Przejdź do treści

Pocztówka nadziei

Tydzień Świadomości Niepłodności zainicjowany przez Stowarzyszenie Nasz Bocian to wiele akcji uświadamiających jak dużym problemem jest niepłodność.

Minister zdrowia Konstanty Radziwiłł miał osiem razy szczęście pchać dziecinny wózek. Nasze wózki pozostaną puste.
Już po raz trzeci Stowarzyszenie Nasz Bocian organizuje akcję „Pocztówka Nadziei”. Tym razem personalizowane pocztówki opisujące historię starań o dziecko trafiają również do polityków: Prezydenta RP, Andrzeja Dudy; Premier RP, Beaty Szydło oraz do Ministra zdrowia, Konstantego Radziwiłła.
 
Likwidacja in vitro w Polsce
Celem akcji jest zwrócenie uwagi polityków i mediów na sytuację niepłodnych pacjentów. Obecnie skuteczność leczenia niepłodności metodą in vitro osiąga europejski poziom powyżej 31% na 1 transfer zarodka. Zgłoszona przez posła Jana Klawitera nowelizacja obowiązującej Ustawy o leczeniu niepłodności (więcej) – w tym ograniczenie liczby zapładnianych komórek do jednej oraz brak możliwości mrożenia zarodków- spowoduje, iż skuteczność in vitro spadnie do poziomu 3-5% i pozwoli zaledwie 1 z 20 leczących się par uzyskać upragnioną ciążę. Jednocześnie obniży się bezpieczeństwo leczenia i wzrosną jego koszty. Polityczne zmiany są przeprowadzane pod hasłem „Nie będziemy zakazywać in vitro”, które ma uspokoić opinię publiczną popierającą stosowanie tej metody. Eksperci – lekarze i pacjenci są jednak świadomi, że celem planowanej nowelizacji jest uczynienie metody in vitro tak mało skuteczną i nieopłacalną, aby ją wyeliminować z polskiego rynku medycznego.
Ponad 150 Pocztówek Nadziei w ciągu 12 godzin – Polacy chcą medycyny, nie ideologii
Odzew pacjentów jest ogromny. Ponad 150 Pocztówek Nadziei trafiło już do polityków i liczba ta sukcesywnie rośnie. W akcji biorą udział rodzice dzięki in vitro i adopcji, pary w trakcie starań o dziecko, ale także osoby, które nie doświadczyły niepłodności, lecz solidarnie chcą wyrazić swoja niezgodę na planowane zmiany w prawie.
Polska Galeria Pocztówek Nadziei
Zapraszamy do obejrzenia dotychczas wysłanych Pocztówek Nadziei i zapoznania się z krótkimi historiami ich nadawców na stronie dedykowanej polskiej odsłonie akcji:
oraz na naszym profilu na Facebooku:
Rodzina nie jest luksusem. Prawo do życia rodzinnego gwarantuje nam Konwencja Praw Człowieka. 

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Akcja „Pocztówki Nadziei” jest częścią Tygodnia Świadomości Niepłodności organizowanego przez Stowarzyszenie NASZ BOCIAN w dniach 06-12 czerwca 2016 roku. Akcji patronuje Fertility Europe – europejska organizacja zrzeszająca 24 organizacje pacjenckie walczące o interesy osób niepłodnych.

inf. prasowa

Chcemy Być Rodzicami

Jedyny magazyn poradnikowy dla starających się o dziecko. Starania naturalne, inseminacja, in vitro, adopcja.

Badania kliniczne w leczeniu niepłodności. Szansa na poprawę skuteczności inseminacji

Specjalista bada próbkę w laboratorium /Ilustracja do tekstu: Badanie kliniczne nad nowym lekiem do inseminacji
Fot.: Drew Hays /Unsplash.com

Problem niepłodności w Polsce to nie tylko problem medyczny, ale także społeczny. Zmaga się z nim już co piąta para. Dawniej pacjenci z niepłodnością musieli liczyć na naturalne metody i na siebie. Dziś, dzięki rozwojowi medycyny w tym obszarze, mają znacznie większe szanse na założenie własnej rodziny. Dzieje się tak również dzięki pracy tysięcy ludzi nad nowymi lekami i metodami leczenia chorób, a także dzięki badaniom klinicznym.

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Dlaczego prowadzi się badania kliniczne?

W ostatnich kilkudziesięciu latach medycyna zrobiła ogromny postęp. Opracowano wiele nowych leków i terapii, pozwalających na walkę z chorobami, które jeszcze kilkadziesiąt lub nawet kilka lat temu uważane były za nieuleczalne. By udowodnić, jak ogromny to postęp, warto podkreślić, że w ciągu ostatnich 20 lat naukowcy odkryli i opracowali ponad 300 nowych leków, szczepionek i produktów medycznych. Pozwalają one skuteczniej leczyć ponad 150 różnych chorób.

Jednym z takich przełomowych odkryć była szczepionka na polio, dzięki której choroba Heinego-Medina, która jeszcze kilkadziesiąt lat temu wiązała się z ogromnym ryzykiem śmierci, odchodzi w niepamięć. W 2002 roku Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) ogłosiła, że Europa wolna jest już od tej choroby, podobnie jak większość regionów świata. Nie byłoby to jednak możliwe bez prowadzenia badań klinicznych.

Czym zatem są badania kliniczne?

Badania kliniczne są to programy badań nad nowymi lekami czy terapiami, prowadzone z udziałem pacjentów. Ich celem jest określenie poziomu bezpieczeństwa i skuteczności leku. Bezpośrednio przyczyniają się one do postępu w medycynie.

Badania kliniczne prowadzone są w różnych dziedzinach medycyny, także w terapiach mających na celu leczenie niepłodności lub poprawienie skuteczności znanych zabiegów w terapiach stosowanych u niepłodnych par.

Warto podkreślić, że wszystkie badania kliniczne prowadzi się według ściśle określonych zasad, zarówno w kontekście uczestników badania, jak i formy, terminu prowadzenia czy stosowanych dawek leków. Wszystko to, by zapewnić maksymalne bezpieczeństwo uczestników badania. W tym celu badania muszą być prowadzone zgodnie z wytycznymi Good Clinical Practice (w skrócie GCP), czyli Dobrej Praktyki Klinicznej (DPK). Czuwają nad tym nie tylko same firmy farmaceutyczne czy kliniki prowadzące badania, ale także ograny rządowe zajmujące się rejestracją leków i prowadzeniem inspekcji.

CZYTAJ TEŻ: Bezpłatne leki dla kobiet w ciąży. Minister zdradził szczegóły prac nad programem „Mama+”

Jakie są korzyści z udziału w badaniach klinicznych?

Dobrze zaplanowane i dobrze przeprowadzone badania kliniczne są dla odpowiednio dobranych uczestników przede wszystkim ogromną możliwością. Możliwością zyskania dostępu do nowego leku lub nowych metod leczenia, zanim staną się one ogólnodostępne.

Podczas udziału w badaniu pacjent zyskuje także możliwość korzystania, zazwyczaj nieodpłatnie, ze specjalistycznej opieki medycznej, najwyższej klasy urządzeń medycznych i bardzo szczegółowego monitoringu własnego stanu zdrowia.

Dzięki skorzystaniu z nowej terapii pacjent może nie tylko zyskać szansę na poprawę własnego zdrowia czy – w przypadku leczenia niepłodności – szansę na założenie własnej rodziny, ale także poczucie, że pomógł innym pacjentom, innym parom, przyczyniając się do postępu w medycynie.

Zaproszenie do udziału w badaniu klinicznym w klinikach InviMed w Warszawie, Poznaniu i Wrocławiu

Badanie kliniczne nad nowym lekiem do inseminacji

W ostatnim czasie klinika InviMed ogłosiła kolejną rekrutację do badania nad nowym lekiem, potencjalnie zwiększającym skuteczność zabiegów inseminacji. InviMed jest jedyną kliniką w Polsce, która przeprowadzi to badanie.

Badanie zostało zatwierdzone przez Komisję Bioetyczną przy Okręgowej Izbie Lekarskiej w Warszawie oraz Urząd Rejestracji Produktów Leczniczych, Wyrobów Medycznych i Produktów Biobójczych.

ZOBACZ TAKŻE: 3 rzeczy, które musisz wiedzieć o domowej inseminacji

Kto może przystąpić do badania?

W przypadku każdego badania klinicznego zawsze szczegółowo określane są kryteria przystąpienia. W tym konkretnym badaniu, prowadzonym przez InviMed, do udziału w badaniu mogą przystąpić pary, które od co najmniej roku bezskutecznie próbują zajść w ciążę i które do tej pory nie wykonywały żadnych badań w kierunku niepłodności lub stwierdzono u nich niepłodność idiopatyczną. Istotny w tym przypadku jest także wiek kobiety – do badania przyjmowane będą pary, w których wiek partnerki mieści się w przedziale 20–38 lat.

Co zyskują pary przystępujące do tego badania?

„W ramach badań klinicznych oferuje się bezpłatną diagnostykę niepłodności obojga partnerów, w tym badanie dróg rodnych oraz drożności jajowodów Sono-HSG, a także analizę nasienia. Wszystkie badania oraz zabiegi niezbędne do wykonania zabiegu będą wykonane bezpłatnie. U kobiet, które spełnią wymagane kryteria, zostanie wykonana inseminacja wewnątrzmaciczna z wykorzystaniem nasienia partnera” – wyjaśnia dr n. med. Tomasz Rokicki, dyrektor medyczny klinik leczenia niepłodności InviMed.

Jak się zgłosić do programu badań klinicznych?

Aby uzyskać więcej informacji i umówić się na wizytę kwalifikacyjną, należy zadzwonić pod numer: 500 900 888 lub wysłać e-mail na adres: badania.kliniczne@invimed.pl.

POLECAMY TEŻ: Jak zostaliśmy rodzicami? Opowiadają: Kasia i Marcin, pacjenci kliniki InviMed

Chcemy Być Rodzicami

Jedyny magazyn poradnikowy dla starających się o dziecko. Starania naturalne, inseminacja, in vitro, adopcja.

Po męsku o płodności – InviMed zaprasza pary na warsztaty

Mężczyźni często nie zdają sobie sprawy jak bardzo styl życia wpływa na jakość nasienia. Ponadto, nie zawsze chcą i potrafią rozmawiać o płodności. Zdaniem ekspertów, co druga para w ogóle nie porusza tematów związanych z płodnością. Wiedza to podstawa świadomego starania się o dziecko, szczególnie w sytuacji, gdy coraz więcej Polaków zmaga się z problemem niepłodności.

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

W odpowiedzi na wyzwanie, jakim jest rozmowa o płodności, sieć klinik InviMed organizuje cykl bezpłatnych warsztatów dla par, gdzie w niewielkim i anonimowym gronie można porozmawiać z wysokiej klasy specjalistami – andrologami i embriologami – na temat płodności, badań nasienia czy o wpływie stylu życia i czynników zewnętrznych na męską płodność. 

Podczas warsztatów zwykle rozmawiamy o tym, jak wiele czynników wpływa na parametry nasienia. Przybliżamy samą procedurę badania nasienia, na czym polegają wykonywane testy dodatkowe, funkcjonalne plemników oraz jak należy interpretować wynik badania nasienia, co jest szczególnie istotne w erze „doktora Google” – zachęca do uczestnictwa w warsztatach, prowadzący spotkania, Sebastian Dąbrowski, embriolog. 

Niepłodność męska – warsztaty w Warszawie

Najbliższe spotkanie z cyklu „Męskie sprawy” obędzie się z okazji Dnia Ojca, 23 czerwca w klinice InviMed w Warszawie. Udział w spotkaniu jest bezpłatny. Uczestnicy warsztatów otrzymają vouchery na badania nasienia i zniżki na wizyty u androloga.Zapisy pod numerem 500 900 888.

POLECAMY: Inny Dzień Ojca

Chcemy Być Rodzicami

Jedyny magazyn poradnikowy dla starających się o dziecko. Starania naturalne, inseminacja, in vitro, adopcja.

„Nigdy nie będę taka jak ona…” – czy porównywanie się naprawdę ma sens? [PODCAST]

Od porównań – stety, lub nie – nie uciekniemy. Mogą być one dla nas niezwykle rozwijające, to fakt. Mogą być też jednak hamulcem, powodem do wstydu oraz dodatkowym impulsem do pędu za niedoścignionym i de facto nie istniejącym ideałem. Także w staraniach o dziecko.

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Co ty robisz sobie porównaniami? Czy jest ich dużo w twoim życiu? Co z nich czerpiesz, co ci zabierają?

Od dziecka uczeni jesteśmy oceniania siebie i innych, a to właśnie proces oceny nieraz stoi za porównywaniem się. Oceniając siebie często jesteśmy niestety nieobiektywny i nic w tym dziwnego. Warto jednak pamiętać przy tym, jak duży mamy wpływ na to, co z owych porównań wynosimy. Czy nas zbudują, czy może ściągną w dół? Jak też możemy radzić sobie z poczuciem własnej wartości w świecie, który co i rusz bombarduje nas zachętą do porównań?

Zastanówmy się wspólnie – posłuchaj PODCASTU

…bo chcę dać ci czas i przestrzeń na zastanowienie: jak to jest u mnie?

Zobacz też:

Obezwładniający wstyd vs. wdzięczność – jak stworzyć w sobie przestrzeń na dobre emocje? – PODCAST psychologiczny

„Uderz w samą siebie, ukarz się za niepłodność!” – jakże smutne rzeczy potrafimy robić same sobie

Świat pod linijkę – gdy perfekcjonizm zderza się z niepłodnością  – PODCAST psychologiczny

 

Katarzyna Miłkowska

Dziennikarka, absolwentka UW. Obecnie studentka V. roku psychologii klinicznej na Uniwersytecie SWPS oraz studentka studiów podyplomowych Gender Studies na UW.

Ciąża po raku piersi. Jak metody leczenia wpływają na płodność?

Lekarz z różową wstążka przypiętą do kitla /Ilustracja do tekstu: Ciąża po raku piersi: szanse, zagrożenia. Leczenie raka a płodność, metody zachowania płodności
Fot.: Fotolia.pl

W ostatnich dekadach medycyna poczyniła ogromne postępy – potrafimy już skutecznie leczyć wiele nowotworów, które jeszcze do niedawna oznaczały wyrok. Jednym z nich jest rak piersi. I choć w batalii z nim jesteśmy coraz skuteczniejsi, większość dostępnych terapii wciąż wiąże się z istotnym zagrożeniem dla przyszłej płodności. Z czego to wynika, czy można zastosować leczenie zachowawcze i jakie są dostępne metody prezerwacji płodności? Przeczytaj.

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Rak piersi każdego roku atakuje coraz więcej kobiet. Zgodnie z aktualnymi statystykami, blisko 20% z nich otrzymuje diagnozę jeszcze przed menopauzą. Tymczasem wiek, w którym Europejki decydują się na macierzyństwo, z roku na rok wzrasta. To oznacza, że wiele kobiet zapada na raka piersi jeszcze przed urodzeniem pierwszego dziecka. Poza troską o zdrowie muszą pomyśleć też o prezerwacji płodności.

Zgodnie z badaniami przeprowadzonymi wśród kobiet w wieku 33-36 lat, aż 72% pacjentek, które chorowały na nowotwór piersi, omówiło z lekarzem prowadzącym zagadnienia związane z płodnością. Obawy dotyczące utraty płodności wpłynęły na wybór metody leczenia aż u 29% respondentek.

ZOBACZ TEŻ: Dieta a menopauza. Co jeść, aby opóźnić ten proces?

Chemioterapia a płodność: gonadotoksyczne cytostatyki

Warto wiedzieć, że rak piersi jest jednym z nowotworów kobiecych, których leczenie najsilniej wiąże się z ryzykiem upośledzenia lub utraty płodności. Wynika to z wykorzystywania kilku metod terapii: chirurgii i radioterapii oraz leczenia systemowego: chemioterapii, hormonoterapii oraz immunoterapii.

U większości pacjentek po leczeniu operacyjnym raka piersi stosuje się chemioterapię uzupełniającą, która poprawia wskaźniki przeżycia. Tę formę dodatkowego leczenia zaleca się obecnie wszystkim pacjentkom przed 35. rokiem życia. Nie jest ona jednak obojętna dla płodności.

Cytostatyki stosowane powszechnie w chemioterapii (m.in. cyklofosfamid) działają niewybiórczo, niszcząc wszystkie szybko dzielące się komórki – także te zdrowe. Wskutek tego obumarciu ulegają również komórki nabłonkowe przewodu pokarmowego, szpiku kostnego skóry i włosa, a także komórki rozrodcze.

Jak wynika z badań, stosowanie cytostatyków wiąże się z uszkodzeniem struktury jajników, czego konsekwencją jest m.in. znaczne obniżenie rezerwy jajnikowej. Wykazano, że w standardowej terapii cyklofosfamidem, stosowanej przez 12-16 tygodni, jajniki „starzeją się” o ok. 10 lat.

Supresja jajników gosereliną: sposób na minimalizację ryzyka utraty płodności po chemii

Z wieloośroodkowego badania, z którego wnioski opublikowano w 2015 roku, wynika, że nadzieją na minimalizację ryzyka utraty płodności po leczeniu cytostatykami jest stosowanie gosereliny, obniżającej czynność gonad.

Okazało się, że panie przed 50. rokiem życia (i z negatywnym wynikiem badania w kierunku obecności receptorów: estrogenowego i progesteronowego), które otrzymywały chemioterapię uzupełnioną o goserelinę, miały ogólnie wyższe szanse na ciąże (21%) niż te, które otrzymywały wyłącznie standardową chemioterapię (11%). Dodatkowo rzadziej występowała u nich przedwczesna menopauza (20% w stosunku do 45% w grupie nieprzyjmujących gosereliny).

Na podstawie wyników tej analizy eksperci zdecydowanie zalecają stosowanie farmakologicznego zahamowania czynności jajników (tzw. supresji jajników) u chorych na raka piersi bez ekspresji receptorów hormonalnych. Metoda ta pozwala „uśpić” jajniki na czas chemioterapii, a tym samym – w pewnym stopniu ochronić ich czynność.

CZYTAJ RÓWNIEŻ: Chemioterapia zwiększa szanse na płodność? Zaskakujące wyniki badań

Hormonoterapia po raku piersi a płodność

Wpływ na płodność ma również hormonoterapia, zalecana młodym pacjentkom jako uzupełnienie standardowego leczenia raka piersi. Obniżenie płodności nie wynika jednak z samych środków, ale z czasu trwania hormonoterapii (5-10 lat) i wcześniejszego zmniejszenia rezerwy jajnikowej na skutek chemioterapii.

Długi czas leczenia hormonalnego sprawia, że wiele pacjentek, które poddają się temu leczeniu, może rozpocząć starania o dziecko dopiero w okresie znacząco obniżonej płodności.

Terapia celowana – złoty strzał w raka

Coraz głośniej mówi się, że przyszłość w leczeniu raka należy do nowoczesnej formy leczenia: terapii celowanej. Tym samym powoli spełnia się marzenie Paula Ehrlicha, pioniera chemioterapii, który przed ponad stu laty postawił sobie za cel znalezienie „magicznych kul” – skierowanych w samo ognisko choroby, a nieszkodliwych dla zdrowych komórek.

Mechanizm działania leków celowanych znacznie różni się od tego, który znamy z klasycznej chemioterapii. Podczas gdy tradycyjne leczenie cytostatykami działa na wszystkie komórki, terapia celowana wymierzona jest wyłącznie w zmutowane szlaki przewodnictwa wewnątrzkomórkowego. W leczeniu tego typu wykorzystuje się m.in. niskocząsteczkowe inhibitory kinaz i przeciwciała monoklonalne. Ich zadaniem jest przechwycenie sygnału pobudzającego komórki nowotworowe do wzrostu i podziału, a także doprowadzenie do ich apoptozy (czyli obumarcia).

Przykładem nowoczesnych leków, które wykorzystują to działanie w kuracji niektórych typów raka piersi (z nadekspresją receptora HER2), są trastuzumab i pertuzumab. Wprowadzenie ich do obrotu wyznaczyło nowy kierunek w badaniach onkologicznych. Do tej pory nie przeprowadzono jednak badań, które jednoznacznie określiłyby wpływ tych terapii na płodność.

Producent pertuzumabu informuje, że w analizach na zwierzętach (u dojrzałych płciowo samic małp makaków) nie zaobserwowano działań niepożądanych po ekspozycji na ten środek. Brakuje jednak analiz, które potwierdziłyby bezpieczeństwo stosowania leku u kobiet w wieku rozrodczym.

PRZECZYTAJ TAKŻE: Kisspeptyna: hormon seksu pomoże niepłodnym parom?

Radioterapia a zachowanie płodności

Radioterapia to dodatkowa metoda leczenia, którą stosuje się zawsze po operacji oszczędzającej inwazyjnego raka piersi, by zminimalizować ryzyko nawrotu. Obszar naświetlania obejmuje wówczas przeważnie tylko klatkę piersiową i nie wiąże się z ryzykiem uszkodzenia jajników. Jeśli jednak konieczne jest jego rozszerzenie na okolice narządu rodnego, w celu zmniejszenia ryzyka utraty płodności można zastosować chirurgiczne przemieszczenie jajników poza pole naświetlania. Po takim leczeniu szansę na ciążę daje wtedy procedura in vitro.

Rak piersi: jak zachować płodność?

Najlepszą strategię prezerwacji płodności u pacjentek z rakiem piersi stanowią nowoczesne techniki reprodukcyjne.

Chore mogą skorzystać z poniższych metod zachowania płodności:
  • zamrożenia i przechowania zarodków,
  • witryfikacji gamet, czyli zamrożenia i przechowania oocytów,
  • zamrożenia i przechowania tkanki jajnika.

Witryfikacja oocytów lub zarodków

Każda z tych metod wiąże się, niestety, z pewnymi ograniczeniami. Aby możliwe było zamrożenie (witryfikacja) oocytów lub zarodków u chorej na raka, należy przeprowadzić stymulację owulacji. Ta jednak – wywołując 10-krotne podwyższenie poziomu estrogenów – może nie pozostać bez wpływu na dalszy rozwój hormonozależnego raka piersi. Z tego powodu naukowcy z European Society of Medical Oncology (ESMO) rekomendują inną metodę stymulacji, w której wykorzystuje się tamoksyfen i letrozol, czyli leki stosowane w walce z rakiem.

Istnieje również możliwość pobrania oocytów bez stymulacji. Eksperci wskazują jednak, że  uzyskuje się wówczas tylko jedną komórkę jajową.

Z kolei pobranie i zamrożenie komórek jajowych przeprowadza się u pacjentek po 18. roku życia. Gdy takim zabiegiem zainteresowana jest osoba nieletnia (ale po 16. roku życia), wymagana jest dodatkowo zgoda jej opiekunów prawnych. Górną granicą wieku jest zaś 40. rok życia.

W przypadku chęci zamrożenia zarodków w celu zachowania płodności konieczne jest wykonanie zapłodnienia pozaustrojowego (in vitro). Ta forma prezerwacji płodności – zgodnie z obowiązującą ustawą o in vitro – dostępna jest wyłącznie dla pacjentek, które mają partnera.

Zamrożenie tkanki jajnika

Najbezpieczniejszym zabiegiem umożliwiającym zachowanie płodności u chorej na raka wydaje się pobranie i zamrożenie tkanki jajnika. Nie wymaga ono szczególnych przygotowań ani wcześniejszego przeprowadzenia stymulacji owulacji. Po zakończeniu terapii onkologicznej fragmenty przechowywanej tkanki jajnika można rozmrozić i przeszczepić pacjentce – w miejsce pozostawionych jajników lub w innej lokalizacji.

Zabieg pobrania i przechowania tkanki jajnikowej z powodzeniem wykonuje się za granicą. W Polsce oferowany jest w kilku ośrodkach, ale łączy się z pełną odpłatnością.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Dlaczego kobiety mrożą swoje jajeczka? Ciekawe badania na Uniwersytecie Yale

Ciąża po raku piersi: ile należy odczekać?

Eksperci zaznaczają, że nie ma jednoznacznych rekomendacji dotyczących długości okresu pomiędzy zakończeniem leczenia raka piersi a ciążą. Sytuacja każdej pacjentki jest nieco inna – dotyczy to zarówno jej wieku, jak i zastosowanej terapii.

Ponieważ jednak przez pierwsze dwa dwa lata od diagnozy ryzyko nawrotu choroby nowotworowej jest największe, zaleca się, by zaczekać ze staraniami nieco dłużej. Jest to też korzystne z uwagi na czas dojrzewania oocytów po zakończonym leczeniu (trwający ok. pół roku).

Ciąża po leczeniu raka piersi: jakie są szanse?

Choć ciąża po leczeniu raka nie jest niemożliwa, wykazano, że pacjentki te mają znacznie mniejszą szansę na posiadanie biologicznego potomstwa. Liczba ciąż u kobiet z tej grupy wynosi około 30% w porównaniu z liczbą ciąż w populacji ogólnej (uwzględniając przy tym wiek pacjentek).

Leczenie raka piersi a in vitro

Warto jednak wiedzieć, że – zgodnie z badaniami – ciąża u kobiet, które przeszły terapię raka piersi, nie zwiększa ryzyka nawrotu nowotworu.

Naukowcy wykazali, że ryzyko wznowienia hormonozależnego nowotworu piersi było w tej grupie chorych takie samo, jak w przypadku kobiet, które nie zdecydowały się na ciążę po zakończeniu leczenia onkologicznego. Wyniki te nie zmieniły się, gdy wzięto pod uwagę czas, jaki upłynął od rozpoznania raka piersi do zajścia w ciążę (powyżej dwóch lat i poniżej dwóch lat). Co więcej, odsetek przeżyć wzrastał u kobiet, które zrealizowały plany macierzyńskie po leczeniu raka piersi.

Istnieją również przekonujące dowody na to, że techniki wspomagania reprodukcji, takie jak in vitro, nie wpływają na ryzyko nawrotu choroby nowotworowej. W 2015 roku analizie poddano 198 pacjentek onkologicznych, z których 25 skorzystało z medycyny reprodukcji. W badaniu tym nie stwierdzono różnic pomiędzy odsetkiem nawrotów choroby ani liczby zgonów u pań, które skorzystały z in vitro po leczeniu raka piersi, i z grupy kontrolnej.

CZYTAJ TEŻ: Ciąża po 40-tce. Jakie mam szanse?

Ciąża po raku piersi: jakie jest ryzyko?

Z ciążą po raku piersi mogą wiązać się też inne zagrożenia. Specjaliści zauważyli zwiększony odsetek poronień u pacjentek leczonych z powodu raka piersi w porównaniu do populacji nieleczonej. Badania, które na to wskazują, nie są jednak liczne ani wystarczająco szczegółowe.

Zgodnie z analizami szwedzkich badaczy, w przypadku pań, które przeszły terapię raka piersi, nieznacznie wzrasta ryzyko wad wrodzonych u płodu, cesarskich cięć ze wskazań położniczych, przedwczesnych porodów oraz powicia dziecka o niskiej masie urodzeniowej. Spostrzeżeń tych nie potwierdzają badania duńskie. Naukowcy z obu krajów byli jednak zgodni w końcowych wnioskach: w większości przypadków losy dzieci kobiet, które zakończyły leczenie nowotworu piersi, były pomyślne.

To oznacza, że ciąża po raku piersi jest możliwa, a leczenie nie musi przekreślać planów macierzyńskich. Wskazane jest jednak szczególnie uważne monitorowanie ciąży.

Źródła: „Breast cancer in young women” w: „Oncology in Clinical Practice”, 2015, 11, s. 276–291, „Ciąża a rak piersi” w: „Ginekologia po dyplomie”, 2011, 5, s. 98-107, „Macierzyństwo po leczeniu raka piersi” w: „Ginekologia Polska”, 2015, 86, s. 72-76, webmd.com, zwrotnikraka.pl, termedia.pl, cyzl.eu, biotechnologia.pl, nowotwory.org, PAP

POLECAMY TAKŻE: Hormony płodności kontra rak piersi. Najnowsze badania

Natalia Łyczko

Absolwentka filologii polskiej na Uniwersytecie Warszawskim. Redaktorka i korektorka – z zawodu i pasji. Miłośniczka kawy, kotów i podróży.