to nie każdy uważa ją za najlepszą metodę antykoncepcji.

Prezerwatywa – królowa antykoncepcji?

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Wydaje się, że przyzwyczajenie i popularność to dwa główne kryteria, którymi posługujemy się, wybierając metodę antykoncepcji. Badanie TNS Polska, które zrealizowano w  kwietniu 2016 techniką wywiadów internetowych na próbie około 400 kobiet w wieku 20-40 lat, z różnych miast Polski, dobrze oceniających dochody swojego gospodarstwa  domowego i nie odrzucających stosowania antykoncepcji hormonalnej, pokazało, że 66 proc. ankietowanych stosuje jakiś rodzaj antykoncepcji. Do najczęściej wybieranych metod należą prezerwatywy, pigułki lub tzw. kalendarzyk.
Choć prezerwatywa jest dogodną metodą, która chroni przed zakażeniem poważnymi chorobami przenoszonymi drogą płciową, np. wirusem HIV, wirusem HPV czy wirusem WZW typu B, to jednak najczęściej stosowane obecnie prezerwatywy mają słabe strony dostrzegane przez respondentki. W badaniach TNS kobiety wskazywały, że ich stosowanie wymaga współdziałania partnera, pomyłka w stosowaniu oznacza duże ryzyko zajścia w ciążę, prezerwatywa to też w ich opinii mało dyskretna metoda.
 
Dlaczego nie warto rezygnować z antykoncepcji?
Antykoncepcja to jeden z czynników warunkujących zadowolenie z życia seksualnego. Z badań przeprowadzonych przez TNS wynika, że dla 1 na 5 badanych Polek możliwość zajścia w ciążę ma duży negatywny wpływ na satysfakcję z seksu. Nie warto z niej całkowicie zrezygnować, dobrze natomiast wybrać metodę najlepiej dopasowaną do naszych potrzeb i stylu życia. Jaka powinna być idealna antykoncepcja? Zgodnie z Rekomendacjami Polskiego Towarzystwa Ginekologicznego dotyczącymi wskazań i bezpieczeństwa stosowania antykoncepcji hormonalnej oraz wewnątrzmacicznej z 2014r., idealna antykoncepcja powinna być bezpieczna, skuteczna, odwracalna, prosta w użyciu, być szeroko dostępna i być efektywna kosztowo. Dlatego polscy eksperci rekomendują m.in. wybór antykoncepcji hormonalnej, która w większości spełnia te kryteria.
 
Polki nie chcą łykać pigułek?
Jak pokazują badania TNS, Polki często stawiają na tabletki antykoncepcyjne – znajdują się wśród 3 najczęściej wybieranych przez respondentki metod antykoncepcji. Nie są one jednak pozbawione wad. Największe słabości hormonalnej antykoncepcji doustnej, na które wskazują respondentki, to konieczność ich regularnego, codziennego stosowania, dostępność jedynie na receptę i brak ochrony przed chorobami przenoszonymi drogą płciową. Dodatkowy „kamyczek do ogródka” dla tabletek antykoncepcyjnych dorzucają eksperci, którzy wskazują na duży rozdźwięk pomiędzy teoretyczną a rzeczywistą skutecznością antykoncepcji doustnej w zapobieganiu ciąży. Przykładowo, przy bezbłędnym stosowaniu hormonalnej antykoncepcji doustnej skuteczność tej metody jest wysoka. Wskaźnik Pearla, czyli wskaźnik umożliwiający określenie liczby ciąż w grupie 100 kobiet stosujących daną metodę antykoncepcyjną w ciągu 1 roku, dla hormonalnej antykoncepcji doustnej wynosi 0,3. Jednak przy uwzględnieniu błędów użytkowniczki (np. pomijanie dawki), może on osiągnąć wskaźnik Pearla równy nawet 6,0. Stanowi to odzwierciedlenie uzależnienia rzeczywistej skuteczności antykoncepcji doustnej od tego, czy pacjentka przyjmuje tabletki ściśle według zaleceń. 
 
Raz na tydzień − i z głowy
Dobrą alternatywą dla osób, które prowadzą dynamiczny tryb życia i niechętnie podporządkowują się reżimowi codziennego przyjmowania antykoncepcji o stałej porze, mogą być innowacyjne plastry antykoncepcyjne. To jedna z najskuteczniejszych metod antykoncepcyjnych. Plaster cechuje się wysoką rzeczywistą skutecznością w porównaniu z popularnymi tabletkami antykoncepcyjnymi, których teoretyczna skuteczność jest wysoka, jednak w praktyce ulega obniżeniu z uwagi na dużą liczbę błędów w stosowaniu, popełnianą szczególnie przez początkujące pacjentki. Plastry antykoncepcyjne charakteryzują się najmniejszą spośród dwuskładnikowej antykoncepcji hormonalnej dostępnej na rynku dawką hormonów, która uwalnia się w innowacyjnym systemie transdermalnym. W związku z tym, odznaczają się lepszym profilem tolerancji podczas stosowania (oznacza to m.in.: mniejsze ryzyko odczuwania bólu piersi i głowy przez pacjentki). Innowacyjna antykoncepcja transdermalna jest korzystna dla układu pokarmowego. Przezskórna forma stosowania nie obciąża wątroby, a problemy trawienne nie wpływają na obniżenie efektu antykoncepcyjnego. To też metoda wygodna i dyskretna. Innowacyjny plaster antykoncepcyjny jest niewielki, transparentny i niewidoczny na skórze. Zapewnia dużą dowolność − można go przykleić na podbrzuszu, ramieniu czy pośladku. Jest wygodny w stosowaniu, a o przyklejeniu plastra wystarczy pamiętać raz w tygodniu. Jak pokazują badania TNS Polska, plastry antykoncepcyjne to metoda coraz bardziej znana Polkom: 9 na 10 respondentek zna plaster jako metodę antykoncepcyjną, która kojarzy im się głównie z przyklejaniem na skórę/ciało, wygodą, ale i bezpieczeństwem. Dla większości badanych plaster jest atrakcyjną metodą antykoncepcji, a  najważniejsze powody, dla których mogłyby zacząć ją stosować, to wygoda, wysoka skuteczność i mniejsza liczba efektów ubocznych w porównaniu z innymi metodami antykoncepcyjnymi.
 
 
O kampanii:

Nie łykam. Wszystko, co powinnaś wiedzieć o antykoncepcji to kampania, której celem jest budowanie świadomości kobiet na temat antykoncepcji, w szczególności antykoncepcji transdermalnej, przekonanie kobiet, że antykoncepcja jest naturalnym elementem życia seksualnego, świadczącym o odpowiedzialności i dojrzałości w wymiarze seksualnym oraz zachęcenie pacjentek do regularnych wizyt u ginekologa. Program merytorycznie wspierają eksperci z zakresu psychologii, ginekologii i seksuologii. Działania realizowane w ramach programu Nie łykam. Wszystko, co powinnaś wiedzieć o antykoncepcji obejmują kampanię edukacyjno-informacyjną, badania opinii, kampanię content marketingową, współpracę z blogosferą oraz regularną współpracę z mediami. Więcej informacji o kampanii oraz o metodach antykoncepcji można znaleźć na stronie: www.nielykam.pl

O badaniach:
W ramach kampanii przeprowadzono badania opinii dotyczące seksualności, poruszające temat antykoncepcji, kwestie kobiecości i partnerstwa – 400 Polek stosujących antykoncepcję opowiedziało o tym, co wiedzą na temat antykoncepcji, jakie są ich pragnienia i oczekiwania związane z seksem, partnerem, antykoncepcją oraz z jakimi problemami borykają się na co dzień. Badanie prowadzono w kwietniu 2016r. techniką wywiadów online. Wyniki badania, przeprowadzonego przez TNS Polska, pokazały, co Polki wiedzą o antykoncepcji, w tym o innowacyjnej antykoncepcji transdermalnej, jakie są ich potrzeby w zakresie antykoncepcji, jak postrzegają siebie i swoją kobiecość oraz co akceptują, a co odrzucają w związkach z partnerem i bliskimi osobami.
Informacja prasowa

Chcemy Być Rodzicami

Jedyny magazyn poradnikowy dla starających się o dziecko. Starania naturalne, inseminacja, in vitro, adopcja.

Seks a stres w staraniach o dziecko. Co może wam pomóc?

Fot. Fotolia – Seks a zajście w ciążę

Stres może obniżyć szanse na ciążę nawet o 46%. W intymnych chwilach dopasowanych do owulacji zapomina się, że seks to przyjemność. Kiedy staje się powinnością, ma już w sobie coś z mechaniczności. A czasem wystarczy skupić się na doznaniach – ułatwiają to specjalne produkty.

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Jeśli ty i twój ukochany próbujecie „zrobić dziecko”, nie potrzebujesz informacji, że wszystko, co się z tym wiąże, jest po prostu inne. Mimo że chcesz, aby wasze zbliżenia były pełne momentów, w których musisz się trzymać, dostajesz: wyliczone, zaplanowane i precyzyjne współżycie. A sama liczba razy, kiedy powinniście „to” robić, sprawia, że czujesz się fatalnie. Puszczają ci nerwy.

Naukowcy też nie mają wątpliwości: stres utrudnia poczęcie. Namawiają, zwłaszcza kobiety, by nieco odpuściły przed godziną „zero”. Łatwiej jednak powiedzieć niż zrobić. Podporządkowanie wszystkiego ciąży – bo akurat może właśnie dziś się uda – odbiera radość. Spontaniczni dotąd partnerzy nie myślą ani o sobie, ani o drugiej osobie. Szybko, byle wykonać zadanie i wreszcie dotrzeć do upragnionej mety.

Lubrykanty a ciąża

A co, gdyby o tym zapomnieć? Cel wyda się bliższy z lubrykantami dostosowanymi do „owulacyjnego” seksu. Partnerzy mogą zwolnić tempo, nie odbierając sobie szansy na zwycięstwo. Pytanie teraz, jaki lubrykant wybrać. Na rynku znajdziemy takie, które pomagają w utrzymaniu żywotności i ruchliwości plemników. 

Dzięki temu szybciej dopłyną do celu. Przy wyborze zwracajcie uwagę na etykiety – zielone światło zapali się wam, gdy przeczytacie: zrównoważone pH. Właśnie takie pozwala zajść w ciążę. Niektóre lubrykanty są pod tym względem gwoździem do trumny: są plemnikobójcze – unikajcie ich. Nie zależy wam przecież na spowolnieniu „zawodników”. Jakość nasienia też wtedy spada.

Najlepiej jednak będzie, jeśli produkt ma pH zbliżone do kobiecego, bo naśladuje śluz. Takim jest np. Conceive Plus – łagodzi suchość pochwy, tak częstą przy seksie „na owulację”, zwiększa przyjemność w trakcie stosunku, a co najważniejsze, wspomaga zapłodnienie. Używając tego typu lubrykantu, piecze się dwie pieczenie przy jednym ogniu. Można go stosować zarówno przed współżyciem, jak i w jego trakcie. Jest przyjemnie, a przecież o to też powinno chodzić, prawda?

Lubrykanty są w różnych rozmiarach i wyglądem przypominają te, które kupowaliście tylko dla zabawy i fajerwerków. Teraz nie dość, że to odzyskacie, to jeszcze prawdopodobnie zyskacie więcej. Bawcie się dobrze!

Polecamy: www.fertilman.pl

Karolina Błaszkiewicz

dziennikarka. Związana z magazynem Chcemy Być Rodzicami i z natemat.pl