Przejdź do treści

Podział środków na leczenie niepłodności

75.jpg

Ministerstwa Zdrowia informuje, jak podzieliło środki na leczenie niepłodności w ramach programu zdrowotnego „Program – Leczenie niepłodności metodą zapłodnienia pozaustrojowego na lata 2013-2016”.

Od 1 lipca 2013 do 31 grudnia 2013 roku ministerstwo rozdysponowało kwotę 32 mln 666 tys. zł – to 100 proc. środków zabezpieczonych na realizację programu w tym roku. Z ogłoszenia na stronie można się dowiedzieć, jakie kwoty dostały poszczególne ośrodki.

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Szczegóły znajdziecie na stronie: www.mz.gov.pl

Księżna Kate spodziewa się bliźniąt?

Księżna Kate spodziewa się bliźniąt
fot. - Instagram @kensingtonpalace

Kate oraz książę William oczekują właśnie trzeciego dziecka, o czym bezustannie przypominają brytyjskie media. Najnowsze doniesienia plotkarskich magazynów mówią jednak, że rodzina królewska przygotowuje się na powitanie nie jednego, lecz dwójki dzieci!

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

We wrześniu Pałac Kensington oficjalnie potwierdził pogłoski na temat ciąży Kate. Teraz pojawiły się doniesienia mówiące o tym, że para spodziewa się dwóch dziewczynek.

Kolejne royal baby

Kate i William byli niezwykle zaskoczeni, kiedy się o tym dowiedzieli – powiedziała magazynowi Life& Style osoba z otoczenia rodziny.

Podobno zachwycona księżna od razu podzieliła się radosną nowiną z mamą Carole i siostrą Pippą, która oczekuje swojego pierwszego dziecka. Póki co Pałac Kensington nie potwierdził doniesień o bliźniaczej ciąży Kate.

Zobacz także: Księżna Kate spodziewa się trzeciego dziecka

Jak podają źródła, imiona dla dzieci nie zostały jeszcze wybrane. Podobno dla dziewczynek przygotowano już dwa osobne pokoje.

Kate i William są już rodzicami 4-letniego George’a i 2-letniej Charlotte.Trzecie, a być może i czwarte dziecko pary przyjdzie na świat w kwietniu 2018 roku.

Tu kupisz najnowszy magazyn Chcemy Być Rodzicami

Weronika Tylicka

dziennikarka, związana od początku z magazynem Chcemy Być Rodzicami

Które kobiety mają największą szansę na urodzenie dziecka w 2018 roku?

Które kobiety mają największą szansę urodzić w 2018 roku?
fot. Pixabay

Końcówka roku to czas magiczny – w październiku wiele osób bierze udział w halloweenowych imprezach połączonych z różnego rodzaju wróżbami. Później „nasze” rodzime Andrzejki, podczas których obowiązkowo trzeba sobie powróżyć. Czy można przepowiedzieć ciążę? Tego zadania podjął się jeden z portali.

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

W przepowiadanie przyszłości postanowił zabawić się brytyjski portal OK!. Na serwisie opublikowano listę imion, których właścicielki mają największą szansę na zajście w ciążę w 2018 roku.

Kto urodzi w 2018 roku?

Według „przepowiedni” OK!, w przyszłym roku w Wielkiej Brytanii najwięcej świeżo upieczonych mam będzie wśród właścicielek imion Emma, Amy i Claire. W jaki sposób autor artykułu doszedł do takich wniosków?

Zobacz także: 12 przebrań na Halloween, które pokonują system – HIT czy KIT?

Na początku „wróżbita” przeanalizował, w jakim wieku Brytyjki najczęściej zachodzą w ciążę. Uzyskany wynik odjął od bieżącego roku, otrzymując tym samym rok urodzenia przyszłych matek. Następnie sprawdził, jakie imiona były wtedy najpopularniejsze.

W toku „śledztwa” autora okazało się, że Brytyjki najczęściej zachodzą w ciążę w wieku 28 lat. W roku ich urodzenia do najpopularniejszych imion nadawanych dziewczynkom należały: Emma, Amy i Claire.

Wróżba dla Polek

Jak brzmiałaby taka wróżba dla Polek? Według statystyk, w Polsce matkami najczęściej zostają 29-latki. W momencie ich urodzenia do najczęściej nadawanych imion zaliczały się: Agnieszka, Anna, Katarzyna i Magdalena.

Tu kupisz najnowszy magazyn Chcemy Być Rodzicami

Źródło: WP Kobieta

Weronika Tylicka

dziennikarka, związana od początku z magazynem Chcemy Być Rodzicami

Kobiece mleko w warszawskiej kawiarni. Skandal czy nowoczesne podejście?

kawa z kobiecym mlekiem
Obrót handlowy kobiecym mlekiem jest w Polsce nielegalny / fot. Pixabay

Pełnotłuste, dietetyczne lub sojowe. Ci, którzy kawy nie wyobrażają sobie bez dodatku mleka, mają szeroki wachlarz możliwości. Jedna z warszawskich kawiarni ma jednak w swoim menu unikalną pozycję. Swoim klientom oferuje… kawę z kobiecym mlekiem!

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Na ten niebanalny pomysł wpadli właściciele kawiarni Żona Krawca, o czym poinformowali kilka dni temu na Facebooku. Kawy z ludzkim mlekiem będzie się można napić od środy. Jak zapewniają pomysłodawcy, wypicie takiego napoju wzmocni naszą odporność.

Żona Krawca

fot. Facebook – Żona Krawca – kawiarnia

Zobacz także: Mleko sojowe pomocne w PCOS

Kwestia prawna

Jest tylko jeden problem. Jak dowiedział się Newsweek, w rozumieniu obowiązujących przepisów Prawa Żywnościowego, mleko matki nie może być środkiem spożywczym przeznaczonym do powszechnego spożycia. Co więcej, obrót handlowy mlekiem kobiecym jest w Polsce nielegalny.

Kolejnym problemem jest zagrożenie epidemiologiczne. Nie wiadomo przecież skąd miałoby pochodzić mleko. Znaczący jest tu stan zdrowia, tryb życia, czy stosowanie używek przez kobietę, która przekazywałaby mleko kawiarni.

Pozostaje również sprawa etyki. O ile w Belgii czy w Niemczech kobiece mleko w kawiarniach nie wywołuje już szoku i oburzenia, w Polsce jest to sprawa kontrowersyjna. Pod postem Żony Krawca pojawiły się setki komentarzy. „Jak dla mnie mega przegięcie!”, „To do tej kawy jeszcze proponuję kotleta z łożyska… też podobno zdrowe… będzie zestaw zdrowotny” – można przeczytać opinie oburzonych internautów.

Zobacz także: Opowiadała o in vitro, pójdzie za to do więzienia. Dramat egipskiej prezenterki

Kobiece mleko w warszawskiej kawiarni zabiegiem marketingowym?

Jeżeli istnieje tyle przeszkód prawnych, dlaczego właściciele Żony Krawca zdecydowali się na taki krok? Prawdopodobnie chodzi tu o reklamę. Kontrowersyjna oferta miała zapewne przyciągnąć ciekawość, a w efekcie nowych klientów. W ciągu dwóch dni pod postem kawiarni pojawiło się 760 komentarzy, a informację przekazało dalej 756 użytkowników. Fakt ten nie umknął internautom.

Super zabieg marketingowy! Gratulacje za pomysł – pisze użytkownik Facebooka.

Zobacz także: Pokarm mamy to najlepszy posiłek dla noworodka

Laktobiznes źródłem dochodów

Okazuje się, że nie tylko warszawska kawiarnia wpadła na oryginalny sposób spożytkowania kobiecego mleka. Laktobiznes kwitnie głównie… wśród kulturystów, którzy doceniają właściwości kobiecego mleka.  Do tej grupy zalicza się również kulturysta Robert Burneika, znany pod pseudonimem Hardkorowy Koksu. Przyznaje jednak, że taka porcja mleka to zdecydowanie za mało na jego gabaryty.

Handel kobiecym mlekiem szczególnie popularny jest w Stanach Zjednoczonych. Tam siłacze mają do wyboru mleko mam będących na diecie wegańskiej, ekologicznej, beznabiałowej, czy bezglutenowej.

Mogą też kupić mleko świeże, albo wcześniej odciągnięte i zamrożone. Co ciekawe, na handlu mlekiem kobiety mogą wyciągnąć nawet do 20 tys. dolarów rocznie.

Tu kupisz najnowszy magazyn Chcemy Być Rodzicami

Źródło: Newsweek, Warszawa w Pigułce, Baby Online

Anna Wencławska

Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego. Dziennikarka, pasjonatka kultur i języków orientalnych.

Surogatka zaszła w podwójną ciążę – jak to możliwe?!

Kontrowersyjne plakaty o in vitro na UMCS
Pixabay

Ciężarna kobieta zaszła w kolejną ciążę, rodząc dwoje dzieci, które nie tylko nie zostały poczęte w tym samym czasie, ale i mają innych rodziców!

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Jessica Allen zdecydowała się być surogatką i urodzić dziecko chińskiej parze. Wszystko przebiegało pomyślnie aż do 6 tygodnia ciąży. Wtedy, w trakcie rutynowego USG, kobieta dowiedziała się od lekarza, że nosi w łonie nie jeden, a dwa płody. Kobieta była bardzo zaskoczona.
W tym czasie wszyscy byli przekonani, że dzieci będą identycznymi bliźniakami. Rodzice myśleli, że to skutek podziału embrionu i nikt nawet nie szukał innego wytłumaczenia.

Badania genetyczne wyjaśniły skomplikowana sytuację

Zgodnie z podpisanymi dokumentami, jako surogatka Allen nie mogła zobaczyć żadnego z chłopców po urodzeniu w szpitalu, ale dostała ich zdjęcie. Od razu zwróciła uwagę, że jedno dziecko miało jaśniejszą skórę od drugiego, co oznaczało, że nie są to bliźnięta jednojajowe. Kilka tygodni później, test DNA potwierdził, że materiał genetyczny jednego z chłopców zgadza się z próbką pobraną od chińskiej pary, ale już drugie dziecko posiadało geny Allen i jej partnera.

Surogatka, czy matka? Losy dziecka i rodzicielstwa rozstrzygnął sąd

Sprawa skończyła się w sądzie. Po walce z agencją reprezentująca interesy matek zastępczych, która zażądała wysokich opłat za zrzeczenia się dziecka na korzyść jego rodziców genetycznych, Allen i jej partner wreszcie odzyskali synka, który już wtedy miał trzy miesiące.

Mnoga ciąża to efekt superfetacji, czyli ciąży dodatkowej. Polega ona na tym, że kobieta po zajściu w ciążę nadal ma owulację, czyli może począć kolejne dziecko, które formuje się w tym samym czasie, co pierwszy płód. Co ciekawe, do tej pory zanotowano jedynie ok. 10 takich przypadków na całym świecie!

Źródło: o2.pl

POLECAMY:

Surogacja a status cywilny dziecka urodzonego za granicą

Weronika Tylicka

dziennikarka, związana od początku z magazynem Chcemy Być Rodzicami