Przejdź do treści

Pobranie męskich i żeńskich komórek rozrodczych przed zabiegiem in vitro. Na czym polega? – wyjaśnia embriolog

Fot. fotolia

Pobranie żeńskich i męskich komórek rozrodczych – jak wygląda krok po kroku – wyjaśnia dr n. biol. Piotr Sieczyński z Centrum Leczenie Niepłodności Kriobank. Z cyklu: Pracownia embriologiczna bez tajemnic.

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Pobranie męskich i żeńskich komórek rozrodczych

Pobranie męskich i żeńskich komórek rozrodczych, to drugi etap – po stymulacji jajników – do wykonania zabiegu in vitro.

Pobranie żeńskich komórek rozrodczych – punkcja jajników

Pobranie żeńskich komórek rozrodczych odbywa się na drodze punkcji jajników. Przeprowadzona stymulacja hormonalna po 34-42 godzinach od podania zastrzyku domięśniowego z hormonem gonadotropiny kosmówkowej beta-hCG kończy się owulacją. Zanim pęcherzyki Graafa samoistnie pękną, pobierane są komórki jajowe z jajnika. Zabieg ten wykonuje się za pomocą punkcji na fotelu ginekologicznym, w ciągu 15 minut, w krótkim znieczuleniu ogólnym (narkozie) i monitoringiem USG. Przez cały czas pacjentka znajduje się pod opieką lekarza anestezjologa. Z wnętrza pęcherzyków pobiera się płyn pęcherzykowy. W płynie tym embriolog wyszukuje cumulusów tzw. wzgórków jajonośnych czyli kompleksu „cumulus – komórka jajowa” (oocyte-cumulus complex – OCC) składającego się z komórki jajowej otoczonej komórkami ziarnistymi wieńca promienistego, których zadaniem jest odżywianie komórki jajowej. Pobrane i wyselekcjonowane komórki jajowe przenoszone są do inkubatora, gdzie pozostają do czasu zapłodnienia.

Czytaj też: Jak wygląda punkcja jajników

 

Oddanie nasienia przed zabiegiem in vitro

Po wykonanej punkcji jajników najczęściej mężczyzna oddaje świeże nasienie zawierające plemniki. W przypadku nasienia złej jakości lub zbyt małej objętości płynu nasiennego, istnieje możliwość jego gromadzenia przez dłuższy czas poprzez zamrożenie i założenie depozytu nasienia.

W przypadku braku plemników w nasieniu, istnieje jeszcze możliwość wykonania biopsji najądrza lub jądra u mężczyzny. W uzyskanym materiale embriolog wyszukuje żywe plemniki, które można wykorzystać do zapłodnienia na drodze mikroiniekcji do wnętrza komórki jajowej. Metody te, zwane w angielskich skrótach PESA ( Percutaneous Epididymal Sperm Aspiration) – biopsja cienkoigłowa plemników z najądrza, TESE (Testicular Sperm Extraction) – ekstrakcja plemników z jądra, M-TESE (Micro – Testicular Sperm Extraction) – pobranie fragmentów tkanki w otwartej biopsji jąder, kontrolowanej pod mikroskopem operacyjnym, pozwalają na ojcostwo w sytuacjach, w których jeszcze niedawno nie było to możliwe.

Dla pacjentów z całkowitym brakiem plemników istnieje możliwość skorzystania z nasienia dawcy. Nasienie jest w odpowiedni sposób przygotowywane do in vitro w celu uzyskania jak największej liczby prawidłowo ruchliwych plemników.

Od momentu kiedy pobrane komórki jajowe i plemniki znajdą się w laboratorium, rozwój powstającego z nich zarodka staje się przedmiotem nieustającej troski embriologa. Aby było to możliwe, komórki muszą znajdować się w środowisku zbliżonym do tych jakie panują we wnętrzu ludzkiego organizmu, czyli w temperaturze 37 ˚C, 5% zawartości CO2 i O2  oraz wilgotności powyżej 80%. Dzięki temu w pożywkach jest utrzymywane odpowiednie pH, dokładnie takie jak w organizmie kobiety.

Autor: dr n. biol. Piotr Sieczyński,  Centrum Leczenie Niepłodności Kriobank.

POLECAMY:

Niezwykłe badania nad ludzkim zarodkiem pod okiem polskiego naukowca

dr n. biol. Piotr Sieczyński

embriolog, diagnosta laboratoryjny w Klinice Kriobank w Białymstoku.

Wystartowała II edycja konkursu fotograficznego SEN DZIECKA

II edycja konkursu fotograficznego SEN DZIECKA

II edycja topowego konkursu fotograficznego Sen Dziecka organizowanego przez markę Samiboo właśnie wystartowała. Tym razem organizatorzy zebrali dla przyszłych zwycięzców jeszcze większą pulę nagród a owe imponujące trofea zgarną uczestnicy wybrani przez specjalnie zaproszone jury.

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Konkurs SEN DZIECKA polega na sfotografowaniu własnej interpretacji snu maluszka i przesłaniu zdjęcia wraz z wypełnionym formularzem online. Zdjęcia niekoniecznie muszą zawierać wizerunek dziecka, temat jest tak szeroki, że można użyć wielu symboli i trików by zdjęcie jeszcze bardziej przykuło uwagę jurorek. Warto zapamiętać, że jednym z warunków poprawnego zgłoszenia jest wstawienie zdjęcia na swój Instagram lub Facebook z odpowiednimi hasztagami. Wszystkie zasady dostępne są w regulaminie na www.konkurs-samiboo.com.

W poprzedniej edycji wzięło udział aż 600 osób! „ Byliśmy tak pozytywnie zaskoczeni  ilością zgłoszeń a po zakończeniu olbrzymim zainteresowaniem następną edycją, że postanowiliśmy rozpocząć drugą już po ponad 6-ciu miesiącach od zakończenia poprzedniej.”  mówi Sabina Pajdowska właścicielka Samiboo

Nadesłane prace będą oceniały jurorki w składzie m.in.: Paulina Sykut Jeżyna, Odeta Moro, Ewa Pacuła, Edyta Litwiniuk, Katarzyna Kowrygo. Obrady jury odbędą się po 22 stycznia 2018 zatem wszyscy zainteresowani będą mieli czas na przygotowanie kreatywnego zdjęcia ze swoją wizją konkursowej tematyki.

Zobacz także: Sen dla dwóch kresek

O co będą walczyć uczestnicy?

I miejsca w dwóch kategoriach SEN DZIECKA oraz SEN DZIECKA Z SAMIBOO

  • vouchery 500 złotych oraz śpiworki rosnące z dzieckiem od Samiboo
  • komoda lub łóżeczko Calmo ufundowana przez markę Pinio ( zależne od kategorii)
  • aparaty INSTAX Mini 9 oraz po 2 filmy ufundowane przez Fujifilm Polska
  • specjalne zestawy GLOV
  • sesje zdjęciowe dla maluszka od fotowyprawka.pl

Za zajęcie II i III miejsca przyznawane są także vouchery w wysokości 400 zł i 200 zł do wykorzystania w sklepie organizatora oraz specjalne zestawy od GLOV.

zgłoszenia można przesyłać do 22 stycznia 2018 roku do godz. 12:00,

www.konkurs-samiboo.com

partnerzy: PINIO, FUJIFILM POLSKA, GLOV, fotowyprawka.pl

media patroni: Chcemy być Rodzicami, Kochana Mama, Mama Club

materiał prasowy

Materiały prasowe to teksty przesyłane podmioty zewnętrzne do publikacji w różnych mediach, informują o wydarzeniach, osiągnięciach, bywają zaproszeniami na spotkania.

Dał jej życie dwa razy – najpierw adoptował, później oddał część wątroby. Czy można pokochać bardziej?

Każda droga do miłości jest inna. Także ta prowadząca do miłości rodzicielskiej. Peter McKay jest dziś dumnym adopcyjnym ojcem 4-latki, który połączył się ze swoim dzieckiem nie tylko emocjonalnie. Dwa lata temu oddał jej część wątroby i tym samym uratował życie. Czy można być bliżej swego dziecka?

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Można by rzec, że Peter uratował życie swojego dziecka dwa razy. Najpierw postanowił dać małej Darcy dom, poczucie bezpieczeństwa i miłość. Później pomógł ocalić także jej zdrowie, bowiem dziewczynka borykała się z chorobą zagrażającą bezpośrednio jej życiu. Postępująca rodzinna cholestaza wewnątrzwątrobowa typu 2 powoduje m.in. zastój żółci w organizmie. Dziś, dzięki przeszczepowi wątroby, czterolatka ma przed sobą przyszłość!

Więcej niż słowa

Ta niezwykle wzruszająca decyzja została uwieczniona na zdjęciu, które wykonano w szpitalu zaraz po operacji. Odbyła się ona w 2015 roku, gdy dziewczynka miała zaledwie dwa lata. Poruszony ojciec siedzący przy łóżku swojej pociechy to znakomite podsumowanie przeżyć, które stały za całą rodziną, bowiem przewlekła choroba zawsze wiąże się z cierpieniem. U małej Darcy objawiała się ona swędzeniem skóry i powodowała zmianę jej koloru na żółty: „Bycie świadkiem tego wszystkiego było bolesne. Złamało to nasze serce” – mówi ojciec i dodaje: „Chcieliśmy by nasze dziecko eksplorowało świat i ciężko było patrzeć jak jej piękna, żywa i towarzyska osobowość jest skrępowana przez te warunki” – jego słowa cytuje „Daily Mail”. Co ważne, lekarze rzeczywiście zapowiadali, że mała może potrzebować na pewnym etapie swojego życia przeszczepu. Gdy jednak jej stan zaczął się gwałtownie pogarszać, sprawy znacząco przyspieszyły.

Siła rodziny

Rodzice adopcyjni – Peter i jego partner Chris – nie czekali na dawcę. Sami poddali się odpowiednim badaniom i nie sposób nie ulec wrażeniu, że szczęśliwy los maczał w tym palce! Obaj mogli podarować córce zdrowie, bowiem testy wykazały zgodność zarówno z jednym, jak i drugim mężczyzną.Zmierzenie się z realną możliwością śmierci naszego dziecka było dewastujące i zamierzaliśmy zrobić absolutnie wszystko, by jej pomóc – mówi Peter. Podczas kilkugodzinnej operacji usunięto 15 proc. jego wątroby, którą to następnie przeszczepiono Darcy. Organ ten ma ogromną zdolność regeneracji, dzięki czemu stan obojga pacjentów jest już znakomity. Co więcej, miało to duże znaczenie także na poziomie emocjonalnym: „Posiadanie kawałka biologii, który łączy teraz Darcy i mnie, bardzo wiele dla mnie znaczy. Magia i nauka idą tu ramię w ramię” – podkreślił dumny tata.

Fot. Peter McKay i Darcy „Daily Mail”

Jest to niesamowite podsumowanie wielkiej miłości, która w tej rodzinie tylko rośnie w siłę. Peter i Chris adoptowali Darcy w 2013 roku. Miało to miejsce w trzy lata po ich ślubie, który odbył się w czerwcu 2010 roku. Panowie byli na sali porodowej, gdy ich córka przychodziła na świat, a wcześniej przez okres ciąży mieli stały kontakt z matką biologiczną dziewczynki. Ojcowie zauważyli, że z małą dzieje się coś niedobrego, gdy miała ona dwa miesiące.

Dziś, dzięki operacji, dziewczynka znakomicie się rozwija, a jej życie będzie prawdopodobnie wyglądało tak samo, jak jej zdrowych rówieśników. Na szczęście zdrowy jest też jej roczny brat Sebastian, który także został adoptowany przez Petera i Chrisa.

Jest to kolejna historia wzruszającej adopcji pokazująca, że pomimo ogromu trudności, można starać się budować szczęśliwą rodzinę. Opisywaliśmy na naszym portalu m.in. doświadczenia trzylatka o imieniu Michael. „Po 832 dniach pobytu w rodzinie zastępczej został adoptowany – jego reakcja jest bezcenna!” – pisaliśmy i pokazywaliśmy zdjęcia, które w sieci umieściła starsza siostra chłopca >>KLIK<<. Wzruszenie to chyba najczęściej pojawiająca się w tym kontekście emocja. Co jednak istotniejsze, wcale nie są to łatwe i zawsze szczęśliwe historie, ale czy to nie one nadają rzeczywistości prawdziwego sensu?

Źródło: „Daily Mail”

 

Zobacz też:

Przekroczone granice zagranicznych adopcji – myśleć, widzieć, czuć

10 gwiazd, które adoptowały – ich droga do rodzicielstwa

„Adopcja? Przykro mi, nie wygląda to tak jak na filmach” – mocne słowa, które zderzają wyobrażenie z rzeczywistością

 

Katarzyna Miłkowska

Dziennikarka, absolwentka UW. Obecnie studiuje psychologię kliniczną na Uniwersytecie SWPS oraz Gender Studies na UW.

Uzdrowisko, w którym będą leczyć niepłodność. Terapia oparta na „amerykańskiej metodzie”

leczenie niepłodności w Uzdrowisku Wieniec-Zdrój
fot. Pixabay

Klienci podwłocławskiego uzdrowiska oprócz standardowych usług niedługo będą mogli również korzystać z pomocy specjalistów w dziedzinie leczenia niepłodności.

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

W Uzdrowisku Wieniec-Zdrój pod Włocławkiem leczą się przede wszystkim pacjenci z chorobami układu nerwowego, dolnych dróg oddechowych, nadciśnieniem, czy chorobami ortopedyczno-urazowymi. Na terenie uzdrowiska są dwa szpitale, pięć sanatoriów, przychodnia, zakład przyrodoleczniczy z pijalnią wody, zakład pielęgnacyjno-opiekuńczy.

W ciągu dekady na terenie uzdrowiska nastąpiło wiele zmian. Powstał m.in. nowoczesny obiekt „Jutrzenka”, unowocześniono również bazę zabiegową i leczniczą.W pobliżu znajduje się też aquapark i rozlewnia wody mineralnej.

Zobacz także: Feng shui na płodność

Leczenie niepłodności w Uzdrowisku Wieniec-Zdrój

To jednak nie koniec zmian. Jak zdradza właściciel uzdrowiska Krzysztof Grządziel, obecnie trwają rozmowy z fachowcami, którzy mają zająć się leczeniem bezpłodności u kobiet (red. – właściciel uzdrowiska użył słowa „bezpłodność”, jednak zapewne chodzi o niepłodność).

Specjaliści mają leczyć pacjentki „naturalną metodą jednego z amerykańskich profesorów”. Grządziel zaznacza jednak, że nie będą to żadne innowacyjne działania. Kuracja będzie polegała na dobraniu specjalnej diety przystosowanej dla obojga partnerów.

Kiedy tego typu usługa mogłaby wejść w życie w podwłocławskim uzdrowisku? Na razie nie wiadomo. Krzysztof Grządziel tłumaczy to problemami z brakiem dobrych fachowców.

Tu kupisz najnowszy magazyn Chcemy Być Rodzicami

Źródło: wloclawek.naszemiasto.pl

Anna Wencławska

Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego. Dziennikarka, pasjonatka kultur i języków orientalnych.

Test, który pozwala na wczesne wykrycie raka jajnika. Wśród pomysłodawców Polacy

test do wczesnego wykrywania raka jajnika
fot. Pixabay

Rozpoznanie raka jajnika na wczesnym etapie zaawansowania jest już możliwe. Wszystko dzięki amerykańsko-polskiemu zespołowi naukowców, który opracował specjalny test diagnostyczny. Na czym polega?

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Test opracowali badacze z Dana-Farber Cancer Institute w Bostonie i polscy specjaliści z Uniwersytetu Medycznego w Łodzi. Wyniki ich pracy opublikowano w prestiżowym czasopiśmie eLife.

Test do wczesnego wykrywania raka jajnika

Badanie pozwala wykryć nowotwór bez względu na jego typ histologiczny, stopień zaawansowania i wiek pacjentki. Test opiera się na pomiarze ilości mikroRNA we krwi obwodowej. MikroRNA to grupa cząsteczek kwasu rybonukleinowego (RNA), które z komórek przedostają się do krwi. Badanie całego profilu mikroRNA (ok. tysiąca) we krwi jest bardzo kosztowne, z kolei testy oparte na kilku mikroRNA nie są wystarczające.

Naukowcy postanowili zatem wykorzystać najnowsze techniki ilościowego sekwencjonowania RNA, następnie użyli technik statystycznych w celu stworzenia prostego testu wykorzystującego siedem miRNA. Nie wiadomo do końca, jaką rolę odgrywają miRNA w raku jajnika, jednak mają z nim związek.

Zobacz także: „Rak jajnika jest śmiercionośnym nowotworem”. Możesz wykryć go wcześniej!

Pierwsze sukcesy

W badaniach z opracowaniem nowej metody wzięło udział prawie 500 kobiet z USA i Polski. Wyniki pokazały, że test ten wykazuje lepsze właściwości diagnostyczne niż popularnie stosowane białko CA125. Teraz zespół skupia się na drugiej fazie badań, która zakłada wykorzystanie i kalibrację testu do powtarzalnej diagnostyki pacjentek o wysokim ryzyku rozwoju raka jajnika.

Polską część zespołu badawczego tworzą dr hab. Wojciech Fendler i lek. Konrad Stawiski z Zakładu Biostatystyki i Medycyny Translacyjnej oraz dr Magdalena Kędzierska z Kliniki Chemioterapii Uniwersytetu Medycznego w Łodzi.

Objawy raka jajnika

Rak jajnika może się objawiać częstymi wzdęciami, bólami brzucha, utratą apetytu, czy zwiększeniem obwodu w pasie. Według danych Krajowego Rejestru Nowotworów, w roku 2014 aż 3700 Polek zachorowało na raka jajnika, a 2700 zmarło z jego powodu.

Jest to szósty pod względem częstości zachorowań nowotwór u kobiet oraz czwarta przyczyna ich śmierci z powodu nowotworów. Zazwyczaj tylko u 30 proc. kobiet choroba jest wykrywana we wczesnym stadium. U pozostałych 70 proc. pacjentek rak wykrywany jest już w zaawansowanej postaci.

Tu kupisz najnowszy magazyn Chcemy Być Rodzicami

Źródło: Nauka w Polsce

Anna Wencławska

Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego. Dziennikarka, pasjonatka kultur i języków orientalnych.