Przejdź do treści

Polacy są za in vitro

CBOS opublikował wyniki badania opinii społecznej odnośnie zapłodnienia pozaustrojowego. Według sondażu 76 proc. Polaków popiera in vitro dla małżeństw, 62 proc. opowiada się za korzystaniem z tej metody również przez pary żyjące w związkach nieformalnych, a 44 proc. jest w stanie zaakceptować korzystanie z niej przez samotne kobiety.

Społeczne poparcie dla in vitro jest stosunkowo niezmienne od dwudziestu lat. Wtedy CBOS po raz pierwszy przeprowadziło badania na ten temat, w których za dostępnością tej metody zapłodnienia opowiedziało się niemal trzy czwarte badanych. Jak widać poziom ten się utrzymuje, inaczej było tylko w latach 2003 – 2008, kiedy za in vitro opowiadało się ok. 60 proc. Polaków.

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Zdaniem specjalistów, zestawienie badań z lat 2009 – 2015 ukazuje trend zahamowania liberalizacji poglądów na temat zapłodnienia pozaustrojowego. Od 2012 roku odsetek osób opowiadających się za korzystaniem z  tej metody przez małżeństwa i dopuszczających tworzenie dodatkowych zarodków zmniejszył się o 5 proc.

Ustawa o in vitro dzieli wielu, ale jak się okazuje przede wszystkim polityków. – Zmiana mentalności w Polsce już się wydarzyła. Parlamentarzyści są ostatnimi, których mentalność się dopiero zmienia. Jedyny ciałem, które sprzeciwia się in vitro jest episkopat i kościół katolicki, a raczej jego hierarchowie i konserwatywni posłowie. Zmiana mentalności w społeczeństwie polskim już zaszła. – tłumaczy Agnieszka Ziółkowska, pierwsza Polka urodzona dzięki metodzie in vitro.

Według badań 76 proc. Polaków akceptuje możliwość stosowania in vitro, natomiast przeciwnego zdania jest 17. proc. Jedyną grupą, gdzie dominuje sprzeciw są osoby religijne, praktykujące kilka razy w tygodniu. Z kolei osoby, które przeciętnie raz w tygodniu biorą udział w praktykach religijnych w 71 proc. popierają in vitro dla małżeństw.

– Dla osoby, która śledzi Frondę i Gazetę Polską zmiana mentalności nigdy nie nadejdzie, bo to co ją otacza tylko i wyłącznie betonuje poczucie, że żyjemy w kraju, w którym nie ma miejsca na nowoczesną medycynę. – powiedziała Anna Krawczak, przewodnicząca Stowarzyszenia Nasz Bocian.

Mniej powszechna, choć od 2009 roku wciąż rośnie, jest akceptacja dla korzystania z zapłodnienia pozaustrojowego przez pary heteroseksualne żyjące w związkach nieformalnych. W tym przypadku poparcie wynosi 62 proc, zaś sprzeciw podnosi 29 proc. badanych.

Niemal wyrównane są głosy przeciwników i zwolenników korzystania z tej metody przez samotne matki. Za jest 44 proc. ankietowanych, zaś przeciw 43 proc.

Poglądy odnośnie in vitro są ściśle związane z preferencjami politycznymi. Lewicowi wyborcy w 90 proc. popierają in vitro dla małżeństw, 78 proc. popiera je również dla osób żyjących w nieformalnych związkach, a 58 proc. także dla samotnych kobiet.

Inne zdanie mają wyborcy Prawa i Sprawiedliwości, chociaż wcale nie są zupełnie przeciwni metodzie, popiera ją 58 proc. badanych. Niemal w większości za jest elektorat Platformy Obywatelskiej i Komitetu Wyborczego Pawła Kukiza.

Jedna z najbardziej kontrowersyjnych kwestii – tworzenie nadliczbowych zarodków – dzieli również Polaków. 53 proc. uważa, że zwiększenie szans na doprowadzenie do ciąży jest priorytetowe i uzasadnia tworzenie dodatkowych zarodków bez względu na to czy będą mogły one się w przyszłości rozwijać czy nie.  Trend ten jednak maleje, w ciągu ostatnich lat liczba zwolenników spadła o 5 proc. W kontrze do tego poglądu jest 33 proc. badanych, którzy sprzeciwiają się tworzeniu nadliczbowych komórek.

Pełnego finansowania zabiegów in vitro chce 42 proc. badanych, zaś częściowej refundacji 33 proc. Natomiast 16 proc, a więc co szósty ankietowany uważa, że pełne koszty leczenia niepłodności powinien ponieść sam pacjent. W ostatnich trzech latach odsetek ten wzrósł o 6 proc.

Badanie zostało przeprowadzone w dniach 11-17 czerwca br. na liczącej 1011osób reprezentatywnej próbie losowej dorosłych mieszkańców Polski.
Magda Dubrawska

Chcemy Być Rodzicami

Jedyny magazyn poradnikowy dla starających się o dziecko. Starania naturalne, inseminacja, in vitro, adopcja.

Ile komórek jajowych można zaadoptować od dawczyni?

Ile komórek można zaadoptować za jednym razem od dawczyni? I jaka jest granica wiekowa kobiety, która może skorzystać z dawstwa komórki jajowej? Wyjaśnia ekspert z kliniki InviMed.

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Ile komórek jajowych można zaadoptować za jednym razem od jednej dawczyni?

W klinikach leczenia niepłodności InviMed pacjentki korzystające z Programu adopcji prenatalnej otrzymują 12 komórek jajowych od anonimowej dawczyni.

– Dodatkowo InviMed jako pierwsza klinika w Polsce oferuje pacjentkom gwarancję otrzymania z komórek dawczyni 3 wysokiej jakości zarodków – informuje dr Robert Gizler z kliniki InviMed. – Jeśli nie uda się ich uzyskać z pierwszego zestawu 12 oocytów, pacjentka otrzyma kolejny zestaw 8 oocytów od dawczyni bez ponoszenia dodatkowych kosztów związanych z pobraniem, witryfikacją i ogrzewaniem komórek jajowych  oraz procedurami embriologicznymi, do momentu uzyskania w Programie gwarantowanej liczby i jakości zarodków.

Dodatkowo jak mówi ekspert InviMed w przypadku, kiedy z zestawu 12 komórek jajowych ogrzeje się mniej niż połowa, w celu zwiększenia szans na otrzymanie gwarantowanej liczby i jakości zarodków klinika zapewnia kolejny zestaw 12 komórek jajowych , bez dodatkowych kosztów procedur opisanych powyżej.
– Wprowadzenie powyższej gwarancji jest odzwierciedleniem wysokiej skuteczności programu adopcji komórek jajowych oraz wyrazem dbałości przede wszystkim o dobro pacjentek – mówi dr Gizler z InviMed.

Jaka jest granica wiekowa kobiety, która może skorzystać z komórki jajowej? 

Do programu mogą przystąpić kobiety do 49. roku życia – odpowiada ekspert.

Konsultacja: dr Robert Gizler z kliniki Leczenia Niepłodności InviMed

POLECAMY:Co to jest adopcja prenatalna?

Aneta Grinberg-Iwańska

Absolwentka dziennikarstwa i politologii. Pasjonatka technik video. Redaktor prowadząca serwis.

Kliniki in vitro w Czechach. Czy warto rozważyć tę opcję?

kliniki in vitro w Czechach
fot. Pixabay

„Coraz częściej zastanawiam się nad wyborem kliniki in vitro w Czechach” – pisze wiele użytkowniczek forów poświęconych niepłodności. Za słowami idą czyny i coraz więcej Polek decyduje się na wyjazd do tego kraju, aby skorzystać z pomocy lekarzy.

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Czechy to kraj niezwykle liberalny jeżeli chodzi o podejście do in vitro. Aż 60 proc. Czeszek po 35. roku życia zachodzi w ciążę po zabiegu zapłodnienia pozaustrojowego. Dzięki metodzie rocznie rodzi się tam ok. sześć tys. dzieci.

Dużym plusem są również niewielkie, w porównaniu do innych krajów, koszty całej procedury. Te wszystkie czynniki sprawiają, że Czechy stają się europejskim liderem w dziedzinie in vitro.

Zobacz także: In vitro w Czechach. Coraz więcej Polek wyjeżdża za granicę, by zajść w ciążę

Kliniki in vitro w Czechach – koszty

Istnieje kilka czynników, które wpływają na ogólny koszt leczenia w Czechach w tym: niższe koszty leków, niższe koszty dawstwa i koszty leczenia. Wszystko to jest wynikiem uspołecznienia medycyny i wpływa na niższe koszty leczenia i utrzymania w Czechach – zachwala zabiegi jedna z lokalnych klinik.

W niektórych placówkach pełen cykl to koszt rzędu 5-6 tys. zł. Uśredniając cenniki różnych klinik zajmujących się leczeniem niepłodności, możemy przyjąć, że koszt in vitro w Polsce to ok. 10 tys. – 12 tys. zł.

U naszych sąsiadów nie ma też żadnych ograniczeń ilościowych – zapładniane są wszystkie uzyskane komórki jajowe, co daje szansę a większą liczbę embrionów. To klient decyduje, co się z nimi dalej dzieje.

Zobacz także: Ile kosztuje in vitro w Polsce? Cennik vs rzeczywistość

Kliniki in vitro w Czechach – opinie internautek

Stosunkowo niskie koszty w czeskich klinikach to jeden z głównych powodów, dla których Polki decydują się na wyjazd.

„… co do kosztów, to płaciłam 2000 euro. W cenie tej jest wszystko, czyli, leki do stymulacji, zabieg i oczywiście wizyty, a także późniejsze leki jakie należy brać po transferze – pisała w roku 2009 jedna z użytkowniczek forum. Od tego czasu ceny poszły w górę, jednak nadal są atrakcyjną alternatywą dla zdecydowanych na in vitro.

Ja byłam na zabiegu w Pradze, który zakończył się sukcesem. Wcześniej miałam 4 ICSI w Niemczech. Sanatorium Pronatal bardzo polecam. Doktor bardzo dokładnie podszedł do naszego problemu. Opieka i przebieg zabiegu dobrze zorganizowana. Pronatal jest znaną kliniką tutaj w Niemczech i w Belgii, która współpracuje z tutejszymi centrami leczenia niepłodności. Klinika jest dosyć droga, ja płaciłam za sam zabieg ICSI w maju ’01 2500 DM. Leki w Czechach są tańsze. Pierwsza wizyta jest gratis. Rozmawiać można w języku niemieckim, angielskim i oczywiście po polsku tez się można bez problemu porozumieć. Klinika na życzenie rezerwuje pokoje noclegowe oraz odbiera pacjentów z lotniska lub dworca – pisała inna forumowiczka.

Sprawa komunikacji nie jest problemem w czeskich klinikach. Można się tam porozumieć w kilku językach, w tym bez problemu w języku polskim. Poza tym wielu lekarzy pracujących w placówkach to Polacy.

In vitro w Polsce

W 2016 roku zlikwidowano dofinansowanie na zabiegi in vitro w Polsce. Od tego czasu inicjatywę w tej sprawie przejęła część samorządów, jednak w większości miast i wsi Polski niepłodne pary muszą z własnej kieszeni pokryć zabiegi.

Obecny minister zdrowia Łukasz Szumowski podpisał tzw. „deklarację wiary”, która sprzeciwia się m.in. in vitro.

Tu kupisz najnowszy magazyn Chcemy Być Rodzicami

Źródło: www.reprogenesis.pl, forum.gazeta.pl, www.rodzice.pl

Anna Wencławska

Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego. Dziennikarka, pasjonatka kultur i języków orientalnych.

Na czym polega proces wyboru plemnika do in vitro? Wyjaśnia ekspertka

Naukowcy analizują wyniki badań
Fot. Fotolia

Zapłodnienie techniką ICSI polega na umieszczeniu pojedynczego plemnika bezpośrednio w komórce jajowej. Ale czy wiesz, w jaki sposób dokonuje się wyboru właściwego plemnika i jak wygląda przygotowanie nasienia do procedury in vitro? Te zawiłości wyjaśnia nam dr Marta Sikora-Polaczek, starszy embriolog kliniczny w Centrum Medycznym Macierzyństwo, członkini ESHRE.

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Pierwszym etapem w procesie wyboru plemnika do in vitro jest preparatyka nasienia. Stosuje się w niej pożywki tworzące gradient stężeń.

– Na przygotowany w probówce gradient nakłada się warstwę nasienia, a następnie odwirowuje w wirówce laboratoryjnej. Dzięki wirowaniu w gradiencie stężeń żywotne plemniki są oddzielane od plazmy nasienia, bakterii, martwych i uszkodzonych plemników. Można powiedzieć, że są w ten sposób oczyszczane – wyjaśnia dr Marta Sikora-Polaczek, starszy embriolog kliniczny w Centrum Medycznym Macierzyństwo.

Po dodatkowym płukaniu plemniki zawieszane są w specjalnej pożywce.

– Aby były w pełni gotowe do zapłodnienia, muszą ukończyć proces kapacytacji – dodaje embriolog.

Chodzi o szereg zmian w plemniku, które zachodzą w macicy i jajowodach, umożliwiając interakcję plemnika z komórką jajową. Tak wypreparowane plemniki są już gotowe do zapłodnienia pozaustrojowego.

–  W klasycznej metodzie zapłodnienia in vitro odpowiednią liczbę plemników dodaje się do pożywki, w której znajdują się komórki jajowe. W metodzie ICSI pojedynczy plemnik, wybrany przez embriologa, umieszczany jest bezpośrednio w komórce jajowej za pomocą cienkiej pipety (tzw. pipety mikroiniekcyjnej) – opisuje dr Sikora-Polaczek.

Wybór plemnika do in vitro – nie tylko intuicja!

Jednak zanim plemnik zostanie podany do komórki jajowej, embriolog musi ocenić jego ruchliwość i budowę morfologiczną. Do mikroiniekcji wybierane są w pierwszej kolejności te plemniki, które poruszają się szybko i cechują się wysoką jakością.

–  Gdy parametry nasienia nie są bardzo obniżone, takich plemników jest zwykle bardzo wiele – wówczas ich wybór jest częściowo losowy, intuicyjny – mówi nam embriolog dr Marta Sikora-Polaczek.Jeśli jednak badanie nasienia wykaże znaczną oligo-, astheno- i/lub teratozoospermię (czyli obniżoną koncentrację, ruchliwość i/lub morfologię plemników), znalezienie prawidłowego plemnika może zająć sporo czasu. Wtedy intuicja odgrywa dużo mniejszą rolę – wyjaśnia.

Ekspertka zaznacza jednak, że nie zmniejsza to szans na powodzenie procedury.

– Właśnie w takich sytuacjach metoda ICSI ma szczególne uzasadnienie – wyjaśnia dr Sikora-Polaczek.

Konsultacja medyczna: dr Marta Sikora-Polaczek, starszy embriolog kliniczny w Centrum Medycznym Macierzyństwo, członkini ESHRE

Przeczytaj również: Sztuczna inteligencja oceni szanse na ciążę z in vitro. Opracowano spersonalizowany test

Chcemy Być Rodzicami

Jedyny magazyn poradnikowy dla starających się o dziecko. Starania naturalne, inseminacja, in vitro, adopcja.

Jest szansa na dofinansowanie in vitro w Grudziądzu. Projekt trafi pod obrady

Wynik badania USG w rękach lekarza /Ilustracja do tekstu: Dofinansowanie in vitro w Grudziądzu

Projekt „In vitro dla Grudziądza”, który zakłada dofinansowanie procedury zapłodnienia pozaustrojowego dla niepłodnych par z tego miasta, po wielu miesiącach trafi wreszcie pod obrady. O tym, czy zostanie przyjęty, zadecydują teraz głosy radnych.

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Przypomnijmy, że projekt dofinansowania in vitro w Grudziądzu został zgłoszony pod koniec 2016 r. – jako projekt obywatelski. O jego skierowanie pod obrady walczyły wówczas lokalne struktury KOD-u, SLD, Nowoczesna i Forum Kobiet. Procedowanie projektu okazało się wówczas niemożliwe – został on odrzucony z powodu braków formalnych.

Co dalej z dofinansowaniem in vitro w Grudziądzu? Wszystko w rękach radnych

Pół roku temu, po uzupełnieniu niezbędnych formalności, działacze podjęli kolejną próbę – tym razem udaną.

– Usunęliśmy wszystkie błędy formalne i teraz liczymy na poparcie radnych – podkreślił Michał Dzięcielewski z Nowoczesnej.

Nowa wersja projektu uchwały o dofinansowaniu in vitro w Grudziądzu trafi pod obrady jeszcze w tym miesiącu. Zgodnie z planem, odbędzie się to 28 lutego. Jak podkreślają działacze SLD, dalsze losy projektu są teraz w rękach Platformy Obywatelskiej.

– Jesteśmy pełni nadziei, że będą „za” – mówi Łukasz Kowarowski z SLD, współtwórca projektu.

Jeśli radni zdecydują się przyjąć projekt, na wsparcie finansowe w leczeniu niepłodności metodą in vitro będzie mogło liczyć 60 par z Grudziądza. Projekt przewidziany jest na dwa lata. Jego realizacja wymaga zabezpieczenia 400 tys. zł z budżetu miasta (po 200 tys. zł w każdym roku).

Źródło: Gazeta Wyborcza

Przeczytaj też: Minister zdrowia przyjrzy się in vitro? Tak, ale nie chodzi o dofinansowanie

Natalia Łyczko

Absolwentka filologii polskiej na Uniwersytecie Warszawskim. Redaktorka i korektorka – z zawodu i pasji. Miłośniczka kawy, kotów i podróży.